Nie przegap
Strona główna / Z ostatniej chwili / Skąd my to znamy – rzecz o Darrenie Fletcherze

Skąd my to znamy – rzecz o Darrenie Fletcherze

Skąd my to znamy - czyli słów kilka o Darrenie Fletcherze
To cały Darren. Wszyscy znają jego wartość, ale mało kto się nad nim zachwyca. „Cóż podaje, bryluje w destrukcji, ale jest zwykłym, solidnym rzemieślnikiem jakich sporo.” Zwykle są od niego lepsi. I, zapomniałbym, ładniej grający. Bo przebojowością młody Szkot nie grzeszy. Do czasu, gdy eksploduje. Tak, jak dziś.

Chelsea

Eksplozji było kilka. Zaczęło się 6. listopada 2005. Gdy młodziutki, praktycznie nieznany Szkot strzelił jedyną (bardzo efektowną) bramkę przeciwko Chelsea. Warto zapamiętać – głową.

»Podyskutuj na forum:
Darren Fletcher

Arsenal

16. lutego 2008. W V rundzie Pucharu Anglii Manchester United podejmuje jednego z faworytów – Arsenal. Wynik otwiera Rooney, ale to Darren zapewnia końcowy pogrom zafundowany drużynie The Gunners. Skończyło się 4:0, a połowa strzelonych bramek była autorstwa Fletchera, który trafieniami zatwierdził swój wspaniały występ tamtego wieczoru. Znów dwie główki.

Manchester City

Skaczemy o półtora roku do przodu. Mamy 20. września 2009 roku. Z derbów Manchesteru pamiętamy głównie bramkę Owena z ostatniej minuty meczu. Ale wiktorii by nie było, gdyby nie dwie główki. Kogo? Fletcha.

 

Everton

Dochodzimy do dnia dzisiejszego. Gol przeciwko Evertonowi. Tę bramkę można oglądać w nieskończoność.

Ale… Gdzieś to już widzieliśmy, nieprawdaż? Krótka chwila zastanowienia i… Tak, Zinedine Zidane i gol z finału Ligi Mistrzów, który na stałe zapisał się w annałach piłki nożnej. Po prostu, Fletch czerpie wzorce z najlepszych.


Czy to koniec? Na pewno nie. Darren Fletcher zaskoczy nas jeszcze nie raz. Z drużyn z angielskiego topu został tylko FC Liverpool, ale tyle chyba nie będziemy czekać.
Darren – You are the one!

Przewiń na górę strony