Ekonomista czy idealista – kim jest Arsene Wenger?

Ekonom czy idealista - kim jest Arsene Wenger?
Odrzucił lukratywną ofertę Realu Madryt. Sprzedał swoje największe gwiazdy, jednak daleki jest od sprowadzania w ich miejsce innych głośnych nazwisk. Mimo pokaźnego budżetu transferowego, nie szasta pieniędzmi na prawo i lewo. Wybitny ekonom, ostatni sprawiedliwy futbolu czy też może człowiek minionej epoki, który nie potrafi zaadaptować się do zmieniającego się piłkarskiego świata? Kim naprawdę jest Arsene Wenger?

Fani Kanonierów, mówiąc delikatnie, nie są rozpieszczani rzez swoich ulubieńców. Stołeczna drużyna pozostaje bez jakiegokolwiek trofeum już od czterech lat i nic nie wskazuje na to, aby stan klubowej gabloty miał ulec zmianie w najbliższym czasie. Wegner konsekwentnie realizuje swoją ekonomiczną politykę, która polega na osiąganiu maksymalnych zysków przy minimalnych nakładach finansowych. Z jednej strony, można podziwiać Francuza za upór i wyniki, które przy obecnych nakładach są – co by nie mówić – świetne. Całkiem niedawno dziennikarz Sky Sports, Geoff Shreeves, będąc pod wrażeniem pracy i rezultatów osiąganych przez szkoleniowca Arsenalu, napisał na swoim blogu:

To, co Wenger osiągnął w ostatnich latach, to tak jakby ktoś pobił najlepsze ekipy w Formule 1 za pomocą samochodu skleconego we własnej szopie.

Geoff Shreeves

Arsene WengerZ drugiej strony, można zapytać, dlaczego Wegner tak skąpi pieniędzy na nowych, klasowych zawodników? Przecież po sprzedaży Adebayora i Toure za około 40 milionów funtów, szkoleniowiec dysponuje pokaźnym budżetem transferowym. Tymczasem, liga już za pasem, a na Emirates Stadium na próżno doszukiwać się wzmocnień, ba, Kanonierzy znowu się osłabili, szczególnie za sprawą sprzedaży filaru swojej defensywy. Miejsce reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej zajmie zapewne Thomas Vermaelen, który został niedawno zakupiony z Ajaxu Amsterdam. Trudno nazwać taką „wymianę” wzmocnieniem zespołu, wszak Toure był jednym z najlepszych obrońców ligi. A jeszcze nie tak dawno, Wenger zapowiadał, że jego priorytetem będzie zatrzymanie obecnej kadry. Niestety, Arsenal stracił dwie gwiazdy, a w ich miejsce nie sprowadzono zawodników, którzy mogliby z marszu wskoczyć do pierwszej jedenastki. Co więcej, można oczekiwać, że menedżer Kanonierów nie ulegnie letniej gorączce transferowej i zdeponuje zaoszczędzone pieniądze w klubowej kasie.

Obserwując poczynania francuskiego szkoleniowiec Arsenalu na rynku transferowym, odnoszę czasami wrażenie, że próbuje on iść pod prąd współczesnej piłki. Wenger próbuje udowodnić światu, że do osiągnięcia sukcesu nie są wcale potrzebne wielkie pieniądze – wystarczy tylko trochę cierpliwości ze strony zarządu i konsekwencji w realizowaniu wizji u trenera.

W Anglii ludzie myślą, że receptą na wszystkie problemy jest kupowanie nowych piłkarzy. Wierzę, że najważniejszym celem dla nas będzie ciężka praca na treningach, poprawienie tego, co mamy do poprawienia oraz wiara w naszych piłkarzy.

Arsene Wenger

Arsene WengerCzytając takie wypowiedzi, zdaje mi się, że Wenger jest niczym samotny rewolwerowiec, który jako jeden z nielicznych pozostał wierny starym zasadom. Francuz nie uległ presji sukcesu za wszelką cenę, wciąż realizuje własną wizją drużyny i przede wszystkim nie gna za lukratywnymi ofertami kontraktów. A warto dodać, że kusił go sam diabeł Florentino Perez, ba, hiszpański biznesmen umieścił podobno nazwisko menedżera Kanonierów na szczycie swojej listy życzeń. W pewnym momencie wydawało się nawet, że Wenger być może obejmie stery w Madrycie, a wszystko za sprawą wywiadu dla francuskiej telewizji TF1. Podczas rozmowy z dziennikarzami Arsene stwierdził, że o pracy na Santiago Bernabeu marzy każdy trener. A więc, czyżby i on zamierzał kiedyś zasiąść na najgorętszym stołku w Europie? We wspomnianym wywiadzie, z jego ust padło także tajemnicze stwierdzenie „Zwykle dotrzymuję umów [kontraktów – przyp.aut.]”. Wielu fanów Arsenalu zastanawiało się zapewne, co menedżer miał na myśli mówiąc „zwykle”… Wydarzenia ostatnich tygodni pokazały jednak, że na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, aby 59-letni szkoleniowiec miał zamiar opuszczać Londyn. Trener stołecznej drużyny zapowiedział, że chce doprowadzić do końca projekt, który zapoczątkował.

Ten projekt [Arsenal – przyp.aut.] jest w konstrukcji i chcę go doprowadzić do końca. Odczuwam radość, gdy widzę, jak gra mój zespół.

Arsene Wenger

Wypowiadając te słowa, menedżer Kanonierów oczywiście miał na myśli przebudowę swojego zespołu. Co więc będzie potem, kiedy szkoleniowiec uzna, że transformacja jego drużyny dobiegła końca? Tego nikt nie może przewidzieć, jednak wątpię, aby Francuz marzył o angażu na Santiago Bernabeu, gdzie ostatnią osobą, która ma w klubie coś do gadania, jest menedżer.

Arsene WengerPoza tym, wydaje mi się, że Wenger zwyczajnie nie pasuje do klubu pokroju Realu i Perezowej koncepcji tworzenia drugiej generacji Galacticos. Na Santiago Bernabeu liczą się przede wszystkim przepych i blichtr, ilość gwiazd w składzie, a także zyski ze sprzedaży koszulek. Nawet sam Francuz w rozmowie, w której tłumaczył, dlaczego odrzucił ofertę Królewskich, stwierdził, że Real Madryt to „futbolowe show”. Arsene zapewne zrozumiał, że jego wizja zespołu znacznie odbiega od wyobrażenia prezesa Los Blancos i ciężko będzie obu stronom uzyskać satysfakcjonujący kompromis.

Kim więc jest Wenger? Francuzowi chyba najbliżej do idealisty. Szkoleniowiec Kanonierów wciąż wierzy, że grupka młodych chłopaków może zawojować piłkarski świat i z powodzeniem przeciwstawiać się zespołom naszpikowanym gwiazdami. Ostatnie chude lata na Emirates Stadium wskazują na to, że wizja menedżera jest chyba utopijna, jednak mam nadzieję, że Wenger nie zaprzestanie swojej pracy i niebawem wrócą czasy, kiedy to całe Wyspy elektryzowały się rywalizacją Kanonierów z Manchesterem United. Kto wie, może już niebawem?


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (4 głosów, średnia: 4,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



29 komentarzy do “Ekonomista czy idealista – kim jest Arsene Wenger?”

  1. A.D. pisze:

    Szczerze mówiąc to jest żałosne, Wenger przez całą swoją kadencję wygrał trzykrotnie lige (dla porównania przez ten czas United – 8, Chelsea – 2), za granicą nie ugrał kompletnie nic, a i tak jest świetnym szkoleniowcem.. no błagam.. co z tego, że inwestuje w młodzież skoro robi to nieudolnie.. Ferguson wprowadzał do składu Beckhamów i Giggsów, wprowadza Rafaelów, Tosiców i Evansów, daje grać swoim juniorom, ale gdy są za słabi (np Eagles, Richardson, Campbell) to na siłę ich nie trzyma..

    Najlepsze jest właśnie to, że Arsene „Jestem idealistą, stawiam na młodzież w przeciwieństwie do tego złego United czy Chelsea” Wenger ze swoimi młodzikami nie potrafi ugrać nic, a Manchester mając obecnie najlepszych juniorów na Wyspach, zestawiając ich z bardziej doświadczonymi graczami i nie zasłaniając się jakąś śmieszną ideologią miotą wszystkich na krajowym podwórku.

    Może jestem ignorantem, ale gdy ktoś wygrywa nie musi się bronić głupkowatymi teoriami i ideami, oraz opierać się na ślepej wierze swoich fanów nie dostrzegających, że są daleko w tyle za innymi.

    To, co Wenger osiągnął w ostatnich latach, to tak jakby ktoś pobił najlepsze ekipy w Formule 1 za pomocą samochodu skleconego we własnej szopie.

    Po pierwsze primo Wenger nikogo nie pobił, tylko co roku daje się pobijać, a po drugie, jeśli Arsenal ma ambicje na bycie skleconym w szopie jeździdełkiem to proszę bardzo, tym lepiej dla nas, będziemy mieli mniej konkurencji.

    • Olle pisze:

      Juniorzy Arsenalu są co najmniej tak dobrzy jak United – nie chce mi się wyliczać nazwisk, ale jeżeli większości z nich sodówka nie uderzy do głowy i nie przeniosą się do City to za kilka lat będzie to potężna drużyna, tak w PL jak i CL.

      Arsenal wbrew pozorom nie jest daleko za innymi, do wygrania ligi brakuje im doświadczenia, takich zawodników jak nasi Fletcher, Giggs, Ferdinand, którzy nie błyszczą w większości spotkań, ale zawsze trzymają wysoki poziom. Półfinał FA Cup i CL w poprzednim sezonie to nie przypadek, a sprzedaż Adebayora i Toure może ich paradoksalnie bardzo wzmocnić.

      Wenger to trener klasy Fergusona i Capello – nie daje gwiazdom wleźć sobie na głowę, tylko pokazuje im drzwi. O jego klasie niech świadczą też jego transfery – świetnych zakupów przez ostatnie 13 lat dokonał naprawdę sporo. Przypominam też, że United przed kilkoma laty nie potrafiło nic ugrać przez kilka sezonów z rzędu. Odszedli „niezastąpieni” Keane i Ruud, przyszedł „przepłacony” Carrick i mistrzostwo zdobyliśmy w pięknym stylu nad „niepokonaną” Chelsea.

      • A.D. pisze:

        Przypominam też, że United przed kilkoma laty nie potrafiło nic ugrać przez kilka sezonów z rzędu.

        Przez trzy sezony nie ugraliśmy nic, poza FA Cup, to chyba niezły wynik, biorąc pod uwagę fakt, że poza tymi sezonami wygrywaliśmy ligę raz za razem, zaledwie trzykrotnie oddając tytuł innym zespołom.

      • Olle pisze:

        Niby tak, ale ujmę to w ten sposób – Wenger dla Arsenalu jest tym kim Busby był dla United – on tu i teraz tworzy etos tego klubu. I Francuz doskonale sobie zdaje sprawę, że jeżeli teraz odpuści, jeżeli zacznie szastać kasą, sprowadzać gwiazdy i sprzedawać młodzików, to może i z miejsca wygra kilka pucharów, ale za kilkanaście lat Arsenal wróci do szeregu ligowych średniaków, a kibice będą przez 50 kolejnych lat opowiadać sobie historie jak to ich klub mógł być europejską potęgą. Taka sytuacja miała miejsce na przełomie lat 80/90 – Arsenal zdobył dwa razy mistrzostwo w ciągu 3 lat, ale ciągle był to zespół grający toporną piłkę.

        Trofea są oczywiście ważne, ale moim zdaniem to tylko kwestia czasu nim Arsenal zatriumfuje w Europie. Dlatego Wenger cierpliwie czeka, aż jego talenty nabiorą doświadczenia.

        PS. O Boziu, dopiero teraz zauważyłem – czy ja naprawdę wyżej napisałem „odszedli”? :P

  2. zbigniew19 pisze:

    Wenger chyba nie ma tego czegoś, co sprawi, że jego chłopcy pójdą za nim w ogień. Arsenal mógłby ugrać wiele młodym składem, ale to muszą być gracze etatowi, którzy zostaną na Emirates na długie lata. Tymczasem oni albo traktują klub jako miejsce do wypromowania się, albo lecą gdzieś, gdzie dostaną wyższą tygodniówkę. Ok, są Fabregas i RvP, ale takie perełki to za mało. Być może Francuz przejrzy na oczy, gdy wyprzedzi go ktoś z grupy pościgowej, która jest już całkiem spora i z roku na rok staje się coraz groźniejsza. Ale czy wtedy zechce zmienić swoją filozofię? W każdym razie trzeba mu przyznać, że tak bardzo utrudniając sobie życie, potrafi osiągać bardzo dobre efekty i wielkim sukcesem będzie, jeśli prowadząc Kanonierów nie da się nigdy wypchnąć z wielkiej czwórki.

  3. Tom pisze:

    Wenger to geniusz. Cieszę się że ciągle jest w Arsenalu. To przyjemność oglądać mecze w wykonaniu AFC. Byłoby fantastycznie gdyby inni trenerzy/managerowie naśladowali Francuza. Jeśli United miało by nie zdobyć kolejnego mistrzostwa, mam nadzieję że przypadnie w udziale AFC.
    Oczywiście łatwo mi pisać ponieważ jestem syty przez trofea które zdobywa United.

  4. A.D. pisze:

    To zakrawa na dyskryminacje, Wenger to geniusz, bo stawia na młodych, czyli co, starsi piłkarze są be ? Gdyby Wenger był geniuszem odnosiłby sukcesy, a nie odnosi. Dlaczego ? Bo nie jest geniuszem. Zasłania się (albo fani zasłaniają, mniejsza o to) wydumanymi ideami, a prawda jest taka, że gdyby był genialny rozumiałby, iż w futbolu liczą się wyniki a nie klepka i strzały pod poprzeczkę i, że powinien czasem pójść po rozum do głowy i połączyć gówniarzerie z doświadczeniem, bo tylko tak można budować drużynę.
    I znowu powołam się na United, ciekawe czy też nazywalibyście Fergusona geniuszem jeśli postawiłby na bramce Heatona, w obrone dał Evansa z Catchartem, a na pomoc Naniego z Tosicem i pozwolił podopiecznym okupować regularnie 4. miejsce w lidze. Ciekawe czy cieszyłby się takim statusem jak teraz, a for fun wymyślił jakąś ideologie, że futbol jest zły, bo liczy się w nim kasa, a on będzie lepszy, bo będzie dostawał po dupie.

    Tak, sir Alex też niegdyś postawił na młodzież, ale z tą różnicą, że on to robił umiejętnie, i gdy nie miał akurat złotego pokolenia (wiecie, czasem się tak zdarza, że junior, który strzeli bramke w debiucie nie zawsze jest wielkim grajkiem) to chował wszelkie idee do kieszeni i sprowadzał Carricków, Berbatovów, Tevezów, Ferdinandów i Cantony…

    Co by jednak dużo nie mówić to myślałem, że Arsene zaczyna przystosowywać się do faktów, które mówią, że na samych Gibbsach się daleko nie ujedzie – kiedy to sprowadził Andrejke i Nasriego, ale jednak w drużynie w której kapitanem jest 22-latek się nie zmieniło nic w tej ideologii, odprawiono dwa filary zespołu i zapewne nikogo wartościowego w zamian nie sprowadzą. Trudno, nie mój biznes.

  5. Sami1993 pisze:

    Człowieku, może jemu nie zależy na trofeach za wszelką cene,moze woli on zarobić hajs dla zespołu. Umiesz tylko krytykować, choć nawet niewiesz co siedzi w jego głowie. On sie wcale nie zasłania ideałami, jak by tak było to odszedł by do realu. Jemu należy się szacunek a nie krytyka. PS. jak tak ci zalezy na trofeach, to znaczy że jak United ich nie będzie miało to przestaniesz im kibicować i zaczniesz krytykować????????

  6. KrzyWho pisze:

    A.D
    Z tą nieudolnością trochę przesadziłeś. Gdyby każdy nieudolnie inwestujący w młodzież trener odkrywał Fabregasa to byłoby ciekawie.

    Ten rok będzie jakimś przełomem dla Arsenalu, bo ktoś z grupy młodych gniewnych musi pokazać w końcu klasę, wieczne talenty nic nie dają.

    Arsenal – jak dla mnie na koniec sezonu wciąż Big4.

  7. A.D. pisze:

    Umiesz tylko krytykować, choć nawet niewiesz co siedzi w jego głowie.

    W dupie mam to co jemu siedzi w głowie, widzę co jest na boisku i to oceniam.

    moze woli on zarobić hajs dla zespołu

    Za przegrywanie dostaje się więcej pieniędzy ?

    PS. jak tak ci zalezy na trofeach, to znaczy że jak United ich nie będzie miało to przestaniesz im kibicować i zaczniesz krytykować????????

    A co do cholery ma jedno do drugiego ? Jak United zacznie grać piach to będę krytykował ich grę, to chyba naturalne, czy to ma oznaczać, że przestałem im kibicować ? Śmieszne to jest xd

    Gdyby każdy nieudolnie inwestujący w młodzież trener odkrywał Fabregasa to byłoby ciekawie.

    Co do jego systemu wyszukiwania talentów nic nie mam, bo to spisuje się OK, inna sprawa, że wykorzystanie ich umiejętności przychodzi z nieco większym trudem. A jeśli chodzi o „odkrycie” Cesca to ciężko to ocenić, jeśli go pierwszy wypatrzył to byłbym to w stanie zrozumieć, ale nim, jak i wszystkimi Ronaldami, Ljajicami, Tosicami, etc interesował się szereg klubów. Co oczywiście nic nie ujmuje AFC, bo stanął na wysokości zadania i zdołał go przekonać, tak jak my np Cristiano czy Rooneya.

    Arsenal – jak dla mnie na koniec sezonu wciąż Big4.

    Dla mnie też raczej, bedzie jak zwykle, Everton, Aston Villa i Spurs za ich plecami (liczę, że w odwrotnej kolejności), są za słabe na 4. lokatę, więc musiałby któryś z Big4 zagrać totalny piach, a na tyle w Arsenal nie wątpię.

  8. Queiroz pisze:

    Może i sukcesów nie ma, ale to Arsenal pare lat temu był mistrzem kraju, Liverpool duzo dawniej… Mysle ze Arsene nie umie jakos tego posklejac, by zespol caly sezon gral dobrze. Jednak z podziwem patrze na ich efektowna i pelna polotu gre, jak i na ilosc mlodych zdolnych zawodnikow, ktorzy sa srednio wykorzystywani.

  9. allfanmu pisze:

    A dla mnie Wenger jest kidnaperem, bo gdyby wychowywał tych dzieciaków u siebie w akademii, wszystko byłoby w porządku. Porywa dzieciaki z różnych zakątków świata i wszyscy myślą: „ach, jaki on dobry, stawia na młodzież”. Jakby to byli Brytyjczycy, nie miałbym nic przeciwko, ale tam angielskiej młodzieży nie ma za dużo. Ostatnio jedynie Wilshere. A Walcott, Ramsey? Walcott z Southampton, Ramsey z Cardiff, a wszyscy myślą, że to wychowankowie Arsenalu.

    Wenger jest nawet jeszcze większym nieudacznikiem niż Benitez. Zawsze największy przegrany. Popieram każde zdanie A.D.

  10. sebos_krk pisze:

    Wenger jest nawet jeszcze większym nieudacznikiem niż Benitez. Zawsze największy przegrany. Popieram każde zdanie A.D.

    Ten sam Arsene Wenger stworzył drużynę, której swego czasu bała się cała Anglia. Takie słowa są przykre nawet na blogu kibiców Manchesteru United.

    • A.D. pisze:

      Geniusz nie polega na tym, że drużyna dowodzona przez niego miota wszystkimi na krajowym podwórku przez sezon w sprzyjających warunkach kadrowych w swoim zespole i w niesprzyjających swoich rywali, geniusz ten stan potrafi utrzymać na dłużej. Ponadto było to 6 lat temu, czas zaakceptować ten stan przeszły.

      Ja nie wątpię w zdolności trenerskie Arsene’a, bo jest trenerem (w mojej opinii) dobrym, drażni mnie ta cała podnieta nim, bo geniuszem zdecydowanie nie jest.

  11. Cichy pisze:

    Przepraszam, że się wtrącam jako soci Barcelony, ale to zdanie:
    „Gdyby każdy nieudolnie inwestujący w młodzież trener odkrywał Fabregasa to byłoby ciekawie. ”
    jest tak piramidalną bzdurą, że głowa mała.
    Zawodnik reprezentacji Hiszpanii U-16 i U-17 (nagrody m.in. FIFA U-17 World Championship Golden Shoe 2003,
    FIFA U-17 World Championship Golden Ball 2003), który w drużynach młodzieżowych Barcelony potrafił strzelać po 30 bramek na sezon nie został na pewno odkryty przez Wengera. Że ten mu dał kasę, której wtedy nie mogła dać mu Barca i obiecał grę w 1 drużynie to inna sprawa, ale gdzie tu jakieś odkrywanie?

  12. Sami1993 pisze:

    Ten koleś powinien mieć nick ADHD bo jakiś nerwus z niego. Z tym tekstem że on zarabia przegrywając mnie rozwaliłeś. Moja 80 letnia babka zna się lepiej na futbolu od ciebie. Nawet nie zamierzam tłumaczyć jak zarabia 12 latku.

    • A.D. pisze:

      Muszę to komentować ? Błagam, powiedzcie, że pomyliłem strony i przez przypadek wklepałem adres serwisu na „o”… ;-(

  13. m85 pisze:

    Zawsze mnie dziwiło te idealizowanie Wengera. Wydaje mi się, że Arsenal to mimo wszystko wielki klub, a wielkiemu klubowi nie przystoi cieszyć się z walki o mistrzostwo. Ferguson jest wielkim trenerem dlatego, że dla niego drugie miejsce to już porażka.

    Wenger to świetny trener, ale jeśli nie zmieni swojej polityki to nigdy nie będzie w tej samej lidze co np. Ferguson.

  14. Mariusz pisze:

    Poczytałem sobie trochę. I tekst i komentarze pod nim.

    To i ja coś dodam od siebie.

    Wengera można krytykować lub chwalić bezpodstawnie. Łatwiej jednak zrozumieć to co się dzieje, kiedy ma się wiedzę o sytuacji w klubie.
    To nikt inny jak Wenger zmienił cały Arsenal: poczynając od stylu żywienia zawodników a kończąc na wyszukiwaniu talentów. Przed Wengerem Arsenal był średniakiem ligi – zaś pod jego wodzą stał się jednym z najsilniejszych klubów w Europie.

    Ostatnie lata posuchy są ciężarem nie tylko dla kibiców ale także dla samego Wengera. Wszyscy ludzie go znający widzą jak strasznie znosi porażki oraz jak wiele pracy poświęca klubowi.

    Jest nie tylko świetnym trenerem ale także ekonomistą. Jego pierwszą inwestycją w klub było wybudowanie jednego z najlepszych i najnowocześniejszych ośrodków szkoleniowych na świecie. Wiedział, że będzie to procentowało w przyszłości, że jest to inwestycja w klub. W ostatnim sezonie juniorzy Arsenalu zdobyli Puchar FA Youtch Cup w swojej kategorii wiekowej, pokonując juniorów innych klubów EPL.

    Niewyobrażalnym wysiłkiem było (właściwie nadal jest) wybudowanie nowego, pięknego, nowoczesnego stadionu. Arsenal zaciągnął na ten cel ogromne pożyczki, co dziś odbija się w okienkach transferowych. Kryzys uderzył także w klub bo trudno dziś sprzedać apartamenty na Highbury.

    Mimo wszystko, mimo tych problemów Arsenal wciąż liczy się w walce o puchary (zeszłoroczne półfinały). Oczywiście w końcówce brakło nam pary i doświadczenia ale nie byliśmy jedynie kwiatkiem u kożucha.

    Pamiętam protesty kibiców MU przed przejęciem klubu. Dziś Ci sami kibice mówią otwarcie, że najważniejsze są zwycięstwa. Mają do tego prawo. Jednak uważam, że błędem jest otwarte wyśmiewanie się z człowieka, który tak wiele robi zachowując tradycję, klub we własnych rękach i podchodząc do futbolu w „staromodny” idealistyczny sposób.

    Będę czekał na kolejne puchary tak długo jak będę musiał. Jednak kiedy w końcu cały pomysł Wengera „wypali”, wtedy okaże się jak daleko wybiegającym wprzód ze swoją wizją był Wenger.

    • A.D. pisze:

      Ostatnie lata posuchy są ciężarem nie tylko dla kibiców ale także dla samego Wengera. Wszyscy ludzie go znający widzą jak strasznie znosi porażki oraz jak wiele pracy poświęca klubowi.

      A bo Ferguson, Benitez czy inny Moyes to olewają sobie klub i nie przejmują się niczym.

      Pamiętam protesty kibiców MU przed przejęciem klubu. Dziś Ci sami kibice mówią otwarcie, że najważniejsze są zwycięstwa.

      No bo najważniejsze są zwycięstwa i zawsze były. Właściciela można krytykować lub nie, ale to znaczy, że jeśli jest taka sytuacja to mamy co, rozłożyć nogi i dać się jeździć całej Premier League ?
      Poza tym zabrzmiało to jako jakaś oblega, jeśli w takim razie United ma kibiców którym obojętna jest sytuacja w klubie to polecam zapoznać się czymś takim jak „FC United of Manchester”.

      Będę czekał na kolejne puchary tak długo jak będę musiał. Jednak kiedy w końcu cały pomysł Wengera “wypali”, wtedy okaże się jak daleko wybiegającym wprzód ze swoją wizją był Wenger.

      Pocieszajcie się jak chcecie, ale 13 lat już na to czekacie, chcecie więcej to proszę bardzo, dla mnie takie myślenie jest naiwne.

      Mówisz o ciężkiej pracy, o ideałach, o pożyczkach, ale nie oszukujmy się, Arsenal jest jednym z najbogatszych klubów świata, może pozwolić sobie na wielkie wydatki i je robicie, a na pewno nie są tak diametralnie niższe od tych United. Uświadamiam Cie z całą powagą, że w Manchesterze zarząd, sztab szkoleniowy i piłkarze nie bimbają sobie na wyniki, na ciężką pracę i poświęcenie.
      To co pokazałeś w tym komentarzu, niestety, potwierdza moją teorie, że zasłaniacie się banałami, wydumanym ideami, które są uzasadnieniem Waszych porażek. Tak, Arsenal był ligowym średniakiem, ale w ciągu 13 lat już pokazywał, że nim nie jest i czas zacząć bawić się w prawdziwy futbol. Ile chcecie czekać jeszcze i bezgranicznie ufać Arsene’owi ? 5 ? 10 lat ? A czekajcie ile chcecie, życzę Wam, żebyście się doczekali tego. Ba, sam bym chciał to ujrzeć na własne oczy (będę wypatrywał w tym czasie również czterech jeźdźców).

      • Mariusz pisze:

        Nie wiem czy rozumiesz co napisałem. Czy MU musiał inwestować w nowy stadion? Nie. 75 tys OT a 36 tys Highbury to spora różnica.

        Jesteście sporo z przodu. Oczywiście można by łożyć większą kasę na transfery i zostać na starym stadionie ale przyszłość byłaby znacznie trudniejsza.

        Dziwnie odbieram Twój tekst i nie wiem czy jesteś nastawiony anty czy taki masz po prostu styl pisania. Niemniej ja nie ukrywam sie za niczym. Piszę tylko jakie są realia i dlaczego uważam Wengera za świetnego menagera.

        No bo najważniejsze są zwycięstwa i zawsze były. Właściciela można krytykować lub nie, ale to znaczy, że jeśli jest taka sytuacja to mamy co, rozłożyć nogi i dać się jeździć całej Premier League ?

        Jasne. Ale nie można przechodzić obojętnie obok tego, że klub mimo wszystko próbuje radzić sobie ze wszystkim samodzielnie, bez kochanego wujka zza granicy. MC i Chelsea budzą obrzydzenie bo mają głeboko tradycję i wszystko przeliczają na kasę? Zaś Arsenal jest śmieszny, bo stara się funkcjonować bez zewn. inwestora?

        Co do Twojego akapitu na temat wydatków Arsenalu i MU to radzę porównać Ci zestawienie transferowe oraz pensje. Wtedy być może zrozumiesz, że wydatki nie są porównywalne. Najwyraźniej nie chcesz usłyszeć moich argumentów.

  15. A.D. pisze:

    MC i Chelsea budzą obrzydzenie bo mają głeboko tradycję i wszystko przeliczają na kasę? Zaś Arsenal jest śmieszny, bo stara się funkcjonować bez zewn. inwestora?

    Arsenal budzi obrzydzenie, bo zasłania się za ideologiami, ciężką pracą i pustym portfelem, Chelsea jest śmieszne bo lubi zmieniać trenerów jak rękawiczki, MC jest śmieszne, bo jest śmieszne :>

    Co do Twojego akapitu na temat wydatków Arsenalu i MU to radzę porównać Ci zestawienie transferowe oraz pensje. Wtedy być może zrozumiesz, że wydatki nie są porównywalne.

    Od tamtego okienka do tego Arsenal wydał na transfery 42.65 mln funtów, sprzedając zawodników za 56, United wydało ok 54-60 mln (nie wszystkich transferów jestem pewien co do ceny) sprzedając zawodników za ponad ok 83-90 mln (też nie jestem pewien kilku). Jeśli nawet zostać przy samych wydatkach to jest to ok 10 mln różnicy. Czy to tak dużo ?

    Najwyraźniej nie chcesz usłyszeć moich argumentów.

    Jest to idealny argument, gdy ktoś nie zgadza się z Twoimi argumentami. Mogę powiedzieć to samo ?

  16. lyzwaaa pisze:

    Manchester United ma najlepszych młodzików w kraju?!
    To się uśmiałem, Arsenal wygrał w tym roku FA Youth Cup i FA Academy League. O piłkarzach takich jak Walcott, Ramsey, Wilshere, Vela i Gibbs nie wspominając.

    • A.D. pisze:

      Tak tak, ale zobaczymy za kilka lat jak ich losy się potoczą. Wiem, że bawienie się w jasnowidza jest tutaj nie na miejscu, ale jednak stawiam ich nieco wyżej od tych Arsenalu – Fabio, Evans, Rafael, Gibson, Tosic, Ljajic, Obertan, Nani, Macheda, Welbeck, Anderson, de Laet, Diouf, Cleverley, etc Poza tym mówisz o akademii Arsenalu, a rezerwy zajęły 6. miejsce w Południowej dywizji, zaś United – 2. w północnej.

  17. lyzwaaa pisze:

    Bo w rezerwach Arsenalu grają sami nastolatkowie, podczas gdy w innych drużynach są to piłkarze w wieku około 21 lat, jak nie wyżej.

    Sam napisałeś, że United ma najlepszych juniorów na Wyspach, to ja Ci napisałem kto wygrał FA Youth Cup i FA Academy League. Juniorzy to nie rezerwy.

    Poza tym:

    Traore > Fabio (Traore w zeszłym sezonie grał cały sezon w pierwszym składzie Portsmouth)
    Djourou mniej więcej na tym samym poziomie co Evans i w tym samym wieku
    Gibbs > Rafael (Gibbs pokazał w zeszłym sezonie jak potrafi grać nie licząc meczu w LM)
    Denilson > Gibson (Gibson w dodatku już rok starszy jest)
    Fabregas >> Tosic (w tym samym wieku są)
    Wilshere >> Ljajic (w dodatku rok młodszy)
    Walcott >> Obertan (też Walcott młodszy)
    Nasri > Nani
    Vela >> Macheda
    Bendtner > Welbeck
    Ramsey < Anderson (ale Ramsey kilka ładnych lat młodszy)

    Gry tej pozostałej trójki nie widziałem, więc nie mogę się wypowiedzieć, ale wątpię żeby przebili takie talenty jak Jay Emmanuel-Thomas, Henri Lansbury, Sanchez Watt, czy Francis Coquelin, albo Fran Merida.

    • Queiroz pisze:

      Przesadziles, z calym szacunkiem dla mlodzikow Arsenalu, sa fantastyczni, ale Gibbs lepszy od Rafaela?! Jak mozna porownywac Wilshere’a i Walcotta do Ljajicia i Obertana, jak Ci drudzy jeszcze nie zagrali dla MU?! Nasri > Nani to kpina tak jak Bendtner > Welbeck…

      Ciezko nam bedzie o obiektywizm ale musialem sie z Toba nie zgodzic, bo glupoty napisales;]

    • A.D. pisze:

      Traore > Fabio (Traore w zeszłym sezonie grał cały sezon w pierwszym składzie Portsmouth)
      Djourou mniej więcej na tym samym poziomie co Evans i w tym samym wieku
      Gibbs > Rafael (Gibbs pokazał w zeszłym sezonie jak potrafi grać nie licząc meczu w LM)
      Denilson > Gibson (Gibson w dodatku już rok starszy jest)
      Fabregas >> Tosic (w tym samym wieku są)
      Wilshere >> Ljajic (w dodatku rok młodszy)
      Walcott >> Obertan (też Walcott młodszy)
      Nasri > Nani
      Vela >> Macheda
      Bendtner > Welbeck
      Ramsey < Anderson (ale Ramsey kilka ładnych lat młodszy)

      Haha xD

      Almunia > van der Sar
      Gibbs > Evra
      Bendtner > Rooney
      Rosicky > Giggs

      Co ? :D

      Wybacz, ale nie potrafię zdobyć się tutaj na racjonalne argumenty, w ogolę nie potrafię zdobyć się tutaj na jakiekolwiek argumenty, po tym co przeczytałem ..

  18. lyzwaaa pisze:

    Porównałem naszych młodych pilkarzy, skoro tego nie rozumiesz to przepraszam, jaśniej nie mogłem napisać. Sam wcześniej mówiłeś że „Wiem, że bawienie się w jasnowidza jest tutaj nie na miejscu, ale jednak stawiam ich nieco wyżej od tych Arsenalu – Fabio, Evans, Rafael, Gibson, Tosic, Ljajic, Obertan, Nani, Macheda, Welbeck, Anderson, de Laet, Diouf, Cleverley, etc”

    Więc skoro stawiasz ich wyżej ja pozwoliłem sobie na porównanie z odpowiednikami w Arsenalu.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..