Wczoraj – 25 stycznia – minęła piętnasta rocznica pamiętnego meczu Manchesteru United przeciwko Crystal Palace, w którym Eric Cantona (słusznie czy niesłusznie) odesłany z boiska po czerwonej kartce, nie wytrzymał wyzwisk kierowanych pod jego adresem przez dwudziestoletniego fana CP i postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Cóż się zmieniło od tamtego czasu...? Zastanówmy się.
Archiwum roczne dla 2010
W złocie i w zieleni póki właściciel się nie zmieni!
Dusza United nigdy nie będzie towarem
Chodźmy więc dumnie pod zielono-złotym sztandarem
Nigdy nie włożymy naszej słynnej czerwieni
Póki Glazer nie odejdzie bądź nie pójdzie do ziemi
Więc wznieśmy w górę dawnych czasów ślad
I zjednoczmy się w nim jak w United od lat
Jesteśmy pewni że przyjdzie dzień
Gdy znów włożymy naszą czerwień!
Mamo, tato, mam pytanie… – czyli o dylematach kibica
Każdy miewa momenty, w których targają nim mieszane uczucia. Większość ludzi, znajdujących się w takiej sytuacji pyta o opinię rodziców bądź najbliższego przyjaciela. Niezmiernie trudno przecenić ich porady, sugestie, które, niezależnie od tego czy zgadzają się z naszymi przemyśleniami, czy też zgoła odwrotnie, zmuszają do refleksji, w pewien sposób ukierunkowują. Istnieją jednak problemy, wątpliwości, z którymi trzeba uporać się samemu. Przyczyna jest prosta, brzmi wręcz szyderczo, szczególnie, że stwierdzenia tego jakże często nadużywają dziewczyny, a mianowicie „Ty tego nie zrozumiesz”. I właśnie o dylematach kibica, których nie zrozumie mama, przyjaciel, dziewczyna i pies sąsiada - o ile nie są zapaleńcami - chciałem dziś napisać. Spróbuję przedstawić kilka – mam nadzieję ciekawych – sytuacji, w których moje serce pompuje krew w dwie strony.
Wideo z meczu Manchester United – Hull City
Dużo się działo w mijającym tygodniu. Gracze United polegli na Eastland 2:1 z City w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Ligi, a Arsenal wysunął się na prowadzenie w wyścigu o tytuł Premier League po wygranej nad Boltonem. To oznacza mniej więcej tyle, że „Red Devils” spadły na trzecią pozycję w tabeli. O ile różnice punktowe nie osiągnęły (jeszcze) zatrważających rozmiarów, o tyle na kolejne wpadki nie można sobie pozwolić, jeśli chce się mieć realne szanse na końcowy sukces. Należy brać się ostro do roboty i odnosić zwycięstwa. Najlepiej zacząć już od zaraz, czyli pokonania Hull City w 23 serii gier Premiership.
Źródłem grzechu jest (czerwony) diabeł
„Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie szczerze żałuję, postanawiam się poprawić etc.” Znana zapewne większości formułka ściśle związana z chrześcijańskim sakramentem pokuty nie rozpoczyna tego tekstu przypadkiem. Niejeden kaznodzieja, obserwując poczynania zawodników Manchesteru United, przekląłby szpetnie złapałby się za głowę z powodu licznych grzeszków piłkarzy z Old Trafford. O tym, że, jak przystało na Czerwonych Diabłów, nasi idole dopuszczają się wszystkich przewinień z listy 7 grzechów głównych zaraz się przekonacie.
Komu bije dzwon, czyli dlaczego Ferguson musi odejść
Powodów, dla których dobiegający 62-go roku życia Ernest Hemingway wsadził sobie 2 lipca 1961 roku do ust dubeltówkę, po czym nacisnął spust jest wiele. Biografowie pisarza powołują się na chorobę maniakalno-depresyjną, krwawe wspomnienia wojenne prześladujące go nieprzerwanie w snach czy pogłębiający się alkoholizm. Dla mnie jednak powody jego samobójstwa wydają się oczywiste – mężczyzna o niezłomnym charakterze, który w życiu prywatnym, jak i zawodowym osiągnął niemal wszystko sam zdecydował o swoim losie. Brał udział w obu wojnach światowych (jako pracownik Czerwonego Krzyża oraz korespondent wojenny) oraz uczestniczył w wojnie hiszpańskiej wspierając republikanów, został ciężko ranny ratując życie innego żołnierza, wypływał na samotne rejsy patrolowe w poszukiwaniu niemieckich łodzi podwodnych, organizował obławy na hitlerowskich agentów w Hawanie, był korespondentem podczas lądowania aliantów Normandii, na ochotnika wszedł w skład załogi bombowca mającego przeprowadzić atak na niemieckie wyrzutnie V1, jako dywersant przeprowadzał akcje sabotażowe na terenie Francji, w roli dziennikarza zwiedził niemal cały świat (przeżył dwie katastrofy lotnicze) , podbijając przy tym niezliczoną ilość kobiecych serc (był trzykrotnie żonaty) oraz zyskując pisarską sławę . Czy można od życia wymagać więcej?
Football, it’s our religion!
Kilka miesięcy temu przytłoczony brakiem obiektywnie konstruktywnych zajęć, siedziałem w swoim pokoju bezmyślnie rozmyślając i przyszło mi do głowy, że piłka nożna stała się moją religią. Zafascynowało mnie moje odkrycie, tym bardziej, że po chwili namysłu uświadomiłem sobie, że to prawda. I doznałem wizji, w której staję się duchowym przywódcą wyznawców mojego postrzegania footballu, który porusza masy i jednoczy ludzi z całego świata. Moment mego objawienia miał mi przynieść chwałę i pieniądze na wieki, oraz sprawić, że głos kibiców miałby większe znaczenie niż słowa papieża czy prezydenta Stanów Zjednoczonych. Nic takiego się jednak nie stało. Tym bardziej, iż okazuje się, że pomysł przyrównania piłki nożnej do religii nie jest wcale taki odkrywczy i temat ten był już nawet na Redlogu przybliżony.
Wideo z meczu Manchester City – Manchester United
Dzisiejszego wieczoru o godzinie 21:00 czasu polskiego zostanie rozegrany pierwszy półfinał Carling Cup. Mimo, że rozgrywki te są traktowane przez wielu jako czwarte w hierarchii ważności trofeum to nikt nie zamierza odpuszczać z kilku względów. Stawką dzisiejszego spotkania, oprócz zaliczki przed spotkaniem rewanżowym będzie walka o prestiż, gdyż naprzeciwko siebie po raz 153 w historii staną odwieczni rywale zza miedzy: City i United.
Kilka słów o Berbatovie – ciąg dalszy
Jeszcze przed świętami na Redlogu pojawił się tekst pt. "I na co Ci to było? – Kilka słów o Berbatovie". Mój redakcyjny kolega, Krzysiek, stwierdził, że czeka na mój komentarz w sprawie formy Berbatova. Czekał stosunkowo długo, ale było to jedynie związane z brakiem czasu, za co go serdecznie w tym miejscu pragnę przeprosić. W każdym razie - swój komentarz i zgoła odmienne zdanie odnośnie Bułgara pragnę opublikować właśnie dziś. Zachęcam do lektury!
Najwięksi zwycięzcy 2009 roku
Rok 2009 za nami. Te 365 dni zapewniło nam wiele piłkarskich emocji. W pierwszym półroczu byliśmy świadkami m. in. zaciętej walki w Premier League i ciekawej rywalizacji w Lidze Mistrzów. Następnie spektakularne okno transferowe i upadek mitu "Big Four". Kto był na ustach wszystkich, kto zasłużył na największe pochwały i kto wygrał najważniejsze trofea? Oto najwięksi zwycięzcy roku 2009!
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United