Strzał z dystansu – element zapomniany
Mecz Manchesteru City z Manchesterem United nie układał się jak zwyczajne spotkanie. Przez pierwsze dziesięć minut Czerwone Diabły siedziały na swojej połowie i czekały, aż przejdzie huragan. Niedługo potem piękną główką popisał się Rooney, a jeden z antybohaterów tego spotkania – Chris Foy, postanowił wtrącić swoje trzy grosze i wyrzucić z boiska Kompanego. Słusznie czy niesłusznie, nie o tym chcę się rozpisywać, bo na pewno zajmą się tym inni, bardziej zaznajomieni z przepisami i bez dwóch zdań bardziej kompetentni od przeciętnego zjadacza chleba.
(więcej…)




