Nie przegap
Strona główna / United to MY! (strona 2)

Archiwum kategorii: United to MY!

Kibice Manchesteru United opowiadają jak zaczęli kochać Czerwone Diabły. Przyślij swój tekst!

Love United, don’t mind Glazer

Green & Gold till Glazers die or fold… Wygląda na to, że żaden z amerykańskich burżujów nie zamierza pożegnać się rychło z życiem, ani tym bardziej z Manchesterem United. Mimo to o akcjach LUHG tudzież G&G słyszy się coraz mniej. ...

Czytaj dalej »

W wakacje United (znów) jest wszędzie!

W wakacja United (znów) jest wszędzie! Jedni właśnie skończyli ze szkołą na wiele tygodni, drudzy od jakiegoś miesiąca cieszą się wolnością, inni wakacji sensu stricte nie posiadają, ale i dla nich lato prawdopodobnie jest wyjątkowo miłą porą roku. W związku z sezonem ogórkowo-transferowym Redlog.pl ma dla wszystkich czytelników propozycję nie do odrzucenia.

Czytaj dalej »

Manchester United – moja historia

Manchester United - moja historia Na Redlogu jestem nowy, więc wypada napisać o sobie kilka słów. Nazywam się Gabriel, mam 20 lat, studiuję i mieszkam w Lublinie. Pochodzę z rodziny, w której piłka nożna obecna jest od dawna. Tata aż do matury grał w klubiku z rodzinnego miasta – Czarnych Jasło. Brat Miłosz (16 lat) od podstawówki kopie futbolówkę w zespołach juniorskich Wieniawy Lublin. Kolejny jest Radek (14), w przeszłości bramkarz klubu Widok Lublin oraz najmłodszy – Karolek (9), aktualnie błyskotliwy napastnik BKS-u Lublin. Nawet siostra Emilka (12) grywa w szkolnej reprezentacji. Wstyd się przyznać, ale jako jedyny z rodzinki nie mam za sobą choćby namiastki piłkarskiej kariery. Mogę się pochwalić zaledwie wygraniem osiedlowego turnieju halowego. Być może wynika to z faktu, że futbolem zainteresowałem się stosunkowo późno. Jako kajtka kopana obchodziła mnie tyle, co Was wyniki spotkań trzeciej ligi chińskiej.

Czytaj dalej »

Tomasz Kuszczak: Byłem kibicem United od najmłodszych lat

Tomasz Kuszczak: Byłem kibicem United od najmłodszych lat W zeszłym tygodniu we Wrocławiu odbyło się spotkanie z Tomkiem Kuszczakiem i najprawdopodobniej Ciebie tam nie było. Najprawdopodobniej żałuj. Właściwie wszystko, co najważniejsze zostało już napisane i dla dopełnienia formalności wystarczyłoby jedynie podać odrobinę bezpłciowych informacji, ale, z myślą o tych z Was, którzy mają masochistyczne skłonności, postaram się być odrobinę bardziej szczegółowy.

Czytaj dalej »

Dogonić marzenia

Dogonić marzenia Tą wycieczkę planowałyśmy od bardzo dawna. Wreszcie przyszedł czas na to, by nasze marzenia się spełniły. Razem z siostrą bliźniaczką i dwiema przyjaciółkami, które są takimi samymi fanatyczkami futbolu jak ja, zdecydowałyśmy się, że po maturze wyruszymy na podbój Anglii. Nie był to jednak typowy wyjazd. Większość ludzi jeździ za granicę, aby pozwiedzać słynne zabytki. My wybrałyśmy się do Wielkiej Brytanii tylko i wyłącznie po to, by na własne oczy przekonać się, jak bardzo zapierające dech w piersiach są tamtejsze stadiony.

Czytaj dalej »

Spotkania kibiców na finał Ligi Mistrzów 2010/2011!

Spotkania kibiców na finał Ligi Mistrzów 2010/2011! Dwa lata temu na Redlogu pojawił bardzo podobny tekst. Już w sobotę najważniejszy mecz sezonu. Spotkanie, na które czeka cały piłkarski świat - finał europejskiej Ligi Mistrzów UEFA. Nie trzeba chyba mówić co to oznacza dla nas - fanów Manchesteru United. Dlatego już teraz informujemy gdzie można wspólnie z innymi kibicami United obejrzeć pojedynek Czerwonych Diabłów.

Czytaj dalej »

Dlaczego kibicujemy Manchesterowi United?

Dlaczego kibicujemy Manchesterowi United? Kiedy Ole Gunnar Solskjaer strzelił gola Bayernowi Monachium, prawdopodobnie pokochaliśmy go tak bardzo, jak tylko można drugiego mężczyznę pokochać (nie będąc gejem). To właśnie Solskjaer podarował nam ten magiczny moment, tę chwilę, którą wielu z nas będzie pamiętało do końca życia.

Czytaj dalej »

Żyjąc marzeniami

Żyjąc marzeniami Jest rok 2015, a ja drugi raz z rzędu wygrywam finał Ligi Mistrzów wraz z Manchesterem United i jestem zawodnikiem meczu. Podchodzi do mnie Sir Alex Ferguson i ściskając mnie w ramionach mówiąc, że byłem dziś wspaniały. W drodze na trybuny, by odebrać puchar, ludzie chwytają mnie za dłonie, podając klubowe szaliki i poklepując po ramieniu. Czuję się wspaniale, lecz będąc już na górze i wyciągając ręce po trofeum, cały świat zaczyna tracić kolory i powoli się rozmywa, a ja po raz kolejny leżę łóżku.

Czytaj dalej »
Przewiń na górę strony