Posty zatagowane jako ‘Gabriel Heinze’

Real Madryt męczy mnie.

Real Madryt męczy mnie.
Kilka dni temu na swoim internetowym blogu Rafał Stec opublikował tekst pt. “Tylko Real podbiera cudze megagwiazdy”. Dziennikarz “Gazety Wyborczej” wykazuje w nim, iż – co wywnioskować idzie z samego tytułu – żaden inny europejski klub z elity nie próbuje podkupywać od innych potęg ich największych gwiazd. Wywód jest prosty i klarowny, i nie ma możliwości się z nim nie zgodzić, lecz mnie osobiście zastanawia fakt, że dopiero teraz ktoś to wszystko zauważył i o tym napisał. Sam, jako kibic Manchesteru United, byłem tego świadom od dawna, wszak często to zawodnicy z Old Trafford stawali się transferowymi celami włodarzy klubu ze stolicy Hiszpanii.
(więcej…)



Znienawidzeni przez Stretford End

Stretford  End
Zyskać uwielbienie Stretford End jest bardzo ciężko, niełatwo jest także stać się znienawidzonym przez fanów United. Jednak jest kilku piłkarzy, którzy na Old Trafford witani są gwizdami i dezaprobatą.
(więcej…)



O trzech takich… co opuścili United

Jak wszyscy wiemy, w letnim okienku transferowym opuściło nas kilku zawodników. Tim Howard podpisał kontrakt z Evertonem, Kieran Richardson został „schwytany” przez Roy’a Keane’a i gra dla Sunderlandu, Ole Gunnar Solskjaer zakończył karierę, Gabriel Heinze przeszedł do Realu Madryt, Giuseppe Rossi występuje teraz na Estadio El Madrigal, reprezentując barwy „Żółtej Łodzi Podwodnej”, a Alan Smith został „Sroką” z Newcastle. Chyba najbardziej zabolało nas odejście tej ostatniej czwórki. Jestem przekonany, że wszystkich bardzo zasmuciła rezygnacja Solskjaera. Lecz jego decyzja była do przewidzenia. Ciągle borykaał się z kontuzjami, do tego nie był już „nastolatkiem”. Fakt ten „osładza” to, że Norweg zostanie Old Trafford, ale w innej roli – jako trener. Dzisiaj nie zajmiemy się jednak tym słynnym napastnikiem. Przypomnimy sobie klubową historię trzech piłkarzy, którzy przestali już być „Czerwonymi Diabłami”. Sprawdzimy jak sobie radzą, w nowych klubach. Ta trójca, o której piszę, to Heinze, Smith i Rossi.
(więcej…)



Obwiniajmy Fergiego…

Sir Alex Ferguson - Obwiniajmy Fergiego
Sir Alex Ferguson często naraża się fanom sprzedając wielu wspaniałych piłkarzy. Jednak mimo to, udaje mu się przekonać ludzi, że się mylą. Mówię tutaj o takich wydarzeniach jak: zajęcie pierwszego miejsca w lidze po sprzedaży Ruuda, kupieniu Cristiano Ronaldo, który miał zastąpić Davida Beckhama czy chociażby wygranie The Double, gdy sprzedał Hughesa, Kanchelskisa i Ince’a. Jednak jaka była przyczyna tych wszystkich sprzedaży? Czy chodzi o humorki Szkota czy o coś więcej? Właśnie to postaram się Wam przybliżyć w tym felietonie…
(więcej…)



Piłkarz też człowiek. Zarobić na chleb musi.

Thierry Henry - Piłkarz też człowiek. Na chleb zarobić musi.
Zacznę trywialnie – świat się zmienia. Ten sportowy także, a co za tym idzie piłka nożna również. Kilka dni temu, w Gazecie Sport, ukazał się artykuł Rafała Steca, mówiący o różnicach w zarobkach piłkarzy w poszczególnych krajach oraz ewentualnych motywacjach transferów tym spowodowanych. Rozgorzała na ten temat spora dyskusja, a biorąc pod uwagę, że okienko transferowe w pełni, to momentami była wręcz gorąca. Tym bardziej, że byliśmy świadkami tak spektakularnych transferów jak te Henry’ego, Torresa, Ribery’ego, czy całe to zamieszanie wokół Heinze lub Kaki.
(więcej…)



Manchester United – sezon 2006/2007 (cz. 1 – defensywa)

Gabriel Heinze i Gary Neville
Sezon 2006/2007 przeszedł już do historii, a następny rozpocznie się już wkrótce. W ciągu tych dwóch miesięcy ochłonęliśmy już po ostatnich nerwowych kolejkach angielskiej Premiership, dlatego teraz jest chyba najodpowiedniejsza chwila, aby obiektywnym okiem podsumować pracę naszej defensywy.
(więcej…)



Heinze: Odejść czy nie odejść – oto jest pytanie…

Manchester United - czarne owce?
Ostatnimi czasy jesteśmy bezustannie atakowani spekulacjami transferowymi. Szczerze mówiąc zbytnio się nimi nie przejmuję, gdyż 85% z nich to plotki stworzone w gabinecie jakiegoś dziennikarza sportowego, któremu skończyły się tematy, bądź redaktor naczelny czeka na coś wstrząsającego. Muszę jednak przyznać, że jedna ploteczka wstrząsnęła mną i to bardzo mocno.
(więcej…)



Copa America z Europą w tle

Copa America 2007
W nocy z 15 na 16 lipca 2007 roku na wenezuelskim Maracaibo odbył się finał Copa America. Trwający od końca czerwca turniej przyniósł wiele emocji dla kibiców piłki nożnej. Chociaż mecze można było oglądać tylko na wybranych prywatnych stacjach (w tym na najpopularniejszej z nich w Polsce – Sportklubie), to można powiedzieć, że coraz więcej kibiców wykazuje zainteresowanie piłką obu Ameryk. I słusznie, bo to piękne wydanie tego sportu, które nie polega tylko na czystej strategii i bronieniu się, ale przede wszystkim na tworzeniu widowiska, spektaklu w wypełnionym po brzegi teatrze.
(więcej…)



Długa ława to podstawa – Fergie dobrze skład nastawia

Rooney Ferguson karykatura
Za ponad 10 miesięcy, a dokładniej 21 maja 2008 roku Łużniki – taki tam moskiewski stadion, tylko 84 tysięcy miejsc – gościć będzie dwie najlepsze drużyny Europy nadchodzącego sezonu. Będą one walczyć o końcowy triumf w Lidze Mistrzów. Wielu ekspertów znów zaczyna upatrywać wśród głównych faworytów Manchester United, aktualnego mistrza Anglii. Chyba wszyscy z nas chcieliby zobaczyć tego dnia wybiegającą na murawę jedenastkę „Czerwonych Diabłów”. Rywal już mniej ważny, choć londyńskiej Chelsea mogą się te rosyjskie klimaty podobać.
(więcej…)



..