Sit down Mourinho!

Portugalczyk przyznał jakiś czas temu że liczy na to że będzie brany pod uwagę jako następca sir Alexa na Old Trafford. Bo najlepsze drużyny muszą mieć najlepszego trenera. Niektórzy zawodnicy Manchesteru także by go widzieli zasiadającego na ławce. Warto zastanowić się czy my sobie tego życzymy.
Za Mourinho przemawia to że jest sprawdzonym, bardzo dobrym trenerem. Przebojem wdarł się do trenerskiego topu i w nim pozostaje, co jakiś czas przypominając o tym, poprzez dokuczanie trenerom o mniejszym dorobku, zwłaszcza jeśli mają większy staż. Z wyliczeń Rafała Steca wynika że od lat nie przegrał meczu na własnym boisku, zawsze czyniąc ze swego stadionu twierdzę nie do zdobycia. Rekord Stamford Bridge padł dopiero za Scolariego, rekord Mourinho jedzie dalej.
O ile jest dobry w wygrywaniu, to styl gry pozostaje poza jego zainteresowaniami, a może i możliwościami. Te liczne zwycięstwa to raczej męczarnia dla oczu, każde trzy punkty wyszarpywane z gardła. Zastanówmy się czy chcemy takiego stylu dla United. Ja dostaję zimnego potu na myśl że Czerwone Diabły miałyby zostać nudną drużyną bez stylu.
Wiem że trener jest oceniany z wyników. I fajnie, ale jeśli ma przez to mordować widowisko to niech spada. Sport jest rozrywką a nie przykrym obowiązkiem i chcę odczuwać przyjemność z obserwowania mojej ulubionej drużyny. Mourinho gwarantuje tej przyjemności brak. Poza tym, czy ktoś kibicuje United bo sprawnie zbiera trofea, czy ze względu na historię i niezłomnego ducha walki? Nie wspominając już o tym że taka ładna piosenka by się zmarnowała ;)
Take me home United road
Dodatkowy argument jest niejako „pozaboiskowy”, ale nie do końca. To ego Mourinho. Portugalczyk ma wielką gębę i lubi ją otwierać. Często niepotrzebnie, pracując sobie na opinię bufona. On chyba nigdy nie przegrał prestiżowego meczu bo źle przygotował zespół. Zawsze jest to wina sędziów, pecha, czegokolwiek, a w tym sezonie pojechał nawet po swoich zawodnikach, mimo wypracowanej opinii trenera, który osłania swoich graczy.
Jestem raczej zwolennikiem tego by następcą był ktoś, kto jest związany z Manchesterem. Kimś takim byłby moim zdaniem Ole Gunnar Solskjaer. Prowadzi obecnie zespół rezerw, odmówił objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Norwegii żeby zostać w klubie. Nie wiem czy kierowała nim niesamowita lojalność wobec klubu, czy też może on już wie że dostanie szansę prowadzenia United.
Przez te lata pozna od podszewki zawodników jakimi dysponuje klub, nie tylko tych z pierwszego składu, ale również talenty z Akademii. A tajniki menadżerskiego fachu będzie zgłębiał pod okiem samego Fergusona. Nie można sobie chyba wyobrazić lepszego sposobu na wprowadzenie nowego menadżera. Marzy mi się by Ole został naszym Pepem Guardiolą. Obecny menedżer Barcelony również zaczynał prowadzenie zespołu od rezerw, by przejąć schedę po Rijkaardzie i doprowadzić do eksplozji formy Barcelony. Chcę zabójczego wejścia Mordercy Z Twarzą Dziecka.
To mój wymarzony scenariusz. Kwestią otwartą jest to, czy Glazerowie go czytali i spodobał im się. Poza tym że ich nie lubimy, bo kupili nasz klub i obciążyli go gigantycznym długiem, trzeba im oddać, że nie wtrącają się do spraw sir Alexa. Nie oznacza to jednak, że nie zdecydują się od razu zatrudnić jakiegoś trenerskiego speca z najwyższej półki.
Każdy z nich zasługuje na objęcie schedy sir Alexa o wiele bardziej niż Jose Mourinho.
Dlatego lękam się że mógłby to być Mourinho. Truizmem byłoby powtarzanie że świat piłki zmienił się od czasów kiedy sir Alex został menadżerem United. Nikt nie dałby nowemu trenerowi tyle czasu ile dostał na początku Ferguson. Sukcesy mają być od zaraz, a jeśli ich nie ma, to zaczyna się karuzela trenerów, pogłębiająca tylko chaos. Najmądrzej zarządzane zespoły unikają tego. Te zarządzane głupio mogą przez pięć lat z rzędu kończyć LM na 1/8, stając się karykaturą wielkiego klubu i przynosząc hańbę własnej legendzie.
Mam nadzieję że Manchester United nie stanie się tylko sprawnie zarządzanym przedsiębiorstwem. Ważnym miernikiem tego dla mnie będzie to kto zasiądzie na miejscu zwolnionym w przyszłości przez sir Alexa. Znacie mojego faworyta, to Ole Gunnar Solskjaer. Zdarzyła mi się zabawna pomyłka przy pisaniu poprzedniego zdania. Zamiast Norwega, wpisałem tam „Roy Keane”. To kolejny człowiek, którego każdy kibic Czerwonych Diabłów ma w sercu. Ryan Giggs, Paul Scholes, Gary Neville- wszyscy trzej postarali się już o licencje menadżerskie. Z raczej egzotycznych kandydatur jest jeszcze wielki Eric Cantona.
Każdy z nich zasługuje na objęcie schedy sir Alexa o wiele bardziej niż Jose Mourinho.
Autor: Adam Wiśniewski
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(24 głosów, średnia: 4,42 na 5)







Artykuł wydaje mi się bardzo subiektywny i za dużo moim zdaniem opierasz na osobistej niechęci do Murinho, mniej za to na jego kunszcie trenerskim. Nie oceniaj Jose po kilku miesiącach trenowania Interu, we Włoszech gra się po prostu inaczej. Inna sprawa że Murinho robi to co może ze składem jaki ma, a nie oszukujmy się jest on dość przeciętny w porównaniu z potęgami jak United czy Barca. Nie trzeba być fachowcem żeby stwierdzić że jego osobowość i najwyraźniej metody pracy sprawiają że najlepsze wyniki osiągałby w premiership – ten klimat i styl gry naprawdę mu odpowiadają. Nie zgadzam się z Twoją tezą że zrobiłby z United zamuloną drużynę w stylu obecnego Interu męczącą zwycięstwa, śmiem twierdzić że do pracy z United podchodziłby zupełnie inaczej. Należy też pamiętać że gość jest jeszcze młody jak na trenera i nadal się uczy. Jednak najważniejszym faktem który za nim przemawia jest to że Sir Alex po cichu typuje go na swojego następcę, a Fergie najlepiej wie co robi. Nie dziwię się że serce kibica podpowiada że ktoś z trójki Keane, Cantona, Ole byłby dobrym następcą Sir Alexa, ale może kiedyś, zdecydowanie jeszcze na to za wcześnie… Fergie chce zostawić United w dobrych rękach i Murinho jest dla mnie (i chyba również dla Alexa) absolutnym nr. 1 na obecną chwilę.
„Nie oceniaj Jose po kilku miesiącach trenowania Interu”"Nie zgadzam się z Twoją tezą że zrobiłby z United zamuloną drużynę w stylu obecnego Interu męczącą zwycięstwa”
W CFC wcale nie wyglądało to lepiej
Autor się rozmarzył. Kogo chcą kibice to jedno. Ale najważniejsze to kogo chcą piłkarze? Ani Ole, ani Keano NIE mają osiągnięć trenerskich, czy ktokolwiek potrafi sobie wyobrazić że pod wodzą Ole, Keano, Giggsa przegrywamy 3 mecze? I co dalej? Keano nie miał pomysłu na Sunderland jak przegrali 6 meczy z rzędu i podał się do dymisji. Czy myślicie że miałby pomysł w United?? A co z zawodnikami typu Ronaldo, który potrzebuje nad sobą „ojca chrzestnego”?
Wiele osób powiedziałoby że United w tym sezonie gra piach wygrywając czy „wymęczając” serię spotkań po 1:0 – wszystko zależy od punktu widzenia.
Dla mnie potencjalnych kandydatów jest dwóch (kolejność nie przypadkowa) – Dick Advokaat i Martin O’Neil.
@Silvan
„Nie zgadzam się z Twoją tezą że zrobiłby z United zamuloną drużynę w stylu obecnego Interu męczącą zwycięstwa, śmiem twierdzić że do pracy z United podchodziłby zupełnie inaczej.”
Jedno krótkie pytanie: czemu? Czemu ktoś kto nazywa siebie „The Special One” miałby zmieniać w swojej metodzie cokolwiek dla naszej drużyny?
Skąd wiesz kogo na swojego następcę typuje sir Alex? Jak robi to po cichu, to wiesz chyba od niego.
Nie przesadzajcie, że CFC grała za Mourinho nudną dla oka piłkę, czy też każde zwycięstwo odnosiła po szalonych męczarniach. Przypomnę choćby 4-1 z Liverpoolem, 4-2 z FC Barceloną czy 3-0 z Manchesterem United ;], a to tylko ułamek wysokich wyników. Zarówno w sezonie 2004/05 i 2005/06 The Blues zmiatali wszystko co mieli na drodze. Mnie osobiście bardzo odpowiadał styl prowadzenia drużyny przez Jose i nie zdarzyło mi się przed monitorem czy telewizorem nigdy zasnąć (a za Granta czy Scolariego tak było).
Już od pewnego czasu co mecz United zastanawiam się kiedy SAF odejdzie, bo że odejdzie prędzej niż później to już właściwie wiadomo. Ale kto będzie jego następcą?
Mourinho- bardzo dobry trener, ale jak autor przyznał z niewyparzoną gębą no i raczej ustawia drużynę zaczynając od obrony, choć i wysokie wyniki jak Jasix pisał osiągał. Poza tym część piłkarzy by go chciała, a to głownie ich zdanie powinno być brane pod uwagę.
Martin O’Neil – to co zrobił z AV zasługuje na pochwałę, i choć ostatnio spuścili z tonu to jednak ta drużyna wg mnie zasługuje bardziej niż Arsenal na awans do CL. Pytanie tylko czy O;Neil by się sprawdził prowadząc drużynę gwiazd gdzie presja wyniku jest dużo większa?
Huus Hiddink – tak jak wyżej + duże doświadczenie, wyciagał wyniki z drużyn teoretycznie skazywanych na pożarcie, ale raczej nie do wzięcia (trenuje Chelsea, bliska komitywa z Abramovichem)
Roberto Manicni – poszukuje pracy, z Interem zdobywał Scudetto, ale brak wyników w Europie, z drugiej strony Mourinho też wiele z Interem nie osiągnał. Ale umówmy się Inter to chyba całkowite zaprzeczenie Liverpoolu w ostatnich latach, własne podwórko ponad rozgrywki europejskie.
Nasi (Ole,Keano,Cantona…) przypadek Guardioli pokazał że można ale czy to nie przypadek potwierdzający regułę? Oczywiście nie mam nic do nich ale nie jestem pewien czy by się sprawdzili tak od razu przejąć stery po SAFie. Najbliżej tego chyba by było trenerowi rezrew- Ole.
Po odejściu na emeryturę (wielce zasłużoną) Sir Alexa Fergusona zapewne on sam wskaże swojego następce i nasze dywagacje mogą spełznąć na niczym, a sam SAF nas zaskoczyć.
Chciałbym natomiast by nowy trener szybko wkomponował się w drużynę i nie zmieniał nic z diabelskiego temperamentu gry Manchesteru, i oby sukcesy przychodziły wprost proporcjonalnie do wartości drużyny i ciężkiej pracy całego sztabu.
Od kiedy pojawiła się opcja że Murinho może kiedyś stać się trenerem United, zastanawiałem się co na ten temat myślą ludzie z otoczenia Chelsea ?. Fani United są na ten temat bardzo podzieleni jak zresztą widać. Każdy może mieć swoje zdanie, a jak to wygląda „w obozie” The Blues ?
Dla mnie kompletną bzdurą są słowa,że Mourinho zasługuje mniej na bycie menadżerem czerwonych diabłów niż Solskjaer Keane czy Giggs.Ma o wiele większe doświadcznenie,umiejętność motywowania, obycie w Premiership, wcale nie takie złe wyniki w LM , z Interem gdyby trafił na inną drużynę prawdopodobnie by przeszedł. Poza tym ManU ma zawodników którzy są skazani grać ofensywny futbol, i Mou musiałby chyba sprzedać Ronaldo,Rooneya,Berbatova,Naniego, żebyśmy grali bardziej antyfutbol.Ja jestem za tym żeby został menadżerem ManUtd, zresztą byłby niesamowicie zmotywowany do wyścigo o tytuł przeciwko Chelsea. Poza tym pamiętam że jeszcze jako trener Porto był przymierzany jako następca Fergiego, teraz może sie to spełnić.
Dla mnie kompletną bzdurą są słowa że lepiej by Mourinho został trenerem United niż Solskjaer.
Pewnie ! lepiej żeby Ole trenował najlepszą drużynę klubową świata „za zasługi” z praktycznie zerowym doświadczeniem trenerskim… To dopiero bzdura, nawet Fergie kiedy przejmował United miał w dorobku puchary krajowe i europejskie. Innymi słowy był dobrze przygotowany do objęcia tej drużyny. Ole musi się jeszcze wiele lat uczyć trenerki.
pan_opticum
„Jedno krótkie pytanie: czemu? Czemu ktoś kto nazywa siebie “The Special One” miałby zmieniać w swojej metodzie cokolwiek dla naszej drużyny?”
Chociażby dlatego że United gra futbol wybitnie ofensywny, drużyna ma swój charakter i mentalność. Murinho to wie, dostosowałby się w dużym stopniu do United – drużyny kompletnej i mistrzowskiej. Wiedziałby że dorobku Fergusona nie należy niszczyć tylko budować NA NIM. A skąd wiem że Fergie typuje go na swojego następcę ? podpowiada mi to intuicja i to jak obaj panowie mówią o sobie nawzajem. Pożyjemy, zobaczymy czy mam rację.
No i nic nie wygrał przez parę lat. Pewnie byś go wywalił i wziął jakiegoś „pewniaka”.
Posłuchaj to były inne czasy i inna drużyna. Ferguson obejmując United, miał za zadanie spróbować nadać drużynie dawny blask i BYĆ MOŻE powalczyć o mistrzostwo, ale było wtedy kilka drużyn lepszych w samej Premiership, nie wspominając nawet o Europie. Chodzi mi o to że Alex był wtedy trenerem bardzo perspektywicznym, który już miał w kieszeni kilka pucharów w tym także europejskie – analogicznie do obecnej sytuacji Murinho który nadal się rozwija. Wierzę mocno w to że jeśli dałoby się mu trochę czasu, czyli taki luksus jaki miał Alex, a także wolność i swobodę działania zamiast wójka Romka który sam chciał rządzić w Chelsea, to Murinho mógłby zrobić wiele dobrego w United. W tym momencie Diabły są na absolutnym szczycie, do którego charyzmatyczny Szkot ich doprowadził. Dlatego również i zadania stojące przed tym kto przejmie po nim United będą nieporównywalnie bardziej ambitne. Szczerze mówiąc to nie wydaje mi się żeby sam Ole był gotów wziąć na siebie tak ogromną odpowiedzialność, i pewnie nie zgodziłby się zostać trenerem pierwszego składu w każdym razie jeszcze nie teraz…
Manchester co do zasady gra o wszystko, więc nie wiem jak sprawić żeby cele były jeszcze bardziej ambitne.
Nikt nie mówi że Ole ma przejąć drużynę teraz. Zdobywa bardzo cenne doświadczenie prowadząc rezerwy pod okiem sir Alexa. To bardzo się liczy, a Ole nie jest jakimś antytalentem, który może sobie potrenować rezerwy za zasługi. Mourinho się rozwija a Solskjaer niby stoi w miejscu?:)
Moim zdaniem to byłoby piękne gdyby prawdziwy Diabeł został menadżerem United. Wszyscy wzdychają nad wprowadzaniem wychowanków akademii do pierwszego składu. A kiedy jest sensowna możliwość by ktoś naprawdę związany z klubem objął schedę po sir Alexie, to wolicie jakiegoś trenerskiego najemnika.
Na pewno byłoby to niesamowite. Taka kontynuacja by była, ale do tego mamy jeszcze myślę trochę czasu.
Przez 2-3 lata bo zakładam że SAF dłużej niestety nas już nie będzie prowadził wiele się może zmienić. Na pewno największy wkład w wybór następcy będzie miał właśnie on, może trochę piłkarze i zarząd, ale nie sądzę by ktoś w Manchesterze sprzeciwiał by się wyborowi Bossa.
Z chęcią bym widział byłego Czerwonego Diabła w roli menadżera United, ale z drugiej strony nie wolno nam się zamykać na to co będzie się działo poza nami, może taki Mourinho, O’Neil czy ktoś zupełnie nam teraz nie znany będzie lepszym wyborem niż Ex-Diabeł.
Tak więc wszytko zweryfikuje najbliższa przyszłość, a nam kibicom pozostaje jedynie gdybanie o następcy SIR ALEXA FERGUSONA
Czytanie ze zrozumieniem się kłania… nie mam ochoty prowadzić polemiki z Tobą w komentarzach, jak chcesz to moj gg 4469471
trenerem united powinien zostać ktoś z najwyższej półki, nie jesteśmy Arsenalem, nie mamy czasu na zgrywanie zespołu, a tylko bardzo doświadczony trener potrafiłby poprowadzić drużynę z takim potencjałem jak ManU,a na Solskjaera jeszcze kiedyś przyjdzie czas, spokojnie,
Silvan wybacz że dopiero teraz odpisuję, ale nie zaglądałem tutaj parę dni. Nie mogę wypowiadać się za wszystkich, ale mnie osobiście objęcie najgroźniejszego rywala w Anglii przez Mourinho bardzo by zabolało. Wolę nawet takiej możliwości nie rozważać ;)
No akurat Arsenal ma trenera z najwyższej półki. A jeśli nie po Fergusonie, to kiedy będzie najlepszy czas na Ole?