Upalny? Słoneczny? E... Środę? Nie! Dzisiaj jest wyjątkowy dzień, a mianowicie Dzień Dziecka! Z tej okazji mam dla Was porcję zdjęć pociech naszych Diabłów.
Archiwum kategorii: Offtopic
O manipulacjach w mediach słów kilka
Manipulacja dziennikarska. Czym jest? Można by chyba o tym książkę napisać. I pewnie napisano, i to nie jedną. Przez manipulację definicja rozumie oszukanie grupy ludzi, by skłonić ich do działania sprzecznego z ich dobrem.
Od stu do stu
„Transfery”. Słowo to u większości kibiców wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony wiąże się z przyjściem do ukochanej drużyny nowego super-snajpera. Z drugiej ze smutkiem, ponieważ oznacza, że będzie musiał odejść z dotychczasowego klubu. W dobie wielomilionowych transferów większość sum, za które sprzedawani są piłkarze, nie robi na nas dużego wrażenia. Przy obecnym progresie, bariera 100 milionów funtów powinna pęknąć już za kilka lat… Ale czy zastanawiał się ktoś z Was, ile kosztował pierwszy transfer w historii futbolu?
Pudełko
Manchester, maj roku 1991. Sześcioletni Steve Hall, wiecznie uśmiechnięty malec, odstawił do zlewu mały talerz po dopiero co skończonym przez siebie śniadaniu. Nie czekając ani chwili, pobiegł do swojego pokoju. Stamtąd zabrał szybko czarną torbę, w której znajdował się jego piłkarski strój – koszulka, spodenki, korki...
United’s WAGs, czyli lepsze połowy Czerwonych Diabłów
Mecze, treningi, ciągłe wyjazdy, zgrupowania, kontakty z mediami, a co się z tym wiąże - duży wysiłek fizyczny, psychiczny, zmęczenie... Życie piłkarza nie jest łatwe. Zapewne niełatwe jest również życie żony, narzeczonej czy dziewczyny profesjonalnego zawodnika, która na co dzień musi zadbać o swojego faceta, gdy ten wróci do domu po ciężkim treningu albo niekiedy przegranym meczu. Kilka lat temu angielska prasa bulwarowa stworzyła akronim WAGs, czyli "Wives and girlfriends" [pol. Żony i dziewczyny] piłkarzy.
Przerwa na reklamę
Czy oglądanie reklamy może człowiekowi sprawiać przyjemność? Odpowiedź na to pytanie jest prosta. Może. Ale niestety świat różowy nie jest i większość telewizyjnych przerywników to jedno wielkie nieporozumienie. Bywają jednak perełki. Lśniące, wspaniałe, porażające swoim blaskiem. I nie wiem jak wy do tego podchodzicie, ale jest kilka reklam które oglądam z niesamowitą przyjemnością. Dlatego postanowiłem wam przedstawić mój całkowicie subiektywny ranking reklam. A ponieważ trzeba pozostać w temacie, to każda z nich będzie dotyczyła zabawnych panów z Old Trafford. Na końcu przyznam również specjalnie wyróżnienie, ale niech przynajmniej to pozostanie tajemnicą.
The Damned United
Nie dalej jak kilka dni temu miałem niebywałą przyjemność oglądać bardzo ciekawy film. "The Damned United" to dzieło reżysera Toma Hoopera i scenarzysty Petera Morgana. Film ten łączy w sobie elementy komedii, dramatu, biografii, a przy tym porusza tematykę angielskiego futbolu, a konkretniej Briana Clougha, który jest uważany za jednego z najwybitniejszych angielskich trenerów. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu z przyjemnością zasięgniecie po "The Damned United"!
Czy warto?
Dziś wstęp jest niepotrzebny. Mamy do Ciebie wiadomość, której mamy nadzieję, że nie zlekceważysz. "Czy warto komentować na Redlogu?" - brzmi pytanie. A odpowiedź?
Let’s play: Football Manager 2011
Pierwszą grą wziętą pod nóż w cyklu „Let's play!” jest nowa odsłona Football Managera. Żadnych rewolucyjnych zmian w niej nie uświadczymy, dlatego „FM-owi weterani” doskonale wiedzą, z czym mają do czynienia. Jednak ci, którzy jeszcze nigdy nie grali, powinni wiedzieć, czym dzieło Sports Interactive jest. W owym produkcie mamy okazję wcielić się w menedżera i poprowadzić jedną z ogromu możliwych drużyn. Podejmujemy decyzje w każdym istotnym aspekcie klubowym, takim jak taktyka, wybór składu, zatrudnienie scoutów, trenerów, rozmowy z piłkarzami oraz transfery. Wszystko to jest niezwykle realistyczne, dlatego nie bez powodu Football Manager jest liderem w swoim gatunku.
Giętki język kibica
Czas spojrzeć prawdzie w oczy: kibice piłkarscy nie są uważani za zbyt bystrą część społeczeństwa. Burdy na stadionach, ustawki, demolki. Fakt. Stadiony piłki nożnej nie należą do najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Fakt. Nienaganna polszczyzna? Bez k**** służącego jako przecinek? Rzadkość. Houston mamy problem. Ale czy naprawdę jest tak źle? Przecież premier prawie 40-milionowego kraju w centrum Europy jest zapalonym kibicem, a na najważniejsze mecze LM czy MŚ przyjeżdżają koronowane głowy z całego globu. Może wiec sytuacja nie jest taka beznadziejna?
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United