Bo gdyby Lach był zdrajca, to ja bym się nie smucił i nie płakał, ale jeśli dobry mołojec zdrajca, mój druh zdrajca, to mnie ciężko na sercu i żal dobrego mołojca – rzekł był Bohdan Chmielnicki w sienkiewiczowskim „Ogniem i Mieczem” do jednego z atamanów, chcąc doprowadzić do jego fizycznej likwidacji przez pospólstwo. Słowa analogiczne, acz mniejszego kalibru, dziś skierowałbym do Tomasza Kuszczaka. Jedyny w historii Polak z Manchesteru United nie jest oczywiście zdrajcą, ja z kolei nigdy nie zbliżyłem się ku niechęci do osoby diabelskiego golkipera. Cóż jednak począć, kiedy sam zawodnik bez skrupułów dąży do zaprzepaszczenia wyrobionego u fanów szacunku?
(więcej…)