W dniu dzisiejszym miało miejsce niecodzienne wydarzenie. Hiszpański zawodnik Manchesteru United David D. został przyłapany na kradzieży w jednym ze sklepów sieci Tesco! Nowy letni nabytek Czerwonych Diabłów został zarejestrowany przez monitoring jednego ze sklepów Tesco w hrabstwie Greater Manchester podczas próby ucieczki ze skradzionym towarem. Dwaj ochroniarze obserwujący aktywność klientów na ekranach monitorów osłupieli z wrażenia, gdy zobaczyli Davida D. nerwowo rozglądającego się na boki w pobliżu półki z apetycznymi przekąskami. Jak się okazało, nie był to spontaniczny wyskok drobnego złodziejaszka, ale szeroko zakrojona i szczegółowo zaplanowana akcja mająca na celu zdobycie wysokokalorycznego pożywienia. (więcej…)
Gertruda pilnie pielęgnowała swój traktor w blasku wrześniowego słońca. Dzień zapowiadał się ciekawie, pojazd musiał błyszczeć. W końcu po południu grają Diabły – święto nad świętami! Martwiło ją tylko jedno – nie zobaczy na boisku swojego idola! Człowieka, który na wieki zawładnął jej sercem. (więcej…)
Istnieją na tym świecie zjawiska, których nie rozumiem. Oprócz wpływu faz marsjańskich księżyców na zachowania rozrodcze tapira malajskiego spotykam jednak zachowania dużo ciekawsze i trudniejsze do rozgryzienia. Po ponad dwóch sezonach od wysłania w diabły cholerę największego szkodnika, jaki występował w ostatnich latach w Manchesterze United, wciąż napotykam opinie ludzi tęskniących za jegomościem z Argentyny. Wczorajsze pół kolejki Ligi Mistrzów przynioslo kolejny argument popierający wówczas trudną decyzję Sir Alexa. (więcej…)
Manchester United niespodziewanie zremisował na własnym boisku z Basel i zajmuje obecnie zaledwie trzecie miejsce w swojej grupie Ligi Mistrzów. Czerwone Diabły po katastrofalnej drugiej połowie były nawet bliskie porażki, ale dzięki bramce Ashleya Younga w ostatniej minucie, udało im się uciec spod topora. (więcej…)
Od ostatniego starcia w Lidze Mistrzów minęło sporo czasu – w ciągu tych dwóch tygodni Manchester United zdążył w szlagierowym spotkaniu ligowym zwyciężyć Chelsea, w małej wojnie dwóch róż pokazać swą wyższość nad Leeds i ugrać punkt na trudnym terenie ze Stoke. Teraz jednak należy zapomnieć o tym, co wydarzyło się w lokalnych rozgrywkach i skupić się, mając na uwadze sobotnie starcie z Norwich, na odniesieniu pierwszego zwycięstwa w tegorocznej Champions League. Okazja do tego nadarzyła się doskonała – trudno narzekać na domowe starcie z FC Basel.
Dziś o 20:45, prócz najbardziej interesującego nas starcia na Old Trafford, piłkarska Europa z zapałem śledzić będzie przede wszystkim hit na Allianz Arenie z udziałem miejscowego Bayernu i przyjezdnego Manchesteru City (który przy okazji złożył w Monachium hołd ofiarom katastrofy lotniczej sprzed 53 lat) i równie interesujący mecz w tej samej grupie – Napoli kontra Villarreal. Ciekawie może być też na Santiago Bernabeu – tam Real podejmie Ajax. Z kolei o 18:00 w Moskwie CSKA zagra z będącym ostatnio w rozsypce Interem. Polski kibic uwagę zwróci zapewne też na starcie Lille (dwóch Polaków, jeden jednak nie zagra) z Trabzonsporem (czterech Polaków, dwóch jednak nie zagra).
Również jutro kibic znajdzie coś dla siebie. Valencia zmierzy się na Mestalla z Chelsea, natomiast do Marsylii zawita Borussia Dortmund. Barcelonę czeka ciężki wyjazd do Borysowa, a inny uczestnik tegorocznego meczu o Superpuchar Europy, Porto, swe siły zmierzy w Petersburgu z Zenitem.
Kontuzje: Rafael (wybity bark); N. Vidic (uraz łydki); T. Cleverley, J. Evans, D. Gibson (kontuzja kostki); C. Smalling (uraz pachwiny); J. Hernandez (stłuczona noga); W. Rooney (uszkodzone ścięgna udowe)
Ostatni mecz: Stoke City 1:1 Manchester United Skład: de Gea – Evra, Jones, Ferdinand, Valencia – Young (Giggs 70′), Anderson, Fletcher, Nani – Berbatow (Welbeck 70′), Hernandez (Owen 11′) Bramki:Nani 27′
Ostatni mecz w Lidze Mistrzów: SL Benfica 1:1 Manchester United Skład: Lindegaard – Fabio (Jones 78′), Evans, Smalling, Evra – Valencia (Nani 69′), Carrick, Giggs, Fletcher (Hernandez 68′), Park – Rooney Bramki: R. Giggs 42′
Sytuacja w lidze: 1. miejsce, 16/18 punktów; bilans bramkowy 22:5 Sytuacja w grupie Ligi Mistrzów: 2. miejsce, 1/3 punkty; bilans bramkowy 1:1
Sytuacja przedmeczowa – FC Basel
Kontuzje: V. Stocker, G. Yapi Yapo (naderwane więzadła kolanowe); G. Kusunga (uraz kolana) Zawieszeni: B. Huggel, X. Shaqiri
Ostatni mecz: FC Thun 1:1 FC Basel Skład: Sommer – T. Xhaka, Abraham, Kovac, Shaqiri – Zoua (Park 67′), Huggel, G. Xhaka, Andrist (Schurpf 83′); A. Frei (Streller 67′), Pak. Bramki: M. Streller 73′
Ostatni mecz w Lidze Mistrzów: FC Basel 2:1 Otelul Galati Skład: Sommer – Steinhofer, Dragovic, Abraham, Park – Huggel, Cabral, F. Frei (Pak 90′), Xhaka (Zoua 78′) – A. Frei (Kovac 90′), Streller Bramki: F. Frei 39′; A. Frei 84′ (karny) Czerwona kartka: B. Huggel 88′ (za drugą żółtą)
Sytuacja w lidze: 4. miejsce, 16/30 punktów; bilans bramkowy 23:13 Sytuacja w grupie Ligi Mistrzów: 1. miejsce, 3/3 punkty; bilans bramkowy 2:1
Historia pojedynków obu drużyn
Jak dotąd oba zespoły ścierały się ze sobą ledwie dwukrotnie – w drugiej fazie grupowej Ligi Mistrzów 2002/2003. FC Basel, które sensacyjnie odprawiło wcześniej Liverpool i Spartak Moskwa, z Czerwonymi Diabłami nawiązywała równą walkę.
W pierwszym meczu, na St. Jakob-Park w Bazylei, górą byli goście – dwa gole Ruuda van Nistelrooya i jeden Ole Gunnara Solskjaera (odpowiednio 62., 63. i 69. minuta) przy jednym trafieniu Christiana Gimeneza (już w pierwszej minucie gry!) dały podopiecznym sir Alexa Fergusona zwycięstwo 3:1 na rozpoczęcie kolejnej fazy.
Do starcia rewanżowego oba zespoły przystąpiły w odmiennych nastrojach – zawodnikom z Manchesteru do zapewnienia sobie awansu wystarczał remis, z kolei FC Basel, by utrzymać przy życiu swe szanse na dalszą grę w Europie musiało zwyciężyć na Old Trafford lub uzyskać remis (przy remisie lub porażce Juventusu z Deportivo). Rezerwowy skład United (z debiutującym wówczas z diabełkiem na piersi Darrenem Fletcherem) w starciu ze Szwajcarami uzyskał po golu Gary’ego Neville’a (będący odpowiedzią na kolejny gol Christiana Gimeneza) satysfakcjonujący (do czasu) obie strony podział punktów.
Ostatecznie jednak i ten rezultat pozbawił mistrzów Szwajcarii nawet iluzorycznych szans na dalszy pobyt w elitarnych rozgrywkach – w 93. minucie równolegle rozgrywanego spotkania zwycięską bramkę dla Juventusu zdobył Igor Tudor. Na pożegnanie z piękną, europejską przygodą FC Basel niespodziewanie pokonało późniejszego finalistę, Juventus. Manchester United natomiast odpadł natomiast po pamiętnym, ćwierćfinałowym boju z Realem – na pocieszenie Diabłom została korona króla strzelców Ligi Mistrzów dla Ruuda van Nistelrooya (aż 12 goli w ledwie 9 występach!) i, rzecz jasna, odzyskany po roku przerwy, tytuł mistrza Anglii (po serii ostatnich 18 meczów bez porażki).
Prognozy
Wielkim faworytem dzisiejszego pojedynku jest ekipa gospodarzy – potwierdzają to kursy bukmacherów, oscylujące wokół 1,20 – z kolei za ich porażkę płaci się prawie 13 razy więcej, a za remis niewiele ponad 5 razy więcej. Mimo tego nie można lekceważyć przybyszów z Bazylei – mają oni w składzie kilku interesujących piłkarzy, jak chociażby kandydat na przyszłego lidera reprezentacji Szwajcarii, 19-letni Xherdan Shaqiri (który jednak na to spotkanie będzie, podobnie jak na poprzednie, zawieszony), czy kończący powoli swoje kariery Alex Frei i Radoslav Kovac. Groźny może być też bramkostrzelny Marco Streller.
Ponadto spodziewać się można, że w ten wtorkowy wieczór na murawę Old Trafford wybiegnie jedenastka złożona z zawodników, którzy nie stanowią ostatnimi czasy o sile zespołu, jak Michael Carrick, Fabio czy Park Ji-Sung. Zawodnicy ci nie muszą wcale tak łatwo pokonać FC Basel, jak to spodziewają się bukmacherzy.
Wypowiedzi przedmeczowe
Zawsze trzeba uważać na mniej znane zespoły. W Lizbonie wywalczyliśmy punkt. Teraz czekają nas pojedynki z drużynami, o których nie wiemy zbyt wiele. Niektórzy sądzą, że takie mecze to spacerek, ale to nie jest takie proste, jak się wydaje. Nie pierwszy raz gramy w Champions League i dobrze wiemy, jakie jest to trudne. Musimy wyjść na boisko w pełni zmotywowani i rozegrać dobre zawody, bo 3 punkty w tym spotkaniu dadzą nam duży komfort.
Darren Fletcher
Informacje meczowe
Manchester United – kadra: de Gea, Lindegaard, Amos; Fabio, Ferdinand, Jones, Evans, Evra, Valencia; Nani, Fletcher, Carrick, Anderson, Giggs, Park Ji-Sung, Young; Berbatow, Owen, Macheda, Diouf, Welbeck
FC Basel – kadra: Sommer, Herzog, Colomba; Ajeti, Dragović, Voser, Xhaka, Abraham, Steinhofer, Kovac, Park Joo-Ho; F. Frei, Schurpf, Cabral, Andrist, Tembo, Wieser, Xhaka, Chipperfield; Streller, A. Frei, Buess, Zoua, Pak
Sędzia główny: Paolo Tagliavento Sędziowie liniowi: Elenito Di Liberatore oraz Massimiliano Grilli Sędziowie za bramkami: Mauro Bergonzi oraz Andrea De Marco Sędzia techniczny: Antonio Danilo Giannoccaro Delegat UEFA: Kazimierz Oleszek
Czas i miejsce rozegrania spotkania: 27.09.2011, godzina 20:45 (19:45 czasu miejscowego); Wielka Brytania, Manchester, Old Trafford
Kiedy media spierały się, kto zastąpi Paula Scholesa, ja mówiłem, że będzie to Sneijder i chciałem, żeby to był właśnie On. Nie wziąłem jednak pod uwagę, że mamy w zespole „Czarną perłę”. Tak, chodzi mi o Andersona. Człowieka, który razem z Tomem zaczynają tworzyć środek pola, o którym marzy niejeden kibic United. Można mi zarzucić, że moja opinia jest bezpodstawna, bo opiera się zaledwie na kilku meczach, lecz będę starał się pokazać Wam, że będziemy mieli z Niego pociechę. (więcej…)
Manchester United mimo prowadzenia do przerwy, nie zdołał pokonać Stoke, ale udało mu się utrzymać prowadzenie w tabeli Premier League. Z przebiegu gry remis wydaje się być zasłużonym rezultatem, a jeden punkt wywieziony z tak gorącego terenu na pewno jest sporym zyskiem. (więcej…)
Już dzisiaj Manchester United wyjdzie na murawę Britannia Stadium, by zmierzyć się z tamtejszym Stoke City. Czerwone Diabły mają za sobą komplet zwycięstw i najwięcej zdobytych goli, ale czy wystarczy to na jedną z najlepszych defensyw w lidze? O tym przekonamy się już o godzinie 18:30. (więcej…)
Sporo w ostatnim czasie słychać o Owenie Hargreavesie. A to słyszymy łzawą deklarację, że dla Czerwonych Diabłów byłby skłonny grać nawet za darmo, a to oskarża nasz sztab medyczny stawiając się w roli ofiary kuracyjnych eksperymentów, a to wreszcie obwinia Sir Alexa o to, że ten wystawiał go, mimo że zgłaszał mu uniemożliwiające mu grę urazy. Całkiem sporo zamieszania jak na piłkarza, który przez ostatnie trzy lata w oficjalnych spotkaniach nie rozegrał nawet pełnych 90 minut. Wydaje się jednak, że ostatnio ta czara goryczy spowodowana huśtawką nastrojów Anglika została przelana. Doszło do kuriozalnej sytuacji, w której klub musiał wydać oświadczenia mające na celu negację wymysłów naszej byłej gwiazdy. (więcej…)
Wraz z pierwszym września oficjalnie zamknięto okno transferowe. Na pewno nie można się przyczepić do tego, że było ono nudne. W końcu przed wszystkimi fanami piłki nożnej przewijały się bajońskie sumy, jakie poszczególne kluby oferowały za danych zawodników. Nie wyolbrzymiajmy słowa „bajońskie” – oburzył się jeden z dziennikarzy angielskiego The Times – na świecie panuje kryzys, ale futbolu to nie dotyczy!. Na pierwszy rzut oka nie zgodzimy się z tą wypowiedzią. Kryzys na skalę globalną zdołał przytłoczyć niemal wszystkich i wszystko, ale poświęcając więcej czasu na przemyślenie słów newsmana, odpowiemy: Kurczę… faktycznie. Dlaczego wobec tego tak się dzieje? (więcej…)
ostatni raz wszystkich zdrowych zawodników mieliśmy... w lutym 2007 przed meczami LM z Lille! to o czymś chyba mówi, nie wiem czy mamy aż takiego pecha czy to sztab medyczny jest byle jaki.... ni... » czytaj dalej
igor 25 stycznia 2012 o 4:30pisze:
Widze że sie znasz na rzeczy. Poszukuje usilnie od jakiegoś czasu tytułu jednego filmu, który oglądałem w tv jakoś w latach 1997-99. Film jest o tym jak angielscy piłkarzy raczej niższej ligi... » czytaj dalej
Silvan 24 stycznia 2012 o 17:48pisze:
Tak tak, ale biorąc pod uwagę okoliczności zawieszenia wolałem to pominąć. Koniec końców nie ma tego trofeum w swoim dorobku, więc mam nadzieję że będzie mu to dane. » czytaj dalej
albrecht 24 stycznia 2012 o 17:43pisze:
Ferdinand w 2004 już był istotnym graczem MU, ale nie wystąpił w FA Cup, bo został zdyskwalifikowany na 8 miesięcy. » czytaj dalej
Wojtek 24 stycznia 2012 o 16:14pisze:
Ach zapomniałbym o ministrze spraw zagranicznych - spec od przechwałek, poker face, publicznego podbudowywania swojej niskiej samooceny :) » czytaj dalej
Manchester w tym sezonie ma zadyszkę, niestety po kilku latach rewelacyjnych przychodzi słabszy sezon. Dalej trzeba mieć nadzieję, że będzie dobrze ale nasi zawodnicy grają tak jakby myśleli, iż przeciwnik ich widząc od razu się położy. Takie problemy dopadają czasem każdą drużynę…
Co ja pisze znowu głupoty, wygraliśmy mecz? Tak Zachowaliśmy czyste konto? Tak Więc nie panikujmy, ponieważ mimo słabszej gry dalej się liczymy i to jest na razie najważniejsze, a na piękną grę przyjdzie jeszcze czas. » czytaj dalej
Odnoszę wrażenie, że staramy sie grac trochę jak Barca i klepać tą piłkę do usranej śmierci, albo żeby zanudzić przeciwnika, zamiast grac szybką piłkę. Wole mieć posiadanie 40% i strzelać bramki z kontr a nie pozwalać przeciwnikowi się wrócić tylko po to że muszę podać do tyłu żeby nabić staty. Tyle razy w tym meczu poszczególni piłkarze mieli okazję minąć jednego i wtedy mielibyśmy świetna sytuację, ale oni podawali piłkę do tyłu. Bo przecież łatwiej jest atakować kiedy przeciwnik się ustawi i zorganizuje.. » czytaj dalej
Na moje to wygląda na to, że SAF zrozumiał swój błąd- brak wzmocnienia środka. Kontuzje na spółke ze spadkiem formy pomocników spowodowały taki stan rzeczy, że musimy sie ratować wszystkimi możliwymi sposobami (coś na wzór wystawiania Fletchera/Carricka/Valencie a nawet Berbatova w obronie). Oczywiście teraz staramy sie przerobić skrzydłowych na środkowych, może to jest jakieś rozwiązanie, ale raczej krótkoterminowe, bo wierzyć mi sie nie chce, że Ferguson założył sobie przed sezonem „Mam 4 środkowych pomocników, więc przekwalifikujemy Parka”. » czytaj dalej
Na dzień dzisiejszy nie mamy silnej 11. Tylko Rooney oraz Nani pozostali z tych, którzy mogą jednym dotknięciem piłki zmienić losy meczu. Nawet nie bierzemy udziału w wyścigu o graczy światowej sławy typu Ozil, Di Maria, Mata, Silva, Aguero, Torres, Sanchez lub nie ryzykujemy z ściągnięciem za grosze gwiazd takich jak Van der Vaart czy Sneijder Robben, Cassano. Nie piszę, ze każdy jeden by akurat był nam potrzebny, czy wpasował się do naszej taktyki, ale z grupa wyrobników możemy skończyć jak Arsenal, który nie dość, że nie liczy się nawet na własnym podwórku, ale nawet nikt ze światowej półki nie chce do niego przejść. » czytaj dalej
Taktyka 4:2:3:1 ma tak jak inne taktyki kilka plusów ale także kilka minusów. Teoretycznie drużyna grająca taką taktyką ma przewagę w środku pola, mocna jest w defensywie oraz i ofensywie, a prawda jest taka, iż kiedy na taką drużynę jest nałożony ostry pressing to sobie zawodnicy nie radzą (no chyba gdyby w składzie był Ronaldinho czy Zidane z najlepszych lat) a mianowicie chodzi mi o to że w wypadku ostrego pressingu w środku boiska jest za ciasno i piłkarze mają automatycznie załączone podawanie do obrony gdzie czeka 2 napastników drużyny przeciwnej. Pressing taki nie może trwać cały mecz ale może pozwolić na osiągnięcie zwycięstwa. Do tego nie potrzeba tu Xaviego tylko Keane, który jakby jeszcze miał przy sobie pewnego rudzielca z najlepszych lat to nawet 3 środkowych pomocników nie powalczyłoby. » czytaj dalej