Posty zatagowane jako ‘Daleko od Manchesteru’

Daleko od Manchesteru, odcinek 7 – Śmiać się, czy płakać?

Daleko od Manchesteru, odcinek 7 - Śmiać się, czy płakać?Gertruda pilnie pielęgnowała swój traktor w blasku wrześniowego słońca. Dzień zapowiadał się ciekawie, pojazd musiał błyszczeć. W końcu po południu grają Diabły – święto nad świętami! Martwiło ją tylko jedno – nie zobaczy na boisku swojego idola! Człowieka, który na wieki zawładnął jej sercem.
(więcej…)



Daleko od Manchesteru, odcinek 6 – problem nierozwiązywalny?

Daleko od Manchesteru, odcinek 6 - problem nierozwiązywalny?„Festyny odpustowe zmorą ludzkości” – mógłby głosić napis nad którąś z greckich akademii. Przynajmniej tego zdania był Jakub, układający właśnie program takiego właśnie festynu na zlecenie ojca Łukasza. Program oczywiście, w przeciwieństwie do tych będących aktualnie we wsi na czasie (a może jednak Naczasie?), spełniony musiał być później w stu procentach. Ciężkie jest życie parafianina…
(więcej…)



Daleko od Manchesteru, odcinek 5 – Gimmie Five!

Daleko od Manchesteru, odcinek 5 - Gimmie Five!Selin chodziła struta cały tydzień. Było jej wstyd. Za to, jak zachował się jej chłopak, nie za to, że próbowała pocałować księdza. Kolorowe kobiece pisma jasno piszą, że o swoje szczęście trzeba walczyć i nierzadko mu dopomóc, oraz że każda bariera jest do pokonania.
(więcej…)



Daleko od Manchesteru, odcinek 4 – Towarzyski mecz o stawkę

Daleko od Manchesteru, odcinek 4 - Towarzyski mecz o stawkęDawno już nie grali Polacy z tak mocnym rywalem – pomyślał Jan i zapalił zręcznym ruchem papierosa – dawno już tak mocnemu rywalowi nie strzelili bramki, nie wygrali, nie sprawiali nawet wrażenia wierzących w końcowy sukces – toczył dalej wewnętrzny monolog, jedną ręką paląc, drugą głaszcząc buldożka Brutusa po małym łebku (bo piesek wrócił z włóczęgi, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak, ale wrócił do swojego właściciela). Z letargu wybudziło go nieśmiałe pukanie. Nie spiesząc się, zgasił papierosa, podniósł swoje nie najmłodsze już ciało i ruszył w kierunku drzwi. Ale gdyby wiedział, co nastąpi w ciągu kilku następnych godzin, prawdopodobnie wolałby w samotności obejrzeć mecz Polska – Niemcy.
(więcej…)



Daleko od Manchesteru, odcinek 3 – „I 8:2 be an Arsenal fan right now”

Daleko od Manchesteru, odcinek 3 – „I 8:2 be an Arsenal fan right now”
Nieodłącznym psem Jana jest jego towarzysz Brutus, którego od dwóch tygodni nikt nie widział we wsi. Było to spowodowane tym, że najlepszy przyjaciel pana Janka, jak zwykle, wybrał się koleją w podróż w jedną stronę. O tym, gdzie był i czego nie widział (pies, nie pan Janko) można by napisać nie jedną książkę.
(więcej…)



Daleko od Manchesteru, odcinek 2 – 3:0 na Old Trafford

Daleko od Manchesteru, odcinek 2 – 3:0 na Old Trafford
Kiedy nastał poniedziałek, biedna Gertruda obudziła się w środku nocy, a mianowicie o godzinie trzynastej zero zero. Leniwie wydostała się z pościeli bogato zdobionej różnobarwnymi kwiatkami bliżej nieokreślonego gatunku. Wsunęła swoje małe stopy w kapcie, których czubki wieńczyły dumnie pluszowe zajęcze łby i powlokła się do małej łazienki mającej swoje miejsce tuż obok pokoju rudowłosej dziewczyny.
(więcej…)



Daleko od Manchesteru, odcinek 1 – Diabły nad Drozdami

Daleko od Manchesteru, odcinek 1 - Diabły nad Drozdami
Sierpień. Miesiąc wszelakich pielgrzymek (do Częstochowy wybyli ojciec Łukasz i podążająca za nim wiernie Celine – poza tym, jak można przeoczyć szansę zobaczenia takiego wielkiego miasta?), abstynencji (na wieść o tym pan Jan prychnął pogardliwie), wakacji (co musiało odroczyć plany Gertrudy o „zaszpanowaniu”, jak to mówią w wielkich miastach, przemalowanym na czerwono traktorem) i rozpoczęcia nowego, piłkarskiego sezonu.
(więcej…)



Daleko od Manchesteru – prolog

Daleko od Manchesteru
Dawno, dawno temu, a właściwie to nie tak dawno, w dalekiej krainie, chociaż w zasadzie to całkiem niedaleko, w małej wiosce gdzieś w Polsce niczym niezmącone życie wiodą jej mieszkańcy.
(więcej…)



..