Archiwum dla kategorii ‘Waszym zdaniem

Inne mistrzostwa?

Inne mistrzostwa
Ruszają Mistrzostwa Świata 2010. Czas piłkarskiego święta, miliony kibiców przed telewizorami i tysiące na świeżo wybudowanych stadionach w Republice Południowej Afryki. Mistrzostwa zawsze budziły wielkie emocje, wyłaniały wielkie gwiazdy, a także dostarczał niejednokrotnie niespodzianek. Czy w tym roku takie będą? Zapewne tak, wskazują na to liczne kontuzje, których doznali piłkarze mający być największymi gwiazdorami tych mistrzostw. Urazy znanych już gwiazd mogą przyczynić się do wyłonienia nowych bohaterów, którzy po mistrzostwach przeniosą się do większych klubów. Na mistrzostwach zabraknie m. in. takich gwiazd, jak piłkarze Manchesteru United – Rio Ferdinand i będący w życiowej formie Louis Nani. Nie zobaczymy również Davida Beckhama (nad którym chyba najbardziej ubolewam), Didiera Drogby, Michaela Ballacka, Arjena Robena, Michaela Essiena czy Marcosa Senny.



Nowa siódemka

Nowa siódemka
Odejście w zeszłym roku niewątpliwie największej gwiazdy United ostatnich lat, a mianowicie Cristiano Ronaldo, dało mi wiele do myślenia. Najważniejszy numer w drużynie z Old Trafford pozostał bez obsady, bez konkretnego zawodnika, który jak przed laty George Best, poprzednik Ronaldo, Beckham, czy wcześniej znany z iście atomowego strzału Eric Cantona, swą grą czarowałby cały świat, chwytał za serca tysiące kibiców w koszulkach z Czerwonym Diabełkiem w herbie. Powyżsi piłkarze niejednokrotnie ratowali swą drużynę z opresji, nieraz wygrywali w pojedynkę ważne mecze, zdobywając zarówno piękne, jak i ważne bramki. Piłkarze którzy swą grą sprawiali, iż cała planeta Ziemia mówiła o wielkiej drużynie z Manchesteru, w końcu zawodnicy, dzięki których grze niejeden został przeciągnięty na czerwoną stronę Manchesteru. Ci sportowcy napełnili miłością do piłki nawet ludzi wcześniej omijających ją szerokim łukiem. Tacy właśnie zwykli bywać zawodnicy z numerem siedem na czerwonej koszulce.



Lech Poznań – a może teraz?

Lech Poznań - a może teraz?
Stało się! Po bardzo dramatycznej końcówce sezonu Lech Poznań został mistrzem Polski. Ekipa z Wielkopolski czekała 17 lat na to trofeum i w końcu się doczekała. Teraz przed piłkarzami „Kolejorza” zasłużone wakacje, a po nich to, na co czeka większość kibiców – Liga mistrzów.



„You’ll never win anything with kids”?

You'll never win anything with kids?
Ostatnio cały czas chodziło mi po głowie słynne powiedzonko Alana Hansena wypowiedziane przez niego w programie „Mecz dnia”. Nawiązywało on do ówczesnej sytuacji klubu z Old Trafford i brzmiało następująco: „You`ll never win anything with kids”, co w wolnym tłumaczeniu na język polski znaczy: „Z dziećmi niczego się nie wygra”.



Dlaczego Manchester United? Dlaczego właśnie oni?

Dlaczego United? Dlaczego właśnie oni? Przecież twój brat kibicuje Liverpoolowi! Takie oto zdania coraz częściej słyszę. Czasami zdarza mi się powiedzieć sakramentalne „bo tak”, choć ostatnimi czasy lubię opowiedzieć swoją historię z Diabłami.



Takie rzeczy mogą się zdarzyć tylko w Madrycie

Gazety i serwisy sportowe szumią na temat tego, że Real ma nowego trenera. Można by rzec, że to nie jest nic dziwnego, bo w tym klubie zmienia się trenerów bardzo często, ale tempo i charakter tej ostatniej przemiany mówi o nim bardzo wiele, jeśli nie wszystko.



Znienawidzeni przez Stretford End

Zyskać uwielbienie Stretford End jest bardzo ciężko, niełatwo jest także stać się znienawidzonym przez fanów United. Jednak jest kilku piłkarzy, którzy na Old Trafford witani są gwizdami i dezaprobatą.



Old Trafford okiem Grzegorza Sosnowskiego

Old Trafford okiem Grzegorza Sosnowskiego
W Dzień Kobiet, 8 marca, po raz pierwszy miałem okazję zobaczyć stadion Old Trafford przy Sir Matt Busby Way. Ćwierćfinał Pucharu Anglii, w którym przeciwnikiem United był zespół Portsmouth, zaczynał się o 12:45 czasu miejscowego. Przyjechaliśmy pod stadion około 11. z nikłą nadzieją na zakup biletów – niestety przez „www” nie udało się kupić biletu (problemy techniczne). Na temat zdobycia wejściówek nie będę się rozpisywał (udało się w ostatniej chwili). Po obejściu całego stadionu zajęliśmy miejsca na East Stand – sektor 233, rząd 22, miejsce 175 i 176. Około 12:00 zaczęła się rozgrzewka.



..