Powrót po raz 3.?, czyli o widocznym braku Queiroza…

Carlos Queiroz
Ubiegłego lata Carlos Queiroz opuścił Old Trafford. Manchester United zaczął grać słabiej i wielu osób dopatrywało się w postawie United braku portugalskiego szkoleniowca. I może jest w tym trochę racji. Bo Czerwone Diabły mogą mieć teraz poważne kłopoty…

Carlos Manuel Queirós (ur. 1 marca 1953 roku w Nampuli w Mozambiku), portugalski piłkarz i trener piłkarski.



Był bramkarzem miejscowego klubu. W 1976 roku z powodu kontuzji musiał zakończyć piłkarską karierę. Pracę szkoleniową rozpoczął w Portugalii, z reprezentacją młodzieżową, z którą dwukrotnie – w 1989 i 1991 roku – zdobył tytuł mistrza świata. W latach 1990-1993 był selekcjonerem reprezentacji A. Później pracował na całym świecie, a w 2002 roku awansował do Mundialu z zespołem RPA. Został asystentem trenera Manchesteru United w czerwcu 2002 roku. Rok później, kilkanaście dni po zdobyciu 15. tytułu mistrza Premiership, portugalski trener został menedżerem Realu Madryt. Nie był to najlepszy okres w karierze tego szkoleniowca. Real zajął 4. miejsce w lidze i nie wygrał nic. Latem 2004 roku Portugalczyk zakończył swoją przygodę ze Santiago Bernabéu i powrócił do Manchesteru United na stanowisko asystenta sir Alexa Fergusona. Cztery lata później, po zdobyciu dwóch tytułów Mistrza Anglii i Ligi Mistrzów, objął stanowisko trenera reprezentacji Portugalii.

Bardzo długo Portugalczyk był niedoceniany. Jego taktyki były krytykowane. Ale możemy powiedzieć, że w dużej mierze właśnie dzięki niemu United sięgnęło po tytuł Mistrza Europy w poprzednim sezonie. Queiroz jest świetnym taktykiem i to on odpowiadał za naszą formację. Widoczne to było w meczach Ligi Mistrzów (szczególnie wyjazdowych), gdzie United grało systemem 4-5-1. Podczas niektórych spotkań na wyjeździe Manchester umiejętnie się bronił, a akcje były tworzone inteligentnie. Czerwone Diabły szanowały piłkę, a obrona spisywała się bez większych zarzutów. O ile w Premiership Ferguson sobie poradzi, tak na arenie międzynarodowej może być ciężko.

W letnim okienku transferowym zdecydowanie najwięcej mówiło się o rzekomym odejściu Cristiano Ronaldo do Realu. Jak wcześniej pisałem utrata Queiroza mogła okazać się gorsza w skutkach niż sprzedaż Ronaldo. Jednak czy naprawdę będzie teraz tak źle?

Manchester United rozegrał do tej pory wszystkie wyjazdowe mecze z zespołami z “Wielkiej Czwórki”. Bilans? 3 bramki strzelone, 5 straconych. I tylko jeden punkt. Jak to ma się do Queiroza? Manchester dawniej na wyjazdach (jak i w LM) grał piłkę wyważoną, obronną. Teraz Diabły straciły 8 punktów przez brak tej zachowawczości w grze. Widać brak Portugalczyka.

Kibice narzekali na 4-5-1, które podczas ataku przechodziło w 4-3-3. Queiroz eksperymentował i eksperymentował, aż w końcu osiągnął wraz z United Ligę Mistrzów i wygraną w Premiership. Czerwone Diabły nie prezentowały swojej diabelskości. Gra przeciwko AS Romie i Barcelonie odpowiednio w ćwierć- i półfinale Ligi Mistrzów w tamtym sezonie była czymś, czego nigdy nie widzieliśmy w United. Gra w tych spotkaniach nie była efektowna, ale na pewno efektywna. I choć nasi rywale byli może bliżej zdobycia bramki (patrząc na posiadanie piłki i oddane strzały) to Manchester awansował raz i drugi. Awansował do finału Ligi Mistrzów i ten finał wygrał. Gra w defensywie przy kontuzjach oraz zmęczeniu, solidna obrona, opanowanie i spokój w szeregach United, gra z jednym napastnikiem. Również Queiroz odniósł swój osobisty sukces. Nie ma wątpliwości, że sir Alex Ferguson dał mu wolną rękę jeśli chodzi o taktyki. Moim zdaniem, nigdy wcześniej żaden asystent nie miał takiego wpływu na zespół.

Jednak szansa prowadzenia reprezentacji narodowej mogła nigdy więcej się nie powtórzyć. Wcale się nie dziwię, że Queiroz przyjął tą ofertę.

Carlos QueirozSzansa objęcia Portugalii była nie do odrzucenia. Opuściłem mój kraj w 1993 roku z decyzją powrotu za 6 miesięcy. Minęło 15 lat i nadal byłem za granicą. Mogę być wreszcie z moją rodziną i przyjaciółmi. To dla mnie wielkie wyzwanie. Jednak było wiele powodów, dla których chciałem zostać w United. Spędziłem tam cudowne lata mojej kariery. To nie była łatwa decyzja. Nie powiedziałem “żegnajcie”, kiedy opuszczałem United. Manchester to wyjątkowe miejsce i zawsze będę miał dług wdzięczności wobec klubu.
Carlos Queiroz

“Nie powiedziałem <<żegnajcie>> [...] zawsze będę miał dług wdzięczności wobec klubu”. Queiroz opuszczał United wiedząc, że być może będzie mógł tu wrócić. Więc czy wróci? Czy po zakończeniu pracy trenera przez Fergusona Portugalczyk przejmie stery na Old Trafford? I spłaci dług wdzięczności wobec wobec fanów zdobywając kolejne trofea? Nie do końca jestem “za”. Queiroz nie radzi sobie dobrze jako pierwszy trener. Popatrzmy na jego dotychczasowe wyniki jako selekcjonera reprezentacji Portugalii… Wygrana z Maltą 4:0, przegrana z Danią 3:2, a także bezbramkowe remisy ze Szwecją i Albanią. Bilans? 4 mecze, 5 punktów i… 5 miejsce w grupie, przed Maltą. Bardzo słabo. W Realu tak samo nie szło mu dobrze. Media w Hiszpanii twierdziły, że dawał za mało swobody swoim zawodnikom i dobierał złe taktyki. Skończyło się tym, że Real przegrał 5 ostatnich spotkań, zajął 4. miejsce w lidze i zawiódł swoich sympatyków w Lidze Mistrzów i w pucharze krajowym.

Jeśli nie jako pierwszy trener… To czy Queiroz jako asystent jest złym pomysłem? Wyobraźmy sobie tylko parę Mourinho-Queiroz jako trenerzy na Old Trafford. Połączenie niesamowitej charyzmy, inteligencji i zdolności taktycznych – coś wspaniałego. Faktem jest, że to tylko czysto teoretyczne przypuszczenia. Ale to byłoby naprawdę niesamowite.

Osobiście, chciałbym go z powrotem. Nie traktuję odejścia Queiroza jako wyraz braku szacunku do United. Taka okazja mogła się nigdy więcej nie powtórzyć. Trzeba przyznać, że zastąpienie Fergusona na Old Trafford może być jednym z największych problemów w historii futbolu. Utrata człowieka, który przez 22 lata obejmuje stanowisko trenera jednego z najbardziej utytułowanego klubu, nie może się odbyć bez echa. Na Old Trafford może zmienić się dużo rzeczy. I na początku na pewno nie będzie tak kolorowo. Znaczy się – diabelsko.

Queiroz był w United, kiedy grał być może najlepszy zespół wszech czasów. Zdobył trzykrotnie Premiership i Ligę Mistrzów. Na pewno ma dobry kontakt z zawodnikami i mógłby okazać się z tej strony dobrym asystentem/następcą/asystentem następcy* Fergusona. To fakt, że jego strata może okazać się jedną z największych dla tego klubu. Miejmy nadzieję, że się taką nie okaże albo szybko o niej zapomnimy… Na przykład gdy znów powitamy Queiroza na Old Trafford!

* niepotrzebne skreślić


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (2 głosów, średnia: 4,50 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews

Udostępnij



10 komentarzy do “Powrót po raz 3.?, czyli o widocznym braku Queiroza…”

  1. cornelius mówi:

    Na razie wygląda na to, że rozstanie nie wyszło na dobre ani United, ani samemu Queirozowi. Mamy powtórkę z rozrywki.

  2. Silvan mówi:

    Myślę że Portugalia pod skrzydłami Queiroza jeszcze się wyrobi i będzie naprawdę groźna. Narazie jednak jest słabo. Kiedy Carlos odszedł do Realu straciłem do niego szacunek i w życiu nie chciałbym aby wrócił. Jednak teraz kiedy widzę ile dobrego zrobił dla United to przyjołbym go spowrotem z otwartymi ramionami :)

  3. anzi99 mówi:

    a ja mam nadzieje,że wróci

  4. barberro mówi:

    nie ma czegoś takiego jak okres czasu, ludzie, zlitujcie się, bierzecie się za publicystykę i takich rzeczy nie wiecie?

  5. Wiktor mówi:

    Jest coś takiego jak okres czasu i stosujemy to dość często w mowie potocznej. Zgadza się, że nie powinno tu tego być. Wybaczcie za ten błąd :) Już poprawione.

  6. cornelius mówi:

    Straciłeś szacunek do Queiroza za przejście do Realu? Przecież jak bardzo prestiżowa nie była by fucha trenera (nie menedżera) w United, to stanowisko coacha w Madrycie w tamtym czasie było szczytem marzeń dla wielu. Była to jawna nobilitacja, a każdy ma wszak jakieś ambicje i chce pracować na swój własny rachunek. Akurat do Queiroza za oba odejścia z United nie mam ani grama żalu. Fajnie, gdyby wciąż był u nas, ale cóż. Mogę mu jedynie życzyć powodzenia.

  7. Adrian mówi:

    Dziś w nocy w dziwnym meczu(sądze że takich meczy w trakcie sezonów dla krajów z Europy powinno się za bronić)Brazylia-Portugalia 6-2. Pozdrawiam!

  8. Maniak mówi:

    Wiktorze,

    Chwalisz Queiroza za to, jak prowadził drużynę przez kolejne fazy LM. A ja popłynę pod prąd, i dokładnie za to samo go skrytykuję. Dlaczego? Bo jak sam przyznałeś, gra United w Champions League nie zachwycała. Była skuteczna, ale jej oglądanie nie napawało mnie dumą. Jestem jednym z tych przeżytków epoki, które cały czas cenią sobie styl równie wysoko, jak wynik.

    Nie znaczy to, że nie mam do Carlosa szacunku. Facet ma głowę na karku i jego wiedza oraz umiejętności zasługują na podziw. Czy chciałbym go ponownie zobaczyć na Old Trafford? Owszem, pod warunkiem, że obok niego będzie menedżer, który umiejętnie wyważy pomysły Queiroza na solidną defensywę z tradycyjną, ofensywną mentalnością Manchesteru. Bo nie chcę oglądać Czerwonych Diabłów grających na 1:0.

    Co ciekawe, wydaje mi się, że Queiroz o wiele lepiej dobierał (jeśli faktycznie on to robił) taktykę na mecze Premier League, gdzie United zdecydowanie częściej “wsiadali” na rywala i po prostu pakowali bramkę za bramką. Jasne – słabsi rywale, więc można było na więcej sobie pozwolić. Tylko, że w LM Manchester często nawet nie próbował napierać tak, jak czynił to w lidze. A taka zachowawcza postawa zdecydowanie mi się nie podoba, niezależnie od kalibru przeciwnika. W końcu, do ciężkiej cholery, to Manchester United! Czy taki klub powinien cofać się przed kimkolwiek?! To inni mają bać się nas i naszej siły ognia, a nie na odwrót :)

    Jeśli chodzi o transfery, tu akurat nie mam obaw. Zapewne Queiroz miał swój udział w kilku posunięciach United na rynku transferowym – i to całkiem udanych, jakby nie spojrzeć… Ale Manchester bez niego nadal będzie przyciągał znakomitych graczy, bo to po prostu jeden z tych klubów, o których marzą tysiące młodych, dorastających piłkarzy. Magia nazwy i renomy robi swoje.

    Pary Mourinho-Queiroz sobie nie wyobrażam, bo Jose jest zbyt despotyczny, by komukolwiek ze swojego sztabu powierzyć taką rolę, jaką przy Fergusonie pełnił Carlos. Poza tym Mourinho jest ostatnim człowiekiem, którego chciałbym zobaczyć w roli menedżera United. To tak a propos nadmiernej dyscypliny taktycznej i grania na 1:0…

  9. Wiktor mówi:

    Zauważ jednak, że tak gra United wyglądała w wyjazdach LM. I jestem pewien, że bez tego United zwyczajnie nie wygrałoby tego pucharu. Bo z Barceloną powinniśmy dostać solidne baty.

    [...] gra United w Champions League nie zachwycała. Była skuteczna, ale jej oglądanie nie napawało mnie dumą. Jestem jednym z tych przeżytków epoki, które cały czas cenią sobie styl równie wysoko, jak wynik.

    No i tutaj się nie zgadzam. Manchester grał piękny futbol (poza meczami z Barcą i Romą na wyjeździe). Stylem United nie zachwycało tak jak w Premiership, ale i tak grali piękny futbol. I ja również cenię styl tak wysoko jak wynik, bo liczą się nie tylko rezultaty, ale także piękno futbolu. I to właśnie kocham w United. Nie za puchary i wyniki tylko za styl i charakter ;)

    Facet ma głowę na karku i jego wiedza oraz umiejętności zasługują na podziw. Czy chciałbym go ponownie zobaczyć na Old Trafford? Owszem, pod warunkiem, że obok niego będzie menedżer, który umiejętnie wyważy pomysły Queiroza na solidną defensywę z tradycyjną, ofensywną mentalnością Manchesteru. Bo nie chcę oglądać Czerwonych Diabłów grających na 1:0.

    Nie przesadzaj, bo Queiroz nie dobierał przecież taktyk tylko w LM. Był naszym taktykiem (przy udziale Fergusona) przez cały sezon. Pamiętacie może serię kilku meczów United wygrywanych po 4:0? Cztery takie mecze z rzędu, czy pięć? ;> No właśnie. Obronnie i z jednym napastnikiem to graliśmy na wyjazdach z trudnymi rywalami. W takich meczach NIE MOŻNA grać otwartej piłki tylko trzeba asekurować tyły. I to bardzo ostrożnie. Oólnie cały sezon 07/08 w wykonaniu United wyglądał pięknie. I gra oraz styl również. Więc bez przesady. Bo kilka meczów nie świadczą o całym sezonie. Popatrzmy na piękne mecze w wykonaniu United. Styl był cudowny. I taktyki też dobierał Queiroz, tak samo jak powiedziałeś, że “United zdecydowanie częściej “wsiadali” na rywala i po prostu pakowali bramkę za bramką”. Zgadzam się w 100% :) To było widać.

    Pary Mourinho-Queiroz sobie nie wyobrażam, bo Jose jest zbyt despotyczny, by komukolwiek ze swojego sztabu powierzyć taką rolę, jaką przy Fergusonie pełnił Carlos.

    Zgadzam się. Faktycznie nie uwzględniłem tego. Tutaj masz rację…

    Pozdrawiam :)

  10. Szymcio mówi:

    Jako samodzielny trener, to on jest kiepściutki, ale jako asystent bezcenny… Carlooooooooos… Wracaj!!! :)

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..