Nie przegap
Strona główna / Wywiady / Rusza Koplog.pl!

Rusza Koplog.pl!

I love LFC
Braci kibicowska! Oto nadchodzi rewolucja! Tygodnie przemyśleń (konkretnie 2,5 tygodnia) i godziny przygotowań zaowocowały radykalną zmianą. A teraz będziemy ją szerzyć w imię idei, której postanowiliśmy hołdować. Będziemy jej bronić bez względu na cenę, będziemy walczyć na plażach, będziemy walczyć na lądowiskach, będziemy walczyć na polach i na ulicach, będziemy walczyć na wzgórzach, nigdy się nie poddamy! Za wolność, równość i braterstwo! Za Liverpool!

Od dzisiaj Redlog przekształca się w Koploga. Wszyscy redaktorzy zmienili już wyznanie i dokonali koniecznego obrzędu inicjacyjnego. Obejrzeli skróty wszystkich ligowych porażek i remisów Liverpoolu z ostatnich dwudziestu lat, uzupełnione o ceremonie udekorowania kolejnych Mistrzów Anglii. Ci, którzy się wyłamali zostali wyeliminowani. „Każda prawda ma dwie strony: moją i twoją”, mawiał Iason Evangelu. Ale moja jest tylko racja i to święta racja, bo nawet jeżeli jest i twoja, to moja jest mojsza niż twojsza, i zaprawdę powiadam wam, że to właśnie moja racja jest najmojsza! Dlatego obwieszczamy, iż w naszej nowej idei są tylko cztery świętości: Liverpool, Gerrard, Torres i kebab!

Jako nowa siła w polskim i światowym kibicowaniu, jako wierni i lojalni kibice najwspanialszego klubu na świecie (18 mistrzostw Anglii! Ostatnie w sezonie 1989/1990!) postanowiliśmy stworzyć świat, w którym istnieje tylko Liverpool. Wszyscy będziemy jeść tani gulasz wołowy (po angielsku – scouce), słuchać Beatlesów i nosić śmieszne wąsy! A Ci, którzy nie spełnią naszych żądań zostaną przykładnie ukarani zesłaniem do San Marino, gdzie będą oglądać tylko mecze reprezentacji tego kraju.

Nowa światowa religia, liverpoolyzm, opierać będzie się na czterech dogmatach:
1. Wiecznemu zapewnianiu o tym, że Liverpool w nowym sezonie wygra mistrzostwo.
2. Naiwnej wierze, że bez Gerrarda i Torresa zespół z Merseyside wciąż jest silny.
3. Sprzeciwianiu się wszelkiemu nurkowaniu, gdyż tak nakazuje Steven „Nie Nurkuję” Gerrard.
4. Wierze w mistrzostwo, dopóki są na to matematyczne szanse.

Z racji, że to już przesądzone, że Liverpool wygra w tym roku mistrzostwo Anglii (ma w końcu tylko punkt straty i jeden mecz więcej), a Manchester United to drużyna dla dzieci, które myślą, że jak kibicują im 10 lat, to są fajne, postanowiliśmy zmienić front. Liverpool będzie potrzebował świeżej, kibicowskiej krwi, a wierzymy, że tak zaprawieni w bojach fani, o wysokim poczuciu lojalności z pewnością przydadzą się klubowi z tak bogatą tradycją, jak Liverpool. Potrzeba w końcu zbudować nową historię po 20 latach kompletnej posuchy i braku jakichkolwiek sukcesów ligowych.

Z nadzieją i wiarą w sercu, ze śpiewem na ustach i imieniem Gerrarda na ustach będziemy kroczyć dumnym krokiem przez świat cały i nasza Wielka Rewolucja Liverpoolska ogarnie cały świat! A wtedy powstanie utopijne, bezklubowe społeczeństwo fanów Liverpoolu! Zniszczymy United, zniszczymy Everton, zniszczymy Chelsea i Arsenal, zostanie tylko Liverpool! I nie będzie niczego! Zatem razem bracia! Po zwycięstwo!

Przewiń na górę strony