Wielki, zły, „Pomarańczowy”

He’s big, he’s bad, he’s Wesley Brown – wielokrotnie śpiewali kibice Manchesteru United Wesowi Brownowi w podzięce za świetną grę. Na początku lipca jednak jeden z ulubieńców trybun i wychowanków United razem z Johnem O’Shea zrezygnował z diabła na piersi na rzecz kotów i tym samym na Old Trafford grać będzie tylko jako przyjezdny w barwach Sunderlandu. Pora teraz podsumować długą karierę obrońcy w Manchesterze, a zwłaszcza jej ostatnią część, którą jest sezon 2010/2011.
(więcej…)











