Człowiek większość wakacji spędza poza domem, ułomny dostęp do Internetu zapewnia mu przestarzała jak na dzisiejsze czasy komórka, ale w miarę możliwości śledzi wszelkie doniesienia związane z Manchesterem United. Od razu wie, że Czerwone Diabły zasilili De Gea, Young i Jones, z Old Trafford pożegnał się z korzyścią dla każdej ze stron Gabriel Obertan, a inne odkrycie Fergiego - Bebe - czarować będzie przez rok na tureckiej ziemi. Jednocześnie gryzie go, czy Tomek z Darronem znajdą odpowiednia dla siebie kluby oraz kwestia przyszłości Nasriego i Sneijdera. Wyłącznie bolesny transfer Browna i O'Shea ma szansę opisać na blogu. Zdumienie go ogarnia, gdy przybywszy do swojej mieściny, dowiaduje się, iż w międzyczasie podmieniono jeszcze jednego zawodnika.
Archiwum tagów: Javier Hernandez
Czy Chicharito się zająknie?
Czy po znakomitym pierwszym sezonie, który przekroczył oczekiwania wszystkich, nasz ulubiony Meksykanin może przenieść swoje sukcesy na następny rok w Premier League?
Mexico gano, czyli o Złotym Pucharze CONCACAF 2011 słów kilka
W nocy z soboty na niedzielę, w zasadzie już w niedzielny poranek, zakończyły się rozgrywki Złotego Pucharu CONCACAF, czyli inaczej Mistrzostwa Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów. Z pewnością do uszu większości fanów futbolu dotarło, że puchar ten wygrał Meksyk, królem strzelców turnieju został Javier Hernandez, wybrany także MVP. Pora jednak dokładniej podsumować zmagania o prymat na kontynencie i dowiedzieć się nieco więcej o północnoamerykańskiej piłce.
Meksyk w półfinale Złotego Pucharu Concacaf!
O godzinie 2:00 polskiego czasu, w nocy z soboty na niedzielę, 99% z Was na pewno smacznie śpi w swoich łóżkach. Tymczasem Meksyk i Gwatemala rozpoczynają bój o półfinał Złotego Pucharu Concacaf.
Ja mam 20 lat! Ty masz 20 lat! Przed nami siódme… piekło!
Mówią, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Ale czy ten sezon był do końca zwycięski? Przecież poza Mistrzostwem Anglii Czerwone Diabły walczyły o Puchar Ligi Mistrzów, czy też Puchar Anglii, których w końcowym rozrachunku nie udało się zdobyć? W chwili obecnej klub z Old Trafford jest w trakcie rewolucji kadrowej, w której wygasające ogniwa zastępowane są młodymi spoiwami. W Manchesterze nadchodzi nowa era… Era dwudziestolatków!
Adam cóż by poradził, gdyby Bóg w raju Ewy nie posadził
Javier, pobudka! Czas pożegnać się z Guadalajarą. Twój lot do Manchesteru już za pięć, cztery, trzy, dwa... Welcome to Old Trafford! Grosienienienieńku! Czas na podbój Europy, hello!
Transferowy geniusz Fergusona
A to potrzebujemy pomocnika, a to napastnika, a to skrzydłowego, a to znowu skarżymy się, że wredne amerykańskie dupki nie dają pieniędzy na transfery tak jak Arabowie z City. Ja powtarzam - jeśli by mieli dać, to by dali, ale Fergusonowi niepotrzebne są transfery na miarę City czy Chelsea. On jasno twierdzi, że obecnie rynek transferowy jest chory. I ma rację!
Sęp pola karnego?
W historii futbolu nieraz zdarzały się jednostki na swój sposób wybitne. Czy był to dar od Boga, ćwiczona zdolność czy po prostu dawka szczęścia - nie wiadomo. Póki bramki strzelane były jak na zawołanie, zamiast rozmyślań o tym, jak pozornie średnio utalentowany piłkarz walczy o tytuł króla strzelców, ludzie woleli pisać peany na ich cześć. Sępy pola karnego zawsze miały w sobie jakąś magię - rywale ich nienawidzili, wyzywając od farciarzy i drewien, kibice zawsze cenili ich zdolność szukania piłki i odnajdywania się w polu karnym. Kto ma rację?
Chico is the man and he scores goals from anywhere…
Dla meksykańskich kibiców jest bohaterem, w którym naród pokłada swoje futbolowe nadzieje. Jeszcze dwa lata temu ten 22-letni zawodnik był bliski zrezygnowania z piłkarskiej kariery na rzecz nauki. Ostatecznie jednak poszedł śladami ojca i dziadka, którzy zawodowo grali w piłkę nożną. Javier Hernandez, bo to o nim mowa, jest w kraju znany jako „Chicharito”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „Groszek”. Kilka źródeł podaje jakoby „Chicharito” miało oznaczać „Kotka”. W każdym razie Javier pseudonim odziedziczył po ojcu – Javierze „Chicharo” Hernandezie, który strzelił najwięcej bramek dla swojej reprezentacji na Mistrzostwach Świata w roku 1986.
Status gwiazdy
Piłka nożna to wspaniały sport, jednak nie do końca sprawiedliwy. Pisząc to nie mam na myśli błędnych decyzji sędziów czy różnic finansowych między klubami, a uprzywilejowanie niektórych zawodników, których popularnie nazywa się gwiazdami. Oczywiście zawodnicy ci ciężko pracowali na taki status, jednak czasem ich, że tak to nazwę, przywileje blokują innych. Chcę się skupić na jednym przykładzie, który dotyczy właśnie Manchesteru United, a dokładnie ich czołowego snajpera, o którym jeszcze nie tak dawno było głośno na całym świecie i to nie za sprawą piłkarskich umiejętności. Tak, Wayne Rooney - to jego biorę na tapetę. Jednak nie będę pisał o jego problemach osobistych czy o tej całej sytuacji, która zaistniała w związku z jego kontraktem.
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United