Posty zatagowane jako ‘Roy Keane’

Darren Fletcher – niewidzialny następca legendarnego Keane’a?

Darren Fletcher - niewidzialny następca legendarnego Keane'a?
Istnieje wiele wersji niesławnego i nigdy niewyemitowanego wywiadu, którego udzielił Roy Keane cztery lata temu po przegranym 4-1 meczu z Middlesbrough. Padło wtedy wiele ostrych słów, oberwało się Rio Ferdinandowi za karygodne blędy w obronie. Irlandczyk zakwestionował także przydatność w drużynie takich zawodników jak Alana Smitha, Kierana Richardsona oraz Liama Millera. Oczywiście nie przeszkodziło mu to w ściągnięciu ich do Sunderlandu, ale to temat na inny tekst. Roy powiedział wtedy bardzo ciekawe zdanie: “Nie wiem dlaczego ludzie w Szkocji tak zachwycają się Darren Fletcherem”.
(więcej…)



Moja wizja United jest lepsza od Twojej

Moja wizja United jest lepsza od Twojej
Pewien Radosław, rządzący kramem redlog.pl co kilka dni śle apele i wezwania, by na elektronicznych łamach pojawiały się teksty zachęcające do dyskusji, kontrowersyjne lub nawet prowadzące do sprzeczek itp. Miernikiem sukcesu redlogowego artykułu jest liczba komentarzy świadcząca zarówno o zainteresowaniu czytających jak i o twórczej wymianie myśli odbywającej się drogą elektroniczną.
(więcej…)



Legendy: Roy Keane – buntownik z wyboru

Roy Keane
Pokochałem Old Trafford w momencie, gdy po raz pierwszy postawiłem w nim swoją stopę.1

Kiedy Roy Keane postanowił zakończyć karierę w Manchesterze United, chyba każdy kibic poczuł ukłucie żalu i wysnuł myśl, że ta drużyna już nigdy nie będzie taka sama. Znakomite warunki Irlandczyka, technika, pomysł na grę oraz niebywała charyzma uczyniły go piłkarzem nowego pokolenia, który rozpoznawany był na równi z Cantoną czy Robsonem, a z czasem nawet zaczął wyrastać na jeszcze większy symbol Manchesteru United, niż ci dwaj zawodnicy. Kibice nie powinni się licytować o to, który z nich był tak naprawdę lepszy czy bardziej wpływowy. Nie powinni, bo każda grupa kibiców, która w danym roku wiązała się z Manchesterem United, będzie chciała przeforsować swojego idola, nie umniejszając jednocześnie innym. Prawda jest taka, że wśród piłkarzy młodego pokolenia, pokolenia Fergusona, ta trójka to piłkarze, bez których Manchester United nie byłby teraz Manchesterem United, tylko pewnie zniknąłby gdzieś w szarzyźnie zespołów bez charakterów i osobowości. Na całe szczęście my mieliśmy Keane’a.
(więcej…)



Nie pytaj, co klub może zrobić dla ciebie…

Ole Gunnar Solskjaer i Ryan Giggs - synonimy lojalności
Lojalność. Czy w dzisiejszym futbolu takie słowo w ogóle istnieje? Czy znajduje się ono w słowniku współczesnego sportowca? Nie ulega wątpliwości, że obecnie pojęcie to powoli znika z piłkarskiego życia, usuwa się w cień wielkich pieniędzy. Pojawia się za to w mediach, ba, nie schodzi z czołówek gazet sportowych od tygodni i jest przedmiotem wielu burzliwych dyskusji. Dziennikarze zadają pytanie, czy futbol umarł, czy rzeczywiście wierność klubowym barwom to współcześnie przeżytek? Przekonajmy się…
(więcej…)



Roy Keane – kontrowersje

Roy Keane
Sir Alex Ferguson nazwał go ‘najbardziej wpływowym graczem’ Manchesteru United. Zawsze potrafił udźwignąć brzemię jakie spoczywa na dowódcy zespołu. Niestety, inną cechą charakterystyczną Roya było to, że zawsze pakował się w kłopoty i mimo, iż tego nie chciał był na ustach wszystkich przez swój trudny charakter. Poniżej, możecie przeczytać o wydarzeniach, w których były Diabeł znalazł się na świeczniku.
(więcej…)



Po Cantonie i Keane’ie kapitan Rooney jest oczywisty!

Wayne Rooney
Na przestrzeni lat przez United przewinęło się wielu zawodników, którzy zagrali z opaską kapitana na ramieniu.
Bobby Charlton, Bryan Robson, Steve Bruce, Eric Cantona, Roy Keane to tylko nieliczni. Każdy z nich na swój sposób był kimś wyjątkowym.

Osobiście do najwybitniejszych zaliczam Cantonę i Keane’a. W czasach, kiedy Cantona był „przywódcą”, każdy z graczy próbował go naśladować i doścignąć jego poziom swojej gry. Keane natomiast swoją osobą, grą, siłą i wolą walki napędzał całą drużynę, nigdy nie uznając drugiego miejsca za doby wynik. Obydwaj zaś ciężko pracowali nad osiągnięciem perfekcji, czasem tracąc panowanie nad swoimi emocjami. Cantona i Keane swoją grą przyczynili się do dominacji United nad pozostałymi zespołami w Premier League.
(więcej…)



Sunderland – namiastka United?

Sunderland next MUFC?
Philip Bardsley dołączył w ubiegłym tygodniu do ekipy legendy Manchesteru United Roya Keane’a – Sunderlandu. Wieloletni kapitan zespołu z Old Trafford zapłacił za tego 22-letniego obrońcę 2 miliony funtów. Nie będę mówił, że nie pokładałem w nim wielkich nadziei. Jako młody chłopak prezentował się nieźle. Ferguson chciał zobaczyć jak spisze się na wypożyczeniach, zostawiając na Old Trafford młodszego Danny’ego Simpsona. Pobyt w Aston Villi i Glasgow Rangers pokazał, że Bardsley to przeciętny piłkarz a jego sprzedaż była kwestią czasu…
(więcej…)



Anderson – mieszanka Paula i Roya?

Anderson - mieszanka Paula i Roya?
Pewnie większość z was zdziwiła się po przeczytaniu samego tytułu tego tekstu. Anderson niczym Keane i Scholes? Tak. Choć brazylijskie media okrzyknęły go “drugim Ronaldinho”, po pierwszych występach na Old Trafford bardziej przypomina walczącego Angola niż finezyjnego Brasiliana. Polecam zwięzłą notkę biograficzną. Jednak teraz zapraszam Was do przeczytania tekstu o “mieszance być może dwóch najlepszych środkowych pomocników, którzy kiedykolwiek przywdziali trykot Czerwonych Diabłów“.
(więcej…)



Zastępca Fergiego

Sir Alex Ferguson
Chociaż wszyscy chcielibyśmy odwlekać ten moment jak najdłużej, to niestety kiedyś się to stanie – sir Alex Ferguson odejdzie na emeryturę. Nie mówię, że zdarzy się to w bliskiej przyszłości, ale warto byłoby się zastanowić nad potencjalnym zastępcą Szkota. Poniżej przedstawiam tylko kilka osób, które mogłyby walczyć o “stołek”, obecnie zajmowany przez popularnego Fergiego.
(więcej…)



Ktoś przegrywa, by wygrywać mógł ktoś..

Roy Keane i Sir Alex Ferguson
W teatrze piłkarskim jest zupełnie tak, jak na scenie codziennego życia. Tyle, że w tym wypadku sceną jest boisko, reżyserami trenerzy, scenarzystami bardzo często przypadki, szczęście albo pech, zaś aktorami piłkarze, którzy na perfekcyjne zagranie swej roli mają zaledwie 90 minut. I, co gorsza, na pomyłkę nie można sobie pozwolić, bo drugiej szansy nie będzie, a przedstawienie w mgnieniu oka może stać się dramatem rodem z najgorszych snów.
(więcej…)



..