Nie przegap
Strona główna / Liga Mistrzów / 5 wniosków po meczu z Basel

5 wniosków po meczu z Basel

Manchester United niespodziewanie zremisował na własnym boisku z Basel i zajmuje obecnie zaledwie trzecie miejsce w swojej grupie Ligi Mistrzów. Czerwone Diabły po katastrofalnej drugiej połowie były nawet bliskie porażki, ale dzięki bramce Ashleya Younga w ostatniej minucie, udało im się uciec spod topora.

1. O ile pierwszą połowę spotkania z Basel zawodnicy United mogą zaliczyć do udanych (poza obrońcami, ale o tym niżej), to ich dyspozycja w drugiej odsłonie wołała o pomstę do nieba. Katastrofalne błędy defensywy, brak asekuracji, notoryczne straty w środku pola i złe decyzje w ataku – mniej więcej tak wyglądała „gra” Diabłów po przerwie. To było prawdopodobnie najsłabsze 45 minut, jakie oglądali fani zgromadzeni na Old Trafford od kilku dobrych lat. I chociaż Manchesterowi dzięki wytrwałej walce do ostatniego gwizdka udało się ostatecznie zdobyć jeden punkt, to sir Alex Ferguson nie może być zadowolony z postawy swoich zawodników i na pewno nie szczędził im po meczu przykrych słów.

2. Swojego występu nie musi się natomiast wstydzić Danny Welbeck. Anglik zaprezentował się świetnie, pozostawał bowiem nieustannie pod grą, a dodatkowo dwa razy pokonał bramkarza Basel. Szczególnie w pierwszych 45 minutach było widać, jak bardzo nowy styl United odpowiada młodemu napastnikowi. Było go wszędzie pełno, a szwajcarscy obrońcy zupełnie nie potrafili sobie z nim poradzić. W drugiej połowie przez słabszą grę pomocników Welbeck nie dostawał wystarczającej ilości podań i nie stanowił już takiego zagrożenia pod bramką Sommera, ale mimo to nie zszedł poniżej dobrego poziomu. Swoją dyspozycją we wtorkowy wieczór wychowanek United potwierdził, że jest ważnym elementem pierwszego zespołu i łatwo nie odda swojego miejsc w składzie.

3. Już w poprzednich spotkaniach ligowych obrońcom Manchesteru zdarzały się momenty przestojów i słabszej gry. Świadczy o tym miedzy innymi spora ilość strzałów, jaką w tym sezonie oddawali przeciwnicy Czerwonych Diabłów (w każdym meczu rywale uderzali przynajmniej 10 razy na bramkę De Gei). Jednak to co defensorzy United pokazali przeciwko Basel, zasługuje na osobny komentarz. Przez cały mecz popełniali bowiem katastrofalne błędy, jakie nie mogą się przytrafić zawodnikom na takim poziomie. Gdyby nie słabo nastawione celowniki Freia i Strellera, podopieczni Fergusona już przed przerwą musieliby odrabiać straty, a mimo to nie wyciągnęli ze swoich pomyłek żadnych wniosków. Na drugą połowę wyszli równie nieskoncentrowani i szybko przełożyło się to na bramki dla zespołu gości. Szczególnie niezadowoleni ze swojej postawy powinni być Ferdinand i Evra, którzy mimo dużego doświadczenia nie potrafili uspokoić sytuacji w tyłach, ale Jones i Fabio nie spisali się wiele lepiej. Obrońcy Manchesteru będą mieli jednak okazję szybko zapomnieć o tej kompromitacji, ponieważ już w sobotę czeka ich ligowa potyczka z Norwich, a biorąc pod uwagę sporą ilość kontuzji w zespole, jest szansa, że na boisku zobaczymy tą samą czwórkę, co przeciwko Basel.

4. Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazał się Nani. Mimo, że Portugalczyk przebywał na murawie zaledwie dwadzieścia minut, to miał duży wkład w zdobycie cennego punku. To dzięki niemu United ponownie przejęło kontrolę nad grą i zepchnęło gości do defensywy. Asysta przy golu Ashleya Younga najlepiej pokazuje w jakiej formie znajduje się obecnie skrzydłowy Czerwonych Diabłów, a warto przypomnieć, że po jego kolejnym dośrodkowaniu Welbeck miał szansę rozstrzygnąć wynik na korzyść Manchesteru. Nani jest obecnie motorem napędowym zespołu Fergusona i piłkarzem, na którego Sir Alex może liczyć w każdej sytuacji.

5. Mecz z Basel pokazał wszystkim kibicom Czerwonych Diabłów, gdzie na boisku jest miejsce Antonio Valencii. Dopóki Ekwadorczyk grał na prawym skrzydle, był jednym z najlepszych zawodników wtorkowego pojedynku. Jego rajdy i dośrodkowania siały postrach w defensywie Szwajcarów, a współpraca z Fabio układała się świetnie. Po kontuzji młodego Brazylijczyka i powrocie byłego piłkarza Wigan do defensywy, nie wyglądało to jednak tak różowo. To właśnie Valencia sprokurował rzut karny i miał kilka innych niepewnych momentów, a przez dodatkowe obowiązki nie włączał się już tak często do akcji ofensywnych. Oczywiście taka, a nie inna decyzja odnośnie miejsca Ekwadorczyka na murawie jest spowodowana licznymi urazami w defensywie, ale liczę, że w kolejnych spotkaniach będziemy mieli okazję częściej oglądać go na skrzydle niż w obronie.

Kto był najlepszym zawodnikiem United w meczu przeciwko Basel?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...

Przewiń na górę strony