Wideo z meczu Manchester United – Chelsea FC

Wielki rewanż, wielkiej bitwy o Anglię. Manchester United wciąż walczący na trzech frontach podejmuje na Old Trafford londyńską Chelsea. Dla The Blues jest to ostatnia szansa na dokonanie czegokolwiek w tym sezonie, jeśli zawiodą, ekipa Carlo Ancelottiego skończy wszystkie rozgrywki bez ani jednego trofeum. To nie są jednak zmartwienia fanów United, my skupiamy się na Diabłach, którzy, miejmy nadzieję, pewnie wkroczą do półfinału tego elitarnego pucharu.
»Same Old Chelsea
»Przyszywani Cockneye i Największa Kradzież XXI Wieku
Po niespodziewanym dla wielu zwycięstwie Manchesteru na niezdobytym od dziewięciu lat Stamford Bridge, United chcą postawić kropkę nad i w Teatrze Marzeń. Łatwo nie będzie, gdyż niezwykle zmotywowana Chelsea jest drużyną klasową, ba, wciąż aktualnym mistrzem Anglii.
Ciekawym jest fakt, że prawdopodobnie tylko w tym dwumeczu nie znamy jeszcze zwycięzców. Nic zatem dziwnego, że oczy całego piłkarskiego świata skierowane będą na Old Trafford. Oby wszyscy piłkarscy fani po raz kolejni ujrzeli wielkość Manchesteru United.
Wypowiedzi przedmeczowe
Mam dwa dni do meczu z United, więc wracam do domu i obejrzę raz lub 2-3 razy nasze pierwsze spotkanie na Stamford Bridge. Na ten mecz potrzeba czegoś specjalnego, jakiegoś elementu zaskoczenia, aby stworzyć kłopoty rywalom i nad tym właśnie pracuję. Aby wygrać, musimy dać z siebie absolutne 100%. Konieczne jest pokazanie swojej osobowości, a także odwagi. Będzie to niezbędne, aby przejąć kontrolę nad tym meczem. Jednak przede wszystkim moi zawodnicy muszą naprawdę uwierzyć, że mogą wygrać na Old Trafford.
Oczywiście United są w lepszej sytuacji i zapewne będą chcieli zagrać dobrze z tyłu i poszukać swojej szansy w kontrataku. Oni dysponują niesamowitym blokiem defensywnym, który wykonuje świetną pracę. Ciężko będzie im strzelić bramkę, ale mamy na to 90 minut.
Wiem, że jutrzejszy mecz będzie dla nas bardzo trudny, ale myślę, że jeśli pokażemy wszystko na co nas stać możemy pokonać United. Zdaję sobie sprawę z tego że musimy wygrać, dlatego chcę, aby moi piłkarze dali z siebie sto procent od pierwszej do ostatniej sekundy meczu.
Nie zamierzamy desperacko atakować bramki United, na zdobycie bramki mamy całe 90 minut. Chcemy rozegrać ten mecz rozważnie w obronie, ale i odważnie w ataku. Mój zespół będzie musiał bardzo uważać na niebezpieczne kontrataki United.
Wiem że Torres nie zdobył jeszcze bramki dla Chelsea, ale jestem pewien że kiedy się odblokuje będzie filarem zespołu. Moja uwaga jednak bardziej skupia się na tym, aby Chelsea wygrała mecz, a jeśli Fernando zdobędzie gola to będzie dobrze i dla niego i dla nas.
Rooney jest ich najniebezpieczniejszym graczem. Obrona będzie musiała nieźle się napracować żeby go zatrzymać.
Od kiedy jestem szkoleniowcem mam do czynienia z dużą presją. Kiedy prowadzi się takie kluby jak Milan czy Chelsea nie można pozwolić sobie na serię porażek. Presja zamiast mnie martwić motywuje do działania.
Carlo Ancelotti
W najgorszym wypadku chcieliśmy zremisować ten mecz, ale oczywiście oczekiwaliśmy zwycięstwa, chcieliśmy tego zwycięstwa.
To nie koniec, to półmetek. Udaliśmy się tam w zeszłym roku i pokonaliśmy ich 2:1, kiedy nikt się tego nie spodziewał, więc jesteśmy w stanie wspiąć się na wyżyny. My na pewno się nie damy tak łatwo. W żadnym wypadku nie jedziemy tam z opuszczonymi głowami. Nadal jesteśmy w grze i możemy odwrócić losy tego pojedynku.
John Terry
Kiedy na półmetku przegrywa się 0:1, nadal masz szansę na wygraną. Taki wynik sprzed tygodnia nie pozwoli Chelsea grać takiego samego futbolu na Old Trafford. Oni będą się bronić i atakować z kontrataków, będą czekać na swoje szanse. To jest ich główna siła, więc to będzie trudny mecz dla nas. Pojedziemy tam i damy z siebie wszystko.
Petr Cech
Myślę, że po prostu trzeba mieć zaufanie do swoich możliwości, ale trzeba też o tym przekonać 10 innych osób.
Miejmy nadzieję, że awansujemy do dalszej rundy.
Myślę, że bez względu na to zawieszenie [Rooney] będzie nabuzowany. To profesjonalista, zawsze chce dawać z siebie wszystko. On uwielbia wielkie mecze, wtedy pokazuje na co go stać. Widzieliśmy to już nieraz, to niesamowicie utalentowany zawodnik. Tak jak każdy z nas, Wazza będzie absolutnie zmotywowany na to spotkanie. Wieczór europejski w blasku jupiterów – to scena dla niego.
Rio Ferdinand
Wydaje się, że mają na tym punkcie [Ligi Mistrzów] obsesję i to głównie dlatego ściągnęli Fernando Torresa. Ale na sam koniec bardzo trudne jest wygranie trofeum. W stawce zostały same najlepsze zespoły. Wystarczy spojrzeć w tym momencie na formę Barcelony i to jest fantastyczne.
Czy można sobie wyobrazić Barcelonę i Real Madryt w jednym półfinale? Ja jestem na tyle odważny, że spróbuję.
Aby mieć obsesję na tym punkcie, pracuje się na największych obrotach. Ja sam miałem taką, kiedy przegrałem kilka półfinałów. Mówiłem sobie, że jestem w stanie to zrobić. Kiedy wygraliśmy w Barcelonie w 1999 roku, to było najwspanialsze uczucie.
Rozumiem, ale to nie czyni Chelsea bardziej zdesperowanymi niż my. Będziemy zdesperowani, aby jutrzejszego wieczoru wygrać!
Brytyjski zespół przyjeżdżający tutaj różni się od europejskiego.
Juventus i Milan odegrały tu kiedyś jakąś ważną rolę.
Chelsea jest tu co roku. Znają nasz stadion, wielkość boiska oraz warunki na nim panujące. Wszystkie te rzeczy są na ich korzyść w porównaniu z innymi europejskimi zespołami.
Na pewno plusem jest to, że [Rooney] będzie zdrowy i wypoczęty przed wtorkowym meczem. Zawieszenie bez wątpienia podkręci Wayne’a. Jest teraz niesamowicie zmotywowany.
To jest dla nas czas, by się zjednoczyć i pokazać na co nas stać. Chcę byśmy udowodnili, że jesteśmy w stanie przezwyciężyć trudności, które mają na celu strącenie nas z piedestału. Już to kiedyś zrobiliśmy, zrobimy i teraz. To jest właśnie duch walki, który czyni Manchester United tak wielkim klubem.
Bukmacherzy
Internetowe zakłady bukmacherskie potwierdzają opinie kibiców United. To Czerwone Diabły są faworytem spotkania – średni kurs na ich zwycięstwo wynosi 2.23. Za trafiony remis postawioną sumę mnoży się średnio razy 3.25, natomiast straceńcy, którzy stawiają na Chelsea liczą na kurs 3.22.
Bramki
Manchester United 1 – 0 Chelsea : Chicharito Hernandez
Manchester United 1 – 1 Chelsea : Drogba
Manchester United 2 – 1 Chelsea : Park Ji-Sung
Sorry, there are no polls available at the moment.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:
Mam dwa dni do meczu z United, więc wracam do domu i obejrzę raz lub 2-3 razy nasze pierwsze spotkanie na Stamford Bridge. Na ten mecz potrzeba czegoś specjalnego, jakiegoś elementu zaskoczenia, aby stworzyć kłopoty rywalom i nad tym właśnie pracuję. Aby wygrać, musimy dać z siebie absolutne 100%. Konieczne jest pokazanie swojej osobowości, a także odwagi. Będzie to niezbędne, aby przejąć kontrolę nad tym meczem. Jednak przede wszystkim moi zawodnicy muszą naprawdę uwierzyć, że mogą wygrać na Old Trafford.
W najgorszym wypadku chcieliśmy zremisować ten mecz, ale oczywiście oczekiwaliśmy zwycięstwa, chcieliśmy tego zwycięstwa.
Kiedy na półmetku przegrywa się 0:1, nadal masz szansę na wygraną. Taki wynik sprzed tygodnia nie pozwoli Chelsea grać takiego samego futbolu na Old Trafford. Oni będą się bronić i atakować z kontrataków, będą czekać na swoje szanse. To jest ich główna siła, więc to będzie trudny mecz dla nas. Pojedziemy tam i damy z siebie wszystko.
Myślę, że po prostu trzeba mieć zaufanie do swoich możliwości, ale trzeba też o tym przekonać 10 innych osób.
Wydaje się, że mają na tym punkcie [Ligi Mistrzów] obsesję i to głównie dlatego ściągnęli Fernando Torresa. Ale na sam koniec bardzo trudne jest wygranie trofeum. W stawce zostały same najlepsze zespoły. Wystarczy spojrzeć w tym momencie na formę Barcelony i to jest fantastyczne.
(2 głosów, średnia: 4,50 na 5)







Myślę, że lekkie 2:0 będzie.
Rzygać mi się chce od nazywania każdego wewnątrz brytyjskiego pojedynku „bitwą o Anglię”. To dewaluuje to pojęcie. Ostatnio pismaki nawet nazwały w ten sposób spotkanie Rangers-MU.
Co jak co, ale mecz MU vs. Chelsea chyba zasługuje na takie miano, ale Rangers – MU to już przegięcie i to ostre :|
Mecz Rangers-MU był nazywany „Bitwą o Wielką Brytanię”, to tak gwoli ścisłości. No chyba, że przegapiłem teksty jakiś brukowców, gdzie faktycznie ten mecz nazywano „Bitwą o Anglię”. To pierwsze określenie raczej pasuje, przecież był to mecz mistrza Szkocji z wicemistrzem Anglii.
Generalnie, pismaki mają tendencję do wyolbrzymiania meczów. Tak jak każdy mecz na szczycie Premier League jest „bitwą o Anglię”, tak każdy mecz Realu z Barceloną to „Gran Derbi Europy”, tak jak każdy mecz śląskich drużyn między sobą to „Derby Śląska”.
Myślę że Rooney dziś poszaleje skoro w weekend ma sobie odpocząć :P
Liczę na dobry mecz i awans. Nie będzie łatwo ale damy radę.
minimalny ten spalony
Świetnie. Coś pięknego !
Powinno być 2-0 po 1 połowie, ale sędzia chciał chyba oddać za karnego Ramiresa w 1 meczu. Ogólnie cała drużyna gra coraz lepiej. Akurat taka forma na ostatnie hmm 6 meczów w lidze + 2 w PA + 3 na ostatnie 11 meczów. Forma napewno się utrzyma tak więc The Treble nasze :)
Tfu, tfu odpukać z tym The Treble.. :D
Luzik Hubercik, Luzik.
W sobotę trzeba pokonać City. Kroczek po kroczku.
http://www.youtube.com/watch?v=7d2VDOqPv7I
I WSZYSCY RAZEM!! :))
Był może ktoś z was wczoraj na meczu w Multikinie w Gdańsku?
Tak do samego meczu, to zastanawiające, że w LM w tych dwóch meczach United grało praktycznie systemem 4-4-2 ;o
Wcale nie zastanawiające, mamy Chicharito który jest idealnym partnerem dla Rooneya. Wayne chyba woli grać jako lekko cofnięty napastnik często tyłem do bramki.
4-4-2 z Ryanem w środku to super ustawienie. Bardzo fajnie go asekurował Carrick przez co Giggsy miał siłę żeby ganiać za akcjami ofensywnymi. Jego kondycja jest niesamowita, żeby tak Scholes miał nadal tyle pary…
Nah nah nah nah nah :D
przez minutę fani Chelsea mieli nadzieję na premiowany awansem rezultat… niecałą minutę potrzebowało Old Trafford na wybicie im z głów dalszej gry w Champions League. Park znalazł się w idealnym miejscu o właściwym czasie, z właściwą prędkością. To po prostu przechodzi ludzkie pojęcie, proszę tylko spojrzeć jak daleko był od lini spalonego w momencie podania, a ile przed wszystkimi obrońcami, w dodatku z piłką, był chwilę później. Majstersztyk. Po prostu. My nie zagraliśmy 4-4-2, my zagraliśmy 4-6-4 :P