Archiwum dla kategorii ‘Zawodnicy

Pechowa 13 Ji-Sung Parka

Pechowa 13 Ji-Sung Parka
Odkąd pamiętam Park Ji-Sung był zawodnikiem ambitnym i walecznym. Koreańczyk nie jest typem „wieżowca”, lecz jego szybkość i zwinność sprawiają, iż często znajduje się on w polu karnym przeciwnika. Grając na skrzydle umie pokazać się z dobrej strony, mimo wyraźnego braku techniki. Ten detal nadrabia charyzmą i zwrotnością. Mimo iż jest to jeden z wielu znakomitych piłkarzy w ekipie Sir Alexa Fergusona to mniemam, iż ciąży nad nim jakaś klątwa, związana z numerem trzynaście.



Antonio Valencia: Chcemy wygrać wszystko!

Antonio Valencia: Chcemy wygrać wszystko!
Ostatnio do rywalizacji o grę na prawym skrzydle w Manchesterze United włączył się Portugalczyk Nani. Ekwadorczyk jednak nie zaprząta sobie tym głowy i opowiada nam o swoich pierwszych wrażeniach z pobytu na Old Trafford.



Z mięska w cegiełkę – rzecz krótka o Evansie

Z mięska w cegiełkę – rzecz krótka o Evansie
Utalentowany filet, smażony we wrzącym tłuszczu pokory. Posypany szczyptą zaangażowania i niewiele mniejszą szczyptą wierności swojemu kucharzowi. Ot jest przepis na przysmak Alexa z Old Trafford. Niebo w gębie każdego fana kuchni pana Alexa. Tyle, że przygotowanie takiego specjału to nie lada sztuka. Zaczyna się długą i szczegółową selekcją pod czujnym okiem kolegów pana Alexa w tej części kuchni, która nazywamy Carrington. Tylko kipiące talentem filety trafią w otchłań diabelskiego kotła kucharza. Nie każde mięsiwo gotowe jest później wchłonąć litry pokory, serwowane przez kuchmistrza. Wiele z nich ma też alergie na zaangażowanie czy wierność. Udało się jednak w ostatnim czasie naszemu Panu Alexowi przygotować danie, które choć ciągle świeże – coraz śmielej podbija gardła fanów na całym świecie, zdobywając także uznanie wśród konkurencji. A na imię ma Jaś, Jaś Evans.



Anty uwielbienie!

Anty uwielbienie!
Ostatnimi czasu byłem w kropce, przez co w żaden sposób nie mogłem dojść do komputera i moja absencja na Redlogu obrała krytyczny punkt. Z tego, co mi doniósł mój wywiad wnioskuję, że ominęły mnie dwa większe teksty o Dimitarze Berbatowie, których nie skomentowałem. Dziś podjąłem się pisania felietonu, w którym przedstawię wam moje odczucia względem Bułgara. Można powiedzieć, że jest to swojego rodzaju pokuta za nieobecność jakiej się dopuściłem.



Źródłem grzechu jest (czerwony) diabeł

Źródłem grzechu jest (czerwony) diabeł
„Więcej grzechów nie pamiętam, za wszystkie szczerze żałuję, postanawiam się poprawić etc.” Znana zapewne większości formułka ściśle związana z chrześcijańskim sakramentem pokuty nie rozpoczyna tego tekstu przypadkiem. Niejeden kaznodzieja, obserwując poczynania zawodników Manchesteru United, przekląłby szpetnie złapałby się za głowę z powodu licznych grzeszków piłkarzy z Old Trafford. O tym, że, jak przystało na Czerwonych Diabłów, nasi idole dopuszczają się wszystkich przewinień z listy 7 grzechów głównych zaraz się przekonacie.



Kilka słów o Berbatovie – ciąg dalszy

Kilka słów o Berbatovie - ciąg dalszy
Jeszcze przed świętami na Redlogu pojawił się tekst pt. “I na co Ci to było? – Kilka słów o Berbatovie“. Mój redakcyjny kolega, Krzysiek, stwierdził, że czeka na mój komentarz w sprawie formy Berbatova. Czekał stosunkowo długo, ale było to jedynie związane z brakiem czasu, za co go serdecznie w tym miejscu pragnę przeprosić. W każdym razie – swój komentarz i zgoła odmienne zdanie odnośnie Bułgara pragnę opublikować właśnie dziś. Zachęcam do lektury!



Wayne Rooney: narodziny legendy

Wayne Rooney: narodziny legendy
Jest na świecie przynajmniej jeden człowiek dla którego pieniądze to nie wszystko. Dla którego ważniejsze od pieniędzy jest tradycja, szacunek i miłość. Miłość do… swojego klubu. Właśnie dowiedziałem się, że gracz, o którym piszę chce pozostać w moim ukochanym klubie do zakończenia kariery. I nie ważne, czy będzie zarabiać 50, czy 150 tysięcy funtów tygodniowo. Ważne jest coś innego. A mianowicie to, że ten zawodnik czuje się potrzebny w zespole. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jaką pozycję zdobył sobie w zespole. Wie, że stanowi o sile zespołu. A pomimo to nie zamierza stawiać zarządu przed decyzją: podwyżka o 300% lub odchodzę do Barcy. Zawodnik ten wie, że bez problemu znalazłby nowy klub. Ale pomimo to postanowił zostać u nas na zawsze. Chce tu grać, bo kocha to miejsce, a ono kocha jego.



Ritchie De Laet: jest fantastycznie!

Ritchie De Laet: jest fantastycznie!
Młody Belg szybko zaaklimatyzował się w drużynie Manchesteru United. Wykorzystał swoje szanse otrzymane przez Sir Alexa Fergusona w spotkaniach pucharowych oraz godnie zastępował kontuzjowanych kolegów podczas ostatniego kryzysu w defensywie. Perspektywiczny obrońca opowiada o pierwszym roku spędzonym w Teatrze Marzeń, swoich występach, pozycjach, na których występował, a także udziela kilku informacji o swojej osobie.



Edwin van der Sar i pytanie – kto po nim?

Edwin van der Sar
„Latającemu Holendrowi” w tym jubileuszowym roku, otwierającym nową dekadę, na kark wskoczy czterdziestka. Od 2005 roku, kiedy to dołączył do United (za kwotę ok. 7 mln funtów z Fulham), jest bezsprzecznym numerem jeden w bramce aktualnych Mistrzów Anglii. Dwukrotnie uznany najlepszym golkiperem Starego Kontynentu (1995 – po wygraniu Ligii Mistrzów z Ajaxem Amsterdam i 2009 – po triumfie nad Chelsea w Moskwie) był pierwszym graczem, który wreszcie wypełnił lukę po legendarnym bramkarzu Czerwonych Diabłów – Peterze Schmeichelu, a to, o czym warto wspomnieć, nie udało się chociażby wybitnemu Fabienowi Barthezowi. O Edwinie mógłbym rozpisywać się godzinami w samych superlatywach, ale niestety jego era dobiega końca.



Transferowe wspomnienia 2009 roku

Cristiano Ronaldo
Koniec grudnia i początek stycznia to czas podsumowań mijającego roku, a w światowej piłce działo się niemało. Chciałbym przyjrzeć się jednemu, ale bardzo ważnemu aspektowi futbolu, czyli transferom. W ostatnich dwunastu miesiącach było ich niezwykle dużo, szczególnie okres letni dostarczył nam, kibicom piłki nożnej, nieprawdopodobnych emocji. Dlatego w tym podsumowaniu znajdzie się miejsce tylko dla najważniejszych i najciekawszych transferów 2009 roku.



..