Dimitar Berbatow od dobrych kilku meczów regularnie zasiada na ławce rezerwowych. O ile w poprzednich sezonach taka sytuacja nie dziwiłaby aż tak bardzo, o tyle w tym jest ona wielce zastanawiająca. Otóż czy w normalnej sytuacji jakikolwiek trener posadziłby na ławce swojego najlepszego strzelca? Co więcej, najlepszego strzelca w lidze?
Archiwum roczne dla 2011
Kilka wniosków po meczu z Olympique Marsylia
Po przyjemnym, sobotnim meczu z Arsenalem, przyszła pora na rozgrywki Ligi Mistrzów. Rewanż z francuskim zespołem wydawał się jeszcze łatwiejszym zadaniem dla Manchesteru, niż wyeliminowanie londyńczyków z Pucharu Anglii.
Wideo z meczu Manchester United – Olympique Marsylia
Dzisiejszego wieczoru, ponownie oczy wszystkich kibiców Manchesteru United zostaną zwrócone ku Old Trafford. Po sobotnim zwycięstwie nad drużyną Arsenalu, którego bramkarza pokonali kolejno: Fabio Da Silva i Wayne Rooney, czas na rewanżowy mecz z drużyną Olympique Marsylia. Pierwsze spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co stawia ekipę z Stade Vélodrome w zdecydowanie korzystniejszej sytuacji. Zespół z Marsylii potrzebuje zaledwie bramkowego remisu do awansu. Nikt jednak nie ma wątpliwości, iż drużyna Czerwonych Diabłów, która musi ten mecz wygrać, jest w stanie pokonać na własnym terenie zespół przyjezdnych z Francji. Kto zostanie kolejnym ćwierćfinalistą Ligi Mistrzów sezonu 2010/2011? Dowiesz się oglądając ten mecz razem z nami!
Analizy wtorkowych rewanżów w Lidze Mistrzów
Dziś wieczorem poznamy dwóch kolejnych ćwierćfinalistów piłkarskiej Ligi Mistrzów. W Monachium Bayern podejmie mediolański Inter, natomiast na Old Trafford Czerwone Diabły mają nadzieję zgotować piekło przeciwnikom z Olympique Marsylia. Czego możemy się spodziewać w obu spotkaniach? Jakie ciekawe informacje płyną z rozegranych już meczów? Odpowiedzi na to pytanie szukają analitycy z firmy Castrol.
Derby raz jeszcze!
Dobra wiadomość dla spragnionych emocji czysto sportowych, jak i okołopiłkarskich, a także skrytych wielbicieli Carlosa Teveza. Splot dzisiejszych wydarzeń sprawił, iż po śmietance angielskiego futbolu w postaci ekip Arsenalu i Liverpoolu oraz nieco mniej mocarnych drużyn Crawley Town i Southamptonu, na naszej drodze do zdobycia Pucharu Anglii stanął Manchester City. Sąsiedzi zza miedzy właśnie skromnie pokonali drugoligowe Reading, co dało im awans do półfinału tych prestiżowych rozgrywek. Co taki obrót spraw oznacza dla kibica United?
Edwin, nie odchodź! Da Silvy na skrzydła!
Pewnych rzeczy się spodziewałem, pewne zdarzenia przepowiedziałem. Mimo to, zwycięski mecz z Arsenalem nareszcie dostarczył mi radości - nie tylko ze względu na wynik. Jego następstwa, a także wydarzenia w trakcie wieczornych prawie 100 minut sprawiają, iż ta potyczka dostarcza kilku ciekawych obserwacji.
Kilka wniosków po meczu z Arsenalem FC
Kwadrans przed godziną osiemnastą, w mojej głowie odezwała się myśl - "Bartek, Manchester dzisiaj na pewno wygra!". Byłem więc nastawiony optymistycznie, bo przeważnie, tak jak obstawiam przed meczem, to na to wychodzi. Jednak gdy zobaczyłem wyjściową jedenastkę "Czerwonych Diabłów", obawiałem się, że Arsenal dzisiaj wypunktuje United, tak jak to zrobił Liverpool w ostatnim ligowym meczu. Tak się jednak nie stało, a oto kilka wniosków z tego spotkania.
Wideo z meczu Manchester United – Arsenal FC
Jedni wciąż rozpamiętują niedawną porażkę z Liverpoolem, drudzy narzekają na pracę sędziego w meczu z Barceloną. Jedni zastanawiają się, czy dotychczas dobrze prosperująca maszyna znów zacznie grać tak, jak została zaprogramowana, drudzy chcą uniknąć choroby, która zazwyczaj spotykała ich w takich kluczowych momentach. Los skojarzył jednych oraz drugich, by zmierzyli się oni w walce o półfinał Pucharu Anglii. Przed nami starcie wagi ciężkiej - Manchester United kontra Arsenal!
Do ostatniego gwizdka!
Nadzieja matką głupich? Czy może jest jak cukier w herbacie? Jeśli nawet jest jej bardzo mało, to i tak wszystko osłodzi. Jedno możemy uznać za pewnik - nadzieja = kibicowanie.
W krzywym zwierciadle, czyli powrót do normalności
Po chwilowym szaleństwie związanym z rozgrywkami ligi mistrzów, w których wielu kibiców Czerwonych Diabłów sympatyzowałk z Kanonierami rywalizującymi dzielnie, acz z miernym skutkiem z Barceloną, pora powrócić do rzeczywistości i przypomnieć sobie, dlagzego Arsenal jest na chwilę obecną dla Manchesteru United wrogiem nr 1. Rywalizacja o tytuł mistrzowski powoli wchodzi w decydującą fazę i, choć wszystko może się jeszcze zmienić, to na placu boju pozostają jak za starych dobrych czasów dwaj znajomi uczestnicy.
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United