Pechowa 13 Ji-Sung Parka

Odkąd pamiętam Park Ji-Sung był zawodnikiem ambitnym i walecznym. Koreańczyk nie jest typem „wieżowca”, lecz jego szybkość i zwinność sprawiają, iż często znajduje się on w polu karnym przeciwnika. Grając na skrzydle umie pokazać się z dobrej strony, mimo wyraźnego braku techniki. Ten detal nadrabia charyzmą i zwrotnością. Mimo iż jest to jeden z wielu znakomitych piłkarzy w ekipie Sir Alexa Fergusona to mniemam, iż ciąży nad nim jakaś klątwa, związana z numerem trzynaście.
Ten oto numer widnieje na jego klubowej koszulce, którą podarował mu Boss. Wielu przesądnych uważa, że ta liczba przynosi pecha, a jej właściciel obarczany jest jakimś nieznanym brzemieniem.
Z dnia na dzień coraz bardziej zaczynam wierzyć w siły nadprzyrodzone, gdyż śledząc poczynania Parka ogarnia mnie konsternacja na myśl o zmarnowanych sytuacjach strzeleckich.
Ostatnio Koreańczyk jest w znakomitej formie, a jego obecność na murawie ożywia grę i wnosi lekkość, dzięki czemu widowisko przybiera na atrakcyjności. Dzięki takiej postawie zdołał uplasować sobie dwie dogodne sytuacje w meczu z West Ham United i Fulham, których niestety nie wykorzystał. Mimo to zespół wiele mu zawdzięcza, a kibice przestali na niego psioczyć.
Często spotykam ludzi, którzy twierdzą, iż jest to zawodnik bezwartościowy, a Sir Alex trzyma go tylko z powodu tourne po Azji. Tym bardziej cieszy mnie fakt, iż Park grą w ostatnich spotkaniach udowodnił swoją wartość. Osobiście zawsze uważałem, że jest to klasowy piłkarz, który wchodząc na boisko gra na 100% możliwości zostawiając na murawie wiele zdrowia.
Co się tyczy feralnej 13`stki to myślę, iż jej symbolika doskonale odzwierciedla osobowość Koreańczyka w stosunku do klubu jak i ich rywali. Uważam tak, ponieważ Sir Alex Ferguson ma z niego nie mały pożytek, mimo iż rzadko trafia on do siatki. Jeśli chodzi o przeciwników to trzeba zauważyć, że mają oni spore trudności z nieobliczalną grą Azjaty, która polega na balansie ciała.
Ostatnie gole, jakie pamiętam w wykonaniu Parka to oczywiście ten z pamiętnego półfinału, w którym Diabły rozgromiły Arsenal 3 do 1, a autorem pierwszej bramki był Koreańczyk, który znakomicie wykorzystał błąd młodego defensora umieszczając futbolówkę w siatce. Nie można również zapomnieć o ostatnim wyczynie naszego pechowca, który po raz kolejny wpisał się na listę strzelców w meczu z Kanonierami dnia 11 lutego tego roku.
Jest to dobry i solidny gracz, którego bardzo cenię. Niestety rzadko jest mi dane ujrzeć go w podstawowej jedenastce. Nie ma co ukrywać, iż w rywalizacji z Valencią wypada on blado, ponieważ Ekwadorczyk znakomicie spisuje się w polu karnym, a na domiar tego świetnie rozumie się z Waynem Rooneyem.
Mimo to jest on świetnym zawodnikiem, a ostatnimi występami potwierdził swoje atuty dając Fergusonowi solidne dowody własnej wartości. Myślę, że tak grający Koreańczyk może liczyć na częstsze występy w trykocie Czerwonych Diabłów.
Cudownie było by gdyby przeklęty czar prysł, a magia liczb rozluźniła swoje więzy, którymi go oplotła, odchodząc w niepamięć. Gdyby to życzenie się spełniło to pozwolę sobie mniemać, iż był by on częstym autorem bramek, ponieważ piłka sama ustawia mu się na linii bramkowej.
Ta pechowa trzynastka to tylko liczba, lecz jej symbolika daje nam pretekst tłumaczący wszystkie niepowodzenia.
Park Ji-Sung ma dwadzieścia dziewięć lat i mierzy 175 centymetrów. Urodzony 25 lutego 1981r. w Seulu, Koreańczyk mając 24 lata przeszedł za cztery miliony funtów do Manchesteru United i ma już na swoim koncie bodajże 14 bramek w około 130 spotkaniach. Nie jest to porywający wynik, lecz statystyki wyraźnie pokazują, że z roku na rok dostaje on coraz mniej szans na grę w podstawowej jedenastce. Uważam, że jest to złe posunięcie ze strony Bossa, gdyż wszyscy dobrze znamy wartość tak doświadczonych piłkarzy ja Ryan Giggs, Paul Scholes czy Gary Neville. Oczywiście to grzech porównywać go z weteranami, lecz obycie, jakiego nabył przez lata pozwalają sądzić, iż jest to doświadczony gracz.
Myślę, że zmiana numeru na koszulce nie wchodzi w grę, gdyż uważam, że Park nie jest na tyle przesądnym zawodnikiem by ulec magii liczb. Na domiar tego sądzę, iż utożsamił się on w pewnym sensie z tą cyfrą, którą nosi na plecach już od pięciu lat. Mówiąc dobitnie jest to jego marka rozpoznawcza, którą powinno zostawić się w spokoju.
Oczywiście jest to moja osobista opinia odnośnie Azjaty, którą chciałem się podzielić i jestem niezmiernie ciekaw waszej opinii na ten temat. W mim mniemaniu podczas meczu z Milanem grając bez Rooneya to właśnie Park może być kluczem do sukcesu. Szczerze mówiąc niezmiernie na to liczę, gdyż obecna forma Koreańczyka jeszcze bardziej uwypukla jego osobę w moich oczach.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(11 głosów, średnia: 4,00 na 5)







Swego czasu na redlogu odbyla sie mala debata na temat bohatera Twojego tekstu. Nie bede wracal do tamtych chwil, ale przypomnę, że ja zawsze byłem, ba, jestem! za Parkiem, doceniam to co robi dla United. Doceniam nie tylko, gdy jest w super-ekstra formie ( a przypominam, ze WIEKSZOSC uyztkownikow/fanow tak robi ;p ).
Park jest nam potrzebny.
Podobnie jak nonstop marudzacy Kuszczak.
„Park jest nam potrzebny” – otóż park nie tylko nam (jako fanom United) jest potzrebny. Park potrzebny jest wszędzie, szczególnie w dużych aglomeracjach. Bowiem DOBRY PARK NIGDY NIE JEST ZŁY (teren rekreacyjny, przeważnie z dużą ilością flory – dop.). A kiedy już znajdujemy się w parku, to niczym Park możemy sobie spocząć na ławce – dla relaksu, poprawy samopoczucia, odetchnięcia. ;)
„Dobry park nigdy nie jest zły” Jeżeli w tym stwierdzeniu dobry park, mówisz o parku jako o terenie rekreacyjnym przeważnie z dużą ilością flory istotnie może to być rzecz pozytywna, jeżeli jednak weźmiesz pod uwagę aspekty:
-chuliganów
-niekulturalnych ludzi
przebywających/pijących alkohol/napadających na ludzi w tym parku, ów dobry park zamienia się samoistnie w dobry zły park czyż nie? Sam w sobie jest dobry, ale dzięki swojej atrakcyjności przyciąga ludzi z różnych kręgów, tych lepszych i tych gorszych. I wtedy Bóg wie co się stanie z takim dobrym z natury parkiem. Byłbym ostrożnym z wysnuwaniem takich stwierdzeń jak twoje na początku.
Co do Parka jako gracza jest to żelazny rezerwowy i bardzo go cenię jako piłkarza.
e… Bable językowe, przypominające ‘maślane masła’,a ten sztucznie kreowany zachwyt jest ,aż nazbyt widoczny w tych „niezmiernie, dobitnie, cudownie i wspaniale” uwydatnionych słowach.
Stosując terminologie gastronomiczno kulinarną – mizeria. Ziemniaki przesolone, a sos mdły.
Jeśli zaś chodzi o sam pomysł na tekst – ów ’13′ , będąca źródłem wszelakiego zła i niepowodzenia jakie spotkało Ji w MU, to w mojej opinii ‘mega zło’.
Ji jest typem piłkarskiego rzemieślnika, reprezentującego grono piłkarzy takich jak Wes , Gary czy John – szału nikt się po nich nie spodziewa, a jednocześnie wszyscy wiemy, że z nimi w składzie MU, beniaminek czy średniak nam niestraszny. Park w ostatnich spotkaniach grał miło dla oka, kwestia tego czy to On nagle stał się lepszym piłkarzem, czy też przeciwnicy, z którymi dane mu było się mierzyć, okazywali się mało wymagający – nawet dla naszego „Koreańskiego Messiego”. Moim zdaniem poprawna jest druga teza .
pozdrawiam :)
Jeden czy dwa przyzwoite mecze nie zmienią mojego zdania o tym piłkarzu. Park jest piłkarzem przeciętnym, ba, jest piłkarzem, który nie powinien przywdziewać trykotu takiego klubu jak MU.
Chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz: W ostatnich meczach (od Arsenalu) Park gra dobrze, a niektórzy już te jego „tylko” dobre (w porównaniu z innymi graczami z drużyny) występy nazywają – jak autor – występami cudownymi. Zachowajmy umiar!!! Jeśli grę Parka określamy mianem „cudownej”, to jak określić grę w ostatnich meczach Rooneya, czy Valencii? W słowniku brakuje wręcz adekwatnego określenia.
Na podsumowania przyjdzie czas po sezonie. Do dnia dzisiejszego Park miał może ze 3 udane mecze w tym sezonie. Jest to za mało, zdecydowanie za mało. Od skrzydłowego oczekuje się czegoś więcej, aniżeli 1 asysty i 1 bramki przez 3/4 sezonu.
Park to taki zawodnik, któremu cały czas brakuje czegoś: strzały nie dolatują, asyst nie ma, wrzutki za słabe, drybling chaotyczny. Wszystko wygląda, jakby działo się przez przypadek.
Aby nie przedłużać – 1, czy 2 udane mecze nie przekonają mnie, że ten piłkarz prezentuje poziom godny MU. Wyobraźcie sobie, co by było, jakby nasze oba skrzydła obstawione były przez zawodników takich, jak Park? Śmieszne, nie?
Ostatecznie, ale to naprawdę ostatecznie można by go trzymać jako zmiennika, ale jeśli taki zawodnik ma stanowić o sile MU, to świadczy to o wielu brakach kadrowych.
Park gra u nas juz kilka dobrych lat, a jego udane mecze można policzyć na palcach jednej ręki. Dla mnie to za mało. Czekam na Joe Cole`a.
Pozdrawiam
Park nie jest i nie musi być geniuszem który ma przesądzać o wyniku spotkań. Ma gryźć trawę. Nie odpuszczać. Na każdą gwiazdę w zespole potrzeba dwóch roboli odwalających brudną robotę za którą pochwał brak.
Tja, gdy brak argumentów, które potwierdzają przydatność zawodnika dla drużyny, wówczas najlepiej posłużyć się wyświechtanym, wiele (?) mówiącym „on jest od brudnej (czarnej) roboty”.
Park to boczny pomocnik, bądź ofensywny skrzydłowy i od niego – z racji zajmowanej pozycji – powinna być uzależniona nasza siła ofensywna (zwłaszcza gdy gramy jednym napastnikiem).
Od czarnej roboty jest Flecher, jest Carrick, jest Scholes, skrzydłowi (Valencia, Nani, Giggs, Park) są od kreowania i wypracowywania sytuacji napastnikom a także strzelania bramek.
A jak wyglądają statystyki Parka w tym sezonie:
19 meczów (14 od pierwszej minuty) – 1 gol – 0 asyst(wg ESPN).
Taki bilans to nie przystoi nawet obrońcom, nie mówiąc już o skrzydłowych… .
Joe Cole poki co jest graczem Chelsea.
Co do parka to pamiętam że czasy gdy Milan dzieki bramce (oczywiscie Ambrosiniego) wygrał z PSV jedna bramka to bardzo mi bylo szkoda holenderskiej druzyny i tych 2 koreańczyków. Pamiętam, że była to abstrakcja ale bardzo dobrze się prezentowali. Park to jest piłkarz nieprzewidywalny. Ciężko mu ustabilizować formę głównie przez częstotliwość jego gry. Uważam jednak, że poniekąd też nadaje charakteru naszej drużynie i napewno ma wkład w każde trofeum. Pozatym zawsze warto trzymać go, jeżeli tylko ma strzelać bramki Arsenalowi…
HEJ PRZYJACIELU! Tak w tym stwierdzeniu mam na myśli park jako teren rekraacyjny, w przeciwnym wypadku ‘park’ napisałbym Park <- zwróć uwagę na P! To powinno dać Ci wystarczająco do myslenia. Chyba że zamierzasz prowokować mnie do odpowiedzi na pytania retoryczne!?
"Byłbym ostrożnym z wysnuwaniem takich stwierdzeń jak twoje na początku." – weź się w garść młodzieńcze!
SKORO TWIERDZISZ ŻE TEREN REKREACYJNY Z DUŻĄ ILOŚCIĄ FLORY JEST ZŁY i PRZESTRZEGASZ MNIE przed wysuwaniem sprzecznych stwierdzeń, to obawiam się że powinneś natychmiast zadbać o to aby dieta twa stała się w pełni zbilansowana (nie mylić z czymś co może już jest lekko zlansowane [tego z kolei nie mylić z lansem - np. naszo-klasowym]) i się w porządne suplementy zaopatrzyć obficie. Bo tu ewidentnie niedobór ważnych witamnin sie przejawia.
"Ludzie piją w nim i napadają" – i to ma oznaczać że PARK JEST ZŁY!? To chyba ludzie są źli a nie Park!? Hmmm!? Analogicznie należałoby pozamykać ulicę, dzielnicę, osiedla – bo ludzie piją i napadają a w dodatku pochodzą z niewiadomo jakich srodowisk! Gdzieś Ty się chłopie uchował!? Na jakimś silnie strzeżonym i dozorowanym osiedlu się zamknąłeś czy co? Takie jest poprostu społeczeństwo, ot co. Ale lepiej błysnąć i napisać: weź pod uwagę aspekty chuliganów i niekulturalnych ludzi – którzy PARK czynią ZŁYM MIEJSCEM!
Prawda jest taka, iż Park nigdy nie osiągnie pozycji wyższej niż rezerwowy od zadań specjalnych (alias rzadkich). I to właśnie z tego punktu widzenia należy go rozliczać. A patrząc pod tym kątem, nie ma na co narzekać. Zawszeć grał on solidnie, w tym sezonie się zagubił, ale ogólnie wychodzi z dołka. Ogólnie jestem za.
A jeśli zaczniemy oceniać pana z nr. 9 biorąc pod uwagę jego pozycję w zespole… :D
1908 = Łódzki K.S.?
Nie!
Ogarnij jeszcze avatar to dojdziesz do sedna sprawy :)
JESCZE LINIJKA DO KOLEGI ‘Sayper’a:
A skoro piszę że DOBRY PARK NIE JEST ZŁY (z naciskiem na DOBRY=NIE ZŁY, rozumiesz?) to nie czepiaj się bezsensownie, bo to powinno ucinać wszelkie możliwe drogi szeroko rozumianego pojęcia ‘interpretacji’…
Drogi kolego, przyjacielu, młodzieńcze? H. Teraz widzę że pisząc “Dobry park nigdy nie jest zły” miałeś na myśli iż w dobrym parku nie ma ludzi którzy czynią go miejscem złym. Tym niemniej uważam że nie ma potrzeby robić wywodów na temat mojej diety a także na temat miejsca mojego wychowania. Nie trzeba się złościć, chciałem się tylko trochę podroczyć. Pozdrawiam i nie odpisuję więcej bo nie mam czasu :)
Skoro Twój żewny komentarz miał na celu tylko chęć droczenia się to świetnie trafiłeś!
Bądź zatem tym dyżurnym wise guy’em i pisz dalej! ( chociaż to nie jest [poniekąd] miejsce na wywody tego typu). Obroń tezy którą postawiłeś tzn. że w parkach przebywają zwyrodnialcy, bandyci, recydywiści nagminnie nadużywający alkoholu i w dodatku nie przestrzegający zasad savoir-vivre’u. Gdybyś poszedł o krok dalej to wysnułbyś tezę że jeśli tacy mają na wyposażeniu laptopa (którego zapewne skradli) i siedzą sobie z nim w parku – to nie ma opcji że dziecięcego porno nie ściągają, a te z kolei oferują po okazyjnych cenach przechodniom w tymże parku- oczywiście w celu osiągnięcia korzysci majątkowej i siania deprawacji.
Wychodzi na to że jak ktoś się komunikacją miejską przemieszcza jednocześnie pijąc alkohol + używając nieparlamentarnego słownictwa – to ZŁA JEST KOMUNIKACJA MIEJSKA. Genialne. Zatem zlikwidować komunikację bo może przyciągać ludzi jak to sam napisałeś: „Z TYCH LEPSZYCH I GORSZYCH KRĘGÓW”!
Trza lobbować za Kononowiczem bądź na niego głosować (jeśli taka okazja się nadarzy) bo on prawił o tym że NICZEGO NIE BĘDZIE. Zatem i Parków i komunikacji, bo te „dzięki swojej atrakcyjności przyciągają ludzi z różnych kręgów”. AS jesteś niezły (niczym ten z rękawa) i ześ wyskoczył niczym Filip (z tych roślin co żeś się ich musiał nainhalować przyzwoicie skoro postujesz takimi komentarzami). Pozdrawiam. [Przepraszam jeśli Cię obraziłem - innymi słowy: "NIE UWŁACZAJĄC" ;)]
Może rzeczywiście moja teza nie była do końca trafna, następnym razem na inny temat postaram się sprostać twoim wymogom i zaprezentować coś ciekawszego. Jeszcze popiszemy and im looking forward to it :]
Do Kris1908.
Dochodzić to zwykłem w diametralnie innych okolicznościach niźli przed klawiaturą/ekranem monitora. A w sendo zwykłem trafiać (bądź nie – jak w tym przypadku). Sorry wziąłem Cię za kogoś innego.
„Co się tyczy feralnej 13`stki to myślę, iż jej symbolika doskonale odzwierciedla osobowość Koreańczyka w stosunku do klubu jak i ich rywali”.
Interesujące.
Domyślam się co chciałeś napisać, ale czytając to zdanie nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż wyszło Ci, że osobowość Parka może być wyrażona poprzez (symbolizowany liczbą 13) pech – czyli Koreańczyk z charakteru ma pecha?
Poza tym osobowość nie jest wyrażana w stosunku do czegoś – jest ona: „zespołem cech psychicznych właściwych danemu człowiekowi”. Nie odnosi się ona zatem do konkretnych rzeczy, osób czy organizacji.
Tak więc wydaje mi się, że niefortunnie użyłeś wyrazu „osobowość” zamiast np. „sytuację”, albo „dotychczasowe poczynania” [Koreańczyka w klubie]. Wtedy jednak dalej nie rozumiem co w tym zdaniu robią „ich rywale” (rywale Parka i Manchesteru?) i mam wrażenie, że jest to jakaś pozostałość po pierwotnej myśli, że Koreańczyk ma pecha w meczach przeciwko innym drużynom.
Jeżeli do tej pory wszystko dobrze (nad)interpretowałem, to chciałbym tylko dodać, że pisząc o tym, że Park przez ostatnie 5 lat ma ciągle, mniejszego lub większego, pecha – ten, mający wybielić Ji-Sunga argument (jakkolwiek wątpliwy) z każdą chwilą jest coraz mniej przekonywujący. Kazimierz Górski swego czasu powiedział: „Jak się szczęście zaczyna powtarzać, to już nie jest szczęście” – tak więc pech nie może być jedyną przyczyną słabszych występów w dłuższym okresie czasu.
Drogi kolego jeżeli tak czepiasz się poszczególnych wyrazów to muszę stwierdzić iż też nieodpowiednio dobrałeś słowa w zdaniu; „tak więc pech nie może być jedyną przyczyną słabszych występów w dłuższym okresie czasu”-słabych występów?
Widzisz ja nie napisałem że Koreańczyk gra źle. Stwierdziłem jedynie iż większość jego sytuacji podbramkowych legnie w gruzach, a każdy strzał zatrzymuje się na słupku czy też poprzeczce.
Oczywiście jako czytelnik masz ten przywilej pozwalający wyrażać Ci własną opinię- za co dziękuję.
Wydaje mi się jednak że osobowość (tak jak napisałeś) na niczym się nie opiera gdyż jest to wewnętrzne ja. Myślę iż 13 symbolizuje a nie utożsamia się z zawodnikiem czy też wpływa na jego osobę. To cyfra której symbolika jest swego rodzaju przenośnią.
Pozdrawiam.
przyczepie sie troche… ale 13 to nie cyfra tylko liczba ^^’. taka dewiacja moja.
generalnie to sadze ze Park niewiele podniosl swoje umiejetnosci od czasu jak przybyl na OT z PSV. gra na bardzo zblizonym poziomie. Robienie wiatru i nieskutecznosc byly, sa i beda jego znakami rozpoznawczymi… no ale i takich pilkarzy trzeba na boisku ;)
—>’Sayper’
KRÓLU ZŁOTY już lepiej niczego nie udowadniaj, nie stawiaj czoła jakimkolwiek wymogom i nie prezentuj niczego ciekawszego! (przynajmniej mi). Bo jeśli stać Cię na wysnucie TEZ kalibru „w parkach przebywają ludzie niekulturalni”, które mają na celu droczenie się („chciałem się tylko trochę podroczyć.”) – to lepiej sobie koleżków na naszej-klasie poszukaj i im o tym praw, a nie mi.
P.S. Sugerując się twoimi postami wierzę na słowo że masz wiele ciekawego do przekazania i „zaprezentowania”, ale bądź łaskaw mnie bezpośrednio w swe wywody nie mieszać.
Fascynujące! Szczególnie ten kawałek o naszej klasie, niestety muszę Cię zmartwić ale nie skorzystam i zostanę przy obecnych. Ale świetnie się produkujesz, chętnie poczytam więcej.
Fascynujący to był twój wywód. Popis dałeś niezły! Widać że cię nieźle ponosi.
„chciałem się tylko trochę podroczyć.” vs „i nie odpisuję więcej bo nie mam czasu”
„Byłbym ostrożnym z wysnuwaniem takich stwierdzeń jak twoje na początku.” vs „Może rzeczywiście moja teza nie była do końca trafna…”
Ale wciąż twe zwoje pracują w opcji full throttle – cięciwa mózgu również napięta.
Zatem piszesz: „następnym razem na inny temat postaram się sprostać twoim wymogom i zaprezentować coś ciekawszego. Jeszcze popiszemy and im looking forward to it :]”
Niczym Arnie jesteś!(„I’ll be back”) Nawet już Shakespearowsko ‘lukujesz fołard to it…’ 5+
Jeszcze! Jeszcze!
Ji-Sung Park pechowy ? To co powiesz o rywalce Kowalczyk ? ;]
Kolego „H” (z siekierą na mecz) następnym razem pisz RZEWNY, proszę.
Cheers mate! CZUJ, CZUWAJ Kolego (ki)KKS CZUWAJ(i)PRZEMYŚL.
Aby rozjaśnić moją wcześniejszą odpowiedź która może być klarowna i przejrzysta niczym błoto:
Dziękuję za zwrócenie uwagi. Przyjąłem do wiadomości. Fakt, mój ‘Kikks’ niczym Giggs – czyli Wielki. Poza tym nie jest on dziełem przypadku wcale a wcale: poprostu obnaża mą bezradność w stosunku do rodzimego języka która czasami się bezlitośnie przejawia. Wobec czego zapewne jeszcze przez pewien czas nie stanę w gramatyczno-lingwistyczne szranki z uczestnikami corocznego katowickiego dyktanda.
P.S. ‘nasza’ liga to nie „mizeria łamana przez tandetę” a i kasy w niej chyba niewiele – to jest poprostu ‘ekstraKLAPA’. Pozdrawiam.
Do autora artykułu: piszesz, że Park nie ma techniki. Nie mogę się z tym zgodzić. Jak na razie nie widziałem żadnego (a długo żyję) zawodowego piłkarza z takim felerem. Zaznaczam PIŁKARZA, nie mówię tu o kopaczach z polskiej Mizeria łamane przez Tandeta Orange Ekstrak(l)asy.
Rozumiem.
Wiesz ja akurat odnosiłem się do tego iż zdaje mi się że jest to piłkarz który nie bawi się w dryblingi i temuż podobne zabawy nadrabiając to balansem ciała.
Jak już mówiłem każdy ma swoje zdanie ;)
Pozdrawiam
Widzicie- ale miałem nosa ;)
Wiedziałem że Park dziś strzeli
W samą porę napisałeś ten tekst. ;]
Kapitalny mecz Parka. Brawo !