Dimitara Berbatowa sytuacja trudna

Dimitara Berbatowa sytuacja trudnaSezon 2010/2011 bez wątpienia był jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym sezonem w niekrótkiej karierze bułgarskiego napastnika. Tym razem do trofeum zespołowego dołożył indywidualną nagrodę – tytuł króla strzelców Barclays Premier League. Wszystko wydaje się więc być idealnie. No właśnie jednak nie… Po raz kolejny szara rzeczywistość znacznie różni się od założeń czysto teoretycznych.

» Bułgarski problem
» Berbatow nie przestaje zadziwiać
» Leniwiec, człapuś i święta krowa w jednym

Dymitar Berbatow wielokrotnie był tematem różnych, mniej lub bardziej zawziętych dyskusji, które zawsze dzieliły kibiców na jego zwolenników i przeciwników. Choć tak wiele zostało już powiedziane na temat bułgarskiego napastnika, jego obecna sytuacja w zespole sir Alexa Fergusona znów nie pozwala przejść obojętnie obok jego osoby.

Wczoraj król strzelców, dziś rezerwowy – taki tytuł mogłaby nosić książka o 30-letnim zawodniku Czerwonych Diabłów, opisująca jego ostatnie półtorej roku kariery. Dla wielu fakt, iż Berbatow nie gra już pierwszych skrzypiec w zespole mistrza Anglii nie jest zaskoczeniem, z pewnością jednak wielkim zdumieniem jest dla nich tak niska pozycja napastnika w układance Alexa Fergusona. W poprzednim sezonie Dymitar ogółem rozegrał 42 spotkania, w których strzelił 21 bramek i zaliczył 6 asyst. W trwających rozgrywkach Bułgar pojawił się na boisku tylko 12 razy, z czego tylko 6 występów rozpoczął w pierwszym składzie. Mimo tej niewygodnej dla zawodnika sytuacji, w której gra raz na jakiś czas, Berbatow zazwyczaj prezentował naprawdę dobrą formę, co pozwoliło mu na strzelenie trzech bramek i zaliczenie jednej asysty.

Przy dynamicznym rozwoju Welbecka, „nietykalności” Rooneya i wspaniałym instynkcie Hernandeza nieszablonowy bułgarski napastnik jest dopiero czwartą opcją w ataku United. Tutaj pojawia się pytanie, czy jest sens trzymać na ławce/trybunach zawodnika, który wciąż prezentuje się bardzo dobrze? Zawodnika, któremu już niedługo kończy się kontrakt, a którym zainteresowanie wyrażają inne czołowe zespoły? Sir Alex Ferguson zawzięcie twierdzi, że „numer dziewięć” jest ważną kartą w jego talii, jednak decyzje, której podejmuje niespełna 70-letni Szkot zdają się nie potwierdzać tych słów. Berbatow na boisku pojawia się bardzo rzadko, a po każdym rozegranym spotkaniu znów trafia na ławkę. Zasiada na nią mimo dobrego występu i mimo słabszej dyspozycji swoich rywali do gry w ataku.

Dlaczego sir Alex Ferguson tak rzadko stawia na Bułgara? Ciężko w tej chwili o jednoznaczną odpowiedź. Pewne jest jednak to, że w chwili obecnej, gdy kontuzjowany jest Tom Cleverley, a gra drugiej linii nie napawa optymizmem, nieszablonowość i niekonwencjonalność bułgarskiego napastnika byłaby dla zespołu jak wykwintny obiad w restauracji dla miejscowego biedaka.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (3 głosów, średnia: 3,33 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



23 komentarzy do “Dimitara Berbatowa sytuacja trudna”

  1. Hubecik pisze:

    Problem jest jak dla mnie duży. Napastników, którzy mają dobry poziom a takimi są Macheda, Diouf i Owen mamy, są zawodnicy, którzy są bardzo dobzi i wciąż ich umiejętności idą w górę. Berbatov trzyma poziom, Rooney to wiaodmo co się dzieje. Macheda czy Diouf spokojnie mogli by grać w meczach z Wigan, Blackburn czy beniaminkami. Oczywiście, gra młodego włocha i senegalczyka była by dziwną decyzją. NIemniej jednak jest duży zapas napastników.

    W obronie także jest dużo ludzi. Ok tam Rio się tłucze, Vidic czasem wylatuje za kartki, nie mamy nominalnego prawego obrońcy, bo jeden jedyny się leczy. Nie przeszkadza to jednak w grze nikomu i każdy z obrońców dostaje szansę. To przekłada się na rywalizację w obronie i wzrost poziomu młodych zawodników.

    Atak to coś czego Saf od dawna nie ma opanowanego. Ok kupił Van Nistelrooya, Rooneya, Teveza czy Sahe i ogólnie znajduje bardzo dobrych napastników, ale nie potrafi nimi odpowiednio rotować. Jak dwóch gra dobrze, to Alex nie zmienia nic.

    Berbatov to ja nie wiem, to jest chyba najbardziej pechowy piłkarz w United. Nawet bardziej niż Hargo. Grał 2 sezony tak jak grał, każdy wieszał na nim psy. Zagrał sezon życia i ląduje na ławce. Abolutnie nie słusznie. Nie jest słaby fizycznie, że trzeba szanować jego siły. Moim zdaniem, żeby grał to Rooney znów musiałby odwalić jakąś głupotę, coś takiego jak Tevez np, żeby Berba mógł grać. Wtedy to pod niego SAF ustawiałby i Welbecka i Chicharito. Jak Rooney złapał formę to już w końcówce tamtego sezonu Chicharito wygryzł Berbatova chociaż o wiele więcej drużyna zawdzięczała Bułgarowi. Jednego nie rozumiem. Był Tevez to grał Rooney i Berbatov. Tevez piłkarsko zjada póki co i Welbecka i Chicharito. Mimo to dwaj młodzi są wyżej niż Bułgar, który jest wyżej niż Tevez. Chyba, że SAF chciał się pozbyć Argeńtyczyka i dlatego nim nie grał.

    Co do pytania, czy jest sens trzymania Berbatova na ławce to oczywiście, że nie. Sensem było by, żeby grał a młodzi od czasu do czasu zajmowali jego miejsce i regularnie wchodzili. Pominąwszy Rooneya, który od czasu do czasu powinien przysiąść na ławce niezależnie od tego czy rewelacyjnie rozrzuca piłki czy nie. Jeżeli tak ma grać to niech faktycznie gra w pomocy i zrobi miejsce Berbatovowi i problem rozwiązany.

  2. benfa pisze:

    ja nie rozumiem jak mozna z dnia na dzien wykreślic króla strzelców PL. jest duzo lepszy niz Chicha, jeśli chodzi o gre kombinacyjną i technike użytkową, jednak Fergie bardziej ceni ruchliwosc Chichy. swoją droga napastnik niemal idealny powstałby z polaczenia Chichy i Berby

  3. adipete pisze:

    Sezon 2010/2011 bez wątpienia był jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym sezonem w niekrótkiej karierze bułgarskiego napastnika.

    Takimi teoriami to sie lepiej nie chwalic. Berba w MU nigdy sie nie zblizyl do poziomu jaki zazwyczaj prezentowal w Tottenhamie.

    PS. Jak mnie wkurwiaja te inwersje.

  4. Sayper pisze:

    Zastanawiając sie czemu SAF stawia na Chiche a nie na Berbatova, doszedłem do wniosku że chodzi tutaj o ich stosunek do założeń taktycznych. Każdy wie, że po groszku nie można spodziewać sie wiele poza czekaniem na skraju spalonego i szybkiego startu do piłki. Przynajmniej na dzień dzisiejszy. Przez to jest o wiele łatwiej ustawić grę całej drużyny wiedząc, że z przodu jest zawsze on. Berbatov według mnie nie jest tak przywiązany do jednej pozycji, generalnie nie sprawia wrażenia kogoś kto martwi się o jakieś wytyczne odnośnie poruszania się po boisku. Berba przypomina mi w swojej grze Zidane’a jeżeli w ogóle można ich porównać. Łatwość w operowaniu piłką, nienaganna technika. Ciężko jest wykorzystać w pełni jego potencjał na pozycji napastnika. Trochę szkoda, że zamiast próbować różnych ustawień z Berbatovem, Fergie woli uniknąć problemu wysyłając go na ławkę.

    Porównując ich dwóch muszę przyznać, że na dzień dzisiejszy chciałbym oglądać częściej Bułgara. Jest świetnym piłkarzem co pokazał wiele razy, chociażby kilkoma zagraniami w meczu z Benfica. Ma wielką wyobraźnię i wizje gry, i chyba właśnie przez tą nieszablonowość Ferguson stawia na Chicharito. Mam nadzieję, że Berba pokaże na co go stać bo szkoda by była gdyby taki talent marnował się na ławce. Czas dla Hernandeza jeszcze nadejdzie i nic się nie stanie jak da pograć starszemu koledze. Może podpatrzy jak właściwie operować piłką, bo czasem mam wrażenie, że Hernandezowi nie pasuje ona przy nodze.

    Co do całej sytuacji w napadzie, na początek nie wiadomo jaka jest sytuacja Rooneya. Czy gra w środku do czasu wyleczenia się Toma? Zakładając, że Wazza w pomocy zagości na dłużej, sytuacja w ataku jest bardziej klarowna, oczywiście zakładając, że gramy ustawieniem 4-4-2. Wtedy żonglowanie 3 napastnikami nie sprawi żadnego problemu. Jeżeli jednak będziemy grać 4-5-1 sytuacja znacznie się komplikuje. Ferguson stoi przed prawdziwym dylematem, stawiać na młodych zawodników których można ukierunkować wedle woli czy na doświadczonego utalentowanego, nieprzewidywalnego Berbę?

  5. adam77 pisze:

    1.Z Berbą w składzie strzelamy więcej niż Chichą
    2.Chciałbym, żeby każdy nasz napastnik miał 10-12 goli i tyle samo asyst w lidze co Bułgar w swoich najsłabszych sezonach w MU.

  6. koles git pisze:

    Ja znam odpowiedz na nurtujące nas pytanie, dlaczego Berbatow jest rezerwowym.
    Odpowiedz brzmi „bo jest słabszy od Rooneya, Chicharito i Welbecka” a od siebie dodam że Owen gdyby nie był ciągle kontuzjowany, byłby groźniejszy pod bramką rywali.
    Co to w ogóle za robienie tragedii?
    Żeby Bułgar jeszcze coś grał od czasu kiedy został tym królem strzelców to rozumiem, ale teraz?
    Dla niektórych wszystko jest źle. Gra Chicharito, pojawiają się krytyczne głosy, że nic nie gra, tylko strzela, genialny argument swoją drogą. Gra Welbeck to źle bo nie gra Bułgar albo Chicharito. Gra Berbatow to źle bo nie grają młodzi Welbeck albo Chicharito. Gra Welbeck z Chicharito albo Berbatowem to źle bo jak można nie wystawiać Rooneya…

  7. adam77 pisze:

    Jak może być słabszy naraz od Roo, który z akcji nie strzelił od 18 września, Welbecka, który nie strzelam od 1,5 miecha i Chichy, który jest kłodą która poza staniem w odpowiednim miejscu raz na 3-4 mecze nie ma nic?

  8. Silvan pisze:

    United od kilku sezonów opiera grę w ataku na szybkich skrzydłowych bo środek jaki jest każdy widzi. W takiej sytuacji szybki i ruchliwy Chicharito, obdarzony instynktem bycia tam gdzie trzeba i umiejętnością złożenia się do strzału w pół sekundy jest nieporównywalnie bardziej przydatny dla zespołu niż Berbatov. Bułgar kiedy gra cofa się tak głęboko jak Rooney i próbuje pograć piłką bo nikt(może poza Rooneyem) tego nie zrobi. Tutaj wychodzi jego pięta achillesowa jaką jest szybkość i pieszczenie piłeczki bo w życiu Berba nie pobiegnie za takim Nanim, Valencią, czy Youngiem, a nawet jeśli to najpierw z gracją przyjmie sobie piłkę zanim coś z nią zrobi. Przez to nawet jak skrzydłowi robią to czego wymaga od nich Ferguson to nie pograją z takim Berbatovem i zaczyna się klepanina przed polem karnym – pożal się Boże atak pozycyjny. Oto dlaczego gra Chicharito, a nie Berba.

    Można się spierać o to kto jest ogólnie lepszym napastnikiem Berba czy Groszek i pewnie więcej przemawia za Bułgarem, ale w przypadku braku kreatywności w środku pola Meksykanin który jeszcze nie przyjmie piłki, a już strzela na bramkę daje najzwyczajniej więcej możliwości w ataku niż Berba, który najpierw sobie pięknie przyjmie, zakręci kółeczko niekoniecznie gubiąc obrońcę i… odda piłkę do tyłu. Gdyby w United był drugi Scholes z laserem w nodze zdolny podać Berbie piłkę w tempo tak jak lubi to Chicha wiele by sobie nie pograł.

    • Hubercik pisze:

      No ok. Ale Berbatov bedac przed bramka potrafi dac jakas krotka prostopadla zajebista gale, utrzymac ja i odegrac lub zagrac z pierwszej. Owszem czasem potrzyma piłkę, ale nie traci jej w głupi sposób. A jak juz to nie tak czesto jak Javier.

    • adam77 pisze:

      Daj spokój panie Silvian.
      Nie będe po raz kolejny pisał o śmiesznej taktyce z 2 skrzydłami i Roo + 3 drewna (CH14+ 2 środkowi) bo chyba jeszcze tylko Wigan da sie nabrac na taką taktyke i na taki skład, gdzie jest 3 kretywnych piłkrzy w tym góra 2 w formie.

      10 lat temu się dało grac 2 napastnikami, 2 of. skrzydlami Scholesem lub Veronem w środku plus Keanem, ktory w rozrzucaniu piłek i strzelaniu goli bił na łeb Flecha Andersona i Misze razem wziętych, a teraz sie nie da bo zbyt ofensywnie?

      Jak wygląda nasza gra skrzydłami każdy widzi. Nani bez formy od meczu ze Stoke (3 miechy?!?) , Young to juz w ogóle zapomniał jak się gra.
      taktykę układamy pod napastnika, który co sezon ma kilkumiesięczne przestoje i skrzydłowego, który jest królem chaosu gra tylko jak idzie drużynie i 1 dobry mecz przeplata 2 żenującymi.

      Nie można oczywiście zapomnieć o tym, że Szkot w przednich formacjach lubi wystawiać 3-4 piłkarzy którzy nie powinni mieć z tym klubem nic wspólnego i w akcjach of. są raczej hamulcowymi.

      Wystarczy policzyć ile goli strzelamy grając duetem Roo-Chicha, a ile strzelaliśmy Roo-Berba lub Roo-Welbeck.
      O przydatności groszka, nie będę pisał bo jest ZEROWA.
      Tak samo między bajki można włożyć absorbancję obrońców w poczynania groszka, przez co inni (Roo?) mają więcej miejsca dla siebie.
      Ile goli strzelił teraz Roo mając groszka koło siebie? Ile strzelali inni?
      Kolejny mit obalony.

      Hernadez-Roo
      To ustawienie tak nam służy, że strzelamy tyle goli co Wolves czy inny Wigan (patrzcie ostatnie 2-3 miechy!)
      Rooney bez gola od 18 września. Ktoś pisał, że przesunięto go do 2 linii (na ile? 3 mecze?) i super rozgrywa. Panowie jakby dobrze rozgrywał to licznik nie zatrzymałby się na 3 asystach.

      Chicharito naliczyłem z NU 6 zmarnowanych okazji lepszych lub gorszych. Rodzi sie aluzja do zeszłorocznych spotkan Naniego, który walił po
      trybunach ile wlezie, próbował dalej póki starczyło czasy aby zmazać
      plamę i po strzelonym golu zostac bohaterem meczu.
      Bramka zaś najbardziej przypadkowa ze wszystkich strzelonych w tym sezonie – megafart.
      Taki Berbatov po spotkaniu byłby zjedzony żywcem, za brak skuteczności.
      Od razu przypomniało mi sie spotkanie z City i nagonka na Bułgara po zmarnowaniu jednej okajzi bramkowej, a z drugiej strony mecze Javiera z Schalke, Evertonem NU oraz Boltonem pod koniec zeszłego sezonu, gdzie Meksykanin powinien strzelić lekko 15 bramek, a zdobył

      Oczywiście Javier wykorzystuje 8 piłek na 10 hahaha.
      Piszcie co chcecie ale wg. z Bułgarem w składzie wygralibyśmy w cuglach.

      • Silvan pisze:

        Jeśli idzie o taktykę, ustawienie i skład personalny to zgadzam się że potrzebne są zmiany, ale gramy właśnie w taki sposób i nikt tego Fergusonowi nie wyperswaduje. Jednak co do Chicharito będę Bossa bronił do upadłego.
        Groszek bezużyteczny ?! – to ciekawe… W ogóle to piszesz tak jakby Bułgar był jakimś nadczłowiekiem i nadawał grze United całkiem nowy wymiar, a prawda jest taka że Chicha go wygryzł bo bardziej pasuje do układanki. Bułgar za to często gra piach i nawet jego czary mary go wtedy nie ratują. Zarzucasz Groszkowi nieskuteczność przypomnij sobie ile szans marnował Bułgar.

        Poza tym Panie „Obalaczu Mitów” nie można rozliczać ataku po tym ile Rooney strzelał kiedy partnerował mu Berba, a ile strzela kiedy gra z Groszkiem. Piłka nożna to nie jest matematyka i nie wszystko można pięknie podliczyć. Rooney jest po prostu nieobliczalny ! Raz gra zjada obrońców i ładuje hat-tricki by za chwilę zaciąć się na kilka miesięcy. Mówienie że jego posucha jest winą Meksykanina to jakaś paranoja.

      • adam77 pisze:

        Taaak groszek bezużyteczny. Połowa jego goli to jakies farty jak NU.
        2 asysty w 39 spotkaniach przy 22 w 100 Berby pokazuja jaka jest przepaśc między nimi jesli chodzi o dobro drużyny.
        Co jeszcze? Gra obronna, wszyscy mowią jaki to Bułgar słaby, że Chicha gra pressingiem itd.
        Jak jest naprawde? Odsyłam do oficjalnej epl.
        http://www2.premierleague.com/en-gb/players/profile.statistics.html/javier-hernandez?tableView=PLAYER_STATS&clubId=12&playedAt=BOTH&timelineView=CUMMULATIVELY&toSeason=2011-2012#clubsTabsDefending

        http://www2.premierleague.com/en-gb/players/profile.statistics.html/dimitar-berbatov?tableView=PLAYER_STATS&clubId=12&playedAt=BOTH&timelineView=CUMMULATIVELY&toSeason=2011-2012#clubsTabsDefending

        Połowa spotkan z Bułgarem w składzie kończy sie dla nas czystym komntem, o 5% mniej z Chichą.
        Odbiory i bloki?
        28 Bułgara przy…2 Hernandeza!!!

        Także ta grę pressingiem ch14 odłóżmy między bajki.
        Mówienie, że przy groszku inni napastnicy mają łatwiej to jest dopiero paranoja!

        Bulgar za często grał piach, kiedy sezon temu? gdy miał najlepszą średnią not w całym sezonie (50 spotkań!!) zarówno od SKY jak i MEN (groszek bł w drugiej 20-tce!!!) .
        Taak zarzucam Hernadezowi nieskuteczność, koleś jest regularny, ale ze skuteczniością to ma niewiele wspólnego.
        A wypisywanie głupot o tym jaki to on nie jest skuteczny i że strzela 8 goli na 10 sytuacji aż razi.
        Pokażcie mi taką stronę, ja odsyłam znowu do oficjalnej epl ,gdzie Bułgar za zeszły sezon miał najlepszy wskaźnik strzałow do goli i strzałów celnych (goal ratio).
        No ale skoro jedni lubia sie posiłkować oficjalnymi stronami, a inni swoim własnym widzi mi sie to o czym my tu dyskutujemy?

      • adam77 pisze:

        Jeszcze jedna sprawa.
        Jak Rooney nie strzela 9 mmiechów – sezon temu , lub ponad – teraz to jest nazywanym – nieobliczalnym.
        Bułgar za 1,5 miesięcy przerwy sezon temu był jechany jak bura suka i nie było mowy o jego ” nieobliczalności”.
        Berba w 2 pierwszych sezonach grając nieco cofniętego napastnika strzelał po 10-12 goli i miał tyleż samo asyst. Pisało się wtedy że słaby, mało strzela, a napastników rozlicza się z goli.
        Sezon później Berba został królem i też było źle. Okazało się że napastnika już sie nie rozliczało z goli i asyst (Roo był z tylu :) ) tylko z przebiegniętych km oraz odbiorow w meczu!
        Teraz wychodzi że Berba w odbiorach i pressingu bije na łeb groszka i jest na podobnym poziomie co Roo
        http://www2.premierleague.com/en-gb/players/profile.statistics.html/wayne-rooney?tableView=PLAYER_STATS&clubId=12&playedAt=BOTH&timelineView=CUMMULATIVELY&toSeason=2011-2012#clubsTabsDefending

        A w przebiegniętych km z Benfiką był w czołówce zaraz po Evrze i Jonesie, ale to także jest pewnie nie ważne.

  9. pablo13332 pisze:

    Berbatov został obsadzony w podobnej roli jak Owen: doświadczony napastnik, który dzięki swojemu doświadczeniu właśnie może wejść na boisko i mimo długiego niegrania zaprezentować określony poziom. Właśnie tak raz na jakiś czas, jak młodzi mają spadek formy, kontuzje wykoszą pół składu albo (co już się pojawiało w komentarzach) Roo nie wytrzyma ciśnienia i zwyzywa kamerę. Ewentualnie jak trzeba wygrać jakiś mniej ważny mecz.
    No i z racji wieku nie czuje się beznadziejnie jak siedzi na ławce – wiadomo, w tym wieku piłkarz powoli myśli o stabilizacji, w każdym razie nie słychać żeby ten piłkarz protestował.
    Szkoda trochę chłopaka, ale Ferguson potrzebuje takich mocnych rezerwowych.

  10. pablo13332 pisze:

    Widziałbym to tak: Owen jako alternatywa dla szybkostrzelnego Hernandeza, a bułgar prezentuje na ławce rezerwowych mniej więcej coś pomiędzy uniwersalnym Rooneyem a całkiem też uniwersalnym Welbeckiem.

  11. pablo13332 pisze:

    Wiem, że jestem uparty, ale jeszcze mi się nasunęło:
    Fergie próbował zrobić z Teveza takiego superrezerwowego, ale był za krewki i się zbuntował.
    Teraz się cieszy, że ma Berbatova w tej roli. Miał bułgar pecha, że akurat pasuje mu wiekiem itd. i jak nie będzie się burzył i utrzyma formę to jeszcze pogra trochę.

    • adam77 pisze:

      Jaki tevez, jaki rezerwowy?

      W sezonie 2007/08 Tevez zagrał 3473 minut i narzekał co raz, że jest zmęczony i ma problem z regeneracją sił między kolejnymi meczami. W sezonie 2008/09 zagrał 3352 minuty i narzekał, że był pomijany przez sir Fergusona w ustalaniu składu. Dadać tylko należy, ze taki Berbatov zagrał w zeszłym sezonie 3264 minut czyli mniej od Teveza. Ponadto Tevez spisywał się w wielu meczach bardzo słabo. 5 bramek strzelonych w lidze przy 10 i 11 asystach Berby! ze średnią 1 bramka na 372 minuty to bardzo kiepsko.
      Nie dość, że Tevez nie ma odrobiny samokrytycyzmu co do swojej formy z zeszłego sezonu to jeszcze od dłuższego czasu chodzi po dziennikarzach i wylewa swoje żale.

      Bułgar w tym sezonie rozegrał 516 minut na 1890 możliwych – czyli zaledwie 27%

      Tevez w 08/09 – 3352 minuty na 5940 możliwych – 56%

      Widzisz różnicę ? Bo ja wielką? A zachowanie obu panów? Zgoła odmienne.

  12. Silvan pisze:

    adam77 – Odpowiem tu bo robi się „Drzewko”. Widzę że lubujesz się w statystykach i cyferkach – bardzo fajnie. Nie wiem tylko dlaczego upierasz się przy rzeczach o których ja osobiście nie wspominałem. Jaki pressing ?, jakie bloki czy przechwyty ? czy absorbowanie obrońców i robienie miejsca innym ? pokarz mi kiedy i gdzie to napisałem ?. Wspomniałem za to wyżej że bezpośrednie porównanie obu zawodników pewnie będzie z korzyścią dla Bułgara, a Ty dalej ciśniesz statystyki i w czym Bułgar jest lepszy… Najwyraźniej jesteś jakiś sfrustrowany obecną sytuacją, albo pałasz jakąś chorą nienawiścią do Meksykanina. Lepsze staty wynikają przede wszystkim ze stylu obu zawodników. Chicharito waruje pod polem karnym i rzadko się wraca, Bułgar lubi operować bliżej środka, więc zdarza mu się coś przechwycić czy zablokować. Takie statystki zawsze będą na jego korzyść i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Maksykanin ma inne walory i nie mam zamiaru się powtarzać. Szkoda mi Bułgara bo z czasem go polubiłem i zacząłem bardzo szanować, ale Ferguson stawia na Chicharito i uważam że ma w tym kontekście ma 100% racji. Tyle z mojej strony.

    • adam77 pisze:

      A teraz napisz dlaczego SAm ma w 100% racje skoro
      -chicharito to słabszy piłkarz
      -z nim w składzie mniej strzelamy i słabiej bronimy
      -z nim w składzie nasz styl gry jest prosty jak budowa cepa i żaden normalny menadżer sie juz na to nie nabierze.
      -przez ostatnie miesiące na drużyne z grochem w składzie nie dało sie patrzec. Wigan czy Swansea byli groźniejsi pod bramką przeciwników niz my.

      Dlaczego wklejam te wszystkie linki?
      Bo śmieszą mnie te brednie dotyczące skuteczności, pressingu i ściąganiu przez Meksykanina na siebie obrońców przez co inni mają lżej.
      Ba ostatnio nawet jakis dewiant wspominał coś o tym , że Ch14 nie jest tak często łapany na offsidach jak Berbatov :))
      -2 odbiory w ciągu 1,5 sezonu (jaki pressing?)
      -o połowę więcej spalonych od Berby i Roo
      -Sciąga obrońców na siebie? Skad taka posucha w bramkach u Roo i Welbecka?

      IMO Chicharito poza szybkością i nosem, który udziela sie raz na 3-4 mecze nie ma nic ciekawego do zaoferowania. Dużo traci piłek, w zasadzie ciężko mi znaleźć jakąkolwiek akcję w której jest w przy niej dłużej niż 10 sekund, technbicznie na poziomie Zigicia jesli chodzi o drybling to Crouch jest przy nim mistrzem.
      W większości spotkan wyglądamy jakbyśmy grali w „10″

    • Hubercik pisze:

      Tu już nawet nie chodzi o fakt, że Berba siada na ławce. Problemem jest, że w ogóle nie wchodzi a jak już tu na ogony spotkań. Przede wszystkim to Chicharito powinien zmieniać Berbatova bo to zdawało egzamin wg mnie najlepiej. Ale jeżeli jedynym zawodnikiem, który może grać za Javiera to tylko Welbeck to jest coś nie tak.

      Dodać do tego to co działo się w okresie przygotowawczym z Javierem to jest duży niesmak jak się patrzy na to kto wychodzi w 1-szym składzie.

      • Silvan pisze:

        @ adam77 – Napisałem już to czego się domagasz powyżej. Zrozum człowieku że porównywanie Chicharito do Berbatova nie ma sensu. Meksykanin to lis pola karnego, mówi Ci to coś ?. Taki zawodnik nie wraca się i nie walczy o piłkę, ma on ją przy nodze łącznie przez 1,5 – 2 min. w trakcie meczu, a Groszek nawet mniej i zamienia to na bramki. Skoro to dla Ciebie jest bezużyteczność to najwyraźniej po prostu nie akceptujesz, albo nie rozumiesz że napastnicy się od siebie różnią. Właśnie ta różnorodność jest siłą w porównaniu do ataku Roo – Berba którzy obaj lubią się cofnąć i pograć więcej piłką. Poza tym kolejny raz upierasz się próbujesz dyskutować ze mną na tematy których nie poruszałem ani ja, ani patrząc na komentarze nikt z piszących powyżej. Twoja napinka po prostu nie ma sensu. Skoro nie rozumiesz specyfiki takiego typu napastnika jak Chicharito to nie mamy o czym rozmawiać.

        @Hubercik – Tu masz sporo racji. Wcale też nie twierdzę że Chicharito powinien tak dużo grać, w porównaniu do Berbatova, który nie gra praktycznie wcale. Właściwie to jestem zaskoczony tym że Bułgar jest eksploatowany jedynie w skrajnych przypadkach. Ferguson rotuje atakiem tylko od święta, a szkoda bo są przeciwnicy przeciwko którym bardziej widziałbym Berbę.

  13. nonsens pisze:

    widzę że sytuacja i Berbatowa i Hernandeza po kilku miesiącach się zmieniła, tzn. zdanie o ich przydatności dla klubu… Pod koniec zeszłego sezonu widać było euforię kiedy Chicharito grał a w tym sezonie już nie bardzo. Trzeba przyznać meksykanin nie jest nawet cieniem siebie w zeszłym sezonie (jego technika w obecnym sezonie po prostu powala obrońców… ze śmiechu). Mimo to strzela sporo bramek. Bułgar natomiast ma świetną technikę ale typem snajpera nie jest szkoda/nie szkoda, że nie jest wstanie w pełni pokazać siebie. Wydaje mi się, że wszystko uzależnione jest od tego krnąbrnego Anglika (Rooneya) ponieważ gdy ten „rozrabiaka” gra świetnie to rewelacyjnie przy nim się czuje Chicharito ponieważ Rooney i podholuje piłkę i wystawi piłkę meksykaninowi. Natomiast Bułgar dobrze się czuje gdy ma więcej do powiedzenia na boisku gdy inni zawodnicy liczą głównie na niego (zeszły sezon gdy na początku Roo nie prezentował zbyt dobrej formy był tego przykładem).
    Na mój gust na chwilę obecną powinien grać Welbeck aa jak on nie może to Bułgar, ponieważ trzeba wykorzystywać formę zawodników a na chwile obecną Hernandez prezentuje słabszą formę niż jego konkurenci do gry w ataku

  14. pablo23334 pisze:

    Bez sensu to wszystko. Szkoda tylko dobrych piłkarzy. Taki Welbeck powinien albo grać ile się da, żeby zostać naprawdę dobrym doświadczonym graczem, albo w ogóle niech w MU nie gra. To samo z braćmi da Silva. Taki Fabio potrafi być naprawdę niesamowity, a coś mi mówi, że nigdy nie zostanie więcej niż rezerwowym na mało istotne mecze. Zróbmy z tego składu dwie drużyny, albo coś, bo szkoda mi tych wszystkich graczy, którzy siedzą na ławce i marnują się po prostu. Zobaczcie co zrobiliśmy z np. Kuszczakiem. Parada sezonu, świetnie mu szło w WBA, a teraz – niemalże wrak bramkarza. Kupiliśmy jego duszę za kilka garści srebrników. Owszem, wszystkie wielkie kluby potrzebują dobrych piłkarzy w roli rezerwowych, ale ile przy okazji zmarnujemy prawdziwych talentów? Niechby oni sobie spokojnie dojrzewali w swoich małych i średnich klubach, zostawali ważnymi piłkarzami i wtedy ewentualnie wzmacniali nasz zespół.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..