Mania wielkości, czyli pośmiejmy się…

W sobotę na Santiago Bernabeu Barcelona rozbiła Real 6:2. Podopieczni Juande Ramosa wyglądali przy Katalończykach jak ligowy średniak. Nawet Liverpool na ich tle w meczu na Anfield wyglądał na klasowy zespół. Teraz, kilka dni po derbach Hiszpanii, postanowiłem napisać tekst. Być może bardzo subiektywny, momentami bulwersujący. To moje zdanie, a blog jest po to, aby je wyrazić. Do dzieła!
Powyższy zamieszczam skrót z sobotniego spotkania. Real został zmiażdżony, rozwalony, zrównany z ziemią. 6:2. Piłkarze ze stołecznego klubu stracili 6 bramek u siebie! Choć mogło być ich więcej i Barcelona mogłaby upokorzyć Real bardziej, a sam Messi mógł strzelić hat-tricka. Real Madryt – zespół, który żywił nadzieję na obronę tytułu i oczekiwany sukces w Lidze Mistrzów.
No właśnie – europejskie puchary. 5 raz drużyna z Madrytu odpada w przedbiegach – zaraz po wyjściu z grupy przegrywają w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Zespół budowany za wielkie pieniądze z wielkimi nazwiskami.
Pepe. Kupiony za 30 milionów euro portugalski obrońca. Przepłacony, bo Ferguson za niewiele więcej sprowadził Ferdinanda (30 milionów funtów). Z jedną różnicą – Ferdinand pokazuje co sezon klasę. A Pepe?
Moi znajomi podczas rozmowy pytają znajomego kibica Realu: „Jak zagrał 30-milionów?”. Najczęściej kończy się to śmiechem, ale fanowi zawodników z Madrytu do śmiechu nie jest. Kibice nie przepadają za Pepe, po prostu Real za niego przepłacił. Dodam, że Vidic, najlepszy obrońca w Premier League, został sprowadzony do Manchesteru za 7 milionów funtów.
W 2003 roku poprosiłem Florentino Pereza o podpisanie kontraktu, ze zwyczajnym 20-latkiem grającym w Martimo. Oni odpowiedzieli, że ten zawodnik nie zasługuje na grę na Santiago Bernabeu. Był to oczywiście Pepe, którego kilka dni później Porto ściągnęło, za zaledwie 1,4 milionów funtów.
Carlos Queiroz, były trener Realu Madryt.
Kilka lat później Real go kupił… za 20 milionów.
Zimą Real sprowadził z Portsmouth Lassanę Diarra, za którego zapłacił ponad 20 milionów euro. Z tego co wiem Lass gra przeciętnie, a już na pewno nie tak, jak tego oczekiwano. Cóż – Manchester sprowadził Carricka za 16 milionów funtów i jest jednym z lepszych środkowych pomocników w Europie. W meczu z Barceloną środek pola i obrona Realu nie istniała, a Diarra biegał, biegał i nic poza tym. No cóż – takie są skutki – oprócz dobrych napastników należy zainwestować także w solidnych obrońców. Powróćmy jednak do sobotniego spotkania. W drugiej połowie Lass przeniósł się na prawą obronę po zejściu Ramosa…
…którego podczas opuszczania murawy wygwizdali kibice Realu! Na Santiago można było słyszeć jeden gwizd. Wygwizdać zawodnika zespołu, któremu kibicuje, gdy ten przebywa na boisku w koszulce ukochanej drużyny? Nigdy nie przyszłoby mi to nawet przez myśl. Wstyd.
To już nie pierwszy raz, kiedy kibice Realu pokazują swoją „miłość” do klubu. Fani Królewskich (jak i kilkanaście miesięcy temu sympatycy Barcelony) często przygotowuję akcję „Białe chusteczki„. Co tu dużo mówić – chusteczki higieniczne nie są drogie, a kibicom zawsze mogą się przydać. Warto mieć ze sobą zawsze jedną paczkę – nie ze względów, do jakich te chusteczki służą. Gdy idziesz na Santiago Berbabeu warto się zaopatrzyć, bo nie wiadomo jakim wynikiem zakończy się spotkanie. Jeśli gospodarze przegrają, cały stadion wyciąga i macha białymi chusteczkami piłkarzom i trenerowi. Taka już mają tam zwyczaj. Taka jest mentalność na hiszpańskich boiskach :) Państwo z Półwyspy Iberyjskiego jest szczególnym przykładem potęgi kibiców, gdzie moc białej chusteczki zwolniła niejednego trenera. Wstyd do potęgi drugiej. A nie tak dawno „kibice” Barcelony zwyzywali swoich „ulubieńców” na lotnisku.
Kiedy Brian Clough starał się przed laty o trenerski angaż w Barcelonie, zapytano go, jakby zareagował, gdyby tysiące kibiców wymachiwało w jego kierunku białymi chusteczkami. Znany z ciętego języka Anglik odparł, że zna na tyle dobrze hiszpański, by powiedzieć kibicom, żeby się wypchali. Rozmówca Clougha zrobił wielkie oczy, a sam Anglik pracy w Barcelonie nie dostał.
- fragment felietonu Krzysztofa Bandycha
Kibice?
Głupie i nieprzemyślane transfery to domena Realu. Sprowadzenie Owena czy Cassano nie tylko było wyrzuceniem pieniędzy w błoto, ale także zepsuły karierę tych zawodników. Real słynie z tego, że nie potrafi sam wychować świetnych piłkarzy. Real to swoisty twór, a nie klub, który buduje zespół na tradycji i wychowankach…
Kolejne moje spostrzeżenie. Moim zdaniem każdy solidny zespół powinno się budować od obrony i od pierwszej linii układać formację zespołu. Jeśli mamy stabilną obronę możemy kombinować z atakiem. Znam jednak kilku kibiców (m. in. Realu czy Barcelony) dla których piękna gra i ofensywne akcje liczą się bardziej niż wynik. Po meczu Barcelony z Chelsea w tamtym tygodniu moi znajomi, kibice Barcelony, pytali „No kto ładniej grał? Kto?”. Mnie to nie obchodzi. Obchodzi mnie wynik. 0:0. Rezultat, który promuje zawodników z Londynu do awansu. No ale Barcelona jest najlepsza na świecie, bo oni grali piękniej, a „Joga Bonito!” to najważniejsza zasada w piłce nożnej – pf, bzdura.
Najlepszym przykładem jest dwumecz w półfinale Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie. Manchester zmierzył się z Barceloną. W pierwszym meczu na Camp Nou, gospodarze mieli ok. 80% posiadania piłki, tworzyli ładne akcje. Diabły się broniły i broniły. 0:0 – taki rezultat utrzymał się do końca tego meczu. W rewanżu Scholes przyćmił Katalończyków i jednym strzałem pokazał więcej finezji niż Barca w dwumeczu. Cóż, piękna gra nie pomogła, a Manchester wygrał Ligę Mistrzów.
Jak to ktoś kiedyś ciekawie zauważył – atakiem wygrywa się mecze, a obroną puchary.
Z piękną, widowiskową grą wiąże się też zmiany trenerów. Fabio Capello, włoski szkoleniowiec został zwolniony ze swojego stanowiska w Realu po wygraniu w lidze. Drużyna Mistrza Hiszpanii podziękowała za współpracę Włochowi, bo podobno zespół nie grał pod jego wodzą ładnego futbolu! Wygrywali spotkania jedną bramką, często „męczyli” mecze, choć grali skutecznie i solidnie w obronie. Mało strzelali i mało tracili. To była dobra recepta na sukces – Real został mistrzem Hiszpanii. Teraz Capello prowadzi reprezentację Anglii i nie zdziwię się, jeśli zawojuje z drużyną Trzech Lwów na MŚ w RPA. W Anglii oczekują się sukcesów, a Capello wydaje się być ich gwarancją. Jeden minus, a dla zarządu Realu najważniejszy aspekt – drużyna nie gra widowiskowo, z polotem. Niektórzy mają różne priorytety. W piłce ważne jest zwycięstwo, a nie piękna gra.
To nie pierwszy raz – w Madrycie zwalniano już trenerów za zbyt brzydką grę. Jupp Heynckes, który mimo odzyskania dla Realu Pucharu Mistrzów, nie zdołał utrzymać posady trenera, ponieważ rzekomo zarządowi nie podobał się prezentowany styl. Real zmienia trenerów jak rękawiczki – po dobrej grze Realu pod wodzą Schustera nadszedł kryzys i postanowiono od razu zatrudnić Ramosa. Powinno się szkoleniowcom dawać czas. A del Bosque, pod wodzą którego Real grał jak z nut, został zwolniony (dzień po zdobyciu przez Real Madryt 29. tytułu mistrza Hiszpanii), bo podobno był już za stary.
Uważam, że Real to śmieszny klub. Kandydaci na prezesa obiecują gruszki na wierzbie, Kaki i innych Ronaldo. Zarząd ich wybiera, a potem można tylko powiedzieć – obiecanki, cacanki, a… głupiemu Realowi radość. Może Real powinien obrać inną drogę, aby zacząć wygrywać? Mnóstwo indywidualności, nic poza tym. Kupują wielu piłkarzy z innych krajów, z inną piłkarską kulturą. Najważniejszym zadaniem nie jest kupno kolejnych, a stworzenie z nich kolektywu, jedności. Ale jak?
Nie wkur… mnie i nie zmieniaj mnie w tym momencie!
- Guti do trenera podczas opuszczania boiska w meczu z Atletico.A weź przestań, k…, przecież zostało pięć minut!
- Guti do trenera, gdy ten w 85. minucie meczu z Malagą wysłał go na rozgrzewkę.
Dla uściślenia – Guti jest wicekapitanem Realu. Właśnie dlatego uważam, że Capello był dobrym trenerem dla takiego zespołu jak Real. Wprowadził tam rygor i nie pozwalał na wszystko swoim zawodnikom.
Czy potraficie sobie wyobrazić sobie taką sytuację w United pod wodzą Fergusona?
Chciałbym jeszcze poruszyć kwestię… Czemu ludzie określają mecz Barcelony z Realem jako „Derby Europy”? Uważam, że to spora przesada. Świadczy o tym chociaż przewaga innych lig nad ligą hiszpańską. Po raz kolejny na łamach Redloga upieram się, że „hiszpański zaścianek” jest zdecydowanie gorszy nie tylko od Premiership, ale także Serie A. Uważam, że liga włoska stoi na wysokim poziomie, a komentarze o jej „przeciętności” są nie na miejscu. Zespoły w Serie A takie jak Lazio, Viola czy Napoli robią wrażenie, pomimo, że nie walczą o mistrzostwo. W Hiszpanii, moim zdaniem, takich drużyn nie ma. Jest co prawda Barcelona, która jest w półfinale Ligi Mistrzów. Ale czy istnieje tam jakiś poważny zespół poza Katalończykami, Realem i (ostatnio) Villareal? Jestem przekonany, że obecnie trzeci Juventus poradziłby sobie z Atletico, bądź wcześniej wymienionym Villareal. Dodam, że Bianconeri pokonali w tym sezonie Real. Dwa razy.
Przeczytałem gdzieś ostatnio bardzo interesujący komentarz. Jeśli obecny mistrz teoretycznie drugiej najlepszej ligi na świecie traci u siebie 6 bramek, nie ma obrony i odpada piąty rok w 1/8 finału LM to coś jest nie tak. Czy uważacie, że Barcelona też zdobyłaby ponad 100 goli grając w Anglii czy we Włoszech? Barcelona na wyjazdach z takimi zespołami jak M’boro, Everton, Villa czy West Ham łatwo traciłaby punkty i maszyna prowadzona przez Guardiolę nie działałaby tak, jak teraz.
„Messi niczym Maradona” – przeczytałem w tamtym roku podobny tytuł w gazecie. Argentyńczyk, grający w Barcelonie, przebiegł pół boiska i strzelił gola. Jak dla mnie może mijać pachołki z Malagi czy Sportingu Gijon. Wiem, że z angielskim zespołem by tego nie zrobił. To samo Guti – grając w Premiership, zginąłby wśród pomocników pokroju Fletcher czy Carrick. Nie miałby nic do gadania przy niedocenianych Brytyjczykach.
Przeciwko trzeciemu zespołowi w Anglii, Chelsea, Barcelona nie potrafiła strzelić gola na Camp Nou. W meczu wyjazdowym z drugim miejscem w Hiszpanii strzelili 6 bramek. Trafienie zaliczył też Pique, który gra w pierwszej jedenastce Barcelony, a w United nie błyszczał i został sprzedany. Nie miał szans, żeby się pokazać? Kontrargument jest tutaj Evans, który w tym sezonie świetnie wywiązuje się ze swoich obowiązków, gdy brakuje Vidica lub Ferdinanda. Uważam, że jest o wiele lepszy od Pique.
Dlaczego napisałem ten tekst? Chciałem wyrazić swoje zdanie, opisać, co czuję wobec tego klubu. Zbierało się i zbierało, aż w końcu mogłem wszystko przekazać Wam. Nie przepadam za tym klubem, to fakt. Nie chciałem w żadnym momencie tego tekstu nikogo urazić. Dla kibiców Real ciągle jest najlepszy, Robben jest lepszy od Messiego, a Ramos lepszy od Puyola. Jak to nazwał mój kolega z redakcji, Maniak, osoby zarządzające tym klubem mają dziwne tendencje (czego najlepszym przykładem jest Calderon). Ferguson konflikty z Realem szybko ucinał krótką i zwięzłą ripostą. „He should ask General Franco about that” czy „Jesus Christ. I wouldn’t sell them a virus” to wypowiedzi, których nie zapomnę. Za to kocham tego człowieka.
Niech ten sezon będzie dla nich nauczką za arogancję ich kibiców i samego klubu. Ach, zapomniałem. Oni są ciągle galaktyczni. Wstyd do potęgi entej.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:
W 2003 roku poprosiłem Florentino Pereza o podpisanie kontraktu, ze zwyczajnym 20-latkiem grającym w Martimo. Oni odpowiedzieli, że ten zawodnik nie zasługuje na grę na Santiago Bernabeu. Był to oczywiście Pepe, którego kilka dni później Porto ściągnęło, za zaledwie 1,4 milionów funtów.









Swietny tekst
Faktycznie bardzo subiektywny ten tekst. Pepe akurat jest bardzo dobrym defensorem i to głównie dzięki niemu Real tracił tak mało bramek, oczywiście do momentu spotkania z Sevillą, o Barcelonie już nie wspominając. Jestem pewny, że poradziłby sobie w Anglii. Podobnie jest z Diarrą. Akurat kibice Królewskich są nim zachwyceni, podobnie jak wszyscy hiszpańscy dziennikarze.
Co do reszty, wolę się nie wypowiadać, gdyż ewidentnie widać, że autor tekstu nie jest zwolennikiem Realu Madryt. Ja też nie, ale potrafię zachować trochę obiektywizmu.
Diarra poradziłby sobie w Anglii? Grał w Arsenalu, Chelsea i Portsmouth. W każdym z klubów nie specjalnie sobie radził. Pepe? Nie powiedziałem, że jest złym defensorem. Tylko przepłaconym, bo mogli go mieć za niecałe 2 miliony euro. Tekst subiektywn, fakt. Nie ukrywam tego :-)
Wiec i ja wyraze swoje zdanie! Z gory przepraszam, ale z przyczyn ode mnie niezaleznych bedzie bez polskich znakow.
„Nawet Liverpool na ich tle w meczu na Anfield wygladal na klasowy zespol.”
Czyzbym wyczuwal kompleks LFC, klubu, ktory w tym sezonie upokorzyl MU, wygrywajac na Old Trafford 4:1?
„Ferdinand pokazuje co sezon klase.”
W porownaniu do Pepe rzeczywiscie tak. Ale czy na prawde „co sezon”?
„Manchester sprowadzil Carricka za 16 milionow funtow i jest jednym z lepszych srodkowych pomocnikow w Europie.”
Znow przesada, ale rozumiem, ze jestes kibicem MU i w zwiazku z tym masz troche klapki na oczach….
„Wygwizdac zawodnika zespolu, ktoremu kibicuje, gdy ten przebywa na boisku w koszulce ukochanej druzyny? Nigdy nie przyszloby mi to nawet przez mysl. Wstyd.”
Cos takiego… Tobie moze nie, ale ilu z twoich kumpli, fanow MU klnie siedzac przed telewizorem w domu czy barze, ogladajac mecze „cyerwonych diablow”, podczas ktorych wasi pupile – delikatnie mowiac – nie prezentuja sie najlepiej? Ilu z was po nieudanych spotkaniach wypisuje pogardliwe komentarze w necie? Czy to nie to samo, co gwizdanie podczas spotkania?! No ale wy pogwizdac to sobie mozecie co najwyzej pod prysznicem, bo podejrzewam, ze 97% cyztelnikow tego bloga nie mialo i (nigdy miec nie bedzie!) okazji by zasiasc na trybunach stadionu w Manchesterze…
„Real slynie z tego, ze nie potrafi sam wychowac swietnych pilkarzy. Real to swoisty twor, a nie klub, ktory buduje zespol na tradycji i wychowankach…”
Zgodze sie, ale MU z tego rowniez nie slynie!
„W pilce wazne jest zwyciestwo, a nie piekna gra.”
No, idealnie byloby zwyciezac po pieknej grze :)
„Nie wkur… mnie i nie zmieniaj mnie w tym momencie!
- Guti do trenera podczas opuszczania boiska w meczu z Atletico.
A weź przestań, k…, przecież zostało pięć minut!
- Guti do trenera, gdy ten w 85. minucie meczu z Malagą wysłał go na rozgrzewkę.”
A to cytaty skad? Z „Faktu”, „Super Expressu” czy moze z plotek.pl? Jak sie cos lub kogos cytuje, warto podac zrodlo…
„Barcelona na wyjazdach z takimi zespołami jak M’boro, Everton, Villa czy West Ham łatwo traciłaby punkty i maszyna prowadzona przez Guardiolę nie działałaby tak, jak teraz.”
Normalnie jasnowidz! Pewnie MU poradzilby sobie wszedzie i ze wszystkimi… Takie gdybanie jest smieszne.
Aha, i nie czepialbym sie tych bialych chusteczek. Jak sam zauwazyles, taki juz maja tam zwyczaj, taka jest tam mentalnosc.
A pod cala reszta tekstu sie podpisuje!
Zaznacze jeszcze, ze nie jestem kibicem Realu (obok Chelsea i Bayernu to najbardziej znienawidzony przeze mnie klub!) a jesli chodzi o Barce, to owczem szanuje ten klub i kibicuje mu w Hiszpanii, ale nie jest to jakas wielka milosc.
Pozdro
Tak, Ferdinand pokazuje co sezon klasę :) Liverpool? Nie mam żadnych kompleksów – zauważyłem tylko, że ci super, świetni „Galaktyczni” dostali lanie od 4. zespołu w Anglii (chodzi mi tutaj o poprzedni sezon).
Nie mam klapek na oczach, ale w pierwszej połowie sezonu Carrick był drugim po Giggsie najlepszym pomocnikiem w United.
Co do kibiców – po części się zgadzam. Ale tak jest z każdym zespołem w Europie. I nigdzie nie napisałem, że tak nie jest. Chodzi mi o atmosferę na stadionie, a Ty sprowadzasz to do kwestii polskich kibiców, których znasz tylko z Internetu. Cóż, nietrafiony argument, a w dodatku śmieszne porówniania.
„podejrzewam, ze 97% cyztelnikow tego bloga nie mialo i (nigdy miec nie bedzie!) okazji by zasiasc na trybunach stadionu w Manchesterze…” – zaufaj mi, że bardzo duża część miała okazję. Wielu moich znajomych stąd było na Old Trafford, ja sam też byłem. MUSC było na meczu z West Hamem, czytają nas ;)
Manchester nie słynie z tradycji i wychowanków? Buahaha. Porównując Real i United pod tym względem to tak jakbyś porównywał grę Barcelony i Millwall. Bo tradycja to w Realu jest… niespełnionych obietnic, kupowania za olbrzymie sumy i chusteczek. A nie o to tu chodziło ;)
Warto podać źródło, fakt. Czytałem to na Eurosport.com i na wielu innych serwisach. Ale nikt nie zaprzeczy chyba, że jest konflikt na linii Guti – Ramos.
Nie napisałem nigdzie, że Manchester by sobie poradził. Sam sobie dopowiadasz. Ale taka Villa stawiłaby większy opór jak np. Getafe. Tak jak zrobiła i nadal robi to Chelsea ;) i Barca sobie już tak rewelacyjnie nie radzi.
Pozdrawiam :)
Z paroma rzeczami się nie zgodzę…
Diarra nic nie robi? Nie lubię Realu, ale muszę stwierdzić, że gra tam bardzo dobrze.
Druga sprawa.Liga włoska jest zdecydowanie gorsza od hiszpańskiej.Nie dość, że nudna(lepiej nie oglądać średniaków między sobą, można zasnąć, choć bardzo lubię oglądać mecze) to jeszcze zespoły są „nierówne”, bo np Lazio wygrało 4-2 z Romą, żeby tydzień później przegrać z jakimś średniakiem(nie pamiętam jakim) i dominacja Interu też świadczy o poziomie.
Co do Messiego to nie zgodzę się, że może sobie z takimi zespołami nawet pół boiska przejść, bo np taki Ronaldo, którego bardzo lubię takimi rajdami długimi się nie popisywał nawet z jakimś z dalszych lig w pucharze.Obejrzałem pare meczy Barcy i wiem jak Messi wbija obrońców w ziemie i zakręca nimi.
Teks dobry, ale jak dla mnie mało obiektywny.
Nie widziałem zbyt często Diarry w akcji. Sugerowałem się meczem z Barceloną i opiniami kibiców Primera Division (m. in. fanami Realu).
Liga włoska nudna? Oglądałeś chociażby mecz Reggina – Bologna w sobotę? Jeśli nie, to nie kieruj się stereotypami, proszę. Bo mecze Palermo, Lazio czy Napoli są ucztą dla kibica i zachwycają.
Lazio wygrało z Romą, to fakt. To były derby, a przypomnę, że Barcelona też dostała z Espanyolem ;-) I to znaczy, że też nie jest równa? Może angielska też nie jest równa, bo Manchester wygrywa z Chelsea 3:0, a potem dostaje z L’poolem 1:4. Głupi argument, bo wszędzie tak jest. I co? Każda liga jest nierówna? Zresztą nawet jeśli, czy to jest wada?
Co do Interu – „Jesteście kupą gówna! Pierwsze mistrzostwo wygraliście w sądzie, drugie z powodu braku konkurencji, a trzecie z ledwością, w ostatniej chwili” – to miał powiedzieć Mourinho do swoich zawodników. I taka prawda, bo Inter nie zasłużył sobie na mistrza tak w tamtym sezonie, jak i dwa lata temu. Więc jaka dominacja? Oni wcześniej przez lata byli w cieniu Juve i Milanu.
Obiektywny tekst nie jest i nie miał być ;-)
Buhahah człowieku ty się znasz na piłce?! Jesteś zadufany w sobie i tym swoim Manchasterze .
„Zimą Real sprowadził z Portsmouth Lassanę Diarra, za którego zapłacił ponad 20 milionów euro. Z tego co wiem Lass gra przeciętnie, a już na pewno nie tak, jak tego oczekiwano. ”
żal. Cały artykuł porażka. Zero obiektywizmu!!
Najpierw to proponuję zobaczyć jak się piszę nazwę „tego mojego” Manchesteru ;-)
Porażką to mogę nazwać Twój komentarz, zero konstruktywnej krytyki. Ale się nie przejmuję.
A czy zero obiektywizmu jest czymś złym? TEKST JEST SUBIEKTYWNY I TAKI MIAŁ BYĆ.
Co to za osiągnięcie wbić Realowi sześć goli kiedy na stoperze są tacy nieszczęśnicy jak Metzelder i Cannavaro. No i Sergio Ramos.
Ale ci się tego zebrało chłopie choć faktycznie ocena Realu Madryt przez Ciebie trafna i obrazą dla nikogo być nie powinna nawet kibic Królewskich powinien przytaknąć. A co mnie w nich najbardziej drażni to ich kibice, którzy non stop wypisują Real Madryt na powrót ma być galaktyczny innej przyszłóści dla tego klubu nie ma. A rozejrzeli by się za młodymi, rokującymi piłkarzami zamiast bezsensownie tracić czas i pieniądze na ściąganie wielkich gwiazd, które jak widać obecnie nie kwapią się żeby w Realu grać. Tam jest obecnie najlepszy bramkarz, który jest na szczęście ich wychowankiem i to chyba jedynie dlatego tam jeszcze tkwi zobaczymy ilu piłkarzy po tym sezonie opuści Real Madryt, kolejna wielka wyprzedaż, kolejne zmiany począwszy rzecz jasna od trenera Ramosa zatrudnionego w biegu przed meczem o wielka stawkę ech kapitalne w wykonaniu Realu Madryt :) Real Madryt obecnie nie ma kim grać, wychwalany przez kibiców Sergio Ramos może ino buty czyścić Alvesowi, a do tego jeszcze jego wybuchowy charakter oj gdyby tylko go Fergie wziął pod suszarkę :) problem wielkiego niegdyś Realu tak szybko nie zniknie bo ludzie rządzący tym klubem nie potrafią go skierować na właściwe tory i choc życze im nieco lepszego następnego sezonu to wątpie żeby wyciągneli odpowiednie wnioski już teraz. Real niestety potrafi tylko głupio wydawać klubowe pieniądze
Podpisuję się pod tymi słowami ;)
Po raz enty powtórzę – blog jest po to, by zamieszczać subiektywne opinie. To nie serwis informacyjny :)
Później przeczytam i skomentuję tekst, bo teraz nie mam czasu. Ale po przeleceniu (:P) kilku zdań, mogę stwierdzić jedno: Jeśli wpadną tu fani Realu, to…
…będzie buba :D
Subiektywne, nie oznacza niedorzeczne.
Tekst miażdży.
Tekst bardzo emocjonalny, pewnie ktoś mu zarzuci brak obiektywizmu. No, ale w końcu to blog a nie gazetka codzienna za 1,20 ;-)
Mnie osobiście artykuł bardzo się spodobał, Real w chwili obecnej jest karykaturą samego siebie
”Z tego co wiem Lass gra przeciętnie, a już na pewno nie tak, jak tego oczekiwano. ”
Z tego co widzę, to jedynie udajesz znawcę i filozofa , a na pewno tak nim nie jesteś. Po co dajesz takiego typu artykuły ? Twoim celem było jedynie ponabijać się z klubu (jak wynika z tekstu jest to klub którego nie cierpisz). Piszesz o wielu osobistych rzeczach. Ja, jako kibic Juve mogę powiedzieć, że hiszpańska i włoska liga są podobne. Ciężko mówić, która jest lepsza. Hiszpański kibic powie, że włoska jest nudna i nieciekawa. Ja mogę powiedzieć, że hiszpańska posiada w sobie niezwykły styl, ale jest nie jest dobrze ułożona. Wszyscy liczą na atak a nie pilnują ‘tyłów’.
Najeżdżasz tak na kibiców hiszpańskich, a angielscy w cale nie są tacy święci. Pokazali to choćby wczoraj w 1/2 LM. Po pierwszej połowie meczu duża część kibiców opuściła stadion. Mogę domyślać się, że wstydzili się stylu w jakim grają ich ‘pupile’. Czy oni nazywają się prawdziwymi kibicami ?! Wygląda, że nie potrafią docenić wysiłku, który wkładali gracze Arsenalu w ten mecz. To nie ich wina, że United zagrali tak świetnie.
Tak samo było w sobotę. To nie była wina zawodników Realu, że Barcelona zmiotła ich z boiska. To co Barcelona zagrała to na pewno był KOSMOS.
Masz również częściowo rację – te chusteczki czasami są przesadą.
Z drugiej strony jestem pełen podziwu dla Pepa Guardioli. To, czego dokonał ten Gość jest niesamowite. W ciągu kilku miesięcy Barça zmieniła się o 360 stopni.
Pokazałeś jedynie, że jesteś zadumany w Manchesterze i nie patrzysz obiektywnie na świat. Żeby tylko te ”cieniaki” (bo tak na pewno myślisz o hiszpańskich drużynach) nie pokonały United w finale. Życzę Barcelonie, żeby dzisiaj pokazała Chelsea i oby potem Manchesterowi jak się gra w piłkę nożną.
360 stopni? :D
Nie cierpię? Nie przepadam jedynie.
Co do Diarry – faktycznie może kierowałem się tylko meczem z Barceloną i opinią innych. Mój błąd w takim razie.
Hiszpańska i włoska liga są podobne? Jak dla mnie mało tam widzę podobieństw. Zgadzam się z Tobą co do Twojej opinii o lidze hiszpańskiej.
Nie powiedziałem nigdzie, że kibice angielscy są święci. O ich zachowaniu czytałem często, słyszałem od znajomych, widziałem podczas spotkań. Zgadzam się z Tobą co do kibiców Arsenalu, nie podobałoby mi się to. I wstydziłbym się, gdyby kibice United tak zrobili.
Również podziwiam Guardiolę i to, co zrobił na Camp Nou. Barcelona zaczęła grać swoje.
Nie stwierdziłem, że hiszpańskie drużyny to cieniaki i tak nie uważam. Po prostu uważam, że wielokrotnie są przeceniani, tak samo jak Primera Division. Pozdrawiam ;)
Bardzo trafny artykuł. Real to komiczny klub a wygwizdywanie i buczenie na własnych zawodników na Santiago Bernabeu to już tam norma od kilku ładnych lat, prawdziwych kibiców tam jak na lekarstwo. Pewnie Ci normalni z Madrytu kibicują Atletico :D
Poza tym że poziom La Ligi jest słabiutki zgodzę się w 100% w ostatnich latach gdy poziom Premiership stale się podnosił La Liga miała tendencję wręcz odwrotną, gdzie się podziała Valencia i Sevilla ?!. Barca z kolei ma PODOBNO najlepszy atak na świecie, ale już przeciwko angielskiej obronie wypadają marnie i wątpię aby w 2gim półfinale z Chelsea zdemolowali obronę londyńczyków tak jak zrobili to w sobotę z Realem który obrony nie ma.
Masz rację co do La Liga. Właśnie, co stało się z Valencią czy Sevillą? 100 bramek mogli w Hiszpanii strzelić, idę o zakład, że nie zrobiliby tego w Anglii.
Póki co nie potrafią przez 160 minut pokonać obrony Chelsea. Realowi w ciągu 90 strzelili 6 ;)
Ja jestem kibicem Realu ale buby nie bedzie.
1. S. Ramos nie był stoperem
2. Wątpie żeby jaki kolwiek kibic (oprócz tych sezonowych) powiedział że Robben jest lepszy od messiego, bo nie ma się o co kłócić bo poprostu messi jest lepszy.
3.kiedyś bardzo lubiłem gutiego ale on się poprostu zeszmacił. i tyle. on tak samo jak raul nie byli ogarnięci maną galaktycznego szaleństwa, raul dobiero niedawno odzyskał opaske *niedawno jak niedawno ;)
4.Calderon razem z Milatovicem byli po prostu dwoma debilami, inaczej się tego nie da nazwać. teraz jak boluda albo perez wrócą tez wątpie aby było super ale wg bedzie lepiej niż jest.
5.Szansę na powrót do gry są jeśli:
a) Van gol wróci po kontuzji i złapie dobrą forme
b) Załatwimy sobie nowego lewego obrońce i garay będzie dobrze grał jako stoper
c) Robben zostanie w klubie i jakimś cudem będą omijały go kontuzje
d) Marcelo ustabilizuje forme, bo teraz to legnie przed większymi rywalami i gra w kratke
e) Sneider znowó odzyska życiową forme
Wtedy mamy szanse na jakieś wyniki w lidze mistrzów
pozdrawiam. maror.
1. Mój błąd :)
2. Messi jest lepszy, a atakie porównanie wziąłem, bo Calderon bodajże powiedział w styczniu, że Robben jest lepszy od Argentyńczyka.
Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za obiektywny komentarz. Szacunek do Ciebie, że jesteś wyjątkiem, nie zapatrzonym ślepo w Real ;)
Ja wiem, ze to jest blog, ale nic nie usprawiedliwia wypisywania na nim głupot.
Widac, ze autor nie ma pojecia o grze Realu, swiadcza o tym słowa:
„Z tego co wiem Lass gra przeciętnie”
Z tego co ja wiem, Vidic wcale nie jest najlepszym obronca MU. Powiedzial mi tak kumpel, ktorego siostra ma chlopaka, ktorego tata oglada wszystkie mecze Arsenalu, wiec w tym sezonie siła rzeczy widzial tez kilka razy MU.
Litosci.
Kibice Barcelony jak i Realu są udziałowcami tych klubów. Płacą na nie coroczne składki więc jako właściciele tych klubów mogą wyrażać swoje zdanie, a gdzie maja to robić jak nie na stadionie.
Nie rozumiem jak można pisać o czymś, o czym nie ma się bladego pojęcia.
Nawet na blogu.
Co do Diarry – tak jak pisałem powyżej – kierowałem się meczem z Barceloną.
Czy to, że mogą wyrażać swoje zdanie, pozwala im na wygwizdywanie swoich zawodników i machanie chusteczkami? Mam pojęcie o tym, co piszę i nie zarzucaj mi takich rzeczy ;)
Człowieku, Lass Diarra to trafiony transfer odbiera masę piłek(gra na pozycji defensywnego pomocnika), po prostu następca Makelele. Dla Ciebie może i słaby bo nie słyszałeś żeby gole strzelał xD To prawda ,że Real powinien w erze „Galaktycznych” bardziej interesować się zawodnikami z przyszłością ,a nie tylko wyrobioną marką ale to ,że wtedy do „Galaktycznego” klubu nie chcieli sprowadzić piłkarza wartego ok. 1 mln. euro nie jest dziwny gdyby miał takich sprowadzać to co sezon miałby takich kilkanaście – bo może przecież, któryś z nich może stać się kiedyś gwiazdą i będziemy dawać za niego dużo pieniędzy xD ,a w ogóle to za Pepe zapłacili 30 ,a nie 20 mln euro ;]. A to ,że kibice na Barnabeu są trochę za bardzo rozpieszczeni to popieram, bardzo mnie to denerwuje, ale to nie wszyscy kibice. Pomijając ,że tekst zbyt mało obiektywny(jak na skierowanie go ogólnie – do ludzi związanych z piłką), człowiek ma zdecydowanie za mało wiedzy aby pisać tak ambitne teksty :) Pzdr. Hala Madrid! ;]
Wiem na jakiej pozycji gra ;) Literówka z kwotą 20 milionów, wyżej napisałem, że 30 :)
CZemu wszyscy uważają, że skoro tekst nie jest obiektywny to jst zły i czemu go zmieszać z błotem? Pozdrawiam :)
Carrick jeden z najlepszych w Europie pomocników? Na środku jest lepszy nnp. Xavi, Iniesta, Fabregas, Ballack, Gerrard – wymieniać dalej? Co do Lassany to ten redaktor z gimnazjum to się myli. Ma co mecz średnio notę 8. Pierwszy błąd zaliczył z Barcą.
Pozdrawiam wszystkich fanatyków MUłow – Arenal fan.
Iniesta i Gerrard to inna pozycja jak Carrick, więc wybacz. Nadal uważam, że jest jednym z lepszych w Europie, choć niedoceniany. Tak jak Scholesy za najlepszych lat :) Co do Diarry – pomyliłem się.
Mógłbym napisać, pozdrawiam wszystkich fanatyków ARSE-analu, ale nie chcę się zniżać do Twojego poziomu ;-)
Ciebie, kolego powinni wziąć do jakieś płatnej platdormy TV (może N albo C+) jako ekspert. Widziałem też Twój artykuł na temat m. Kołodziejczyka. Może on się nie zna, ale ty to już kompletnie.
Co pokazali wczoraj kibice Arsenalu? Kilka tys. po 45 min. opuściło stadion. To jakoś przeszło koło Twoich uszu.
Wysławiasz pod niebiosa United i jesteś tylko w nich zadumany.
”Z tego co wiem Lass gra przeciętnie”. Zabawne, z tego co ja wiem, to ty sie nie znasz.
Messi to klasowy piłkarz. Nie robi mu różnicy kogo drybluje, mogą to być gracze Sportingu Gijon jak i gracze Manchesteru.
Twója opinia robi wstyd do potęgi entej.
Tekst pisałem przed meczem z Arsenalem. Dlatego nie wspomniałem o tym. Nie zmienia to faktu, że było to żałosne zachowanie ;]
Ani razu w tym tekście nie „wysławiałem United pod niebiosa”, więc oszczędź sobie ;)
No nie robi Messiemu różnicy ;) Pokazuje to już w drugim meczu z Chelsea :) W końcu taki sam poziom jak obrońców Gijonu ;-)
Bardzo mało obiektywny tekst. Mimo że nie przepadam za realem to jednak Lassanna Diarra i Pepe czy Sergio Ramos to zawodnicy którzy w takiej formie jak teraz znaleźli by miejsce w pierwszym składzie nawet Twoim Manchesterze,
Zespół Realu mimo porażki 6-2 i tak ma mniej straconych bramek w tym roku niż większość zespołów świata. A to że polityka transferowa jest śmieszna to raczej zasługa ich prezesa.
Manchester w sumie też nie ma takiej szkółki bo patrząc obiektywnie Manchester kupuje młodych ale już wykształconych zawodników jak choćby CR7.
Owszem jak chcecie się wzorować na jakiejś szkółce piłkarskiej to wszyscy powinniście przyjrzeć się na moją Barcelone. Tam większość składu to wychowankowie. Nie mówie że w Realu czy Manchesterze ich nie ma ale to nie ta sama klasa.
Tekst jest bardzo śmieszny w sumie. Ktoś kto go pisał jest zadufany w sobie i w swoim manchesterze a nie zna sie w ogóle na lidze hiszpańskiej.
Jest mało obiektywny, ale moim zdaniem to nie wada.
Diarra, Pepe i Ramos w pierwszym składzie United? Haha. Największe szanse miałby Ramos, a to tylko przez to, że Brown jest kontuzjowany. Uważasz, że Pepe wygryzłby Vidica bądź Ferdinanda? A Diarra Fletchera? Jesteś w błędzie.
Ronaldo to jeden przykład. Czemu nie przeanalizujesz całej kadry United, hm? ;) To tylko pojedynczy przykład. A Real kupuje gwiazdy od wielu lat, co wychodzi im słabo.
W Manchesterze nie taka sama klasa wychowanków jak w Barcelonie? Ciekawe, ciekawe ;-) Śmieszny to jest Real i La Liga :)
„Manchester w sumie też nie ma takiej szkółki bo patrząc obiektywnie Manchester kupuje młodych ale już wykształconych zawodników jak choćby CR7.”
Gdy przechodził do MU miał 18 lat i niemal nikt nie wiedział kim jest Cristiano Ronaldo. Pełno było szumu jak można dać ponad 12mln funtów za kogoś takiego. Dziś ta suma wydaje się śmieszna. No i wcale nie był taki ‘wykształcony’ jak twierdzisz bo Ronaldo dojrzał po paru sezonach.
PS. Manchester ma szkółkę i ma się ona dobrze.
Jak dla mnie największym obecnie problemem w Realu jest brak koncepcji na budowanie zespołu. Co sezon kupowanie i sprzedawanie po kiliku piłkarzy. Niezdecydowanie czy odbudowywać Galacticos czy podążać tym razem inną drogą.
Moim zdaniem zbudowanie tak glaktycznej drużyny, pełnej gwiazd jak team del Bosque jest niemożliwe bo czasy troszke się zmieniły i drużyny niesamowicie cenią teraz swoje gwiazdy. Dowodem na to jest choćby to, że rekordowy transfer Zidane’a przeprowadzony został aż 8 lat temu. Obecnie ogromną sumę 30mln trzeba wydać na takich piłkarzy jak Berbatov, Pepe, którzy wybitni nie są i nie będą. Z drugiej jednak strony można się zastanawiać czy aby czasem Barcelona nie ma obecnie galaktycznej drużyny pełnej gwiazd. Na każdej praktycznie pozycji zawodnicy z najwyższej półki. Tyle, że oni w przeciwieństwie do Galacticos Florentiono Pereza nie kupowali wszystkich swoich graczy w momencie gdy byli już wielkimi gwiazdami. Np.Eto’o przechodził z Mallorci jako w miarę dobry strzelec z przeciętnej Mallorci, której udało się nawet za czasów Eto’o zagrać w Champions League. Jest też zresztą druga rzecz, która odróżnia obecną Barcelonę od tamtej drużyny Realu.
Mianowicie Zidane i spółka grali galaktyczny futbol przez dłuższy czas natmiast obecna Blaugrana jest w momencie dążenia do największych sukcesów.
Odbiegłem troszeczkę od tematu więc reasumując:Realowi potrzebny jest prezes z głową na karku, który da odpowiednio dużo czasu odpowiedniemu trenerowi a ten wymyśli jakiś plan budowania drużyny. Krótko-potrzebny jest architekt!
nie ma to tam to….tekst pisany bardzo subiektywnie i dla kibiców Realu ( takze La Liga ), cięzki do przyjecia, ale zawiera bardzo dużo faktów i gdyby przytoczyć je troche łagodniej, nie bylo by takiego bulwersa. Ja się z nim w wiekszości zgadzam, pozdro dla wszystkich!!!
a do tego wygwizdywania to już nie pamiętasz jak fani MU wygwizdali cr7
Myślę, że nikt nie będzie pamiętał wygwizdywania Ronaldo przez kibiców United bo tego poprostu nie było. Wygwizdywała go cała Anglia po tym incydencie z Rooneyem ale kibice MU go wspierali a on zresztą im później za to dziękował.
Podpisuję się pod słowani Ciaha ;)
Fajny tekst, ale z jedną rzeczą się nie zgodzę. Niemniej tylko dlatego, że sam uważam inaczej. Dla mnie Joga Bonito to POWINNA byc naczelna zasada piłki. Jest zupelnie inaczej, czemu tez sie trudno dziwic. W gre wchodza kolosalne pieniadze i nie dziwota ze wynik liczy sie jak nic innego. Szkoda natomiast ze kibice w lwiej czesci tez tak na to patrza. By wygrac trenerzy dokonuja taktycznych cudow. Obrona dostepu do wlasnej bramki jest celem numer 1. To co grala Chelsea na CN to bylo mistrzostwo od strony realizacji zalozonej taktyki, ale czy dalo sie na to patrzec? Czy taka pilke nozna kazdy z nas pokochal? Ja nie potrafie pojac jak sie mozna zachwyacac meczem gdzie caly mecz jeden zespol sie tylko broni, przerywa akcje, po prostu psuje widowisko. Dlatego trzymam kciuki za Barce, bo gra futbol z moich marzen, jak jest w formie to sa wyniki, jak nie ma to sa problemy z kwalifikacja do pucharow. Raz na wozie, raz pod wozem ale NIGDY NIE KALECZY FUTBOLU.
Aha, polecam czasami spojrzec na mecz nie przez pryzmat wyniku, a przez pryzmat gry w pilke. Bylbym takze wdzieczny za pozdorwienia dla znajomych, fanow Barcy, dla ktorych wynik jest sprawa drugorzedna.
Pozdrawiam
Dawidiuszu…skoro tak uważasz…to może tak by wprowadzić zasadę Nakazu gry max 3 albo 2 obrońcami, ale by była wtedy Joga Bonito…A tak na poważnie, to w Finale Ligi Mistrzów wolał byś wygrać 1 do 0 …..czy przegrać 3 do 4…? Niezawsze może być Joga Bonito, zresztą nie wiem, czy by sie znalazło tylu tak dobrze wyszkolonych technicznie graczy, żeby stworzyć kilka silnych lig…. bo z kąd by ich wziąść….?
Dawidiusz – sport, w którym najważniejsza jest widowiskowość to już na pewno nie piłka nożna. Tacy piłkarze jak Rooney w tym momencie by nie istnieli, a za wygrane dryblingi byłyby gole. Coś tu jest nie tak. Statystyki na szczęście nie grają i śmiesznym jest pojęcie ‘kaleczenia futbolu’. Trenerzy zrobią wszystko, by dostać się na najwyższe szczeble piłkarskich rozgrywek i akurat to, czy nam – kibicom – się to podoba, czy nie jest sprawą dalszego planu. No i ‘wynik jest sprawą drugorzędną’ – z takim podejściem nie byłoby zwolnień trenerów, nie byłoby dramaturgii w futbolu, etc, etc. bo każdy patrzyłby jeno na to, żeby ‘ładnie grać’. Jeżeli ktoś umie się bronić – niech się broni. W piłce nożnej grają na szczęście gole i ‘korzyść’ dla ekip. A to, że Barcelona nie umiała się przedrzeć przez defensywę Chelsea to już tylko ich własny problem. Statystyki nie grają, można mieć 32 strzały w światło bramki i ani jednego gola, można mieć 2 strzały i 2 gole.
Niektórzy tutaj wytykają, że: MU nie gra wychowankami?
A skąd się wzięli Beckham, Giggs, Scholes, bracia Neville, Brown, Wellbeck, Evans?
Ze szkółki Manchesteru.
Boże co za nędzne wypociny.
Kompleksy i jeszcze raz kompleksy. Takie saem, ktore ma Ferguson. Przecież ten facet do tej pory nie może się pogodzić, że dostał 2 razy po dupie od Realu w LM. Do tego dochodzi jeszcze zakup Beckhama(Fergie trzeba było umieć sie zachować a nie kopać bucikiem)
Tak Real to śmieszny klub. Ciekawe. Najbardziej utytułowany klub w historii, w którego składzie grali najwybitniejsi piłkarze
Kibice? Widzisz kolego dlatego ludzie kibicują Realowi. Same zwycięstwa nie wystarczą(jak w tej waszej Anglii) Tutaj trzeba grać widowiskowo, tego wszyscy wymagają. Tradycja zobowiązuje. Kibic idąc na Bernabeu oczekuje zwycięstwa w pięknym stylu. Ale co może wiedzieć o tym kibic z Anglii. Przecież w tej waszej lidze to zawsze grały same drewienka z małymi wyjatkami. Dopiero stopniowo w latach 90 zaczęło się to zmieniać….
Białe chusteczki? Panolada dla takich ignorantów jak ty.
Real jest własnością socios i mają do tego prawo. Wyszła kolejna rzecz. Do waszej ligi może kazdy wejśc jak do supermarketu i kupić kogo chce. Po prostu śmiech na sali. Glazer, Rusek, Arabowie eheheheahah
Jak pare lat temu nie wychodziliście z grupy Lm to na Fergusonie wszyscy wieszali psy. W Anglii i w Polsce. Nawet mu grożono. Hehehe hipokryta z ciebie albo dziecko, które po prostu wtedy robiło w pieluchy….
Tak, tak Derby Europy. Pewnie lepiej jest ogladać ciągłe potyczki Live z Manchesterem po 4 razy w sezonie. Do tego dochodzi jeszcze historia obu klubów.
Widzisz, dla Ciebie liczy się piękna gra, a jak Real nie gra pięknie to jest fu. A wygwizdywanie swoich piłkarzy jest czymś normalnym. Więc nie mamy o czym gadać ;)
„Przecież w tej waszej lidze to zawsze grały same drewienka z małymi wyjatkami.” – hahaha. A że Anglicy nie byli i nie są tak dobrzy technicznie jak Hiszpanie i to jest dla Ciebie argument to niema o czym gadać. Dla mnie liczy się np. charakter i wola walki, czego w Primera Divison ze świecą szukać ;-)
Nie ośmieszaj się, prosimy. :)
Tak, kompleksy. Pewnie z tego, że Real od 5 lat nie potrafi wyjść z 1/8 finału CL. Ale to taki wspaniały klub, że dla nich Liga Mistrzów to za nędzne trofeum do zdobycia przecież, więc co oni będą się tam męczyć, nie?
Ferguson ma kompleksy? On był trenerem, kiedy Twoich rodziców na świecie nie było, a Ty pierdolisz za przeproszeniem farmazony o kompleksach najbardziej utytułowanego, doświadczonego i najlepszego trenera na świecie ostatnich lat? Zali żałować…
2 razy po dupie w LM. Pamięta ktoś to jeszcze? Kiedyś Real zasługiwał na szacunek, kibice mniej aroganccy. Teraz się żygać chce postami ‘le prowokasją’ sączącymi się nieuzasadnioną pychą wartą tyle, co zeszłoroczny śnieg. A co do nawiasu (Fergie trzeba było umieć się zachować), to mam zrozumiec, że ty do niego piszesz? On nie wie o istnienu takich pasożytów, więc i nie będzie się przejmował bezsensownymi spostrzeżeniami kierowanymi do niego, bo nawet nie wie o ich istnieniu. I kto tu ma kompleksy? Kto tu się napina i czerwieni? ^^
„Najbardziej utytułowany klub w historii” – Real przypomina w tej chwili średniaczka. Chelsea potrafiąca napsuć krwi Barcelonie dziesiejszego wieczoru, Real który z tą samą drużyną przegrał 6-2. Ale przecież to Real, najbardziej utytułowany klub w historii, więc co z tego, że dostawają w dupie od każdego mocniejszego, są najlepsi!
„Dlatego ludzie kibicują Realowi” – dla widowiskowości, technicznych sztuczek, zwycięstw we wspaniałym stylu? Kiedy takie coś miało na poważnie miejsce? Idąc takim tokiem rozumowania już połowa pewnie przerzuciła się na Barcelonę, bo kibicują wielkiemu widowisku i wspaniałej grze. Ale co my, marne szczury, które od ponad 4 lat dominujemy Ligę Mistrzów, głupcy z Anglii możemy o tym wiedzieć. My nie godni wymawiać, ni pisać nazwy klub SAM-WIESZ-KTÓREGO.
„Do waszej ligi może kazdy wejśc jak do supermarketu i kupić kogo chce. Po prostu śmiech na sali. Glazer, Rusek, Arabowie eheheheahah” – zazdrość? A co było na przełomie lat 90′ XX wieku? Przecież sponsorami wtedy były lodziarki zza miejscowego sklepiku za rogiem.
„Jak pare lat temu nie wychodziliście z grupy Lm…” – już pięć lat nie możecie wyjść ponad 1/8 finału LM…
„to na Fergusonie wszyscy wieszali psy. W Anglii i w Polsce. Nawet mu grożono. Hehehe hipokryta z ciebie albo dziecko, które po prostu wtedy robiło w pieluchy….”
wieszano psy, ale go zostawiono na miejscu managera, co jak widać się opłaciło postokroć, niż co pół roku zwalniać trenera. Ale fakt, wtedy robiliśmy do pieluchy, co my możemy przy Tobie, o guru, wiedzieć o piłce nożnej.
„Tak, tak Derby Europy. Pewnie lepiej jest ogladać ciągłe potyczki Live z Manchesterem po 4 razy w sezonie. Do tego dochodzi jeszcze historia obu klubów.”
Zacznijmy od tego, że nie powinno być w ogóle nic takiego jak „dery Europy”, bo dwie drużyny mają reprezentować w jednym meczu cały kontynent? To jest śmieszne. Ale rozumiem, że ‘tradycja zobowiązuje’, wszak Derby Europy muszą być tak nazywane.
A tak na marginesie, masz rację. Manchester ma swoją nic nie znaczącą 130-letnią historię, która nic nie wnosi do historii futbolu. Za to Real ma aż 107-letnią historię klubu (tak? Może mniej?), która jest przecież o wiele ‘lepszejsza’, co porównywać głupich angoli do boskiej Hiszpanii. Jeszcze raz powtarzam – żenada.
Następnym razem, zanim coś napiszesz głęboko się zastanów, by siebie w podobny sposób nie ośmieszyć. Argumenty z dupy wyssane, po to tylko, by w tym wspaniałym wieczorze zepsuć humor kretyńskimi wypowiedziami. Obiektywnego kibica Realu ze świecą szukać. Ba, chociażby ‘kibica’, a nie jego pseudo-gorszo intelektualnej odmiany.
PS. Nie każdy tekst musi się podobać, to blog o Czerwonych Diabłach (znów – zazdrościsz, że nie ma takiego o Realu, to się na cudzych udzielać musisz?). Wiktor poruszył temat trudny, ale napisał prawdę, która boli. Mania wielkości 70% kibiców „Królewskich” zaślepiła już dawno. Ok, było dużo niedociągnięć, ale sens główny pozostał. Macie pomylone priorytety w piłce nożnej coś mi się tak zdaje. Kończ waść i wstydu sobie oszczędź.
Oj średnio mi się ten tekst podoba. Po pierwsze stwierdzenie, że Barcelona nie poradziłaby sobie w Anglii jest niedorzeczne. Chyba nikt nie jest w stanie w 100% tego przewidzieć i takie strzelanie jest nie na miejscu.Co do Lassa – ja słyszałem, że do meczu z Barceloną spisywał się świetnie – sam go co prawda widziałem w Realu zaledwie kilka razy, ale opieram się na opinii komentatorów z Canal+ – Leszka Orłowskiego i Jacka Laskowskiego. Z tego co pamiętam to Gerard Pique grał u nas dobrze i to nie poziom jego gry był powodem odejścia. Co do tego, że Real nie potrafi wychować piłkarzy – moim zdaniem potrafi wychować, ale nie korzysta z tej młodzieży, przez co jeśli oni nie odejdą w młodym wieku z klubu to prawdopodobnie nie zrobią takiej kariery, jaka się zapowiadała. Z wychowanków Realu – Raul, Casillas, Guti, Juan Mata, Alvaro Negredo. Świetnym piłkarzem, z którego również nie skorzystano jest Samuel Eto’o. O ile się nie mylę to wychowankiem Realu jest też Diego Lopez – świetny bramkarz Villarreal. Z transferami jest w Realu faktycznie olbrzymi problem. Moim zdaniem jest to spowodowane fatalnie działającym systemem zarządzanie klubem. Ciężko powiedzieć dlaczego tak się dzieje, bo przecież w Barcelonie jest identyczny system, a w klubie nie ma takich problemów. Każdy kolejny kandydat na prezydenta obiecuje, że sprowadzi gwiazdy, bo ciężko przekonać hiszpańskich kibiców do głosowania na siebie obietnicą sprowadzenia do klubu nieznanego młodego piłkarza. Po wyborach prezydent chcąc utrzymać się przy władzy robi wszystko żeby spełnić tę obietnicę. Każdy prezydent chce też żeby to jego uważano za twórcę potęgi klubu, więc nie liczy się ze zdaniem trenera, co jest karygodnym błędem. czytałem gdzieś wypowiedź Schustera, w której on mówił, że wcale nie chciał sprowadzić Ronaldo do Realu tylko, ze to był pomysł Calderona. Muszę się też zgodzić z tym, że w Realu zbyt dużą wagę przywiązuje się do stylu i zbyt często zmienia się trenerów przez co w klubie panuje chaos bo każdy nowy trener ma inną wizję drużyny. Jeśli do władzy dojdzie po raz kolejny Florentino Perez to możemy się spodziewać niezwykle emocjonującego okienka transferowego. Ale to raczej nie zmieni sytuacji klubu bo z zapowiedzi Pereza wynika, że ma on zamiar sprowadzać tylko i wyłącznie gwiazdy z ofensywy. Czyżby Galacticos II? Podsumowując z wieloma Twoimi teoriami się nie zgadzam, a i sam styl i forma przekazania ich jest w moim sybiektywnym odczuciu „nieprzyjemna w odbiorze”. No i przede wszystkim zupełnie niepotrzebnie idealizujesz Manchester i Ligę Angielską.
hmm… jeśli nie orientujesz sie co sie dzieje w realu to nie pisz o nim. Pierwsze co rzuca sie w oczy to to że lass gra ponizej oczekiwan… dla mnie to jest w tym momencie jeden z najlepszych defensywnych pomocników, pokroju makalele.
Typowy sezonowiec, podejrzewam ze barca wygra we finale to załoze sie ,że zobaczę cie na blogu o barcelonie i będziesz pisał że MU to śmieszny klub.Kibice realu? Możliwe ze nie ogladałes meczu MU-Arsenal gdzie kibice pokazali jak są wierni swojemu klubowi…żałosne. Na koniec dodam że zazdrościsz realowi historii. Przez wiele lat Real gromił ManU (1920-2000) a jak teraz real przechodzi słabsze chwile to go obrazasz? Gdzie byłes np w 90′ gdzie real spokojnie wygrywał z ManU? Na świecie cię nie było.
Poziom tej wypowiedzi mnie teraz rozbroił. Serio. PO czym twierdzisz, że jestem sezonowcem? Dlatego, że pokazałem trochę prawdy? Boli? Nie zazdroszczę Realowi historii, bo, moim zdaniem, Manchester ma lepszą.
charmantin
A Liverpool, MU, Arsenal to historii nie mają? Real wygrywał głównie w czasach prehistorycznych i teraz odcinają od tego kupony. Z tą swoją „piękną grą” przodem do przodu prędko w Europie nic nie zdobędą i śmiem twierdzić, że za 10-20 lat nie będą już najbardziej utytułowaną drużyną w historii, jeśli nie zmienią swojego polityki kadrowej.
Karim Kashin
Raul jest wychowankiem Atletico.
Artykuł jak dla mnie udany. Może dlatego że też jestem kibicem MU. Owszem jest momentami trochę przesadzony, co do Diarry i Carricka.
Artukuł pisał dzieciak, który mało wie i mało pamięta….
Ależ oczywiście, że mają historię. Odcinają od tego kupony?
A w latach 98- 2002 zdobyli więcej pucharów niż Manchester w całej historii. Pewne pokolenie czekało na puchar 32 lata i co z tego??
Real i tak będzie wielki.Przed telewizorem miałem okazję oglądać 3 trumfy w LM ukochanego klubu.Ja tam mogę czekać. Jestem dumny, że jestem kibicem Realu i nickt mi tego nie zabierze.
Poczytaj przepisy. Raul jest wychowankiem……..
I dobrze, że jesteś dumny z Realu. Ja jestem dumny z United, kibic Barcelony z Katalończyków, itd. Po tym poznaje się prawdziwych kibiców.
charmantin widać, że kibicujesz Realowi dobra jest najbardziej utytułowanym klubem na świecie i grało w nim wielu wyśmienitych piłkarzy, ale czy nie tacy grali i w Barcie? W ManUtd? W Liverpoolu? W Chelsea? w Arsenalu? Co do trofeów co z tego, ze maja ich najwięcej jak dzisiejsza druzyna ,,Galaktycznych” jest cieniem tamtych, które w każdym sezonie były murowanymi kandydatami to wszystkich trofeów. Piękna piłka, no dobra, a czy w lidze angielskiej niema pięknej piłki? Przeciesz występują często wyniki po 4 : 0 a nawet wieksze. Czy drewna grają w lidze angielskiej? Tak samo my kibice preferujący lige angielską mozemy o piłkarzach w lidze hiszpańskiej powiedzieć pchły. Co z tego, że w hiszpani często piekne akcje, dryblingi, ale to nie dlatego, ze często mają bardzo duzo miejsca? W Anglii wciąż masz wielkiegom obrońce na plecach. W lidze hiszpańskiej chcą wejść do bramki, a w Anglii częste piękne strzały z dystansu. To są podzielone zdania, ale nie bez powodu liga angielska jest najlepsza na swiecie.
Czytaj dokładnie…W połowie lat 90 zaczęło się to zmieniać bo do Anglii zaczęli przychodzić tchnicy z zagranicy.
Piękna gra to nie musi być 4:0. Źle to rozumiesz.
Boże jaka dzisiejsza drużyna Galaktycznych. Zrozumcie, że Real to nie Galacticos. To był tylko 6 letni okres w ponad 100 letniej historii klubu(prezydentura Pereza)
Dziękuję za komentarz i poparcie :) / o owocach i warzywach nie słyszałem ;D
„Nie mam klapek na oczach, ale w pierwszej połowie sezonu Carrick był drugim po Giggsie najlepszym pomocnikiem w United.”
Więc trzeba było od razu napisać, że jednym z najlepszych w United a nie jednym z najlepszych w Europie, bo bez problemu można wymienić na tej pozycji przynajmniej 10 lepszych graczy niż on!
„Manchester nie słynie z tradycji i wychowanków? Buahaha.”
Policzmy zatem wychowanków w obecnej szerokiej kadrze MU: Wes Brown, Darren Gibson, Paul Scholes, Danny Wellbeck… Czterech w 30-osobowej kadrze. WOW! Nie nazywają was już czasem drugim Ajaxem!!!
„zaufaj mi, że bardzo duża część miała okazję. Wielu moich znajomych stąd było na Old Trafford, ja sam też byłem. ”
No i to jest właśnie te 3%!!!
„Warto podać źródło, fakt. Czytałem to na Eurosport.com i na wielu innych serwisach. Ale nikt nie zaprzeczy chyba, że jest konflikt na linii Guti – Ramos.”
Gdzieś coś czytałeś, gdzieś coś słyszałeś… A te cytaty z bluzgami Gutiego to sam wymyśliłeś żeby ubarwić swoją opowieść? Żałosne!
A United jest najlepszym zespołem w Euroie. Logiczne więc, że Carrick też.
O’Shea, Giggs, Fletcher, Neville… i wielu innych – nie ośmieszaj się, skoro nie wiesz i nie potrafisz liczyć ;-)
3% – hahaha. Na jakiej podstawie to piszesz?
Nic nie wymyśliłem. Skopiowałem je z portali internetowych.
Żałosny to jest Twój komentarz i Twoja osoba. Pozdrawiam.
„A United jest najlepszym zespołem w Europie. Logiczne więc, że Carrick też.”
Ale brednie!
Wiesz, co oznacza słowo „wychowanek”?
O’Shea zanim trafił do ManU grał w Waterford United, w mieście, w którym się urodził. Giggs nim przeszedł do MU grał w młodzieżowych zespołach Dean’s Youth FC a potem Manchesteru City.
Nie, to nie są brednie. Skoro jest drugim najlepszym pomocnikiem w United, które zajmuje 1. miejsce w najlepszej lidze świata i gra w finale LM, pokonując na wyjeździe Arsenal 3:1, to na pewno jest jednym z najlepszych pomocników na świecie.
A Raul zanim przyszedł do Realu grał w Atletico, Ramos w Sevilli. Wielu piłkarzy, którzy uważani są za wychowanków, grali w jakiś ekipach juniorskich. Chodzi mi o to, że całą seniorską karierę grają tutaj. Nie pamiętasz może o słynnych „dzieciakach Fergusona”? Beckham, Scholes, Butt, bracia Neville… To była ekipa, ach :)
Troche niepotrzebne te sprzeczki… Wiktor, miał najwieksze prawo napisac ten tekst, z którym mozna sie nie zgadzac (osobiscie tez uwazam, ze jest przesadzony), ale po co te osobiste odzywki? Panie Redaktorze, mówienie ze ktos jest załosny na podstawie wypowiedzi odnosnie MU? Nie do konca sie popisal Ozon, ale jednak troche spokoju :)
Przepraszam, ale trochę mnie poniosło wczoraj. Ktoś mi tylko tu wmawia, że wymyślam wypowiedzi, żeby „ubarwić” ten tekst.
Ozon:Piłkarzy który trafia do jakiegoś klubu w wieku 16-17 lat(chyba),może zostać uznany jako wcyhowanek klubu.Tak jest z Giggsem i nie pamiętam ile lat miał Oszej jak do United trafił.Po za tym ten drugi Diarra w Realu gra słabo…Nie oszukujmy się : ) został sprowadzony do Realu za sporą kasę a nic nie pokazuję.
Drogi Wiktorze,
Wiesz dobrze, że w większości punktów zgadzam się z Twoją oceną Realu jako dość śmiesznego tworu, w którym ludzie ogarnięci mitem „Galacticos” przypisują sobie rangę wyższą, niż całej reszcie piłkarskiego świata. Transfery, mentalność zarządu, wymienianie trenerów niczym rękawiczek, zachowania niektórych piłkarzy. Wszystko to czyni Real nadmiernie rozdętym balonikiem, który w ostatnich latach dość często jest przekłuwany przez jakiegoś silnego rywala.
Natomiast nie zgodzę się z dwoma punktami. Albo nawet nie tyle nie zgodzę się, co zasugeruję pewną zmianę podejścia.
Po pierwsze, od pewnego czasu do znudzenia powtarzam: każdy kibic ma prawo mieć swój powód, by kibicować, i ma prawo mieć swoje kryteria oceny.
Dla jednych kibiców liczy się wynik. Dla innych determinacja drużyny. Dla niektórych natomiast liczy się także styl. Pozwól tym kibicom, Wiktorze, mieć własne kryteria :) Ja nie krytykuję nikogo za to, że mówi: „liczy się wynik”. Ale pozwól też, że ja powiem: „a ja chcę oglądać to Joga Bonito”. Pisząc o tym, że „w piłce liczy się wynik”, nie generalizuj. Po prostu zaznacz, że piszesz za siebie – wtedy wszystko będzie w jak najlepszym porządku :)
Po drugie, a w ścisłym związku z pierwszym punktem, kibic ma prawo oczekiwać pewnych rzeczy od swojej ukochanej drużyny. Oczywiście, można się spierać, że oczekiwania niektórych sąrozdmuchane i nierealne. Ale jeśli kibice Realu (kibice Barcelony, do których zresztą należę, także to czynią) chcą od swoich podopiecznych ładnej gry, to mają do tego prawo. Jeśli domagają się zwolnienia trenera za „brzydką” grę, mają do tego prawo. Nie znaczy to wcale, że zarząd klubu musi ich wysłuchać. Ale mają prawo machać białymi husteczkami. Tyle, że kibice o nadmiernych oczekiwaniach powinni też liczyć się z tym, że ich ambicje najczęściej pozostaną niespełnione. Jeśli trzymają się tego warunku, machanie husteczkami w moich oczach nie czyni ich „złymi”, „niewiernymi” kibicami.
„oceną Realu jako dość śmiesznego tworu, w którym ludzie ogarnięci mitem “Galacticos” przypisują sobie rangę wyższą, niż całej reszcie piłkarskiego świata. Transfery, mentalność zarządu, wymienianie trenerów niczym rękawiczek, zachowania niektórych piłkarzy. Wszystko to czyni Real nadmiernie rozdętym balonikiem, który w ostatnich latach dość często jest przekłuwany przez jakiegoś silnego rywala.” – o, jak pięknie napisane :)
Właśnie :) Niektórzy mają inne priorytety. Dla mnie liczy się np. determinacja i charakter. Ale takie tłumaczenia, że Real jest lepszy od Chelsea, bo „gra ładniej” to bzdety, których nie mogę słuchać. I o to mi chodziło :)
Ja tam co do chusteczek mam odmiennie zdanie i jak dla mnie to wstyd, żeby kibice tak robili :) Nie potrafię zmienić podejścia do tego, bo często wystarczy kilka spotkań, żeby pojawiły się na stadionie białe chusteczki i gwizdy ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
Dobry tekst ale jak mogłeś zapomnieć o zimowych zakupach Realu. To dopiero powód do śmiechu :D
A to dlaczego? Dawno nie widziałem tak naprawdę udanych ruchów Realu w zimowym okienku transferowym. Huntelaar na początku dołował, grał zdecydowanie poniżej oczekiwań i Marca już zdążyła w pewnym momencie napisać, że rozstanie się z klubem z końcem sezonu. Ramos nie bał się Holendrowi zaufać, a ten odwdzięczył się kilkoma bramkami. Transfer jak najbardziej na plus, bo mimo wszystko, potrafił wskoczyć na najwyższe obroty po początkowych kłopotach.
O Diarrze napisano już tutaj bardzo wiele. Ja się tylko mogę zgodzić, że jest to zawodnik, który może dorównać umiejętnościami Makelele. Wreszcie po paru latach znaleźli godnego następcę Claude’a. Jestem pod wrażeniem popisów byłego gracza Portsmouth.
O Faubercie nie warto nawet się rozpisywać. Pewne jest, że współpraca obu stron dobiegnie końca po finiszu La Liga, ale jego obowiązywało tylko wypożyczenie, więc hiszpański klub dużo na tym nie stracił.
Zainwestowane pieniądze w Huntelaara i Diarrę jak najbardziej się zwracają.
Dominikowi chodziło tutaj raczej o to, że obaj nie mogli grać w LM :) Ramos wybrał Diarrę chyba, ale i tak się nie nagrał, bo 1/8 znó była :D
A Faubert – właśnie… Co się z nim dzieje w ogóle?
omG rozumiem , ze jestes fanem angielskiej ligi i lubisz patrzec na C.Ronaldo który na jeden zwód jedzie jakze „zacnych” obronców całej ligi angielskiej ale mimo wszystko nie wypada wypisywac az takie absurdy .
Carrickowi do Diarry jeszcze lata swietlne to po 1
jesli rozmawiamy o wychowankach bądz młodych perspektywicznym zespołem chyle czoła jedynie Arsenalowi który na to na prawde zasłoguje , bo wpatrując sie w skład MU nikogo nie mogę znaleźc mimo chęci .
Liga włoska ? gdzie Inter mediolan zdobywa mistrza Włoch a w LM jest niszczony jak ostatnie popychadło walczac o oddanie celnego strzału n/c
nieprzemyslane , drogie tranfery ? hmm w takim razie co MU robi Berbatov ? :O :|
to , ze Pique znalazł miejsce w 1 st składzie Barcelony a w MU siedział na ławce bardziej swiadczy tutaj o sztabie szkoleniowym obu zespołow , albo zaufaniem trenera do zawodnika . Dla mnie Pique uczynił milowy krok w przód po odejsciu z Mu ….
Barcelona nie umiała strzelic bramki Chelsea u siebie , hmm zamurowanie własnej bramki okazało sie skuteczne i chwała im za to , ale koniec konców wygrał lepszy .
powołujesz sie cały czas na obrone
uwazasz , ze Cannavaro czy puyol jest słabszy chociazby od O’Shea ? badz Vidica którego w rep szmacily takie tuzy jak smolarek hasdhas hxDDD
Jestem fanem Premier League i lubię patrzeć na zwody Ronaldo, ale nie jedzie na jeden zwód nikogo, uwierz ;)
Carrickowi do Diarry lata świetlne? :D Dawno nie słyszałem większej głupoty. Co prawda, inna pozycja, ale Carrick jest bardzo dobrym zawodnikiem, ale niedocenianym.
O Interze się nie wypowiadam, bo to tragedia. Chodzi mi o całokształt, a nie o ocenianie obu lig przez pryzmat występów tych najlepszych w LM. Bo to żaden wyznacznik.
Za Berbę przepłacili, to fakt. Ale nikogo innego o takiej klasie piłkarskiej, na taką pozycję by nie kupili. Nieprzemyślany transfer? Haha. Jak dla mnie transfer dobry, choć, jak powiedziałem, nieco przepłacony. Poczekajcie jeszcze trochę, a Berba zacznie grać na to „30 milionów”.
Możliwe, że iczynił krok milowy. Dla mnie jednak świadczy to też o poziomie obrony w Hiszpanii. Bo Puyol to może buty czyścić Ferdinandowi/Vidicowi i taka jest prawda, Nie oszukujmy się, że w całej Hiszpanii nie ma takiego obrońcy jak Nemanja, Terry czy Rio.
Koniec końców wygrał zespół, któremu dopisało szczęście i sędzia ;-) Po czym twierdzisz, że lepszy? Chelsea powinna spokojnie wygrać to spotkanie, strzelając więcej niż jedną bramkę.
Czemu porównujesz podstawowych obrońców (a do tego najlepszych w lidze) do rezerwowego United? ;> To tylko świadczy o tym, że brak Ci tu argumentów. Bo jeśli chodzi o Vidica, to w Hiszpanii dawno nie było takiego obrońcy, nie ma i długo nie będzie ;-)
Poczekajcie jeszcze trochę, a Berba zacznie grać na to “30 milionów”.
przestanmy gdybac co będzie w pózniej bo równie dobrze moge powiedziec , ze w przyszłym sezonie zagra jeszcze słabiej niz do tej pory . Twoje szydzenie z Pepe jak mówiłes przez Ciebie i kolegów tekstami „jak zagrał 30 mln” pytam jak zagrało „wasze 30 mln”
Puyol moze czyscic buty Vidicowi/Rio
Rio od zawsze uwazałem za jednego z lepszym obronców swiata , więc tego nie będe poruszał , ale Vidica jest to 1 dobry sezon wiec nie podjezdzaj mi tutaj z tekstem , ze moze czyscic mu buty bo równie dobrze za rok moge zgasnąc a Puyol trzyma poziom na swiatowym poziomie juz pare lat na pewno .
Hmm kogo obwiniasz , że Drogba nie umiał trafic sety , to wszystko przez pecha ehh …
no nie wiem , chyba ze O’Shea strzelił bramke Arsenalowi z Ławki k ;d evansa to sobie mozesz do Gibsa z arsenalu porównywac a nie do takich mark.
Tatsu ciekawy jestem ile oglądałeś spotkań United w tym i tamtym sezonie? Vidića pierwszy dobry sezon? Proszę Cie… Evansa porównywać z Gibbsem? Ech…
O’Shea faktycznie w tym sezonie stał się niemal podstawowym zawodnikiem ale gdybyś spojrzał na listę kontuzjowanych to byś wiedział dlaczego. Cały sezon prawie kontuzjowany jest Wes Brown, podstawowy prawy obrońca United, długo kontuzjowany był również Gary Neville (a obecnie jest bez formy) oraz cały sezon nie gra Owen Hagreaves, który również może grać na tej pozycji.
Co do Berby ja tam jestem zadowolony z jego gry. Może nie gra „na 30 milionów” (chociaż nie znam definicji jak to jest grać na 30 milionów)ale na te 20-25 już jak najbardziej. Całkiem dobry sezon Bułgara, jedyne czego mu brakuje to trochę większego ciągu na bramkę ale myślę, że SAF wcale tego od niego nie oczekuje.
Nie lubię jak kibice innych drużyn – jeszcze spoza ligi angielskiej próbują wmówić na blogu o United kibicom, którzy oglądają mecze swojej drużyny co najmniej raz w tygodniu jak grają zawodnicy.
To tak jakbym ja wchodził na strony o Barcy i pisał „a ten Messi to gra tak i tak bo widziałem go w meczu z Chelsea i był słaby”. Zawsze chętnie podyskutuje z kibicami innych drużyn ale oczekuje trochę obiektywizmu.
A żeby być sprawiedliwym to tekstu też nie popieram. Pachnie mi on podobnie jak te wypowiedzi. „A bo ja wiem najlepiej co i jak jest źle w Realu”.
Fidain – ja nie mówie Ci ze Vidic gra słabo albo Rio , ale porównuje jego gre do innych piłkarzy z Ligi Hiszpanskiej , negując tym samym okreslenie uzyte powyzej ze Puyol moze im umyc buty ;d ja tam lubie tylko Arsenal i Wisłe i to tez nie jakos tam slepo , wiec nie opowiadam jaka to barca jest najlepsza bo jestem fanatykiem .
Tylko irytuje mnie jak na siłe próbujecie z MU zrobic Bogów kazdy na swojej pozycji jest najlepszym zawodnikiem świata . Vidic najlepszy obronca swiata , Ronaldo najlepszy pomocnik swiata na roo jako napastniku koncząc , gdzie jakis David Villa bije go na łeb z premiera division . zresztą co tu pisac i tak nawet jakby final skonczyl sie wynikiem 10:0 dla barcy powiecie , ze zła murawa była , sędzia przekupiony czy tez nienapompowane piłki . Gl
właczcie zdjecie c.Ronaldo i w kółko zacznijcie sie mastrurbowac
Człowieku, nawet chciałem Ci odpisać bo zacząłeś poważnie ale ostatnim zdaniem wszystko przekreśliłeś i pokazałeś swój poziom. Wybacz, przed takimi argumentami ustępuję :D
A żeby wyjaśnić – ja tam nie uważam, że każdy piłkarz w United jest najlepszy na świecie (nawet nie większość). Wystarczy mi, że mamy zdecydowanie najlepszego na świecie trenera, który z grupy bardzo dobrych (ale niekoniecznie najlepszych) piłkarzy potrafi zrobić drużynę. Drużynę, która w tym roku będzie bronić tytułu Mistrzów Europy oraz ma bardzo dużą szansę na sięgnięcie po trzeci z rzędu tytuł Mistrzów Anglii.
Uważam że napisanie tego artykułu na tej stronie było nie na miejscu. Swoją wypowiedzią potwierdzasz że spora część kibiców Angielskich jest ślepo zapatrzona w swoją drużyne a szczególnie nastolatki kibicujące Manchesterowi United. Sam to doświadczam prawie codziennie chodząc razem do szkoły z dwoma kibicami MU. Jedyne co z ich ust słysze to że Manchester jest najlepszy. To samo doświadczam na stronach internetowych. Odrazu jak pojawiają się informacje łączące np. Riberyego do Manchesteru to kibice tego klubu piszą że on jest za słaby bo Bundesliga to słaba liga (:O – moim zdaniem najbardziej wyrównana liga na świecie w której kazda drużyna może z każdą wygrać – ale mniejsza z tym) Wywyszając siebie / swój Manchester nad Realem wypisując różne bzdurne fakty typu Real przepłaca nie zważając przy tym że United robi to samo to sory bardzo. Nie powiecie mi że chociarzby ostatnie transfery Berbatova czy Hargreawsa nie były przepłacone ? Albo spytajcie się obiektywnego kibica który z zawodników jest lepszy Pique czy Evans, jak dla mnie i pewnie wielu innych kibców kuoriozalne, a jednak kibice Manchesteru United czyli wy uważacie że Evans jest lepszy :o. Porównan znalazłbym jeszcze mase bo kiedyś się kłóciłem z pewnym dojrzałym kibicem Manchesteru. Ja osobiście mam żal do kibiców Manchesteru nie do tej drużyny tylko do kibiców bo kogo obojętnie jakiego kibice MU napotkam to prędzej czy póżniej można latwo zauważyć obiektywizm’ tych kibiców dotyczący ogólnej wiedzy piłkarskiej
Hagreaves przepłacony? Toż to jeden z najlepszych transferów ostatnich lat! A kontuzji nikt nie mógł przewidzieć przecież. Ten zawodnik to skarb! (notabene podobnie jak Carrick, którego myślę też chętnie byś tu wcisnął gdyby był droższy – a dziś widać że i 40 milionów za niego można by dać bez żalu)
Z Berbą mogę się zgodzić ale nie gra też źle. Myślę, ze w następnym sezonie spokojnie na swoje 30 mlnów zapracuje.
Czy Pique jest lepszy od Evansa? Nie wiem szczerze mówiąc – staram się nie oglądać meczów Barcy. Wiem jedynie, że Evans na pewno nie jest gorszy. Pique w lidze Hiszpańskiej nie miał konkurencji i miał się jak wybić, myślę że Johnny poradziłby sobie tam równie dobrze ale kto to wie.
Co do nastolatków to według mnie oni tak mają niezależnie od drużyny której kibicują. Oczywiście możesz uważać inaczej. Ja natomiast takiego ślepego zapatrzenia w swoją drużynę doświadczam ostatnio głównie od kibiców Barcelony i to niestety takich co nie mają już -naście w liczbie oznaczającej lata (bo z tymi raczej w dyskusje się nie wdaję).
Co do Ribery’ego poza onetem (ktoś traktuje jeszcze tamto forum poważnie? :> ) nie spotkałem się z opiniami, że jest za słaby do ligi angielskiej. A staram się raczej być na bieżąco. Dla mnie to ideał skrzydłowego (którego aktualnie nam brakuje) – chociaż za Ronaldo bym go nie zamienił (a ideał bo Ron to nie typowy skrzydłowy ostatnimi czasy :P)
Żeby nie było również mi się artykuł za bardzo nie spodobał. Nie przepadam za takim nabijaniem się z innych klubów bez powodu (tak, nabijanie się z Liverpoolu nie jest bez powodu! :P ). Ale moim zdaniem trochę za ostre wnioski wyciągasz. Przejrzyj też archiwalne teksty i znajdziesz też artykuły, które mówią z szacunkiem o rywalach. Ba, jest nawet tekst upamiętniający 20 rocznicę tragedii na Hillsborough (a to w końcu bezpośrednio dotyczy największego rywala).
A jeszcze napiszę a propos bundesligi. Miałem nie pisać bo nie interesuje się nią za bardzo i pewnie wiesz 1000x więcej ode mnie ale co tam, to tylko moje zdanie. Liga faktycznie jest wyrównana (głownie imho przez słabość Bayernu) ale czy to znaczy, ze mocna? Liga Polska też w tym sezonie jest wyrównana przecież.
Absolutnie zgadzam się jeśli chodzi o Twoją opinię o Owenie, moim zdaniem to chyba najlepszy defensywny pomocnik na świecie !. Wierzę że wróci do formy i uciszy swoich krytyków piękną grą.
przepraszam za błędy językowe. Pozdrawiam
Barca wygrywala wysoko tylko ze slabymi druzynami? nie zgadzam się, to Barca powodowala ze stawaly sie one bezradne. przeciez to nie byly wygrane np.6:3 tylko 5:0 czy 6:0 ! totalna dominacja!
nie wiem jak Pique gral w Manchesterze, ale moja subiektywna ocena jest taka ze on dopiero w swoim klubie moze, potrafi i chce pokazac pelnie swych mozliwosci. bo Barca to jego ukochany klub, po prostu.
” przebiegł pół boiska i strzelił gola. Jak dla mnie może mijać pachołki z Malagi czy Sportingu Gijon. Wiem, że z angielskim zespołem by tego nie zrobił”
pomijajac znikomą wartosc merytoryczną powyzszego fragmentu, chce dac taki przyklad:
Iniesta strzelil swietnego gola Sevilli (autor zapewne by napisal ‘przecietniakowi hiszpanskiemu”) i zapewne nie strzelilby takiego klubowi z anglii (nie bo nie ;)) a jednak Cech wyjął pilke z siatki!
:]
czemu Szachtar gra w finale PUefa? :> jest słaby.
To tylko pokazuje czym stał się puchar UEFA. Śmiesznym pucharkiem, w którym ze względu na trudy sezonu kluby angielskie wystawiają głębokie rezerwy (czyli mniej więcej poziom Carling Cup).
A niestety polskie kluby nawet tu nie potrafią nic osiągnąć ale to już inny temat.
Buuu… nie wiem czemu ale coś się zacięło i ten komentarz nie dodał się od razu dlatego napisałem drugi. Jak coś można go wykasować razem z tym dopiskiem.
To tylko pokazuje czym stał się puchar UEFA, śmiesznym pucharkiem, w którym kluby z Anglii ze względu na trudy sezonu wystawiają głębokie rezerwy (czyli mniej więcej poziom Carling Cup).
Niestety nawet tu polskie drużyny nie potrafią nic ugrać ale to już inny temat.
Nie wiem wprawdzie czemu napisałeś(aś) o Szachtarze ale jeśli odnosiłeś się do mojego fragmentu o bundeslidze to jeden z najmocniejszych klubów tej ligi dostał w LM od Barcy baty większe niż Wisła, aż żal było patrzeć (tak wiem to dlatego, że barca jest o 100 lat przed wszystkimi innymi drużynami :D :D ).
Btw. a propos Wisły. Do dzisiaj mnie fascynuje dlaczego ta „nadboska” barca, ponoć bez względu na wynik uwielbiająca grać do przodu i strzelać bramki nie umiała strzelić takowej na Reymonta grając właściwie jedynie bez Messiego z przodu. Jakoś z Bayernem mieli podobny wynik w pierwszym meczu a bramkę strzelili ale kibice barcy mają jakaś manie mówienie, że Wisła wygrała tylko dlatego, że Barca im dała bo im się grać nie chciało. I jak to się ma do tego, że „boscy” grają zawsze, nawet jak im to niepotrzebne?
Nie jestem kibicem Wisły, żeby nie było.
wiesz nie mam zamiaru wywyższać bundesligi nad ligą angielską czy hiszpańską bo widać gołym okiem gdzie grają lepsi zawodnicy. Jednak do czego zmierzam, rzeczywiście w tym sezonie bayern zawiódł. Co nie zmienia faktu że w tej lidze każdy może wygrać z każdym. Wprawdzie Werder (wydaje mi się że silna drużyna, bynajmiej taka którą stać na dojście do 1/4 LM)jest finalistą pucharu Uefa i pucharu niemiec ale w lidze zajmuje odległe 10 (na 18 drużyn) miejsce. Faworyci Bayer, Schalke czy też wspomniany Werder mający w swoich szeregach perełki futbolu takich jak Diego,Renato Augusto, Farfan, Ozil czy Barnetta a jednak nie udaje im sie na dzień dzisiejszy nawet do europejskich pucharów zakwalifikować.
To że angielskie zespoły odpuszczają w Pucharze Uefa jest dla mnie conajmiej śmieszne. Wątpie żeby która kolwiek drużyna nie należąca do najlepszej czwórki Arsenal,United,Chelsea,Liverpool zrezygnowała z zaszczytu wygrania Pucharu Europejskiego. Na moim przykładzie podam wam że HSV nie grało na osłabione City (Powracając do porównywania Barca wygrała z Bayernem a wisła wygrała z barcą – co dla mnie jest śmieszne. To chyba nie powiecie że taki HSV jest lepszy od United bo wygrało z City a City wygrało z United ;O) Wiadomo nie chce tutaj wykluczać klase czołowych drużyn które nie są dla mnie silne tylko ‘potężne’ Bo te drużyny nie mają luk w kadrze – na każdej pozycji są niesamowice mocno obsadzone, ale śmiem twierdzić że połowa drużyn z Bundesligi jest na poziomie pozostałych drużyn angielskich nie rywalizujących między sobą o tytuł czyli Everton, City, Tottenham. Połowa – tzn chodzi mi tu o takie drużyny jak Stuttgart Bremen, Schalke, Bayern, Leverkusen, Berlin, Wolfsburg czy też HSV i częściowo Hoffenheim z Dortmundem. Pewnie większość sobie myśli co to za liga w której cienias – beniaminek Hoffenheim z taką łatwością zdobywa punkty, ale przypomiałbym wam o Chelsea o takiej drużynie która była przez bardzo długi czas średniakiem ligi , puki nie przejął jej miliarder. Powodem jakim odbiegaja Anglia od pozostałych lig jest właśnie ilość prywatnych inwestorów którzy wykładają fortune na świetnych piłkarzy. Taki Manchester United ma właściwie w lidze tylko 6 meczy na których musi pokazać swoją klase, a w taki Bayern ma ich 16-20.
Co do Pucharu Uefa to ja uważam że występuje w nim masa mocnych zespołów co sprawia że jest bardzo trudno go wygrać (i mi to przypomina moją bundeslige ) takich jak Milan Bayern Zenit, City Schachtar (regularnie uczęszcze w lidze mistrzów ) Schalke , Ol. Marsille, Sewilla, Galatarasay, Tottenham, Ajax czy Aston i ZSKA. Moim zdaniem problem polega w tym że wy nie potraficie odróżnić różnicy pomiędzy drużyną bez słabych punktów(milan, top-4anglia,barca) a drużyną z pojedynczymi gwiazdami (np.werder- diego,frings, ozil,pizzaro,naldo). Te 4 drużyny to dla mnie poprostu inna liga to tak jakby zebrać sobie prawie drużyne z samych gwiazd , grając w fife ’11′ śwatową.
PS. pisałem wcześniej o tym że moim zdaniem angielskie drużyny nie stać poza liverpoolem arsenalem chelsea i mu na przegrywanie takich pucharów jak uefa. Jeżeli ktoś porówna mecz mojego HSV do Villi to powiedziałbym że wprawdzie Villa grała rezerwami ale oni mieli już zapenwiony awans więc nie potrzebowali takiej walki, tak samo robią czołowe drużyny w lidze mistrzów mając zapewniony awans. A potwierdzając moją teori e przypomnę dwumecz City z HSV gdzie city nie gralo wcale w osłabionym składzie.
Pozdrawiam
Nie zgodzę się tylko z jednym, że United musi udowadniać swoją klasę w 6 meczach. Oglądam EPL od dość dawna w tym nie tylko mecze United i wiem, że w tej lidze nawet drużyny z dolnej części tabeli potrafią postawić bardzo, bardzo twarde warunki rywalowi – nawet takiemu z big4.
Dokładnie to miałem sam napisać, od lat zdarzają się kluby z ogona tabeli premiership które niesamowicie komplikują życie głównym pretendentom do tytułu mistrzowskiego, może nie grają równo cały sezon (stąd właśnie pozycja w tabeli) ale motywują się niesamowicie na mecze z drużynami z big 4 !. Premiertship jako liga tylko na tym zyskuje, a walka o mistrzostwo zwykle ciągnie się do samego końca rozgrywek.
”Kibice nie przepadają za Pepe, ” na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
Na podstawie wielu opinii moich znajomych, kibiców Realu, i wypowiedzi na stronach Realu :)
moze nasi znajomi sie nieco róznią , ale u mnie zawsze stają w obronie Pepe i jakos nie słyszałem , zeby go wysmiewali . ROzumiem , ze miał cięzki debiut to nie znaczy , ze jest słaby . Pózniej udowadniał juz swoją klase niejednokrotnie :D
ps. Osobiscie nie przepadam za Pepe , ale obiektywizmu nieco wypada zachhowac ;d