Posty zatagowane jako ‘pieniądze’

Od stu do stu

Od stu do stu
„Transfery”. Słowo to u większości kibiców wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony wiąże się z przyjściem do ukochanej drużyny nowego super-snajpera. Z drugiej ze smutkiem, ponieważ oznacza, że będzie musiał odejść z dotychczasowego klubu. W dobie wielomilionowych transferów większość sum, za które sprzedawani są piłkarze, nie robi na nas dużego wrażenia. Przy obecnym progresie, bariera 100 milionów funtów powinna pęknąć już za kilka lat… Ale czy zastanawiał się ktoś z Was, ile kosztował pierwszy transfer w historii futbolu?
(więcej…)



Po pierwsze transfer mnie nie obchodzi

Po pierwsze transfer mnie nie obchodzi
Nie mówi się o nich w okienkach transferowych. Potęgi światowego futbolu, choć zdają sobie sprawę z wartości tych zawodników, nie kuszą ich niebagatelnymi zarobkami – nawet nie próbują negocjować z danym klubem. Piłkarze ci nie są zainteresowani kosmicznymi pieniędzmi czy głośnym transferem. Kibice zdają sobie sprawę, że przejście tych zawodników do innego klubu jest wręcz nieprawdopodobne. Czy żywe klubowe legendy, bo o nich mowa, muszą więc darzyć swoje drużyny jakiegoś rodzaju uczuciem? Czy w potężnym i niekiedy brutalnym świecie piłki nożnej istnieje coś, co można nazwać szczerym i prawdziwym przywiązaniem do klubowych barw?
(więcej…)



Wysokie kontrakty, reklamy w telewizji i drogie transfery…

Wysokie kontrakty, reklamy w telewizji i drogie transfery...
…czyli jak pieniądze mieszają w głowach piłkarzy.
Wydaje mi się, że coś jest nie tak… Pamiętam swoje młodzieńcze lata, gdy biegałem po krzywym boisku z koszulką United i z utęsknieniem wyczekiwałem następnego numeru magazynu sportowego, by śledzić karierę najlepszych piłkarzy na bieżąco. Czytało się wtedy o tym, czego dokonał Eric Cantona, jak nadchodzi era Beckhama, czy o fantastycznych uderzeniach Del Piero. Dzisiaj, to aż żal zajrzeć na stronę sportową Onetu, bo tam albo o kłótniach w polskiej kadrze, skandalach obyczajowych piłkarzy albo o sprzedanych meczach. Tyle tam sportu, co mięsa w parówkach – aż przykro. Zastanawiam się teraz, komu można ufać, skoro nawet „najwierniejsi” zawodnicy zawodzą.
(więcej…)



Ekonomista czy idealista – kim jest Arsene Wenger?

Ekonom czy idealista - kim jest Arsene Wenger?
Odrzucił lukratywną ofertę Realu Madryt. Sprzedał swoje największe gwiazdy, jednak daleki jest od sprowadzania w ich miejsce innych głośnych nazwisk. Mimo pokaźnego budżetu transferowego, nie szasta pieniędzmi na prawo i lewo. Wybitny ekonom, ostatni sprawiedliwy futbolu czy też może człowiek minionej epoki, który nie potrafi zaadaptować się do zmieniającego się piłkarskiego świata? Kim naprawdę jest Arsene Wenger?
(więcej…)



Zbliża się koniec Premiership?

Zbliża się koniec Premiership?
O tym, że współczesny futbol jest nierozerwalnie związany z pieniędzmi, nie trzeba nikogo przekonywać. Olbrzymie sumy płacone za zawodników, wielomilionowe kontrakty i góry złota uzyskane ze sprzedaży praw do wizerunku to – można rzec – futbolowa codzienność. Mało kto jednak zwraca uwagę na inny finansowy aspekt życia piłkarza, mianowicie podatki. A jak się okazuje, może być on kluczowy dla futbolowego układu Europy.
(więcej…)



„Bierzcie i jedzcie…”

Bierzcie i jedzcie...
Sezon 2008/2009 już za nami i choć ostateczne ligowe i pucharowe rozstrzygnięcia przyniosły fanom sporą dawkę emocji , poziom adrenaliny wcale nie spadł z dnia na dzień. W wielu krajach trwa rywalizacja nie mniej zacięta niż ta boiskowa. Tysiące kibiców od rana do późnych godzin nocnych oczekuje na zwycięstwa mierzone nie w golach a w milionach funtów czy euro. Od pierwszych dni czerwca rozpędu nabiera bowiem transferowa karuzela, która od kilku czy wręcz kilkunastu lat jest niezwykle gorącym okresem( jakby nie dość nam było letnich upałów).
(więcej…)



Wrzuć monetę…

Wrzuć monetę
Zwieńczeniem sezonu 2007/2008 dla Manchesteru United był majowy finał Ligi Mistrzów na moskiewskich Łużnikach. Z trzydziestu dwóch zespołów, które to we wrześniu stanęły naprzeciwko siebie, została zaledwie dwójka tych, którzy mieli wystarczająco dużo siły i umiejętności, by znaleźć się na finiszu. Chelsea, której za sterami José Mourinho udało się dojść co najwyżej do półfinałów tych elitarnych, europejskich rozgrywek, za panowania Granta dokonuje rzeczy długo przez sympatyków The Blues oczekiwanej – znajduje się w finałowej potyczce o najcenniejszy europejski puchar. Dwie angielskie drużyny. Drużyny, które prócz determinacji oraz grona utalentowanych i głodnych sukcesu piłkarzy, mają jeszcze dosyć grubo wypchane portfele. I w zasadzie to wystarczy…
(więcej…)



Dolnośląskie nadzieje na wielką piłkę

Zygmunt Solorz-Żak
Wrocław od zawsze kojarzył mi się z żużlem i drużyną WTS-u. Od kilku miesięcy po głowie chodzi mi głównie koncert Deep Purple, na który wybieram się 1 maja do stolicy Dolnego Śląska. Natomiast w ciągu kilkunastu ostatnich dni o mieście nad Odrą zrobiło się głośno ze względu na piłkarski zespół Śląska i osobę Zygmunta Solorza-Żaka.
(więcej…)



Pieniądze szczęścia nie dają…

Pieniądze szczęścia nie dają…
O tak! Wpompowane pieniądze w klub mogą zmienić wiele (jak w przypadku Chelsea). Mogą wynieść klub na szczyt i zapewnić wiele pucharów. Ale pieniędzmi nie da zbudować się tego, co w piłce najważniejsze – potęgi w płaszczyźnie charakteru zespołu. Potęgi klubu – nieliczonej w pucharach i sukcesach, ale w czymś więcej.
(więcej…)



Wieczne „status quo” w europejskiej piłce?

ECA
Europejski futbol w ostatnim czasie stanął przed poważnym finansowym problemem. Nie, nie chodzi tutaj wcale o kryzys gospodarczy i chwilową zadyszkę rosyjskich czy amerykańskich portfeli. Pieniądze są, tylko nie tam gdzie trzeba.
(więcej…)



..