Wyjątek od reguły

Ronaldo_Cristiano.jpg
Na przestrzeni lat sir Alex Ferguson dał się poznać jako wspaniały szkoleniowiec, potrafiący pracować z młodzieżą, która pod jego okiem dojrzewała piłkarsko i wznosiła się na wyżyny swoich możliwości. Niezrównany strateg i urodzony zwycięzca – można tak o nim powiedzieć. Jedną z cech szkockiego menedżera, która miała decydujący wpływ na tak wielki sukces drużyny przez niego prowadzonej, jest jego nieustępliwy charakter.

Jeśli grasz dla Fergusona musisz mieć niezwykle silny charakter, w przeciwnym wypadku on Cię zniszczy.

Gordon Strachan, były zawodnik United o charakterze sir Alexa Fergusona

Rzeczywiście, przez długi okres prowadzenia United, niektórzy zawodnicy o niebywałym talencie musieli opuścić zespół, ponieważ nie potrafili znaleźć porozumienia z charyzmatycznym szkoleniowcem, który trzymał drużynę silną ręką i nie miał skrupułów, pozbywając się niekiedy swoich największych gwiazd. Taki stan rzeczy utrzymywał się bardzo długo, sir Alex zyskał opinię szkoleniowca, który poskramia piłkarzy, albo się ich pozbywa i wszyscy w klubie oraz kibice nauczyli się to akceptować. Jest jednak wielki wyjątek od tej reguły, który jest właściwie głównym tematem tego artykułu, ale o nim nieco później. Pozwólcie, że najpierw przytoczę kilka nazwisk piłkarzy, którym w mniejszym lub większym stopniu charakter Fergusona przeszkodził w kontynuowaniu kariery w United.

Andrei Kanchelskis

Andrei KanchelskisNajskuteczniejszy strzelec United w sezonie 93/94, gdy zawodnicy z Old Trafford zdobyli dublet – mistrzostwo Anglii i FA Cup. Ten niezwykle utalentowany prawy pomocnik mógł spokojnie rozegrać w drużynie Fergusona jeszcze kilka udanych sezonów, tym bardziej, że jego odejście przyczyniło się do spadku formy Czerwonych Diabłów. Jednak konflikt (spowodowany podobno tym, że Kanchelskis miał skrytykować menedżera za dobór taktyki i zbyt wczesne zmienianie go w kilku meczach) doprowadził do tego, że Ferguson najzwyczajniej się go pozbył, być może po to, aby oczyścić atmosferę w szatni.

Jaap Stam

Jaap StamW swoim czasie jeden z najlepszych środkowych defensorów na świecie. Rosły Holender był podporą obrony drużyny z Old Trafford i swoją grą walnie przyczynił się do zdobycia potrójnej korony przez zespół United w sezonie 98/99, a do niego samego przylgnęła opinia gracza „nie do przejścia”. Niestety, Stam wydając swoją biografię, nieprzychylnie opisał w niej kilku zawodników swojej drużyny oraz nadmienił, że rozmawiał potajemnie z Fergusonem o swoim przyszłym transferze do United, co było nielegalne w świetle obowiązujących przepisów. Pomimo braku sensownej alternatywy dla Stama, Ferguson wystawił go na listę transferową niedługo po wydaniu książki i sprzedał, czego efektem była dziurawa obrona United przez kilka kolejnych sezonów.

David Beckham

David BeckhamTego pana nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Jeden z najlepszych prawoskrzydłowych w historii, zawodnik o niebywałym talencie i zdecydowanie ulubieniec Old Trafford. Kulisy jego odejścia są trochę niejasne, ale z pewnością były związane ze spadkiem formy i wzrostem medialnej popularności piłkarza. Podobno pewnego razu zawodnik spóźnił się na trening, ponieważ pokaz mody w Londynie, na którym gościł, nieco się przeciągnął. Incydent z kopniętym butem, który trafił w głowę angielskiego skrzydłowego pewnie też miał z tym coś wspólnego. Chociaż sądząc po wypowiedziach obu zainteresowanych, odejście Beckhama było bardziej decyzją Fergusona niżeli samego zawodnika.

Ruud van Nistelrooy

Ruud van NistelrooyKolejny piłkarz którego reklamować nie trzeba. Rasowy napastnik i niezrównany lis pola karnego, którego gwiazda rozbłysła w United pełnym blaskiem. Wielu kibiców Czerwonych Diabłów wybaczyłoby mu winy i przyjęło do obecnego składu z otwartymi ramionami. Jest to z pewnością zawodnik wybitny, który deklarował otwarcie chęć pozostania w klubie do końca kariery. Popadł on jednak w konflikt z trenerem, czego przyczyną było najwyraźniej zbyt silne przekonanie o własnej wartości. Holender miał pretensje do menedżera, że ten nie wystawił go w kilku ważnych meczach. Ruud wierzył najwyraźniej, że miejsce w pierwszym składzie najzwyczajniej mu się należy, bez rywalizacji z będącym wtedy w formie Luisem Sahą. Nieustępliwy charakter Fergusona spowodował wystawienie super snajpera na listę transferową, z czego skrzętnie skorzystał Real Madryt. W momencie opuszczenia przez van Nistelrooya Old Trafford, miał on status największej gwiazdy, jednak jego odejście wyszło klubowi na dobre, ponieważ inni zawodnicy wzięli na siebie ciężar zdobywania bramek.

Jest też kilka innych przypadków, jak choćby Heinze, który zażądał kolosalnej podwyżki, ale wydaje mi się, że te, które pokrótce przytoczyłem, rzucają światło na to, jak twardym, nieustępliwym i czasami trudnym we współpracy trenerem był i jest Sir Alex Ferguson, co ma zasadnicze znaczenie dla dalszej części mojego teksu. Po odejściu Beckhama, ale jeszcze w czasach, gdy van Nistelrooy strzelał seryjne bramki dla United, na horyzoncie pojawił się młody chłopak z Madery, który, ku memu zdumieniu, stał się wyjątkiem od reguły zerowej tolerancji Fergusona…

Wyjątek od reguły

Wybryki młodego Cristiano rozpoczęły się od sprytnego pozbycia się kolegi z klubu – Wayne’a Rooney’a, kiedy obaj stanęli naprzeciw siebie na arenie międzynarodowej. Słynny incydent, którym Ronaldo zapracował sobie na przezwisko „Blinkie” (po polsku „Mrugacz”), wydawałoby się, że przypieczętował jego los, znając podejście sir Alexa Fergusona do zawodników. Być może jednak decydujący był tu fakt, że wszystko to odbyło się jednak poza klubem i, o dziwo, też na nim się nie odbiło. Sir Alex niewątpliwie musiał użyć nieprzeciętnych umiejętności mediatorskich, aby pogodzić zwaśnionych zawodników w zaistniałej sytuacji. Dla niektórych kibiców był to już niepokojący sygnał uległości Szkota względem Ronaldo, jednak później Portugalczyk udowodnił swoją wartość, stając się pierwszoplanową postacią w drużynie Fergusona. I pomimo budowania swojej medialnej potęgi, wielomilionowym kontraktom reklamowym i otwieraniem sklepów firmowanych własnym nazwiskiem, co stwarzało problem w przypadku Davida Beckhama, w oczach Fergusona, nie było problemem dotyczącym Cristiano. Najgorsze miało jednak dopiero nadejść. Po fenomenalnym sezonie, w którym Portugalczyk zdobył 42 gole i został uznany najlepszym piłkarzem globu, Ronaldo może nie do końca otwarcie, ale jednak nosił się z zamiarem odejścia z United, co nie było tajemnicą dla kolegów z drużyny i reprezentacji Portugalii, więc niemożliwe, aby sir Alex Ferguson o tym nie wiedział. Nawet wypowiedzi o grze w Realu, które były okazywaniem braku szacunku wobec klubu, kibiców i samego Fergusona, nie sprawiły, że wiekowy szkoleniowiec, który pozbywał się w przeszłości największych gwiazd drużyny za – wydawałoby się – mniejsze przewinienia, nie zdecydował się w tym przypadku na ostateczny krok.

Biorąc to wszystko pod uwagę, dochodzimy do prostego wniosku – Ronaldo jest zawodnikiem United na innych zasadach niż reszta, jest oczkiem w głowie sir Alexa Fergusona, który choć znany ze swojej surowości wobec podopiecznych, dla niego robi wyjątek i traktuje w sposób specjalny. Nawet ustawienie drużyny w ostatnim czasie (czyli formacja 4-3-3) podporządkowane jest Ronaldo, po to, aby ten mógł grać na środku czy też, aby łatwiej było mu schodzić do środka pola. Przy takiej taktyce atuty ofensywne innych zawodników np. Rooneya, zostają zniwelowane, ponieważ musi on grać głębiej i częściej cofać się, wyręczając w tym Portugalczyka. Pójdę o krok dalej i stwierdzę, że ustawienie 4-4-2 powoli przechodzi do lamusa właśnie z powodu Ronaldo, który, jako skrzydłowy, powinien grać głębiej i częściej się cofać, ale – jak wszyscy wiemy – tego nie robi. Ostatni przypadek ignorancji Cristiano mieliśmy okazję doświadczyć po finale Ligi Mistrzów, kiedy powiedział wprost, że taktyka była źle dobrana, co moim zdaniem jest policzkiem zadanym Fergusonowi – zdecydowanie CR7 mógł lepiej ważyć słowa, nawet jeśli były one prawdziwe. Sama ta wypowiedz nie jest powodem do wystawienia na listę transferową, ale która to już kropla, która nie przelała jak dotąd czary goryczy?

Nie chciałbym być źle odebrany. Nie zależy mi na pozbyciu się Ronaldo i mimo wszystko wcale go nie nienawidzę, a wręcz cieszę się, że ktoś o takich możliwościach jest zawodnikiem United. Jestem jednak zdania, że sir Alex Ferguson pozwala mu na zbyt wiele i nie temperuje jego charakteru, tak jak robiłby to w przypadku każdego innego zawodnika, co w moim odczuciu jest błędem. Czy rzeczywiście talent Ronaldo jest tak ogromny, że nawet w połączeniu z jego charakterkiem, warty jest podporządkowaniu mu strategii i poświęcaniu walorów innych zawodników drużyny? Czy naprawdę United nie może odnosić sukcesów bardziej zespołowo? I w końcu, czy Ferguson powinien wciąż go bronić, trzymać tę nietykalną gwiazdę pod kloszem, mimo, że Portugalczyk schodząc z boiska w meczu z City w minionym sezonie, po raz n-ty okazał brak szacunku? Czy właśnie takie United, my, kibice, chcemy oglądać…?

Autor: Marcin Gajewski


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (17 głosów, średnia: 4,82 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews

Udostępnij



22 komentarzy do “Wyjątek od reguły”

  1. Queiroz mówi:

    Cięzko się nie zgodzić, SAF ma do niego słabość i zbyt często opiera gre drużyny na nim samym… Ja myśle, że sie go boi. Boi się, że może go stracić, więc go głaszcze, nie zwraca uwagi na krytykę, bo wie że Portugalczyk jest jak chorągiewka na wietrze- dasz mu poczucie, że jest niepotrzebny, zagrał zły mecz, bądź zrobił coś źle- Real wita!

    Z samym Ronaldo jest sytuacja analogiczna, mimo tych fochów, krytyki czy sytuacji z derbowego spotkania, ma wielki szacunek do Aleksa i głównie ze względu na niego, został w Manchesterze. Dlatego efektem jakiejkolwiek kłótni, może być odejście Ronaldo, na czym straci sam zawodnik, jak i trener. Dlatego jest jak jest…

  2. Vincent mówi:

    Swietny artykul. Calkowicie sie z Toba zgadzam chodz bardzo cenie umiejetnosci pilkarskie Ronaldo i w tej chwili to jest najlepszy pilkarz swiata. To niestety z glowa u niego jest cos nie tak wydaje mi sie ze to wciaz “chlopiec” zamiast facet. Bardzo rozkapryszony. Kiedys Fergi posadzil by takiego pilkarza na lawce zeby przemyslal teraz niestety jest bardzo litosciwy. Wydaje mi sie ze to bedzie do czasu i nie ktorzy moze mnie beda przeklinac ale uwazam ze Ronaldo zostanie w koncu sprzedany do Realu.

  3. GyMan mówi:

    Ronaldo albo się zmieni, albo odejdzie w ciągu dwóch sezonów.

  4. Pogromca mówi:

    GyMan, on odejdzie w ciagu 2 sezonow tak czy siak, niezaleznie od tego czy sie zmieni;)

  5. emas mówi:

    Bez Ronaldo United nie zdobędzie mistrza(a na pewno te szanse się zmniejszą o połowe) i Ferguson dobrze o tym wie;) Ciężko teraz znaleźć dobrego następce, można gadać jaki to laluś etc. ale Fergie musi robić wszystko by zatrzymać kluczowego piłkarza w drużynie.

    • Silvan mówi:

      Ribery i powrót do ustawienia 4-4-2 moim zdaniem to lepsze rozwiązanie i zaowocuje rozkwitem takich piłkarzy jak Rooney i Berbatov.

      • Queiroz mówi:

        Nie można być pewnym, jak przyjąlby się w United, ale nabieram coraz większej pewności, że byliby z niego ludzie. Kto oglądał mecz Francja-Litwa, wie o czym mówie. Ten pilkarz ma energii nie mniej niż Rooney, to co wyprawiał na boisku było amazing, był wszędzie, totalny playmaker

      • Silvan mówi:

        Dokładnie, widziałem w tym sezonie wiele dobrych występów francuza i zrobił on na mnie ogromne wrażenie, jeśli pojawiłby się temat odejścia Ronaldo (w co raczej nie wierzę) to Ribery jest jedyną osobą która mogłaby jakoś wypełnić lukę, z czasem może nawet United grałoby lepiej. No i można by wtedy wrócić do 4-4-2 a nie ukrywam że wolałbym takie ustawienie z francuskim brzydalem na prawym skrzydle :P

    • Luki mówi:

      A jeżeli na jednym skrzydle byłby Ribery, a na drugim Ronaldo? Roo z przodu byłby odciążony. Wyobrażacie sobie tę maszynkę: Ribery, Ronaldo, Roo (Zespół R, jak w pokemonach;p), którzy zmieniają się miejscami na różne sposoby… i jeszcze dogrywa im Berbatov. Tyłów pilnują Fletch wraz z Hargo i mielimy rywali;D

      • Silvan mówi:

        Taaak :) no to by było wyjście najlepsze z możliwych i łoili byśmy wszystkich i wszędzie :D właściwie to moglibyśmy się nawet zapożyczyć żeby tylko do obecnego składu dokoptować francuza – pomarzyć zawsze wolno :)

      • A.D. mówi:

        Jeszcze tylko Buffon, Kaka, Fabregas, Huntelaar, Bellamy, Robinho.. taaak ! Będziemy niszczyć wszystskich…!!!111jedenjeden

        -.-

      • Queiroz mówi:

        A.D- Twoje ironiczne komentarze sa czasami naprawde nie na miejscu, czasem sluszne, ale generalnie nie widzialem, zebys napisal kiedys cos, co nie było uszczypliwe w stosunku do drugiej osoby. Nikt nie mówi tu o drugim Realu, Manchester przecież jest jedną z najbardziej leniwych drużyn na rynku transferowym! No, ale oczywiście jeden Ribery i mamy Madryd !!!111jedenjeden

  6. Pogromca mówi:

    Co do artykulu – Ronaldo nigdy nie narazil sie na tyle aby Alex mogl go wyrzucic. Nie zrobil nawet polowy z tego co reszta wymienionych tutaj graczy;). Krysia boi sie Alexa.

    1. Nie widze zadnej akcji sabotazowej w meczu Anglia – Portugalia. Zachowanie Crisa bylo zupelnie normalne, a to, ze sukces reprezentacji jest wazniejsze od klubowego to chyba cos oczywistego. To byl mecz. Ronaldo nie zaatakowal Rooneya na treningu. Sprobujcie myslec w takim spotkaniu przy takiej publicznosci.

    2. Co do wypowiedzi Ronaldo na temat Realu. Media ksztaltuja wlasna rzeczywistosc. KAZDA wypowiedz jest wyrwana z kontekstu, a interpretacje przechodzi przez 2, 3 osoby. To nie jest tak, ze Cris co tydzien zwolywal konferencje prasowa i gadal o swoim losie. On byl nieustannie pytany o swoja przyszlosc, i mowil to co myslal. Mowil prawde. Nikt nie wie gdzie wyladuje w przyszlosci.

    Czy to jest powod aby go wywalic? Nie badzmy smieszni.
    Tak czy siak wcale bym sie nie obrazil gdyby MRUGACZ odszedl;)

  7. Man maniak mówi:

    Różnica jest taka, że pozostali piłkarze bezpośrednio się kłócili z Fergusonem, a z Ronaldo czegoś takiego nie było. Ronaldo w obecności Fergiego jest potulny, a tylko po za boiskiem robi szum i bałagan. Może po prostu nie działa na niego aż tak emocjonalnie i Fergie ma więcej czasu przemyśleć co chce zrobić. A po za tym Szkot… się starzeje:P Jak nawet z Wengerem jest w pokoju, to i z piłkarzami nie będzie się kłócić/

  8. Witek mówi:

    Zacznę od tego,że Ronaldo to najważniejszy punkt naszej drużyny.
    Niejednokrotnie bierze ciężar gry na własne barki (np. w meczu z Barca, chodź tam akurat mu nie wyszło) i o dziwo (sorry, nie wiem jak się to pisze) mu się udaje.
    I chyba to jest najważniejszy powód dla którego Fergie tak go broni. Dba o niego, bo nie chce stracić swojego kluczowego zawodnika, i jak słusznie pokazał autor,zawodnika pod którego układa taktykę.Bez przesady CR7 to nie 50% siły United, ale na pewno zawodnik, którego należy zatrzymać.
    Niektórzy argumentują, że można za niego pozyskać Riberiego, ale kto wie czy zaaklimatyzuje się on w Manchesterze (mam tu na myśli zarówno miasto, jak i o drużynę). Kto wie czy podoła graniu ponad 50 meczy w sezonie na najwyższym poziomie.
    Myślę, że Fergi nie chce tego sprawdzać, mając koło siebie “gotowego” gracza, moim zdaniem przewyższającego poziomem gwiazdę Bayernu.
    Ostatnimi czasy Fergie nie wdaję się tak często w gry słowne z innymi menegarami np. do pojedynku z Murinho podszedł jak gentelman. Myślę, że on czuje, że to jego ostatnie lata w klubie (niestety ;////) i chce, aby wszyscy jak najlepiej go zapamiętali.
    PS. Ostatnio miałem wrażenie, że pomiędzy CR7 i sir Alexem jest jakaś niepisana umowa, tzn. Ronaldo od…wala różne rzeczy, ale w zamian zostaje w drużynie Mistrzów Anglii ;)

  9. mmmmmlody mówi:

    Chociaż ogólnie zgadzam się z tym, że Ronaldo traktowany jest na innych zasadach niż reszta piłkarzy, co może i najlepsze dla klubu nie jest, to chyba trochę stanę w jego obronie. Ronaldo jest jednym z najlepszych piłkarzy świata na swają pozycję, a w United mamy „zaledwie kilku” takich piłkarzy (VdS, Evra, Ferdinand, Vidic, właśnie Ronaldo, Tevez i Rooney ;), ale tylko on z Tevezem sprawiają jakieś problemy Fergusonowi. Wiadomo, że takich piłkarzy zastąpić trudniej, a już tak kluczowego gracza jak Portugalczyk, to już na pewno. Nie wiadomo jak zakończy się całe zamieszanie z Tevezem, ale jeżeli koniec końców podpisze on kontrakt z Manchesterem to przypadek Ronaldo przestanie być tak wyjątkowy, a nawet jeżeli nic z tego nie będzie to Szkot w stosunku do Apacza wykazał w tym sezonie równie wiele wyrozumiałości.
    Cristiano, jak ktoś już słusznie zauważył, mimo wszystko swoimi zachowaniami zawsze stara się nie podpaść samemu SAFowi, którego traktuje jak ojca i uczucie to jest najwyraźniej odwzajemniane. Wydaje mi się, że van Nistelrooy wyleciał w głównej mierze właśnie za niesnaski z CR7 (gdy po kłótni na treningu kazał mu iść poskarżyć się „tatusiowi”).
    Cała sytuacja z Rooneyem przez sir Alexa raczej za to nie była jakoś specjalnie nigdy brana pod uwagę. To raczej angielscy kibice chcieli wtedy pozbyć się Portugalczyka. Dla Fergusona United ważniejsze jest o jakiejkolwiek reprezentacji, a dodatkowo zaraz po całym zajściu jeden z drugim zarzekali się, że nie będzie miało ono wpływu na ich grę i stosunki w klubie. I nie ma. Ciężko byłoby wyczuć jakąkolwiek jednego do drugiego zarówno na boisku jak i poza nim.
    W dodatku tylko raz Ferguson pozbył się w gniewie piłkarza nie mając dla niego zastępstwa. Był to przypadek Jaapa Stama i Szkot przyznał się, że sprzedanie go było najgorszym ruchem transferowym w jego historii. Troszkę to dla mnie zbyt odległa przeszłość by czuć się jakoś wybitnie pewnie w tym co teraz napiszę, ale czy tak jak Ronalado na odejściu Beckhama, Becks nie wypłynął na na odejściu Kanchelskisa? Wydaje mi się, że gdzieś kiedyś czytałem wypowiedź Davida, w której Anglik dziękował Andrei’owi za to, że ten „zwolnił” mu miejsce w United. Odejście Latającego Holendra spowodowało zarówno zmianę stylu gry Czerwonych Diabłów jak i rozkwit umiejętności Ronaldo i Rooneya. Heinze odszedł gdy na lewej obronie przestał się łapać i jego strata nie została praktycznie odnotowana.
    W tej chwili gdyby Ronaldo odszedł, Ferguson musiałby na jego miejsce sprowadzić najprawdopodobniej zarówno skrzydłowego jak i napastnika. Ewentualnie kupić Ribery’ego i liczyć na to, że któryś z młodych (może Campbell, zapomniany ostatnio trochę) w przyszłym sezonie będzie solidnym zmiennikiem (obecnie każdy ma przebłyski, ale ciągle trzeba wyczuć, który akurat tym razem zaświeci).
    Może Ferguson ulega trochę Ronaldo, ale on zrobi wszystko dla dobra United.

    • Silvan mówi:

      Sprostuję tylko że wspomniany przez Ciebie Campbell, tak jak Gibson oraz Simpson zostali jeśli wierzyć doniesieniom prasowym wystawieni na listę transferową.

      • mmmmmlody mówi:

        Dzięki, właśnie o to tym przeczytałem. Wczoraj mi to umknęło.
        W przypadku Simpsona się nie dziwię, ponieważ jest on prawym obrońcą i aktualnie mamy lepszych od niego Browna, O’Shea oraz młodziutkiego Rafaela, a także Garego, przed którym chyba ostatni sezon, ale chociaż raz wybiec musi, i to najlepiej nie w Carling Cup ;).
        Gibson natomiast jeżeli jest spragniony gry to chyba powinien iść na wypożyczenie, no chyba, że United planuje jednak jakiś transfer na środek pomocy. Za rok możemy mieć czterech środkowych pomocników plus Possebona, i wydaję mi się, że to trochę niebezpieczna opcja.
        No i pytanie czy Campbell nie jest lepszy od Welbecka i Machedy, bo za stary chyba jeszcze nie jest. Ewentualnie jego pragnienie częstszej gry może mieć tu coś do powiedzenia, ale skoro w Tottenhamie nie grał regularnie, to musiałby odejść do jakiejś słabszej drużyny (albo za granice) i chyba by tego nie chciał.
        Transfer wydaje mi się możliwy jedynie w przypadku Simpsona, ale kto wie. Pożyjemy zobaczymy.

  10. Weryn mówi:

    Fajny tekst ale ja bym tam jeszcze dopisał jeszcze jedną z ważniejszych postaci a mianowicie Roya Keanea

    • Silvan mówi:

      Przyznam że pisząc ten artykuł zastanawiałem się nad omówieniem przypadky Roya, ale jego odejście chyba wynikało bardziej z jego wieku i ogólnej kondycji niż jakiegoś konfliktu z Fergusonem. To raczej działacze potraktowali Roya w sposób uwłaczający kiedy ten kończył karierę na Old Trafford, a nie sam szkocki szkoleniowiec. Moim zdaniem praca rozdmuchała sprawę i zrobiła z tego aferę, chociaż Roy ma pewnie jakiś żal.

      • Weryn mówi:

        Mi się wydaje, że on wtedy odszedł jak skrytykował publicznie drużynę, że nic nie grają i w ogóle się nie przykładają. Ale może faktycznie prasa to po prostu rozdmuchała.

  11. Carlita mówi:

    Ronaldo to się chwali, że w porównaniu np do Beksa stawiał wg mnie do tej pory większy nacisk na ciężką pracę, aniżeli na występy w reklamach. Ostatnimi czasy wkradło się przekonanie u tego zawodnika, że powinni ulegać mu wszyscy dookoła włacznie z mało uleglym szkotem nie wiem czy faktycznie jest, aż taki niezastąpiony może Fergie nie chce żeby się powtórzyła historia z Becksem dlatego na tyle mu pozwala i jak do tej pory akceptuje jego fochy. Temat bardzo fajny i na czasie sprawa Ronaldo nabiera znowu rumieńców ciekawa jestem czy Ronaldo w tym sezonie znowu tupnie nóżką ze chce do Madrytu, a Ferguson bedzie sie dwoił i troił żeby go zatrzymać, ale sę pewne granice, których żaden piłkarz nawet ten okrzyknięty najlepszym nie powinien przekraczać. Ronaldo wiec powinien mieć się na baczności no chyba że sa to celowe zabiegi z jego strony mające przyśpieszyć gre w Realu to droga wolna tylko szkoda że do Madrytu w przypadku Ronaldo.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..