Nie przegap
Strona główna / Inny punkt widzenia / In Fergie we trust

In Fergie we trust

In Fergie we trust
Ofensywny pomocnik – nazwiska zawodników grających na tej pozycji najczęściej są wymieniane przez polskich kibiców w kontekście transferu do Manchesteru United. W ciągu dwóch ostatnich lat przewinęło się ich kilkadziesiąt. Na forach czy stronach poświęconych United najczęściej „proszono” o transfery takich zawodników, jak: Wesley Sneijder, Rafael van der Vaart czy Mesut Ozil. Żaden z nich jednak nie trafił na Old Trafford i niektórzy nie potrafią tego przeboleć, zarzucając Fergusonowi to i owo. Jednak czy krytyka, z którą spotkałem się, przeglądając serwisy poświęcone United, jest słuszna? Moim zdaniem nie.

Nikt nie ma wątpliwości, że Sneijder, van der Vaart czy Ozil to świetni piłkarze i Sir Alex Ferguson, podobnie jak my, dokładnie zdaje sobie z tego sprawę. W tym właśnie miejscu na usta niektórych kibiców ciśnie się pytanie, dlaczego więc nie zostali oni sprowadzeni na Old Trafford za śmieszne jak na owe czasy pieniądze? Dlaczego klub nie wykorzystał znakomitych okazji do wzmocnienia się tak świetnymi zawodnikami?

Wielu zapewne powie, że to za sprawą braku funduszy na transfery, co jest bzdurą! Spójrzmy na letnie zakupy Fergusona: Chris Smalling 12 mln, Javier Hernandez 10 mln, Bebe 5 mln. Gdy dodamy te trzy kwoty, wyjdzie nam, że Sir Alex w letnim okienku wydał prawie 30 mln. Jak widać, pieniądze na transfery były, także to nie z powodu braku pieniędzy wyżej przeze mnie wymienieni ofensywni pomocnicy nie trafili do United.

Skoro nie pieniądze, to może głupota i starość Fergusona? Tak, starość i głupota Fergusona. Sam przecierałem oczy ze zdumienia, gdy czytałem takie wypowiedzi. Szkot, który w tym fachu siedzi dłużej, niż niektórzy krytykujący go kibice są na tym świecie, gubi się w transferach? Jak ograniczonym umysłowo trzeba być, by wypisywać takie brednie? Sir Alex Ferguson to fachowiec jakich mało, do tego ma bardzo dobrych współpracowników, którzy mu pomagają.

Jeśli więc nie brak pieniędzy i zagubienie Fergusona, to co jest przyczyną braku transferu ofensywnego pomocnika? Jak widać ludzie nie pomyśleli, że tacy zawodnicy jak Sneijder czy Ozil po prostu nie pasują do stylu prezentowanego przez Czerwone Diabły. Nie pasują do United? W lecie 2009 roku sam również tego nie rozumiałem. Nie mogłem pojąć, dlaczego Ferguson nie wykorzystał wspaniałej okazji i nie „wyciągnął” Sneijdera za śmieszne pieniądze z Realu Madryt. Dopiero po jakimś czasie zdałem sobie sprawę, dlaczego tak się stało. Jak już wspomniałem wcześniej, zawodnicy ci nie pasują do United.

Czerwone Diabły grają głównie ustawieniem 4-4-2. Przy ofensywnie usposobionych skrzydłowych jak Valencia i Nani, nie ma miejsca na boisku dla typowego ofensywnego pomocnika, określanego AM (attacking midfielder).

Tottenham Hotspur to najlepszy przykład na zobrazowanie tego. W poprzednim sezonie podopieczni Harry’ego Redknappa grali systemem 4-4-2. Po transferze Rafaela van der Vaarta przeszli na 4-4-1-1. Dlaczego zmienili ustawienie? Ponieważ w ich poprzednim systemie nie było miejsca dla Holendra. Ofensywni pomocnicy potrzebują swobody, by móc w pełni pokazać swój wachlarz ofensywnych zagrań. Dając im zadania defensywne, ogranicza się ich swobodę, przez co nie są oni w stanie pokazać pełni swych umiejętności. Doskonale wiedzą o tym Redknapp, Ferguson i inni wielcy fachowcy, dlatego też nie znajdziemy zespołu, który liczy się w walce o największe trofea i gra systemem 4-4-2 z typowym ofensywnym pomocnikiem w środku. Wszystkie zespoły, który mają w składzie takiego pomocnika, grają 4-3-3, 4-5-1 czy 4-4-1-1. Przykładów daleko szukać nie trzeba, wystarczy spojrzeć na Real, Barcę, Chelsea czy Arsenal.

Jak widać, po zakupie takiego zawodnika jak Ozil, van der Vaart czy Sneijder, United musiałoby zacząć regularnie grać jednym napastnikiem. Mając w składzie takich zawodników jak Rooney, Berbatov, Hernandez czy Owen, grzechem byłoby wystawianie tylko jednego z nich.

Sir Alex Ferguson doskonale zdaje sobie z tego wszystkiego sprawę i dlatego nie sprowadził na Old Trafford ofensywnego pomocnika. Także póki Czerwone Diabły będą grały systemem 4-4-2, póty w Teatrze Marzeń takiego zawodnika nie ujrzymy. Radzę się więc czasem zastanowić, zanim cokolwiek się napisze i kogokolwiek skrytykuje.

Autor: Patryk Tuzgier

Przewiń na górę strony