Już od dłuższego czasu jesteśmy zewsząd informowani o niezadowoleniu pana Ronaldo i jego planach rychłego opuszczenia klubu z Madrytu. Ja w to oczywiście nie wierzę, ale pozwolę sobie na potrzeby tego tekstu uznać taki scenariusz za prawdopodobny. Co więcej, pokuszę się nawet o nakreślenie kilku kierunków, w które może się pan piłkarz wybrać. I odnaleźć swą krainę radości.
Czytaj dalej »Archiwum autora: mat.ka
5 wniosków po meczu z Tottenhamem
Rio Ferdinand i Chris Foy. Popsuli nam Ci Panowie wczorajszy, mimo wszystko niesamowity mecz. Pięć bramek, wynik pozostający sprawą otwartą do samego końca, przespana przez United pierwsza połowa, szaleńcza pogoń w drugiej oraz ostateczne przełamanie fatalnej passy przez Tottenham, który ostatecznie wygrał na Old Trafford 2:3 – tyle zdarzeń a tylko jeden mecz. Szkoda, że tym razem to MU zostało pokarane przez Bozię, zsyłającą w osobie wymienionych wyżej dwóch panów plagę nieszczęść.
Czytaj dalej »Chelsea niegodna
Sensacja! Artystom z Katalonii przeciwstawili się przedstawiciele nacji futbolowo prymitywnej, kopiący piłkę z mniejszą gracją, wolniej, bardziej przewidywalnie i bez nacechowanego boiskowym geniuszem polotu.
Czytaj dalej »Nurkujący Young – przypadek czy problem?
Wymuszanie rzutów karnych, wolnych, teatralne upadki i udawane urazy, są dla mnie zawsze czymś niegodnym piłkarskiego widowiska, czymś, czego nie potrafię zaakceptować nawet w imię większego dobra. Niestety, w przeciągu niespełna dwóch tygodni United otwierało wyniki swoich spotkań za sprawą jedenastek, dyktowanych za kontrowersyjne faule na Youngu.
Czytaj dalej »7 grudnia bywa okrutny
Ładnego wieczoru nam Bozia nie dała, niestety. Do przyszłego sezonu możemy zapomnieć o emocjonujących meczach Manchesteru w Lidzie Mistrzów. Ale w natłoku medialnego szumu, osobistego szoku, wskazywania winnych, typowania kolejności głów do ścięcia i burzliwych dyskusji, chciałem zwrócić uwagę na ...
Czytaj dalej »Spotkajmy się przy śmietniku
Kto urósł już na tyle, że jest w stanie samodzielnie się przemieszczać i nosić średniej wagi rzeczy, ten doskonale wie, czym jest chodzenie do śmietnika i pozbywanie się życiowych odpadków. Przez jednych czynność lubiana, łączona ze spacerami z pieskiem lub bez, przerwą na papierosa, itd., przez drugich absolutnie znienawidzona. Dlaczego poruszam tak błahy z pozoru temat? A dlatego, że kibice United i City postanowili w ciekawy sposób zademonstrować swoje zdanie na temat Carlosa Teveza.
Czytaj dalej »Czy na Stamford Bridge poczują bluesa?
Czy nowy trener, młody, zdolny i przystojny Portugalczyk, tchnie nowego ducha w nieco podstarzały już, ale niezwykle doświadczony zespół? Czy Fernando Torres odnajdzie pozostawioną gdzieś na Anfield formę? Czy Roman Abramowicz będzie miał na tyle cierpliwości, aby dalej w klub inwestować i szukać sposobów na zdobycie upragnionej Ligi Mistrzów? Jak widać tegoroczne rozgrywki to dla Chelsea tak naprawdę wielka niewiadoma.
Czytaj dalej »Daleko od Manchesteru, odcinek 4 – Towarzyski mecz o stawkę
Dawno już nie grali Polacy z tak mocnym rywalem – pomyślał Jan i zapalił zręcznym ruchem papierosa – dawno już tak mocnemu rywalowi nie strzelili bramki, nie wygrali, nie sprawiali nawet wrażenia wierzących w końcowy sukces – toczył dalej wewnętrzny monolog, jedną ręką paląc, drugą głaszcząc buldożka Brutusa po małym łebku (bo piesek wrócił z włóczęgi, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak, ale wrócił do swojego właściciela). Z letargu wybudziło go nieśmiałe pukanie. Nie spiesząc się, zgasił papierosa, podniósł swoje nienajmłodsze już ciało i ruszył w kierunku drzwi. Ale gdyby wiedział, co nastąpi w ciągu kilku następnych godzin, prawdopodobnie wolałby w samotności obejrzeć mecz Polska – Niemcy. Daleko od Manchesteru, odcinek 3 – „I 8:2 be an Arsenal fan right now”
Czytaj dalej »Niespełniony Roman
Dzisiejsza piłka nożna jest już nie tylko walką między zawodnikami na boisku, trenerami na ławkach czy kibicami na trybunach. W ciągu ostatnich lat stała się ona swego rodzaju areną, na którą właściciele wysyłają drużyny swoich gladiatorów, chcąc siebie i ich okryć wieczną sławą. A wszystkiemu początek dał Roman Abramowicz – przedsiębiorca, polityk, jeden z najbogatszych ludzi w Rosji i na świecie.
Ahmed, przejmujemy!
Z okazji zbliżających się wielkimi krokami i inwestycjami MŚ w Katarze, wśród szejków zapanowała bardzo ciekawa moda. Otóż idąc śladami Romana z Chelsea, zaczęli sobie nabywać na własność kluby piłkarskie. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo kogo dzisiaj dziwi widok araba wydającego miliony, gdyby nie jeden mały szczegół. Sposób ich działania, oparty niejednokrotnie na wprost niewyobrażalnych sumach transferowych przeznaczanych na świetnych a czasem nawet średnich grajków i wysokość oferowanych im kontraktów, zdają się psuć to, co wydaje się w piłce nożnej najważniejsze - sportowego ducha.
Redlog.pl – Manchester United – blog fanów Because we are United