Malaysia XI – Manchester United: Macheda i Owen dają zwycięstwo

O 14:45 polskiego czasu Manchester United po raz kolejny zmierzył się z jedenastką gwiazd ligi malezyjskiej. Wstępnie mecz miał się odbyć na Gelora Bung Karno Stadium, jednak w skutek zamachów terrorystycznych zarząd zdecydował się na powtórzenie spotkania w Malezji. Manchester rozpoczął spotkanie w zupełnie odmiennym składzie niż w sobotę, jednak nie przeszkodziło to w odniesieniu kolejnego zwycięstwa.
»Podyskutuj na forum: Manchester United – okres przygotowawczy do sezonu 2009/2010
Zgodnie z przewidywaniami sir Alex dał szansę gry tym, którzy w sobotę nie mieli okazji zagrać od pierwszych minut. Zawodnicy, którzy w trakcie sezonu najprawdopodobniej będą zaczynać mecze z ławki rezerwowych dzisiaj zagrali bardzo przyzwoicie pokazując, że walka o miejsce w pierwszym składzie na nadchodzący sezon będzie bardzo ciekawa.
„Czerwone Diabły” od początku zdominowały wydarzenia na boisku, co już w 11 minucie udokumentował bramką Kiko Macheda. Włoch wpakował piłkę do siatki z pięciu metrów po dobrym dograniu z prawej strony Darrena Fletchera. Na kolejną bramkę nie musieliśmy długo czekać, już dwie minuty później niezgrabne przyjęcie piłki w polu karnym Machedy spowodowało małe zamieszanie, do piłki doskoczył Owen i z pełnym spokojem podwyższył prowadzenie. Kolejne minuty upływały pod znakiem dobrej gry podopiecznych sir Alexa Fergusona. Gwiazdy ligi malezyjskiej także nie próżnowały, do wyróżniających się postaci należał Yayah, strzelec dwóch bramek w pierwszym meczu, jednak bez zastrzeżeń spisywał się Ben Foster. W 32 minucie doskonale dośrodkowywał Tosic, jednak uderzenie Owena odbiło się od słupka. Do końca pierwszej części gry nic już ciekawego się nie wydarzyło.
Wśród „Red Devils” bardzo dobre spotkanie rozgrywał Ryan Giggs, który momentami przypominał Walijczyka z ubiegłego sezonu. Na pochwałę zasługują także Michael Owen, Frederico Macheda, Zoran Tosic, a także Darren Fletcher który przyzwoicie spisywał się na prawej flance. Długa nieobecność na boisku nie wpłynęła też najgorzej na naszego kapitana, Gary’ego Neville’a. Anglik był pewnym punktem zespołu, który jak zwykle nie bał się ofensywnych wejść.
Od początku drugiej połowy na placu gry zobaczyliśmy Tomka Kuszczaka, oprócz tego nie było żadnych zmian. W trakcie drugiej połowy sir Alex wymienił niemal całą jedenastkę. Na boisko wchodzili kolejno Evra, O’Shea, Berbatov, Ferdinand, Nani, Anderson, Scholes, Rooney oraz Gibson. W czasie drugich 45 minut gra zdecydowanie się uspokoiła, najbliżej strzelenia bramki był Rooney oraz… Anderson. Tomasz Kuszczak nie miał zbyt wielu okazji do wykazania się, jednak w końcówce spotkania dwukrotnie popisał się przyzwoitymi interwencjami. Wynik nie zmienił się już do końca spotkania.
Zmiennicy spisali się nad wyraz dobrze, można nawet powiedzieć, że lepiej od stałych bywalców w pierwszej jedenastce. W drugiej połowie, kiedy na boisku znów pojawili się zawodnicy pierwszego planu, gra ponownie zaczęła się nieco gorzej układać. Nie powinniśmy jednak panikować, bo przecież to dopiero drugi mecz przygotowawczy (powody do paniki mają kibice Liverpoolu który najpierw zremisował 0-0 z St. Gallen, a wczoraj przegrał 1-0 z Rapidem Wiedeń. Wiem, że to mecze przedsezonowe ale przecież każdy powód jest dobry, żeby się pośmiać z chłopców do bicia z środkowo zachodniej Anglii, czyż nie? ;) ) zwłaszcza, że w dzisiejszym meczu był już wyraźny postęp. Najbardziej ciekawi mnie teraz sprawa Fletchera. Co prawda Darren od zawsze ma niezłe początki sezonu jednak po końcówce zeszłego można przypuszczać, że coraz częściej będziemy oglądać Szkota od pierwszych minut. Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Kto wg Was dzisiejszym meczem najbardziej rzucił się w oczy sir Alexowi? Zapraszam do dyskusji.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(2 głosów, średnia: 4,00 na 5)







-w 32 minucie to raczej Tosic podawal do Owena…
-Giggs zagral lepiej niz gral w poprzednim sezonie, najlepszy na boisku.
-Tosic i Macheda nie zasluguja na pochwale, Zoran poza dwoma dosrodkowaniami pokazal slaba sile, jeden zwod i byl do odczytania przez kazdego. Macheda strzelil bramke, a dalej kozaczyl, slabe przyjecia pilki, szybkosc i zgranie z kolegami
-Fletcher na skrzydle nawet lepiej niz przyzwoicie, obok Ryana najlepszy na boisku
Tak ja widzialem ten mecz,
pozdrawiam
Dla mnie Tosic całkiem przyzwoicie w pierwszej połowie, w drugiej się chyba pogubił. Zgadzam się, że Giggs najlepszy na boisku, Fletcher też nieźle. Na plus jeszcze O’Shea po wejściu, ładnie szarpał na skrzydle. A Fabio znów się połamał :|
Znów kompletnie niewidoczny Berba :/
Mial cos kolo 20 minut, na poczatku kilka ladnych przyjec i zgrywal sie fajnie z Rooneyem, potem niewidoczny, ale ciaglosc meczu byla mocno zachwiana. Te barany z Malezji robily pojedyncze zmiany co 3 minuty w drugiej polowie, a to utrudnialo gre…
Z tym Tosiciem to możliwe, bo nie byłoem pewien…
Roli Giggsa nie wyolbrzymiajmy, zagrał na prawdę nieźle, ale na pewno może byc lepiej ;)Macheda nie zasługiwał na pochwałę? No przestań, w pierwszej połowie zagrał kawał porządnej piłki… Tosic zresztą też, potem trochę oklapł.
Co do Fletchera to to samo co przy Giggsie ;)
No nie wiem, kazdy troche inaczej widzi kazdego zawodnika, dla mnie slabo w przyjeciu i malo dynamicznie, dostal kilka pilek z ktorych mogl cos zrobic i nie wyszlo. Czekamy na mecz z Seulem :)
Mam pytanie troche nie na temat meczu ale moze ktos z was wie:
W okienku Redlog TV jest filmik pt „18 times and that’s a Fact…”
Wie ktos jaki jest tytuł piosenki ktora leci w tle??
Europa – Globus
dzieki wielkie:D
No tu się zgodzę, że przyjęcie piłki to Kiko miał dziś katastrofalne… Jednak parę niezłych zagrań miał, był widoczny na lewym skrzydle, pomagał Tosiciowi, mi się to osobiście podobało.
Trochę mnie dziwią wysokie oceny gry Giggsa. Może to ja jestem w przedsezonowej formie jeśli chodzi o ocenę sytuacji na boisku, ale wczorajsze błędy Ryana aż kłuły po oczach. Tu i ówdzie błysnął dryblingiem, ale większość jego podań była niezbyt dokładna, lub zbyt mało czytelna dla partnerów (ale widać, że Walijczyk ma pomysł na grę).
Jeśli chodzi o przewidywane problemy ze skrzydłami, to Ferguson na razie (trochę z konieczności) stawia niezłą zasłonę dymną wystawiając bądź to drugi skład, bądź nominalnych środkowych pomocników. Biorąc poprawkę na takie ustawienie nalezy pochwalić Fletcha i Gibsona, natomiast Tosic zaczyna budzić wątpliwości w perspektywie zderzenia z twardą rzeczywistością EPL. Czekam też na pierwszy mecz, który Fabio wytrzyma do końca :|
Nani gra swoje – w pierwszym meczu był na boisku dobrze widoczny, ale grał zbyt indywidualnie; wczoraj więcej pracował dla zespołu. Cały sezon przygotowawczy będzie dla niego próbą charakteru.
Pozytywnie zaskoczył mnie Owen, który z jednej strony nieustannie stwarzał zagrożenie pod bramką Malezji, ale też bardzo angażował się w grę w destrukcji. Kiko oczywiście cieszy gdy strzela bramki, jednak przed nim wciąż długa droga do pierwszego składu. Ze względu na dość słabą technikę nie sprawdza się niestety w grze pozycyjnej.
Jeszcze kilka uwag natury ogólnej:
- Gibson i Scholes byli jedynymi graczami, którzy odważyli się uderzyć z dystansu. A przecież przerabialiśmy to przez cały zeszły sezon – nie wejdziesz z piłką do bramki takiego Sunderlandu
- mało gry górną piłką – może i przeskakiwanie Malezyjczyków nie ma zbytniego sensu, ale aż prosi się o wykorzystanie wzrostu Kiko i Berbatova
A propos słabych wyników LFC to nie cieszą mnie one choćby z tego względu, że Rapid jest jednak sparing-partnerem z wyższej, europejskiej półki i pogrywali z The Reds naprawdę ostro, podczas gdy Diabły przez długie chwile powłóczyły nogami. Mam nadzieję, że United nie wrócą z Asia Tour bardziej zmęczeni klimatem niż meczami.
ja osobiście nie widzę powodu do śmiechu z wyników sparingu, w zeszłym roku prawie przegraliśmy sparing z Wisłą Kraków
Liverpool grał 2 sparing i to baaaardzo rezerwowym składem(Gerrard, Kuyt, Carragher i Skrtel z podstawy zagrali) po pierwszej połowie Rafa zmienil 9 graczy, Rapid grał bardzo agresywnie no i Austriacy rozpoczęli już rozgrywki ligowe(2 kolejki chyba już rozegrali) więc są znacznie lepiej przygotowani fizycznie, ale po co ja bronię LFC? jak ktoś będzie chciał to i tak się będzie nabijał z mojego ukochanego klubu, a jak i tak mam to w d.
hmm czyżby Owen miałby się odrodzić? :P
nie mam do niego szacunku, ale życzę mu powodzenia…
pozdrawiam:)
ludziska, a kto poważnie bierze mecze przedsezonowe, kiedy w trakcie meczu wymienia sie dwie 11-stki?
Spokojnie, młodych sie na razie ocenia ocenia… a całośc od połowy sierpnia
W meczach przedsezonowych gra sie tak, żeby przeciwnikowi „krzywdy nie zrobić”, a trener może Kuźiaka postawic w ataku, a Ferdinanda na bramce :) A jeszcze szczególnie jak się gra w Malezji.. to prawie tak jak w Polsce.
:)żart
Zdziwił mnie przed mówca mówiacy“krzywdy nie zrobić”. Mistrz niemiec pokonał amatorski zespół 32:0 to chyba można skrzywdzić. Man nadzieje że Owen bedzie strzelał nie tylko w sparingach, ale i pokaże się z dobrej strony w lidze.