Piłkarze to niewykształceni idioci?

Piłkarze to niewykształceni idioci?
Fascynuje mnie pewien stereotyp, z którym przynajmniej ja… spotkałem się wiele razy. Bardzo często zawód piłkarza kojarzony jest z ogólnym brodzikiem intelektualnym i na tym właśnie dziś chciałbym się skupić. Piłkarze to idioci, którzy z wielką trudnością ukończyli jedynie szkołę podstawową, czy może owy stereotyp jest delikatnie mówiąc mylny? Piłkarz to zawód dla ludzi o niskim poziomie intelektualnym, czy może piłka nożna to nauka ścisła? Czy Cristiano Ronaldo z brylancikiem w uchu, z idealnie wyżelowanymi włoskami… nie potwierdza tego, że ten stereotyp jest tak silnie w nas zadomowiony? Lawina pytań daje nam do zrozumienia, iż sfera jaką poruszyłem jest bardzo kontrowersyjna. Nie oznacza to jednak, że właśnie dlatego powinna zostać ona przykryta „kurzem obojętności”. Oczywiście ilu ludzi, tyle opinii, jednak wiem, że stereotyp „piłkarzy idiotów” jest bardzo trwały i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Do sedna moi Drodzy…

Według przeprowadzonego przez angielski dziennik „The Times” badania, zawodnicy angielskich klubów nie wiedząc co robić ze swym wolnym czasem, którym dysponują po treningach i meczach, spędzają go w większości przed komputerami, oglądając filmy pornograficzne, lub bawiąc się w „internetowe bukmachertswo”. Jak wyjaśnia Peter Kay, dyrektor generalny Sporting Chance Clinic, kliniki założonej przez byłego reprezentanta Anglii, Tony’ego Adamsa, dla leczenia sportowców od wszelkiego rodzaju uzależnień…

Ci młodzi ludzie prowadzą bardzo samotnicze życie, przesiadując w swych hotelowych pokojach od 20 do 8 rano, w dniu meczu.

Według niego niektórzy piłkarze potrafią stracić jednego wieczora do 38 000 euro bawiąc się, tak jak powiedziałem przed chwilą, w bukmacherstwo.

Wyłączają komputer mówiąc sobie, że to się nie powtórzy i za pięć minut włączają go z powrotem. – dodaje Kay.

Sfrustrowani utratą pieniędzy, przechodzą na inne witryny. Często są to te z filmami pornograficznymi. Spędzają przed komputerem czas do 4, 5 nad ranem. Potem nie są zdolni grać w piłkę – kontynuuje lekarz.

Piłkarz idiota? Czy wybuch dziwnej radości?Nie przeraża Was to? Czy piłkarze mający się za „bogów” otoczeni fankami, zdający sobie sprawę z tego, że zdobyć mogą nie jedną „panieneczkę”, nie kojarzą się Wam z tępymi bydlakami, których słownik zaczyna i zamyka się na pojęciu „sex”?! Przejdźmy dalej… Jak wiemy, a przynajmniej powinniśmy wiedzieć, 19-letni piłkarz Manchesteru United, Jonathan Evans został aresztowany w związku z prowadzonym dochodzeniem przez policję. Śledztwo prowadzone jest w sprawie napaści na tle seksualnym na 26-letnią kobietę w Great John Street. Takie informacje budują w nas pewną wizję, więc niech nikt się nie dziwi, że piłkarze przez swoje żałosne zachowania, postrzegani są właśnie w tak bardzo absurdalnym świetle… Warto to podkreślić, że całe spotkanie podczas którego doszło do tej żałosnej sytuacji, miało być bożonarodzeniową „imprezą”. Trzeba przyznać, że zawodnicy Red Devils mają ciekawe obyczaje. Kolejna sytuacja kompromitująca zawodników Czerwonych Diabłów, sytuacja, która mimo wszystko wskazuje jakimi wartościami posługuję się przede wszystkim… boski Cristiano Ronaldo. Dwie z dziewczyn, które wynajął Cris z agencji McKenzies postanowiły opowiedzieć o tym co działo się w posiadłości piłkarza. Tyese Cunningham i Gemma Story opowiadają jak ”dotrzymywały towarzystwa” Ronaldo, Naniemu i Andersonowi. Dziewczyny wielokrotnie lądowały w jacuzzi i basenie, odpoczywając co jakiś czas na olbrzymiej kanapie Ronaldo, popijając drinki. Jakie to słodkie prawda? Pozwolę sobie zacytować wypowiedź jednej z nich:

Spałam z około 200 klientami i żaden nie potraktował mnie z tak małą dozą szacunku. Nie interesowały ich nasze uczucia, nawet się nie odzywali. Układali nas tylko w pozycjach, jakie im najbardziej odpowiadały.

Niech żyje wolność i swoboda, jednak brodzik intelektualny, brak szacunku do własnego „ja” szczerze mówiąc mnie poraża. Żałosne, ale prawdziwe!

Piłkarze to rzeczywiście kretyni? Sztuka nie polega tutaj na tym, by ograniczać się jedynie na krytyce, jednak… w moim przypadku emocję dają o sobie znać. Bardzo często mówi się o tym, że piłkarze są po prostu niewykształconymi, prymitywnymi ludźmi. To bardzo przykra rzeczywistość, jednak na siłę jej nie zmienię. Dziś znacznie łatwiej jest skończyć studia, a wykształcenie trochę się zdewaluowało, jednak czy piłkę nożną możemy nazwać nauką ścisłą? Dla przykładu podam kilka specyficznych ciekawostek: Artur Boruc z wykształcenia jest technikiem samochodowym, Andrzej Niedzielan ukończył technikum rolnicze, sławny Pele ma jedynie ukończoną podstawówkę. Cóż, chciałoby się rzec „samo życie”. Spójrzmy na tą sprawę inaczej, może trochę optymistyczniej. W zobrazowaniu innego spojrzenia pomoże nam wypowiedź Emira Kusturicy (pewnego gitarzysty). Przeprowadzono z nim wywiad, którego część bardzo mnie zaintrygowała. Oto cytat:

Gdy ludzie mówią: „głupi piłkarz”, popełniają podstawowy błąd. Piłkarze mogą być niewykształceni, nie są jednak głupi. Większość z nich jest bardzo inteligentna i myśli znacznie szerzej, niż nam się wydaje. By grać dobrze w piłkę, trzeba mieć poczucie przestrzeni. Futbol dla mnie jest miejscem, gdzie spełnia się niewidzialny, geometryczny i matematyczny, sens świata. Gdy widzisz jak zawodnik dostaje piłkę i szybko kalkuluje – mówię: kalkuluje, ale on działa przecież instynktownie i w ułamku sekundy – gdzie ją przerzucić, a później widzisz, jak zagrana przez niego futbolówka leci 40 metrów, by spaść komuś pod nogi, to wiesz, o czym mówię. By zrobić coś takiego, trzeba umieć myśleć abstrakcyjnie. To naprawdę jest dziedzina wymagająca matematycznej precyzji.

Piłka nożna, tak wspaniały sport, który łączy dosłownie cały świat… zostaje kompromitowany przez głównych „aktorów spektaklu” i stąd mowa o tak przykrym stereotypie. Prawda ta jest smutna i odnosi się przecież nie tylko do piłkarzy, ale do wielu innych grup społecznych. Zapytam szczerze… Czegóż się spodziewać po ludziach w wieku 18 – 35 lat, najczęściej z wykształceniem podstawowym, mającym za dużo pieniędzy w stosunku do swych braków w edukacji, czyli krótko mówiąc, w stosunku do ogromu swej głupoty?

Piłkarze idioci? Czy może zwykła zawiść?To nie koniec kontrowersji moi Drodzy… Niespodzianka, bo do tej pory podejrzewano go raczej o nieumiejętność czytania i pisania. Złośliwi twierdzili nawet, że nie zna angielskiego. Tymczasem Wayne Rooney, trochę z własnej woli, a trochę pod wpływem zachęceń trenera Fergusona oraz swojej narzeczonej, Coleen, postanowił jednak zamknąć oszczercom usta i zdobyć wykształcenie, maturę. Egzaminy odpowiadające polskiej maturze ma zamiar zdać z matematyki i właśnie z angielskiego. Rooney sam zdradził, że nigdy w życiu nie przeczytał żadnej książki, włącznie z tą sygnowaną jego własnym nazwiskiem. Rooney przyznał nawet ostatnio, że ma zamiar zostać koneserem wina, tworzy własną piwniczkę i jest smakoszem Sauvignon Blanc. Jeżeli w tym, co przeczytaliście, wyczuwacie nutkę ironii, macie rację… Czy nie wydaje się Wam to śmieszne? Podstawowy zawodnik Czerwonych Diabłów niestety poza boiskiem inteligencją „błysnąć” nie może. Chęć nauki oczywiście popieramy, nie zmienia to faktu, że cała ta sytuacja jest dla mnie delikatnie groteskowa.

Piłkarze to niewykształceni idioci?To tylko jeden przykład i aż boję się myśleć ile jest podobnych w samej Anglii, nie wspominając już o Polsce. Z resztą dlaczego się dziwię i bulwersuję? Dany nastolatek większość swojego życia spędza na treningach, a w czasach szkoły wolał iść na wagary pokopać z koleżkami w piłkę, nie wspominając już o zdobyciu czasu na przeczytanie wartościowej książki. Spójrzmy prawdzie w oczy! Oglądając podsumowania meczowe, czytając wywiady z piłkarzami, słuchając wypowiedzi, bardzo często jestem zażenowany ich poziomem. Wypowiedzi typu „yyy… no, przygierczył trochę, ale fajnie, udało się strzelić, wygraliśmy i ten… no cieszymy się, że wygraliśmy, noo bo wiadomo, ze łatwo nie było, co nie, ale udało się no” mogą wywoływać odruch wymiotny. Wiem, wiem, nie powinienem negować intelektu wszystkich piłkarzy opierając się na poszczególnych, przypadkach, jednak… patrząc na to, co dzieję się wokół mnie, niestety trudno być optymistą mając na uwadze jedynie poszczególne mądre „przypadki”.

Reasumując, choć proszę mi uwierzyć, że podsumowanie tego tematu wcale łatwe nie jest. Dziś kontrowersji na pewno nie zabrakło… Ukazałem swoje zdanie, a to, że jest one krytyczne i szczere, ukrywać nie będę. Stereotyp mówiący nam, że piłkarze to idioci istnieje i istnieć będzie. Dlaczego? Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie każdy z nas. Chciałbym, by Wasze zdanie było również konkretne, chciałbym byście klarownie odnieśli się do tego problemu, bo wydaje się on poważnie niebezpieczny. Patrząc na piłkarskich „lowelasków, intelektualistów” otoczonych mnóstwem fanek, trudno wierzyć mi w to, że ich intelekt jest na wysokim poziomie. Obym się mylił! Dla pocieszenia zostaje nam jedno. Skupmy się na grze naszego zespołu, nie kwestionujmy poziomu intelektu poszczególnych zawodników, bo niepotrzebnie możemy się przerazić. Sens nie tkwi w tym, by negować moje poglądy w tej sferze, by przyznać mi rację, a tylko i wyłącznie w tym, by uzmysłowić sobie, że stereotyp, który przecież obraża piłkarzy, niestety nie zaginie bez pamięci, czyż nie?

Gdyby głupota miała skrzydła… ludzie lataliby jak gołębie.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (28 głosów, średnia: 4,25 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



51 komentarzy do “Piłkarze to niewykształceni idioci?”

  1. Mozox pisze:

    A ja uważam, że autor trochę tu poprzesadzał.
    Po pierwsze osobie, która swą przyszłośc wiąże z futbolem, t.j. trenuje 5 razy w tygodniu trudno zakuwać do klasówek i na odwrót. Jednak dla chcącego nic tridnego
    2) Głupi to są skoczkowie:) A piłkarze bardzo często niewykształceni. Pisałeś o Borucu, może i tylko mechanik ale czytając jego wywiady można zauważyć, że jest inteligentnym człowiekiem.
    Wielu piłkarzy mu ukończone studia, jak chociażby Żewłakowie, Figo zna chyba z 5 języków a o nauce i sporcie warto w nowym PN+ przeczytac wywiad z Wojciechem Grzybem.
    pozdro

  2. NiLok pisze:

    Niedzielan, to może i ukończył technikum rolnicze i jest chyba nawet dietetykiem z zawodu. Kim by jednak nie był, to jest to jeden z inteligentniejszych polskich piłkarzy, co można usłyszeć podczas jego wywiadów.

    też często się zastanawiałem nad inteligencją wśród piłkarzy i czasami mam wrażenie, że zawodnicy z krajów lepiej rozwiniętych od Polski, a także z lepszymi ligami, są nieco bardziej rozgarnięci od naszych ligowych kopaczy. owszem, czasami zdarzają się przypadki naprawdę tragiczne, ale niektórzy zawodnicy widzą świat poza futbolem. Czy Rooney to faktycznie głupek? Ludzie najczęściej oceniają go po wyglądzie i zachowaniu, ale na boisku. Jaki jest prywatnie mało kto wie. Gdy w jednym z programów telewizyjnych Rio Ferdinand go „wkręcał”, widziałem młodego chłopaka, który jest strasznie nieśmiały, może dlatego, że nie wiedział co powiedzieć, a może dlatego, że jest taki, jak inni ludzie, tylko, że dopiero na boisku, w swoim żywiole, zamienia się w bestię, w kogoś zupełnie innego, niczym aktor grający określoną rolę.

    Niemniej jednak, czas, jaki muszą poświęcić na treningi młodzi ludzie, by zostać kimś w futbolu, często nie pozwala im chociażby na czytanie książek czy po prostu rozwijanie swojego intelektu i w tym cały problem…

    MattMan: Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób wybierasz tematy swoich przemyśleń, dałem 5 bez zastanowienia, szczególnie za pomysł. Twoja twórczość na tym blogu jest jak powiew świeżego powietrza. Tak trzymaj.

  3. radzio pisze:

    Co prawdę będzie trochę o footballu (amerykańskim oraz całkiem z innej beczki – NBA, ale warto o tym napisać).

    Warto zauważyć, że w USA sportowcy (najlepsi) mają szansę zdobyć stypendia sportowe na najlepsze uniwerki etc. Wymaga to pewnego wysiłku (muszą zdać liceum i mieć średnią 3 z groszem), ale mają szansę zdobyć wykształcenie. Inna sprawa, że do nauki mogą się mniej przykładać niż koledzy, którzy nie idą w kierunku sporu, ale zawsze tam coś zostaje w łepetynie.

    Nie wiem jak to jest w Europie Zachodniej, ale zachodnie kluby mają sporo kasy no i zawodnicy zarabiają tyle, że o ile chcą mogą pójść na jakieś płatne studia po zakończeniu kariery czy cuś. Ale to takie hipotetyczne ;-).

    Co do Polski – niestety jak słyszę w telewizji „No ja i chłopacy daliśmy z siebie wszystko” etc. to mnie coś ściska. Nie mówiąc już o znajomości języków obcych ;-).

    Zgadzam się z NiLokiem, że zachodni piłkarze sprawiają wrażenie wykształconych trochę bardziej niż nasi.

    Jednak chciałbym zauważyć, że wykształcenie != inteligencja, więc wielu z nich może mieć całkiem wysokie IQ. No i proszę nie zapominać, że istnieje wiele rodzajów inteligencji w tym (tak, tak) inteligencja fizyczna (choćby ponadprzeciętny drybling) innym nauczenie się trików może zająć bardzo długo, a takiemu Ronaldo to ciach i umie ;]

    Co nie zmienia stanu rzeczy, że w polskej lidze (i zapewne innych także) są osoby, które naprawdę są idiotami :D

  4. Lukas pisze:

    Temat bardzo ciekawy. Ja osobiście odnoszę wrażenie że piłkarzy „mniej mądrych” jest zdecydowanie więcej, ale czy to takie dziwne? Jak taki młodzian zostanie kupiony przez jakiś wielki klub to on później leje a tą całą naukę, no chyba że rodzice jakiś tam wpływ mogą na niego mieć, nareszcie robi to o czym marzył i jeśli miał wstręt do nauki to raczej to tego nie powróci w wolnym czasie… Aczkolwiek niektórzy chcę mieć coś wiecej niż tylko podstawówkę np Jakub Błaszczykowski zdawał rok temu maturę, tylko nie weim jak mu poszło… ;)

  5. Kula pisze:

    Od kiedy to istnieje związek między wykształceniem a inteligencją. W czasach w których każdy matoł może zdać maturę a potem skończyć studia, pojęcie wykształcenia nie ma już żadnej wartości.
    Teraz to chyba jest tak, ze mozna miec banie na maturze a papierek jest.

    Obstawiam, że piłkarze są statystycznie taką samą grupą społeczną jak każda inna. Tyle samo jest wśród nich idiotów jak np. na naszej Wiejskiej.

    Stypendia w USA sa forma lapowki za to ze dany student zasili szeregi danej uczelni, ladnie to wyglada na papierze ale w rzeczywistosci to juz nie bardzo.

    J. Bednarz jest prawnikiem

  6. MattMan pisze:

    @Mozox… Moim zdaniem Twoja opinia jest dość absurdalna i minimalnie nielogiczna. Powód? Twierdzisz, że piłkarz, który poświęcił swoje życie futbolowi, trenuje 5 razy w tygodniu, dlatego też trudno byłoby mu znaleźć czas na naukę, zakuwanie do klasówek. Hm, ja nie nie uważam, że każdy piłkarz powinien mieć tytuł doktora, nie uważam, że wszyscy piłkarze powinni znać 300 tysięcy wzrów matematycznych, fizycznych i chemicznych. Czasu na naukę, a nauka to rozwijanie swojego poziomu intelektualnego, nie mają… stąd tak często jesteśmy zażenowani poziomem wypowiedzi danych piłkarzy. Gdybyś może dość dokładniej przeczytał mój tekst, zapamiętałbyś o tym, że stereotyp „piłkarza idioty” moim zdaniem nie dotyczy każdego, dosłownie każdego zawodnika. Przecież to logiczne, że są piłkarze, którzy wykorzystują mózg, ale i są tacy, którzy egzystują w brodziku intelektualnym; podajesz przykład Luisa Figo, który zna 5 języków – bardzo się z tego cieszę, szkoda, że istnieją także tacy piłkarze, którzy nie potrafią władać poprawnie nawet swoim ojczystym językiem.
    Podajesz przykład skoczków, a ja zacytuję pewny fragment mojego artykułu.
    „Prawda ta jest smutna i odnosi się przecież nie tylko do piłkarzy, ale do wielu innych grup społecznych.” Są też skoczkowie którzy „kalęczą” język, a są i tacy np. Jane Ahonen, którego wypowiedzi są na wysokim poziomie, dlatego też napisałem, że Twoje zdanie jest dość absurdalne, bo przecież zawsze znajdą się ci głupi, a skoro są tacy, muszą być też Ci mądrzejsi.Co do Boruca, nie negowałem jego wysokiego poziomu wyrażania siebie, podałem tylko przykład jego niskiego wykształcenia, dla pewnej wizji. Pozdrawiam ;D

  7. MattMan pisze:

    @Kula, nie twierdzę, że istnieje związek między wykształceniem, a inteligencją, stąd stwierdzenie podane w tekście: „Dziś znacznie łatwiej jest skończyć studia, a wykształcenie trochę się zdewaluowało.” Z tym, że pojęcie wykształcenia nie ma już żadnej wartości, myślę, że zabrnęłaś za daleko. Dla innych zawsze będzie miało „ono” wartość (ludzkie ambicje) a są tacy, dla który wykształcenie jak mówisz nie ma żadnej wartości samej w sobie (większość piłkarzy). Wybierając zawód piłkarza świadomie zamykamy przed sobą drogę, która pozwoliłaby rozwijać szare komóreczki. ;)

  8. Kula pisze:

    @MattMan, myślę że rozwój szarych komórek zależy w głównej mierze od charakteru danej osoby od jego zainteresowań i zamiłowań a w bardzo małej mierze od wykształcenia. Która osoba jest bardziej wykształcona ? prawnik po UW czy mechanik samochodowy, uczący się samemu łaciny i zbierający stare grafiki. Dla mnie ten drugi.

    Może to jest kwestia trochę innego rozumienia pojęcia wykształcenia. Ja uważam że to nie papierek robi z człowiek a osoby wykształconej, ani chodzenie do teatru ani oglądanie TVNu ani czytanie mądrych gazet :). To trzeba chcieć rozwijać siebie dla własnej przyjemności a nie na pokaz.

    Sam jestem po studiach i mam dyplom chyba jednej z najbardziej prestiżowych uczelni w Polsce, wydział też ten z górnej półki.
    Ale będąc tam zrozumiałem ze papierek akademicki nie ma nic wspólnego z tym czy ktoś jest wykształcony. Ludzie przychodzą na studia ze słomą w butach i tacy sami wychodzą, tylko buty mają inne. Osobiście znam więcej nie-mgr nie-doktorów, których podejście do życia i wiedza o świecie przekracza znacznie horyzonty „wykształconych”. Trafienie na mojej uczelni na mądrego wykładowca to naprawdę duża sztuka, a przecież tam są same utytułowane tęgie głowy.

    Ja mam taką perspektywę, że jakiekolwiek dyplomy, nie mają dla mnie znaczenia, co więcej posiadanie tytułu mgr budzi u większości ludzi pychę. A wtedy zaczyna się małpa Napoleona. Im wyżej, tym bardziej widać goły tyłek.

    Swoje zdanie podtrzymuję , między byciem idiotą a byciem wykształconym nie ma żadnego związku :). Są idioci wykształceni, idioci niewykształceni, inteligentni wykształceni i inteligentni niewykształceni. Ewidentnie tych pierwszych jest za dużo.

    A co do piłkarzy, oni oglądają porno-strony a nasi rodacy świat w/g kiepskich, to żadna różnica. O tyle piłkarze są w gorszej pozcyji, że mają możliwości realizowania swoich zachcianek. Nasz kiepski kupi sobie piwo i ogórka, piłkarz zadzwoni po luksusową panienkę. Różnica w doznaniach ..

    A MU, kapitalne wywiady Giggsa ( śmiejącego się z córki, która nie maluje już na obrazkach tacie włosów bo i tak wyłysieje ) świadczą o tym że piłkarze też są fajnymi ludźmi. Rooney nie jest może zbyt bystry ale drugiego Beckhama nie odstawia, Ronaldo z przywiązaniem do rodziny ( zresztą już kiedyś wyśmiał tą orgię bo wtedy u niego w domu była mama :). Ja zrobiłem studia zgodne z moimi zainteresowaniami, praca po nich ma mi dać pieniądze na realizowanie moich marzeń. Oni już pieniądze mają, więc się nie dziwie, że studiów nie robią.

    A nasi piłkarze to lepiej nie pisać ledwo zdania składają. A taki Boniek , światowiec, garnitury idol młodzieży och i ach. A zawsze jak wita się z kobietą to ręce trzyma w kieszeni, jak rozdaje nagrody sportowca roku , to nie zada sobie trudu wcześniejszego przeczytania komu wręcza nagrodę.

  9. MattMan pisze:

    @Kula, nie wiem dlaczego, ale myślałem, że jesteś kobietą xD Przepraszam ;D
    Fakt, tutaj sens polega na tym kto i w jaki sposób rozumie pojęcie „wykształcenie”. Piszesz, że „to” trzeba chcieć rozwijać dla własnej przyjemności, nie na pokaz… dokładnie. Moje zdanie jest identyczne, jednak patrząc na piłkarzy… tej chęci nie widzę. Nie popadajmy jednak w skrajności. Piłkarze idioci byli i będą zawsze, ale Bogu dzięki, że są również zawodnicy, którzy wiedzą do czego służy mózg. Dla niektórych organem dzięki którym myślą, jest forsa i to czasem może przerażać.

  10. NiLok pisze:

    a co do używania przez piłkarzy mózgu, to podoba mi się przytoczony tutaj cytat z Emira Kusturicy. nie wiem jaki jest Scholes prywatnie, ale na boisku jest cholernie inteligentny – mieć taki przegląd pola i wymyśleć takie, a nie inne zagranie, które dojdzie do kolegi, a ten zamieni je na bramkę – tak, do tego trzeba użyć mózgu (teraz przypomniała mi się akcja z Milanem na Old Trafford, to bodajże Scholes wystawił Rooneyowi genialną piłkę nad obrońcami). i to mi się podoba w piłce, to również może być sztuka, a porównanie Kusturicy do matematyki – zajebiste.

  11. Kula pisze:

    Może dlatego że mój nick kończy się na „a” jak Madonna :D albo Maradona

    Jeszcze jeden komentarz trochę nie na temat, w tekscie jest taki cytat :

    „Spałam z około 200 klientami i żaden nie potraktował mnie z tak małą dozą szacunku. Nie interesowały ich nasze uczucia, nawet się nie odzywali. Układali nas tylko w pozycjach, jakie im najbardziej odpowiadały.”

    W sumie to nieźle, dziwka spała z 200 klientami i domaga się szacunku lub rozmowy o jej uczuciach, śmiechu warte.

    Powiem tak jeśli to jest prawda a sądzę, że nie jest to postawa Ronaldo jest godna uznania, gdybym się dowiedział że Ronaldo traktuje z szacunkiem taką zdzirę lub rozmawia z nią o jej uczuciach to martwiłbym się o jego stan psychiczny.

  12. Iv pisze:

    Mozox – zgadzam sie, niestety profesjonalny pilkarz, nie jest w stanie skonczyc studiow wyzszych, bo nie ma na to po prostu czasu.

    ale to nie znaczy, ze jest idiota. Dzis dla wielu wyksztalcenie= inteligencja, ale to bzdura.

    A wielu pilkarzy to potwierdza. Weźmy takiego roya Keanea, szkol wielu nie pokonczyl, przez lata w Anglii dziennikarze robili z niego idote i buraka, a dzis lataj do niego po wywiady, bo wiedza, ze facet moze i kontrowersyjnie, ale potrafi mowic do rzeczy i zna sie na pilce lepiej niz 90% z nich:)

    C. Ronaldo, 22-letni chlopak i co on biorac za kupe szmalu prostytutki do domu ma im Szekspira cytowac przed kolejnym suto oplaconym stosunkiem plciowym?

    A jego wypowiedzi chocby te na zywo, pomeczowe potrafia zaginac pytajcych go dziennikarzy.

    A Wayne Rooney, proby robienia z niego buraka i debila znowu w Anglii powoli spelzaja po panewce, bo chlopak nie dosc, ze potrafi blysnac dowcipem, inteligentnie odpowiedziec, to jego analizy pomeczowe zaczynaja przypominac trenereskie:)

    Oczywiscie sa wsrod pilkarzy i idioci, ale dzis pilka sie tak zmienila, ze same umiejetnosci na boisku nie wystarcza, trzeba tez umiec „grzeszyc” inteligencja.

  13. Iv pisze:

    Kula – z toba tez sie musze zgodzic, bo tez znam srodowisko tzw. akademickie, niektorzy mgr, czy doktorzy to Royowi Keaneowi lub Rooneyowi po egzaminie z intelektu buty by mogli czyscic.

    Wyksztalcenie moze wspomoc intelektualnie czlowieka (zwiekszyc wrodzoną inteligencje), ale pod warunkiem, ze ten juz ma te wrodzona inteligencje.
    Bo samo wyksztalcenie, inteligencji bezmozgowi nie da!

    Znam tez mnostwo wyksztalcowych, uwazajacych sie za inteligentnych, ktorzy tez uwielbiaja ogladac strony porno i zabawiac sie z paniami lekkich obyczajow i myslicie, ze opowiadaja im przed igraszkami w lozku o filozofii Kanta, albo cytuja milosne wiersze Leśmiana :)

    Hahahahahaha, juz to widze:)

    Co do Rooneya sie nie zgadzam, ten chlopak jest bardzo bystry, tylko, ze podobnie jak w przypadku Keane’a w Anglii probowali z niego robic polidiote i buraka.
    Czytam wywiady tego chlopaka, jego wypowiedzi pomeczowe, owszem na poczatku w MU robil troche zagubionego i niesmialego, ale teraz naprawde chlopak zaczyna pokazywac klase i widac, ze dziennikarze sie zaczynaja go bac. Zaczyna byc dla nich za mądry:)

    C. Ronaldo tez odkad nauczyl sie dobrze angielskiego tez z dziennikarzami sobie swietnie radzi. A TO DLA MNIE SWIADCZY O INTELIGENCJI.

    Ale wielu innych naszych pilkarzy potrafi i blysnac dowcipem i cos ciekawego nieszblonowego poza boiskiem powiedziec. Czy to swiadczy, ze sa idiotami?

    P.S Co do Beckhama, to fakt on to juz inteligencja nie blyszczy i nigdy nie blyszczal, ale za to jego zona nadrabia to za niego, swoim sprytem i cwaniactwem (rodzaj gorszej, bo gorszej, ale jednak inteligencji:) Wiec to w pewnym sensie tez dobrze swiadczy o Beckhamie, ze znalazl sobie inteligentniejsza od siebie żone:)

  14. Iv pisze:

    MattMan -”Wybierając zawód piłkarza świadomie zamykamy przed sobą drogę, która pozwoliłaby rozwijać szare komóreczki. ;)”

    Hahahah, niektorzy nie maja szarych komorek, a nie wybieraja zawodu pilkarza, tylko ida na studia, nastepnie jako kibice chodza z palami na stadiony i wala sie po mordzie.

    Bo pewnie w zawodzie pilkarza dzis trzeba juz umiec myslec, a na studiach czasami juz nie potrzeba, bo jak sie dobrze zakombinuje,albo powkuwa bezmyslnie na pamiec, moze da dupy, albo łapoweczke, to tez mozna przejsc.

    To ja juz wole pilkarzy, ktorzy nawet nie musza byc inteligentni, czyli nie posiadaja szarych komorek.

    Ale tych, choc niewyksztalconych, ale inteligentnych lubie bardziej, bo inaczej nie kibicowalabym MU.

    Lubie jak nasi nie dosc, ze graja z „glową” na boisku (Scholesy to byl dobry przyklad, ten chlopak, to mozg boiskowy, a tego sie nie da miec bez odpowiednio wysokiego poziomu inteligencji wrodzonej), to i poza boiskiem potrafia wielokrotnie pokazac wieksza klase niz niektorzy (powtarzam niektorzy) moi znajomi magistrzy, czy doktorzy!

  15. Iv pisze:

    a co tych prostytutek od C. Ronaldo, to one juz zupelnie nie pokazaly klasy. Klasowa prostytutka nie leci po pedzonej z klientm nocy, doskonale za nia oplacona do brukowca angielskiego, zeby opowiadac za nastepna kase, jak to klient ja traktowal w łożku!

    Prostytutka to tez zawod, te co zaprosil do sibie C. Ronaldo to byly zdziry” – chcialy byc traktowane jak damy, a okazaly sie lapczywymi na kase dziwkami. Poleciec do brukowca, opowiedzic z nocy z C. ronaldo i jego kumplami, tylko po to, zeby dostac nastepna porcje kasy… zenujace!

  16. Szymcio pisze:

    Na bank paru kretynów w piłce nożnej by się znalazło… Np taki Vinnie Jones, którego jedyną ambicją było połamanie jak najwięcej ilości wrogich kości… Takie zachowanie chyba można porównać do niezbyt inteligentnego. To samo tyczy się Gattuso, który na boisku również nie błyszczy intelektem i przypomina rozbójnika Rumcajsa. No bo czy łapanie za nogę Pavla Nedveda, albo zdzielenie z byka Ibrahimovica jest normalne? Nie sądzę…
    Wśród Polaków też nie brak osób które „z wierzchu” wyglądają na… no wiecie:D
    Ireneusz Jeleń: „Byłem najszybciejszy”
    Radosław Majdan: „No kur*a…”
    Lewandowski ma skończoną tylko zawodówkę.
    Boruc powiedział, że po meczu z Niemcami na MŚ „strasznie bolała d**a”.
    Nie można jednak od razu mówić że są prostakami prze takie „smaczki”. Boruc wyraża się bardzo dobrze, ironizuje, nie daje się dziennikarzom. Lewandowski jest skromny, ale nie głupi.
    MattMan – Po raz kolejny mi zaimponowałeś wyśmienitym artykułem. Ale „zresztą” można pisać razem;) Trzeba przyznać że Vtg87 ma się od kogo i czego uczyć. Możecie się z tym nie zgadzać, ale ja uważam że MattMan jest bezapelacyjnie najlepszym autorem artykułów na Redlogu!
    Artykuł: 5
    A tak nawiasem…
    „Poznasz głupiego, po czynach jego” – Forrest Gump

  17. kastro pisze:

    inteligencja to nie zawsze to samo co wykształcenie.Taki przykład dr.Kulczyk prawie jak Religa tyle że cwańszy.Do czego daże inteligencji nie da sie kupić,do reszty wystarczy być cwanym(mieć kase).Wróce do sportu znaczy tematu.Zgadzam sie natomiast z tym co ktos powiedział o skoczkach.Słuchając tępych wypowiedzi Bachledy mysle ze to idiota.Choc nie bo raczej nawet debil słabo skacząc dla kadry by sie nie smiał do kamery tylko okazał jakąs skruche.Mateja któremu zawsze coś przeszkodziło co wszyscy widzieli lub jak ja woleli zaparzyć herbate przez 20 lat nie doszedł do tego co nie wyszło.Brawa dla tych panów.Acha stypendia:D zapomniałbym:D no ten typ Bachleda moze i jest cwany i chyba wiem z czego sie smieje,studiuje na awf ma stypendium z naszej jak by nie było kasy opłaca sie mu szkołe a on sie z nas smieje:D innego wytłumaczenia nie potrafie znależc

  18. Tomassen pisze:

    Jeżeli chodzi o wykształcenie, to ktoś, kto chce osiągnąć coś w futbolu, to nie ma czasu na naukę, bo całe swoje serce wkłada w piłkę. Może i dobrym rozwiązaniem są SMS-y, gdzie jest w klasie po 6-7 osób. Nie ma możliwości wówczas czegoś nie umieć czy nie przeczytać lektury, bo jak nauczyciel się spręży, to w ciągu lekcji może wszystkich przepytać. Jednak nie wiem w ogóle, gdzie takowe istnieją, tylko obiło mi się o uszy, poza tym to tylko teoria ;) Jeśli chodzi o to, czy piłkarze są głupi bądź mało inteligentni – w tym temacie wszystko zostało powiedziane przez Kusturice. A ja się podpisuję :)

    Tekst naprawdę fantastyczny, mimo że wyłapałem kilka interpunktów :D Ale 5 jak najbardziej się należy.

  19. kisia92 pisze:

    po częśći się zgodze, są piłkarze których inteligencja, a raczej jej brak mnie poraża, ‘boski’ ronaldo kiedys powiedział słowa które idealnie oddają jego intelekt ‘Przegralismy boe nie wygraliśmy’ naprawde ciekawe…Jest wielu piłkarzy bez wykształcenia, ale sa tez ci którzy sa bardzo dobrze wykształceni, posiadający ambitne hobby i zainteresowania. Ten stereotyp tyczy sie tylko gwiazdeczek które mają duże mniemanie o sobie (np Ronaldo).
    Są też ‘głupcy’ którzy może i nie mają wykształcenia, ale maja wychowanie, kulture, i nie daja po sobie poznac że szkół nie ukonczyli…

  20. Szymcio pisze:

    kisia92 – ‘boski’ ronaldo kiedys powiedział słowa które idealnie oddają jego intelekt ‘Przegralismy boe nie wygraliśmy’
    Ok. Powiedział to, ale to nie oznacza, że jest idiotą. Jak nie lubisz Ronaldo, to spoko, ale bez przesady nie wyjeżdżaj z takimi tekstami. Sądzę, że jak Ronaldo był na topie, to piszczałaś gdy go pokazali w tv, a teraz parę osób powiedziało że to symulant (co zresztą jest prawdą), a Ty szybko podchwyciłaś temat i go jedziesz. Jak będziesz miała jakieś sensowniejsze stwierdzenia, a nie wypowiedzi sprzed bodajże 4 lat, to napisz. A nie udajesz wielką cwaniarę. „Ten stereotyp tyczy sie tylko gwiazdeczek które mają duże mniemanie o sobie (np Ronaldo).” Żałosne… Nie mogłaś wymyślić innego przykładu, więc znalazłaś ten, który zobaczyłaś u dzieci neostrady na WP?

  21. Man maniak pisze:

    Moim zdaniem nie ma sensu uogólniać, bo wszędzie są idioci i intelektualiści i to wszystko zależy od człowieka: od jego charakteru, sposobu i podejścia do życie. Zresztą idioci są wszędzie, w śród polityków też się znajdzie ludzi bez matury… Zresztą trudno jest tak na prawdę oceniać człowieka, ktorego tak na prawdę nie znamy, a wszystko co o nim wiemy to notki kilku brukowców. Co do wywiadów: moim zdaniem to przychodzi z wiekiem. Wiadome, że obyty z popularnością 30 latek będzie się inaczej wypowiadać niż stremowany 18- latek, który dopiero co wchodzi w to środowisko. Choć przyznam, że poraża mnie inteligencja polskich skoczków (właściwie wszystkich oprócz Małysza, którzy na każdy wywiad mają przygotowane standardowe: „Nooo, jakaś dziwna ta skocznia… nooo, nie wyszło mi nooo”

  22. Mozox pisze:

    @MattMan
    Ale ciekawą dyskusję wywiązałeś :)
    Nie chciałem uogólniać tego, jestem przeciwny stereotypom. Tylko, że ty podszedłeś do tej sprawy z góry nastawiony, że 95% to buraki :|
    Co do skoczków: napisałem to w skrócie, w każdej grupie społecznej są ludzie i inteligentni i wykształceni, nawet w Samoobronie. A o narciarzach powiem w skrócie jak wygląda ich (75% polskich) wypowiedź po meczu:
    „Yyy, bo nogi nie chodzą i teeego, hyhmmm, aaa, to , dobry skok, to je dobry…”

    Acha jeszcze jedno. Dla mnie to wcale nie jest dziwne, że tak wielu piłkarzy nie ma wyższego wykształcenia. Przy obecnym profesjonaliźmie sportu dla osób przeciętnych (czyli takich co bez uprawiania sportu by zdali) nie ma po prostu czasu, żeby jeszce między treningi i inne sprawy wcisnąć szkołę. Choć zgadzam się, że nieznajomość (płynna!) JEDNEGO języka obcego i ukończenia nawet zady to już porażka. Taki jeleń przez chyba 1.5 roku w Auxerre nienaumał się franca… ;/

    Może następny felieton od „mądralach” w sporcie?

  23. Rafi pisze:

    Jest taka tendencja że ze wszystkich dziedzin życia publicznego najgorzej w sposobie wypowiadanie się i takiej ogólnej prezencji wypadają sportowcy.

    Ostatnio odbyła się gala mistrzów sportu, ciekawe że jako prowadzący wystąpił wspólnie z Pauliną Chylewską, Sebastian Chmara który zalicza się do tej mniej licznej grupy sportowców poprawnie posługujących sie językiem ojczystym, niestety zjadła go trema i wypadł trochę blado. Prezenterzy zaczęli ogłaszać 10 najlepszych sportowców roku. Z tej 10 najlepiej wypadł młody Mateusz Sawrymowicz oraz Marek Plawgo. Reszta bardzo schematycznie, typowo w „sportowym stylu”. Oczywiście na pewno trema była ogromna no ale mimo wszytko można wywnioskować że jednak przewaga mniej błyskotliwych sportowców (przynajmniej w sposobie wyrażania się) jest wyraźna.

    Oczywiście są różne rodzaje inteligencji. Jedni mają bardzo dobrze rozwinięty ośrodek mowy ale ni jak nie mogą zrozumieć nietrudnego wzoru matematycznego, inni odwrotnie.

    Ale fakt faktem sport nie wymaga dużego wysiłku intelektualnego, tylko fizycznego, taka to już dziedzina życia i nikt nie wymaga nie wiadomo jakiego wykształcenia od zawodników, chodzi tylko o to, aby wypowiedzi sportowców nie „kuły w uszy” z czasem da się tego nauczyć, dobrym przykładem jest Adam Małysz, który kiedyś miał poważne problemy z wypowiedzią, a teraz wypowiada się prosto ale płynnie i jasno.

    Ps. Sam uprawiam sport i przez ten czas udzieliłem już kilka małych wywiadów miejscowym mediom i szczerze przyznam, miałem pewne problemy z płynnością wypowiedzi :P

  24. MattMan pisze:

    @Mozox: Moje zdanie było tak krytyczne tylko dlatego, by uświadomić czytelników jak ten problem jest skrajnie postrzegany. Na sam koniec w formie pewniej „puenty” napisałem, że sens wcale nie tkwi w tym, by sie ze mną zgadzać. Bardzo cieszę się, że tak wiele osób w tym Ty ma swoje konkretne zdanie na ten temat.
    @ Iv. Szanuję Twoje zdanie, wypowiadasz się bardzo klarownie, ale sprzeczać się z Tobą nie zamierzam mimo wszystko. To, że w pewnych kwestiach nasze zdanie różni się dość znacznie, sprawia to, że odczuwam większą satysfakcję po napisaniu tego tekstu.
    @Szymcio, Tomassen, NiLok… dziękuję Wam bardzo za miłe, pochlebne komentarze. :) Uwielbiam wywoływać kontrowersje, nie boję się mocnych słów, dlatego też i Wy… właśnie przez emocje wywołane przez moje słowa, możecie wyrazić siebie. Temat jest naprawdę ciekawy.

  25. Wiktor pisze:

    @ Iv – czekałem na Twoje komentarze na Redlogu. Trzeba napisać jakiś wpis o Glazerze, to będziesz miała pole do wypowiedzi, bo bardzo lubisz pana Malcolma ;D

    @ MattMan – bardzo ciekawy i interesujący tekst. Wielki plus za kolejny kontrowersyjny temat… CZekam na kolejne takie wpisy.

    Wiem jedno – między inteligencją a wykształceniem NIE MOŻNA postawić znaku „=”.

  26. dantek pisze:

    Trochę poleciało stereotypem…
    Zebrałeś wszystkich piłkarzy i wrzuciłeś ich do jednej kupy, a naprawdę nie jest tak, ze każdy piłkarz jest głupi.
    Wielu z nich jest naprawde bardzo dobrze wykształconych (podam tu przykład Senderosa z Arsenalu, który włada chyba aż 7 językami obcymi !).
    Owszem zdarzają się ludzie, którzy swoimi wypowiedziami ubliżają całemu światowi piłkarskiemu. Czasami jak słyszę Krzynówka, Matusiaka i innych to zbiera mnie na mdłości, ale prawda jest taka, że na boisku nawet najlepiej wykształcony człowiek na świecie nie potrafiłby zrobić tyle co ci zawodnicy.

    Mozox
    „2) Głupi to są skoczkowie:)”

    I tu sie zgadzam ;D. Pamiętam jak reporterka poprosiła kiedyś Rutkowskiego, żeby ten ocenił swój skok, a on bąknął coś w stylu „yyyyy no, no dobry skok skoczyłem”…

  27. visk pisze:

    Tekst i komentarze stoją na wysokim poziomie więc nie mam zamiaru sie wypowiadać bo wszystko zostało już powiedziane.Podpisuje sie pod cytatem Emira Kusturicy.
    @MattMan:to bardzo dobrze że lubisz wywoływać kontrowersje bo przez to ten blog żyje twoimi tekstami.Oby tak dalej.

  28. Wojtas pisze:

    Prosta sprawa. Większość piłkarzy jest nie wykształcona bo po prostu nie mają czasu na naukę. Ich inteligencja przeważnie objawia się tym jak prowadzą swoją karierę, jak profesjonalnie podchodzą do zawodu. Jeśli Mila przechodzi do Austrii Wiedeń a Adriano obżera się i chleje po nocach to są to czyste przypadki braku inteligencji.

    Nauczyć się kopnąć idealną piłkę pod nogi z 30-40 metrów jest w stanie każdy średnio zdolny, amatorski gracz.

    Tyle w temacie.

  29. Wojtas pisze:

    A swoją drogą to tekścik bardzo dobry jak zawsze :) … Masz pomysły, poruszasz chwytliwe, kontrowersyjne tematy i to jest twoja siła :).

  30. MattMan pisze:

    Jeżeli macie jakieś sugestie odnośnie kontrowersyjnych tematów, które chcielibyście zobaczyć na Redlogu, ja chętnie się z nimi zapoznam ;)

    @dantek. Nie mam siły tłumaczyć tego 2 razy. Piszesz, że naprawdę każdy piłkarz nie jest głupi. W porządku, ale czy ja gdzieś napisałem tak? Czy stwierdziłem, że każdy piłkarz to idiota? Żeby Ci było łatwiej mnie zrozumieć, zacytuję pewny fragment mojego artykułu, którego chyba nie przeczytałeś uważnie.
    „Wiem, wiem, nie powinienem negować intelektu wszystkich piłkarzy opierając się na poszczególnych, przypadkach, jednak… patrząc na to, co dzieję się wokół mnie, niestety trudno być optymistą mając na uwadze jedynie poszczególne mądre “przypadki”. Piszesz, że troche poleciało stereotypem? Trudno żeby tak nie było, skoro właśnie słowo „stereotyp” było w tym tekście najważniejsze. Skoro uważasz, że nie wszysyscy piłkarze są głupi, to dlaczego nielogicznie twierdzisz, że skoczkowie są? Podajesz przykład Rutkowskiego i jego żałosnej wypowiedzi, tym samym zaprzeczasz samemu sobie. Bo skoro wśród piłkarzy są osoby na poziomie, to także wśród skoczków narciarskich znajdą się osoby bardzo inteligentne etc. Czytaj dokładnie wypowiedzi wcześniejsze, wtedy ten nasz wspólny dialog będzie bardziej „złożony”. ;)
    @Wojtas, Visk: bardzo dziękuję.

  31. kastro pisze:

    wszyscy mamy zle w głowach ze zyjemy hej hej nana hej hej.Matman zmien ksywke na szeryf:D masz te wszystkie gwiazdki:D wiesz co może napisz artykuł o nałogach w angielskiej piłce,pamietam ekipe gazzy alana sh. czy adamsa ci to chlali na umur:D moze tez cos o dopingu

  32. MattMan pisze:

    Z tego co wiem gwiazdek żadnych nie mam, a do szeryfa mi daleko ;D
    Hmmm, o nałogach w Premiership chętnie napiszę, jednak mógłbyś przybliżyć mi swój pomysł ;)?
    Doping… zdradziłeś temat mojego następnego artykułu ;D

  33. Kula pisze:

    To ja dam wskazówkę zanim napiszesz o dopingu, dowiedz się kto z piłkarzy MU jest przewlekle chory i musi brać leki, które dla zdrowego człowieka będą właśnie jak doping.

  34. kastro pisze:

    wydaje mi sie ze to równiez temat tabu,jesli którys był w stanie pogodzić sport z nałogami stawał sie idolem jak gazza czy best,adams był nawet na odwyku słyszałem,niegdyś kapitan kanonierów:D dla młodszych:D nie mówi sie natomiast o załamanych karierach to drugi wątek.reszte pozostawiam tobie:D kurcze tez bym chciał pisac:D choc próbowac:D ale słabo u mnie z angielskim:D

  35. Wiktor pisze:

    @ kastro – jeśli chcesz pisać – nic trudnego. Spróbuj coś napisać i wyślij do redakcji ;-) A języka obcego nie musisz znać bardzo dobrze. Wystarczy bdb posługiwać się j. polskim i mieć pomysły :)

  36. kastro pisze:

    na jaki adres?

  37. **kris** pisze:

    Paradoksalnie czasami niewykształcenie sportowców są przejawami ich inteligencji, bo w niektórych przypadkach zawodnik musi wybrac między nauką, a wiadomo, że głupio byłoby poświęcac swoją karierę dla np. matury.

    Polskich piłkarzy nie uważam za zbyt inteligentnych, oczytanych, etc. Po analizie ankiet Adama Godlewskiego w „PN+”. Duża częśc ankieterów jako ulubioną książkę podawała „kod Leonarda da Vinci”,
    czyli książkę dobrą, ale sławną głównie dzięki skandalowi. Czasem pojawiali się np. Coelho. Nie twierdzę oczywiście, że wykładnikiem wykształcenia jest oczytanie. Jednak często wśród naszych Orłów widac braki językowe, które
    pewnie związane są z brakiem wykształcenia.
    U graczy zagranicznych posługiwanie się językiem trudniej mi ocenic, bo nie znam kompletnie niemieckiego, a angielski znam nie na tyle, aby wyłapywac gafy związane ze stylem wypowiedzi. Jednak jeśli chodzi o to, co mówią, to imponuje mi Giggs, to człowiek, który ma coś do powiedzenia i wywiady z nim czytam bardzo chętnie.

    Nawiązując do skoczków, nooo słabo skomentowałem ten komentarz, no nieposzłomi. ;)

  38. JWestQ pisze:

    Moim zdaniem nie można uogólniać, z pewnością zdarzają się piłkarze, którzy w szkole sobie nie radzili, ale przecież wielu z nich zajmuje wysokie pozycje w świecie futbolu i posiadają wielką wiedzę, którą dzielą sięz innymi.

    A tak przy okazji link do kompilacji o Cristiano Ronaldo. Wspaniałe bramki i triki:
    http://pl.youtube.com/watch?v=ya-WeVWyDBo

  39. Michelle pisze:

    Faktycznie czytając lub słuchając wypowiedzi sportowców można sobie pomyśleć, że ich z wykształceniem nie jest za dobrze. Ale czemu oceniamy ich tak pochopnie? Ta wypowiedź Emira Kusturicy – w pełni się z nią zgadzam. Często też jest tam, ze mówimy, że zawodnik jest tylko po zawodówce, nie studiował i tak dalej. Ja tu przytoczę pewną sytuację. W zespole szczypiornistów Wisły Płock są dwaj zawodnicy, którzy grają również w reprezentacji Polski (oczywiście wszelkie mecze ligowe w klubie i pucharowe do tego dochodzą). Obaj panowie mają własne rodziny. Mimo wszystko znajdują czas na naukę. Niedawno obronili swoje prace. Czy ich też nazwiemy idiotami? Tak, wiem, wiem – odbiegłam od tematu, bo tekst jest o piłkarzach. Jednak ja często spotykam się z tym, że to nie tylko piłkarze, ale ogółem mówiąc sportowcy są niewykształceni.
    Matt: oczywiście ode mnie bezapelacyjne 5. Za pomysł i za wykonanie.
    Pozdrawiam ;)

  40. kastro pisze:

    Jacek Bednarz jeden z wyjatków od reguły

  41. Nińa pisze:

    Czytając ten artykuł wydaje mi się, jakby jego autor uważał się za niesamowicie mądrego (wręcz przemądrzałego) człowieka. Mnie nie interesuje IQ Rooneya, Ronaldo czy Ebiego Smolarka! Ważne zeby strzelali bramki dla drużyn, którym kibicuję! Piłkarz jest od tego zeby grac w piłkę i nie musi pisać wierszy. Nie jeden zwykły śmiertelnik jest głupszy od takiego Rooneya i nikt go za to nie krytykuje. ONiech autor tego artykułu spróbuje trenować codziennie po 8 godzin a później jeszcze uczyć się różniczek. Stary odpuść sobie bo troche przegiąłeś aż tak poniżając piłkarzy.

  42. MattMan pisze:

    @Nińa. Taka skromna rada dla Ciebie od przemądrzałego autora tego tekstu: Czytaj wszystkie komentarze, opinie; zadaj sobie trud i zapoznaj się z wcześniejszymi wypowiedziami. Posłużę się moją opinią którą już tutaj zamieściłem i to w swoim 1 komentarzu, szkoda tylko, że tego nie zuważyłaś. Nie uważam, że każdy piłkarz powinien mieć tytuł doktora, nie uważam, że wszyscy piłkarze powinni znać 300 tysięcy wzrów matematycznych, fizycznych i chemicznych. Czasu na naukę, a nauka to rozwijanie swojego poziomu intelektualnego, nie mają… stąd tak często jesteśmy zażenowani poziomem wypowiedzi danych piłkarzy. Tak jak mówię, gdybyś może dość dokładniej przeczytała mój tekst, zapamiętałabyś o tym, że stereotyp “piłkarza idioty” moim zdaniem nie dotyczy każdego, dosłownie każdego zawodnika. Przecież to logiczne, że są piłkarze, którzy wykorzystują mózg, ale i są tacy, którzy egzystują w brodziku intelektualnym. Samo życie moja Droga.
    Następna kwestia. Nikogo nie zamierzałem tutaj obrażać. Powołam się do końcówki mojego tekstu, przeczytaj ją proszę uważnie: „Sens nie tkwi w tym, by negować moje poglądy w tej sferze, by przyznać mi rację, a tylko i wyłącznie w tym, by uzmysłowić sobie, że stereotyp, który przecież obraża piłkarzy, niestety nie zaginie bez pamięci.” Jeżeli zarzucasz mi takie rzeczy to proszę użyj do tego logiki. Ten tekst nie jest krytyką piłkarzy, tylko zobrazowaniem pewnego stereotypu. Nińa… Wyobraź sobie, że nie odpuszczę. Moim sukcesem jest to, że podzieliłaś się swoją wypowiedzią. To, że nie zgadzasz sie ze mną w najmniejszym stopniu mnie nie uraża, wrecz przeciwnie. Ilu ludzi, tyle opinii. Szanuję Twoje zdanie, niepokoi mnie tylko to, że Twoje wnioski są dość absurdalne dla mnie. Czy ja mówię, żę piłkarze mają uczyć się durnych różniczek? Proszę Cię, nie popadaj w skrajności. Przemądrzały autor serdecznie CIę pozdrawia i dziękuję za komentarz. Ilonko… pisz do nas częściej. ;)

  43. JoMi pisze:

    A ode mnie ukłony w kierunku Pana Kuli :) zwłaszcza za ten fragment:
    „…W sumie to nieźle, dziwka spała z 200 klientami i domaga się szacunku lub rozmowy o jej uczuciach, śmiechu warte.
    Powiem tak jeśli to jest prawda a sądzę, że nie jest to postawa Ronaldo jest godna uznania, gdybym się dowiedział że Ronaldo traktuje z szacunkiem taką zdzirę lub rozmawia z nią o jej uczuciach to martwiłbym się o jego stan psychiczny.” – brawo naprawdę popieram heh…

    Jednak nie wiem jak wy, ale myślę, że nie powinno oceniać się ludzi, których w rzeczywistości nigdy nie udało nam się poznać. Środki masowego przekazu niejednokrotnie piszą bzdury, gdyż liczy się tylko sensacja. Nie zapominajmy, że piłkarze to też ludzie, zdarzają się im różne incydenty, ale to nie zawsze jest przykładem braku inteligencji. Niekiedy działają oni pod wpływem impulsów, często nieświadomych, które wynikają z natury człowieka (np. popęd seksualny). Ilu potencjalnych „Kowalskich” korzysta z usług prostytutek? Miliony i nikt z nas naprawdę nie wie kim są ci ludzie, możliwe, że są to osoby z tytułami magistra albo doktora? Kto to może stwierdzić? Nikt, bo nikogo to nie interesuje. To sprawa wyłącznie tych osób i nie naszym zadaniem ich oceniać czy stwierdzać po takim zachowaniu jaki mają iloraz inteligencji.
    Osoby sławne mają bardziej utrudnione życie, bo każdy czeka na jakiś temat z ich życia, jakieś potknięcie…kogo obchodzi, że jakiś „pan X” nie ma skończonej szkoły podstawowej lub inny „pan Z” przespał się wczoraj z prostytutką??? Kiedy takie coś napiszemy o sławnej osobie zaraz jest sensacja. Niejednokrotnie dziennikarze wpychają się „z buciorami” do prywatnego życia gwiazd, szukając „haczyka”, który sprawi, że spowodują wokół tych osób jakiś hałas. Poza tym skupiając się np. na Crisie, sam fakt jak teraz rozmawia z dziennikarzami robi wrażenie…Przecież był to prosty chłopak, który nagle został odkryty przez Sir Alexa. Z małej wysepki w Portugalii nagle trafił do światowej sławy klubu położonego w innym kraju innych obyczajach, języku… nie ukrywał jednak faktu, iż w szkole nie był orłem, potrafił przyznać się kiedy oglądały go miliony ludzi, że nie rozumie pytania zadanego przez reportera w języku, z którym od niedawna miał styczność. Nie udawał „Wielkiego Pana” i nie zgrywał się, a nieraz zdarzają się sportowcy, którzy nie dość że mało inteligentni, to jeszcze uważają się za niewiadomo kogo, a tak naprawdę mało osiągnęli. Ronaldo języka się nauczył i jakoś sobie radzi, Rooney też wykazał chęci edukacji i oby przy tym wytrwał.
    Dlatego nie powinniśmy ślepo wierzyć stereotypom i oceniać według nich, gdyż rzadko są prawdziwe. Ważne jest własne, obiektywne zdanie na dany temat, ale zdanie takie, które nie obraża i nie krzywdzi osób, o których wiemy niewiele.
    MattMan: Temat bardzo dobry i godny uwagi :) Gratulacje!

  44. JoMi pisze:

    A tak przy okazji to w tym artykuliku koleżanki też jest przykład stereotypu, który jest niesprawiedliwy i niezawsze prawdziwy
    http://redlog.pl/2007/05/08/futbolowa-wojna-plci-okiem-plci-pieknej/#comment-4280
    Polecam :)

  45. burn1878 pisze:

    Powiem tak…

    Jesli miałbym zarabiac 1/10 tego co Rooney to moge nawet nie miec ukonczonej podstawówki.Mnie by to pasowalo.

    Bo przeciez po to sie uczymy zeby miec dobrą prace a co za tym idzie dobre zarobki.A skoro mozna zarabiac majątek nie marnując połowy zycia (i to tego najlepszego) na nauke to po co sie uczyc?

    Wiem ze są ludzie którzy uczą sie zeby miec ten papierek ale to sa wyjątki,osobiscie mogłbym nawet nie wiedziec gdzie położony jest madagaskar abym tylko dobrze zarabiał.

  46. Pawlo pisze:

    Taki senderos np gada chyba 8 jezykami ;) Nie ma czasu by pokonczyc szkoly, ale Iv ma racje. Inteligencja nie rowna sie wyksztalceniu. Wielu debili konczy szkoly i robi doktoraty.

  47. kama pisze:

    ej,czep sie kaczynskiego kidy powiedział ,,nie dalismy RADE zamiast RADY . a pozatym wiele pilkarzy jest wyksztalconych ( nie mowie o majdanie) ale mowie o figo borucu a moze ronaldo tez jest inteligentny . przeciez nikt nie zabroni mu stawiac wlosy na gela.

  48. mat pisze:

    przesadziłes kolego ja jako student i piłkarz (studia dziene publiczna ) jestem urazony poniewaz z tego tekstu wynika ze nie ma wyiątków. Np socrates dr. medycyny
    sory za ortografie

  49. gość pisze:

    Uwarzam że nie sam trening fizyczny pozwala osiągać sukcesy,aby stworzyć dobrą akcję trzeba myśleć,a bez nauki komórki mózgowe zanikają.Chcę dodać że w brazyli prawie wszyscy posiadają wykształcenie wyższe.Nasi piłkaże…..? Zostawię to bez komentaża…
    Figo zna pięć języków ale jak gra…
    Kaka ukończonę wyższe studja ale jak gra….
    W polskim zespole sami wiecie skończone kilka klas i nie ma gry,cały czas przegrane,na mistrzostwach.szkoda gadać.

  50. olO pisze:

    Jesli biegasz 90 min po boisku uwierz ciezko jest, wypowiedziec 2 slowa, a co dopiero sensowne zdanie

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..