Nie przegap
Strona główna / Wywiady / John O’Shea: konkurencja w klubie jest ogromna!

John O’Shea: konkurencja w klubie jest ogromna!

john_o_shea.jpg
Nie tak dawno rozegrał 350. mecz w barwach Manchesteru United. Na Old Trafford występuje już od prawie dziesięciu lat. Początki w klubie miał trudne, lecz teraz prawie nikt nie wyobraża sobie „Czerwonych Diabłów” bez Johna O’Shea, który znany jest ze swojej wszechstronności.

»Podyskutuj na forum: John O’Shea

Czy z Twojego punktu widzenia, masz za sobą najlepszy sezon w karierze?
Ciężko powiedzieć, ponieważ mój pierwszy pełny sezon w pierwszym zespole Manchesteru (2002/2003 – przyp. red.) również był udany. Zostałem Mistrzem Anglii po raz pierwszy w karierze, a to niezwykłe doświadczenie, które można porównać tylko do triumfu w Lidze Mistrzów. Gra w tych rozgrywkach i rywalizacja z najlepszymi – o tym przecież marzy każdy.

Sporą część swojej piłkarskiej kariery poświęciłeś grze na lewej stronie obrony. Uważasz, że teraz grając na prawej stronie równie dobrze będziesz wykonywał swoje boiskowe obowiązki?
Myślę, że tak, ale zmiana ta nie była wcale taka trudna. To od menedżera zależy gdzie grasz i w każdej chwili musisz być gotowy na takie zmiany. W takim klubie, jakim jest Manchester United nie można być niczego pewnym, bowiem konkurencja jest ogromna.

Niemal dziesięć lat temu zadebiutowałeś w seniorskej drużynie United. Jak ocenisz ten czas, co określibyś swoim największym sukcesem?
… Ciężko tu coś powiedzieć. Cieszę się, że mogę grać wśród tak wielkich zawodników, że razem z nimi udało mu się sięgnąć po kilka znaczących nagród. Wydaje mi się jednak, że Mistrzostwo Anglii w pierwszym sezonie w United, czyli mój pierwszy laur, mogę określić czymś wielkim. Gdybyśmy w ostatnim finale Champions League zwyciężyli, to pewnie wymieniłbym to osiagnięcie. Mam nadzieję, że się poprawimy i w tym sezonie nam się już to uda.

Jesteście jakoś dodatkowo zmotywowani, by znów być najlepszą drużyną w Europie?
Oczywiście. Zwycięstwo w Moskwie w 2008 roku było niezwykłe i każdy z nas z chęcią chciałby taki sukces powtórzyć i znów znaleźć się w finale i zejść z boiska ze zwycięskim wyrazem twarzy. Byliśmy blisko, ale nasz plan legł w gruzach w czasie meczu. Ze składem jaki obecnie posiadamy możemy wrócić na tron w Europie. Marzę o ponownym triumfie. Ostatni finał był dla nas cennym doświadczeniem, nigdy już nie podejdziemy tak do spotkania jak wówczas to zrobiliśmy.

Barcelona w tym sezonie będzie najgroźniejsza?
Obyś nie wykrakał. Wiek zespołu i doświadczenie jakim mogą się pochwalić sprawia, że są mocną ekipą. My się jednak ich nie obawiamy. Wiem jednak, że wynik z Rzymu może mówić zupełnie coś innego. W tym roku przede wszystkim Real Madryt, który wydał sporo pieniędzy, będzie groźny. Również Inter wydaje się mocniejszy, pewny jestem także, że Chelsea tanio skóry nie sprzeda. Liverpool także należy do grona faworytów do wygrania Ligi Mistrzów. Zatem jak sam widzisz jest kilkadrużyn, które mają duże szanse na trium w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Nieco inne pytanie … Jaki jest Twój ulubiony sport Irlandzki? Słyszeliśmy, że jesteś fanem futbolu gaelickiego i hurlingu…
Tak, śledzę uważnie oba sporty. Kiedyś uwielbiałem grać w futbol gaelicki, jednak jeżeli chodzi o oglądanie to wolę hurling. Mój tata pochodzi z Kilkenny, gdzie mają świetną drużynę – wygrali Mistrzostwa Irlandii więcej razy niż ktokolwiek inny, wliczając w to ostatnie cztery. Ja, moja mama i mój brat pochodzimy z Waterford i jesteśmy głodni sukcesu! Hurling jest sportem bardzo intensywnym a determinacja, umiejętności i odwaga jaką prezentują zawodnicy jest bardzo miła dla oka. Dobry mecz hurlingu jest nie do porównania z jakimkolwiek innym sportem na świecie.

Źródło – ManUtd.com

Przewiń na górę strony