II Football Business Conference

II Football Business Conference
Dnia 2 kwietnia w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego w Warszawie, zwanej również Centrum Olimpijskim im. Jana Pawła II, odbyła się druga edycja Football Business Conference. Jest to największa w Europie środkowo-wschodniej impreza, na której spotykają się przedstawiciele środowisk piłkarskich, biznesowych i medialnych. Łączy ich wspólny cel – poprawienie współpracy pomiędzy biznesem a sportem. Redlog.pl został zaproszony na konferencję przez jednego z organizatorów, Sport&Business Foundation i wysłał na nią przedstawiciela w mojej skromnej osobie.

Na II Football Business Conference pojawiła się śmietanka piłkarskiego biznesu – przedstawiciele UEFA (Patrick Gasser i Mark Schumacher, z którym wywiad już w piątek na Redlog.pl), Wiceminister Sportu i Turystyki (Tomasz Półgrabski), prezes Ekstraklasy (Andrzej Rusko) oraz wielu innych. Ponadto minąć można było osoby znane, lecz oficjalnie nie zaanonsowane, jak Macieja Szczęsnego, Andrzeja Strejlaua, Tomasza Zubilewicza, czy Adriana Fogela (z którym wywiad ukaże się w przeciągu najbliższych tygodni). Co krok mijało się człowieka, który wiele znaczy w świecie piłki nożnej polskiej i europejskiej.

Spotkanie zostało podzielone na dwie zasadnicze bloki tematyczne. Pierwszy dotyczył przygotowań Polski do EURO 2012 oraz polskiej piłki klubowej. Na ten temat wypowiedziała się Febe Potgieter-Gqubule, ambasador RPA w Polsce, wspomniany wcześniej Tomasz Półgrabski, Wiceprezes zarządu KKS Lech Poznań Arkadiusz Kasprzak, również wspomniany wcześniej Andrzej Rusko oraz Hans-Willy Brockes, właściciel Event Sport Business, firmy zajmującej się organizowaniem wydarzeń sportowych.

Trzeba powiedzieć, że prezentacje wymienionej grupy bardzo różniły się od siebie poziomem. Bardzo ciekawie skonstruowana prelekcja Pani Potgieter-Gqubule, która mówi po angielsku z fantastycznym akcentem, kontrastowała z nudnymi wywodami Pana Kasprzaka, który nawet w ojczystym języku mówi bardzo monotonnie i niewyraźnie. Podczas tych prezentacji uczestnicy konferencji zapoznali się z sytuacją, jaka panuje w Polsce w związku z EURO 2012 – wieloma szansami i zagrożeniami, jakie daje organizacja takiej imprezy.

Przerwa była świetną okazją do przeprowadzenia wywiadów. Wtedy to udało mi się porozmawiać z Panią ambasador, która mimo pośpiesznego wychodzenia znalazła dla mnie kilka chwil i bardzo rzeczowo odpowiedziała na pytania oraz otrzymać obietnicę późniejszego wywiadu od Macieja Szczęsnego oraz przedstawicieli UEFA. Była to też okazja do przyjrzenia się wielu stoiskom promocyjnym. Jedno z nich promowało akcję społeczną „Piłka jest piękna, a kibice są wspaniali”, o której niedługo będziecie mogli przeczytać więcej na łamach Redloga.

Potem zaczęła się druga część, zdecydowanie ciekawsza od poprzedniej, uświetniona o wiele ciekawszymi osobami. Ten blok mówił o międzynarodowym spojrzeniu na biznes piłkarski (tak przynajmniej było w temacie), jednak w większości można było zobaczyć w jaki sposób zarabianie na piłce jest możliwe i jak tego dokonać.

Na pierwszy ogień poszedł Andrea Gaudenzi, były tenisista, obecnie dyrektor pionu marketingu międzynarodowego w bwin.com. W ciekawy sposób mówił o zakładach sportowych w Internecie – ich rozwoju oraz tym, jakie strategie marketingowe stosuje bwin.com. Można było na przykład się dowiedzieć, że działania tej firmy w Polsce są utrudnione przez brak odpowiednich regulacji prawnych dotyczących hazardu w Internecie. Jednak Szwajcarska firma patrzy na Polskę przychylnym okiem i uważa za wartościowy rynek. Dlatego zdecydowała się na sponsorowanie warszawskiej Legii.

Następnie nadszedł czas na gwóźdź programu. Na mównicę wszedł Edward Freedman, ekspert marketingu sportowego, który stworzył potęgę Manchesteru United w zakresie merchandisingu. Pracował także dla Tottenhamu Hotspur oraz innych klubów piłkarskich na całym świecie. Na tym wykładzie można się było dowiedzieć o tym, jak ważna jest ochrona godła klubu (na początku lat 90 Manchester tracił olbrzymie pieniądze, bo logo było bardzo często podrabiane), zatrudnienie specjalistów w dziedzinie merchandisingu oraz uświadomienie sobie wartości marki. Zaprezentował kilka prostych sposobów, dzięki którym można bardzo szybko poprawić osiągnięcia finansowe klubu sportowego. Za dowód niech posłuży doświadczenie Freedmana, który w ciągu kilku lat zwiększył obroty Manchesteru United o 2500%. Wywiad z tym niesamowitym człowiekiem już niedługo na łamach Redlog.pl!

Trzecią ciekawą prezentacją w drugim bloku konferencji była ta przygotowana przez przedstawicielkę firmy Zachel, Virginię Temper i dyrektora ds. hospitality w Hercie Berlin, Martina Pohla. Oboje Państwo opiekują się ofertą stadionu – rodzajami biletów, lożami VIP-owskimi, imprezami odbywającymi się na płycie boiska i wewnątrz budynku stadionu. Przedstawili ciekawą historię stadionu oraz równie intrygującą statystykę, z której wynikało, że dziennie na stadionie zużywa się ponad 200 rolek papieru toaletowego, a jego zarządca codziennie 3 razy zmienia koszulę i odbiera 150 telefonów. Dużą atrakcją tej prelekcji było rozlosowanie pięciu podwójnych zaproszeń do loży VIP-owskiej na stadionie Herthy. Niestety, nie zostałem szczęśliwym wylosowanym.

Ponadto swoje prelekcje zaprezentowali jeszcze Ian Nuttal, założyciel magazynu Stadia&Technologies, Marcel Cordes, dyrektor wykonawczy firmy Sport+Markt oraz przedstawiciele UEFA – Patrick Gasser i Mark Schumacher – główni koordynatorzy akcji społecznej „Eat for goals”, o której więcej będziecie mogli przeczytać w piątek przy okazji wywiadu z drugą z wyżej wymienionych osób.

Konferencję zakończyła debata pod tytułem „Biznes dla piłki, piłka dla biznesu” podczas której pięciu ekspertów z zakresu sportu i marketingu odpowiadało na pytania prowadzącego oraz uczestników dotyczące zakresu kooperacji sportu z biznesem oraz wyzwaniach dla tego rodzaju współpracy.

Wszystko odbywało się w niezwykle miłej i otwartej atmosferze – każdy mógł porozmawiać z każdym na dowolny temat. Konferencja z pewnością zrealizowała jeden ze swoich strategicznych celów – skontaktowała i połączyła ze sobą ludzi. Redlogowi natomiast umożliwiła pozyskać kilka ciekawych wywiadów, których publikacji możecie się spodziewać w ciągu najbliższych piątków (jak już wspomnieliśmy, cykl rozmów ze sportowymi osobistościami przenosimy na stałe na piątek).

Impreza godna polecenia wszystkim, których interesuje bardziej biznesowa strona footballu i chcieliby poszerzyć swoją wiedzę w tym zakresie. Organizatorzy umożliwili też umawianie spotkań jeden na jednego celem spokojnego omówienia biznesowych spraw – nawiązywania współpracy i wymiany doświadczeń. Jest to wydarzenie niepowtarzalne w Polsce i pewnie w tej części Europy i nie bez powodu jej organizatorzy tak bardzo zachwalają swoje dziecko.

Godna podziwu była także bardzo sprawna i fachowa organizacja. Zwłaszcza, gdy wzięło się pod uwagę jednego ze współorganizatorów, który powiedział: „Jestem w szoku, że tak dobrze to wygląda. Gdy wczoraj tu weszli i zaczęli się rozstawiać myślałem, że będzie dużo gorzej”. Z czystym sumieniem zapraszamy za rok na III Football Business Conference. Naprawdę warto.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (20 głosów, średnia: 4,70 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



4 komentarzy do “II Football Business Conference”

  1. radzio pisze:

    No po zwycięstwie z AV musimy wygrać ten mecz!

  2. Wiktor Marczyk pisze:

    Nie ma innej opcji, jak wkręcić Porto w ziemię! Trzeba pokazać, kto rządzi w Europie! Odnowić zaufanie zawodników i kibiców do drużyny, wywrzeć presję na rywalach i udowodnić, że mecz z AV był ostatnim trudnym wyzwaniem w tym sezonie.

  3. Queiroz pisze:

    Pale sie na ten mecz od kiedy otworzyłem dziś oczy. W koszulce latam od 15, piwko jest, od 20 studio i nie ma innej opcji jak triumfowanie z koncowym gwizdkiem!

  4. karlikdud pisze:

    Panowie to jak ?? Po Zwyciestwo !!

  5. Łukasz pisze:

    Na jakim kanale pokazują ten mecz w TV ???

  6. Badurka pisze:

    Są już składy. United zagra tak:

    ————Van der Sar———–
    —-O’Shea–Vidic–Evans–Evra—-
    —-Carrick–Scholes–Fletcher—-
    Ronaldo———————–Park
    ————–Rooney————–

    Ławka: Foster, G.Neville, R.Eckersley, Giggs, Nani, Macheda, Tévez.

  7. Wiktor Marczyk pisze:

    O, ciekawy skład. Mi się bardzo podoba :D.

    Zgodnie z przewidywaniami Macheda dostał nagrodę za mecz z AV :D.

  8. Wiktor Marczyk pisze:

    Na redlog.pl :D.

    Poza tym pewnie na nSport.

  9. karlikdud pisze:

    a według mnie Carrick powinien grac w środku zamiast scholes’a a nani na pomocy. Co o ty sadzicie ??

  10. el pisze:

    Bedzie jakis dobry steam czy jak zwykle?

    • Wiktor Marczyk pisze:

      Dobry jest pierwszy stream. Wystarczy zainstalować wtyczkę (dla Firefoxa) lub program (dla IE). To naprawdę dobry stream.

  11. Cris007 pisze:

    Musimy się otrząsnąć po tej bramce…

  12. Pietrek pisze:

    Czyli zaczynamy pod górkę – póki co

  13. Sayper pisze:

    Działają wam ten kanały?? mi zaden..

  14. Pietrek pisze:

    Ufff;D

  15. paweł pisze:

    doda ktoś w końcu coś co działa??!!

  16. Miszczu pisze:

    Nędza. Ciężko na to patrzeć. Oj jak boli, oj jak boli…

  17. sssss pisze:

    ludzie, może mi ktoś powiedzieć co zrobić żeby mieć obraz w pierwszym okienku (TVU)????? Bo mam tylko głos i niebiesko-białe fale jak przy odtwarzaniu muzy w wmp. To samo mam z sopshitem i mam dosyć już.
    HELP!!!!!!!!!!

  18. Marcinek pisze:

    :/ :/ :/
    Ten mecz mógłby się skończyć w 85 min.
    Teraz wyjazd i nie będzie lekko.

  19. Wiktor Marczyk pisze:

    Po tym, co z AV pokazał Nani? Zapomnij :D. Ale Park też nie poszalał.

  20. Wiktor Marczyk pisze:

    A próbowałeś zainstalować wtyczki do pierwszego streama? Ten z pewnością działa. Jeśli redaktorom działa (a dla nas uruchomiona jest nieco słabsza wersja Redloga), to Czytelnikom tym bardziej powinien.

  21. Wiktor Marczyk pisze:

    Pierwsza połowa była jak powracający koszmar – rozbita obrona, pomoc, która nie mogła zdobyć środka pola (mimo, iż United posiadało piłkę 62% czasu!), a napastnik nie bardzo miał co zrobić (choć to, co mógł, to wykorzystał).

    Jednak druga połowa napawała optymizmem. Ofensywna gra, składniejsze akcje, więcej konstruktywnej gry. Ale wystarczył jeden mały błąd obrony (niedawno jeszcze takiego monolitu!) i mamy trudny orzech do zgryzienia.

    Ale nie ma się co łamać. Z dnia na dzień jest coraz lepiej i za tydzień United może w końcu zagra na swoim optymalnym poziomie.

  22. Silvan pisze:

    Remis to żaden wynik na Old Trafford i każdy o tym wie. Jednak to dopiero pierwszy mecz. Wszyscy wiemy że United są mocno przemęczeni, i dlatego nie grają na 100%. W rewanżu na pewno będzie lepiej, trzeba wierzyć.

  23. Queiroz pisze:

    To nie kryzys? Oczywiscie, ze nie. T obraz nedzy i rozpaczy, jestem zawsze z naszymi i wierze, ale to co ostatnio prezentuja, to kicha jakich mało!

    VdS- zapracowany, dobre interwencje, występ na duży +

    O’Shea- o jeny, strasznie nie równo ale ogólnie negatywnie, jak zwykle wrzutki ze skrzydła do dupy, zawalił jedna bramke
    Evans- jedna bramka jego, ale bardzo pewny, niezrozumiała zmiana
    Vidic- pewny, pewny, pewny
    Evra- najlepszy na boisku, w defensywie, ofensywie, szarpał mocno

    Ronaldo- kicha, piach, nędza, żenada
    Fletcher- najlepszy z lini pomocy, dobrze prowadził gre, zdecydowany
    Carrick- co on w ogóle robił? Nie wiem czy miał role defensywnego pomocnika, ale strasznie zwalniał, niedokładny, zero podan takich jak…
    Scholes- …jak Scholes, poniżej swoich mozliwosci, ale coś próbował
    Park- wciskał się, był aktywny. Szkoda, ze kompletnie nic z tego nie wychodziło

    Rooney- zostawił serce, zdobył gola, świetnie przyjmował i odbierał piłki do Ronaldo

    Giggs poprawnie, Tevez wszedł by strzelić i zrobił to. Jak tak mamy grac w finale z Barca, to czarno to widze

  24. emmek pisze:

    ZERO pewności siebie, przecież jeszcze dwa miesiące temu roznieślibyśmy Porto.. a teraz każdy kto przyjeżdza na OT strzela nam bramki i gra jakby grał u siebie. a ejszcze niedawno w ogole nie tracislimy bramek..pamieta ktos ten rekord Edwina? Strasznie słabo wygląda ta gra.

  25. No smutno, smutno. Koszmarne błędy, mnóstwo podań za plecy, nie w tempo. Ronaldo jak dla mnie nie tyle bez formy co bez woli walki. Biegać mu się nie chciało, wracać za piłką również… Słabo to wszystko wygląda i tak naprawdę to uratował nas głównie błąd Porto w pierwszej połowie. No i ten genialny Tevez, który zdecydowanie powinien zostać w MU.

  26. Pietrek pisze:

    Każda bramka padła po ewidentnych błędach w obronie ale ogólnie mecz mocno niekiepski- widać że goście odrobili zadanie domowe i zaczęli z górnego C – gdyby nie odpuścili sobie od 60 minuty mogło być nieciekawie. FCP pokazał się z bardzo dobrej strony ale i tak w rewanżu mają przechlapane.
    ps.
    Queiroz – wybacz ale Evra może szarpał ale moim skromnym zdaniem nie pasował do tej układanki

  27. Queiroz pisze:

    nie pasował, bo reszta sie nie dostosowała. Środek po prostu zwalniał, a Patrice był bardzo dynamiczny i walczył o każda piłke, a jego proste zwody są bardziej efektywne niż w przypadku Pana Ronaldo

  28. Tom pisze:

    Nie da się ukryć że jesteśmy ZMĘCZENI. Jak myślicie dlaczego Jose chciał nas wylosować? Dlaczego trener Porto też nas chciał? Z Interem się udało, ale za tydzień pakujemy manatki i pozostaje nam tylko mistrzostwo i puchar Anglii.
    Dlaczego Ferguson nie dał zagrać 2 napastnikom? Nienawidzę ustawienia 4-5-1, zwłaszcza na Old Trafford. Ono się nie sprawdza. I ślepa wiara w Ronaldo

  29. burn pisze:

    Tom:
    Proszę Cię nie pierdol głupot.Przepraszam za wyrażenie.
    Pakujemy manatki? O czym Ty w ogóle mówisz ?
    Manchester United to nie chłopcy do bicia.Gdziekolwiek by się nie znajdowali i w jakiej formie by nie byli.

    Naprawdę uważasz ze porto tak wspaniale gra? Uważasz że są na tyle mocni by wyrzucić United z LM ?
    Nie rozumiem Twojego Toku myślenia.Zresztą nie tylko Twojego ale też wielu osób którzy myśląpodobnie do Ciebie.

    Ten wynik nie jest odzwierciedleniem wspaniałego FC PORTO które przyjeżdża na Old Trafford i remisuje 2-2.
    Ten wynik to dramat piłkarzy.Wszystko to co było w ich grze najwspanialsze prysło po porażce z liverpoolem.
    Pewność siebie,wola wali i nieustępliwość to cechy na które piłkarze pracowali sezonami.
    To one pchały ich do przodu.
    Kiedy wszyscy dziwili sie jak to możliwe że United po takim sezonie jak 07/08 mają motywacje i chęci do gry Oni w tym momencie śrubowali rekord bez straconego gola.

    Wyobraźcie sobie jak to jest..
    Sir Alex każdemu nowemu zawodnikowi w drużynie wpaja nienawiść do liverpoolu.Praktycznie co mecz powtarza że trzeba zepchnąc ich z pieprzonego stołka w Anglii.
    Piłkarze słuchają tego typu słów przez sezony..a nagle kiedy przychodzi taka porażka jak mogą się czuć?
    Co mogą sobie myśleć.Nic dobrego i nie pomaga im to w tym co robią.

    Ferguson ma tydzień na cud.Bo tylko tak można określic nagłą zmiane na lepsze.

    2-2 na Old Trafford to wynik tragiczny.
    Jednak napewno mamy w podświadomości ze to ‘tylko porto’
    Nie możemy jednak mówić że United już odpadli lub napewno się podniosą i gładko wygrają w portugalii.
    Każdny z nas musi sobie przypomnieć KIM jest Sir Alex Ferguson i JAKIEMU klubowi kibicujemy.Kiedy już to nastąpi wtedy pozostaje nam wierzyć i czekać.

  30. RyaN pisze:

    Zgadzam się z burnem. Ogólnie zaskoczył mnie skład i ustawienie United. Pewnie Ferguson chciał zaskoczyć Porto podobnie jak zaskoczył Inter na wyjedźcie. Niestety zarówno taktyka jak i gra Porto była wczorajszego wieczoru lepsza. Szkoda ostatniej bramki, ale nie z takich opresji United wychodziło ;)

    Pamiętacie mecz z Juve? U siebie 1-1, później na wyjedźcie strzelili nam 2 bramki !!! i kto awansował? pytam kto?! ;)
    puściłbym to piłkarzom United przed następnym meczem – http://pl.sevenload.com/filmy/eBMzmdm-Liga-Mistrzow-98-99-1-2-Juventus-Manchester

  31. zbigniew19 pisze:

    Przed dwumeczem byliśmy zdecydowanym faworytem. Teraz wg mnie jesteśmy już może nie zdecydowanym, ale nadal to my jesteśmy bliżej 1/2. Porto to nie jest drużyna, która będzie potrafiła zdominować nas nawet u siebie. Kryzys, nie kryzys. Ja wierzę w zwycięstwo, nawet jeśli ma to się stać po rzutach karnych i w podobnych okolicznościach jak w finale z CFC. Jeśli ktoś wątpi w sukces, to niech cofnie się 10 lat wstecz linkiem podanym przez Ryana i obejrzy jak roznieśliśmy bardzo mocne Juve będąc w beznadziejnej sytuacji. Takich chwil się nie zapomina, a mając je w pamięci zawsze trzeba wierzyć. A takim „kibicom” jak Tom już podziękujemy.

  32. Queiroz pisze:

    Mamy jedynie 7 dni od dzisiaj, trzeba wyciągnąć wnioski i wierzyc. Niektorzy troche bagatelizuja sprawe, mowiac „wygramy, przejdziemy, na loozie”. Lepiej dopuścic tą myśl, ze moze nie wyjsc, bo „Manchester nie zawsze będzie wygrywał” a już tym bardziej z taką grą.

    Ferguson: „To będzie dla nas trudne, nie łatwiejsze tymbardziej, że zadna angielska drużyna nie wygrała jeszcze w Porto. Możemy obwiniać tylko siebie. Po prostu musimy wygrać. Byliśmy pierwsi we wszystkim, miejmy nadzieję, że mozemy byc pierwsi ponownie”

    I niech słowa Fergusona brzmią nam w głowach do środy, a potem wszystko w nogach naszych zawodników :)

  33. Raf pisze:

    Tyle niedokładnych podań nie przystoi naszej drużynie, bo przez niedokładność ten mecz tylko zremisowaliśmy. Nie wiem jak to się dzieje, ale jak jakiś zawodnik niedokładnie dogrywa odbija się to na innych i wtedy mamy problem. Może dobrze na mecz z Sunderlandem dać odpocząć kilku zawodnikom, ja osobiście wolę stracić pkty teraz w EPL niż odpaść z LM, inne zespoły też stracą pkty, jest ciężko po tylu meczach, trzeba to jakoś dobrze rozegrać, wierzę w Coacha ;)

    A tak btw, wie ktoś co się stało pod koniec spotkania kiedy zawodnik Porto schodził z murawy z rozbitym nosem? Realizator umyślnie nie pokazał tego zdarzenia.

    Mam też pytanie wie

  34. Tom pisze:

    Daruj sobie osobiste wycieczki pod moim adresem. Jeśli nie rozumiesz co napisałem to zapraszam to podstawówki.

  35. Tom pisze:

    taa, tylko wtedy mieliśmy Roya, niestety w tej chwili nie widzę zawodnika który mógłby „pociągnąć” United.

  36. Tom pisze:

    10 lat to wieczność w piłce nożnej. Mam nadzieję że wasza wiara zdziała cud.

  37. Tom pisze:

    właśnie, w nogach zawodników. Tylko te nogi nie są tak szybkie i dokładne jak 2 miesiące temu. Pytanie to czy postawić na Wellbecka,Machedę, Eckersleya, Gibsona od pierwszej minuty? Szkoda że Fergie nie wystawił ich przeciwko Porto.

  38. Silvan pisze:

    Sytuacja United w tym momencie przywodzi mi na myśl pociąg który jeszcze niedawno pędził i stale przyspieszał, w kierunku mety na której czekały puchary. W tym momencie jednak skład ten jedzie jedynie siłą rozpędu, ponieważ musiał pokonywać dłuższą trasę niż inne pociągi na sąsiednich torach.

    A teraz trochę mniej metaforyczne, zawodnicy są zmęczeni, i przytrafił się kryzys formy który chyba nie jest spowodowany jedynie nadmierną ilością spotkań – jest to coś w co chciałbym nadal wierzyć, bo jeśli jednak zadyszka jest wszystkiemu winna to może być już pozamiatane, bo teraz będzie tylko gorzej i każda drużyna będzie szukała swojej szansy przeciwko United starając się nas zwyczajnie zabiegać… Jesteśmy pod ścianą, ale w tej trudnej sytuacji nadal patrzę z wiarą i nadzieją na Sir Alexa Fergusona który musi wykrzesać z zawodników trochę magii i przeprowadzić ich przez ten trudny okres.

    Glory !

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..