Nienawidzę Manchesteru United!

Nienawidzę Manchesteru United!
Tak drogi czytelniku, kontrowersji dzisiaj nie zabraknie, z czego niewątpliwie zdałeś sobie sprawę tuż po przeczytaniu tytułu tego artykułu. Skąd jednak tak makabryczna nazwa? Skąd tak skrajny tytuł? Odpowiem krótko… To zdanie kibiców drużyn angielskich. Zdanie kibiców, którzy nienawidzą klubu, który my kochamy i podziwiamy. Można by rzec: „co z tego?”. Otóż tutaj, moi Drodzy, dotykamy „źrenicy” problemu od którego chciałbym zacząć. Nadmienię również, że nie będzie to jedyny temat, któremu będziemy mieli okazję się dziś przyjrzeć. Chciałbym również ukazać Manchester United z lekkim przymrużeniem oka, pokazać, że czasami dystans w życiu kibica jest naprawdę potrzebny, a może nawet niezbędny? Przejdźmy zatem do meritum sprawy, do sprawy, nad którą część z nas, kibiców Manchesteru United, po prostu się nie zastanawia…

Ostatnio na jednym z serwisów internetowych odbyło się głosowanie czytelników (informacja zaczerpnięta z ploteczek naszego kolegi Siberusa). Autor pytał czytelników, których kibiców darzą najmniejszą sympatią i mówiąc dość ironicznie, najchętniej zniszczyliby i wysłali w kosmos. Kibice Arsenalu, Chelsea, Liverpoolu czy też Tottenhamu znaleźli się w tej klasyfikacji dość blisko siebie i to w ścisłej czołówce. Zostali jednak pokonani. W owym głosowaniu brało udział około 30 tysięcy internautów. Klasyfikacja przedstawia się następująco:

1. Man United 7659- 26%
2. Chelsea 6570- 22%
3. Arsenal 4462- 15%
4. Liverpool 3311- 11%
5. Spurs 2694- 9%
6. Newcastle 2361- 8%
7. Everton 1164- 4%
8. Leeds 699- 2%
9. Portsmouth 349- 1%
10. Inny… 325- 1%

Wydaję mi się, że powyższy ranking idealnie ukazuje naszą polską, głęboko już zakorzenioną, mentalność. Zniszczyć tego, który odniósł sukces. Zlinczować tych, którzy osiągnęli więcej niż my. Nie bójmy się prawdy. Czy nie jest właśnie tak? Wystarczy spojrzeć na gazety, brukowce, o kim piszą? Kogo równają z błotem? Tych, którzy wspięli się na sam szczyt. Mówiąc kolokwialnie, tym samym podając przykład z naszego życia – zwykły sąsiad spod „4” zazdrości nam nowych mebli, być może nowego, drogiego samochodu. Co się wtedy dzieje? Zaczyna nas krytykować, wymyślając przedziwne historie, właśnie z kosmosu.

Wayne Rooney - karykaturaDlaczego jednak o tym piszę? Sprawa jest prosta. Tuż po wygranej „Red Devils” w Lidze Mistrzów, na zespół spadła ogromna fala krytyki przesiąkniętej zazdrością. Co pisałem przed chwilą? Manchester jest w sportowym niebie, osiągnęli naprawdę dużo i właśnie ten fakt potęguje nienawiść w stosunku do tej drużyny. Nie piszę tego dlatego, by się żalić, bo nie mogę znieść krytyki… To nie w tym rzecz. Nie umiem pojąć tego, że tak wielu kibiców w Polsce nie ma do siebie szacunku. Skąd jednak ta, bardzo często skrajna, nienawiść? Czy gdyby Ligę Mistrzów wygrała właśnie Chelsea, nie krzyczelibyśmy jacy oni beznadziejni i że jak zwykle mieli głupie szczęście? Nie wyzywalibyśmy ich od idiotów? Kto z nas potrafi uderzyć się w pierś i po porażce naszego zespołu powiedzieć: „gratuluję, byli od nas lepsi”? To nie jest oskarżenie.

Zwracam uwagę na tę kwestię, ponieważ nurtuje mnie owa niechęć, ogromna wrogość w stosunku do przeciwnych klubów. Tylu zadźganych nożami, tylu skopanych na śmierć, tylu rannych, tak wysokie straty zdewastowanych miast. Tak często plujemy sobie w twarz tylko dlatego, że jesteśmy fanami innych zespołów. Tutaj rodzi się pytanie: dlaczego? Dlaczego tak bardzo pałamy niechęcią choćby do kibiców Liverpoolu? O tym niewątpliwie warto rozmawiać.

Jesteśmy stadni, ale rozpadamy się na plemiona i klany, które o byle co gotowe są rzucić się sobie do gardeł. Niebiescy przeciw czarnym, czarni przeciw czerwonym i niebieskim, czerwoni przeciw czarnym i niebieskim – Adam Szostkiewicz.

To, co zaczyna się jako przepychanki nabuzowanych nastolatków, kończy się krwawym mordem. To, co zaczyna się jako lojalność wobec klubu, bardzo często kończy się neonazistowską ideologią. Dlaczego tak jest? Czy słowo szacunek nie jest nam znane? Nie twierdzę, że wszystkie kluby, choćby w naszej ulubionej Anglii powinny się uwielbiać, bo rzeczywiście wkraczamy w sferę utopii, jednak coraz częściej nie potrafimy się nawet tolerować. Podam przykład z mojego zycia. Od dziecka kocham Widzew Łódź, jednak gdy spotykam się z ludźmi, gdy wymieniamy się poglądami, naprawdę widać to, że młodzi ludzie dziś byliby w stanie zatłuc za słowa „kibicuję ŁKS–owi”, „Widzew to Żydzi”. Odpowiedzmy sobie na zasadnicze pytanie. Czy my, kibice szanujemy inne zespoły? Czy może na każdym kroku plujemy na nie, bo to przecież nie nasz ukochany Manchester? Sprawa rzeczywiście jest złożona. „Nienawidzę Manchesteru United – jak prawdziwy kibic powinien reagować na owe słowa? Jaka jest, Waszym zdaniem, recepta na obelgi ze strony przeciwnika? W jaki sposób zachować tutaj złoty środek? Nie wdawać się w dyskusję? Uszanować? Czy może linczować słowem aż do skutku?

Tworzymy blog, jesteśmy fanami bardzo często posądzanymi przez innych kibiców (najczęściej LFC) o brak totalnego luzu, o brak obiektywizmu. Doskonale pamiętam wojny słowne choćby wtedy, gdy kibice Liverpoolu zetknęli się z tekstem kolegi z redakcji, Beckiego. Rodzą się konkretne wyzwiska, szydercze uwagi, bardzo często bezczelność z obydwu stron (z naszej także) i właśnie brak owego szacunku… W tej chwili zacytuję kontrowersyjne słowa, które wydają mi się dość brutalne, ale mimo wszystko prawdziwe:

Żadna miłość, przyjaźń, szacunek nie jednoczy tak, jak wspólna nienawiść do czegoś – Antoni Czechow.

Niestety moi Drodzy, nie o taką „jedność” powinniśmy zabiegać, prawda? Jest jednak druga strona medalu. Dlaczego kibice nie potrafią przyjąć prawdy, gdy ktoś ewidentnie nam ją udowadnia? Jeśli prawda jest ukazana, jak czarne na białym, dlaczego spotykamy się z tak rozpaliczywymi reakcjami? Pamiętajmy, że jeśli nie mamy się czym bronić, zaczynamy atakować. Pytanie kieruję przede wszystkim do fanów LFC. Tylko wyjątki, poszczególne osoby, fani z Waszego „obozu” potrafią z pełną pokorą stwierdzić: „cholera, mają racje”. Stwierdzenia: „Ty jesteś głupi czy z Liverpoolu?” lub „jak mi się nawiniesz, kur**, rudzielcu, to nabiję cię na pal” rzeczywiście potęgują emocje, niekoniecznie pozytywne. Nic więc dziwnego, że dyskusje między fanami poszczególnych zespołów są bardzo ostre. Przecież każdy będzie bronił swojego, prawda? Gorzej jeśli wkraczamy w sferę absurdów i wyjaśnień typu: „nie, bo ja tak myślę”, nie opierając się na żadnych argumentach. Ktoś może zarzucić „niech każdy zajmie się sobą” jednak ja odpowiem krótko: „za późno”.

Jak budować szacunek wśród kibiców przeciwnych drużyn, gdy wojny toczone są tak często na naszym „podwórku” wśród fanów United? Dlaczego nawet my nie potrafimy żyć w zgodzie, nie ubliżając sobie? Być może nie warto być naiwnym idealistą i nie poruszać takich tematów? Po prostu przeraża mnie to, że nawet ludzie z tą samą koszulką, z diabłem na piersi, potrafią skakać sobie do oczu. Cóż, jesteśmy tylko ludźmi? W czym tkwi problem? Ludzie mają różne charaktery, poglądy… ja zdaję sobie z tego sprawę, ale do jasnej pogody, z kim mamy dzielić radość sportową, jeśli nie z ludźmi, którzy teoretycznie są po tej stronie co my?

Czytałem fora internetowe różnych drużyn i to, jak kibice przeciwnych zespołów wypowiadają się o rywalach, cóż… Brak słów. Czułem zażenowanie poziomem intelektualnym poszczególnych kibiców. „Kibice mułów dalej sobie dryfujcie w swojej rzeczywistości” – to o nas, fanach United. Oko za oko, ząb za ząb? Nie sądzę, by mądrym rozwiązaniem były bitwy słowne z kibicami o tak skrajnych poglądach, których nie stać nawet na klarowną dyskusję, bo przecież fan „Czerwonych Diabłów” nie jest nawet godzien, prawda? Pewna osoba powiedziała mi, że dla niektórych krytykowanie ulubionego zespołu jest gorsze niż obelgi w kierunku własnej matki. Hm…

Inni mogą zarzucać historię, przeszłość. W takim razie jak ma to wyglądać? Mam powiesić kolegę, który jest Niemcem? Nie bądźmy żałośni. Może jako ripostę w kierunku fanów Liverpoolu mamy cytować dowcip:

Mały kibic LFC mówi do ojca:
- Tatusiu, co to jest mistrzostwo Anglii?
- Nie wiem synku, zapytaj dziadka.

Tak ma to wyglądać? Uwielbiam żarty i wcale nie twierdzę, że powinniśmy zrezygnować z ironii, poczucia humoru. To nie zabija szacunku, ale musimy pamiętać o zachowaniu umiaru i w tym tkwi cały sens.

Manchester udowodnił, że jest najlepszą drużyną w Europie. Inne zespoły są w cieniu i ten fakt jest oczywisty. Nie walczmy ze sobą posługując się tym co było, to chyba logiczne prawda? Tak jak powiedziałem na wstępie, kibice MU są nielubiani, często wręcz nienawidzeni, jednak czy to oznacza, że my również mamy pałać nienawiścią? Jesteśmy najlepsi, fakt, że nas nienawidzą jest naturalną reakcją. Myślę, że w tym przypadku użycie słowa „zazdrość” jest odpowiednim słowem, czyż nie?

Carlos Tevez - karykaturaW tej chwili zmieńmy jednak atmosferę na pogodniejszą. Pośmiejmy się z Manchesteru United. Ja naprawdę chętnie się pośmieję. Napiętnowany przez większość, Cristiano Ronaldo przyzwyczaił się do zajmowania czołowych lokat w przeróżnych rankingach. Tegoroczny laureat nagrody dla najlepszego piłkarza Premier League znów zajął pierwsze miejsce. Tym razem, według sondażu „The Times”, okazał się najbardziej nielubianym piłkarzem na Wyspach. Tak naprawdę nie ma się czemu dziwić, bo wszyscy doskonale pamiętają choćby incydent z udziałem Ronaldo i Rooneya z meczu Portugalia – Anglia sprzed dwóch lat. A w końcu to tylko jedna z wielu scenek rodzajowych, w których wystąpił Cristiano. Fascynujące jest to, że znowu ten najlepszy jest najczęściej krytykowany. To znowu lider, wyzywany jest od pedałów, lalusi etc. Trzeba to przyznać z pełnią świadomości – Cristiano nigdy nie miał łatwego życia. „Bóg” nastolatek udzielił wywiadu dla magazynu „Champions” wyznając, że był nieustannie wyśmiewany przez kolegów podczas pobytu w akademii piłkarskiej z powodu akcentu. Po latach Cris wyznał, że w tamtej sytuacji był gotowy zakończyć swoją karierę.

Wystarczyło, że otwierałem usta, a już wszyscy się śmiali. To było dla mnie straszne przeżycie. Czułem się jak klaun i płakałem ze wstydu – mówi Ronaldo.

Dzwoniłem wtedy do mamy i mówiłem, że dłużej tego nie wytrzymam, inni cały czas mnie wyśmiewają i zamierzam wracać do domu. Obecnie jestem dumny ze swojego akcentu i nie mam się czego wstydzić – zakończył Ronaldo w wywiadzie dla „Champions”.

Glory Glory Man United!Powyższy przykład jest wykorzystywany do pośmiewisk przez wielką grupę antyfanów i wydawać się może, że docinki pod adresem gwiazdora nie skończą się nigdy. Wszyscy go wyzywają, jednak bije się o niego 3/4 Europy – nurtujące. Trochę dystansu, moi Drodzy. Poczucie humoru jest rzeczywiście różne, o tym na pewno pamiętać powinniśmy. Korzystając z okazji, jeśli ktoś z osób czytających zna dowcipy na temat United prosiłbym, by się nimi z nami podzielił. Chyba, że jestem kolesiem, który nie szanuje własnego klubu? Wracając do tematu… Zawodników Manchesteru United stać oczywiście na wielkie samochody. Rozbijają się gigantycznymi Hummerami, Bentleyami i Range Roverami i to jest kłopot dla klubu. Szefowie będą musieli powiększyć parking przed ośrodkiem treningowym, bo samochody się nie mieszczą. Piłkarze kupują coraz to większe i większe samochody.

Kiedy Cristiano Ronaldo przyjeżdża, to zajmuje dwa miejsca, bo jego Bentley jest tak szeroki – zdradził jeden z pracowników ośrodka treningowego. Ale nowy parking nie rozwiąże wszystkich problemów.

Potem musimy zająć się przebieralniami. Okazało się, że kosmetyczki piłkarzy nie mieszczą się do szafek. Zawodnicy zużywają większe ilości kosmetyków niż ich żony i dziewczyny – dodał pracownik. Czy nie brzmi to groteskowo?

W tej chwili ukażę w jaki sposób wyśmiewani są poszczególni gracze naszego zespołu. Przyznam, że dość twórcze i zabawne porównania: Słyszałem że Van der Sar jest mechanikiem, Neville synem Anety K., Rio trzęsie półświatkiem w Manchesterze, Vidić jest mężem Krystyny z gazowni, Evra lubi gonić psy w parku, Ronaldo mizia się w szatni z dyspozytorem, Carrick to krzyżówka szczura z motopompą, Scholesa matka ma syfilis, Giggs hoduje Walijskie Smoki, Rooney grał główną rolę w “Potworach i Spółka”, Tevez zaś po meczu zbiera puszki na Old Trafford. Aha, Alex ma dwie żuchwy: jedną do Orbitek, drugą zaś do Winterfreshów. Może Wy znacie jeszcze lepsze?

Reasumując. Za nami mała dawka ironii, ale i również dawka poważnego problemu, który, chcąc nie chcąc, dotyczy nas, obnaża nasze słabości. Nie oskarżam, a jeśli ktoś poczuł się urażony moimi słowami, choć nie powinien, przepraszam. Nie podlega oczywiście wątpliwości fakt, że rok 2008 pokazał, że jesteśmy na szczycie. Z Moskwy polecieliśmy do nieba. Jako prawdziwi kibice pokażmy, że nie jesteśmy snobami, którzy widzą tylko swój czubek nosa. Udowodnijmy, że posiadamy dystans do otaczającej nas rzeczywistości piłkarskiej, rzeczywistości dotykającej Manchester United. Jako kibice musimy uświadomić sobie, że o szacunku do przeciwnej drużyny zapominać nie możemy. Bez dystansu nie ma wspólnej więzi – powiedział Anthony de Mello. Te słowa kieruję przede wszystkim do siebie, bo sam mam z tym problem, ale staram się. Biję się w pierś. Bądźmy obiektywni: każdemu z nas udziela się nastrój stadionu i euforia, gdy np. Ebi Smolarek upokarza Portugalczyków.

Myślę, że większość z nas w czasie meczu Polska – Niemcy będzie krzyczeć „Pokonać pieprzonych Szwabów”, a może niektórzy uwidocznią swoją „sympatię” do Ballacka? Siłą piłki nożnej są skrajne emocje i doskonale o tym wiemy. Wojny, potyczki słowne między kibicami są kwestią niestety nie do wymazania, jednak czasami wkraczamy, być może nieświadomie, w sferę patologii sportowej, wyzywając się od debili, kretynów, dlatego, że „on kibicuje tamtym, a ja ich nienawidzę”. Futbol w Polsce graniczy wręcz z fanatyczną obsesją. Piłka nożna już dawno temu przekroczyła granicę rozrywki i zdrowego rozsądku. Futbol to religia, sfera sacrum. Nie dziwmy się zatem, że ludzie potrafią zabić, zniszczyć, zdeptać… Zabić słowem złym. Zapraszam do wyrażania swoich szczerych przemyśleń. Krytyka również mile widziana. Dzielmy się swoimi poglądami. Sprawa dotyczy przecież nas, prawdziwych kibiców… bo za takich się uważamy, mam rację?

Dziwny jest ten świat, gdzie jeszcze wciąż mieści się wiele zła i dziwne jest to, że od tylu lat człowiekiem gardzi człowiek. Dziwny ten świat – świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się. A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem. Przyszedł już czas, najwyższy czas, nienawiść zniszczyć w sobie – Czesław Niemen.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (36 głosów, średnia: 4,58 na 5)
Loading ... Loading ...

Tagi:


Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



52 komentarzy do “Nienawidzę Manchesteru United!”

  1. **kris** pisze:

    To z sir Aleksem dobre :)

  2. visk pisze:

    Całkiem długo nie pisałeś ale jak już pojawił się twój tekst to jak zwykle na wysokim poziomie.5

    Ja gdy tylko wspominam coś o Manchesterze przy znajomych odrazu słyszę kilka niemiłych tekstów typu „Drogba zniszczy Man U w finale” etc.Ale nauczyłem się z tym żyć i nigdy nie wdaję się w dyskusje.Potem gdy Man U odnosi sukces to przychodzę do tej osoby i mówię „Mówiłeś coś na temat Manchesteru?” -_-

  3. Szymcio pisze:

    TEN AKAPIT O CAŁYM SKŁADZIE jest mój, napisałem ów komentarz pod jakimś tekstem na redlogu! Kawał tak samo, zamieściłem go niedawno na manusite! MattMan mogłeś chociaż napisać że to moje (przynajmniej akapit o składzie), przyjemniej by mi się czytało!
    Ogólnie tekst świetny, ale i tak on nic niestety nie da ;( Zawsze znajdzie się paru idiotów którzy bluzgają MU przy każdej okazji, a ja słynę z dość ciętego języka, więc ZAWSZE odpowiadam na zaczepki. Po prostu trudno się opanować, ale tak to jest. Jestem wybuchowy, praktycznie nigdy jako pierwszy nie atakuję, ale… Gdy ktoś mi mówi że Giggs jest zerem, Ferguson nic nie osiągnął, Ronaldo jest beznadziejny bo „przeszczelił karnego ciota”, to krew mnie zalewa! Mój najlepszy przyjaciel kibicuje Arsenalowi, a jeden dobry kumpel Chelsea, więc zawsze są jakieś tam wzajemne docinki, czasem już naprawdę chamskie, a czasem na żarty, no ale co zrobić.
    Jestem całkiem za „twardemu kibicowaniu”, czyli docinkom, dogryzaniu, dyskusjach itp. Jednak zgłaszam zdecydowany sprzeciw dla bójek, morderstw, chorych tekstów i kłótni. Ja tam kibicuję na twardo, zawsze podkreślam przywiązanie do Diabłów, lubię dyskutować z fanami innych ekip, ale na spokojnie, nie żeby skakać sobie do gardeł z „tulipanami” w rękach.

    Świetny tekst MattMann, daję zasłużoną piątkę.

  4. Kula pisze:

    Jak reaguje na te słowa? :) Litościwe spojrzenie z prześmiewczym uśmiechem.

    I tyle, pamiętajcie że macie do czynienia tylko z niewielką grupą kibiców, są jeszcze ludzie starsi, którzy nie zajmują się awanturami w necie. A co do moich obserwacji, poczytajcie większosć komentarzy kibiców Chelsea, to jest naprawde normalna grupa ludzi, widzących słabości swojego zespołu czy wytykających szczęcie MU ale rozmowa jest na poziomie. Arsenalczyków też da się przeżyć ( choć widziałem komentarze, typu niech mu złamią nogę jak Eduardo ). A wejdzcie na LFC, tam nabijanie na pal, szmaty, red debils, zapijaczona morda ( SAF)i takie kwiatki ” Ale niestety. Wybrał Manchester United. I został kretynem” / „A czy mógłbyś nas łaskawie w runeja cmoknąć, sir?” / „Niech ten pie******* zgred sie zamknie!” /”zaklej se morde tymi twoimi gumami co żujesz co mecz!”/ „Nic bardziej nie pragnę jak załatwić k**wa Red Debils w nowym sezonie !!!! Udowodnić że potrafimy nie tylko grać w Champions League !!!” / „Frajer żuje gume i nic wiecej!! Te jego muły i tak nic wiecej nie osiągną!!”. To jest tam normalne, co ciekawe Ci ludzie uważają sie za najlepszych kibiców jakich nosi ziemia.

    MattMan czujesz potrzebę rozmowy z takimi ludźmi ? Bo ja nie bardzo.

  5. Kisia92 pisze:

    to jest poważny problem, ale my jako ci wygrani podchodzimy do tego inaczej niż przegrywający wszystko Liverpool.

    I jestem przekonana, że połowa z nas jak i nie więcej nie raz i nie dwa straciła nad soba panowanie w rozmowie z fanem ‘wroga’. Ja osobiście miałam tak nie raz.

    Szanuje tych kibiców, którzy potrafią wystosować przemyślana krytykę. Potrafią udowodnić swoje zdanie, poprzeć je faktami. Gadki fanów Mourinho typu ‘ bo za United są sędziowie’ mnie po prostu śmieszą.

    Wiem, że i w naszych szeregach wiele jest takich ‘inteligentów’, a po obecnych sukcesach ich ilośc się zwiększy.

    Osobiście lubię sie pośmiać z naszych wad. O ile ma to swój poziom.

    http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Manchester_United
    Jak ironia i żart wzgledem United to to nadaje sie idealnie.;]

  6. Luki pisze:

    Szymcio, spokojnie i tak już jesteś sławny;]

    Tekst świetnie oddaje problem, z któym mam chociażby do czynienia w domu. MU prowadzi to słyszę od brata „czerwoni oszuści”. Ale, jako że brat kibicuje Poolowi to zawsze mam, co odpowiedzieć i się przymyka:P

    A tak poza tym, to gdziekolwiek bym nie był (fora, czy puby)to tylko słysze pojazd po MU (jaki to Ronaldo jest laluś, a Fergie przepity) i ewentualnie jeszcze docinki o Chelsea (że ruscy itd.) O Poolu, czy Arsenalu nikt nie mówi, bo nic nie wygrywają od lat i można ich zostawić w spokoju. A zazdrość nie pozwala znieść, że MU i Chelsea są lepsi. Denerwujące to, ale już taka nasza ludzka natura chyba:P A co do bójek, to szkoda gadać:/

    Teraz czekamy na reakcję kibiców Liverpoolu. Może nam wytłumaczą i podadzą jakieś rozsądne argumenty, dlaczego nienawidzą „Mułów”;]

  7. Kisia92 pisze:

    „Teraz czekamy na reakcję kibiców Liverpoolu. Może nam wytłumaczą i podadzą jakieś rozsądne argumenty, dlaczego nienawidzą “Mułów”;]”

    Według nich rozsądne jest to, że nas wszędzie faworyzują, a Ferguson ma układy i zastrasza sędziów. Przecież to jest ich zasadniczy argument. Że mamy masę szczęścia a oni są biedni i ciągle pokrzywdzeni.

    ew. pójdzie śpiewka o wieloletniej nienawiści między klubami, ‘wyssanej z mlekiem matki’.

    eh taki los lepszych, i szybko to się nie zmieni.

  8. uhuh pisze:

    u mnie w otoczeniu jest wiele osob ktore nienawidzą United tylko dlatego ze ja ich lubie :| czekają tylko na potkniecie, a gdy mowie im o Dublecie to szybko wyjeżdzaja że CR nie trafił karnego w finale :|
    ja sie juz nimi nie przejmuje

  9. Miszczu pisze:

    Ja Liverpoolu nie znoszę i przyznaję to otwarcie. Sama niechęć do klubu, zawodników,etc. nie jest jednak czymś karygodnym w moim mniemaniu. W końcu jeśli kogoś nie lubię to mam swoje ku temu powody, nikt sztucznie nie będzie narzucał mi własnych, subiektywnych w 100% odczuć.

    Problem pojawia się nie w samej niechęci,do kogoś lub czegoś (jak to przecież w życiu bywa) ale w sposobie tego wyarażania. Cięty żart, ostra i dosadna ironia ale wciąż nie przekraczająca granicy chamstwa jest czymś co lubię i chętnie wykorzystuję jeśli moge i potrafię. Nawet szydzić lubię, ale w pewnych granicach. Zawsze biorę poprawkę na siebie, że odnośnie Poolu czy Man City jestem raczej nieobiektywny i na ów obiektywizm silę się jedynie przy rzeczowej dyskusji. Bo ostra wymiana zdań z fanem przeciwnej drużyny też jest przecież jak najbardziej na miejscu. Tylko musi trzymać poziom, musi być dyskusją a nie pyskusją czy stekiem obelg. A wierzcie mi, jak się chce to się da.

    Tylko jeszcze trzeba znaleźć interlokutora, który prezentuje sobą „coś”. Bo banda dzieciaków komentujących newsy na różnorakich stronach (w tym i tych o United) do jakiejkolwiek wymiany zdań się nie nadaje. Już dawno spuściłem kurtynę milczenia na tych ignorantów. Innego wyjścia nie ma. Internet daje im możliwośc anonimowego wypowiadania się, a jak jesteś anonimowy to jesteś śmielszy, możesz pozwolić sobie na więcej i unikać konsekwencji.

    To zresztą dotyczy nie tylko Polaków. Na angielskich forach też jest pełno idiotów, którzy np. pokazują sobie filmiki jak palą koszulki ze Stevenem G… Żal? No żal, ale cóż zrobisz? Przecież nie pogrozisz palcem, nie zjedziesz jednego i drugiego z góry do dołu, jeśli samo miejsce jest pełne od im podobnych. Dlatego zrezygnowałem z wypowiadania się na wielu forach. Szukam teraz miejsc wolnych od niedojrzałych pyskaczy, miejsc które prezentują pewien poziom intelektualny i gdzie można swobodnie porozmawiać o United czy angielskiej piłce. A nawet jeśli zjawi się już jakiś „mistrz ciętej riposty” to szybko zostanie unieszkodliwiony.

    Dlatego jestem na Redlogu :)

  10. ozinho pisze:

    Ja się zgadzam w 100% z Miszczem.Rywalizacja jest nieodłącznym elementem sportu,a ta dotyczy także fanów.Kiedy znasz jakiegoś fana chociażby Poolu czy Chelsea i udało Ci się ich pokonać to wiadomo,że jesteś z tego dumny,a twoje vis a vis upokorzone.Ważne,by w takich momentach pamiętać o szacunku nie względem klubów ,którym kibicujecie,piłkarzy,których uwielbiacie,czy trenerów ,których szanujecie,ale względem samych siebie.Nienawiść rodzi nienawiść,a agresja agresję.Ja kiedy pokonaliśmy Barcę bardzo sie cieszyłem,a mój najlepszy przyjaciel fan Barcy szybko opuścił mój dom.Następnego dnia rozmawialśmy z pełnym obiektywizmem,że w tym danym meczu to Messi błyszczał,a nie Ronaldo,a Barcelona mimo posiadania piłki stworzyła mniej okazji.Zgodzę się również,że emocje czasami niosą i nie sposób powstrzymać się od pewnych zachowań.Podczas tegorocznego finału z radości po przestrzeleniu karnego przez Terry’ego zacząłem popychać mojego kolegę,który robił mi zwyczajnie na złość będąc za Chelsea ,bo jego klub odpadł w 1/8.Kiedy Anelka nie trafił zacząłem podskakiwać mu przed nosem,ale to naturalna kolej rzeczy.Następnego dnia podaliśmy sobie ręce i było wszystko w porządku.Ważne jest,aby w naszym zachowaniu nie było przesady,a jak już się pojawi to umieć się za nią przyznać.A co do komentarzy na poziomie 10-latków,to ich nie słucham i kwituję patrz tabela,lub patrz 21 maja :) Jak ktoś mi zarzuca bycie sezonowcem to mu pokazuję koszulkę z 97′ roku :) I tyle…Cierpliwość domeną inteligencji

  11. Szymcio pisze:

    Zaczyna się bitwa na manusite! Chodzi o news „Ronaldo: Decyzję podejmę za 2-3 tygodnie”. Dzieci neo już zapomniały ile Ronaldo zrobił dla MU w tym sezonie, wystarczy parę kretyńskich tekstów 12 latków i już jatka gotowa. Chyba jestem tam jedyny (wyłączając Cristianowców) który broni Ronaldo przed napaścią pseudokibiców i sezonowców. Żal po prostu, wystarczy, że CR palnie jakąś głupotę w stylu „chciałbym KIEDYŚ zagrać w Realu” a już z nim jadą… Zresztą proszę bardzo: http://manusite.pl/index.php?co=aktualnosci&id=12046
    Mój nick SzymcioRedlog ;) Główny antagonista, niejaki SKOWRONN.

  12. XkarolaX pisze:

    fajnie MattMan, że poruszyłeś taki temat…
    Kibice powinni sie szanować, co z tego, że kochają różne kluby, ale przecież jednoczy ich też miłość do futbolu! Wiadomo,że musi być element rywalizacji między klubami i takie na pół-serio docinki nie są niczym złym, ale bez przesady! Nienawiść rodzi nienawiść. Myślę, że my, prawdziwi kibice powinniśmy ignorować hamskie odzywki i przez to pokazać swoją klasę, choć często nie jest to łatwe. Czasem i we mnie się gotuje, nawet, gdy ktoś nieznający tematu wypowiada sie negatywnie o MU mimo, że za przeproszeniem gówno o tym wie… Dzisiaj miałam taką sytuację, gdy szłam w koszulce MU a jakaś laska mówi że nie lubi Manchesteru i nie byłoby w tym nic takiego gdyby nie to w jaki sposób to powiedziała…miałam się zapytać czy w ogóle wie kto gra w United ale stwierdziłam, że szkoda mojego cennego czasu…
    Alex ma dwie żuchwy: jedną do Orbitek, drugą zaś do Winterfreshów.-boskie! :D
    Wraz z qmpelą stwierdziłyśmy,że on chyba od początku swej kariery na OT żuje wciąż tę samą gumę, ale z jakim uczuciem to robi! respect!
    pozdrawiam wszystkich! :)

  13. kastro pisze:

    nie kopmy leżacych, dajmy im prawo do bezsilnego gniewu, okażmy łaske i wspaniałomyślność przegranym :D:D:D

  14. visk pisze:

    Kastro – Łatwo sie mówi.Weź to wykonaj ;]

  15. Paweł pisze:

    dokładnie, wystarczyło , że dziś pojawiłem się w szkole (oczywiście w koszulce United z napisem moscow 08, zakupioną w megastore po meczu z barcą:D) i od razu ci co niby się znają gadaja ze ronaldo to gey idt. ze nie strzelił karnego,a to ze strzelił najpiękniejszą bramkę wiosny(roma) to nic, to ze strzelił 42 bramki to nic. a zresztą przez 3 lata gimnazjum(lata 2004-2006) manu nie zdobyło adnego trifeum oprocz Curlig cup. oczywiscie wszyscy sie smiali itd. do tego jedna dziewczyna w klasie kibicowała czelsi oczywiscie niewiadomo czemu:P a najgorsze było kiedy nie wyszli z grupy cl. ale cóż wytrzymałem i potem 2x Mistrzostwo i CL:D

  16. Alan Szira pisze:

    Artykuł poruszający wazny temat, ale…

    sam mam niewyparzony ryj i wielokrotnie bluzgam na manutd.pl wszyscy sie wkurzaja i jebia mnie rowno za to ze w danym momencie mowie najszczersza prawde. obrywa sie kazdemu, bo emojce nie uznają świętości.

    o ile darcie ryja na wlasna druzyne, ktore na dodatek jest uzasadnione i jako die-hard kibic mam prawo uczynic, o tyle bluzganie i przeklinanie innych klubow ot tak, za to ze sa uwazam za zmore sieci i nie tylko

    krytyka i atak maja wtedy sens kiedy sa uzasadnione

    i tak kiedy ja atakuje Scholesa, to nie dlatego ze go nie lubie, nie szanuje jego dorobku i nienawidze United tylko dlatego ze w danymn momencie gra jak zero a jego uzytcznosc i produktywnosc jest na pioziomie co po niektórych polskich gwiazd wygrzewających ławki dla irańczyków w różnych zagranicznych klubach ;)

    chodzi o te, ze krytykowac nalezyw wtedy kiedy jest powod, a nie dlatego ze kros cos zdobyl, co pokazal i przez tego kogos czyjas druzyna łapie doły

    gardze chelsea bo to jst pseudoklub piłkarski, przypadkowa zbieranina oportunistow opłacanych brudnym pieniedzmi i dowodzona przez rusa ktory przelicza wszystko na kase i tytuly, niszczas piekno pilki noznej

    nienawidze liverpoolu bo ich trener to miernota atakujaca caly swiat za swoje porazki spowodowane niekompetencja, trenere ktory wyje codziennie rano do prasy skarzac sie ze on nie ma kasay na pilkarzy [jak to Kula slusznie zauwazyl] i uwaza ze naleza mu sie poklony za to ze jest…. fuck that shit

    manchester city budzi we mnie litosc, i nie nienawidze ich bo uwazam ze odwieczna egzystencja u boku najlepszego klubu na ziemi jest dla fanow city najwieksza kara a ich jeki, wycia i ataki sa żałosne ale zrozumiale, w koncu kto by chcial byc zawsze tym drugim ;)))))

    nienawidzilem arsenalu kilka lat wstecz, za keowna, vieire i ich ataki, pyskowki, przepychanki [vide keown vs Ruud czy Keane vs vieira] i za to ze dawniej wenger byl kawalem jekliwego zgorzknialego skurczybyka!!! a teraz aresnal jest mi obojetny, po cichu kibicuje im w walce z czelshit i mam nadzieje ze w przyszlym sezonie to oni beda drudzy, bo wszyscy wiemy ze to United znow wygra :DDDDD

    poza wyspami, najwieksza pogarde i nienawisc czuje do smieciow z madrytu
    - za kaperowanie
    - za bezczelnosc i mącenie atmosfery
    - za to ze sa rynsztokiem europy i to do nich splywa podstarzala smietanka gsnacych gwoazd piki :) klub budowany na TRANSFERACH, tak jak chelshit
    - za marcę

    po realu gardze wloska liga bo to zbiorowisko faszystow i rasistow

    gardze bayernem monachium bo to smierdzacy szwabski klub, na czele z kahnem :)

    kazde emocje sa uzasadnione, i mozna sie nawet spierac ze maja jakies realne podstawy!!!!

    czasami jednak bije sie w piers i po ochlonieciu zaluje troche agresywnych wypowiedzi i krytyki mojego ukochanego teamu

    pytanie tylko ,czy te hieny i ścierwa bluzgajace na Nasz klub, plugawiace język rodzimy i dobre imię futbolu, czy te osoby tez zaluja swego tonu i jezyka czy wrecz przeciwnie, z dnia na dzein coraz bardziej nienawidza….
    to jest pytanie….

    pozdrawiam

    Alan Szira

  17. MattMan pisze:

    To może od początku. Troszkę póżna reakcja, ale niestety miałem problemy z internetem. Z góry dziękuję za wyczerpujące komentarze.
    @visk – Rzeczywiście długo nie pisałem. Było to spowodowane głównie maturą, teraz mam już wakacje, dlatego postaram się to wykorzystać i pisać regularnie. ;)

    @Szymcio – Ale jaja ;D Przepraszam, naprawdę Cię przepraszam. Tekst o składzie przesłał mi kumpel, już dość dawno temu i nigdy nie pomyślałbym ze to akurat Twój ;) Warto to podkreślić, ze kolega ktory wysłał mi ten tekst jest czytelnikiem Redloga, dlatego wsyzstko jasne ;) Z kolei żart usłyszałem od kolegi z Redakcji, Niloka. ;) Myślę, że to nie jest żaden grzech, prawda?;)

    @Kula – Pytasz: „MattMan czujesz potrzebę rozmowy z takimi ludźmi ? Bo ja nie bardzo”. Nie, nie czuję potrzeby dialogu z brodzikiem intelektualnym. Nie zamierzam się poniżać dyskusją z ludzmi ktorzy nie maja nawet szacunku do samego siebie, tylko że czasem to oni prowokują, wychodzą przed Ciebie, naskakują, chcą być widoczni i nie zawsze łatwo się powstrzymać i po prostu przemilczeć, prawda? Chyba, że masz żelazne nerwy, ja chyba ich nie mam. ;)

    @Miszczu – bardzo się cieszę, że odwiedzasz redloga, ponieważ miło się czyta komentarze na takim poziomie ;)
    Nie odpiszę niestety wszystkim. Ale zapytam jeszcze Alana Szirę o kilka kwestii. Rzeczywiście używasz dość mocnego języka, nie wiem czy to dobrze, ale mniejsza z tym. Piszesz:

    „Kiedy ja atakuje Scholesa, to nie dlatego ze go nie lubie, nie szanuje jego dorobku i nienawidze United tylko dlatego ze w danymn momencie gra jak zero a jego uzytcznosc i produktywnosc jest na pioziomie co po niektórych polskich gwiazd wygrzewających ławki dla irańczyków” W takim razie jesteś szarym sezonowcem, który wspiera swoją drużynę kiedy ich gra się układa, a kiedy cała drużyna jest bez formy, krytykujesz ich bo widoczny jest spadek formy? Potrafisz nawet za takie ‘coś’ mienawidzić? Oj, to chyba CI współczuję. Dalej…

    „Wloska liga bo to zbiorowisko faszystow i rasistow”. Ale za chwilę piszesz: „gardze bayernem monachium bo to smierdzacy szwabski klub, na czele z kahnem”. Zarzucasz włoskiej lidze rasizm, faszyzm, a za 4 sekundy wyzywasz niemiecki klub od Szwabów i używasz słowa ‘gardzę’. Cóż. Dziwne jest oczekiwanie szacunku od drugiej osoby nie mając szacunku do prawie nikogo. Cieszę się, że jednak piszesz: „czasami jednak bije sie w piers i po ochlonieciu zaluje troche agresywnych wypowiedzi i krytyki mojego ukochanego teamu”. ;)
    Alan, pytasz czy ludzie bluzgający nasz klub żałują swojego tonu i języka, czy może wręcz przeciwnie. Nie sądze, by w osobach z tak skrajnymi poglądami rodził się zał i pokuta. Bo czym jest dla was nienawiść?

  18. Kula pisze:

    Mi to na na prowokację wygląda :) i jeszcze ten nick – Alan Szira? :D

    W sumie to mam mocne nerwy :)

  19. Szymcio pisze:

    MattMan; luzik…;)
    Ten Alan Szira naprawdę jakiś dziwny jest…

  20. Iv pisze:

    W anglii tez nienawidzono MU… dooki nie pojawiła sie Chelsea:) ale tam były jeszcze inne pobudki, po prostu kibice MU odcinali sie od reszty Anglii.

  21. Iv pisze:

    „Obecnie jestem dumny ze swojego akcentu i nie mam się czego wstydzić ”

    Fergusona, to do dzis angielscy dziennikarze czasem nie potrafia zrozumiec, ze wzgledu na jego szkocki akcent i on z tego problemu nie robi, Roo ma Liverpoolowski akcent i tez zadnego problemu z tym nie ma.

    Cantona mial typowo francuski akcent… no i co ? czy w MU ktos z tego robi problem? Wrecz przeciwnie, tym pilkarze podkreślaja swoja przynależność „rodową” i to sie chwali.

  22. zbigniew19 pisze:

    Kłopot z kibicowaniem jest taki, że kibice klubów „na fali” wywyższają się i chełpią sukcesami „swoich” drużyn. Uważają się za lepszych tylko dlatego, że ich klub wygrywa. Myślą, że mogą jechać po innych zespołach oraz ich kibicach. Obnoszą się tylko ze swoją wrogością panosząc się tak jakby to oni sami wygrywali te wszytskie puchary. Z drugiej strony są kibice tych aktualnie słabszych klubów, którzy słysząc, gdy ktoś miesza ich drużynę z błotem, myślą pewnie tylko o tym jaki odwet wezmą, gdy przyjdą tłuste lata dla słabszych i chude dla lepszych. Jednak to nie tędy droga. Powinniśmy się cieszyć z sukcesów, ale te nie powinny być powodem jakichś bezsensownych kłótni. Nie możemy łączyć radości z wrogością. Ja cieszę się, że Diabły wygrywają i to mi wystarcza. Nie wyobrażam sobie, żebym podszedł np. do kibica Liverpoolu i powiedział mu wprost, że jego klub jest żałosny, słaby itp. Nie zamierzam nigdy zniżać się do poziomu takich „wiernych” i „kochających” kibiców.

  23. Lukas pisze:

    Tekst dla mnie bardzo dobry.
    Problem jest faktycznie dość duży, ale jak wspomniał autor tak to już jest- ten kto jest na szczycie będzie musiał się liczyć przez najbliższy czas na szyderstwo i docinki różnego rodzaju.
    Kocham United całym sercem i zawsze będę im oddany i zawsze boli mnie gdy doznają porażki, ale jestem w stanie przyznać się że byli gorsi i ktoś dał ciała.Szanuję wypowiedzi kibiców innych drużyn, którzy posiadają pewną wiedzą i są w stanie nawiązać normalną dyskusję na poziomie. Ja osobiście, nigdy się wypowiadałem się tak wulgarnie, jak w przytoczonych przykładach przez Kulę, na temat drużyny przeciwnej i tego samego oczekuję od normalnego kibica. Ale czasami aż krew we mnie buzuje gdy widzę podobne szyderstwa. Druga sprawa, iż z reguły tacy fani podobnie wypowiadają się na temat swoich pupilków gdy im nie idzie: „Wyj**ac Beniteza” i takie tam.
    Martwi mnie również to o czym wspomniał autor- od bycia prawdziwym kibicem, a fanatykiem, który widząc człowieka w koszulce z innym herbem jest gotów rzucić się na niego z pięściami- to już jest naprawdę chore!
    Potrzeba więcej szacunku zarówno co do drużyny przeciwnej jak i jej kibiców;]
    Ode mnie 5

  24. Iv pisze:

    Widzieliście zdjecia jak tevez załozyl koszulke Angertyny i u brał w nią coreczke przyśwaitowaniu zdobycia Pucharu Europy w Moskwie… i to jest własnie piekne. Gra dla MU, ale równocześnie kocha swoja ojczyzne.

    A wiadomo jak Angole lubia sie z Argentyńczykami- jak pies z kotem.

    Ale nasi kibice (MU) ten gest Teveza przyjeli z uznaniem.
    W Brazylii Tevez był opluwany przez kibiców, w Manchesterze ma szacunek…

  25. Iv pisze:

    zbigniew19 – Liverpool to czy wygrywa, czy przegrywa, to… i tak to cienki klubik!

    :)

  26. Iv pisze:

    No, z Liverpoolem ( kibicami) to nie przesadzajcie, oni nam dwa lata temu na Old Trafford zdemolowali ubikacje, to jakies dzikie ludzie są, to oni nawet porzadnie sie wysikac po przegranym meczu nie potrafią ?

  27. Miszczu pisze:

    Iv – zgodziłbym się ale przecież, niektórzy fani United też prezentują podobny poziom. ot, wspomniane przeze mnie palenie koszulki Gerrarda (co to, czyżby nam jacyś Kurdowie czy inni separatyści kibicowali?) lub wywieszony na ost5atnim spotkaniu transparent „96 is not enough”.

    Też mi się wydaje, że generalnie Scouserzy mają przerośnięte ego i uważają się za pempek świata ale jeśli chodzi o idiotyczne incydenty, to dotyczy to wszystkich.

  28. JajoLFC pisze:

    no tak, wy nigdy nie równacie Liverpoolu z błotem nie??? Tylko my jesteśmy takimi chamami… Powiem wam dlaczego ludzie nienawidzą MU…. Większość z was(podkreślam większość, nie wszyscy) to tak zwani sezonowcy. Ludzie którzy nie mają o piłce najmniejszego pojęcia a tylko się przechwalają. Idę o zakład że jak w przyszłym sezonie nic nie wygracie, to połowa kibiców się wykruszy. Tak samo było z Liverpoolem 3 lata temu. Po pamiętnym finale w Stambule(przyznajcie chociaż raz że był piękny? :P)było tyle sezonowców że nie idzie. Teraz z nich nie ma ani jednego. Tak się składa że od 4 lat mieszkam w Liverpoolu i jestem na każdym ich meczu. I powiem wam co zrobili fani MU. Szli przez miasto i krzyczeli ,,jebać Liverpool” i tego typu teksty. Nie mówię tego dlatego żeby was obrazić ale dlatego że mnie też to boli. Fani Liverpoolu nie są lepsi, też krzyczą i wyzywają. wszyscy jesteśmy tacy sami. Osobiście nie wiem jak to zmienić. To jest po prostu urok piłki. Piłki którą wszyscy kochamy. Może już tak ma być… Ja osobiście po przegranym meczu odwracam się, schylam głowę i udaję się domu. Staram się szanować rywala. Pozdrawiam wszystkich prawdziwych kibiców czerwonych diabłów i podkreślam że nie chcę swą wypowiedzią nikogo obrazić.

  29. Miszczu pisze:

    Ech, no tak a możesz mi podać jak zmierzyłeś, że większość z nas? Masz jakieś statystyki ilu z nas jest sezonowcami, ktoś kiedyś przeprowadził jakieś wiarygodne badania na ten temat? Wogóle „nas” czyli kto? Kibice z sieci, Polski, całego świata symptayzujący z United (bleh, jak ja nienawidze tego słowa)?

    Bo generalnie, jestem już znudzony tymi stwierdzeniami o sezonowcach. Nagle wszyscy więdzą, że większość z nas jest sezonowcami, że większość z nas nie ma pojęcia o piłce i że większość z nas jest tak a taka. Powiem brutalnie: gówno prawda. To, że po dublecie sezonowców nam przybyło jest rzeczą naturalna, ale w żadnym wypadku nie można teog zmierzyć i ubrać w konretne czy nawet przybliżone liczby. Bazujesz na jakiś utartych mitach, stwerdzenia wyjętych z nikąd, które zawsze są używane wobec klubów osiągających sukcesy. Ale na czym tak naprawdę bazujesz? Na własnym doświadczeniu? To ja na n im bazując powiem Ci, że nigdy żadnego sezonowca nie znałem. Ba, nawet w sieci nie spotkałem (przynajmniej nie bliżej). Czy mam z tego wywnioskować, że takowych wcale nie ma? Nonsens. Tak jak nonsensowne jest Twoje stwierdzenie.

  30. NiLok pisze:

    ja się nie będę czepiał JajoLFC, ale przyznam mu rację w jednym – tak, finał w Stambule był piękny. tegoroczny oglądałem w pubie i rozmawiałem na jego temat z pewnym Irlandczykiem, któremu mecz z Chelsea się zdecydowanie nie podobał. jako przykład takiego zajebistego finału podał właśnie mecz Liverpool – Milan i się z nim w pełni zgadzam. natomiast osobiście uważam, że najbardziej dramatyczny był finał z 1999 roku, a właśnie najpiękniejszy i najbardziej emocjonujący – ten turecki.

    [to taka dygresja, żeby nie kłócić się na temat podejścia kibiców - tak już jest i tego nie zmienimy, bo piłka odgrywa bardzo dużą rolę w życiu fana futbolu, do tego związane jest to z ogromnym ładunkiem emocji, stąd takie, a nie inne podejście.]

  31. Alan Szira pisze:

    @ MattMan
    nie wybielam się, ale przeciez kazdy wie lidze wloskie kibicuje rynsztok, faszystowskie grupy, rsistowskie kluby [vide lazio niegdy z s sinisa] ciagle walki i ofiary, kazdy wie ze we wloszech rynsztok chodzi na mecze

    a jezeli chodzi o bayern, well, nie ukrywam niecheci do niemcow, dla nie to szwaby po prostu, wybielaja przeszlosc, dzieci w niemieckich szkolach nie sa juz uczone o tym kto wywolal II woję siatową etx, ale nie o tym, nie ma co wyć do ksiezyca.
    nikt nie lubi niemieckich pilkarzy, bo to po prostu zacamione zakapiory, szwaby po prostu a kahn jest kwintesencja niemieckosci, i nie krywajmy, nie tylko we mnie budzi skrajne emocje!!!! poza tym , ja nie pisze ze kahn to „*uj *urwa *ebany szwab i *ierdolony *utas!!!! ja go nazywam szwabem a to slowo, owszem niesie negatywny ładunek emocji, ale stoi w szeregu z okresleniem polaczek, makaroniarz etc.!!!
    wiec czym sie tu bulwersowac MattMan????? doprawdy nie widze sensu twej krytyki

    to ze szwaby wysmiewaja sie z nas Polakow na kazdym kroku nie przeszkadza ci??? co, jestes slepy na to co inni o nas mowia i tak bardzo spolegliwy ze krytykujesz krajana za to ze nazywa niemcow smierdzacymi szwabami???

    nie rozumiem.

    dryga kwestia, podejrzewam ze jestem sporo starszy od ciebie, i nie mam zielonego pojecia jak tobie w ogole moglo prejsc przez mysl to ze ja jestem sezonowcem??? synek, poczytaj sobie komenty na manut i devilpage na kilka ladnych lat wstecz!!!! czlowieku, za czasow wczesnego modemu juz jechalem na manut ale po innym nickiem, bo jeszcze wtedy Shearer byl Shearerem a nie Szirą :)
    nie wiesz co mowisz chlopcze, ale probuje zrozumiec twoje zachowanie, pewnie uwazasz ze jesli uzyjesz slowa „sezonowiec” to wzbudzisz poklask wsrod innych „kibicow” a prawda jest taka ze tylko sezonowcy dopatruja sie u innych kibicow, otwarcie krytykujacych pilkarzy bez formy, faktu bycia „sezonowcem” a ciebie bym o to nie podejrzewal
    nie wiem czy to ty, ale kiedys jeszcze w xx wieku :) udzielal sie na manut niejaki Mati, to ty byles????

    z tego co pamietam Iv tez tam zaczynala!!!

    i prosze cie, nie nazywaj mnie sezonowcem bo na prawde moge stac sie niemily!!!!!

  32. Olle pisze:

    Nigdy nie moglem zrozumiec tej antypatii kibicow LFC i MU. Jeszcze zdzierze jezeli ktos mieszka na wyspach i od przeciecia pepowiny zostal namaszczony na kibica jednej z tych druzyn. Ale w Polsce? Toz to dzieciniada. Jakby nienawisc do innych klubow byla podstawowym warunkiem bycia wiernym kibicem. Otoz nie jest.

    Tak sie zlozylo, ze znam osobiscie wiecej kibicow Liverpoolu niz Manchesteru, w tym dwoch „przeddudkowych” ;) i przy kazdym spotkaniu docinaja ktoremus z pilkarzy MU (ostatnio w zartach dominuje „Krystynka”). A mimo to jeszcze sie nie zdarzylo zebysmy sie powazniej poklocili, kiedy sie da to razem ogladamy przy browarze mecze zarowno MU jak i LFC. Przyjaznie z podstawowki sa wieczne ;D

    Ciekawe, ze z buractwem spotkalem sie po raz pierwszy ledwie kilka tygodni temu. Przy okazji meczu MU-Barcelona poszlismy do klubu w pelnym rynsztunku, pieciu chlopa, dwoch w koszulkach MU, trzech LFC. Ledwie usiedlismy, posypaly sie komentarze ze strony „prawdziwych kibicow” MU. To nic, ze moj kolega mial na sobie oryginalnego ‘Cantone’ z czasow, gdy te golowasy nie potrafily trafic siusiakiem w muszle. Zero szacunku.

    @JajoLFC – final byl piekny, to byl chyba jedyny mecz, w ktorym kibicowalem LFC. Z dwoch powodow – 1. w bramce stal Jerzy Dudek; 2. Milan dotarl do tego finalu grajac na 1-0, a w polfinale wyeliminowal grajace piekny futbol PSV. Moze gdybym nie widzial meczow MU z Juve i Bayernem w ’99, to kto wie ;). Tyle, ze przestalbym byc kibicem Liverpoolu juz w nastepnym sezonie; zwycieskiego zespolu sie nie zmienia, a na pewno nie tak brutalnie jak to zrobil Benitez.

  33. Miszczu pisze:

    „nie wybielam się, ale przeciez kazdy wie lidze wloskie kibicuje rynsztok, faszystowskie grupy, rsistowskie kluby [vide lazio niegdy z s sinisa] ciagle walki i ofiary, kazdy wie ze we wloszech rynsztok chodzi na mecze”

    Co za tem powiesz o polskiej lidze i zapatrywaniach naszych fanów?

    „a jezeli chodzi o bayern, well, nie ukrywam niecheci do niemcow, dla nie to szwaby po prostu, wybielaja przeszlosc, dzieci w niemieckich szkolach nie sa juz uczone o tym kto wywolal II woję siatową etx, ale nie o tym, nie ma co wyć do ksiezyca.
    nikt nie lubi niemieckich pilkarzy, bo to po prostu zacamione zakapiory, szwaby po prostu”

    Sorry ale to tylko świadczy, że jesteś uprzedzony. Wyzywasz i nie lubisz ludzi ze względu na ich narodowość. Nie widzisz tu podob ieństw z wyśmiewanym przez Ciebie faszyzmem? I nie, nie każdy nie lubi niemców. Sam poznałem wielu, i w większości bardzo zajebiści ludzie. Podobne zaintersowania, można znaleźć wspólny język i sporo się dowiedzieć. Zresztą od kiedy to narodowość ma determinować zachowanie? Przykro mi to mówić, ale jedynie ludzie ograniczeni nienawidzą czy nie lubią narodów.

    „to ze szwaby wysmiewaja sie z nas Polakow na kazdym kroku nie przeszkadza ci??? co, jestes slepy na to co inni o nas mowia i tak bardzo spolegliwy ze krytykujesz krajana za to ze nazywa niemcow smierdzacymi szwabami???”

    Znów Ci wszyscy niemcy. Bzdura totalna. Jeśli ktoś wyśmiewa się z Polaków to jest idiotą. Takim samym jak ten, który naśmiewa się z innych nacji.

  34. Alan Szira pisze:

    @Miszczu

    come on, mate!! wyjmij ten kij z dupy :) i nie badz taki sztywny :)

    polscy kibole to tez jest rynsztok, kazdy to wie

    to nie Polacy zaczeli docinac niemcom, to nie Polacy pisali o prezydencie niemiec ze jest kartoflem [mimo ze nienawidze kaczek, to to jednak glowa panstwa] to nie Polacy domagaja sie odszkodowan i gruntow nalezacych do niemcow!!!!

    come on, nie widzisz tego??!!!
    dlatego wlasnie mam prawo nienawidziec szwabów in general za to co wyprawiaja teraz i jacy sa

    i absolutnie nie wrzucam tu wszystkich do jednego wora, po prostu.

    ale tu sie mylisz moj drogi, narodowosc determinuje osobowosc i pewne schematy sa powielane u kazdego.

    niemieccy pilkarze to chamy i szwabskie zakapiory i nie wmowisz mi ze jest inaczej. poczqwzy od schumacher ktory prawie zabil Battistona,poprzez kahna, effenberga, ballacka, mattheussa z niewyparzona geba, i wielu innych butnych szwabow!!!!
    sory very, ale to sa fakty, kibice ogladaj i kibice wiedza!!!

    z kolei wlosi se nie lepsi, albo na sile przerwacaja sie i placza z bolu albo wyzywaja opluwaja i prowokuja obelgami innych pilkarzy a potem rzucaja sie na ziemie z placzem, poziomem nie odstaja od swoich kibicow :)

    dlaczego tego samego nie mozesz powiedziec o pilkarzach np kamerunu albo gruzji??? bo narodowość powiela pewne schematy i na boisku wychodzi prawdziwa natura czlowieka

    Brazylijczycy swituja graja w pilke, wlosi sa sfrustrowani wiec fauluja i symuluja aby zwrocic na siebie uwage, austriacy są nijacy dlatego kopia innych pilkarzy graja agresywnie, chorwaci sa weseli otwarci i radosni wiec ograli anglikow :) grecy dyscyplina i nieustepliwoscia nadrobili braki w wyszkoleniu i co??? sami wiecie

    MISZCZU – nie chce tu fizolowac, ale nie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze „Zresztą od kiedy to narodowość ma determinować zachowanie? Przykro mi to mówić, ale jedynie ludzie ograniczeni nienawidzą czy nie lubią narodów.”

    uwazam ze mozna, po prostu

    btw, dlaczegoi grecy nie pokazuja obelzywych reklam media markt, dlaczego np w ghanie nie smieja sie z naszego prezydenta??? dlaczego anglicy nie kaza jechac swoim krajanom do polski bo ich auto juz tam jest????

    sam sobie odpowiedz chlopaku

    nie mozna siedziec bezczynnie i tolerowac tego ze ktos sie z nas nasmiewa

    i nazwij mnie rasista, jezeli ci to ulzy ale ja nie lubie szwabow, tyle

  35. Miszczu pisze:

    „to nie Polacy zaczeli docinac niemcom, to nie Polacy pisali o prezydencie niemiec ze jest kartoflem [mimo ze nienawidze kaczek, to to jednak glowa panstwa] to nie Polacy domagaja sie odszkodowan i gruntow nalezacych do niemcow!!!!”

    Jak się traktuje na serio gazety typu Bild to potem są takie z dupy afery polityczne.

    Tak samo jeśli ma się takie rozeznanie jak pan Kaczyński. Bo np. generalnie opinia publiczna w Niemczech krytycznie opowiadała się w stosunku do odszkodowań dla wypędzonych.

    „dlaczego tego samego nie mozesz powiedziec o pilkarzach np kamerunu albo gruzji???”

    Nie wiem, nie oglądałem ani jednego meczu reprezentacji Gruzji :)

    „dlaczego anglicy nie kaza jechac swoim krajanom do polski bo ich auto juz tam jest????”

    ROTFL. Angole śmieją się z polskich emigrantów, że aż miło. Pudło kolego.

    Jedzesz na stereotypach. Generalizujesz, co zawsze jest krzywdzące. Można nie lubieć niemieckich piłkarzy, można szydzić ze stylu gry Włochów. Ale jeśli nienawidzisz całego narodu to jest z Tobą źle chłopie.

    A z Polaków śmieją się wszędzie, gdzie mają z nimi kontakt. Tak jak z anglików, francuzów, rosjan, niemców, nigeryjczyków, itp itd. Wszystkie dowcipy odnoszące się do cech narodowych są dlatego smieszne, że przekolorowyzują rzeczywistość. W mniejszym lub większym stopniu. Jeśli więc są podstawą do nienawiści to jest to sprawa dla mnie idiotyczna i nie zrozumiała.

  36. Iv pisze:

    Miszczu – ale kibice Mu tylko pala koszulke Gerrada, ale nie ida na mecz, zeby potem robic zadyme i demolke na stadionie, czy w miescie!

    „Wszystkie dowcipy odnoszące się do cech narodowych są dlatego smieszne, że przekolorowyzują rzeczywistość. W mniejszym lub większym stopniu. Jeśli więc są podstawą do nienawiści to jest to sprawa dla mnie idiotyczna i nie zrozumiała.”-

    no coz jak ktos nie ma poczucia humoru to zaczyna nienawidzić !

  37. kastro pisze:

    widzieliscie reklame którą emituje sie teraz w niemczech????????? jestem wkurwiony!!!!!! jedzie sobie grupka niemieckich kibiców na mecz wysiadają sie odlać na poboczu,jak sie odwracają auta niema !!!! ze niby (kibic)polacy złodzieje samochodów zajebali!!!!! wiec nie piepszcie ze szwaby sa spoko!!!!!!

  38. MattMan pisze:

    @kastro – widziałem ową reklamę i uwierz mi, że również jestem nią zdruzgotany. Ale to oni się poniżają, nie my, co nie zmienia oczywiście faktu, że to strasznie dotkliwe i irytujące.

    @Miszczu – całkowicie się z Tobą zgadzam. :)

    @Alan Szira – sam nie wiem od czego zacząć. Ja naprawdę nie dziwię się, że nie dostrzegasz sensu, jak Ty to ująłeś, mojej krytyki. To nie była krytyka, ale minimalne oburzenie. Dlaczego? Piszesz:

    Podejrzewam ze jestem sporo starszy od ciebie, i nie mam zielonego pojecia jak tobie w ogole moglo prejsc przez mysl to ze ja jestem sezonowcem”. Jeśli nawet rzeczywiście jesteś starszy to co z tego? Nikt nie mówił Ci ze wiek nie jest wyznacznikiem dojrzałości? Cholera, co mam myślec o człowieku, który twierdzi, że potrafi nienawidzić zespół, który jest bez formy, a kocha gdy odnoszą sukcesy? Mam nazwać CIę prawdziwym kibicem? Widoczni pojęcie ‘kibicowanie’ rozumiemy inaczej, zdarza się. Jestes przepełniony nienawiścią, aż kipi szyderstwem i to mnie właśnie boli. Bardzo częto używasz terminów :pogarda:, :nienawidzę:. JEśli uważasz, że takimi słowami prowokujesz to masz rację. Jeśli uważasz, że imponujesz owej racji nie masz. Nie mów mi tu o wieku, o tym, że jesteś starszy. Nie interesuje mnie również to, że udzielasz się już ileś tam lat na innych portalach. Wypowiadasz się tutaj, oceniasz w tak skrajny sposób, dlatego ja reaguję na to, co widzę tutaj, nie gdzie indziej. Następna kwestia: Piszesz:
    nie wiem czy to ty, ale kiedys jeszcze w xx wieku :) udzielal sie na manut niejaki Mati, to ty byles????” Słuchaj, takich nicków, userów jest jak jak kurzu na moim parapecie. Nie, to nie byłem ja i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Pytanie absurdalne. Nie twierdze, ze jesteś sezonowcem, jeśli nim nie jestes, to chwała Ci za to.
    „Naprawde moge stac sie niemily”. Jeśli Ci to ulży to bardzo proszę ;) Tutaj cenimy komentarze na poziomie. Pozdrawiam.

  39. mally pisze:

    1. Piszesz o jakieś tam tolerancji i nagle bla, bla, bla ((najczęściej LFC). To jest dobre!

    2. „Jak budować szacunek wśród kibiców przeciwnych drużyn, gdy wojny toczone są tak często na naszym „podwórku” wśród fanów United?” No jak, skoro część ‘fanów’ United to ludzie jacyś tacy jakby niezbyt kumaci? Przykład? Użytkownik Kula, który na krytykę swojego wybitnego wpisu reaguje słowami ‘Rodzice Cię nie kochali?’ Nie żeby mnie to ruszało, ale chyba o tym prawiłeś nie?

    3. „am powiesić kolegę, który jest Niemcem?” Jak mogłeś zakolegować się ze szwabem? :[

    4. Tak ode mnie. Jak na spokojnie myślę to mega-szanuje Gerrarda, lubię oglądać Arsenal czy chciałbym, żeby Sheva zaczął dobrze grać. Jednak gdy sobie przypomnę, że wszystko te pierdoły są rywalami United czar pryska. No i w sumie mógłbym pisać dłużej, więcej, dłużej, więcej, ale mi się nie chce, bo nie ma co krytykować.

  40. MattMan pisze:

    @mally – Piszesz o jakieś tam tolerancji i nagle bla, bla, bla ((najczęściej LFC). To jest dobre!

    Piszę o nich dlatego, bo doskonale zdaję sobię sprawę z tego jak oni nas jadą, jak wyglądają wojny z nimi. Szanuję każdego fana Poolu jeśli on szanuję to co ja czuję. Co z tego, że jesteśmy fanami innych zespołów? Nie piszę o jakiejś tam tolerancji. Bla, bla, bla – haha. Nie zamierzam nikomu wbić do łba by był tolerancyjny. Sam w tekście pisałem, że mam z tym problem, ale biję się w pierś. Tego już malluś nie wyłapał. To w takim razie co mam zrobić z kolegą, który jest Niemcem? spalić? Zakopać? powiesić? Patrzysz na to zbyt stereotypowo. Są rózni ludzie, wiem, że brzmi to banalnie, ale zawsze znajdzię się mądy Polak i Polak debil. Mądry Niemiec jak i Niemiec, który jest dnem etc. Na to nie ma reguły. Z samym Kulą daj już spokój, ale na ten temat już się wypowiadałem.

  41. mally pisze:

    No znajdą też się ludzie, którzy nie wyłapują śmierdzącej na kilometr ironii. :) Wiesz, Twój kolega może być Niemcem, być do tego czarnym, głupim, upośledzonym i fanem Liverpoolu. Ja naprawdę nic do tego nie mam. Wyłapałem, że próbujesz być tolerancyjny, ale co miałem z tym zrobić? Napisać: Tak trzymaj? Daj spokój. Miałem znajomego fana Liverpoolu. O dziwo normalny gość. Przy meczach, czy też jego wypowiedziach o Liverpoolu, w sensie jaki to jest ten klub wspaniały, jaki coś tam, oczywiście się z niego śmiałem, bo co innego można zrobić? W każdej tak dużej i zróżnicowanej grupie znajdzie się kilku przygłupów, idiotów czy ‘fanów Liverpoolu’. Takie życie. Nie ma się co ekscytować ani idiotami z Liverpoolu, ani kretynami z Chelsea, ani sezonowcami od nas. Paczajcie na siebie i na to co kto głosi, a nie jaki jest i za kim jest. ;)

  42. MattMan pisze:

    I nie napiszesz nic miłego? :( Ooo nie, zraniłeś serce me, przez Ciebie krwawi!

    Masz rację, nie ma co się ekscytować debilami z Liverpoolu, Chelsea, ale przyznasz, że czasami człowiek ma dość i nie wytrzymuje. Tak, dokładnie. Próbuję być tolerancyjny – staram się. A Ty z pełnią świadomości możesz nazwać się człowiekiem tolerancyjnym?

    A właśnie. Krytykować umiesz, ale z drugiej strony… kto tego nie potrafi? ;) Może będę miał przyjemność przeczytania jakiegoś Twojego tekstu? Myślę, że Kula również z chęcią, by go przeczytał. A tak sam widzisz, wchodzisz, krytykujesz to ludzie się denerwują, dziwi Cię to?
    „Paczajcie na siebie i na to co kto głosi, a nie jaki jest i za kim jest”. Te słowa możesz skierować również do siebie ;)

  43. mally pisze:

    A co mam Ci pisać miłego? Że to jeden z lepszych tekstów tutaj ostatnimi czasy? To proszę: To jeden z lepszych tekstów tutaj ostatnimi czasy.

    Nie jestem tolerancyjny. Szczególnie jeżeli chodzi o mnie samego. Nie reaguję jeżeli ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia, ewentualnie reaguje śmiechem, lub równie głupią wypowiedzią.

    No paczę na to co kto głosi. Kula głosi głupstwa to komentuje. Jak ludzi denerwuje to, że mam jakieś tam argumenty, którym oni nie umieją się przeciwstawić to naprawdę nie mój problem. Mój i nie mój tekst: http://redlog.pl/2007/05/11/o-ronaldo-slow-kilkaset/

  44. MattMan pisze:

    Czytałem tekscik, ale spójrz na datę. Chodziło o coś teraźniejszego. Nie sądze, by Kula piekielnie przejmował się Twoim zdaniem. Po prostu osoby piszące tutaj muszą zdawać sobie sprawę, że nie zawsze usłyszą komentarz typu: „świetny tekst” i ja sam miałem swojego czasu z tym problem. ” Nie reaguję jeżeli ktoś nie ma nic ciekawego do powiedzenia, ewentualnie reaguje śmiechem, lub równie głupią wypowiedzią”. Zwróc uwagaę na końcówkę… „lub równie głupią wypowiedzią”. Więcej nie trzeba – wtedy wojenka zaczęta. Słuchaj, naprawdę masz prawo krytykować, ale chyba zbyt bardzo się w to zaangażowałeś.

  45. JajoLFC pisze:

    ,,Miałem znajomego fana Liverpoolu. O dziwo normalny gość. Przy meczach, czy też jego wypowiedziach o Liverpoolu, w sensie jaki to jest ten klub wspaniały, jaki coś tam, oczywiście się z niego śmiałem, bo co innego można zrobić? W każdej tak dużej i zróżnicowanej grupie znajdzie się kilku przygłupów, idiotów czy ‘fanów Liverpoolu’. Takie życie. Nie ma się co ekscytować ani idiotami z Liverpoolu, ani kretynami z Chelsea, ani sezonowcami od nas. Paczajcie na siebie i na to co kto głosi, a nie jaki jest i za kim jest. ;)”
    Ja starałem się być grzeczny i nikogo nie urazić. Nie powiedziałem też że wszyscy jesteście sezonowcami. Tylko że tacy kibice tworzą was opinię. Szacun dla całego MU ale nigdy go nie polubię. To już jest w mojej krwi. A co do wypowiedzi mally to naprawdę mnie to zabolało. Nie uważam siebie ani was za idiotów. Więc nie wiem czemu sie tak wyrażasz. Rozumie że jak zbliżają się miedzy nami mecze to jest wielka wrogość. Ale teraz nie wiem czemu nam pojeździacie. Bo my tego teraz nie robimy. Jeszcze raz pozdrawiam PRAWDZIWYCH kibiców MU

  46. MattMan pisze:

    @JajoLFC – szkoda tylko, że tutaj praktycznie sam jesteś ‘przedstawicielem’ Liverpoolu. Biorąc pod uwagę ich wypowiedzi w przeszłości, byłoby ciekawiej.

    „Nie powiedziałem też że wszyscy jesteście sezonowcami”. A co? takiego jesteś zdania?

    Tutaj nikt nie zmusza Cię do tego, by polubić MU:) Mally’m się nie przejmuj – sam widzisz, dość kontrowersyjny chłopok.

  47. Debren pisze:

    MattMan teraz są już dwie osoby z LFC;)
    kibice MU teraz mówią np: gramy defensywnie mimo ,że tylko 3 drużyny strzeliły od nas więcej goli. szanuje was kibiców MU ale jak czytam niektóre komentarze to aż bije od nich „inteligencyja”. sprawa mistrzostwa z której jesteście tacy dumni przedstawia się tak od lat jesteśmy faworytami ale to nie my narzucamy styl gry tylko czekamy jak zagra przeciwnik dzięki temu możemy się z was śmiać (robić to samo co Wy) ,że kiedy zdobywaliście LM prezydentem byl Wałęsa. Pomyślcie czy ten sezon byłby udany gdybyy Terry nie przewrócił się na piłce i strzelił tą 11? czy połowa osób które teraz są diabłami nie cieszyła się w obozie niebieskich? jesteśmy nie lubiani bo każdy kibic MU od dziecka wpoił sobie zasadę ,że jak przegrywamy jest źle ale jak przegrywamy z LFC wali się świat.
    trochę się zakręciłem w tym co mówię ale proszę o wyrozumiałość spałem dzisiaj długie 4 g.

  48. zbigniew19 pisze:

    Debren-> Też mogę sobie pogdybać. Co by było, gdyby nie katastrofa w Monachium? Co byłoby, gdyby Ivanov uznał prawidłową bramkę Scholesa? Było minęło, czasu nikt nie cofnie. Jak już coś piszesz, to wal konkretami, bo narazie wyszło Ci tylko masło maślane.

  49. zbigniew19 pisze:

    Oj przepraszam, nie zwróciłem uwagi na Twoją prośbę, ale mimo wszystko mogłeś poczekać z tym wpisem, aż się porządnie wyśpisz.

  50. MattMan pisze:

    @Zbigniew19; Miałem odpisać dokładnie tak samo… ;) Gdybać możemy sobie do rana. „Co byłoby gdyby…” A co byłoby gdyby Benitez już odszedł? A co byłoby gdyby Fergie nie odkrył talentu Ronaldo? Nie rozumiem Twoich argumentów Debren.

    Piszesz: „czy połowa osób które teraz są diabłami nie cieszyła się w obozie niebieskich?” Połowa? dlaczego akurat połowa? Cóż, każdy mierzy własną miarą, patrzy na świat, piłkę nożną swoimi kategoriami.

    „Bo każdy kibic MU od dziecka wpoił sobie zasadę ,że jak przegrywamy jest źle ale jak przegrywamy z LFC wali się świat”. Nie masz prawa używać słowa „każdy”. Od dziecka? Oj, sugerujesz, że KAŻDY kibic MU musi mieć trudne dzieciństwo? Faktycznie – Zauważyłem, że trochę zakręciłeś się w tym co piszesz.;)

  51. Iv pisze:

    Debren – a popatrz sobie ile w tym sezonie goli strzelil MU, a ile LFC ?

    Bijemy Was na łeb i głowę…

    Najlepszy atak w lidze, najlepsza obrona, o czym My dyskutujemy?

    No Terry sie pośliznął na piłce i co ?

    Wyście tez trzy lata temu wygrali w karnych. Karne to loteria i kazdy kibic o tym wie. Pilka nozna zawiera duzy elemen t szczescia
    Ale jest zasada „szczescie sprzyja lepszym..”
    :)

  52. Iv pisze:

    Derben- co by było gdyby nie bylo karnego dla LFC z Milanem w finale LM trzy lata temu…?

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..