Wyobraźmy sobie, że bliżej nieznany nam trener obejmuje Aston Villę, trenerem mógłby być np. Ralf Ragnick lub Quique Flores. Z jakiejś przyczyny menedżer ów nie lubi Manchesteru United, na jakiejś konferencji prasowej wypalił, że jego marzeniem jest zrzucić United z ich pieprzonej grzędy. Przygłup, co nie? Alex Ferguson, wtedy jeszcze bez tytułu szlacheckiego, jest pierwowzorem tej sytuacji. Dokonał czegoś w Europie ze słabą drużyną, przeszedł do klubu, który bronił się przed spadkiem, bronił się także przez jego pierwszych półtora roku na Old Trafford. To dopiero przygłup, co nie? Odrobić stratę 12 mistrzostw w 24 lata, prowadząc drużynę, która broni się przed spadkiem i która dobre lata ma daleko za sobą. Wszyscy mądrzy wiedzą, że to niemożliwe, a przychodzi jeden, który nie wie i to robi.
Archiwum roczne dla 2011
Stało się – grzęda jest nasza!
Trudno było nie zacząć świętowania już tydzień temu, gdy eksplodujące Old Trafford obwieściło światu zwycięstwo nad Chelsea. Teraz, gdy żadna siła nie może nam już wyrwać dziewiętnastego w historii mistrzostwa Anglii, wypada kontynuować fetę i wraz z piłkarzami skakać pod niebiosa, sławiąc Manchester United. I niech ten stan trwa jak najdłużej, z małą przerwą na mecz z Barceloną.
Potrzebny jeden punkt! – wideo z meczu Blackburn Rovers – Manchester United
W większości silniejszych lig europejskich ostateczne rozstrzygnięcia już zapadły. W Hiszpanii triumfuje Barcelona, we Włoszech Milan, w Niemczech Borussia. We Francji losy tytułu mogą zostać przesądzone w ten weekend. W Anglii formalności musi dopełnić Manchester United. Właśnie dziś, wczesnym popołudniem na Ewood Park, Czerwone Diabły powalczą o jeden, bezcenny punkt dający zwycięstwo w rozgrywkach ligowych.
Dlaczego Dimitar Berbatov jest piłkarskim artystą?
Istnieje na świecie kilku piłkarzy, których każdy bez wątpienia może nazwać wirtuozami w swoim fachu. Doskonałym przykładem wydaje się być Lionel Messi, wszyscy profesjonalni obserwatorzy footballu zdają się być jednomyślni co do tego, żaden z nich nie uważa Argentyńczyka za przereklamowanego piłkarza. Takie zjawisko występuje w świecie piłki nożnej bardzo rzadko. Jeśli chodzi o Dimitara Berbatova opinie są bardziej podzielone, co jest już bardziej powszechnym zjawiskiem w ocenach piłkarzy. Rzadkością jest również, aby jeden piłkarz wzbudzał ekstremalnie skrajne emocje u profesjonalistów.
„Przepraszam” najtrudniejszym słowem
Zrozumiałem, że popełniłem błąd. Z obecnej perspektywy widzę, jak bardzo się myliłem. To słowa Rooneya z niedawnego wywiadu dla "Guardiana". Krnąbrny napastnik Manchesteru United przyznał, że popełnił ogromny błąd podczas tzw. "Październikowej Rewolucji" (to niedawno wykrystalizowane określenie na ten burzliwy i pełen niepokojów dla fanów United okres).
Pokonać rzymskie demony
28 maja cała uwaga sportowego świata skierowana będzie na legendarny stadion Wembley w stolicy Wielkiej Brytanii, czyli kolebkę futbolu, gdzie odbędzie się wielki finał Ligi Mistrzów. Zmierzą się w nim dwie bezsprzecznie najlepsze drużyny klubowe w Europie ostatnich lat. Dla United będzie to szansa na wielki rewanż za porażkę w finale przed dwoma laty, gdzie wbrew oczekiwaniom nie doszło do wielkiego meczu, a Barcelona prowadzona przez Pepa Guardiolę gładko rozprawiła się z bezbarwną drużyną Sir Alexa Fergusona, przewyższając ją niemal pod każdym względem.
10 oburzających nieuznanych goli
Przyjęło się, że nie ma w piłce niczego cudowniejszego od strzelenia gola. Tysiące ludzi skandujących twoje imię, na stadionie biało od fleszy, dzika radość kolegów z zespołu, uznanie trenera. I nagle to wszystko znika. Szanowni państwo, witajcie w futbolowym limbo nieuznanych trafień. Jak to jest? Spytajcie Sola Campbella.
Najlepsi komentatorzy kwietnia, czyli kto strąci ich z grzędy?
Z lekkim opóźnieniem oraz wielką przyjemnością ogłaszamy czwartą już część wyników cząstkowych konkursu na komentatora roku - tym razem za miesiąc kwiecień. Jak zwykle pod uwagę wzięliśmy nie tylko ilość komentarzy, ale również ich jakość. Po kilku dniach redakcja wybrała podium, które prezentujemy poniżej.
Najładniejsza bramka i kiks 35. kolejki Premier League
Podczas 35. kolejki rozgrywek angielskiej Premier League byliśmy świadkami zaledwie 21 bramek. Obejrzeliśmy zarówno wiele pięknych strzałów zza pola karnego jak i strzałów oddanych w obrębie pola karnego. Trzy z dziesięciu rozegranych spotkań tej kolejki zakończyły się remisem. Najwięcej bramek w tej kolejce zdobyły drużyny Fulham i Liverpoolu. Wygrały one swe spotkania w stosunku 3:0. Nie są to rezultaty, które wzbudzają podziw, ale dają obu tym drużynom ważne trzy punkty. W tej kolejce nasz ukochany Manchester United niestety poległ w meczu z Arsenalem na The Emirates po bramce zdobytej przez Aarona Ramseya. Strata punktów przez United skomplikowała drogę Czerwonych Diabłów ku mistrzostwu.
Kilka wniosków po meczu z Chelsea FC
Wczoraj wieczorem spotkałem mojego znajomego, zresztą kibica United, który spytał mnie oczywiście o dzisiejszy mecz i o to, jak obstawiam. Odpowiedziałem mu, że jestem spokojny o utrzymanie pierwszego miejsca w lidze. Dodałem jeszcze, że gdy w meczu głównej roli nie odegra sędzia, United powinno spokojnie ograć The Blues. Tak też właśnie było. Może to znak, że czas zacząć grać w lotto?
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United