Anty uwielbienie!

Anty uwielbienie!
Ostatnimi czasu byłem w kropce, przez co w żaden sposób nie mogłem dojść do komputera i moja absencja na Redlogu obrała krytyczny punkt. Z tego, co mi doniósł mój wywiad wnioskuję, że ominęły mnie dwa większe teksty o Dimitarze Berbatowie, których nie skomentowałem. Dziś podjąłem się pisania felietonu, w którym przedstawię wam moje odczucia względem Bułgara. Można powiedzieć, że jest to swojego rodzaju pokuta za nieobecność jakiej się dopuściłem.

Od razu na wstępie pragnę zaznaczyć, że fani Manchesteru United dzielą się na dwie grupy. Jedni widzą w Dymitarze wielką gwiazdę, drudzy wręcz przeciwnie. Przyznaję bez bicia, iż zaliczam się do tej drugiej grupy, która spisała Bułgara na straty. Dlatego, jeśli mógłbym prosić o nie rzucanie w moją stronę kąśliwych wiązanek po przeczytaniu tego tekstu, byłbym bardzo wdzięczny.

Dymitar Iwanow Berbatow trzydziestego stycznia skończy dwadzieścia dziewięć lat i, z żalem muszę przyznać, że ten tekst nie będzie dla niego przedwczesnym prezentem urodzinowym. Bułgar dysponuje znakomitymi warunkami fizycznymi, któremu natura dała 189 centymetrów wzrostu. Jest to jeden z roślejszych zawodników ekipy Sir Alexa Fergusona i jako napastnik powinien wykorzystywać ten walor.

W moim przekonaniu nie jest to napastnik pokroju słynnego Ruuda van Nisterlooya, którego też nie darzyłem sympatią, lecz w przeciwieństwie do Berby umiał on uraczyć nas gradem goli.

Cały czas zadaję sobie pytanie, dlaczego piłkarz z numerem dziewięć na koszulce wzbudza we mnie tak negatywne odczucia, iż nie widzę dla niego miejsca w składzie Diabłów? Odpowiedź jest zagadką samą w sobie, którą nadal próbuję rozwikłać. Wielu moich znajomych uważa, że jest to zależne od pierwszego wrażenia, jakie wywiera na nas człowiek. Posiłkują się oni stwierdzeniem, że nie należy oceniać książki po okładce, z którym w pełni się zgadzam i sądzę, że w kwestii Dimityra nie jest to główny powód.

Myślę, że to pasywny styl gry, jaki prezentuje, sprawia, iż nie widzę w niej nic zasługującego na owacje. Bułgar mimo swojej niebagatelnej techniki nie jest napastnikiem dobrze komponującym się z resztą zespołu. Manchester United jest jak ogromna maszyna, która z jedną wadliwą częścią umie poradzić sobie z postawionym wyzwaniem, lecz na dłuższą metę jej wydajność spada.

Może i jest to ostre porównanie, lecz w moim przekonaniu tak to właśnie wygląda. Pewnie wielu z was zastanawia się, co mi tak naprawdę nie pasuje i z jakiego powodu tak zrzędzę? Szczerze mówiąc wszystko sprowadza się do dynamicznej gry, której Berba nie posiada. Gdyby połączyć jego technikę i przyjęcie piłki, którą potrafi skleić na nogę niemal w każdej pozycji, z szybkością, prawdopodobnie byłby to jeden z najlepszych napastników świata. W obecnej sytuacji jego atuty dają nikłe korzyści, co sprawia, iż niezmiernie żałuję sprzedaży Judasza (Teveza).

Uważam, że sędziwy Michael Owen jest więcej wart niż Bułgar. Była gwiazda Liverpoolu ma już na koncie siedem strzelonych goli w barwach United, czyli tyle, co jego kolega po fachu. Pragnę do tego jeszcze dodać, iż Anglik spędził na murawie boiska znacznie mniej czasu, niż Dymitar.

Oglądając mecze United wpadam w nostalgię, gdy widzę, że piłka na wyjście kierowana jest do zawodnika, który z bieganiem nigdy nie obcował. Jego spacery po płycie areny uświadamiają mnie w przekonaniu, że zapuścił korzenie w głąb ziemi i najdrobniejszy ruch dolną kończyną zakończy się fiaskiem.

To straszne, ale grając systemem 4-4-2 zupełnie nie dostrzegam drugiego napastnika. Czasy Robocopa już przeminęły i nasz kochany Rooney zostawszy obarczony straszliwym brzemieniem, nie zdoła nas zawsze wyratować z opresji grając w pojedynkę na szpicy.

Uważam, że w zimowym okienku transferowym Boss powinien poczynić ku temu jakieś daleko idące kroki mające na celu uszczelnienie „przeciekającej łodzi”. Niestety kwestia transferów również leży pod wielkim znakiem zapytania z powodu domniemanego długu Glazera, który obarczył klub. Sądzę, że z tego powodu Sir Alex Ferguson dotrzyma danego słowa i nie uda się na wielkie zakupy, co przy takiej grze może dziwić. Pozbawieni tego przywileju będziemy zdani na Bułgara, choć mam płonną nadzieję, że zamiast niego ujrzę Michaela Owena bądź któregoś z młodych dobrze rokujących napastników.

Mam nadzieję, że nikogo nie zgorszyłem swoją osobą i opinią o Dimityrze Berbatowie. Jak wiecie to wolny kraj, dzięki czemu mogłem przelać swoją myśl i niesmak na papier. Dziś wybiła godzina, w której większość z was przeczyta ten tekst, co będzie swego rodzaju pochlebstwem dla mojej skromnej osoby. Dziękuję wam za to i przepraszam, jeśli me słowa kogoś dotknęły. Tymczasem trzymajmy za nasze Diabełki kciuki i życzmy im kolejnych tytułów mistrzowskich.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (31 głosów, średnia: 4,19 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



58 komentarzy do “Anty uwielbienie!”

  1. Silvan pisze:

    Zanim posypie się tu lawina komentarzy, jak zwykle w przypadku Berbatova do których ja sam też pewnie dorzucę chciałbym coś zauważyć… Chodzi mianowicie o to, że porównywanie Dymitara z Owenem jest trochę bezzasadne. Mimo że obaj teoretycznie walczą o miejsce w składzie to są tak bardzo różni od siebie, i mają tak różne zadania kiedy już wybiegają na murawę że porównywanie ich to jak udowadnianie wyższości okręgu nad kwadratem…

  2. PanŚliw9. pisze:

    Ja już w sumie nie wiem, co myśleć o Berbatovie. Z jednej strony stoi na boisku i „zapuszcza korzenie”, a z drugiej potrafi się znaleźć, popisać się jakimś zwodem i zdobyć piękną bramkę… Mam mętlik w głowie i oceny tego zawodnika bym się nie podjął.

    Poza tym, Owen i Berbatov to dwa różne ogniwa. Bułgar ma stanowić o sile zespołu przez większość regulaminowego czasu gry, a Michael jest swojego rodzaju jokerem, który potrafi przesądzić losy meczu w ostatnich minutach. Jestem ciekaw, czy Owen poradziłby sobie lepiej niż Berba regularnie grając przez te 90 minut. Chociaż patrząc teraz na ustawienie 4-5-1 nie wiem, czy znalazłoby się dla któregokolwiek z nich miejsce w podstawowej jedenastce.

  3. cham pisze:

    Zgadzam się z autorem tekstu. Bułgar jest piłkarzem przeciętnym i po 1,5 roku jego gry w United nie wierzę w to aby nagle wystrzelił jakąś niesamowitą formą. Słabo gra głową, jest wolny, ma trudności z dojściem do dobrej sytuacji strzeleckiej a kiedy się w takiej znajdzie to bardzo często marnuje dobre sytuacje do zdobycia gola. Bramki strzela od święta a jeśli już tak się dzieje to w tym sezonie zdobywa je z drużynami przeciętnymi lub słabymi.
    Nie chcę tracić więcej czasu na rozpisywanie się o tym zawodniku bo w dyskusjach na temat Berbatova wielokrotnie uczestniczyłem na manusite.pl

    Dodam tylko, że również chciałby by Michael Owen dostawał więcej szans na grę. Niestety biorąc pod uwagę sezon 08/09 i sytuację Carlosa Teveza wydaje się to niemożliwe…

  4. cristofer pisze:

    Dobry tekst, choć Berbe bardzo cenie i sięnie zgadzam z Twoją opinią. Kiedy grał w MU jeszcze Tevez (wiadomo biegał jak szalony zabierał piłkę bla bla bla) strasznie irytowała mnie jego technika. Kiedy dostał mocniejsze podanie piłka mu odskakiwała i dla mnie to było żałosne. Owen jak sam Ferguson powiedział będzie miał ciężko z wywalczeniem miejsca w składzie bo gra na pozycji Rooneya. Na Dymitarze ciąży jakaś presja nie może się przełamać. Myślę, że ta kasa za która przeszedł stawia mu wysoko poprzeczkę a przecież nie o to chodzi. Mam nadzieję, że jeszcze pokaże, że potrafi i właśnie teraz, kiedy najbardziej potrzebujemy być „w gazie”, Bułgar pokaże swoją klasę…

  5. semick pisze:

    Podobnie jak autor, też wolałem Teveza niż Berbatova. Nigdy nie byłem fanem Bułgara. Porównanie z Owenem faktycznie jest ciężkie ze względu na różnice między zawodnikami. Prawdą jest natomiast że za Berbatova zapłacono ogromne pieniądze, a za Owena ani grosza. Ostatnio w meczu z Arsenalem Rooney grał jako jedyny napastnik i to 4-5-1 nawet się sprawdziło. Niestety nikt nowy do Manchesteru chyba nie zawita, szkoda że Benzema poszedł do Realu.
    (Chyba)Mój pierwszy komentarz na redlogu,
    pozdrawiam.

  6. allfanmu pisze:

    3 nieścisłości w tekście..

    Sprzedaż Teveza? Zarobiliśmy coś na nim? Chyba nie.. Tevez był wypożyczony z West Hamu a wybrał City jako wolny zawodnik.

    Po drugie. Ostatni akapit i piszesz o „Dymityrze” mimo iż wcześniej określiłeś go kilkukrotnie jako „Dymitar”. Wiem, że poprawna wersja imienia Bułgara jest problematyczna. Ale brak konsekwencji już jakimś błędem (małym bo małym, ale jednak..) jest.

    Po trzecie. Przelewanie myśli na papier jest stwierdzeniem dosyć dziwnym w kontekście tekstów na Redlogu. Czy pisałeś ten tekst na kartce papieru? Śmiem wątpić.. Ale to już naprawdę drobnostka.

    Co do samej zawartości merytorycznej. Niewątpliwie widać, że nie jesteś największym fanem Berbatova. Ale brakuje mi jednego. O czym jest ten tekst? Bo powielasz zarzuty wobec Bułgara każdego przeciwnika jego talentu. To ma być podsumowanie tych wszystkich narzekań? Nie strzela bramek, jest leniwy. Bla, bla, bla… Naprawdę, who cares?

    Dimitar jest zawodnikiem MU i narzekanie na niego tego na pewno nie zmieni. Berbatov ma taki styl. I już. Tak jak Ronaldo przewracał się po każdym kontakcie z rywalem, był jednym z największych samolubów na boisku (wiem, że pod koniec jego pobytu na Old Trafford trochę się to zmieniło, ale nie do końca). van Nistelrooy też pazera jakich mało. Ale wspominam obydwu, mimo wszystko, z utęsknieniem.

    Berbatov nie jest samolubem, ma zmysł do gry kombinacyjnej, posiada fantastyczną technikę użytkową, co więcej ja jednak widzę jak wraca w okolice środka boiska i zabiera piłkę przeciwnikom. Szok, co nie? Nie wykorzystuje wszystkich sytuacji, ale np. Rooney procentowo marnuje podobną ilość, a Owen ma mecze zero-jedynkowe – albo zalicza mecz jak np. z Wolfsburgiem czy City, chwalimy jego zmysł snajperski, doświadczenie itd, albo przechodzi kompletnie obok meczu, nic mu nie wychodzi, zastanawiamy się po co on nam w United. Ale nie ma sensu ich porównywać, bo są to piłkarze różni. Tylko tyle i aż tyle.

    Ale to moje zdanie. Szanuję zdanie innych chociaż czasami się z nim nie zgadzam.

    • dandey1878 pisze:

      Właśnie że pisałem ten tekst na kartce bo nie miałem dojścia do kompa. Gdy to napisałem musiałem przepisać to na kompa. Wtedy to stwierdzenie miało sens.

  7. shink pisze:

    Dla mnie Owen > Berbatov, tylko ten pierwszy niestety nie dostanie regularnej szansy na grę bo przecież jak by to wyglądało gdy zawodnik sprowadzony za darmo wygryzł ze składu gracza za którego wydaliśmy 30 baniek. Berbatov nie pasuje do stylu United, nie ma nic z diabła, nie widzę w nim zaangażowania w grę, zero waleczności po prostu sam jego styl doprowadza mnie do szału.

    Jestem za Owenem, powinien grać częściej. I nie mówcie że jest nieskuteczny bo czego oczekiwać od gracza który wchodzi rzadko na boisko i to ewentualnie na 10min. Powinien dostać więcej szans szczególnie po hattricku z Wolfsburgiem… ale niestety grzał ławę…

  8. dudeeq pisze:

    Dla wszystkich wielkich krytyków Bułgara polecam zeznajomienie sie ze statystyka meczow z Dymitarem w pierwszym skladzie i procent zwyciestw w takich meczach.

  9. DJ11 pisze:

    Spoko, spoko. Napisales artykul na redlogu i OK. Jestem kibicem MU i wchodze tutaj aby dowiedziec sie ciekawych informacji na temat klubu, zawodnikow itp. i z calym szacunkiem ale kogo to obchodzi, ze nie pisales przez jakis czas artykulow i ze to ma byc „jakiegos rodzaju pokuta” ?? wywolalo to usmiech na mojej twarzy :D chcialoby sie powiedziec ” o co tutaj common „. Panowie nie wglebiajmy sie w takie duperele, kazdy z nas ma swoje wlasnie zycie a wchodzi tutaj tylko po to zeby poczytac artykuly dotyczace klubu

  10. Roxer pisze:

    Nie widzę sensu pastwienia się na naszym ” leniwym ” Berbatovem . Piszeż że nie wykorzystkuje w ogóle warunków , według mnie jego gra głową stoji na dość wysokim poziomie . Gdyby nasz atak wyglądał tak : Rooney , Owen -to oby dwaj napastnicy , mają podobne parametry i na moje warto stawiac na Berbatova . W wielu momentach przydaje się to jak potrafi przytrzymać piłkę lub jednym zwodem otworzyć drogę do bramki , przyznaję nie zdaża się to zbyt często i Berbatov nie jest wart 30 mnl . To jest moje zdanie penie tak przychylne dla niego bo bardzo go lubie . Takie jest moje zdanie nie musicie się zgadzać .

    Pozdrawiam

    • cham pisze:

      „według mnie jego gra głową stoji na dość wysokim poziomie”

      Hehe, a ile bramek z głowy Bułgar strzelił w United?

  11. Sami1993 pisze:

    Przypomne ze Berbatov ma być operowany (kolano) i tylko dlatego nie gra od początku meczu. W tym sezonie spędził o ciecałe 400min więcej czasu na boisku, a to chyba niejest az tak duza różnica. Odliczając hat hattricka w meczu o „pietruszke”(W którym niegrał Rooni) specjalinie niczym się nie wyróźnił. Możemy krytykować Berbe ale porównania do Owena są głupie. Znając Fergusona, kiedy Berbatov powroci do zdrowia znowu bedzie grał od pierwszego gwizdka.

    • Rafa Benitez pisze:

      Facts:

      Na dzień dzisiejszy porównując statystyki wszystkich rozgrywek (nie uwzględniając doliczonego czasu gry):
      Owen rozegrał 1015 minut, a Berbatov 1594. Bułgar był na boisku o 579 minut (6 meczy i 39 minut) dłużej od Anglika.

      Porównując statystyki Premier League (nie uwzględniając doliczonego czasu gry):
      Owen rozegrał 558 minut, a Berbatov 1180. Bułgar był na boisku o 622 minut (6 meczy i 82 minuty) dłużej od Anglika.

      I am talking about facts, not my impression.

    • dandey1878 pisze:

      Owen strzelił bramkę z City którą na pewno wszyscy zapamiętamy do końca życia bo dała nam nie lada uciechę. To zawodnik na jedną połowę gdyż nie ma już takiej kondycji jak kiedyś. Mim to potrafi znaleźć swoją sytuację by umieścić futbolówkę w siatce.

  12. shink pisze:

    Dla wszystkich podpierających się statystykami z Berbatovem polecam zobaczenie z jakimi przeciwnikami to był mecz i na jakim terenie :)

    Pozdrawiam

  13. Or1n pisze:

    Co tu dużo mówić, jeśli Boss stawia na Dimitara to widocznie widzi w nim to coś i jest on potrzebny drużynie, my możemy gdybać, ale i tak nie wiemy jakie on dostaje zadanie na boisku. Powinniśmy ufać SAF-owi więc dla mnie komentowanie czy to dobry transfer i czy ma grać jest bezsensowne.

  14. benfa pisze:

    Jak widać niektórzy dalej nie wiedzą że czasem napastnik nie jest tylko od strzelania bramek, przez co dużo osób nie dostrzega ważnych zalet jakie posiada Berbatow.

  15. berba fan pisze:

    Trochę mi szkoda Berbatowa i tego jak potoczyły się jego losy w United. Śmiem twierdzić,że ma dużo dużo więcej do zaoferowania.. więcej niż chyba kogokolwiek innego z zespołu. Poważnie :) Spora część zarzutów jest do zrozumienia, bo pada ze strony osób którzy nie oglądali go (albo bardzo mało) zanim dołączył do United, no ale musieli przecież… wcale nie próbuję go usprawiedliwiać, ale tak sobie tłumaczę m.in. zarzutów, że rzekomo nie potrafi grać głową (a mogę dać sporo przykładów, że jednak potrafi i to dobrze – jak ktoś nie wierzy, to jestem do dyspozycji). Po prosto nie wypaliła jego współpraca z Rooneyem tak jak poprzednio z Keanem, a wiadomo, że Rooney jest ten którego w United nie może zabraknąć. Jego losy nieuniknione związane były także z odejściem Teveza… cóż,jak mawiają „A great player,but not a great United player”

    • cham pisze:

      No dawaj te przykłady z dobrą grą głową Berbatova w United. Może jakaś bramka czy skoro jest taki dobry to bramki?

  16. berba fan pisze:

    Po pierwsze,nie mówiłem,że gra dobrze głowa w United (bo dla United to ma tylko dwie bramki głową- w zeszłym sezonie z Boltonem i w przedsezonowym z FC Seoul) Chodziło mi bardziej o jego byłych zespołach. W ostatni sezon w Tottenhamie miał chyba z 5-6 (dwa w meczu z West Ham w ciągu 5 minut) Dla Leverkusen też miał kilka dla swojej Reprezentacji także… mogę znaleźć dla Ciebie w internecie jeśli potrzeba.

  17. cham pisze:

    Kolego, nie musisz szukać bo nie ma potrzeby :)
    Mi nie chodzi o to co robił w Tottenhamie czy Bayerze. To było dawno temu. Mnie interesuje to jak gra w United. A jedna bramka z głowy przez 1,5 sezonu dla gościa, który ma 1.90 to kpina. Bramki z Seoulem się nie liczy.

    Berbatov miał kilka dobrych okazji do zdobycia gola z główki ale te strzały mu nie wychodzą. Dobry przykład to finał Ligi Mistrzów. Dostaję piłkę na wysokości 11 m od bramki i zagrywa ją pięć metrów nad poprzeczką. Możesz mi wmawiać różne rzeczy ale on głową w United gra bardzo słabo, takie są fakty.
    To co było w innych zespołach mnie nie interesuje…

  18. berba fan pisze:

    Ja już napisałem, że nie powinno cie interesować :) Z drugiej strony Ferguson tak chciał go ściągnąć właśnie z powodu tego co robił w swoich byłych zespołach,nie? Nie próbuję także wmawiać Ci czegokolwiek (Ty sam sobie dość dużo wmawiasz) Mówię tylko o tym co widziałem… i mogę udowodnić; na co Ty mi odpowiesz, że ma tyle i tyle wzrostu,że w meczu z tym i tym dostał piłkę na 11 metrów od bramki i nie strzelił (a może podanie nie było aż tak dobre?) Darujmy sobie

  19. cham pisze:

    Ty mi możesz powiedzieć o czymś co było w Bayerze. A czy mnie jako kibica United to interesuje? Nie.
    Berbatov jest transferem nieudanym ale wiem, że chociażby z racji nicku będziesz go bronił do upadłego. Tylko niestety zamiast mówić o tym co dobrego robił w United wracasz do przeszłości. O czymś to świadczy.
    Wiele razy rozmawiałem o Berbatovie z jego zwolennikami i wiem, że takie dyskusje nie mają sensu. I tak zostaniesz na swoim.

    Miłego dnia życzę ;)

  20. berba fan pisze:

    nie,to z nickiem to tylko żart,ale robi swoje… w twoim przypadku również :)
    miłego nawzajem

  21. roman pisze:

    21 goli i 22 asysty w 67 spotkaniach to nienajgorszy rezultat.
    Wszyscy placzecie za Tevezem, a ten strzelił tylko 34 gole w 99 wystepach dla nas, majac mniej asyst od Bułgara!!!
    Berbatov w zeszłym sezonie rozegrał tylko 2 mecze w podstawie wiecej od Teveza, ale za to argentynczyk wchodzil z ławki az w 17 spotkaniach!!!
    I kto po sezonie płakał ,że mało gra? Tevez. Chociaz to on powinien puknac sie w piers i powiedziec „strzelilem tylko 5 goli w 29 meczach w lidze jestem słaby”.
    Z Bułgarem w składzie strzelamy ok. 2,6 bramki na mecz , bez niego 1,7
    Pierwszy sezon i 14 goli oraz 15 asyst. Całkiem niezle jak na piłkarza będącego w cieniu Roo i CR7. Dimitarowi najciężej odebrac piłke z całej drużyny. Jego asysty zakrawaja o artyzm. Pisze to bez przesady. Spojrzcie na jego dogrania. Mecz z Wigan pierwsze 8 minut i powinno być 2-0. Kto rozprowadzał piłki? Berba. Co do cm. Brakowało skuteczności Fletcherowi oraz Scholesowi.
    Szkoda ,że Bułgar nie zagrał w spotkaniu z Arsenalem od poczatku. Jestem pewien ,że nie męczylibyśmy sie tak z „Kanonierami”. Zreszta brakuje mi konsekwecji u SAF`a. Mielismy grac 4-4-2 ,a na najwazniejsze mecze wychodzimy 4-5-1 bez pomysłu na gre. Pretensje też są o to ,że Berbatov za dużo rozgrywa. Kto ma niby rozgrywac? Carrick ? Fletcher? Prosze was. Bułgar widzi co sie dzieje i jak to wygląda (np. mecz z Arsenalem LFC czy CFC gdzie sytuacji mielismy tyle co kot napłakał) i sam bierze się za rozgrywanie. Cierpi na tym jego skutecznośc ,ale cóż począć gdy za sobą zwykłych rzemieślinków??
    Podania do Bułgara w samym polu karnym moznaby policzyc na palcach 1 reki. Koleś ma taki klej w nodze ktoremu może pozazdrościc nie tylko Rooney ,ale i CR7. Gdyby nie on to caly czas gralibyśmy taki piach jak z Arsenalem i Liverpoolem ,bo mamy srednich rozgrywających i nie ma komu grac piłką.
    Ale co tu gadac?
    Jak wy nawet nie ogladacie spotkan?
    co zaś do samego Berbatova, to myślę że w tym sezonie gra bardzo dobrze, może kilka (3?) ostatnich występów (nie liczę Leeds bez środka pola) zagrał poniżej swoich możliwości ale wygląda na to że gra z niezaleczoną kontuzją.
    bilans MU zaczynającego z Berbą na ławie :
    4-1-4
    bilans MU gdzie Berba wyszedł w pierwszym składzie i grał przynajmniej godzinę:
    10-1-1
    Jeżeli Berba grałby tak jak pierwsze 10 spotkań przed kontuzją to byłby obok Evry i Vidy najrówniej grającym zawodnikiem w tym sezonie i na pewno sporo wnoszącym do kreacji tak u nas kulawej.
    Jednak wiem że pamięć kibica krótka jest i lepiej pojeździć Berbę za kilka przeciętnych (słaby był tylko z Pawiami, chociaż jako jedyny coś rozprowadzał, ale nie dziwne biorąc pod uwagę zestawienie pomocników…) występów z chorym kolanem…
    Macie pretensje ,że Ferguson nie wykupił Teveza za 45mln Funtow??.
    Jakos nikt nie mial pretenzji ,że apacz strzelil tyle w rok co Berba do Listopada majac przy tym wiecej asyst :/ żałosne
    Pretensje za to sa ,że kupił Berbatova za 2/3 tej sumy chociaz odchodził z Tottenhamu jako gwiazda z 23 golami i 20 asystami w sezonie!
    Ogolem Berba z Tott > Tevez z City a Berba 07/08 > Tevez 07/08 Bez Berby nie byloby mistrza bez Teveza owszem.
    Z Berba nim w skladzie przegralismy tylko 4 mecze z 67
    Zreszta nazywanie piłkarza, ktory w kazdym z poprzednich 9 sezonow kariery był lepszy od Teveza Drewnem to obłęd.
    Drewniak nie strzela 250 w karierze4 na najwyzszym szczeblu.

    • tasma1985 pisze:

      Hm, znajome statystyki:), nawet bardzo znajome… .
      Czy to Ty, Enzo:)?

    • H pisze:

      Nie należę do żadnej grupy, ani anty-Berba, ani tym bardziej anty-Tevez… każde zagranie Bułgara potrafię docenić. Jednak pisanie że Fergie miałby niby sfinalizować zakup Teveza za bagatela 45 mln funtów to wierutne kłamstwo. Jak napisałem wcześniej, nie jestem z teamu anty-Berbatov, ale w sezonie 2007/08 bez bramek Teveza mistrzem Anglii zostałaby Chelsea.

    • dandey1878 pisze:

      kolego wybacz ale ja oglądam wszystkie mecze United i styl Berby mi się po prostu nie podoba. Wyraziłem tu swoją opinię i jej nie zmienię. 10-1-1??? Berba według mnie nigdy nie zagrał w United na takim poziomie jaki prezentował w totkach.

      • H pisze:

        Skoro pijesz do mnie, a tak mniemam (sorry, naprawdę słabo się odnajduję w tym systemie odpowiedzi) to z Panem Romanem wdaj się w polemikę. On zapewne również ogląda wszystkie mecze United – a że prezentuje zgoła odmienny od Twojego punkt widzenia. Zwiastować to może jedynie znakomitą dysputę, do której was obu gorąco zachęcam.

  22. roman pisze:

    http://www.manusite.pl/?co=aktualnosci&id=19529
    tutaj macie dosc fajne staty
    Nie. Jestem tylko fanem enzo z dp :))

  23. roman pisze:

    Tevez kosztował City 45mln to tez kłamstwo?!?
    Bez goli Teveza z zeszlego sezonu pewnie bysmy sie jakos obeszli.
    07/08 to juz inna bajka.

    • H pisze:

      Oczywiście ze to nie kłamstwo, ale gdyby zdecydowano sie za wczasu pozyskać Teveza to kosztowałby 32 mln – to jest fakt, a kiedy podjęto negocjację z MSI to sumę jaką zadeklarowano wyłożyć to zaledwie 18 mln. Z oczywistych powodów oferta ta została odrzucona – zatem tęgie głowy postanowiły wykorzystać furtkę w postaci ‘prawa Bosmana’ – i wysłać Teveza na sądową krucjatę przeciwko MSI. Jean
      Louis Dupont – nazwisko tego Pana zapewne ci coś mówi… zatem nie podważaj tego co piszę. Nie będe sie sprzeczał że bez goli Teveza byśmy się obyli ‘last term’. Ale skoro piszesz ze 07/08 to inna bajka = że 17 tytuł to dla Ciebie inna bajka, a ten dał Tevez. I nie jestem wcale a wcale anty-Berba, pamiętaj.

  24. roman pisze:

    Dziwisz sie ,że nie dali 32 mln za kogos kto strzela 5 goli w 29 meczach , gra nie mało a mimo to płacze w prasie jaki to jest gnebiony i do tego nie potrafi czytac ani skleic zdania po angielsku? I do tego cały czas przebąkuje o zakonczeniu kariery za 2-3 lata?
    Bo ja nie.
    I wcale nie żałuje jego odejścia.
    Mówi sie że Berbatov strzela samym ogórkom. Tevez z akcji w lidze nie strzelil nikomu z pierwszej 10 tabeli.
    Chwała Carlosowi za jego 14 ligowych goli w sezonie 07/08, ale potępienie za zeszły sezon.
    Najbardziej ciekawi mnie dlaczego są pretensje do Berby za to ,że w 1100 minut zrobił nam „tylko” 14 akcji bramkowych (7+7) w tym sezonie mimo iz gra z kontuzja, a Tevezowie nikt nie wypominal tych 5 goli i 3 asyst w 29 spotkaniach zeszlego sezonu.

  25. H pisze:

    Czy ja się dziwię że go nie kupiono? Nie, nie dziwię się! Ale dziwię się że jest on ofiarą tej całej HUCPY, bo absolutnie na to nie zasłużył – dał 17 tytuł. Ja do Berbatova pretensji żadnych nie mam, i nie śmiem go atakować w żaden sposób. Z kolei modne obecnie ataki na Teveza „Money grabbing…” – a jak Keane przeforsował umowę 50.000 per week, na zawsze zmieniając strukturę płac w United – to nikt słowa nie powiedział „Money grabbing”. Tevez wybrał najlepiej jak mógł – odzedł do City i życzę mu jak najlepiej, bo jest ofiarą tej całej nagonki. On nic złego nie zrobił, oczywiscie nie jest kryształowy (jego niektóre komentarze) – ale nie zasłużył na takie epitety. A ludzi boli nie to że przeszedł za miedzę, ale że nastąpiło to w takim czasie…

  26. H pisze:

    Chwilę, właśnie sobie przypomniałem że strzelił na Anfield (po zagraniu Berby właśnie!), i gdyby nie katastrofalne błędy defensywy – to po raz kolejny ten gol dałby nam 3 punkty w wyjazdowym meczu z Liverpoolem. Mam nadzieję że postrzegasz Liverpool w kategoriach klubu z pierwszej 10tki (szczególnie w kontekscie tamtego sezonu). Argumentowanie że nie rozmawia po angielsku – do gry w piłkę ma się nijak…

    • H pisze:

      Strzelił i City na 2:0 (również po zagraniu [fenomenalnym] Berby) – i były to bramki z akcji! Zatem proszę nie próbuj wprowadzić mnie (i innych)w błąd ;) …i jakbyś ich nie oceniał to sezon w top10 zakończyli…

  27. roman pisze:

    Pisałem o tym sezonie, gdzie na 12 goli 11 strzelil ogorkom i chelsea ze stalego fragmentu gry :))
    Co do sezonu 07/08 Mistrza nie zdobyl przeciez sam tevez
    Wg. mnie bardziej do mistrzostwa przyczynili sie np. Ronaldo, Rooney czy nasza żelazna obrona – Rio, Vidic i Evra (ktorzy zreszta podobnie tak jak Berbatov grajacy wtedy w Tottenhamie byli w 11 sezonu premiership w przeciwienstwie do Carlosa)
    .
    Komunikacja w druzynie jest bardzo wazna szczegolnie w United gdzie 2/3 składu to Brytole. Nie rozumiem tez dobrego wyboru Teveza odnosnie druzyny.
    Sam mowil ze nie pojdzie do wroga United LFC bo szanuje kibicow MU ,a wybral … jeszcsze gorzej.
    Widac BRAK AMBICJI, bo wybrał druzyne ktora nie gra w pucharach i ktora nie wygrala nic od 35 lat. Liczyly sie tylko zarobki.
    Troche zboczylismy od tematu :))

  28. H pisze:

    Najpierw piszesz mi że United nie wyłożyli 45 mln – przystajesz na fakt że był up for grabs za 32 mln. O słuszności jego nabycia bądź nie pisał nie będe bo taki mądry nie jestem. Sezon 07/08 – tytuł bez Teveza powędrowąłby na Bridge! Gol na White Hart Lane na 1:1 w ’90+, bramka która ten tytuł wręcz zagwarantowała w Blackburn kiedy pokonał w ’89 będącego w nadludzkiej formie Fridela. Na 6 min. przed końcem na Stade Gerland z Lyonem na 1:1 – cenny away gol. Jedyny, zwycieski gol przeciwko Liverpoolowi na Anfield. Pokonał Cecha na Trafford dając 3 punkty przeciwko Chelsea (drugą bramkę którą z karnego strzeliła Saha – podarował nam dobry wujek). To jest kontrybucja na wagę mistrza kraju (szczególnie gol na Ewood Park w tej ’89 – bo bylibyśmy głęboko w d.pie gdyby nie to trafienie. Gwoli przypomnienia było to na 3 kolejki przed końcem, gdyby nie trafił to porażka na Bridge była katastrofalna w skutkach!). A o tym że Steve Bruce sie przyczynił to chyba zapomniałeś…napisz mi kto gra na Bridge 4-3-3!? Dzięki Kirklandowi i Heskeyowi który pokonał Cecha w 90 min. mamy tamten 17 tytuł (ten sam Bruce który na inauguracje niemalże wydarł tam punkt przegrywajac 3:2 na ów czas prowadził Bolton) …Tevez jeszcze niemalże doprowadził do remisu w meczu z City, a w rocznicowych derbach był najlepszy na boisku…zagrał znakomity finał na Łużnikach – niemalże w charakterystyczny dla siebie sposób wpisałby się na liste strzelców… sprowokował sytuację po której Drogba wyleciał z boiska – karnego trafił. Strzelił też Romie w cwiercfinale …znakomicie grał wraz z Rooney’em w tamtym sezonie… Na Upton Park na zawsze pozostanie w sercach i pamięci fanów… A my niczym ten John Terry teraz na niego plujemy! TEVEZ COMES GOOD WHEN IT MATTER but TURNS VILLAIN in the blink of an eye! Z Czerwonego Diabła w Czarny charakter! taka prawda!

  29. H pisze:

    Chelsea strzelił ze stałego fragmentu!? When!? Proszę odświeżyc mi pamięć bo jak rozumiem piszemy wyłącznie o dwóch sezonach… Wybrał znakomicie, jest najlepszym nabytkiem City – o co nie trudno oczywiście przy takiej politycyce transferowej! Trafił trzykrotnie w tym niemalże już legendarnym dwu aktowym półfinałowym pojedynku o CC – Jeśli go zdobedziemy to najlepszym jego strzelcem (tego pucharu) jest Tevez z 6ma trafieniami! Ja nie dam sie nabrać na tą całą hucpę – czysty PR, a nawet nie PR tylko spin doktoryzm… który działa jak widać! W tym kontekscie mówi się o City… a ludzi to boli, sczególnie w obecnych czasach kiedy ten nigdy nie liczący sie rywal urósł w siłę. Nigdy nie będą wieksi od United to oczywiste – ale cisnienie podskoczyło, to widać jak na dłoni…

  30. roman pisze:

    Wydali 250 mln w 1 rok, po takim zastrzyku pieniedzy kazdy by urosł w siłę. ZERO szacunku dla niego, że połasił się o pieniądze i poszedł do naszego największego rywala.
    evez to lasy na kase dziad. Musi miec zapewnione miejsce w podstawowej jedenastce, bo inaczej zacznie plakac. Przez dwa lata nie zrozumial, ze United to klub takiego pokroju, ze moze sobie pozwolic na strate Teveza, bo ma dwoch, a teraz juz trzech napastnikow od niego lepszych. Jakby mial jaja, to zostalby i walczyl. Woli isc na latwizne. Do tego jezdzic po ludziach, ktorzy dali mu szanse wygrac lige i LM. Ale niestety – z tego co zauwazylismy myslenie nie jest najmocniejsza strona Carlosa, dlatego niech lepiej zajmie sie gra w nowym klubie.

    po fakcie to każdy jest genialnym strategiem, a już na pewno półgłówek bez podstawówki, niech zostanie trenerem i zaliczy jakiś finał, zobaczymy czy zawsze wygra i podejmie najlepsze decyzje.
    Tevez pokazuje jak bardzo byl lojalny wobec klubu i Sir Alexa… najbardziej rozbawil mnie to ze Tevez powiedzial ze nie pojdzie do najwiekszego wroga United, Liverpool’u a pojdzie do City… brawo
    Tevezowi ktoś powiedział kiedyś, że może być drugim Maradoną, a ten w to uwierzył. I na pewno nie był to SAF.
    Ucieka z okrętu, który wydaje się mu tonąć, bo południowcy za gwiazdy uważają tylko południowców..(nie ma mrugacza to spadam). Jego ADHD na boisku BYWAŁO (nie:”było”) atutem, ale przy mikrofonie jest już totalną porażką.
    Tevez odszedł podobnie jak Heinze bo po pierwsze od zawsze był gwiazdą (Gabi podejrzewam też był pierwszym przy ustalaniu skłądu w każdym klubie w ojczyźnie czy Francji) nie był przyzwyczajony do rotacji, nie do końca jest w stanie zrozumieć potrzeby drużyny i to że np Ferguson woli mniej walczącego ale kreatywniejszego zawodnika grając przeciwko ligowej przeciętności.
    dodatkowo gracze z 3 świata i okolic, mający bardzo nędzne wykształcenie, od 5 lat ganiający za piłką zamiast chodzić do szkoły, są bardzo łatwi do manipulowania przez sprytnego agenta.
    Agenci biorą prowizję z transferów, bonusów od podpisania umowy itp. a wmówić półinteligentowi (generalizując oczywiście) że lepiej będzie mu w innym klubie i że tam znów zaświeci blaskiem to raczej żaden problem.
    P.S. Tevez z Chelsea strzelił z wolnego,a wiec ze stalego fragmentu gry :))
    Poza tym nadaje sie jako krol strzelcow carling cup (w zeszlym sezonie tez bodajze nim byl). Jedyny puchar w ktorym mu wychodzi. To nic ,że najmniej prestiżowy.

  31. H pisze:

    Pisząc w ten sposób zachowujesz sie jak ten John Terry – opluwasz go najzwyczajniej! Wyartykułowałem Ci kiedy trafiał w sezonie 07/08 – bramki na wagę mistrzostwa, no doubt about that. Że odszedł – Ja też nie bede za nim płakał ale nie będe go teraz opluwał. Co miał forsować prawo Bosmana przed sądem w starciu z MSI – wypiąć się na nich i agenta, dla dobra Fergiego. On byłby największym przegranym tego całego procesu (sprawa Bosman trwała 5 lat) Jean Louis Dupont – pisałem Ci wcześniej ale się nie raczyłeś odnieść. Kojarzysz dżentelmena!? Pisałeś najpierw o 45 mln za Teveza które rzekomo musiałby wyłożyć United – przyznałeś mi racje.Nastepnie napisałeś o tym ze nie trafił z gry z drużynami z top 10 – i minąłeś się z prawdą! (bo trafił i Liverpoolem i z City!) znów minąłeś sie z prawdą! Teraz piszesz ze trafił z wolengo z Chelsea, pytam się kiedy zatem? racz odświeżyc mi pamięć, bede wdzieczny. Po raz kolejny piszesz że PRZY MIKROFONIE JEST PORAŻKĄ – to napiszę Ci że DOBRZE GOTUJE, i co dobry kontrargument? PIszesz o tych pieniądzach, wczoraj się urodziłeś że Cię to tak ubodło… taka jest teraźniejsza piłka, i ani Ty ani ja nic na to nie poradzimy… o tej nienawisci piszesz niczym urodziłbyś sie na Salford i niewiadomo jakich krzywd doznał od lokalnego rywala… Napluj i na Busby’ego kiedy wchodzisz na Trafford bo to przecież Scouser i council’owiec! Czyż nie?

  32. roman pisze:

    Nie unoś się tak.
    Jasno wynika ,że albo Tevez to sprzedawczyk, albo Ferguson to kłamca.
    Nie nazwałbym naszego bossa kłamcą czego dopuscil sie ten osioł po podstawowce
    http://mufc.pl/index.php?strona=aktualnosci1&id=12022
    Tevez dostał kontrakt do podpisania
    http://mufc.pl/aktualnosci/11609/ferguson-mamy-umowe-dla-teveza/
    tylko z niego nie skorzystał.
    Nie spinaj się tak. Mając na mysli gole z ogorkami pisałem o TYM sezonie. Z akcji w lidze strzela samym ogórom!
    Tevez 1 sezon miał dobry 19 goli i 8 asyst,ale nie potrafie zromiec dlaczego pisze sie ze Berbatov mial kiepski zeszły sezon skoro miał jeszcze lepsze staty bo 14 goli i 15 asyst!
    Pomijając fakt, że apacz grał o kilka metrow bardziej z przodu i nie musiał rozgrywac piłki jak to robi Bułgar.
    2 sezon zarówno jako piłkarz jak i człowiek to już lekka żenadka i nie dziwie się ,ze go nie wykupiliśmy.
    Berbatov jako człowiek przy nim to klasa.
    Spokój, nie płacze jak siedzi na ławce i dobrze rozumie się z kolegami z drużyny.
    Nie to co Tevez, któremu kumple Z City musza czytac gazety po angielsku , bo po 3,5 roku pobytu w anglii nie zna 10 słów :))
    „Na stole leżały gazety. Spojrzałem na nie, chociaż nie mogłem ich przeczytać. Jednakże były w nich zdjęcia Gary’ego Neville’a oraz artykuły o mnie. Następnie zapytałem moich kolegów, co tam piszą.”
    Leżałem i kwiczałem jak to przeczytałem :))
    Albo ten wywiad z Roo : „Jego angielski nie był zbyt dobry. Nieraz przebywaliśmy długie dystansy samochodem, jadąc w ciszy” – dodał Rooney.
    Very difficult tevez

  33. roman pisze:

    Znalazłem jeszcze coś takiego

    http://www.setanta.com/US/Articles/Football/2009/05/15/Opta-on-TevezBerbatov/gnid-53066/

    Szczegółowe porównanie Teveza z 07/08 i Berby z 08/09

    „In 07/08 season, Ronaldo, Rooney and Tevez created a combined total of 132 chances for their team-mates, whereas already this season 08/09 , with Berbatov replacing Tevez, the trio has created 177 chances, implying that they may have forged a stronger understanding with the 28-year old in their midst”.

  34. H pisze:

    Słuchaj przyjacielu.
    Pojęcia bladego nie mam kim jesteś, zakładam że jesteś ogromnym fanem United to byłeś na ŁKS-ie z nimi, bo co niby stało na przeszkodzie w 99 roku? Byłeś zapewne również na Łazienskowskiej w zobaczyć mistrza Anglii w akcji (tak tego m.in.z Shearearem i Hendrym którzy przez nieskutecznosc Colea na Upton Park w ostatniej kolejce wydarli nam tytuł [mecz West Ham - United 1:1). Jakieś linki mi przesyłasz - nie mam zamiaru polskiego chłamu czytać, jestem anglojęzyczny. A Ty!? Wytykasz braki Tevezowi, zatem sam musisz posiadać dobry grasp z jezykiem Shakespearea. If so, let's switch to English then - feel free. W d..ie byłeś - g..no widziałeś! Nie potrafisz wyartykułować NICZEGO, jesteś erystycznym zerem! Napisałem spod palca wszystkie ważne trafienia Teveza w sezonie 2007/08 - Raz jeszcze: postawiłeś argument o 45 mln za niego jakie miałby wyłożyć United. Fałsz - był up for grabs za 32 mln. gdyby tylko zdecydowano się go pozyskać. To FAKT. Zaoferowano na początku MSI zaledwie 18, po odrzuceniu oferty starano się tego niedouczonego, jak piszesz Argentyńczyka przekonać aby forsował prawo Bosmana przed sądem. Jedynym przegranym byłby on sam - Tevez. Świetny krok. Napisałeś o tym że nie trafił w meczach z drużynami z TOP 10 - trafił z Liverpoolem na Anfield i z City na Trafford przyjacielu, i obie z akcji - po wyśmienitych zagraniach Berbatova! Nie miałeś racji, minąłeś sie z prawdą pisząc eufemistycznie. Kiedy pytam Cię o bramkę z wolnego vs Chelsea to piszesz mi o TYM sezonie - nie zbyjesz mnie tym, znów poległeś. Trafił na Trafford (swoją pierwszą) w '45+ po dośrodkowaniu Giggsa. W przegranym na Bridge 2:1 rewanżu trafił Rooney (wtedy kiedy po meczu Evra miał ten incydent z niby Bridge'owskim ochroniarzem [dobrze znanym fanem Millwallu - by the way]). Wolne to on strzelał kiedy grał dla West Hamu (vs Tottenhamowi np. na 2:0). Strzelił też wolnego ostatnio przeciwko Chelsea na City of MAnchester Stadium na 2:1… odbierając im jakąkolwiek zdobycz punktową (której Ty nigdy nie docenisz – nawet jeśli tegoroczny title race pójdzie znów down to the wire!). Używasz TANIEJ ERYSTYCZNEJ SZTUCZKI – stawiając przeciwko Tevezowi autorytet w postaci sir Alexa. ***Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, którzy są powszechnie szanowani, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany, może to wykazać lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.*** Ja spory prowadzę zawodowo a wiedzę na temat Diabłów też mam nie w kij dmuchał – zatem takie knyfy sobie możesz stosować… Jeśli chcesz to całą transferową sagę podam Ci na talerzu, hmmm? Pomimo tego że poległeś 4ro krotnie starasz się wciaż dowieść swoich racji poprzez statystyki, też słabo przyjacielu – bo ja nie jestem z druzyny anty-Berba. Spójrz sobie na menadżerską statystykę z finału w Rzymie! Utytułowany wyjadacz vs Pan nikt – i co!? A miało się rozstrzygać poza boiskiem as well… to podsumowuje Twoje statystyki… Czy sam Fergie jest taki kryształowy jak go gloryfikujesz? Narzekasz na gaże grajków – a gdzie byłeś kiedy Keane przeforsował ten 50.000 per week kontrakt! Też krzyczałeś że zarobki za duże? Jak wcześniej pisałem Tevez nie jest NICZEMU winnien (poza swoimi gorzkimi żalami) – ale NIKT z Fergiem nie wygrał. Stam odszedł kiedy napisał prawdę o tym jak Ferguson bezprawnie wręcz go pozyskał, kusząc ofertą. A jak sam Keane trafił do United? – przecież do tej pory Dalglish nie podaje mu ręki i ma go za to za co Wy macie Teveza! Gdyby nie to że biura były zamknięte Keane podpisałby kontrakt z Blackburn, rękę Dalglishowi przecież uścisnął (biografia Keana i Keane as I see it dvd – mówi o tym sam Ferguson! I co!? Taki cwany jesteś teraz?). Sam Berbatov – Twój idol jak został niby pozyskany!? Przecież nie było mowy o tym że Fergi może go wziąć na testy – i co więcej podpisać z nim kontrakt. Miał przejść do City! Ale Ty zapewne wiesz lepiej bo zjadłeś zęby na lidze angielskiej – sledzisz ją pewnie dobre 15 lat – widać to po twojej zdolności artykulacji… Jesli w ramach zgłębiania wiedzy o lidze trafisz do południowo-wschodniego Londynu to miejsca takie jak Greengate, Wine Bar cyz chocby Village omijaj Pan syerokim lukiem bo jak powiesz ze Tevez to Twat… to w najlepszym pryzpadku bedziesz PERSONA NON GRATA. Pozdrawiam. Jak chcesz to podaj maila a otworze Ci oczy… o ile Cie ta nienawisc nie zaslepila do cna!

  35. Queiroz pisze:

    Siłą rzeczy, przy tekscie o Berbie wiekszosc komentow to jego porownania z Owenem badz Tevezem i w sporze miedzy nim a tym drugim chyba nigdy zgody miedzy kibicami MU nie bedzie.

    Widac że Panu o nicku H sprawia to olbrzymia przyjemnosc i satysfakcje tylko po co ta nienawiść ;]

    • H pisze:

      Żadnej przyjemnosci nie sprawia. Wcale a wcale – pisałem wcześniej że nie jestem z druzyny anty-Berba. Nie mam zamiaru w taki sposób konfrontować zawodników. Nie jest to moją intencją – ale jeśli ktoś uporczywie artykułuje w sposób bezsensowny, to gotów jestem wyłożyc mu to na talerzu. Skąd ta nienawiść do Teveza u Was? Dlaczego go opluwacie?, dlaczego NIKT broniąc go nie zdołał wyartykułować wszystkiego poprawnie? Bo bronienie dla bronienia sztuką nie jest – trzeba to udowodnić… a Ja jestem w stanie wcielić się w ADWOKATA DIABŁA (byłego diabła) – i nie mam zamiaru sie rozwodzić nad tym czy to dobrze że odszedł czy nie? Nie mam takiej pragmatycznej wiedzy. Ale przez ten case Teveza stajecie sie zamiast UNITED to DIVIDED, czyż nie?, o to chodzi? Niczym John Terry pluć na Teveza? Za to że postapił słusznie, nie podstawił się pod topór, że nie wyszedł przed sąd w imię Fergiego występując przeciwko MSI i swojemu agentowi? (Co do tego że to niewłaściwy proceder [piłkarz w rękach kompanii] chyba wszyscy sie zgodzą?). Jeśli chciano go pozyskać to można było wyłożyć te 32 miliony, jeśli okazało się po drugim sezonie ze nie jest jednak tego wart – to w ludzki sposób się najzwyczajniej pożegnać?(I każdy by wyszedł z twarzą z tej całej sagi). A tak wykoncypowano że Tevez bedzie dobry, jeśli uda się go pozyskać wręcz za free! Redblogowy artykuł pt. „bohaterowie drugiego planu” – jest tak intencjonalny i stronniczy że aż nie wierzę że można pisać w taki sposób! Sam autor w komentarzu pisze: „Dla mnie jego ostatnie słowa całkowicie skreślają go jako Czerwonego Diabła i – przede wszystkim – człowieka.” I zdobywa tym samym poklask! BRAWO! Artykuł na 5+, nawet na 6 bo obiektywizm wręcz z niego kapie.

      • Queiroz pisze:

        Dlaczego piszesz o obiektywizmie? napisz swoj tekst mowiacy o Twojej wizji tej sprawy i tez nie bedzie on obiektywny…

        Pytasz ogółu skąd nienawiść… hmm moze tego uczucia nie przejawiam, ale primo uwazam ze dobrze sie stalo ze odszedl, oraz secundo tacy zawodnicy nie zasluguja by byc Czerwonym Diabłem. To moje zdanie i nie graja roli tu zadne statystyki.

        Pozdrawiam

  36. kastro pisze:

    bede walczył z tymi którzy czepiają sie naniego,bo do niedawna było ich sporo.Na parka tez najezdzać nie pozwole a juz najbardziej dobijaja mnie ci co rooney’a sie czepaiaja.Dla mnie trzy najbardziej nieudane transfery ostatnich lat za grube pieniadze to własnie berbatow,carrick,no i oczywiscie hargro.Dwóch pierwszych to typowe lewusy które snują sie po boisku,do tego ten pierwszy swa nonszalancją doprowadza mnie do szłu.Grałem z takimi typami,potrafili przejsc obok meczu gdy ty zapierdalasz jak szalony.darmowy owen jest duzo lepszy,od berbatowa juz nie wspominając o tevezie.moge byc bohaterem byle sie nie spocić,takie chyba motto mu przyswieca chyba.

  37. KEANOmufc pisze:

    Berbatov to leń na boisku, ale lepiej że ten leń jest u nas na rezerwie, niż w Chelsea, Loverpoolu :)

    Głosujecie na Manchester United?! Legia nie odpuszcza zwłaszcza ze pojedynek 1/2finalowy trwa do 21 lutego!

    http://www.ligamistrzow.com/beka/live/3.html

    Zapraszam do głosowania, rejestracja trwa krótko :)

  38. magnus pisze:

    Parka nie mozna jechac chociaz ma dobry mecz raz na pol roku i po polowie sezonu ma „aż” 1 strzelonego gola i jest bez asysty.
    Owen ? „Przeciez jest lepszy od Berby”
    To nic ,ze co mecz marnuje po 5 setek.
    Tevez bił Bułgara na głowe. Nie ważne ,że strzelał jeszcze mnie goli, mniej asystowal i rozgrywał. Wiecej latał za piłką z czego pozytku było mało.
    Panowie, macie jak byk ,że trio Roo, Tevez CR7 w sezonie 07/08 stworzylo sobie i kolegom 132 okazje do strzelenia bramki, rok pozniej Roo, CR7 , Berba aż 177!!!
    Czyli kto sie lepiej roumial?
    Zal mi was , lepiej pojechac Berbe bo kosztowal 30 baniek. To nic ,że ma 6 goli i 7 asyst wiecej od Park mimo iz gra z kontuzja.
    Jest leniem, bo sie cofa po pilke i rozgrywa? A Ruud leniem nie był? Nie… jego nazywaliscie lisem!! Chociaz stal w polu karnym i czekał na piłką.
    Zalatuje mi tu lekką żenadką.
    W czym owen albo
    Tevez sa lepsi od Berbatova??
    Bo jesli nie w strzelaniu goli i asystowaniu lub rozgrywania to może tylko w głupim bieganiu zapilka (tevez), albo marnowaniu okazji (owen)??
    Wykażcie się.

  39. kastro pisze:

    magnus wez sobie w szachy z gmochem pograj.Róznice zauważyłbyś gdybys wybiegł na boisko,nie padem tylko na własnych nogach.Masz piłke przy nodze 50 metrów do bramki rywala.Co robi taki tempy tevez?gubi obronców szuka pozycji ,”gra bez piłki” szuka pozycji byś miał gdzie podać,czasem trudnej.A berbatow?człapie sobie gdzies daleko,przeciez to ty masz mu podać a on dobrze przyjmie,jak nie to twoja wina zanotujesz strate.Owen jest w polu bramkowym dostaje piłke i co robi?wali instynktownie na bramke,moze wpasć.Co robi berbatow,podaje gdy strzelisz to zanotuje asyste i piekne podanie a jak nie to ty notujesz zjebana sete..zachowawcze podejscie,dlatego go nie lubie.wole takich co wkładają serce w gre,a od myślenia jest ferguson.za ruudem tez nie przepadałem,ale jednego mu ując nie mozna było dawał to co miał dawac gole.sorry za błady nie mam czasu

  40. roman pisze:

    „Co robi taki tempy tevez?gubi obronców szuka pozycji ,”gra bez piłki” szuka pozycji byś miał gdzie podać,czasem trudnej.”
    i co z tego wynika? 5 goli w 30 spotkaniach jak rok temu i 3 pilki wypracowane kolegom?
    hahahaha
    Lepiej madrze stac niz głupio biegac.
    Owen nic nie gra, marnuje sete za seta.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..