Nie przegap
Strona główna / Naszym okiem / Zamessijcie się wszyscy na raz!

Zamessijcie się wszyscy na raz!

Zamessijcie się wszyscy na raz!
Gdy Argentyna z wielkim hukiem odpadała z ostatniego mundialu, cieszyłem się niepomiernie. W poważaniu miałem, że dalej przeszli nasi odwieczni germańscy przyjaciele zza Odry, którzy w poprzedniej fazie stłukli Anglików. Ważne było to, że zdecydowanie najbardziej działający mi na nerwy duet owego turnieju – Tevez-Messi – jest poza grą. Szczególną satysfakcję sprawił mi fakt, że Leo zakończył mistrzostwa bez strzelonego gola, co powinno dać do myślenia wyznawcom jego boskości. Stan zachwiania bezkrytycznego uwielbienia nie trwał długo. Zgrozo! Nigdy się nie zaczął.

Jak boski Leo grał w czerwcu, pamiętamy. To znaczy różnie pamiętamy. W mojej świadomości pozostał obraz biegającego bez sensu z piłką lub jej pozbawionego gwiazdora, który ewidentnie nie mógł sobie pograć przy skupionych defensorach wrogiej ekipy. Wszelka natomiast rzesza różnej maści komentatorów, dziennikarzy, znawców futbolu, futbolowych autorytetów moralnych tudzież zwykłych kibiców piała na jego cześć. Za co? Ano za to, że Argentyna wygrywała mecze wyłącznie dzięki jego osobie, mimo jego mizernego rzeczywistego wkładu grę.

Przed mistrzostwami świata jeden z forumowiczów na Redcafe.pl stwierdził, że nadziei brak – wystarczy, aby kurdupel z Barcelony raz trafił, choćby z metra, ma Złotą Piłkę w kieszeni. Niemal dziękowałem niebiosom, że i ten jeden raz nie miał miejsca z wiarą, że atmosfera chorej czci Argentyńczyka o lwim imieniu opadnie. Widocznie wiara ta była mniejsza niż gorczycy ziarno.

Kichę na mundialu odstawił Rooney i jego Anglia. Kaszankę zaprezentował nam Ronaldo wraz z Portugalią. Messi nie wybił się nad poziom dwóch rzeczonych gwiazd, a Argentyna nie błyszczała tak, jak przepowiadali telewizyjni i prasowi prorocy. Ale to o Wazzie i Crisie mówiło się w charakterze porażki. Co rozsądniejsi próbowali sprawę Lionela przemilczeć zwracając oczy ku kolejnym pupilkom – Hiszpanii (będzie o tym jeszcze mowa), inni nawet nie zająknęli się w pianiu hymnów pochwalnych trwających od paru lat.

I oto nadszedł dzień, w którym Lionel Messi otrzymał Złotą Piłkę. Za sobą zostawił klubowych kolegów, w ciemnej otchłani poza podium znalazł miejsce dla sporej grupy piłkarzy, którzy w roku 2010 zrobili więcej niż on. Oto taki Wesley Sneijder – człowiek, któremu szansę na zdobycie niemal wszystkiego, co możliwe przekreśliło jedno trafienie Andresa Iniesty. Holender zgarniający tylko w ciągu minionych 12 miesięcy potrójną koronę, wicemistrzostwo świata w reprezentacji i mistrzostwo świata w klubie oraz superpuchar Włoch, będąc zawsze główną postacią zespołu nie wdrapał się nawet do czołowej trójki. Ale czego można się spodziewać? Za wysokie progi.

Maszyna toczy się dalej. Dziś, by być uznanym za godnego miana prawdziwego kibica piłki nożnej, trzeba nieraz upodlić się i całować metaforyczne prochy, po których stąpają bogowie z FC Barcelony, a w przerwie reprezentacyjnej – z Hiszpanii. Na salonach, analogicznie do sytuacji z partią obecnie rządzącą (!?), jedyną akceptowalną postawą jest zachwyt nad wyżej wymienionymi elementami. Jakiejkolwiek krytyki, nawet popartej tysiącami dowodów w mnogości form, się po prostu nie toleruje, a delikwentów głoszących herezje za drzwi precz wyrzuca.

Żeby nie odnieść błędnego wrażenia – doceniam talent i umiejętności Messiego, ba, uważam go za jednego z najlepszych obecnie napastników na świecie. Podobnie jego klub – FC Barcelonę – która w sezonie 2008/2009 osiągnęła bezsprzecznie najwyższy poziom, do tego bazując w dużej mierze na wychowankach. Nie zapomniałem o reprezentacji Espanii – szacunek ze Euro 2008, za Mundial 2010 również. Jednak słodzić nie zamierzam.

Już teraz wiem, że zostanę potępiony za rzucanie stereotypami i kłamliwymi tezami odnośnie katalońsko-argentyńskiego bóstwa. Nie omieszkam jednak przywołać do omawianych już mistrzostw świata rozgrywek, w których obraca się Messi. La Liga – i wszystko wiadomo. Naprawdę chciałbym zobaczyć tego człowieka w realiach Premiership, gdzie czekaliby na niego Vidić, Terry, Ferdinand, Carragher i pozostali defensorzy, którzy trzymają poziom i nie odstawią nogi, gdyż po boisku właśnie przechadza się bóg.

A tak, zahaczyłem o Dumę Katalonii. To ta drużyna, co włączyła zraszacze, gdy Inter na ich terenie celebrował awans do finału Ligi Mistrzów? To ten team, który w finale rok wcześniej znalazł się po (tak, użyję tego słowa) ukartowanym spotkaniu przeciwko Chelsea? Jakby to wyglądało, gdyby The Blues dostali chociaż jednego, z czterech karnych, które im się wtedy należały, a banda Guardioli obeszła się znów smakiem na rzecz rzemieślników z Anglii? A co z rozgrywkami krajowymi? Tam w całym sezonie na Barcelonę czeka przecież całe multum potężnych drużyn: Real Madryt… Hm, tak… Kto jeszcze? Aha – czasem Atletico, czasem Sevilla, od biedy Villareal… Reszta to, mówiąc kolokwialnie, acz adekwatnie do stanu faktycznego, najzwyklejsze ogórki. A łojenie kelnerów, to żadna sztuka. Tym bardziej z defensywą na poziomie Wisły na Żuławach oraz ich przedstawicielami biegnącymi, którzy nieraz, nie da się ukryć, często najwyraźniej boją się zbliżyć do katalońskich bogów.

Pozostał jeszcze jeden mit. I tu wrócę do mistrzostw w RPA po raz ostatni. Ta bajecznie grająca drużyna, niezwykle ofensywnie i z polotem rozbiła w puch swoich rywali, a grę piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego oglądało się z zapartym tchem. Sam za siebie mówi wybitny bilans: 8 goli w 7 mundialowych spotkaniach. Przypomnę, że tak krytykowana za anty-futbol Grecja w 2004 roku miała analogiczny bilans 7/6. A każdy wie, że 7/6 > 8/7. W sumie kij z tym – sam wyznaję zasadę, że przypodobanie się widzom i komentatorom to rzecz drugorzędna – liczy się wynik. I tu Hiszpanie się bronią. Ale, do kroćset, budowanie mitu o ich pięknej grze zakrawa o kiepski żart.

Mam świadomość tego, że moje nocne wypociny nie zbawią w tej materii świata. Ktokolwiek spoza grona fanów piłki angielskiej do tego tekstu dotrze, zmiesza mnie równo z ziemią. Proszę bardzo, nie krępujta się, przez te kilka lat zdołałem się uodpornić. Przeżyłem godnie okres Ronaldinho (dawno to było? co się stało z tym geniuszem?), przeżyję i parę sezonów mody na Messiego.

Natomiast wszystkim tym, którzy dzielnie opierają się nakręcającym się nawzajem znawcom, autorytetom i znajomym, życzę dalszej wytrwałości w walce z obłudą. Cieszcie się, bo tak naprawdę to my mamy prawo chodzić z podniesioną głową i śmiać się w twarz ludziom, którzy próbują wszczepić w nas kult ich bożków bądź wykluczyć z grona godnych posiadania własnego zdania w kwestiach futbolowych. Oby to właśnie Manchester United na wiosnę okazał się tymi, którzy wbrew woli zaślepionej większości będzie górował nad obiektami łaski pańskiej na pstrym koniu jeżdżącej.

  • Gochna

    zgadzam się dosłownie ze wszystkim, co tutaj jest napisane. nic dodać, nic ująć.

  • http://redlog.pl Wiktor

    Otóż to. Podpisuję się pod tekstem, bo Krzysiek ma w tej kwestii wręcz identyczne poglądy, co ja :) A do tego napisane fajnie i przyjemnie się czytało [a spamował mi o 2 w nocy, że straszna ch*jnia ten tekst :D ]

    • Kris1908

      Jak człowiek ma wątpliwości co do zawartości tekstu, bo ledwo widzi o 1:30 w nocy / nad ranem, to chyba uzasadnione jest :)

  • Mubinio

    Obiema rękami się podpisuję. Szacun za wyważony tekst, bo łatwo w akurat tym temacie popaść ze skrajności w skrajność.

  • Marcin

    Popieram w 100%! Tekst świetny i prawdziwy. Myślałem, że tylko ja mam takie zdanie, ale teraz zrozumiałem, że to zdanie kibiców angielskiej piłki. Marzę, tak jak autor, o Messim grającym jeden sezon w PL. Szybko skończyłaby się jego boskość i „genialne” dryblingi.

  • Silvan

    W tekście była wzmianka o Grekach, co prawda w kontekście Hiszpanii, a nie Barcelony z Messim, ale co na to Grecy ?…

    http://www.youtube.com/watch?v=LOJNb9rSvZY

    • Kris1908

      Tja, pamiętam :)
      Nawet miałem to gdzieś wsadzić, jeno nie chciałem przesadzać :)

  • Grzesiek

    100% racji. Ja to już tylko czekam aż za rok Messi otrzyma Oscara i Nobla ( i to nie jednego, a co tam, dorzucą mu na pocieszenie jeszcze kilka).
    Zauważyć można, że złotą piłkę ( oczywiście po mundialu) otrzymuje zawodnik, który grał w reprezentacji zwycięskiego kraju (vide Cannavaro), ewentualnie jeżeli nie ma mundialu to ową nagrodę otrzymuje zawodnik, który wygrał najwięcej trofeów… Messi wygrał aż jeden puchar. Patrząc na jego kolegów z „pudła” to jest marnie ( Iniesta i Xavi po 2 pucharki) nie wspominając już o pominiętym Snejiderze ( co to są 3 puchary? za mało… doszedł do mundialu… pewnie fartem)
    Tyle ode mnie na ten temat… wczoraj ekipa z FIFY i France Football bardzo podniosła mi ciśnienie.

    • http://www.wg.pl med

      Tak, bo nie od dziś wiadomo, że Złota Piłka jest za grę zawodnika w ciągu roku, a puchary przyznaje się drużynom za rozgrywki ( LM, MŚ) i one z tego co wiem, t już zostały wręczone

      • Grzesiek

        Tak, ale zauważ, że zazwyczaj Złotą Piłkę otrzymuje zawodnik, który wraz ze swoją drużyną( klub+reprezentacja) zdobył najwięcej trofeów. W tym roku Messi po prostu nie zasłużył na Złotą Piłkę i tyle.

  • klimo

    Tak jak już było w tekście napisane. Jego epoka minie tak samo jak Ronaldinho. Wkurza mnie też ten zachwyt np komentatorów którzy doprowadzają wręcz do samogwałtu nad jego grą. To samo było (i czasami nadal jest) z grą Brazylijczyka.

  • Rarian

    Bardzo dużo, a nawet większość, tego felietonu to racja, ale i tu sprawdza się stare porzekadło, że „prawda leży po środku”. Słabą dyspozycję Messiego na mundialu można wytłumaczyć po części jednym słowem – Maradona. Ten niespełna rozumu szkoleniowiec z cofniętego napastnika operującego na bokach boiska i schodzącego do środka chciał zrobić rozgrywającego. To trochę tak, jakby teraz SAF powiedział Rooneyowi, że ten ma grać na pozycji DM’a, bo podoba mu się jego waleczność… Nie tłumaczy to w pełni kiepskiej dyspozycji Lionela, ale po części ją usprawiedliwia. Po drugie, założenie, jakoby Messi nie poradził sobie w Lidze Angielskiej jest dla mnie naprawdę kuriozalne. Czy nikt nie pamięta co on robił w zeszłym sezonie w dwumeczu z Arsenalem? Rok wcześniej, w finale CL z sezonu 2008/2009 przeciwko nam też pokazał się z dobrej strony, dlaczego więc wszyscy zakładają, że nie poradziłby sobie w tej lidze, skoro z najlepszymi drużynami Premier League, ilekroć jego Barca się na nie natyka, radzi sobie dość dobrze (o jego postawie w wygranym przez nas dwumeczu z Barcą nie wspominam, bo to było wtedy, kiedy Messi nie był jeszcze tak dobrym i kompletnym piłkarzem jakim jest teraz). Nie zgadzam się ze złotą piłką dla Argentyńczyka, ale nie dlatego, że nie uważam go za najlepszego piłkarza na świecie, bo tym, czy tego chcemy czy nie – po prostu jest, ale dlatego, iż uważam, że nagroda ta powinna trafić do najbardziej zasłużonych piłkarzy, którzy najwięcej dla swoich klubów/reprezentacji osiągnęli – w tym wypadku albo do Xaviego albo też, do Sneijdera. Nie podoba mi się kult Argentyńczyka i Barcy, jestem fanem angielskiej piłki, ale nie deprecjonujmy aż tak hiszpańskiej ligi. Sami przecież toczyliśmy dość wyrównany dwumecz z Valencią, Fulham uległo w finale Ligii Europejskiej hiszpańskiemu Atletico etc. etc. – takie przykłady można mnożyć i mnożyć. Uważam, że Premier League stoi na dużo wyższym poziomie niż La Liga, ale tym samym, nazywanie wszystkich, innych niż Real i Barca, hiszpańskich drużyn „ogórkami” to spore nadużycie :). Niemniej oczywiście mam nadzieję, że w tym roku to angielska piłka, w naszym wykonaniu, będzie święcić tryumfy na arenie międzynarodowej :).

    • 17Emas

      Rarian co do Messiego i jego gry w PL. Nie zrozumiałeś jednego Messi bez asysty takich graczy jak Iniesta, Xavi i dalej nie chce wymieniać. Nie jest w stanie grać tak jak gra dzięki tym pomocnikom , w PL nie dałby sobie rady i jestem tego w 100% pewien. Najlepiej jego nieporadność pokazuje jego gra w kadrze. Mówimy o faktach…

      • Hubercik

        Niekoniecznie. Jest to akurat ten zawodnik, który potrafi w pojedynkę mecz wygrać. W sumie nie możemy mówić jakby grał bo nie ma przełożenia. To tak samo nie wiemy jakby grał Berbatov z takimi rozgrywającymi.

      • Sayper

        @ Hubercik
        Możemy zobaczyć jak gra w reprezentacji. Niestety nie zanosi się na to żeby Messi kiedyś zmienił klub i jakiś w PL. Ale podobna sytuacja jest z Silva. W Hiszpanii gra dobrze, w Valencii też grał bez zarzutu, a gdzie jest Davidek w City? Już tak bardzo nie można rozwinąć skrzydeł jak obrona kosi równo z trawą;] Między innymi dlatego uważam że Ronaldo jest lepszy od Messiego. Sprawdził się w lidze trudniejszej a teraz ciśnie ogórków z La Liga. Bilans 62 spotkania/64 bramki mówi sam za siebie.

      • Hubercik

        Hmm Ronaldo jest lepszy jeżeli chodzi o technikę nieużytkową. Ale w tłoku cięzko mu się znajść. Messi to potrafi bo użytkową technikę ma zajebiaszczą (mam nadzieję, że mogę pozwolić sobie na takie określenie)
        Ronaldo symuluje messi nie, w realiach hiszpańskich oboje doskonale się odnajdują, tylko że w meczach miedzy nimi na sukces messiego pracują inni lub Messi na nich, natomiast Ronaldo musi liczyc sam na siebie.
        W angielskiej Messi radzilby sobie, ale napewno nie tak dobrze jak w hiszpanskiej.

    • Kris1908

      Po drugie, założenie, jakoby Messi nie poradził sobie w Lidze Angielskiej jest dla mnie naprawdę kuriozalne. Czy nikt nie pamięta co on robił w zeszłym sezonie w dwumeczu z Arsenalem? Rok wcześniej, w finale CL z sezonu 2008/2009 przeciwko nam też pokazał się z dobrej strony, dlaczego więc wszyscy zakładają, że nie poradziłby sobie w tej lidze, skoro z najlepszymi drużynami Premier League, ilekroć jego Barca się na nie natyka, radzi sobie dość dobrze (o jego postawie w wygranym przez nas dwumeczu z Barcą nie wspominam, bo to było wtedy, kiedy Messi nie był jeszcze tak dobrym i kompletnym piłkarzem jakim jest teraz).


      Tego nigdzie nie założyłem. Natomiast zgodzisz się, że trudniej by mu było „u nas”. A argumenty, że Katalończycy złoili Arsenal i wygrali z nami w finale Ligi Mistrzów też nie powalają na kolana. To są pojedyncze mecze, na które oni gotują się przez dłuższy czas. Wiesz, jakie nastawienie panuje z drugiej strony, w Anglii co do relacji CL-PL. Gdy weźmiemy pod uwagę cały sezon (vide: odpowiedź do RadZena), wygląda to trochę inaczej.
      A w finale z nami byli nie do zatrzymania. No, prawie. To był ich sezon i wątpliwości tu nie ma.

      ale nie deprecjonujmy aż tak hiszpańskiej ligi. Sami przecież toczyliśmy dość wyrównany dwumecz z Valencią, Fulham uległo w finale Ligii Europejskiej hiszpańskiemu Atletico etc. etc. – takie przykłady można mnożyć i mnożyć. Uważam, że Premier League stoi na dużo wyższym poziomie niż La Liga, ale tym samym, nazywanie wszystkich, innych niż Real i Barca, hiszpańskich drużyn „ogórkami” to spore nadużycie :)


      Oj, z Valencią toczyliśmy wyrównany bój w fazie grupowej, gdzie od tego meczu stosunkowo niewiele zależało.
      A ogórkami nazywam tam drużyny tak od 5-6 miejsca w dół. I chodzi mi tu nie o ogórkowatość bezwzględną, ale ogórkowatość w odniesieniu do poziomu w innych ligach i różnicy jakości między poszczególnymi częściami tabeli.

      Pozdrawiam :)

      • Rarian

        [quote]Tego nigdzie nie założyłem. Natomiast zgodzisz się, że trudniej by mu było „u nas”. A argumenty, że Katalończycy złoili Arsenal i wygrali z nami w finale Ligi Mistrzów też nie powalają na kolana. To są pojedyncze mecze, na które oni gotują się przez dłuższy czas. Wiesz, jakie nastawienie panuje z drugiej strony, w Anglii co do relacji CL-PL. Gdy weźmiemy pod uwagę cały sezon (vide: odpowiedź do RadZena), wygląda to trochę inaczej.
        A w finale z nami byli nie do zatrzymania. No, prawie. To był ich sezon i wątpliwości tu nie ma.[/quote]
        Zgadzam się, że u nas byłoby mu trudniej, być może po paru ostrych wejściach ze strony obrońców Stoke czy Evertonu wylądowałby w szpitalu i zagubił obecną formę, ale, niemniej to wszystko czyste spekulacje. Jak byłoby naprawdę – tego się nigdy nie dowiemy. Nie podoba mi się natomiast sam konstrukt myślowy „ktoś całkowicie wymiata w lidze hiszpańskiej => w lidze angielskiej raczej by aż tak nie wymiatał => nie może być najlepszy na świecie”, bo wg mnie jest absurdalny, bo w ten sposób można zanegować geniusz każdego piłkarza, który w Lidze Angielskiej nigdy nie grał (Figo, Zidane, Cruijff i inni). Nie można odmawiać piłkarzom geniuszu tylko dlatego, że nie wiemy jak wypadliby w Premier League ;), co więcej jedyną miarą tego jak Messi wypada na tle angielskich drużyn są, wspomniane mecze, z Ligii Mistrzów, a przecież i w nich Argentyńczyk wypada dobrze. Podejrzewam, że np. młodszy o parę lat Mariusz Lewandowski kondycyjnie wytrzymałby pobyt w Premier League (zakładając, że zmieściłby się do składu, dajmy na to WHU, co oczywiście jest założeniem mocno naciąganym, ale na potrzeby argumentu do zaakceptowania). Tylko co z tego wynika? No właśnie problem w tym, że nic, bo wytrzymałość to tylko jedna z wypadkowych świadczących o wielkości piłkarza.
        [quote]Oj, z Valencią toczyliśmy wyrównany bój w fazie grupowej, gdzie od tego meczu stosunkowo niewiele zależało.
        A ogórkami nazywam tam drużyny tak od 5-6 miejsca w dół. I chodzi mi tu nie o ogórkowatość bezwzględną, ale ogórkowatość w odniesieniu do poziomu w innych ligach i różnicy jakości między poszczególnymi częściami tabeli.[/quote]
        To prawda, Liga Angielska jest obecnie bardzo wyrównana i takich „chłopców do bicia” jak w La Liga u nas nie ma, ale Messi pokazuje się ze świetnej strony także w meczach z rywalami na poziomie jak Real, czy inni rywale z LM (co nawet Ronaldo nieczęsto wychodziło, bo wszyscy nie raz pomstowaliśmy, że w meczach z wielkimi drużynami Portugalczyk przygasa). Ponadto, zapytam czy widzisz obecnie w Premier League ofensywnego piłkarza, który potencjałem dorównywałby Messiemu? Ja, od odejścia Ronaldo – zdecydowanie nie widzę takiego zawodnika.

      • Kris1908

        Ponadto, zapytam czy widzisz obecnie w Premier League ofensywnego piłkarza, który potencjałem dorównywałby Messiemu?


        Potencjałem? Rooney. Formą? Nikt.

        Nie podoba mi się natomiast sam konstrukt myślowy „ktoś całkowicie wymiata w lidze hiszpańskiej => w lidze angielskiej raczej by aż tak nie wymiatał => nie może być najlepszy na świecie”, bo wg mnie jest absurdalny, bo w ten sposób można zanegować geniusz każdego piłkarza, który w Lidze Angielskiej nigdy nie grał (Figo, Zidane, Cruijff i inni).


        Nigdzie czegoś takiego nie napisałem i jeśli odniosłeś takie wrażenie, to prostuję, że nie myślę w ten sposób.

    • keano89

      Według mnie Messi nie poradziłby sobie w angielskiej lidze, ale nie dlatego że musiałby mierzyć się częściej z takimi zespołami jak Manchester, Arsenal czy Chelsea (bo jak słusznie zauważył Rarian, do tej pory dawał sobie radę w tego typu meczach). Argentyńczyk nie zawojowałby EPL ponieważ piłkarze takich klubów jak np. Stoke, Wolverhampton czy Newcastle nie przebieraliby w środkach żeby go zatrzymać (na co stać takich zawodników jak Karl Henry czy Barton można zobaczyć niemal w każdej kolejce). W Anglii sędziowie pozwalają na więcej i jestem pewien, że tak drobny piłkarz jak Messi musiałby spędzać tygodnie jeśli nie miesiące w gabinetach lekarzy, przez co nigdy nie grałby na takim poziomie jak w PD.

      • Hubercik

        Takich wejść jak Ujfalusiego to minimum 2 tygodniowo ;p

    • Bartek

      powiem tak.. nie ma co się rozwodzić nad pojedynczymi meczami angielskich drużyn z Barcą, chodzi o cały sezon ligowy, ciekawy jestem czy jakby Messi poodbijał się tak przez 3 tyg od angielskich obrońców to czy by mu się nie odechciało cwaniakować z dryblowaniem przez pół boiska, Ronaldo czarował czarował aż go poobijali i musiał się trochę zmienić.. odżył po przejściu do hiszpanii gdzie strzela jak drużynom rezerwowym

  • Atheist

    Podpisuję się obiema rękami, i nawet nogami bym się podpisała gdybym mogła. Dokładnie odzwierciedla moje uczucia w tej sprawie, bo ‚bosskość’ Messiego działa mi na nerwy tak jak to wcześniej z Ronaldinho było. Wielki plus dla autora :)

  • sejman

    Popierwam w 100 %. Mam kumpla w klasie, który jakby mógł to chyba zrobiłby laskę Messiemu. Tak jest w niego i tą całą Barce zapatrzony. Mam serdecznie dość ( podobnie jak Krzysiek) bóstwa Barcelony i klepania słabeuszy w śmiesznej lidze hiszpańskiej. Z każdej porażki Barcelony cieszę się chyba bardziej niż ze zwycięstwa Czerwonych Diabłów ;D. Co do złotej piłki to może i gracz barcelony powinien dostać, ale na pewno nie Messi. Najbardziej należała się Xaviemu, który długo juz nie pogra ( swój wiek ma) w przeciwieństwie do Iniesty, który szansę otrzyma pewnie nie raz na tę nagrodę. Chciałby odwołać się również do „11 roku” ogłoszonej przez FIFĘ. Nagrodę otrzymało: 2 zawodników Realu, 3-Interu i 6- Barcelony. Ja rozumiem to, że Barca gra fajnie dla oka i nie traci dużo bramek (dla tego że prawie przez cały mecz trzyma piłkę), ale jak wygląda Puyol czy Pique przy Terrym lub Vidiciu? Jak najlepsza liga świata ( angielska) może nie mieć swojego reprezentanta w „11 roku”? Swoją drogą skoro Pique jest tak dobry to dlaczego nie załapał się i nie pozostał w United? Bo fizycznie znacznie odstaje od angielskiego futbolu, który jest prawdziwym sportem dla męższyzn, a nie hiszpańską TIKI-TAKĄ dla panienek pokroju Messiego. Jeszcze raz brawo dla Krzyśka !!!
    P.S. Spróbuj to umieścić na jakimś serwisie Fc Barcelony ( taki przypominający Redloga). JEstem ciekawy opinii fanów Barcy. ;D

    • Kris1908

      P.S. Spróbuj to umieścić na jakimś serwisie Fc Barcelony ( taki przypominający Redloga). JEstem ciekawy opinii fanów Barcy. ;D


      Akurat dziś kumpel będący duszą i ciałem za Barcą stwierdził przy mnie wprost, że (cytuję) ich popieprzyło z wyborem Messiego. Więc także u nich są ludzie pozbawieni klapek na oczach.

  • wojtusek93

    zgadzam sie całkowicie
    „A co z rozgrywkami krajowymi? Tam w całym sezonie na Barcelonę czeka przecież całe multum potężnych drużyn [...]Reszta to, mówiąc kolokwialnie [...]najzwyklejsze ogórki. A łojenie kelnerów, to żadna sztuka.

    jak Barca wygrywa z druga druzyną ligi (real madryt) 6-2
    to to ma byc wysoki poziom ligi??

    chetnie bym zobaczyl barse w Premier League
    gdzie zagralaby z :
    Man Utd
    Liverpoolem
    Man City
    Arsenalem
    Chelsea
    Tottenhamem
    Everton
    Newcastle
    Aston Villa
    z czego dwie ostatnie są nieprzewidywalne
    i moga naprawde sprawic sporo problemow kazdemu

    tutaj nawet wynik 1:0 jest trudny do osiągniecia

    • Kris1908

      jak Barca wygrywa z druga druzyną ligi (real madryt) 6-2

      to to ma byc wysoki poziom ligi??


      Swego czasu złoiliśmy Arsenal 6:1 :)

  • Hubercik

    Ja rozumiem frustracje. Szkoda, że nie wspomniałeś o Diego Forlanie, który wygrał Puchar Europy no i jakby nie było to on był najlepszym zawodnikiem mundialu. To jest absurd kpina. Masz rację. Co do gry Messiego, to uważam, że będzie dłuzej na piedestale niż Ronaldinho, mimo, że go nie cierpię to życzę mu tego. Nie zmienia to faktu, że absolutnie w tym sezonie nie zasłuzył na załapanie się do trójki a co dopiero wygranie. Z tej trójki zostawiłbym tylko Xaviego, który co roku jest w gronie faworytów. Myślałem, że skoro teraz ma „takich” przeciwników to chociaż raz wygra. Osobiście zestawiłbym trójkę tak.
    Snejider
    Forlan
    Xavi.
    To, że Messi w roku strzelił około 60 bramek nie znaczy, że zasłużył na nagrodę, która należy się najlepszym graczom sezonu, mundialu oraz LM. Snejider gracz LM, Forlan mundialu, więc gdzie tu Messi?

    Co do Hiszpani to styl w jakim wygrali Euro wzbudzał szacunek. Ale styl wygrania Mundialu jest nieadekwatny do ich poziomu. Już bardziej ten nieszczęsny Urugwaj zasługiwał na wygranie tego trofeum niż Hiszpanie, którzy przyjechali jak na wakacje grając mecze z konieczności, strasznie wymęczone… Troche mnie martwi tylko, że taki styl wystarczył im na wygranie MŚ.

    Też jestem rozgoryczony. Iniesta moim zdaniem nie powinien być w trójce dlatego, że strzelił 2 gole w sezonie, w tym jednego w finale. Jedyna kandydatura to Xavi, on powinien wygrać z tej trójki. Natomiast napewno bardziej zasłużyli na nagrodę Forlan i przedewszystkim Snejider.

    Ale nie ma sie co powtarzac. Wielki + za tekst i dziękuję, bo jednak pomaga to trochę pogodzić się z tą „śmieszną” decyzją.

  • Hubercik

    Właśnie, zapomniałem dopisać, że brak jakiegokolwiek zawodnika z Premiership jest pomyłką. Powoli zaczynam olewać te plebiscyty. Dobrze, że Mourinho wygrał a nie Del Bosque.

    Ehh nie ma co plakac juz nad tym. Pozostaje United wygrać teraz wszystko co będzie i zobaczymy co będzie w przyszłym roku.

  • dberba9

    Jak bym umiał tak pisac to też bym tak napisał.

  • Sayper

    Można marudzić itp itd ale tak głosowali „ankietowani” i nic nie można na to poradzić. Trzeba jednak pamiętać że nagroda jest przyznawana za rok kalendarzowy. Gdzie jest teraz Sneijder? Gdzie jest Forlan? „Bóstwa” z Barcelony trzymają formę i grają na najwyższym poziomie dalej. Poczekajmy rok, od grona murowanych faworytów Cristiano może powstrzymać tylko kontuzja więc kontrowersji w pojedynku z Messim na pewno nie zabraknie.

    • Hubercik

      O ile pamiętam Cannavaro początki w Realu miał baaardzo słabe. A grał. No to lepiej pauzować za kontuzje niż przegrywać drużynie mecze. Z resztą drugie pół roku to jest praca na pierwsze pół roku następnego sezonu. Z resztą skoro Messi trzyma forme, to czemu nie zaprowadził Argentyny do czegoś więcej ;>?

      • Sayper

        Głosowali na niego to wygrał, ale miał bardzo duży wpływ na sukces Italii, jako filar obrony a też jako kapitan.
        Messi trzyma formę, w Barsie wysoką a w reprezentacji to co zawsze czyli piach.

      • Hubercik

        Wiem wiem, ale zmierzam do tego, że Cannavaro dostał mimo, że grał piach, tak samo Forlan czy Snejider powinni być wyróżnieni bo to są ich sukcesy którym ich nikt nie odbierze

      • Sayper

        Całe szczęście że Diego za swoją postawę dostał chociaż nagrody „Mundialowe”. A o Wesleyu nie zapomnimy,tylko szkoda że go oficjalnie nikt nie uhonorował.

  • RadZen

    „Naprawdę chciałbym zobaczyć tego człowieka w realiach Premiership, gdzie czekaliby na niego Vidić, Terry, Ferdinand, Carragher i pozostali defensorzy, którzy trzymają poziom i nie odstawią nogi, gdyż po boisku właśnie przechadza się bóg”

    100% racji.Wyobrażacie sobie Messiego, który co tydzień spotykał się z defensorami, którzy prędzej skosili by go równo z trawą niż dali się objechać?Więcej czasu spędziłby u masażystów niż kopiąc piłkę na treningu.
    Pojedyncze dobre mecze Messiego w LM z angielskim drużynami nie zapewniają, że w PL było by tak samo.W LM gra się delikatniej, bo meczy jest mniej i czerwona kartka ma większe znaczeni niż w lidze.

    • Kris1908

      Do Premier League dochodzi jeszcze jedna kwestia. Szczerze wątpię, żeby Messi wytrzymał kondycyjnie cały sezon w lidze angielskiej na tym poziomie, który trzyma w Barcelonie. Tutaj gra się z 19 zespołami, gdzie w większości meczów trzeba niebywale gonić z jednej strony boiska na drugą. Sorry, ale, jak już byłem napisałem, w La Liga poza czubem nie ma się z kim zmęczyć. Dodać puchar ligi, który nie istnieje w Hiszpanii. Tutaj całe 10 miesięcy są w stanie przetrwać bez wytchnienia tylko najmocniejsi z najmocniejszych.
      Nie przeczę, że Messi takim by się nie okazał.

      • Hubercik

        Również brak przerwy świątecznej ^^ Natężenie spotkań na wyspack. To wszystko są decydujące czynniki.

      • Kris1908

        Również brak przerwy świątecznej ^^


        Tu akurat Anglicy sami sobie winni ;) Gdyby to tak strasznie przeszkadzało ich drużynom w zdobywaniu Europu, to by sposób ustalania terminarza zmienili.
        Chociaż mi osobiście wariant z przerwą zimową nie odpowiada :)

      • Hubercik

        Ja się cieszę ze każdy Boxing Day mogę spędzać w towarzystwie Rosłonia Nachornego Twarowskiego. Troche mniej w obliczu Rudzkiego czy Durdy ale to i tak jest lek na brak światecznej atmosfery.

        Z resztą nie chodzi tu o granie w święta, ale podczas 2 tygodni moożna grać nawet 4 mecze, a w Hiszpańskiej tydzien przerwy i granie co tydz + puuchar…

  • Karim

    nie doczytalem do konca bo mi sie nie chcialo, uwazam ze Iniesta i Xavi w przekroju calego 2010 roku zasluzyli bardziej na te nagrode aczkolwiek osobo ktora pisala ten artykul: tak wybrali trenerzy i pilkarze z calego swiata!!! wiec nie wydaje mi sie ze wiedze masz wieksza niz oni i to nie jest nagroda dla pilkarza ktory zdobyl cos z klubem czy reprezentacja, tylko za to jak sie gra w pilke a obecnie Messi gra najefektowniej i najefektywniej, jest po prostu najlepszy na swiecie! tyle bez napinki

    • Kris1908

      nie doczytalem do konca bo mi sie nie chcialo


      Nie wiem, w którym momencie ci się odechciało, ale tam są akapity o moim szacunku dla umiejętności Lewka M.
      W każdym razie popisywanie się własną ignorancją jest dla mnie żenujące.

      tak wybrali trenerzy i pilkarze z calego swiata!!! wiec nie wydaje mi sie ze wiedze masz wieksza niz oni


      A platformę wybrali ludzie z całej Polski…
      Tak na serio. Po to istnieją blogi, po to piszą dziennikarze, po to są komentatorzy, by wyrażać swoją opinię. A jeśli odważą się bronić tez sprzecznych z podanymi do wierzenia przez starszych i mądrzejszych – tym większa chwała im.

    • Hubercik

      Otóż kolego nagroda ta w roku mundialowym była przyznawana zawsze komuś z drużyny finalistów. Messi o ile się nie mylę Hiszpanem nie jest. Może mieć co najwyżej obywatelstwo. W połączeniu z eurpejskimi pucharami zwyciestwo mogli osiagnac takze Forlan oraz Snejider. Dodajac do tego 3 graczy Barcelony Messi zasluzyl najmniej na ta nagrode poprostu nic nie robiac to w LM to na Mistrzostwach Świata. I to, że prawdopodobnie gra najlepiej na świecie nie oznacza, że wygrał więcej niż inni. Idąc tym tropem nie znaczy, że nagroda ta należy mu się z urzędu…

  • Natsu

    Dobrze Chop mówi polac mu!!!!

    • Sayper

      tower.org.pl?;d

  • Michał Głuszniewski

    tekst prawie kompletny. Do dodania została sprawa pomagierów. W Barcy Messi ma obstawione plecy, ma najszybciej wyminiających podania piłkarzy, dobrywają mu, robią nawałnice pod bramką rywala- Lion strzela. W kadrze gdzie na pomocy nie grają tacy wirtozi Messi nie istniał, nie jest taką wybitną jednostką jak może sie wydawać, bez kolegów mało znaczy.

    a tak odbiegajac od tematu, Krzysiu, klawiatura przeżyła Twój gniew :D ?

    • Kris1908

      Wyładowałem się w Haxballu :) Dlatego też pisałem do późnej nocy :)

  • smoooke

    Z tekstem zgadzam się w 95%. Sam również pokusiłem się o ocenę po rozstrzygnięciu plebiscytu. Zapraszam do czytania -> http://uczesanemysli.blogspot.com/

  • LeviBlue

    Absolutnie zgadzam się z Autorem. Dla mnie najciekawszymi i najbardziej godni podziwu są piłkarze, czy też drużyny, które utrzymują ciągle wysoki poziom od lat, jak Scholes lub właśnie United. Barca to jedna wielka reklama, tam nie gra się w piłę a kręci mamone.

  • Williams

    Nie chciało mi sie czytac tego tekstu do końca bo nigdy nie widziałem cżłowieka ,który jest tak negatywnie nastawiony do jakiegos pilkarza czy tez druzyny. Własciwie to ten tekst to tylko ciągłe obrażanie wszystkiego co nie przypadlo autorowi do gustu i cud ,ze nie zwyzywał Jezusa za kryzys gospodarczy na świecie.
    Nie rozumiem tej nienawisci jaką niektorzy darzą Lionela Messiego. Naprawdę mnie to dziwi bo to świetny piłkarz i w przeciwienstwie do naszego byłego piłkarza czyli Ronaldo potrafi sie także zachowywać jak normalny cżlowiek i nie zaznacza na kązdym kroku jaki to on jest zajebisty . Kiedys jeden z komentatorów powiedział ,ze najlepszym przyjacielem Messiego sa jego koledzy z drużyny a Ronaldo lustro i tym się właśnie róznią i to jest głowny powód dla ,którego to Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie a nie portugalczyk.
    Staram sie zrozumiec co jest powodem tej niecheci wobec zawodnika Dumy Katlaonii i jedyne co mi przychodzi do glowy to chyba fakt,ze strzelil nam gola w finale ligi mistrzów kiedy to nasze drużyny sie spotkały i musielismy uznac wyzszosc Barcelony. Wiecej powodów nie widze… jest wielu innych piłkarzy ,którzy nie zasluguja na nasz szacunek bo wielokrotnie obrazali nasz klub ,naszego menagera i naszych piłkarzy ale nie przypominam sobie sytuacji w której to Lionel by w krytycnzy sposob sie wypowiadął o naszej druzynie.

    Druga sprawa to wybór tego zawodnika na najlepszego pilkarza swiata… zgadzam sie ,ze było kilku pilkarzy,którzy zasluzyli bardziej od pilkarza Barcelony na ta nagrode np.jego koledzy z druzyny czyli Xavi i Iniesta czy o Sneijderze nie wspominając ale przecież to nie Sepp Blatter wybierał w pojedynke pilkarza roku tylko selekcjonerzy i kapitanowie wszystkich reprezentacji biorących udział w pilkarskich zmaganiach.

    Druga sprawa to naśmiewanie sie z gry Barcelony ,które to jest bardzo modne. Mam wrażenie ,ze im lepiej Duma Katalonii gra tym fajniejsze jest obrażanie ich. Powiem szczerze,ze zaczyna mnie juz to nudzić… Czasami mam wrażenie ,ze naszym najwiekszym przeciwnikiem w walce o zwyciestwo w Premier League nie jest Arsenal tylko własnie drużyna prowadzona przez Pepa Guardiole.

    • Kris1908

      Nie chciało mi sie czytac tego tekstu do końca


      Co to nowa moda? Nie czytam, bo mi się nie chce, ale autora zjadę. Zaiste doskonały przykład na to, o czym pisałem w tekście.

      Własciwie to ten tekst to tylko ciągłe obrażanie wszystkiego co nie przypadlo autorowi do gustu


      Obraziłem boskość Messiego, bo napisałem, że nie strzelił gola na mundialu? Ha, to mi akurat przypadło do gustu :D

      ud ,ze nie zwyzywał Jezusa za kryzys gospodarczy na świecie.


      Tu bym się bardziej chwycił czerwonych…

      Kiedys jeden z komentatorów powiedział ,ze najlepszym przyjacielem Messiego sa jego koledzy z drużyny a Ronaldo lustro i tym się właśnie róznią i to jest głowny powód dla ,którego to Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie a nie portugalczyk.


      A kiedyś jeden z komentatorów powiedział, że trzecia bramka wisi w powietrzu, a ostatnio pan w C+ głosił, ze Nemanji jest wszystko jedno, czy gra przeciwko przystojnemu czy brzydkiemu zawodnikowi…

      Staram sie zrozumiec co jest powodem tej niecheci wobec zawodnika Dumy Katlaonii i jedyne co mi przychodzi do glowy to chyba fakt,ze strzelil nam gola w finale ligi mistrzów kiedy to nasze drużyny sie spotkały i musielismy uznac wyzszosc Barcelony.


      Czekałem na ten argument! :D Ale i tak zaliczyłem facepalma.

      ale przecież to nie Sepp Blatter wybierał w pojedynke pilkarza roku tylko selekcjonerzy i kapitanowie wszystkich reprezentacji biorących udział w pilkarskich zmaganiach.


      No i co z tego?

      Druga sprawa to naśmiewanie sie z gry Barcelony ,które to jest bardzo modne.


      Buahahahah.

      Dzięki za te komentarze. Świetna ilustracja do tekstu.

  • Hubercik

    Troche za daleko sie zapusciliscie obrazajac ta Barcelone. Schodzicie na nia a tematem jest Messi. Z reszta mowienie ze sam nic by nie ugral jest tez bardzo mocno przesadzone. Owszem pracuja na niego, ale nie znaczy to ze Messi zyje tylko dzieki nim. Ponad polowe goli on stwarza innym lub sam strzela. Nie mozemy wpadac tak daleko w skrajnosc.

    • Kris1908

      Barca też jest tematem.
      Natomiast zgadzam się z tym, że co niektórzy niepotrzebnie się nakręcają :)

  • Borys

    Kiedys jeden z komentatorów powiedział ,ze najlepszym przyjacielem Messiego sa jego koledzy z drużyny a Ronaldo lustro i tym się właśnie róznią i to jest głowny powód dla ,którego to Messi jest najlepszym piłkarzem na świecie a nie portugalczyk.

    Jakie ma to powiązanie z piłką nożną?

    Druga sprawa to naśmiewanie sie z gry Barcelony ,które to jest bardzo modne. Mam wrażenie ,ze im lepiej Duma Katalonii gra tym fajniejsze jest obrażanie ich.


    Wydaje mi sie, że ten tekst jest wycelowany w ludzi, którzy bezkrytycznie oceniają Messiego.
    Wrogości nie stwierdzono.
    Pozdrawiam

    • Williams

      @Borys:

      Jakie ma to powiązanie z piłką nożną?

      śmiem twierdzic ,ze gra zespołowa ma wiele wspolnego z piłką nozną.

      • Borys

        Zrozumiałem to tak, że Messi nie robi z siebie medialnej gwiazdy, i nie zwraca uwagi na swój wygląd tak jak Ronaldo.
        Równie dobrze kto inny może powiedzieć, że Ronaldo świetnie sie dogaduje z partnerami z boiska. Dlaczego? No bo sie fajnie cieszą bo bramce wszyscy razem.

  • http://www.damianzawil.blox.pl Zawil

    dobry tekst Krzychu i podpisuję się pod nim.

    był Rivaldo, po kilku sezonach zniknął, był Ronaldinho, który teraz szuka pracodawcy, jest Messi, ale jak długo to nie wiadomo… prędzej czy później moda na niego również się skończy.

    zwróćcie uwagę na obecny sezon Primera Division – C.Ronaldo swoimi występami, grą, statystykami przewyższa Argentyńczyka…

    a poza tym mnie to śmieszą ci wszędobylscy (spotykam ich na każdym kroku) „kibice” Barcelony (wszyscy kibicują Barcelonie – katalońskie szaleństwo!). pamiętacie rok 2002, kiedy to Katalończycy zajęli szóste miejsce w lidze, a w trakcie sezonu byli o krok od strefy spadkowej? albo dwa sezony wcześniej – dwa razy czwarte miejsce w lidze? gdzie wtedy byli ci dzisiejsi „wielcy kibice” „wielkiej” Barcelony? kibice-sezonowcy i tyle…

    pozdrawiam.

  • Dropper

    Wy chyba nadal macie kompleks Rzymu. Nie zawsze chodzi o wygraną tylko o sposób w jaki się gra. Nawet w filmach drużyny które przegrały pokazuje się w dobrym świetle bo ma się do nich szacunek. Artykuł chyba miał tylko na celu wyładowanie złości bo nie widzę żadnego powodu żeby wyzywać piłkarza drużyny przeciwników. Nie wiem co macie do Messiego to naprawde spokojny i ułożony chłopak, który nie oszukujmy się sięgnął footballowego apogeum. W dniu dzisiejszym nie pokonała by go nawet armia radziecka :)

    ser del Barca es el millor qui hi ha !

    • Kris1908

      Artykuł chyba miał tylko na celu wyładowanie złości bo nie widzę żadnego powodu żeby wyzywać piłkarza drużyny przeciwników.


      Ku*wa, nie zdzierżę!
      Pisałem, że się uodporniłem, ale jak ktoś mi wciska kit, że wyzywam Messiego, to mi się nóż w kieszeni otwiera.

      W dniu dzisiejszym nie pokonała by go nawet armia radziecka :)


      Tja, w czerwcu dała mu rade defensywa choćby Nigerii i Grecji ;]

      • Dropper

        Spokojnie żyj sobie w świecie Krisa i Rooneya.

        Chłopaki pamietajcie RZYM 2009 i prosze o bana bo nie mam zamiaru z wami dyskutować !

        Visca el Barca !

      • Kris1908

        Padłeś, bo prosiłem o przykład, którego dać nie potrafisz? Rzucałeś błotem, a potem się okazało, że argumentów u ciebie niet?

        Szkoda bana na ciebie.

        A ty jaraj się tym Rzymem ile wlezie. Jaraj się też półfinałem z Chelsea, gdzie łysy %^&$**% z Norwegii załatwił wam finał.

  • Piotrek

    Zgadzam się ze wszystkim.
    Powinno być tylko jeszcze wyraźniej powiedziane to,że bez Inesty i Xaviego , Messi jest nikim.. udowodnił to na mundialu.
    Jestem młodym studentem Polonistyki i jakbym miał to oceniać dałbym Ci 7+ :)

    • Dropper

      Oglądałeś kiedyś mecz ligowy Barcy że wypowiadasz się na ten temat? Nie raz to właśnie Messi kreował akcje i strzelał bramki.

      BTW. Licze że wpadniemy na siebie w LM wyrównać jeszcze raz rachunki skoro tak nienawidzicie mojej drużyny.

      • Piotrek

        Czytaj to co na górze …
        Z kelnerami i obrońcami „za dychę” to Messi sobie może…
        A dobre występy w Pucharach to również świeżość Barcelony, która gładko sobie wygrywa z mięczakami.. a również przemęczenie Angielskich drużyn które z każdym w lidze muszą grać niemal na 100%

  • Kris1908

    A tak zapytam głównych oponentów.
    Tak wielu fanów barcy czyta Redloga tudzież ktoś życzliwy rzucił linka na jakieś wasze forum*? :)

    *Za co jestem wdzięczny.

    • Sayper

      + 100 osób online :]

  • Gochna

    kurde bela, czytam te komentarze i zaczynam się zastanawiać, czy kibice Barcy czytali ten sam tekst co ja. Poproszę o dokładnie wytłumaczenie mi, gdzie autor naśmiewa się z Barcelony lub z Messiego, gdzie w tym tekście mogę znaleźć przejawy jakiejkolwiek nierzetelności, naginania faktów itp. Czekam. ;-)

    • rav10

      Co tam z naśmiewaniem, najlepsze jest to, że oskarżają autora i kibiców Utd o wyzywanie ich malutkiego „Bożka” Leosia. Nie wiem też o co chodzi z kompleksem Rzymu, bo tylko oni o tym wspominają. Niestety coraz częściej można dostrzec ludzi „walących gruchę” na widok Barcelony. O wyższości PL nad La ligą można mówić wiele, ale najlepiej skwitowął to Carvalho po transferze do Realu. Portugalski obrońca powiedział, że gra mu się tam zdecydowanie łatwiej i obrał dobrą drogę na „stare lata”, bo szybkość już nie ta. Niestety nie mam cytatów. Liczyłem, że Jm pokaże Barcy jak się gra w ostatnim Gran Derbi, ale niestety skończyło się tragedią… sam Ronaldo nic nie ugra. A „obrońcy” pokroju Pepe to mogą grać, ale co najwyżej w lidze portugalskiej. Może to i lepiej, że przegraliśmy ten Rzym, bo takich sezonowców jakich teraz ma Barca bym w United nie zdzierżył.

      • Kris1908

        Nie wiem też o co chodzi z kompleksem Rzymu, bo tylko oni o tym wspominają.


        Ot, co!

  • YanPL

    Pisz no więcej takich artykułów; temat dowolny – byleby się tak czytało przyjemnie :]

    Zacznę od krótkiego stwierdzenia: każdy ma prawo mieć własne zdanie. Ale nie każdy z niego korzysta – bo często ludzie przejmują zdanie od swojego otoczenia. Z kolei inni nie powinni swojego zdania wyrażać – bo nie potrafią zrobić tego nie okazując swojej bezdennej impertynencji. Nie każdy potrafi przeczytać materiał, na temat którego się wypowiada, nie każdy umie pisać bez buraczanej erystyki i argumentów ad persona.

    Stąd wniosek – szacunek należy się tym osobom, które nie zważając na odmienną opinię pozostałych potrafią z dystansem odnieść się do aktualnych wydarzeń, nie obrażając przy tym nikogo, oraz zachowując pewną dozę obiektywizmu.

    Szacunek dla autora.

    • Ola

      Lubie to ! :D

  • Sarni

    Rzekoma zdecydowana wyższość Premier League nad La Liga jest czysto wyimaginowana przez kibiców angielskich, przejęta jako pogląd przez kibiców z Polski (prawdopodobnie na podstawie felietonów, zagranicznych forów itd.). Różnica jest naprawdę niewielka, angielska może i jest odrobinę silniejsza, ale i w Premier League Barcelona i Real z obecnym składem wygrywałyby mecz za meczem.

    A Messi jest fenomenalnym piłkarzem i 47 bramek w sezonie to wielki wyczyn. Nie mam problemu z tym, że wygrał Ballon D’Or w sezonie, w którym MŚ wygrała przeciętnie grająca Hiszpania, w której nikt za bardzo się nie wybijał – bo ani Xavi, ani Iniesta nie grali na MŚ na najwyższym poziomie. Do tego dochodzi Inter, który wygrał LM w niezłym stylu, ale bez wybijających się postaci – bo ani Sneijder, ani Milito nie byli na tyle dobrzy, by zasługiwać na Ballon D’Or. Nagroda poszła więc – moim zdaniem słusznie – do zawodnika, który trzymał poziom przez cały sezon (i wbrew artykułowi, zagrał bardzo dobrze też na MŚ).

    Jako kibic United nie mam też problemu z przyznaniem, że Messi jest najlepszym piłkarzem świecie, tuż przed Ronaldo. Za nimi daleko, daleko jest reszta, ale nawet w tym peletonie nie widzę miejsca dla żadnego z piłkarzy United – co nie zmienia faktu, że mamy kapitalną drużynę, najlepszą w Premiership i pewnie wygramy w tym sezonie ligę, a może nawet Ligę Mistrzów. To, że Xavi, Iniesta czy Messi są zwyczajnie lepsi mnie nie boli, za kilkanaście lat pewnie my będziemy mieli lepszych graczy niż oni, później znowu oni nas prześcigną i tak w kółko :)

    • Rarian

      Sarni – Sporo racji jest w tym co piszesz. No i, jako, że mój argument pozostał bez odzewu to go ponowię – czy mamy negować wielkość każdego piłkarza, który nie miał możliwości sprawdzenia się w Premier League? Co z Figo, Creuijffem, Zidanem i masą innych? Dlaczego to jak ktoś wypada w Premier League jest wyznacznikiem wielkości zawodnika, a to jak wypada w, nieco słabszej, ale nadal bardzo dobrej, La Liga i CL już nie :)?

      Nie zgodzę się natomiast z Twoim założeniem jakoby piłkarze United byli daleko od czołówki światowej. Ci ofensywni – na chwilę obecną (przy Rooneyu bez formy) raczej nie dorównują takim crackom jak Ronaldo, Messi, Xavi czy Iniesta, no ale defensywę mamy wyśmienitą. Ilu jest na świecie lepszych stoperów niż Vida, ilu lepszych lewych obrońców niż Evra, ilu bramkarzy lepszych niż VDS? W drugiej linii, przy zmierzchu takich piłkarzy jak Scholes i Giggs, próżno u nas szukać piłkarzy z absolutnej czołówki, ale w defensywie jest pod tym względem o wiele lepiej. Zresztą to nie indywidualności grają, a drużyna i akurat my zawsze potrafiliśmy to pokazać ;).

      • Sarni

        Defensywnie wg mnie jestesmy najlepsi na swiecie, chodzilo mi bardziej o pomoc i atak, gdzie moim zdaniem tylko Rooney jest na tym poziomie (i to tylko pod warunkiem, ze jest w formie sprzed kilkunastu miesiecy), troszke w tyle zostaja Nani i Berbatow, a dalej reszta. Mimo wszystko jako kolektyw sa bardzo dobrzy, a rownowaga w naszej druzynie pomiedzy atakiem i obrona sprawia, ze nawet bez wybitnych pilkarzy ofensywnych pokroju Messiego i pomocnikow rownie dobrych jak Xavi czy Iniesta mozemy rywalizowac z kazdym.

  • Ola

    Przeciez to wszystko zalezy od tego co kto lubi, a na Redlogu wyrazamy wlasne opinie, takze autor ma do tego prawo, choc moze przez niektorych zostal blednie odebrany.
    Messi jest bardzo dobrym pilkarzem, tego nie zaprzecza nikt. Jedyne co nam sie nie podoba to to, ze dostal Zlota Pilke w roku 2010. A Zlota Pilka jest dawana za osiagniecia w danym roku, a nie za ogolne umiejetnosci pilkarza, jego urok osobisty i talent. A osiagniecia w roku 2010 nie przemawiaja za Messim…
    Ja tak rozumiem tekst Krisa.

  • http://wkorczynski.tumblr.com/ Wojtek (HALA MADRID!)

    Jako zagorzały Madridista pozwolę sobie napisać parę słów nt. artykułu.
    Po pierwsze dziękuję Radkowi Piekarzowi za linka i wywołanie do tablicy przez facebooka.
    Po drugie – fajny tekst, ciekawy i wciągający.
    A teraz do meritum: uważam, że Autor ma trochę racji, a trochę jej jednak nie ma. Nie wydaje mi się, żeby było coś takiego jak „moda na Messiego”. Owszem, moda na Ronaldinho była, ale dzięki panu Rijkardowi i niesportowemu trybowi życia Brazylijczyka, się skończyła. Jednak muszę stwierdzić, że Messi to jest inna bajka. Jako kibic Realu oczywiście Messiego nie darzę sympatią, ale muszę obiektywnie powiedzieć, że jest to piłkarz ponad wszelki poziom. Rozgrywa już któryś b. dobry sezon i mało kto ma taką technikę, taki mocny i precyzyjny strzał i taką szybkość. Dodatkowo jego talent świetnie się wstrzelił w, jak to mawia Mou „produkt kompletny”, czyli Barcelonę. W tej drużynie już nic nie potrzeba, Villa to tak naprawdę tylko wisienka na torcie. Ale faktycznie problem może zacząć się już niedługo, bo Xavi, Iniesta, Puyol i Villa nie są młodzieniaszkami…
    Rzecz następna – Autor pisze, że ciekawe jakby wyglądało starcie Messiego z twardymi angielskimi obrońcami. A czy nie było przez przypadek takiego finału LM swego czasu, kiedy Messi, o dwie głowy niższy od Ferdinanda i Vidica strzelił gola z główki?
    Jednak również uważam, że Złota Piłka dla Messiego to SKANDAL! To jest jakaś paranoja, żeby gracz, który wygrał tylko ligę pokonał w takim rankingu zawodników, którzy zdobyli prawie wszystko. Według mnie Złota Piłka należała się w pierwszej kolejności Snijderowi, w drugiej Inieście. Co Messi takiego w tym sezonie zrobił? Nastrzelał mnóstwo goli różnym słabszym i mocniejszym drużyną, razem z Barceloną w ostatniej kolejce ligi wygrał jednak po zaciętym sezonie mistrzostwo, jednak w Lidze Mistrzów, mimo swoim wyczynom chociażby z Arsenalem, odbił się od chłopców Mou. Nie zgadzam się, że na Mistrzostwach nie grał nic. Nic to nie grał Rooney. Messi grał, cisnął, ale nic nie siadało. Nie powiedziałbym, że miał Mistrzostwa beznadziejne. Miał złe. O, tyle.
    I tak w zasadzie na tym powinienem poprzestać, bo przecież nikt przy wyborze najlepszego gracza roku nie bierze pod uwagę początku obecnego sezonu (w którym Messi znowu strzela, ale mam nadzieję, że Ronaldo pokazał mu kto jest lepszy).
    Niestety tegoroczna Złota Piłka to kompromitacja. Snijder już nigdy na nią nie będzie miał szans, Xavi i Iniesta – może, ale Mistrzostwa Świata już chyba nie zdobędą (wiek i do tego nie wiadomo jak to się pozmienia sytuacja przez 4 lata).
    Aha, jeszcze jedno. Występy reprezentacji Hiszpanii to jedyne chwile, kiedy kibicuję zawodnikom Barcelony. Owszem, Hiszpania nie zagrała magicznie jak się tego spodziewano. Może chwalono ich w sposób przesadzony, może to było na zasadzie, że mistrza trzeba chwalić. A jak nie ma za co to się znajdzie. Jednak chciałbym przypomnieć, że to obroną zdobywa się tytuły. A najlepiej obrazuje to chyba obroniony przez Casillasa czubkiem buta strzał Robbena w sytuacji sam na sam z finału. Gdyby Casillas tego nie obronił…
    …to Messi i tak zdobyłby Złotą Piłkę. Niestety…

  • http://redlog.pl/author/ax1d AX1D

    Krzychu,
    już Ci to pisałem, ale napiszę jeszcze tu, publicznie –
    oddałeś 99% moich przemyśleń tym tekstem, a że napisany jest bardzo dobrze, podpisuję się pod nim wszystkimi kończynami :)
    ciekawe, kiedy Messi będzie na znaczkach ;)

  • Rafał

    Zacznę od tego, że jestem fanem Barcy ale nie od roku czy dwóch tylko od roku 2001 to tak na wstępie. Nie chce negatywnie oceniać artykułu lecz mam trochę inne zdanie. Pytanie. Kto miał dostać tą złotą piłkę? Ronaldo? Sneijder? czy może Terry, Ferdinand czy Caragher? Niektórzy uważają, że FIFA się zhańbiła i takie rożne żale ale kto przyznaję nagrodę? FIFA, polscy antybarceloniści czy selekcjonerzy reprezentacji, kapitanowie i redaktorzy gazet z całego świata? Przypominam, że nagroda jest za cały rok(1.01.2010-31.12.2010), a w tym Messi nie miał sobie równych. Na mundialu owszem Messi nic wielkiego nie pokazał ale sam nie wygra bo football to gra zespołowa. Tak gra zespołowa, a nie gra w której Bóg Messi musi wszystko wygrać jak nie, to jest zerem i obrzucany błotem bo nie potrafił przebiec sam połowy boiska i może wejść z piłką do bramki. Hiszpania też nie pokazała nic wielkiego ale miała 11 takich messich, którym nawet jak nie wychodziło… to wychodziło. Fuksem, szczęściem, zgraniem ale wychodziło. Za mundial Złota piłka należała się Forlanowi, Mullerowi czy Suarezowi, ale co oni pokazali w całym roku? Nie za wiele. Jakby nie patrzeć gdyby złotą piłkę dostał Iniesta to by były pytania dlaczego nie Xavi i powstałaby takie oto felietony na temat „Jedna bramka nie czyni najlepszym piłkarzem świata”. Gdyby dostał Xavi również by były pytania. Zawsze ktoś będzie pokrzywdzony i zawsze ktoś będzie zachwycony, ale również zdziwiony jak w Poniedziałek podczas gali Messi.
    Nikt nie musi się z tym zgodzić co napisałem, ale to jego sprawa. Autor tekstu ubliża Barcelonie, że każdy musi się zachwycać ich grą bo grają pięknie.
    Autor przytacza pod koniec wspaniały i zasłużony angielski klub MAN UTD. I piszę jakby to było, aby w nowym roku Manchester grał tak wspaniale itd. Jak widzisz autorze każdy chce swój ukochany klub mieć na szczycie i cieszyć się razem z nim sukcesami bo ta chwila nie trwa wiecznie skończy się nie długo Xavi, Puyol może odejdzie za pare lat Pep(oby nie) i nie wiadomo czy ta Wielka Barca bedzię dalej wielka. Będą inne wspaniałe teamy inni piłkarze. A teraz nie umniejszaj Messiemu jego zasług i daj się cieszyć fanom z tego co mają obecnie i nie dawaj powodu innym „fanom” powodu do obelg na „farce” i tych „karłów”.
    PS. Co by LEO zrobił w Lidze Angielskiej przeciw takim obrońcom jak np. Ferdinand ? A może to co w finale Ligi Mistrzów? I jak coś nie zrozumiecie to sorki ale każdy widzi że późno pisałem. Pozdrawiam

    • Kris1908

      A teraz nie umniejszaj Messiemu jego zasług i daj się cieszyć fanom z tego co mają obecnie i nie dawaj powodu innym „fanom” powodu do obelg na „farce” i tych „karłów”.


      Nie było to moim zamiarem. Poza tym nie odpowiadam za to, co myślą i piszą komentatorzy :)

  • El Moro

    Nie zgodze sie co do mitu pieknie grajacej Hiszpanii (nie przypominam sobie wielkiego slodzenia za styl na MS, to co grali do nich inaczej niz ladna pilka nazwac sie nie da) i do malego wkladu w wyniki Argentyny Messiego, bo to akurat nieprawda, byl tam postacia wiodaca. Nie zmienia to oczywiscie faktu, ze zakonczenie turnieju bez gola to duzy zawod. To ze z Maradony trener, jak z Pinto bramkarz to inna sprawa. Co do reszty to mniej wiecej zgoda.

  • Kocham_Calcio

    Mogles wspomniec cos o tym, ze w najwazniejszym dwumeczu w LM przeciwko Interowi nie byl wstanie dotknac pilki, byl calkowicie bezradny.

    BTW. Tez jestem zainteresowany jak poradzilby sobie na przeciw majac Chielliniego, Lucio, Samuela, Silve, Neste i cala reszta innych defensorow trzymajacych poziom.

  • Hubercik

    Pierwsze primo…
    Na Euro Hiszpanie pokazali prawdziwą klasę. Byli zdecydowanie najlepsi. Jednak na Mundialu grali tak jkaby to Mistrzostwo mieli zapewnione. A tak przecież nigdy nie będzie. Zagrali jakby im się nie chciało. Nie wiem czy oczekiwania ich przerosły czy trener był inny. Faktem jest, że nawet w słabszej formie Hiszpanie potrafili mundial wygrać. Taka jest sytuacja, że obecnie mają najlepszy zespół. Same ich rezerwy z takim np Cesciem Fabregasem mogły by zajść do finału także. Z resztą stylu i tak nikt nie będzie pamiętał. Z resztą towarzyski mecz z Portugalią 0:4 a właściwie to 0:5 (Ronaldo ośmieszył wręcz Pique i jeszcze tam kogoś, tylko ten Nani (ehh)). To nie jest ta druzyna z Euro, to nie ten styl i nie ma sie co nimi podniecac. Zyjmy Euro 2012…

    Drugie Primo…
    niestety wiekszosc graczy hiszpanskich gra w ich najlepszych klubach tj barca, real, villareal, valencia, atletico, sevilla STOP. 6 klubów, ewentualnie 7 lub 8. W Anglii reprezentantem może być zawodnik 20 drużyny w tabeli np Upson z WHU. *West Ham był ostatni*… oczywiscie wazna jest jakos nie ilosc, ale cos to jednak mowi…

    Trzecie Primo…
    Wylaczajac Barcelone i Real druzyny graja o miejsca 3,4 piate i szoste oraz bronienie sie przed spadkiem. W lidze francuskiej np miedzy 1 a 17 druzyna jest raptem 15 punktow. bodajze tak jest dawno nie patrzylem…
    W anglii powoli tez sie tak dzieje, mit wielkiej 4 upadł/a i przed spadkiem broni sie pol ligi, 2-3 zespoly walcza o puchar europy, 5 druzyn bije sie o mistrzostwo… tu kazdy moze przegrac z kazdym, gra jest ciekawa, zywa, w kazdej kolecje mozna trafic na mecz przerastajacy emocjami nie jedno gran derbi… w hiszpani poza meczami atletico-real gran derbi no i meczami pomiedzy villareal valencia czy atletico lub sevilla, poziomem nie odstaja ale to nie ta dynamika itd… jednak porownywanie tych lig jest niekoniecznie dobre…

    ostatnie lata pokazuja ze czolowe kluby z anglii w europejskich pucharach dochodza do 1/4 gdzie na 8 druzyn 4 to anglia jedna to hiszpania, francja, moze niemcy okazyjnie portugalia i pojedyncze przypadki…
    natomiast ostatnie zwyciestwo atletico i 2 trofea sevilli pokazuja ze srodek tabeli moze byc mocniejszy w hiszpani.. aczkolwiek fulham i middlesbroug to raczej angielskie sreniaki, ktorych ambicja konczy sie na pucharach… atletico czy sevilla od x lat probuja dolaczyc sie do gry o mistrza, bezskutecznie…

    Czwarte primo…
    Przytaczanie porazki w Rzymie jest bezsensowne tak jak mecze z Chelsea czy Interem… Z reszta rok przed rzymem byla moskwa gdzie Barcelona w polfinale po strzale Scholesa nic nie ugrala w meczu z nami… tak wiec polfinal z chelsea united i interem wypada na minus… z reszta final ulozyl wam etoo ktorego juz nie ma, absolutnie nie mowie ze bylismy lepsi… 10′ tak potem eto odmienil sytuacje i na wygrana barcelona zasluzyla, ale teraz sklady juz sa inne… Czy potrafimy sie pogodzic to odpowiedzcie na pytanie ogladajac zraszacze na camp nou, notabene stadion dla united chyba najszczejsliwszy poza Teatrem Marzeń…

    btw. stadiony w Anglii i sposob kibcowania tez przewyzsza Hiszpanie, i np derbi sevilli do niedawna, wyzywanie etoo od malp jeszcze pare sezonow temu wylaczajac tragiczne sedziowanie…

    Piate primo…
    Messi i jego gol w finale… hmm bardziej bym tu sie zachwycal kapitalna wrzutka xaviego, ktory idealnie wymierzyl podanie takie zeby trafilo miedzy dwojke rio-vida… takie rzeczy sa nieuniknione i tak sie zdarzylo… jedyny geniusz messiego tutaj to sam strzal, bo nikt nie wiedzial ze messi umie grac glowa, w tym rio i vida chyba tez…
    liga wloska takze jest ciezka dla napastnikow i pojedyncze przypadki gdzie messi byl gora mozna oddawac gdzie messi nie istnial…

    6 primo…
    nie ukrywajmy ze latwiej jest nastrzelac Almerii ktora nic nie gra 8 bramek niz takiemu Wigan… pojedyncze przypadki to raczej wyjatki potwierdzajace regule…

    7 primo… (ostatnie chyba)
    złota piłka…
    w moim odczuciu faworytów było 4…
    Snejider
    Forlan o ktorym kazdy zapomina
    Xavi
    Iniesta…

    Holender mial kapitalny sezon, poprostu zasluzyl najbardziej na to, a pisanie ze co on pokazal przez caly sezon… to pokazal ze w glownej mierze dzieki niemu Etoo strzelil 2 bramki w finale LM… dzieki niemu Holandia dotarla tak wysoko…

    To Forlan zapewnil zwyciestwo w Pucharze Europy, to on byl zawodnikiem mundialu (w moim odczuciu lepszym niz Suarez zdecydowanie i niz Mueller)… to dzieki niemu Urugwaj dal nam emocje w meczu z Holandia

    Xavi co roku jest faworytem. Jedyny pilkarz Barcelony tak jak w Realu Casillas ktory wypowiada sie z klasa jak trzeba i potwierdza na boisku od x lat, jak sie powinno grac… nie mowie juz tu ze dzieki niemu messi istnieje bo to gowno prawda…
    ale jego geniusz jest naprawde ogromny… w tej trojce mysle ze za zaslugi, ale to on najbardziej powinien ja dostac, bo iniesta strzelil jednego gola w sezonie ligowym i jednego w finale mundialu, toz to milito strzelil 2 w finale LM, a nie bylo go nawet w tej 50… a messi mimo ze gra tak jak potrafi najlepiej to nie przysluzyl sie w tym roku az tak zeby wygrac nagrode… z reszta o Iniescie w TYM sezonie tez mozna sie wypowiadac w samych superlatywach

    Jak dla mnie powinno to wygladac tak
    Snejider>Forlan>Xavi>Iniesta>Messi, nie umiejetnosci a zaslugi za ubiegly sezon…

    Oliwy do ognia dodaje fakt, ze w systemie z 4 obroncami gdzie gra sie 2 stoperow znajduje sie 3 stoperow w tym jeden potrafiacy grac na prawej obronie i (niespodzianka) prawy obronca… no i czemu tam nie ma Forlana, skoro to najlepszy zawodnik mundialu… to on powinien sie znajsc obok Messiego i Ronaldo…

    Trenerem roku nie zostal Del Bosque, tutaj nie ma nic do dyskusji..

    I naprawde nikt tu nie chce najezdzac na Barcelone. To co tutaj jest nazwalbym wylamywaniem sie ze schematu. No bo ludzie ktorzy zasluguja na nagrode ktora moglaby byc ich najwiekszym indywidualnym sukcesem zabiera ktos kto to dostal i pewnie nie raz dostanie no to nie mozna udawac ze wszystko jest ok… pewne rozgorycyzenie napewno sie pojawia, ale to dlatego, ze kazdy pieje z zachwytu nad barcelona… kiedys sam ja wolalem od realu ale teraz to co sie dizeje podchodzi pod straszna komerche ze tak to ujme, wszedzie pelno barcelony tak ze zygac sie tym chce… a hiszpanie i tak placza bo to messi a nie ktorys od nich, bo del bosque przegral, bo rosja wygrala organizaje mundialu zmiast nich… no i co to za postawa wobec tego co sie dzieje??

    Mam nadzieje ze rozjasnilem poniekad kazdemu o co biega oraz przedstawilem swoj najbardziej obiektywny punkt widzenia, bynajmniej ja to tak odbieram…

    to tyle pozdrawiam :)

    • Sarni

      Upson moglby zmiescic sie w reprezentacji Anglii tylko ze wzgledu na kiepski poziom angielskich pilkarzy bo sam jest obronca najwyzej przecietnym. Jedyna roznica miedzy Premier League w jakosci jest taka, ze tutaj mamy trzy czy cztery druzyny o zblizonym poziomie w czolowce, a tam maja w chwili obecnej dwie. Z drugiej strony nie jestem przekonany czy taka Valencia jest gorsza od Tottenhamu. Mit o zdecydowanej wyzszosci PL urodzil sie glownie w tym roku ze wzgledu na slabsze niz zwykle wynki United czy Chelsea, rok temu gdy Chelsea strzelila ponad sto bramek w sezonie nie bylo az takiego gadania.

      • Kris1908

        Mit o zdecydowanej wyzszosci PL urodzil sie glownie w tym roku ze wzgledu na slabsze niz zwykle wynki United czy Chelsea, rok temu gdy Chelsea strzelila ponad sto bramek w sezonie nie bylo az takiego gadania.


        A ja myślałem, że wtedy, kiedy prze bodajże trzy sezony z rzędu 75% półfinalistów Champions League było z Anglii.

    • Sayper

      Tak na przyszłość: primo, secundo, tertio, quarto, quinto, sexto, septimo itd. :]

    • Rafał

      Ty normalnie mnie rozwaliłeś tym: po drugie primo(…), 7 primo. Pewnie nie wiesz ale primo tzn. po pierwsze, więc nie rozumiem Cię.

      • Hubercik

        Oj tam oj tam… w ktoryms filmie bylo pierwsze primo drugie primo, wiec…
        ale dzieki ^^

      • Kris1908

        Poranek Kojota!

        http://www.youtube.com/watch?v=Pnu1MqyDGy4
        [1:55-3:07]

      • Hubercik

        Dzieki, na Ciebie mozna zawsze liczyc ^^

  • Szymon

    Nie będę się rozpisywać . Tekst jest jednym z najwybitniejszych i najrzetelniejszych jakie w życiu czytałem . Widzę , że autor potrafi stawić czoła komentatorom ,którym robi się mokro na widok Barcelony i Karła . Wszystkie uzasadnienia użyte w tekście są słuszne i bezapelacyjnie prawdziwe. Gratuluję.

  • Sarni

    A, zeby nie bylo, to dodam jeszcze ze artykul mi sie kompletnie nie podobal, z tym ze Barca jest silna i ma swietnych pilkarzy lepiej sie pogodzic i podziwiac niz negowac, podobnie jak z tym, ze Messi jest wyjatkowym talentem. I nie ratuje tego jedno zdanie o tym, ze autor nie odmawia klasy Messiemu i pilkarzom, gdzie caly artykul robi dokladnie to.

    Nie mowiac o wymienieniu Carraghera jako solidnego obroncy, co jest na granicy absurdu.

  • Damian

    Jestem fanem ligi włoskiej , i kibicem Interu od kilku lat, w pełni zgadzam się z tym artykułem, nic dodać nic ująć ! Brawo dla tego pana. Jedyne co można byłoby dopisać to o gimnazjalnych kibicach dumy katalonii.

  • Blabla

    Maszyna toczy się dalej. Dziś, by być uznanym za godnego miana prawdziwego kibica piłki nożnej, trzeba nieraz upodlić się i całować metaforyczne prochy, po których stąpają bogowie z FC Barcelony, a w przerwie reprezentacyjnej – z Hiszpanii. Na salonach, analogicznie do sytuacji z partią obecnie rządzącą (!?), jedyną akceptowalną postawą jest zachwyt nad wyżej wymienionymi elementami. Jakiejkolwiek krytyki, nawet popartej tysiącami dowodów w mnogości form, się po prostu

  • Adam

    Mit o zdecydowanej wyzszosci PL urodzil sie glownie w tym roku ze wzgledu na slabsze niz zwykle wynki United czy Chelsea


    hahaha, większej bzdury i bezsensu to już dawno nie czytałem. Proponuje najpierw pomyśleć zanim się coś napisze ;)

    • Sarni

      Oczywiscie, gdy bezkrytycznie przyjmuje sie to co mowi „kazdy” i nie obserwuje sie rzecywistosci taka, jaka jest, to bedzie sie myslalo, ze PL jest od La Liga o niebo mocniejsza, tak samo jak ludzie do dzis mysla, ze Carragher to dobry obronca, a Gattuso to dobry pomocnik, no i Benitez to kapitalny taktyk. Czasem lepiej wyrobic sobie wlasna opinie niz powtarzac dowolna rzecz przytaczana przez publike.

      Patrzac poza czolowe miejsca nie ma duzej roznicy pomiedzy ligowymi sredniakami – Everton, Liverpool, Tottenham wcale nie odbiegaja poziomem od druzyn pokroju Sevilli, Atletico czy Villarreal. Dol tabeli to rowniez minimalne roznice, w Hiszpanii pilkarze sa zdecydowanie lepsi technicznie ale gorsi fizycznie, nie czyni to ich automatycznie gorszymi zespolami.

      Warto dodac, ze na ostatnich dziesiec meczow z hiszpanskimi druzynami wygralismy dwa, a tegoroczne pojedynki z Valencia wcale latwe nie byly.

      To, ze Barcelonie czy Realowi tak czesto zdarza sie aplikowac kilka bramek przeciwnikowi wynika z faktu, ze to swietne druzyny. Podobnie dzialalo United w 2007 czy Chelsea w 2005, lejac po drodze do tytulu kazdego. Tak samo dobrze jak w La Liga poradzilyby sobie w Premiership.

      • Sayper

        No rzeczywiście siła PL to złudzenie. W końcu to ze obecnie 14 drużyna ligi grała w Finale Ligi Europy jest jakimś przypadkiem.

      • Kris1908

        Patrzac poza czolowe miejsca nie ma duzej roznicy pomiedzy ligowymi sredniakami – Everton, Liverpool, Tottenham wcale nie odbiegaja poziomem od druzyn pokroju Sevilli, Atletico czy Villarreal. Dol tabeli to rowniez minimalne roznice, w Hiszpanii pilkarze sa zdecydowanie lepsi technicznie ale gorsi fizycznie, nie czyni to ich automatycznie gorszymi zespolami.

        Wymieniłeś zespoły angielskie (poza Tottkami), które są w dolnej części tabeli.
        I jestem w stanie założyć się, że Aston Villa (strefa spadkowa) jest dużo lepszą ekipą od powiedzmy Osasuny czy deportivo (9-10 miejsce), pomijając milczeniem Racing Santander i inne ogórki :)

      • Sarni

        Fulham Hodgsona w lidze było dopiero 14. bo przez ostatnie 8-10 kolejek notorycznie grało rezerwowym składem oszczędzając siły na Ligę Europejską, normalnie to była drużyna z czołowej 10tki (Fulham Hughesa już jest znacznie gorsze).

        Notabene w finale LE przegrali z 9. drużyną ligi hiszpańskiej zeszłego sezonu, czyli też nie jakąś czołówką.

        Liverpool to 7. drużyna zeszłego sezonu i jeśli chodzi o potencjał to swobodnie czołowa 8ka ligi, podobnie Everton. Tottenham jest tam, gdzie jest Valencia.

        PL jest silna, ale La Liga nie jest daleko w tyle, jak sugeruje artykuł i setki fanów na różnych forach itd.

      • Kris1908

        Liverpool to 7. drużyna zeszłego sezonu i jeśli chodzi o potencjał to swobodnie czołowa 8ka ligi, podobnie Everton. Tottenham jest tam, gdzie jest Valencia.


        Mówmy o tym, co grają od początku sezonu, a nie uciekajmy w to, jaki potencjał mają.
        A nawet jeśli, to popatrz – drużyna z takim ponoć potencjałem jest poniżej 10. miejsca i właśnie dostaje baty od beniaminka!

      • Sarni

        No, podobnie jak Sevilla jest na 10.miejscu w La Liga i dostaje baty. W kazdej lidze zdarzaja sie druzyny z niezlym skladem, ktore sobie nie radza.

  • Blabla

    Jestem kibicem Interu i podpisuje się pod powyższym artykułem. Zgadzam się w całości. Nie muszę nic dodawać, bo wszystko zostało napisane.

  • Sarni

    Aha, no i Barcelona byla przetestowana przez angielska druzyne w zeszlym sezonie, i zgwalcila Arsenal dwukrotnie – za drugim razem zrobil to w pojedynke Messi. Fakt faktem, oslabiony Arsenal i defensywnie gorszy niz United, ale dalej Arsenal. Ponadto w kazdym pojedynku z Realem od dwoch czy trzech lat rowniez notuja przekonujace zwyciestwa, a Real to ligowy potentat. To, ze obecna Barcelona jest wybitna druzyna jest dla mnie absolutnie niepodwazalne.

    A PL jest od La Liga lepsza, ale roznica jest nieznaczna i na pewno nie na tyle duza, zeby pisac bzdury o tym, jak Barcelona nie poradzilaby sobie w PL.

  • mementomori

    To i ja dołożę swoje pięć groszy bo ciężko się to czyta.

    1. Messi na MŚ- nie istniał? Proponuję w takim razie obejrzeć mecze Argentyny na tych Mistrzostwach i zobaczyć że po pierwsze: Messi wypracował Argentynie połowę jak nie więcej bramek na mundialu, po drugie: miał też zwyczajnie pecha.
    Towarzyski mecz z Brazylią- bardzo dobry mecz+ genialny rajd i bramka na koniec.

    Nie, nie twierdzę że na mundialu zaliczył dobry wystep. Ale widzę że 90% obecnych tu osób żyje tu komentarzami sprzed roku jaki to zły Messi w reprze nie jest. A tymczasem w ostatnich meczach czy to o stawkę czy towarzyskich gra naprawdę nieźle. Nie dobrze ale też nie tragicznie jak twierdzicie.

    2. Messi nie poradziłby sobie w PL- że tak powiem niecodziennie: Wtf? Widać że w ogóle nie oglądacie Ligi Hiszpańskiej i nie wiecie jak Messi przypakował i poprawił kondycję w czasie ostatnich lat. Ten człowiek w tej chwili jest niemal nie do zdarcia a jego słabość fizyczna to kolejne stereotypy sprzed 2-3 lat. Jest mocniejszy fizycznie od wielu graczy PL którzy świetnie się tam trzymają.

    3. Messi sobie nie radzi/radziłby tu i tu bo nie ma za plecami Xaviego i Iniesty- ile ten temat był już wałkowany? Dla obalenia tej tezy, posprawdzajcie sobie ile Messi zaliczył w obecnym i poprzednim sezonie asyst. Jest równie dobrym strzelcem co kreatorem gry i podaniami kluczowymi zjada na śniadanie każdego w PL.

    4. Ostatnia rzecz: Irytujecie się że wszyscy podniecają się Messi. Usiądźcie więc i pomyślcie, czemu? Ano dlatego że poza świetnymi statystykami Messi gra po prostu magicznie i WIDOWISKOWO a kibice gdy przychodzą na mecz to chcą obejrzeć WIDOWISKO

    To tyle, zapraszam do dyskusji.

    • Kris1908

      1. Messi na MŚ- nie istniał? Proponuję w takim razie obejrzeć mecze Argentyny na tych Mistrzostwach i zobaczyć że po pierwsze: Messi wypracował Argentynie połowę jak nie więcej bramek na mundialu, po drugie: miał też zwyczajnie pecha.


      Oglądałem. Specjalnie patrzyłem pod kątem lwiego bożka. Drugi raz nie zamierzam. Już wolałbym oglądnąć Birmingham – United lub WBA – Uniteed, których nie widziałem z powodu wyjazdu.

      Towarzyski mecz z Brazylią- bardzo dobry mecz+ genialny rajd i bramka na koniec.


      Jak to się ma do mistrzostw? Jak to się ma do tekstu?

      Punktu drugiego nigdy nie wykluczyłem. Chociaż obaj zgodzimy się, że nie miał okazji tego nigdy udowodnić.

      Jest równie dobrym strzelcem co kreatorem gry i podaniami kluczowymi zjada na śniadanie każdego w PL.


      Przed chwilą ktoś pisał, że lwi bożek grał kichę na MŚ, bo Maradona ustawił go na pozycji kreującego akcję. To się w końcu zdecydujcie, czy on gra tam dobrze, czy źle, po czym podajcie oficjalną wersję zatwierdzoną do wierzenia.

      4. Ostatnia rzecz: Irytujecie się że wszyscy podniecają się Messi. Usiądźcie więc i pomyślcie, czemu? Ano dlatego że poza świetnymi statystykami Messi gra po prostu magicznie i WIDOWISKOWO a kibice gdy przychodzą na mecz to chcą obejrzeć WIDOWISKO


      Jak na meczu z Realem (celowo nie piszę derbach) padł nieżywy, to też było widowisko, że hej.

  • Mati

    „Przed mistrzostwami świata jeden z forumowiczów na Redcafe.pl stwierdził, że nadziei brak – wystarczy, aby kurdupel z Barcelony raz trafił, choćby z metra, ma Złotą Piłkę w kieszeni.”

    No nie ma jak to śmiać się z choroby człowieka, trzymacie poziom!

    „Dziś, by być uznanym za godnego miana prawdziwego kibica piłki nożnej, trzeba nieraz upodlić się i całować metaforyczne prochy, po których stąpają bogowie z FC Barcelony”

    Trzeba, griomiąc Real Madryt raz po raz i gniotąc w finale LM MU (2008/09), następnie odpadając po idiotycznych decyzjach sędziego (gol ze spalonego, karny na Alvesu, w drugim meczu PRAWIDŁOWY gol Bojana [link pomocniczy: http://www.youtube.com/watch?v=eqIkHwCpbHA

    „ba, uważam go za jednego z najlepszych obecnie napastników na świecie.”

    Zaraz po Torresie, Rooneyu i Drogbie?

    „Naprawdę chciałbym zobaczyć tego człowieka w realiach Premiership, gdzie czekaliby na niego Vidić, Terry, Ferdinand, Carragher i pozostali defensorzy, którzy trzymają poziom i nie odstawią nogi, gdyż po boisku właśnie przechadza się bóg.”

    Sezon 2008/09:
    1/2 finału LM: Barcelona (1-1) Chelsea,
    finał: Barcelona 2-0 Manchster United. Wiadomo kurdupel nie strzelił nigdy bramki angielskiej drużynie w czerwonych trykotach z miasta Manchester w finale LM głową(!). Bohater Terry zatrzymał Leo, król defensywy Vidic wraz z Ferdinandem także zdołali zatrzymać Barcę z Messim w składzie.

    Sezon 2009/10:
    1/4 finału: Arsenal 3-6 Barcelona (4 bramki Messiego)

    „To ten team, który w finale rok wcześniej znalazł się po (tak, użyję tego słowa) ukartowanym spotkaniu przeciwko Chelsea? Jakby to wyglądało, gdyby The Blues dostali chociaż jednego, z czterech karnych, które im się wtedy należały,”

    Faul na Henrym, niezasłużona czerwona dla Abidala, ręka Ballacka (?) w okolicach 5 metra. Sędziowie mylili się w obie strony.

    „Tam w całym sezonie na Barcelonę czeka przecież całe multum potężnych drużyn: Real Madryt…”

    Gromiony rok w rok..

    FC Barcelona – Real Madryt 2:0
    Real Madryt – FC Barcelona 2:6
    FC Barcelona – Real Madryt 1:0
    Real Madryt – FC Barcelona 0:2
    FC Barcelona – Real Madryt 5:0

    Mówiąc o słabości La Liga.. co powiesz o Premiership, w której prowadzi drużyna z 8(!) remisami, dla porównania, trzeci Villareal (15-3-4), czwarta Valencia (10-4-4)

    „Ale, do kroćset, budowanie mitu o ich pięknej grze zakrawa o kiepski żart.”

    Żartem jest uznawanie stylu gry Hiszpanii przez okres 2008-2010 (od Euro do MŚ) ofensywnym, bajecznym i z polotem?

    „Przeżyłem godnie okres Ronaldinho (dawno to było? co się stało z tym geniuszem?)”

    W Brazylii jest ;)

    Jeśli Messi nie jest najlepszym piłkarzem na świecie, to kto wg Ciebie nim jest?

    • 17Emas

      człowieku poczytaj komentarze a będziesz wiedział że pleciesz bzdury… nie miałem siły czytać te bzdury wypisane przez ciebie… zwrócę ci tylko uwagę że ta twoja „boska” barca z Chelsea awansowała dzięki sędziemu 4 ewidentne karne to mało? barca gra prawdopodobnie najlepszą piłkę na świecie ale nie ma klasy jaka przystaje prawdziwym mistrzom, mam tu na myśli pożegnanie z Interem w zeszłym roku wiesz o czym mówię? nie wspomnę już o „kukaniu” Busqetsa i tej czerwonej kartce… Real który ciągle buduje drużynę nie jest wyznacznikiem klasy barcy, za pewne za rok a być może w kwietniu polegnie w meczu z Realem ;) Murinho potrzebuje z rok góra dwa by z Realu stworzyć drużynę nie do pokonania…

    • Kris1908

      „Przed mistrzostwami świata jeden z forumowiczów na Redcafe.pl stwierdził, że nadziei brak – wystarczy, aby kurdupel z Barcelony raz trafił, choćby z metra, ma Złotą Piłkę w kieszeni.”

      No nie ma jak to śmiać się z choroby człowieka, trzymacie poziom!


      CO?!

      Trzeba, griomiąc Real Madryt raz po raz i gniotąc w finale LM MU (2008/09), następnie odpadając po idiotycznych decyzjach sędziego (gol ze spalonego, karny na Alvesu, w drugim meczu PRAWIDŁOWY gol Bojan


      Rok wcześniej okradliście Chelsea z czterech karnych! CZTERECH NA MIŁOŚĆ BOSKĄ! W jednym meczu!

      Faul na Henrym, niezasłużona czerwona dla Abidala, ręka Ballacka (?) w okolicach 5 metra. Sędziowie mylili się w obie strony.


      Abidal sam przyznał, ze należało mu się czerwo. Panie kibic Barcelony – wypada znać tak ważne wypowiedzi własnych piłkarzy!

      • HaGi

        Sory Kris, ale Ty nie masz wiele wspólnego z futbolem…jedynie FIFA na PC, albo jakiś Menager…Autor tekstu popisał się świetną…nieznajomością futbolu…co to za argumenty? Messi nic nie zdobył? A czy Złota Piłka jest nagrodą za nagrody? Czy za to że jest się najlepszym na świecie? Czytając ten tekst mam wrażenie, że został napisany przez dzieciaka z 1 klasy gimnazjum. Kolego najpierw zaczerpnij ogólnej wiedzy, zasięgnij do statystyk a później się wypowiadaj i to jeszcze publicznie…niestety ale Redlog spada coraz niżej…

    • Kris1908

      Gromiony rok w rok..

      FC Barcelona – Real Madryt 2:0

      Real Madryt – FC Barcelona 2:6

      FC Barcelona – Real Madryt 1:0

      Real Madryt – FC Barcelona 0:2

      FC Barcelona – Real Madryt 5:0

      Mówiąc o słabości La Liga.. co powiesz o Premiership, w której prowadzi drużyna z 8(!) remisami, dla porównania, trzeci Villareal (15-3-4), czwarta Valencia (10-4-4)


      Gromiony rok w rok – argument za PL. Nawet druga drużyna w kraju dostaje cięgi. Zawsze. Po czym leje drużyny poniżej. Prawie zawsze.
      Prowadzi się z ośmioma remisami – argument jeszcze bardziej za PL! Najlepsza obecnie drużyna w Anglii aż 8 razy traciła punkty z drużynami nie tylko z góry tabeli. Więc chyba nie grali z patałachami. Barca wygrała wszystko poza dwoma meczami – gdyby tam były mocne zespoły remisowałaby częściej.

      Żartem jest uznawanie stylu gry Hiszpanii przez okres 2008-2010 (od Euro do MŚ) ofensywnym, bajecznym i z polotem?


      Jakbyś czytał ze zrozumieniem (jestem świadom, że umiejętność ta zanika w dzisiejszym świecie, gdzie rządzą kretyni, a bycie kretynem jest modne), to byś wiedział, że chodzi tylko i wyłącznie o ostatnie MŚ!

      • Sarni

        A dlaczego totaonie wykluczasz mozliwosc, ze Barcelona po prostu na chwile obecna jest silniejsza od United i to glownie dlatego radzi sobie w lidze tak dobrze? Akurat to, ze United w tym sezonie tak czesto remisuje to bardziej wina naszej slabszej formy, bo nie sadze zeby druzyna grala juz na najwyzszych obrotach, United z sezonow 2007-09 jechalo po reszcie ligi bez problemu, podobnie jak Chelsea w sezonach 2005-2007. Od tamtej pory my weszlismy ponownie w faze przebudowy, Chelsea sie rozpadla, a Barcelona zdecydowanie polepszyla – warto wspomniec ze trzy i pol roku temu lige hiszpanska wygrywal Real z zaledwie 76pkt, na rowni z Barcelona i tylko dwa punkty przed Sevilla, wtedy roznica polegala na tym, ze czolowa dwojka nie byla az tak mocna i miala problemy z wygrywaniem. Teraz jednak to zdecydowanie inne, lepsze druzyny i wypada to docenic.

        Nie wiem, dlaczego kibice United maja jakis kompleks Barcelony. Dobrze prowadzona, poukladana druzyna z poprawna filozofia, podobnie jak my ceniaca pewne dosc fajne idealy pilkarskie. Dla mnie ogladanie ich meczow to przyjemnosc i nie patrze na nich z zazdroscia, ani nie odmawiam im klasy tlumaczac dobre wyniki „a bo przeciwnik byl slaby” – bardziej patrze i chce, zeby United podazylo w podobnym kierunku i dogonilo ich gdzies tam na szczycie.

      • Kris1908

        To też było w tekście :|

        Ja im nie odmawiam klasy. Mnie irytuje składanie im hołdu na każdym kroku.

        I nigdzie nie napisałem, że są gorsi teraz od United. Myślę, że grają porównywalnie. A porównanie, ze oni wygrali tyle meczów, a tyle United zremisowało miało pokazać, jak wielka przepaść jest między nimi, Realem a resztą.
        Argument, że te remisy wynikają tylko z tego, że United grają słabo (słabiej duuużo niż FCB) są z rzyci. Wówczas bylibyśmy na powiedzmy czwartym miejscu. I co, wszystkie inne drużyny z czuba też mają wielki kryzys? Citeh, AFC, Tottham? Chelsea i owszem, ale oni mieli bardzo dobry (terminarz) początek sezonu.

      • Sarni

        Arsenal notuje najlepszy sezon od jakiegos czasu, ale dorobek punktowy dalej maja przecietny. Tottenham i City graja podobnie jak w zeszlym sezonie. Chelsea jest beznadziejna. United jest minimalnie gorsze niz w zeszlym sezonie i znacznie gorsze niz za czasow Ronaldo. Warto tez napomknac, ze cztery z tych osmiu remisow to byla katastrofalna gra w obronie przeciwko slabo grajacym przeciwnikom, bo z tej czworki ktora wyrwala nam punkty mimo naszego prowadzenia niezle zagral tylko Everton.

        Jak spojrzec na dorobek punktowy to wlasciwie tylko United zachowuje niezly poziom bo przy obecnym tempie skonczymy z 80pkt (i tak malo, jak na nasze standardy), Arsenal idzie na lekko powyzej 70, a reszta na ponizej 70 – tak slabo grajacej czolowki nie bylo dawno, wlasciwie poza Arsenalem nie ma zadnej rywalizacji, a nawet oni nie wygladaja szczegolnie groznie.

        United sprzed dwoch czy trzech lat juz dawno uciekloby rywalom i mialo praktycznie zapewniony tytul.

        I obiektywnie patrzac Barcelona jest w chwili obecnej silniejsza. Nasza defensywa personalnie jest lepsza, ale w tym sezonie radzi sobie srednio, mimo wszystko jest wg mnie lepsza. Zaden z naszych pomocnikow nie zagralby u nich meczu, wsrod napastnikow Rooney moglby sie zalapac w formie sprzed kilkunastu miesiecy, moze Nani. Nie gramy rownie dobrze pressingiem, nie jestesmy tak grozni w ofensywie, gorzej podajemy pilki. Od finalu 2009 wg mnie oni poszli do przodu, my do tylu, obiektywnie patrzac.

        Nie zmienia to faktu, ze w dwumeczu czy pojedynczym meczu bylibysmy w stanie ich pokonac.

        W tym sezonie gramt znacznie gorzej. Zreszta kazdy gra znacznie gorzej od obecnej Barcy.

      • Kris1908

        Od finalu 2009 wg mnie oni poszli do przodu, my do tylu, obiektywnie patrzac.


        Z tym, że oni poszli do przodu, to bym się kłócił.

        Ale my dyskutujemy o wyższości United nad Barcą czy Premier League nad La Liga? Bo myślałem, ze o to drugie. Jeśli tak, to nawet, jeśli Barca jest lepsza (czego nie wykluczam i powtarzam wciąż), Premiership będzie bić na głowę Primierę.

      • Sarni

        No wlasnie w tym problem, ze nie bije na glowe. Roznica jest nieznaczna, w Hiszpanii tez jest kilka dobrych druzyn jak Villarreal, Atletico, Valencia czy Sevilla, kilka solidnych jak Getafe, Espanyol i caly szereg przecietnych, ktore walczyc beda o utrzymanie. Angielska jest bardziej wyrownana na szczycie, ale to tez moga byc w tym sezonie pozory bo jesli wygramy ze Spurs i pokonamy Blackpool w zaleglym meczu to wlasciwie w styczniu bedziemy daleko z przodu pomimo przecietnej formy przez caly sezon. Nie przecze, ze liga angielsks jest silniejsza, ale z waszych wypowiedzi wywnioskowac idzie, ze roznica jest kolosalna, a to na pewno nie jest taka przepasc jak chocby miedzy francuska, a angielska.

    • Wojtek

      Mówiąc o słabości La Liga.. co powiesz o Premiership, w której prowadzi drużyna z 8(!) remisami, dla porównania, trzeci Villareal (15-3-4), czwarta Valencia (10-4-4)

      hmmm wyznacznikiem mocy ligi nie jest to ile pierwsza drużyna straciła punktów, wyznacznikiem może być spora liczba drużyn w dalszych fazach ligi mistrzów czy ligi europejskiej, 3 lata temu w ćwierćfinale 3/4 drużyny były angielskie!!!

      • Kris1908

        Też nie do końca. Jeśli czołowe drużyny z danej ligi grają bardzo dobrze (np. wypełniają większość półfinałowych miejsc), a mimo to w krajowej lidze nad następnymi drużynami mają minimalną przewagę tudzież wtopili dużą ilość meczy, świadczy to o tym, że pozostałe zespoły są prawie tak dobre jak oni, czyli co najmniej dobre.

      • Wojtek

        no tak i biorąc pod uwagę fakt, że czołowe drużyny z ligi wypełniają czołowe miejsca w pucharach europejskich, a zespoły z ligi nie mają wiele strat do nich to daje prosty wniosek, że dana liga jest najmocniejsza…

  • Hubercik

    Mati gratuluje… wpadasz przedstawiasz swoje argumenty na ktore juz odpowiedzialem pare razy… czmeu? bo w pore piszesz z tematem nie czytaja pewnie niczego przed swoim wpisem… nawet nie mam sily odpowiadac, chcesz to szukaj wyzej…

  • Kris1908

    Chłopaki z Barcy, zanim zaczniecie na mnie bluzgać, prosiłbym o:
    1) Czytanie ze zrozumieniem.
    2) Zaprzestanie utoższamiania mojej opinii z opiniami ludzi komentujących.
    3) Przeczytanie odpowiedzi na komentarze waszych kolegów „po fachu”.
    4) Wyzbycie się kompleksu „wszyscy są przeciwko nam”. Jest prawie zupełnie odwrotnie.

  • Wojtek

    nie jest tak źle, co :D? ja również się zgadzam, barceloną mówiąc kulturalnie wymiotuję od paru ładnych lat… Messi, Ronaldinho kto będzie następny? Mam wrażenie, że ten młodzian Bojan Krkic… ale cóż zrobić? Machina się kręci.

  • Adam

    Drogi autorze, poza zraszaczami i domniemanymi 56 karnymi dla Chelsea to także drużyna, która w finale ligi mistrzów w roku 2009 zrobiła z wami co chciała ;)

    • Hubercik

      To takze druzyna ktora rok wczesniej odpadla z nami, wiec zanim zaczniecie przytaczac final ogarnijcie sie troche KUR&& mac bo ilez mozna to powtarzac. Polfinaly wam sie nie trzymaja bo Chelsea przed mniemanym finalem powinna was przejsc, a z interem pokazaliscie klase…
      pozatym z opresji w tamtym meczu wybronil was etoo ktory po 10 minutach odwrocil mecz o 560 stopni, a messi nie trafil dlatego ze jest taki dobry, tylko dlatego ze xavi dal mu idealna gale pomiedzy obroncow. A to ze to wykorzystal to chwala dla niego

  • tlt

    Ciekawa jestem, kiedy on w końcu padnie psychicznie od ciągle rosnącej presji ociekania boskością.

    Co do Barcelony, której sezonowcy doprowadzają mnie do bólów głowy i nudności: „They’ve been champions,but they’ve not been good champions”.

    • Sayper

      Ten cytat w odniesieniu do Barcelony to kompletna bzdura, rozumiem Leeds którego piłkarze kopali przeciwników kiedy sędzia nie patrzył i byli najczęściej karani w lidze. Miało być fajnie ale nie wyszło.

  • K2

    Frustru Frustru.
    1. Bóg Messi 168 cm w kapeluszu strzelił bramke głową przy Vidicu i Ferdinandzie. Jedną, ale w finale LM. czego taki prawdziwy „męszczyzna” CR nie osiagnął.
    2. Bóg Messi złoił Arsenal – w końcu czołowka ligi od lat- waląc im 4 bramki. W jednym meczu.

    2. Jeżeli znowu gdybamy o DWUMECZU z Chelsea- co by było gdyby w pierwszym meczu Stark podyktował karnego za ewidentny faul na Henrym i wyrzucił z boiska swojego rodaka Ballacka, a w drugim meczu Ovrebo karnego za grę w siatkówkę w polu karnym ( chyba znowu Ballack) – jeszcze przed strzałem zycia Essiena? Pogdybamy?

    3. W tym sezonie CR ma lepsze statystyki od Messiego? Kogoś alkohol trzyma od sylwestra?
    Za stroną rm.pl
    W lidze- Messi: 18 bramek 12 ! asyst
    CR- 23 bramki i 5 asyst.
    Tyle ze w tej klasyfikacji miejsce 3 zajmuje Villa a czwarte Pedro. Bo w piłke gra się 11 na 11 a nie 1 na 1

    Messi nie gra wśród najlepszych?
    Ilu zawodników z ligi angielskiej jest w „11″ sezonu? Odpowiedź brzmi: ZERO. Czyli najlepsi z niej uciekli.

    Jeżeli dla autora liga angielska jest najlepsiejsza bo gra tam największa ilość drwali i zwykłych boiskowych bandytów- to może niech emocjonuje się Muai Thai?

    jeżeli autor jeszcze nie zauważył, ze Messi DO DZIŚ nie nauczył się przewracać i nawet faulowany ciągnie do końca- to lepiej niech przerzuci się na bierki elektryczne pod wodą.

    Liga angielska jest emocjonująca, bez dwóch zdań. W tym sezonie wynika to z tego, że Chelsea, MU ( czy w tej emocjonującej lidze ktos inny zdobywał tytuł w ostatnich latach? Trzecia drużyna ligi czyli dzieci Arsena NIE WYGRAŁY NIC od 5 lat) bardzo obniżyły loty.

    Dziś Messi znowu walnął hat-trick i zamknął usta krytykom.

    • Kris1908

      1. Bóg Messi 168 cm w kapeluszu strzelił bramke głową przy Vidicu i Ferdinandzie. Jedną, ale w finale LM. czego taki prawdziwy „męszczyzna” CR nie osiagnął.


      Nie wiem, o czym ty pieprzysz. Tak, pieprzysz. Ronaldo wbił głowa bramkę w finale Ligi Mistrzów – rok wcześniej z Chelsea :)

      Na zarzuty pomiędzy tymi cytatami już odpowiadałem.

      Messi nie gra wśród najlepszych?
      Ilu zawodników z ligi angielskiej jest w „11″ sezonu? Odpowiedź brzmi: ZERO. Czyli najlepsi z niej uciekli.


      Co to ma do rzeczy?
      Primo, uznaję wybór tej jedenastki za śmieszny. Więc w dyskusji ze mną nie opieraj się na niej proszę :)
      Drugie primo (jak kto woli – nawet jeśli uznać to za wiarygodny wybór, to o czym on świadczy. Jacy zawodnicy z La Liga, którzy znaleźli się w tej jedenastce są spoza Realu bądź Barcelony? Przecież mówimy o całej lidze, a nie o dwóch ekipach.

      to może niech emocjonuje się Muai Thai?


      Ja się na co dzień emocjonuję świętym bulwersowaniem się na jakąkolwiek krytykę waszego lwiego bożka. Wystarczy :D

      ( czy w tej emocjonującej lidze ktos inny zdobywał tytuł w ostatnich latach? Trzecia drużyna ligi czyli dzieci Arsena NIE WYGRAŁY NIC od 5 lat)


      Waszmość sam wyręczasz mnie w wyszukiwaniu argumentów przeciwko La Liga :) Kiedy ostatnio Primierę wygrał ktoś inny niż Real lub Barca?

      • K2

        Od końca

        lige hiszpańską od kilku lat wygrywaja Real lub Barcelona. Tak jak angielska- Chelsea lub MU. Ale w lidze hiszpańskiej dowodzi to słabości ligi a w angielskiej jej „mocarności”?

        Wybór jedenastki uznajesz za „śmieszny” bo ci nie pasuje do założonej tezy? Prawda jest tak ze zawodników z prawdziwego topu na Wyspach zostało niewielu. Rooney, Fabregas, Nasri, Torres, VdV (kolejność przypadkowa)

        W MU dziadek Scholes i dziadek Giggs ciągle są na poziomie nieosiągalnym dla Karików, Fleczerów i Obertanów. Niestety nie ś coraz młodsi.

        O bramce CR zapomniałem- zwracam honor Cristiano. Ale przy jego warunkach fizycznych bramka głową to nic specjalnego.

        Trudno dyskutować z kims kto zaprzecza faktom..

  • bartek

    Dawno nie spotkałem się z taką dozą frustracji jak dzisiaj tutaj. Wow… az nie wiem co napisać. Na pewno pierwsze co przychodzi mi na myśl to to, że nie masz pojęcia o piłce nożnej i może powinieneś pomyśleć o jakiejś zmianie dyscypliny?

    To co tutaj piszesz to są kompletne bzdury… Można nie lubić Barcelony, no bo też nie wszyscy muszą ją kochać. Tak samo jak mozna nie lubić ManU, Realu, Interu etc… Ale na litość boską tak bardzo ujmować z jej niezaprzeczalnej wielkości? $ karne z chelsea? widziałęm góra dwa… i to dyskusyjne. Widziałem też karne w pierwszym meczu dla (uwaga, niespodzianka!) Barcelony. Zresztą skoro piszesz o tej niesprawiedliwości dziejowej, to dlaczego nie przytoczysz jak w zesżłym sezonie prześlizgnął się do finału Inter. Gdyby nie to to dzisiaj nie było by dyskusji i Sneiderze (on skończył juz karierę? czy grał jesienią?).

    To co napisałeś to stek bzdur + gdybanie + odrobinkę prawdy, bo tak zraszacze były nie fair. Skąd wiesz jakby Messi grał w Anglii? Moim zdaniem ciut lepiej niż Ronaldo, a Ronaldo był najlepszym piłkarzem tej ligi. Skąd wiesz jakby Barca grała w premiership? bo moim zdaniem łoiła by Arsenal aż miło, grała w dziada między Ferdinandem a Vidicem i ośmieszała zamiast Atlietico – to jakiś Sunderland.

    Jak to się stało, że Atletico wygrało LE? i z kim grało w finale?

    I skąd Twoje przekonanie o beznadziejności Messiego na MS? Może to był ich beznadziejny nibytrener? Messi na MS był jedynym zawodnikiem w Argentynie który ciągnął grę. Obok niego nieźle zaprezentował się Higuain (robił to co umie najlepiej – strzelał bramki w 100% sytuacjach) i Masherano, który jak wiesz gry nie pociągnie. Gdyby nie Messi to Argentyna by z grupy nie wyszła. Wypracował WSZYSTKIE bramki dla tej reprezentacji an MS. ale brawo – zagrał beznadziejnie.

    No a z Ronaldinho to już brzydko powiem – dojebałeś. Prawdopodobnie nigdy nie oglądałeś i nigdy oglądać nie bedziesz tak enialnego zawodnika. co z tego ze 3 sezony? Był kosmiczny bardzije niż ktokolwiek inny w tych trzech sezonach.

    Możesz lubić lige angielska i oglądac jak biegają ze strony na stronę (sam to zauważyłeś!) ale musisz też przyznać, że Barca jest wielka. Że Messi jest jednym z najlepszych jak nie najlepszym piłkarzem świata.

    • keano89

      Skąd wiesz jakby Messi grał w Anglii? Moim zdaniem ciut lepiej niż Ronaldo, a Ronaldo był najlepszym piłkarzem tej ligi.


      Według mnie ciężko stwierdzić czy i jak Messi dałby sobie radę w Premiere League (nie wiem czy często oglądasz mecze ligi angielskiej, ale tu za takie faule jak wejście Ujfalusziego, porównywanego przez rzesze fanów Barcelony [zapewne i ciebie] do rzeźnika można dostać najwyżej żółtą kartkę), ale stwierdzenie że grałby lepiej od Ronaldo jest jednoznacznie bzdurne. Argentyńczyk jest od Christiano lepszy technicznie, ma większe zdolności do zauważania kolegów z drużyny itd. ale atrybuty motoryczne (siła, szybkość, wytrzymałość) są po stronie Portugalczyka, co zauważa większość ekspertów.

      Jak ciekawie zauważyłeś piłka angielska to bieganie ze strony na stronę (na dużej szybkości, przez cały mecz – przy okazji to się nam [kibicom EPL] właśnie w tych rozgrywkach podoba, nie każdy lubi taktykę 1500 podań ;), a zobaczyłem już sporo spotkań Barcelony i jakoś Messiego w takim sprincie nie widziałem nigdy.


      od 1:04

      Według mnie dobrze że Argentyńczyk gra gdzie gra i życzę mu żeby w Primera Division został bo to jego karierze na pewno wyjdzie na dobre. A pisanie o tym jak by sobie poradził w Anglii bez podstaw do wydania takiej opinii jest bezcelowe.

      • Sarni

        W kazdej lidze, na calym swiecie, wejscie Ujfalusiego byloby czerwona kartka. W Anglii gra sie ostrzej, ale nie przesadzajmy.

    • Sarni

      Nie jednym z najlepszych, a najlepszym :) i jedyny pilkarz na swiecie, ktory mu dorownuje w formie to Ronaldo, na szczycie sa oni dwaj, pozniej dlugo, dlugo nic (i nie, Rooney nie jest nawet blisko tej dwojki, mimo ze jest swietnym pilkarzem).

  • Krystiano

    Dla wszystkich, ktore porownuja Messiego z Ronaldo w temacie symulowania

    http://www.youtube.com/watch?v=5sJhh-YcvbU

    Myslenie nie boli

    Frustru Frustru

    • Kris1908

      http://www.youtube.com/watch?v=cuo-visK4GA
      http://www.youtube.com/watch?v=QcX2yBNh0c0

      Pierwszy bez gry, drugi w trakcie. Więcej mi się nie chce szukać.

      • http://redlog.pl/author/ax1d AX1D

        jeszcze jeden, jeszcze ładniejszy
        http://www.youtube.com/watch?v=Q5H_HykY0xY&feature=related
        :)

        oczywiście, żeby być sprawiedliwym, daleko mu do CR, ale nigdy nie mów nigdy. obiektywizm też nie boli

      • Sayper

        @AX1D Widziałeś kiedyś żeby piłkarz przepraszał za faul którego nie popełnił bo przeciwnik nurkował? Nie wiem, może ten Ujfaluši jest jakiś nie normalny.. A może jednak dotknął go w powietrzu?

      • Kris1908

        To nie ten faul Ujfalusiego. To, po czym Messi złapał tę kontuzję miało miejsce kiedy indziej :)

        Dołożę jeszcze to: http://www.youtube.com/watch?v=hcLUF8NhMaU
        i to: http://www.youtube.com/watch?v=6ySQVBQwPuY

        To też są słabe przykłady, nie?

      • Sayper

        @Kris1908 Skomentowałem filmik który tu zobaczyłem i to co na nim było. Nie mówie o tej kontuzji.

      • Kris1908

        @Kris1908 Skomentowałem filmik który tu zobaczyłem i to co na nim było. Nie mówie o tej kontuzji.


        OK. Zwracam honor.

      • Sayper

        a co twoich filmików to boskie :D na pierwszym to już takie perfidne chamstwo że szkoda gadać.

  • xatic

    Brednie. Myślałem, że tylko w Madrycie się tak frustrują, ale widać zjawisko to dotarło też na Wyspy.

  • Krystiano

    Szczegolnie polecam moment kiedy Messi przestawia te dwie laleczki z mocarnej ligi angielskie..pizdusie Vidic i Carick dopiero upadaja w czasie kiedy Messi zdazy juz wstac i kontynuowac akcje..szkoda, ze sedzia nie puscil tej choc powinien SKANDAL SKANDAL

    frustru frustru

    • http://radziu.jogger.pl radzio

      Ciekawi mnie dlaczego kibice Barcelony, którzy się tutaj wypowiadają, w większości są pełni jadu i złości. Rozumiem, ze tekst nie jest przychylny Messiemu, ale po to są blog/publicystyka, aby na spokojnie wymienić swoje zdanie ;-). Widocznie niektórzy o tym zapomnieli, a szkoda bo byłaby szansa na naprawdę bardzo ciekawą dyskusję.

      • Kris1908

        Radziu, oni po prostu wyświadczają przysługę i dają przykłady świętego oburzenia, o którym traktowałem w tekście ;)

      • bartek

        publicystyka?

  • Krystiano

    Radzio

    „..Ciekawi mnie dlaczego kibice Barcelony, którzy się tutaj wypowiadają, w większości są pełni jadu i złości..”

    Ty to piszesz serio czy z chujem na lby sie pozamieniales. Przeciez powyzszy tekst to stek takich bzdur, ze nie ma nawet z czym polemizowac. Mozna jedynie wytykac glupote autora tego „zacnego” felietonu..ale nawet tego nie chce sie czlowiekowi robic, po co kopac sie z koniem?

    • Kris1908

      Ty to piszesz serio czy z chujem na lby sie pozamieniales. Przeciez powyzszy tekst to stek takich bzdur, ze nie ma nawet z czym polemizowac.


      Mało który z was potrafił rzetelnie polemizować. Wam się zawsze albo „nie chce” albo rzucacie Rzymem, Rooneyem, 8 remisami, d***kratycznym wyborem dziennikarzyn i trenerów, nurkowaniem Ronaldo, moimi rzekomymi wyzwiskami (dotychczas nie doczekałem się przykładu!) czy tym, że po prostu promienieję nienawiścią.

      Czekam na konkrety.

      A na razie bez odbioru.

    • http://radziu.jogger.pl radzio

      Mój drogi, ale czy ja przeklinam? Weź chociaż nie przeklinaj bo to nie przystoi kibicowi tak zacnej drużyny jaką jest Barcelona. Nie wstyd Ci, że wyrabiasz bardzo złą markę innym kibicom Blaugrany?

      A jak już twierdzisz, że to stek bzdur to ja z chęcią przeczytam kontrargumenty, bo zarzucać, że coś jest stekiem bzdur to każdy potrafi, ale podeprzeć swoją tezę rzetelnymi argumentami potrafią już tylko ludzie inteligentni…

      • Kris1908

        ale podeprzeć swoją tezę rzetelnymi argumentami potrafią już tylko ludzie inteligentni…


        Chyba, że takowych argumentów po prostu nie ma.
        Na pochyłe drzewo… Wróć, z pustego i Salomon nie naleje.

  • Krystiano

    Kris

    ..ty jestes takim zakutym lbem, ze nawet nie potrafisz znalezc dobrego przykladu symulowania?

    • Kris1908

      A, zapomniałem, że jak Messi się wywraca bez kontaktu, to to nie jest symulka, tylko… hmm.. Właśnie co? Oświeć mnie.

      • Sayper

        Aureola mu się zawinęła i robi salto żeby ją poprawić :P

  • Krystiano

    Kris

    Ty naprawde jestes zakutym lbem. Czy ktos pisze, ze Messiemu nie zdarzylo sie symulowac? Jednak porownywanie Messiego w aspekcie symulowania z Portugalczykiem zakrawa na jakas chorobe psychiczna. Tylko tyle i az tyle, ale ty zapewne nie widzisz roznicy..zapewne nie widziales tez jak finale w Rzymie Messi przestawial te wasze mocarne pizdeczki, ale wiadomo, ze w lidze angielskiej z prawdziwymi grajkami, mezczyznami by sobie nie pogral.PEWKA

    Kultury w domu nie nauczono? Bez personalnych wycieczek, proszę. Redakcja.

  • Krystiano

    To oczywiste tak, jak to, że aby grać w Anglii musisz być mężczyzną, a w Primera Division takiego obowiązku nie ma. Jeżeli nie udowodniłeś swojej wartości w Premier League nic nie udowodniłeś.

    Zyjcie dalej w swoim wyimaginowanym swiecie drwali, rzeznikow i prawdziwych mezczyzn z PL

    • Kris1908

      Pomyliłeś Waść teksty :)
      Mimo to odpowiem – nigdzie się nie wybieram. „Tu”, w angielskim Ciemnogrodzie mi dobrze :)

  • Krystiano

    Ja nie mam sie zamiaru przerzucac sie argumentami, bo po co? Pisalem juz, ze z koniem nie warto sie kopac..

    Wole poczekac sobie pare miesiecy i po raz kolejny przekonac sie jak przereklamowana jest ta cala PL..popatrzec jak Barcelona zabiera pilke Karikowi i super Fleczerowi..i klepie, klepie, klepie.

    ..a wam kibicom najlepszej ligi swiata pozostana jak zwykle bajeczki o nie przyznanych karnych, wyczerpujacej lidze, kontuzjach itp itd

    • http://redlog.pl/author/ax1d AX1D

      Ja nie mam sie zamiaru przerzucac sie argumentami, bo po co?

      pewnie, lepiej się przerzucać wyzwiskami i włączać zraszacze po porażce :) cała kultura iberyjska.

  • ksav

    Krystiano…
    nie chodzi o jeden mecz, bo takie to i Liverpool potrafi zagrac co 2 tygodnie i wygrac LM. Ale chodzi o to ze w starciach z drużynami zdeterminowanych i cholernie ambitnych facetów, którzy nie patrzą jakie nazwisko nosi piłkarz z którym się mierzą, Barcy byłoby trudniej niż z piłkarzami, którzy grają tak jakby na początku już chcieli zejsc z boiska a o jakiejkolwiek walce mozna juz zapomniec. Jedyna druzyna w La Liga która pokazała determinację i prawdziwą wolę walki była bodaj Almeria w meczu z Realem. La Liga jest po prostu inna od Premiership… jest miękka, liczy sie tam bardziej ofensywa niz determinacja i chęć wygrania. Dlatego w Premiership zawsze będzie ciekawie bo nikt nie odpuści a w La Liga zawsze beda 2 zespoły które juz w grudniu odskoczą i będą sie biły o nudne mistrzostwo, a reszta bedzie tylko statystowac. A na Wyspach, każdy gryzie się z każdym…byle tylko wygrać…liczy sie determinacja i duch, a nie forma. Ja wole patrzeć na ludzi którzy wkłądają całych siebie w to co robią, a nie na tych co robią to tylko wtedy gdy mają szanse się pokazać tudziez zrobic cos ladnego.

    • http://redlog.pl/author/mlody.gryzek/ mlody.gryzek

      Wreszcie! Już myślałem, że nikt nie poruszy tego tematu.
      A to jest główna przyczyna dlaczego, my wolimy piłkę nożną, a inni Primera Division.

      Liverpool wygrał Ligę Mistrzów mając na koniec sezonu 37 punktów straty do liderującej Chelsea. Gdy nie walczy się o mistrzostwo w najtrudniejszej lidze świta, to można osiągać znakomite rezultaty w hiszpani albo w europejskich rozgrywkach. I właśnie dlatego przyrównywanie drużyn z Półwyspu Iberyjskiego do tych z Wysp Brytyjskich, jest przynajmniej nie na miejscu ;)

  • http://www.redlog.pl Rafał

    Nie wiem czy ten artykul byl pisany na serio czy nie ale pierwszy akapit calkowicie i skutecznie dyskredytuje zarowno autora jak i jego „wypociny”. Prymitywnie stronniczy.

    • Kris1908

      y67huj

      Te 6 powyższych znaków zostało napisanych przez moje czoło, które po tym jak przeczytałem Waszmości komentarz, błyskawicznie spotkało się z klawiaturą. Przypadkiem jest, że litery, j, h oraz u leżą blisko siebie.

      Prymitywnie stronniczy.


      A jaki ma być wpis na blogu? Jak mogę przedstawić swoją opinię, skoro mam nie być stronniczy?

      • http://www.redlog.pl Rafał

        Nie musisz. Czytelnik ma z kolei prawo wytknac to tobie to ze jestes stronniczy i nie czytac takiego wpisu. Wszystko zatem rozbija sie o kant stolu.

      • Kris1908

        Czytelnik ma z kolei prawo wytknac to tobie to ze jestes stronniczy


        A i owszem, że ma takie prawo.
        Tylko, że to w żadnym stopniu nie dyskredytuje autora.

      • http://eldiafetestivo.blox.pl Rafał

        Ipso ergo: Sam siebie zdysrkedytowales.

  • Krystiano

    Po co mam podawac Ci argumenty skoro kibice ligi angielskiej przyjeli dogmat o mega zajebistosci ligi angielskiej i jej wyzszosci wzgledem wszytskich innych.

    Tak sie sklada, ze tezy o mega mocnej lidze ang. nie za bardzo mozna bronic patrzac na wynikam druzyn klubowych..o reprezentacji Anglii nie wspominajac. Jak to Ci twardzi, nie odstawiajacy nogi, ambitni, w dodatku mega dobrze wyszkoleni angielscy gracze nie potrafia nic ugrac na arenie meidzynarodowej od czasow swietnosci Eltona Johna. Przeciez Oni samo sila woli powinni rozpierdzielac rywali w pyl..w dodatku zdarzaja im sie tak zajebiste wyniki jak remis z Jankesami, ktorzy bardziej niz nogami wola grac w pilke za pomoca rak, czy remis z mega mocnymi druzynami pokroju Algierii. Szkopul w tym, ze na Mundialu Messi sam rozmontowywal ekipy tego pokroju..ale autor tego debilnego felietonu, ktory sledzil chyba wyniki Argentyny na jakims Livescorze napisze, ze Messi zagral na Mundialu na poziomie Ronaldo i Rooneya..
    Te wasze bajeczki jakoby Barca sobie nie poradzila w PL sa smieszne. Ja moge napisac, ze Messi, Xavi i spolka urzadzali by sobie w tej tepej lidze, miedzy tymi tepymi chujcami kanonady strzeleckie co chwila..widzialem jaki bezradny byl Carick,Ferdinandem, Vidic to nie mam zadnych watpliwosci jak bezradny by byl np. Barton, Guiterez..

    Tak jak pisalem, poczekam sobie do meczu z Arsenalem..i znowu w dobrym humorze popatrze na przerazenie w oczach dumnych, nieustepliwych angielskich herosow. Bo tak to sie skonczy panowie…zreszta to, ze taka ekipa z Londynu bije sie o mistrza swiadczy jak drastycznie spadl ostatnio poziom PL.

    • 17Emas

      Umiesz czytać ze zrozumieniem ? W tekście ani w żadnym komentarzu nie było nic o tym jakoby twoja „boska” barca, nie poradziłaby sobie w PL. Natomiast mowa jest o tym, że Messi nie poradziłby sobie w angielskiej lidze bez Xaviego i Iniesty, oraz była mowa że nie dałby rady przy takiej grze obrońców jak w PL. Obrońcy w PL jak każdy wie ” nie zabierają nogi z boiska po którym chadza bóg ” mam tu na myśli ze zazwyczaj są waleczni i brutalni. Wynika to z tego że są inaczej motywowani hiszpańskie drużyny przed meczem z Realem czy barcą wychodzą z motywacją by przegrać jak najniżej a nie po to by wygrać a to zasadnicza różnica. Wątpię byś to zrozumiał skoro swą inteligencję przejawiasz ciągłymi wyzwiskami i przekleństwami. Słów ci brakuje czy po prostu jesteś sfrustrowany brakiem racji? Szanuj innych a będziesz szanowany zapamiętaj to sobie ;)

  • Stonic4

    Od dawna to powtarzałem że Messi jak i Hiszpania z Barceloną są przereklamowane swoją świetnością. Bardzo dobrze ujęty akapit o obronie w Premiership względem Primery, ale czego można sie spodziewać po ludziach, którzy podczas oglądania meczów widzą tylko zdobywane bramki i statystyki zdobytych goli

  • Krzyś

    Krystiano

    nikt nie uważa, że Rooney czy Ronaldo grali dobrze na Mundialu, ale grali porównywalnie/odrobinę gorzej niż Leo, a o nich mówi się w kategoriach rozczarowania, porażki, temat Messiego jest raczej przemilczany. To jest stronniczość Mediów, która drażni mnie jak i autora tego tekstu i wielu innych kibiców.
    nie myślisz chyba, że Messi był jednym z najlepszych zawodników na Mundialu? Nie chodzi mi o osiągnięcia w drużynie (chociaż taki to sport), ale indywidualne. Leo nie zachwycił ani jako jednostka ani jako część drużyny. A byli tacy (Forlan, Sneider), którzy zachwycali na MŚ podwójnie dokładając do tego sukcesy w drużynach klubowych.
    Messi powinien przegrać nawet ze swoimi hiszpańskimi kolegami z drużyny – nawet Pique (i wielu innych) o tym mówi…

    • Marcin

      Krzysiu gdzie Pique to mówi ??

  • wojtusek93

    K2 pisze:””Jeżeli dla autora liga angielska jest najlepsiejsza bo gra tam największa ilość drwali i zwykłych boiskowych bandytów- to może niech emocjonuje się Muai Thai?””

    pieprzysz ze az szkoda to czytac !!!
    kazdy zawodnik sie wku¤¤¤a jak przeciwnik klepie pilke na swojej polowie przez polowe meczu !!!
    bo tak wlasnie „”gra”” barcelona (nie rozumiem jak mozna to ogladac)
    przy czyms takim jak juz nikomu nie chce sie grac to wtedy zdobywa bramki
    to jest tzw. „”antyfutbol””

    • Tygrysek

      No to nic prostszego jak odebrać im piłkę na ich połowie. A stamtąd do bramki dużo bliżej, nieprawdaż?
      A jak się komuś nie chce grać to powinien zostać w domu, to nie jest polska liga ;-)

  • nostar

    Barcelona gra naprawdę ciekawy futbol i ogląda się ją bardzo przyjemnie dla oka. Stąd tak wielu nowych kibiców tego zespołu, gdyż nawet osoby nie będące za pan brat z piłką są pod wielkim wrażeniem ich gry.
    Problem pojawia się gdy słuchając setny raz podnieconego komentatora podczas spotkania Barcelony, czytając tysięczny gloryfikujący artykuł po wygranym meczu, bądź oglądając skróty ligowe, słyszymy zewsząd o wręcz nieziemskiej, cudownej, perfekcyjnej, wysublimowanej, efektownej, efektywnej i Bóg jeden wie jakiej jeszcze grze osławionej Barcy.
    Śmiem twierdzić iż spora w tym właśnie zasługa mass mediów.
    Wynosząc nad piedestał graczy mistrza la liga sami nakręcają falę dezaprobaty u kibiców innych drużyn. Na tą chwilę mówi się głównie o nich, porównuje głównie do nich oraz prorokuje głównie ich na zdobywców któregokolwiek z trofeów. Sytuacja ma się analogicznie do Messiego, jest świetnym piłkarzem, z bajeczna techniką, dobrym strzałem i dryblingiem ale jak ktoś ma swojego ulubieńca w postaci Fabregasa, Rooneya, Crisa czy o zgrozo Teveza ma tego serdecznie dość! Nic więc dziwnego, że kibice innych „wielkich marek” maja po prostu powyżej uszu ciągłego słuchania o jednej, jedynej słusznej drużynie/graczu bo jak mówi stare porzekadło „co za dużo to i świnia nie zje”.
    Pozdrawiam

  • M77

    Tekst przegenialny ! Wreszcie ktoś skrytykował „boskiego” Messiego. Zgadzam się w 100000 % Delikatnie mówiąc nie darze jego osoby sympatią. Mam nadzieję, że moda na Messiego minie szybko i wreszcie docenieni zostaną pikarze, którzy na prawdę na to zasługują.

  • Mubinio

    Zdecydowałem się zabrać głos po przeczytaniu niektórych wypocin. Prawda jest taka, że Messi jest najlepszym piłkarzem La Ligi. Prawda też jest taka, że w La Lidze strzelić gola jest dużo łatwiej niż w innych czołowych ligach. I tu proszę choćby zobaczyć na dorobek bramkowy C. Ronaldo w tym sezonie ligowym. I nie odmawiając nic Messiemu, z całym szacunkiem nie zasługuje on na przydomek „boski”. Jakby był „boski”, to by wygrał cokolwiek z Argentyną, a już na pewno nie dałby dupy na mundialu. A co zrobił? No właśnie. I jeszcze raz: wg mnie rzeczywiście jest najlepszym piłkarzem świata aktualnie. Ale orgazmy, achy i ochy kibiców Barcelony są nie na miejscu. Nie pamiętam, żebyśmy my, jako ogół szeroko rozumiany kibiców Manchesteru, tak podniecali się C. Ronaldo, gdy ten wygrywał dla nas PL i LM, strzelając 42 gole w sezonie. Powiem więcej: często był krytykowany za samolubność, za nurkowanie etc.
    Podsumowując: nie mam nic do kibiców Barcelony, ale Wasze walenie konia nad podobizną małego człowieka z Argentyny nijak się ma do rzeczywistości, bo ten człowiek także ma swoje wady i swoje słabsze momenty. I na pewno nie jest bogiem futbolu – może nim zostać, ale to jeszcze nie ten moment. I na ostatek: widać jak na dłoni, że aby nauczyć się pięknie wygrywać, trzeba najpierw nauczyć się pięknie przegrywać. Barca pokazała w tamtym sezonie w półfinale z Interem, co wg niej znaczy „pięknie przegrać”, i teraz jej kibice pokazują, co wg nich znaczy „pięknie wygrywać”. Nie tędy droga panowie, życie uczy pokory.

    A tak na MARGINESIE :]
    3 ostatnie sezony:
    Barcelona: 2 mistrzostwa Hiszpanii, 1 puchar Hiszpanii, jedna LM, dwa półfinały LM.
    Manchester: 2 mistrzostwa Anglii, dwa puchary Ligi, jedna LM, jeden finał LM, jeden ćwierćfinał LM.

    I kto ma lepiej? Ja twierdzę, że my – a w najlepszym dla kibiców Barcy wypadku można by uznać, że zdobyły oba kluby mniej więcej po równo. Tylko że piłkarzy Manchesteru nikt nie nazywa „bogami futbolu” – i chwała Bogu.

    Dziękuję, dobranoc.

  • Hubercik

    Mubinho, bylo by lepiej gdybys przytoczyl statystyki z ostatnich 5 sezonow, wtedy to wypada lepiej :)
    Krystiano wiek, poziom wypowiedzi i tak dalej… Nawet nie odpowiadam na post.

    Tak w ogole to przychodzicie tutaj, ok ale w gosciach sie nie brudzi. Chcecie podyskutowac prosze, ale bez wyzwisk itd bo to nie prowadzi do niczego.

    W sumie dzieki nim mamy rekord na blogu.

    Co do finalu z rzymu pisze jeszcze raz to co przed chwila zamiescilem wyzej…

    „To takze druzyna ktora rok wczesniej odpadla z nami, wiec zanim zaczniecie przytaczac final ogarnijcie sie troche KUR&& mac bo ilez mozna to powtarzac. Polfinaly wam sie nie trzymaja bo Chelsea przed mniemanym finalem powinna was przejsc, a z interem pokazaliscie klase…
    pozatym z opresji w tamtym meczu wybronil was etoo ktory po 10 minutach odwrocil mecz o 560 stopni, a messi nie trafil dlatego ze jest taki dobry, tylko dlatego ze xavi dal mu idealna gale pomiedzy obroncow. A to ze to wykorzystal to chwala dla niego”

    Czyli wasz argument obalony…

    Co do lig skwituje to tak

    Premiership > La Liga
    Anglia < Hiszpania

    To sie ze soba wiaze, i tez duzo mowi. Siła ligi angielskiej polega na tym, że grają tu gwiazdy reprezentacji WKS, Portugalii, Hiszpani niektore tez, oczywiscie Anglii ale takze Chorwacji, Francji…
    W Hiszpani graja głównie rodowici gracze, kastylijczycy, katalonczycy… Problem jest taki, ze mlodzi utalentowani pilkarze trafia do realu, barcelony, valencii czy villareal, tam troche sie marnuja bo jest ich duzo, nie kazdy moze grac i przez brak regularnej gry kluby ktore traca mlodych traca piniadze za nich bo w hiszpani troche prawa sa inne dotyczace mlodych pilkarzy… dlatego taki cesc "uciekl" z barcelony… dlatego pique byl wypozyczony do United *btw, duzo zawdzieczacie United za tego gracza*… a np. taki Giuseppe Rossi, bezsprzecznie gwiazda Villareal i ligi Hiszpanskiej tez w Anglii sobie nie poradzil…

    To sa szczegoly, holenderska liga tez jest slaba, natomiast pilkarze rewelacyjni…

    *405 online WOW*

    Proponuje zaprzestac klotni. Argument z moskwy i kreceniu Vidica i Rio przez messiego odparty, bynajmniej w moim odczuciu. Za final z Rzymu przypominam jeden z polfinalow rok wczesniej, jedni w barwach podobnych do barcelony, drudzy na czerwono ubrani i taki jeden stary rudowlosy koles chyba strzelil nawet ladna bramke… no dobra nie bede prowokowal, nie o to tu chodzi natomiast uwazam, ze wasz argument odparlem… co do tytuly, barcelony moge podyskutowac o ile tez ktos przedstawi SENSOWNE ARGUMENTY w DOBRYM ORAZ KULTURALNYM STYLU

    Dziekuje :)

    zapomnialem dopisac…
    moim zdaniem odejscie Ronaldo sprawilo ze United jest silniejsze… a brak przelozenia w poprzednim oraz tym sezonie nie to poprstu blad statystyk oraz moje subiektywne zdanie…

    • Marcin

      buahahahhahaha
      hubercik a pamietzasz gola Bojana przeciw interowi ?? dlaczego był nie uznany ??

      hubercik a pamietasz mecz Barca – Arsenal 4-0 ??
      a pare miesiecy powtórka

  • Wojtek

    ige hiszpańską od kilku lat wygrywaja Real lub Barcelona. Tak jak angielska- Chelsea lub MU. Ale w lidze hiszpańskiej dowodzi to słabości ligi a w angielskiej jej „mocarności”?

    tak jak wcześniej wspomniałem, drużyny z ligi hiszpańskiej coś średnio potrafią zwojować puchary europejskie, zaś drużyny z ligi angielskiej są w stanie posiadać 3/4 miejsca w półfinałach! ponadto, Real i Barca bardzo odbiegają od pozostałych drużyn, w lidze angielskiej jest w tym momencie 7 drużyn, które reprezentują wysoki poziom (porównaj tabele obu lig). Więc jeżeli drużyny z ligi angielskiej jako całość najlepiej się prezentują w pucharach i mają najbardziej wyrównaną ligę… wniosek jest prosty. W lidze angielskiej świadczy to o mocarności, a w lidze hiszpańskiej o słabiźnie.

    • ave

      coś cienko u Ciebie z logiką (widać znasz tylko to słowo, bo byś takich wniosków nie wysuwał), ponieważ np:
      a) „tak jak wcześniej wspomniałem, drużyny z ligi hiszpańskiej coś średnio potrafią zwojować puchary europejskie, zaś drużyny z ligi angielskiej są w stanie posiadać 3/4 miejsca w półfinałach” – owszem było tak, ale przez kilka lat (co jakiś czas inny kraj europejski przeważa przez kilka lat)
      b) to, że jakieś drużyny odbiegają od reszty nie świadczy wcale o tym, że liga jest słaba
      c) jeśli sądzisz, że jeśli liga jest wyrównana, to znaczy, że jest silna to spójrz na tabelę polskiej ligi [qed]

      • Kris1908

        c) jeśli sądzisz, że jeśli liga jest wyrównana, to znaczy, że jest silna to spójrz na tabelę polskiej ligi [qed]


        Jeśli najlepsze zespoły w lidze są w gronie najlepszych na świecie, a liga ta jest wyrównana, to znaczy, że pozostałe zespoły w lidze grają prawie tak, jak ci najlepsi. Ergo liga jest mocna.
        QED
        CBDU
        CKD
        CBDO

  • 7ohny

    Piękne !
    Uwielbienie dla tej posranej Barcelony sięga ostatnich granic.
    Nie mam nic do La Roja ,oni podobają mi się gdyż tworzą zgrany kolektyw bez super gwiazd-półbogów.
    Niech każdy czciciel Messiego zada sobie dwa bardzo istotne pytania ?
    1. Kim byłby ten koleś bez podań Xaviego i pomocy Iniesty ??!!!
    (przykład w reprezentacji Argentyny !)
    2. To co napisał autor : niech spróbuje najpierw wkręcić w ziemię Evrę a później jeszcze powalczyć z Ferdinandem lub Vidicem. Na samą myśl można się roześmiać !
    Uważa sie go za piłkarskiego boga ,ale tak na prawdę gra w słabej lidze (proszę sobię zrobić bilans w rozgrywkach międzynarodowych bez liczenia Real i Barcy) ,powiem tak ,ten wasz geniusz juz na wiosnę zostanie zmiażdżony przez United ,nie ważne w której fazie LM ,po prostu oni go zniszczą !

    • Hubercik

      Prosze uznac to za prowokacje, bo te „argumenty” juz sie pojawialy a kolejne ich walkowanie i przekomarzanie sie poraz kolejny o tym samym nie ma sensu. Dziekuje

    • Tygrysek

      No to może niech go najpierw „zniszzczą” a potem o tym napisz. Chyba że masz na myśli takie zniszczenie, jakiego kiedyś doświadczył na angielskich boiskach Petr Cech. Ale wtedy nie udawajmy że piszemy o piłce nożnej.

    • Marcin

      buahahaha, w ostatnich 15 latach 3 kluby w anglii zdobywały mistrza – i pewnie w ciagu nastepnych 15 lat nic sie nie zmieni
      moze ty odliczysz manczester (wystarczy) i sobie porównamy ??

  • ave

    ok, Każdy ma prawo do swojego zdania, niezależnie jak głupie i bezsensowne może ono być, ba nawet (jeśli mieście się w pewnych ogólnie przyje tych normach) może je wygłaszać… itp. itd. Nie chce mi się odpowiadać na wszystkie „bzdury” (moim zdaniem oczywiście – nie roszczę sobie prawa jak niektórzy do Prawdy obiektywnej), ale wspomnę tylko o np. komentarzach w stylu, że Messi bez podań Xaviego czy Iniesty nie istnieje może wygłosić tylko ten, kto w ogóle nie ogląda meczy Barcy [co do meczy Argentyny, to nie idzie mu wcale najgorzej jeśli nie jest wystawiany tak na Mundialu w środku pola - ale to znowu trzeba sobie zadać trud i jakiś mecz obejrzeć...], poza tym twierdzenia, że w lidze angielskiej nie ma w przeciwieństwie do hiszpańskiej kelnerów – masakra!!! dalej, twierdzenie, że np. Messi nie dałby sobie rady z obrońcami występującymi w PL obala prawie każdy mecz drużyny z Katalonii z drużynami w wysp. Pozdro

  • http://fcbarca.com Wojtek

    O ja… Nie wiedziałem, że tylu żałosnych ludzi interesuje się futbolem. Chociaż w sumie Wy jesteście bardzo podobni do przeciętnego polskiego kibica z szerokim karkiem i łysą głową, który idzie na mecz, żeby powydzierać japę…

    Nawet nie chce mi się tych bzdur komentować, ale do jednej rzeczy muszę się odnieść – słaba liga Hiszpańska – widać po ostatnich dwóch sezonach jej słabość wyjątkowo – 1x Liga Mistrzów, 1x Liga Europejska, 2x Superpuchar Europy, 1x Klubowe Mistrzostwo Świata. A teraz czekam na osiągnięcia zespołów z Premiership w ostatnich dwóch sezonach, zamieniam się w słuch… :D

    A przy okazji – wiele wskazuje na to, że tegoroczna Liga Mistrzów zostanie wygrana przez zespół z Hiszpanii, także pozdro dla Was, może za parę lat Manchester znowu coś wygra, ale nie wydaje mi się, żeby zrobił to obecnym składem, gdzie poza Nanim i Rooneyem nie ma porządnego talentu.

  • http://fcbarca.com Wojtek_ten normalny

    Ten komentarz wyżej to mój. Dedykuję go między innymi Wojtkowi, który wyżej pisał o tym, że drużyny hiszpańskie średnio potrafią coś zwojować w pucharach europejskich. :D Prawda jest taka, że za najlepsze ligi od lat uważa się Premiership, La Liga i Serie A, w każdej z tych lig jest po 5-6 zespołów dobrych, na podobnym poziomie, które mogłyby rywalizować z analogicznymi z zespołami innych lig… Powiedzcie mi, że takie Valencia, Sevilla, Villareal czy Atletico to nie są silne zespoły… Liga Hiszpańska jest po prostu w ostatnich sezonach o tyle specyficzna, że dwa zespoły potrafiły do perfekcji opanować regularność i walczą z zaciekłością o każdy jeden punkt. Natomiast w lidze angielskiej zespoły z czołówki potrafią przegrywać ze słabeuszami, zatracają w kilku meczach skuteczność itd…

    No ale po co ja to piszę. Przecież tutaj nikt tego nie zrozumie. Bo Messi to zło… :D

    Także jak będziecie oglądać popisy Messiego w meczu z Arsenalem przypomnijcie sobie co napisałem. Pozdro.

  • jacek

    ten tekst ma tyle sensu co twoje stwierdzenie, ze 7/6 > 8/7. w podstawowce koledzy z klasy smialiby sie z ciebie po palnieciu takiej bzdury.

    • Kris1908

      Padłem :D

    • Sayper

      OMG! Ty tak poważnie? Podstawówkę to radze najpierw skończyć.

  • http://www.onet.pl fikuś

    BARCA-UNITED 2-0. pozdrawiam z Rzymu.

    • Hubercik

      Rok wczesniej 1-0 na Old Trafford…

  • sw

    Niezłe frustru. Drewna z United zatrzymają Barcelonę. Hahaha. Tak jak w finale w Rzymie, gdzie Xavi i Iniesta grali w dziada, a Carrick i reszta drewien tylko patrzyła. United to się z Marsylią będą pocić. W niedzielę te stado drewien przegra albo zremisuje z Tottenhamem. Tak, wiem, kolejny remis United to znak wielkości wyrównanej ligi angielskiej .

    P.S Jak tam reprezentacja Anglii? Awansują te drewna na Euro 2012? Po złoto pewnie znowu pojadą

    • Hubercik

      Rok wczensiej 1-0 na Old Trafford rok pozniej polfinal z Interem… nara

  • robert

    uodpornił się Pan, Panie autorze? Cóż, na odrobinę obiektywizmu na pewno. Prawdopodobnie ZP należała się Naniemu. A Messi? Pewnie, nic nie robi. Cały sezon bierze Pan pod uwagę? Czy tylko tych kilka pasujących – do opisywanego wyżej ‚spisku’ – meczów? Proponuję czasem obejrzeć, czemu jest „moda” na Messiego (Ronnie? Przez kilka sezonów swoje zrobił, na pewno był klasę wyżej od reszty kopaczy, teraz robi to Messi, całkiem chyba naturalne. Choć dla Pana pewnie 60 lat by na takim poziomie grał, a i tak byłoby mało). Oprócz Premiership, warto czasem pilotem przejechać się w okolice La Liga. Zazdrość kipi i kiedyś się skończy – wraz z odzyskaniem przez Dumnych Synów Albionu prymatu w Europie, póki co, bajeczna Anglia jakoś nie dominuje, a takich tekstów wobec tego będzie i więcej. Pozdrawiam.

    • Hubercik

      Daj pan spokoj… Messi za wygranie Ligi Mistrzow I mistrzostwa hiszpani dostal zlota pilke rok temu. W przyszlym roku, za 2 lub 5 tez dostanie, napewno jeszcze nie raz. Ale Snejider mial wiecej osiagniec i na mundialu samym tez zagral o niebo lepiej od messiego. Wiec jakby raz Messi przegral nie bylo by tragedii. A to ze w Hiszpani sobie biega kolo *wcale nie lepszych obroncow niz w Anglii czy Włoszech* nie znaczy, że na świecie jest najlepszy. I przestan pieprzyc o Nanim bo to nie o nim mowa. Z reszta dlaczego akurat niego napsiales? Bo nie mam pojecia…
      Szkoda, ze latkami sie nie chwalicie bo chyba polowa komentarzy powinna byc usunieta… i czytajcie komentarze wyzej ;//

  • Iv

    Krystiano – a ile Anglików gra za gwiazdy w „angielskich” klubach? Przecież w reprezentacji Anglii nie zagraja obcokrajowcy?

  • http://sdsds Leth

    Co za tekścik żalosny ;]

  • Fishu

    Messi 4:0 Arsenal (tu macie swój angielski football) dziękuje, dobranoc :D

    • Hubercik

      Pojedynczy mecz nic nie znaczy. A jak chcesz mi przypomniec bramke messiego z rzymu to chwal xaviego za idealna gale a nie argentynczyka ktory tylko dostawil glowe… co zrobil w oddaje honor sposob iscie perfecyjny…

  • Tygrysek

    „Ktokolwiek spoza grona fanów piłki angielskiej do tego tekstu dotrze, zmiesza mnie równo z ziemią.”
    I może częściowo będzie miał rację. Pytanie pomocnicze: co osiągnęła Anglia na ostatnich MŚ? Ja ją kojarzę tylko z buńczucznych zapowiedzi, powołania „emeryta” Beckhama (widocznie nie można było znaleźć 20 Anglików grających na światowym poziomie, bo inaczej trener nie oddałby za darmo cennego miejsca w kadrze) i bezradności z Niemcami. Co z tego że jednej bramki nie było, skoro Anglia była bezsilna?
    Widać nie tylko angielscy dziennikarze nie widzą co się dzieje w europejskiej piłce, mamiąc się pamięcią silnej reprezentacji z lat 90-tych.

    „Przeżyłem godnie okres Ronaldinho (dawno to było? co się stało z tym geniuszem?)”
    Przestała mu wystarczać milionowa pensja i wymusił transfer do ligi Włoskiej. Tak jak wcześniej Ronaldo, Rivaldo itd. Co się później z nimi działo, wiadomo.

    „przeżyję i parę sezonów mody na Messiego.”
    Nie wątpię. Ale co to za życie w tak głębokiej frustracji ;-)

  • Marcin

    Jeszcze jedno. Chcesz byc wybitnym dziennikarze, co widac po tym pceudo artykuliku.

    Jak bedziesz taki dobry to za rok moze ty bedziesz jednym z wybierajacych najlepszego piłkarza roku ??

    Bo wg ciebie kapitanowie reprezentacji narodowych, trenerzy i dziennikarze znanych pism są laikami

  • Marcin

    autor tego teksu jest kompletnym laikiem w sferze piłki noznej
    Dawno takich głupot nie czytałem

    Tylko laik może porównywać Grecję do Hiszpanii.

    W Anglii jest rywalicacja ?? W ostatnich 15 latach tylko trzy kluby były mistrzami i w ciemno moge powiedzieć że w ciagu nastepnych 10 lat nic sie nie zmieni.

    O reperezenatacji Anglii to szkoda pisać.

    Ogólnie tekst jest do niczego i widać ze człowiek który go pisał nigdy nie grał w piłkę nawet na placu a jego wiedza jest wybiórcza.

    Aha znawco jeszcze jedno: statystykę którą przytoczyłeś to sie ma nijak do faktów, bo chyba tylko laik moze porównać Mistrzostwa Europy do Mistrzostw Świata.

    ps. Trzech Barcelonistów na szczycie – tego nikt nie zmieni.

    aha przypomnij sobie mecz Barca – Arsenal z przed roku bo za pare miechów powtórka.

    • Hubercik

      Daj pan spokoj… to wszystko bylo walkowane, ale lepiej pieprzyc bezsensu niz przeczytac cos wyzej… najezdzacie nas na NASZEJ stronie… taka dyskusja to nawet z doplata nie jest przyzwoita… jak jestescie takimi znawcami to czemu kibicujecie barcelonie zamiast grac w swojej druzynie i bac sie o jej sukces?? podejrzewam, ze klotnie z katalonskimi dziecmi nie skoncza sie poki sie nie zablokuje komentarzy tutaj bo to jest temat rzeka …

  • http://WWW.FCBARCA.COM Forza Barca!

    Witam! Ja odnośnie Złotej Piłki i Lionela;) Ktoś świetnie powiedział, że: „Złota Piłka była przyznawana zawodnikowi który najwięcej osiągnął z drużyną i ma najwięcej trofeów”. I wiecie dlaczego jesteście idiotami? Bo tak było zanim France Football z Fifa się połączyły.. Te nagrody były do dup. dlatego, że jak jest zawodnik taki Messi czy Ronaldo który grałby np. w takim Lyonie? I nic by nie wygrywał bo nie miał by jak? A byłby najlepszym zawodnikiem na świecie to jak by dostał nagrodę? Czyli co? Sugerujecie, że nagrode może dostać NIE najlepszy zawodnik na świecie, ale ZAWODNIK który gra w wielkim i znanym klubie który wygra w danym roku? To obłęd będziemy co roku czekać na zwycięzcę LM i z tej drużyny kogoś wybierzemy? Ludzie.. / A Messi dostał ZŁOTĄ PIŁKE za to, że jest jedyny i niepowtarzalny nie przypadkiem strzela się w sezonie we wszystkich rozgrywkach 58 bramek! w 61 meczach. Nawet krystyna tak dobra nie jest. Niema takiego drugiego piłkarza na świecie krytykujecie Barce za półfinał z Chelsea bo nie miała karnych. Ale widać, że połowa z was nie ma TV (N) na której leciał 1 mecz i tam również było dużo kontrowersji które pokrzywdziły Barce, bo już w 1 meczu Barca by awansowała.. Więc nie mówcie o karnych bo to już było przedyskutowane przez expertów którzy się na tym znają a nie tylko zwykłych kibiców MU którzy nie mogą się pogodzić z porażką w finale z Barca która zmiotła bezradny MU który (nie to, że nic nie grał sam z siebie) nic nie grał bo Barca tak uczyniła. Odnośnie jeszcze chelsea to gdyby w 2 meczu drogba wykorzystał chociaż 1 z 3 200% sytuacji to mieliby awans a tak dobranoc. to samo MU ronaldo laleczka co placze po porazce odszedl z MU i nawet specjalnie w swoim zajebistym tekscie umiesciles ze i ronaldo nic nie gral inaczej bys pisal gdyby ronaldo reprezentowal MU… napisz ten tekst na forum Barcy i tam nie tylko ja teraz tu ale tam podyskutujecie sobie ze wszystkimi kibicami Barcy z Polski i oni wam lepiej uzasadnia czym jest Messi i co robi, a nie tylko to co ja pisze.. nie powiem o ubieglym roku gdzie Messi rozwalil Arsenal a Barca przeciez stracila bramke u siebie i miala klopoty to kto podniosl Barce? Xavi, Iniesta? Nie wlasnie Messi sam sam indywidualnie rozwalil Arsenal. Wiec nie mowcie mi tu o tym ze Messi w reprezentacji nic nie gra bo to normalne. Maradona co to za trener? Nie mowcie ze z Interem Messi nic nie gral bo kazdy moze miec po 1. zly dzien a po 2. moze byc zneutralizowany jak pol skladu sie na niego ustawi i jak bedzie autobus pod wlasna bramka. Wiec skonczmy temat. Odnosnie Sneijdera to Ci ktorzy dali nagrode patrzyli jeszcze na polowe tego sezonu gdzie Messi ma wiecej asyst od Xaviego i wszystkich z Barcy i ma najwiecej bramek.. 31 bramek w 28 spotkaniach aktualnie.. A Sneijder? ktory jest Inter w lidze jak tam Sneijder podnosi Inter w gore tabeli? TO messi jest Bogiem futbolu wirtuozem ktory potrafi podniesc zespol na wyzyny sam. Swoimi umiejetnosciami, czego nie potrafi zrobic zaden inny zawodnik na swiecie. Dziekuje Pozdrawiam i zapraszam na nasze forum. Forza Barca!

  • Slonio

    Ludzie weźcie się ogarnijcie – Messi sam się nie wybrał i nie zrobili tego przypadkowi ludzie. Zachęcam do zapoznania się z regulaminem wyboru piłkarza 2010 roku. A autor cierpi na ogromne kompleksy czyżby dwa zwycięstwa Hiszpani z 2008 i 2010 + przegrana Mu z katalończykami w 2009 tak bardzo go bolały? :) Pozdro

  • ravek

    Szczególną satysfakcję sprawił mi fakt, że Leo zakończył mistrzostwa bez strzelonego gola


    Gratuluję, skoro SZCZEGÓLNĄ satysfakcję sprawia Ci brak bramki ze strony Messiego w RPA.

    Wszelka natomiast rzesza różnej maści komentatorów, dziennikarzy, znawców futbolu, futbolowych autorytetów moralnych tudzież zwykłych kibiców piała na jego cześć. Za co? Ano za to, że Argentyna wygrywała mecze wyłącznie dzięki jego osobie, mimo jego mizernego rzeczywistego wkładu grę.


    A co niby mieli robić, narzekać? Każdy zwycięstwo Argentyny na ostatnim Mundialu było w głównej mierze zasługą Messiego. Dochodzi do tego masa parad bramkarzy oraz obitych słupków poprzeczek. To, że jego dość dobra gra, przy fatalnej grze kolegów i niedorozwiniętym trenerze, nie wystarczyła na Niemców, to już druga sprawa.

    Dziś, by być uznanym za godnego miana prawdziwego kibica piłki nożnej, trzeba nieraz upodlić się i całować metaforyczne prochy, po których stąpają bogowie z FC Barcelony, a w przerwie reprezentacyjnej – z Hiszpanii.


    Nie trzeba. W ogóle co to znaczy upodlić? Skoro dla Ciebie upodleniem jest przyznanie, że Barcelona gra dobrą piłkę, Messi jest dobrym piłkarzem i może z nimi konkurować jedynie światowy top, do tego w wybornej danego dnia formie, to gratuluję po raz kolejny.

    Jednak słodzić nie zamierzam.


    Jeden akapit, którym bronisz się przed wszystkim kontrargumentami w komentarzach. Słodzić nikt nie każe.

    To ta drużyna, co włączyła zraszacze, gdy Inter na ich terenie celebrował awans do finału Ligi Mistrzów?


    Okej. Całe życie będziecie to wypominać, że jakiś Pan Henio włączył zraszacze, gdy Inter celebrował awans. Potem dziwicie się, że dzieciaki z Barcelony wypominają Wam finał w Rzymie.

    Reszta to, mówiąc kolokwialnie, acz adekwatnie do stanu faktycznego, najzwyklejsze ogórki. A łojenie kelnerów, to żadna sztuka.


    Hyh. Ktoś tam pisał wcześniej w komentarzach, że przykładowo takie Wigan nie dałoby się robić jak te hiszpańskie ogórki. Bardzo obrazuje to osiem goli wpakowanych im przez Chelsea i dziewięć bramek zaaplikowanych przez Tottenham.

    Ale, do kroćset, budowanie mitu o ich pięknej grze zakrawa o kiepski żart.


    Z tym się zgodzę. Hiszpania za czasów Aragonesa grała piękną piłkę. Po przyjściu Del Bosque zmieniła się taktyka, zniknął polot i fnezja. Hiszpania gra bardziej zachowawczo. Mit powstał głównie w mass mediach. Bardziej ogarnięci ludzie, wiedzą, jak to wygląda naprawdę.

    Przeżyłem godnie okres Ronaldinho (dawno to było? co się stało z tym geniuszem?), przeżyję i parę sezonów mody na Messiego.


    Zamiast delektować się przez trzy lata wspaniałą grą Ronaldinho, Ty narzekasz. Wiem, że nie wszystkim może podobać się wymachiwanie nogami nad piłką, cudowanie, piętkowanie i inne takie, ale jeżeli jest to w dużej mierze efektywne, to naprawdę wypada uznać klasę tego kolesia i cieszyć się, że mogłeś oglądać jego grę. A na to, że panuje wtedy moda na danego piłkarza, nic nie poradzisz.

    Natomiast wszystkim tym, którzy dzielnie opierają się nakręcającym się nawzajem znawcom, autorytetom i znajomym, życzę dalszej wytrwałości w walce z obłudą. Cieszcie się, bo tak naprawdę to my mamy prawo chodzić z podniesioną głową i śmiać się w twarz ludziom, którzy próbują wszczepić w nas kult ich bożków bądź wykluczyć z grona godnych posiadania własnego zdania w kwestiach futbolowych. Oby to właśnie Manchester United na wiosnę okazał się tymi, którzy wbrew woli zaślepionej większości będzie górował nad obiektami łaski pańskiej na pstrym koniu jeżdżącej.


    Zawsze odnoszę wrażenie, że to Wy tworzycie jakieś wyimaginowane twierdzenia o ‚wszczepianiu w was kultu naszych bożków’. Mamy pełne prawo zachwycać się grą Barcelony i poszczególnych jej piłkarzy. Nikt Was nie próbuje zachęcać do robienia tego samego. Tekst o chodzeniu z podniesioną głową jest naprawdę komiczny – jakaś armia antybarcelońska? Trochę racji jest w tym, że teraz modne jest bycie anty. Wybijanie się z tłumu.

    Obyśmy spotkali się w późniejszej fazie Ligi Mistrzów.

  • bad17

    Jako fan Realu podpisuje się pod tym, nie przez nienawiść do Barcelony, tylko już od kilku tygodni mam wyrobioną podobną opinię.

  • Hubercik

    Szanowni „Kibcie” oraz „dzieci neo” jak również „znawcy futbolu”

    Rok wcześnej barca poległa z MUnited w półfinale… już zapomnieliście…?
    przed Rzymem też powinni polegnąć, tak jak rok później…
    w ciągu 3 lat półfinały wasze to były katorgii, raz tylko jak przeszliście w stylu niegodnego was to teraz piejecie… fakt ze wam wyszedl wtedy mecz nie znaczy ze macie prawo przywolywac to zdarzenie x razy…

    Może i się zmieniła zasada, ale Snejider to nie gracz lyonu tylko zwyciezcy ligi mistrzow. A za bycie najlepszym messi dostal juz nagrode i nie jedna dostanie.

    A snejider co tylko dlatego ze nie jest lepszy od messiego ale wygral 3x wiecej niz on to tylko dlatego ma nie dostac trofeum zadnego? lub Forlan ktory wygral tyle samo ale wazniejszy puchar? bo chyba sukces w pucharze europejskim jest lepszy niz wygranie ligi.. choc tez nie wszedzie…

    Co do Fifa to to coraz czesciej podejmuje decyzje takie ze pol swiata sie za glowy lapie, powoli traca autorytet wsrod wielu instytucji, tak wiec takie glosowanie tez traci na prestizu…

    I jezeli wam to pomoze, tak nie lubie Messiego, ale mam do niego max duzy szacunek za to jak gra, w jaki sposob i ile daje druzynie. Ale nie znaczy to ze mam go wielbic i nie krytykowac zwlaszcza wtedy gdy zabiera nagrody komus kto bardziej na nie zasluzyl mimo ze juz raz wygral i zrobi to jeszcze nie raz…

    Redakcjo, mam wrazenie ze temat powoli zmierza juz ku wyczerpaniu… mimo że temat rzeka to wszystko się już powtarza i nie wiem czy dodawanie tutaj komentarzy ma nadal sens…

    Pozdrawiam

  • Marcin

    Oj Hubercik,
    zauwaz ze ty ciagle piszesz gdyby, gdyby, gdyby
    z faktami chłopcze sie nie dyskutuje
    a fakty sa bezlitosne na korzyść Barcy i repr. Hiszpanii

    Aha wypowiedz sie na temat bramy Bojana w meczu Barca – Inter przypomne: 90 minuta meczu

  • markes

    oczywiście liga angielska jest najlepsza, grają tam same gwiazy i tylko tam, chelsea i inter zawsze grały fer i nigdy nie było żadnych kontrowersji, oj dzieci, dzieci… raz się jest na dole, raz na górze, analizujcie jak coś to wszystko dokładnie, a nie wybiórczo

  • Marcin

    Krytykancie Messiego słyszeliście kiedyś o piłkarzu który sie nazywał George Best ??
    Ten sam styl, ta sama łatwośc dryblingu, szybkość co Lionel Messi
    Słyszeliście o kimś takim ??
    Jak patrze na tego geniusza i widzę tych obrońców – toporów, o których tu piszecie to widze, że macie racje liga angielska nie jest dla geniuszy futbolu – Best George był wyjatkiem,NAJLEPSZYM wyjatkiem

  • KaBe

    Kolejny bzdurny tekst odnośnie Złotej Piłki, Barcy, Hiszpanii i boskości Premier League.
    0) Lubię i szanuję Manchester United i Arsenal. Za to co osiągnęły kiedyś, za piękną grę dla kibiców a nie dla wyniku. Więc nie mówcie mi że jestem ”dzieckiem neo” czy kimś tam ( – nie wiem – nie znam się na dzisiejszym slangu ) które przyszło powiedzieć coś głupiego, wykrzyczeć ”Visca” czy ”Hala”.
    1) Co by było gdyby babcia miała wąsy – odcinek 1717. Messi grałby w Anglii słabo? Skąd wiesz? Na podstawie statystyk? O, tak, wszyscy wiemy że zawsze się sprawdzają. Messi kocha Barcelonę ( szczerze, nie tak jak np. pewien szwed pochodzenia jugosłowiańskiego ) i dlatego będzie w niej grał do końca kariery, albo do wywalenia na zbity pysk. Nie, najprawdopodobniej nie zagra w Anglii. To oznacza że nie strzeliłby United, czy Chelsea gola bo mają dwu metrowych obrońców w składzie a on jest ”krasnalem” ew. liliputem hodowanym na sterydach. Eh… Znowu mam powtórzyć – chociażby gol w finale pewnych mało ważnych rozgrywek. Ale nie, fani Manchesteru powiedzą : raz mu wyszło, ale liga to coś innego.
    Arsenalowi, który na Barcie się wzoruje pod wieloma względami, jakoś idzie w tej ”brutalnej” lidze. Jakoś ten malutki Fabregas strzela te 20 bramek na sezon. Jako on to robi? Przecież jest kurduplem, tak jak Messi… :)
    2) Messi oczywiście nie wygrał Mudnialu, nie zdobył gola, nic nie zrobił podczas gdy Niemcy robili miazgę z Argentyny. Ok – racja. Tylko powiedzcie mi – czy aby dobry zespół nie potrzebuje dobrych obrońców i bramkarza? Messi tego szczęścia nie miał – ba! – nie miał nawet w miarę porządnego trenera tylko ”Bóstwo narodowe”. Bez trenera, obrony i bramkarza na Mundialu nie ma czego szukać. To potwierdziła Hiszpania. Argentyna nie miała prawa wygrać Mundialu, więc nie mówcie mi że Messi mógł coś zrobić. Po prostu drużyna była słaba, i każdy bardziej sprytny zauważył, że to nie ten poziom.
    3) Oczywiście Barcelona jest teraz potęgą piłkarską ( ktoś zaprzeczy?! ), to trzeba ją zaraz wcisnąć do dupy tak głęboko jak to tylko możliwe. Że jest zła. Że włączyła zraszacze. Że Guardiola dostał gotowy produkt. Że my, cules, mamy manię na swoim punkcie. Że Mourinho to nie prostak ani cham, tylko że to my jesteśmy ciotami i się czepiamy. Że Chelsea i cztery czy pięć karnych. Że Messi był modyfikowany genetycznie. Że jeszcze raz Mourinho.
    Ale o tym że dotychczas pracowaliśmy z Unicef i jego logo nosiliśmy na koszulkach ( a nie jakieś Audi, Bet-at-home, czy inne Aon ) nikt nie pamięta. O tym że Sneider strzelił gola ze spalonego ( o Boże, nie! ) Barcie w pierwszym meczu LM też nikt nie pamięta. Że włączenie zraszaczy to decyzja jednego, jedynego człowieka nikt nie pamięta. Że ktoś taki jak Ja tego nie chciał, i się za to wstydził i nadal wstydzi ( I że nie wolno generalizować bo to cholernie krzywdzi też nikt nie pamięta ). Że z tą gotową drużyną Rijkard przegrał z Madrytem 4-1 ( zaraz, ile było rok później?) nikt nie pamięta. Że…
    Ale Barca jest zła i tak zostanie. Bo jest obecnie najlepsza, ( tak użyję tego słowa i się nie cofnę, bo który wygra 5-0 z Realem? ) to każdy będzie teraz ją oskarżał.

  • http://eldiafetestivo.blox.pl Rafał

    Messi=Zidane>Pele>Maradona in that order…

  • zdenek

    współczuje kompleksów! naprawdę!
    - Barcelona miażdży każdego kto stanie jej na drodze
    - – Na 3 najlepszych piłkarzy głosują PIŁKARZE! wiec wiedzą kto jak gra!
    - Messi ma chyba najwiecej asyst dziś w Europie
    - 1-0 to meczy wygrany! a jak jest autobus w bramce i posiadanie piłki wynosi 81% i jest 1-0 to nie jest ładna gra?
    - La Liga 4 raz z rzędu ogłoszona najlepszą ligą świata!
    - Mit Terrego czy Ferdinanda czy Gerarda upadł po 4 z rzędu NIEUDANEJ imprezie międzynarodowej
    - o jakich ty faktach mówisz?

    p.s. w pierwszym meczy FCB – CFC karny dla barcy nieuznany!
    a w rewanżu zobacz co sie działo z ręką Ballacka w 4 min spotkania i jak te 2 podyktowane karne miały by się do przebiego całego rewanżu gdyby Barca miała 3 brami zaliczki (gol wyjazdowy x 2)
    wyluzuj i czekaj na potknięcie albo wmów 200 kapitanom reprezentacji że Messi jest słabszy niż oni to widzą!

  • Piotr

    Tekst jest nasycony rozgoryczeniem, że Barca i Hiszpania tyle w tym sezonie nawygrywały. No nawygrywały i tyle, i nic z tym nie zrobimy. Moim zdaniem wygrały i tak w dość uczciwy sposób grając względnie i bezwzględnie ładny futbol. Powiedzmy to uczciwie, nawet jako kibice angielskiego klubu.

    Te złośliwostki, że w swojej lidze grają z ogórami nawet i popieram, ale to jest problem La Liga, a nie Barcy bezpośrednio. Choć pośrednio już jakoś tak, bo to Barca i ich „koledzy” Królewscy (hehe) wysysają soki życiowe z reszty ekip w tej lidze. Robią to, po pierwsze wykupując od tych ekip graczy mniej lub bardziej podekscytowanych grą w wielkim klubie za kosmiczne pieniądze, o której to grze ponoć „od dzieciństwa marzyli”. Po drugie zaś, Real i Barca zgarniają główną pulę z praw do transmisji spotkań ligowych, a dla biedaków to nieraz podstawowe źródło przychodów, bez którego ciężko o wypłaty dla piłkarzy.

    Nie ma, co się bawić w przewidywania, ale można z dużym powodzeniem założyć przez te 2-4 najbliższe sezony do tej wielkiej dwójcy katalońsko-kastylijskiej (wiem, jak ogień i woda) żaden inny klub się nawet nie zbliży.

    Wróćmy jednak do sprawy Messiego. Uczciwi obserwatorzy piłkarscy powinni stwierdzić wprost, że mimo najszerszych chęci, sorry, to nie był jego sezon. To owszem piłkarz nieprzeciętny, który zapewne już ma swoje miejsce w historii piłki obok „Największych”, tylko, za wyjątkiem Mistrzostwa Hiszpanii, to nie było dla niego w tym mundialowym roku żadnych przesłanek dla nagrody.

    Tylko, że odczucia to jedna sprawa, a inna, to sama procedura wyboru. Po raz pierwszy połączono Złotą Piłkę (głosy dziennikarzy) i Piłkarza Roku FIFA (głosy kapitanów i selekcjonerów reprezentacji narodowych). Słyszałem, że zaważyły głosy kapitanów i trenerów. Psychologicznie to można zrozumieć, bo Messi, czy mu idzie, czy nie, to jest na ustach kibiców i zwykłych piłkarzy, bo pod względem piłkarskiego potencjału jest obecnie po prostu najlepszy na świecie. Jest dla nich jakimś niedoścignionym punktem odniesienia. Dziennikarze głosowali obiektywnie wg stanu faktycznego w tym roku, a piłkarze i reszta wybrali po prostu piłkarza-marzeń. Wygrał ten drugi, a szkoda. Stąd plebiscyty, jakie by nie były, będą bardzo często -kontrowersyjne.

    No i być może doszło też to pewnego zgrzytu, bo gdy nie wiadomo było, który Hiszpan ze środka pola Barcy i Hiszpanii lepszy, to lepiej wybrać, dla spokoju, też kogoś z Barcy, choć Argentyńczyka, ale to już nie ważne, bo to Messi :D Wiecie: „Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”.

  • http://pilka.pl Bartek

    Zaślepiony głupcze mówisz do mnie jednak są to słowa o Tobie.
    Messi nic nie pokazał na Mundialu?to chyba oglądaliśmy inny Mundial. Był postacią wiodącą w swojej drużynie i wybijał się ewidentnie z pośród swoich kolegów i nie tylko. Wiem, wiem, że przez lata ta nagrodę otrzymywało się za tytuły, ale Messi w tym roku właśnie to zmienił, choć nie można mówić, że ten chłopak nie osiągnął spektakularnych wyników indywidualnych i nie tylko. 47 bramkę w La Liga!Tyle co słynny el Fenomeno!Złoty but, Król strzelców Ligi Mistrzów drugi raz z rzędu. Mistrz Hiszpanii zdobywca SpH. Messi był najlepszym napastnikiem świata o czym świadczą powyższe nagrody!a jakiego rodzaju nagrodą jest złota piłka?Od 2 lat nie przepuściłem żadnego meczu atomowej pchły w Barcelonie i widzę co ten człowiek wyprawia z piłką. Wszyscy wiedza, że zejdzie na lewą szpytę jednak nikt nie może zdążyć! W tym sezonie strzela, strzela i jeszcze raz strzela? Holender na S odegrał we wszystkich puchar znaczącą rolę? na Mundialu?-dobre sobie, nawet nei chcę tego komentować, KMŚ-nie kompromituj się!Gdzie on jest w tym sezonie? Ile bramek strzelił? jedną czy żadnej? Mam dośc „kanawarów”, co dostają złote piłki za Mundial i 7 spotkań!
    besztasz Hiszpanię ?to spójrz jak Wielkim cudem Holandia zagrała w tym finale!

  • Hubercik

    ehh nie mam sily juz… kibice barcelony, do ch…
    nie powtarzajcie sie… dziekuje
    a jak nie czytacie moich poprzednich komentarzy to mam gdzies odpowiadanie wam w kazdym topicu…

    ostatnia moja odpowiedz moze byc taka
    Maradona Good
    Messi Better
    George Best!!

    i mam was gleboko w powazaniu…
    do zobaczenia na nastepnym meczu, zauwazcie ze poza mna juz praktycznie z redakcji sie nikt nie odzywa ;] wiec i ja ide w ich slady, a wy sobie sapcie do woli.

  • Nemoris

    Jestem „spoza ligi angielskiej”,ale zgadzam się z tym tekstem w 100%.
    Tak jestem fanem Realu Madryt(jedyny klub który pokochałem) i uważam że złota piłka dla Messiego jest kompletnie z dupy.
    Oczywiście Messi gra niesamowicie w piłke,ale co on w tym roku zrobił?
    Tak samo jak Iniesta,grał cały sezon przeciętnie,a tu bum,2 miejsce.
    Jedynie do kandydatury Xaviego nie mam zastrzeżeń,bo bez Xaviego nie było ani geniuszu Messiego,ani blasku Iniesty.
    Szkoda mi Sneijdera,powinien wygrać bezapelacyjnie.

  • kryka

    O TAAK na taki tekst czekałem żeby napisać koledze wszystkie argumenty przeczące o potędze wielkiego messiego i barcy a także Hiszpani -Cała prawda w tym tekscie

  • Monika

    A już myślałam, że to uwielbienie dla Messiego to nowa epidemia:). Barcelona potrafi grać pięknie i skutecznie, doceniam jego talent i umiejętności ale do kultu i ołtarzyka to mi daleko:). Każdy ma prawo do własnego zdania, niektórym przydałoby się więcej dystansu.
    Pozdrawiam

  • http://ccrt.deviantart.com Ccrt

    Hmm, rozumiem że zawiść to rzecz ludzka.
    Jedni kibicują lidze angielskiej i jej bronią, drudzy natomiast robią to samo z ligą hiszpańską, ja to rozumiem.

    Jednakże jak można pisać: „Messi w PL by zginął, połamali by go”?
    Przepraszam bardzo, czy to czasem nie „karłowaty” Messi strzelił Wam, Manchesterowi United bramkę w Rzymie? Bramkę która przesądziła o zwycięstwie, bramkę która została strzelona głową(!)? Gdzie wtedy byli Ferdinand, Vidić, dlaczego go przed tym nie powstrzymali, i dlaczego nie został wcześniej połamany?
    Każdy może a nawet powinien bronić swojego klubu, swoich piłkarzy, ale trzeba przy tym uważać żeby nie mieć klapek na oczach, trzeba umieć docenić klasę rywala.

    Z ostatnich trzech meczy (dwumeczy) z angielskimi „gigantami” to właśnie Barcelona wyszła zwycięsko, dlaczego takie marki jak Chelsea, Arsenal czy United nie potrafili ich powstrzymać?
    Zaraz pewnie przeczytam że United mieli słabszy dzień, Chelsea została oszukana a Arsenal miał ogromnego pecha… Jednak wyższość danej drużyny weryfikuje wynik z boiska, pamiętacie może co było w dwumeczu Barca – Inter? Czy jesteście tak zaślepieni swoimi fantastycznymi angielskimi, twardymi drużynami, że wtedy nie dostrzegliście że to Barcelona została oszukana? Gol ze spalonego Interu, brak karnego dla Barcy i nieuznany gol Bojana, o tym już nie pamiętacie? To był taki sam skandal jak mecz rok temu na Stamford Bridge, ale kto będzie o tym pamiętał za pięć czy dziesięć lat? Historia zapamięta „2:0 ROMA 2009″ i „2:0 MADRID 2010″, nic poza tym. Oczywiście historia zapamięta też 6 pucharów z 2009, osiągnięcie które już pobite zostać nie może, a i wyrównać będzie niezwykle ciężko.
    Życzę sobie i Wam finału Barca – United, czy też United – Barca na Wembley.

    Pozdrawiam. :)

  • http://wygraniewygra.blox.pl/html Requnan

    „Bajki idiotów” to ja piszę na swoim blogu i zastrzegam sobie prawa autorskie. Wy też byście chcieli pisać z przekąsem, ale wychodzą wam brednie i najzwyczajniej w świecie się kompromitujecie

Przewiń na górę strony