Wszystko to marność, rzec by można o ostatnim ligowym meczu United, po którym trudno powiedzieć coś pozytywnego o podopiecznych sir Alexa Fergusona. Samobój Phila Jonesa idealnie podsumował postawę drużyny w ten wietrzny styczniowy wieczór. Miał to być występ zmazujący plamę po klęsce na Old Trafford z zamykającym tabelę Blackburn, a można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że było jeszcze gorzej. W obu tych starciach United stracili po trzy gole, pozostawiając po sobie bardzo złe wrażenie. Zamiast rozpędzać się przed arcytrudnym spotkaniem z Niebieskimi z drugiej strony Manchesteru pojawił się kolejny niespodziewany kryzys. Zaiste, po raz kolejny sezon w wykonaniu United układa się nad wyraz dziwacznie.
(więcej…)