Jak dwóch bramkarzy łopatami machało
Słusznie chyba prawili ludzie wieszczący powtórkę z wątpliwej rozrywki, której Manchester United doznawał po odejściu Petera Schmeichela. Problemy z obsadą bramki ciągnęły się od tego momentu na Old Trafford przez długie lata, nie ulegały pod naporem Barthezów, Howardów, Bosnichów tudzież innych Carrollów. Kres mrocznym wiekom położyli sędziwy, jak się natenczas wydawało, Edwin van der Sar i super-rezerwowy Tomasz Kuszczak. Lecz nawet Latający Holender uznał, że czterdziestka to dobry wiek do odejścia ze sceny niepokonanym. I się porobiło.
(więcej…)










