Stop cenzurze Internetu!

Stop cenzurze Internetu!Na Redlogu jeszcze nie było żadnego tematu, który zahaczałby nawet delikatnie o politykę, ale tym razem musimy zrobić wyjątek. 26. stycznia nasz rząd zamierza podpisać porozumienie ACTA, które w praktyce oznacza nic innego jak tylko ocenzurowanie Internetu…. Zachęcam do lektury ponieważ warto wiedzieć co działo i dzieje się za naszymi plecami i bez zgody opinii publicznej.

Tak! Jeśli rząd podpisze to porozumienie będzie to pogwałcenie wszelkich mechanizmów demokratycznych. Popatrzcie jak o tym było cicho w mainstreamowych mediach przez ostatnie 2 lata. Nie dość tego 17 grudnia 2011 Rada Unii Europejskiej opublikowała krótką wzmiankę o autoryzacji podpisu ACTA na stronie 43 komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa.

Polecam przeczytanie poniższych cytatów i filmików, które wyjaśniają czym jest ACTA.

ACTA, czyli Anti-Counterfeiting Trade Agreement to międzynarodowe porozumienie w sprawie walki z naruszeniami tzw. własności intelektualnej. Tajne negocjacje nad zawartością tego dokumentu były prowadzone przez szereg krajów (USA, UE, Japonia, Szwajcaria) od 2007 roku. W 2010 tekst ACTA wyciekł do internetu, a 17 grudnia 2011 Rada Unii Europejskiej opublikowała krótką wzmiankę o autoryzacji podpisu ACTA na stronie 43 komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa (to się nazywa steganografia!). 26 stycznia 2012 ACTA zostanie podpisana w Polsce a na wiosnę ACTA zostanie poddana głosowaniu w parlamencie EU.

ACTA (podobnie jak i SOPA oraz PIPA) zawiera szereg potrzebnych regulacji (Niebezpiecznik jest przeciwny “piractwu”), ale niestety, implementowane przez polityków narzędzia do walki ze “złem w internecie”, mające służyć “kontroli i monitoringowi” nie zostały przemyślane i co gorsza pozwalają na wiele nadużyć; w tym inwigilację obywateli.

Przyjęcie porozumienia, do czego najwyraźniej dążą instytucje europejskie, może prowadzić do blokowania legalnych i wartościowych treści dostępnych w Internecie, a tym samym spowodować istotne zagrożenia dla wolności słowa.

ACTA dopuszcza monitorowanie i rejestrowanie działań podejmowanych w sieci przez miliony użytkowników, mimo braku uzasadnionych podejrzeń co do niezgodności ich zachowań z prawem. Przykładem takiej metody może być szczegółowy monitoring danych przesyłanych między użytkownikami przy użyciu technologii głębokiej analizy pakietów (ang. Deep Packet Inspection). Dla użytkowników Internetu oznacza to rażące naruszenie ich prywatności, a dla dostawców postawienie ich w roli „policji internetowej”.

ACTA obliguje dostawców Internetu do ujawniania danych osobowych osób podejrzanych o naruszanie prawa własności intelektualnej domniemanym posiadaczom praw autorskich (por. art. 11 ACTA).

Oczywiście, żeby było śmieszniej… Jerzy Buzek pragnie podyskutować o porozumieniu ACTA w lutym… kiedy będzie już po przysłowiowych „ptokach”.

Buzek

Rząd ACTA

Humorystyczny, ale prawdziwy GIF na temat SOPA (podobnego porozumienia, które zostało mocno skrytykowane przez Google, Wikipedię…)

Stop ACTA

http://niedlaacta.pl/ – polska akcja przeciwko ACTA

I jeśli dalej nie jesteście przekonani co do niesłuszności ACTA… to może ta Pani Was przekona ;-)


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (Brak ocen)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



30 komentarzy do “Stop cenzurze Internetu!”

  1. koles git pisze:

    Możemy się spinać i szastać wulgarnymi i obraźliwymi komentarzami ale panowie z Wiejskiej i tak nie maja w większości pojęcia o tym co to jest internet wiec akcje internautów nic nie dadzą..
    Dla nich to tylko narzędzie przez które mogą spowodować wzrost poparcia lub co się najczęściej zdarza tracić te poparcie.
    Im po prostu na rękę jest gdy internet będzie trzymany w ryzach.
    A ściąganie plików z internetu przez Kowalskiego czy Nowaka gówno ich obchodzi.
    Zobaczycie jaka furorę zrobi partia która jako pierwsza ogłosi ze nie będzie walczyła z „piractwem” tylko zostawi internet internautom.

    • Wojtek pisze:

      Ale nie na rękę im będą transmitowane na całym świecie manifestacje :) Boją się takich eskalacji niezadowolenia i braku poparcia dla rządu, może się z tego wycofają z myślą iż ponownie na nich ludzie zagłosują… Ja niezależnie od decyzji nie będę głosował na komunistów i inne pokraki pochodne.

  2. radzio pisze:

    @koles git: jeśli nic internauci robić nie będą to tym bardziej idio.. znaczy się panowie z Wiejskiej to podpiszą…

  3. bartek96m pisze:

    Siemka ;)
    Mam pytanko kiedy ta ustawa wejdzie w życie to nie możliwe będzie aby oglądać mecze United na żywo w internecie?

  4. Silvan pisze:

    Sprawa jest bardzo poważna, mam nadzieję że uda się jakoś zjednoczyć ludzi którzy się temu sprzeciwiają. Są facebookowe profile, strony itd. Warto się zainteresować i podpisać petycję do polskiego rządu z apelem o nie podpisywanie porozumienia ACTA.

  5. AX1D pisze:

    gość z drugiego linku jest kretynem, a na dodatek działa zupełnie na tej samej zasadzie, na której ma działać rzekome głosowanie – sam siebie upoważnia do bycia podmiotem w sprawie. Bo coś tam robi, niezależnie, i lubi dawać za darmo. To tak, jakby głos w sprawie refundacji leków zabierała babcia, która kupuje Rutinoscorbin. Znaj proporcje, mocium panie.
    Trzeci filmik jest tak populistyczny i przejaskrawiony, że aż wywołuje u mnie wymioty. Podobnie zresztą, jak dykcja człowieka z pierwszego filmiku.

    Problem jest poważny, ale niestety rozbija się na drobne. Zamykanie serwisów hostingowych typu megaupload – nie mam nic przeciwko. Dla mnie jest to jeden z nieskończonej ilości rodzajów kradzieży.
    Kontrolowanie treści „zwykłych” ludzi – koniec świata. I tu tkwi problem. Nikt nie wziął się za „przewodnictwo” krucjaty przeciw ACTA, a 85% obszczymurków w necie dba bardziej o to, żeby móc ukraść płytę czy film niż o możliwość swobodnej komunikacji i pracy twórczej. Wydaje mi się, że jest już za późno na przeniesienie akcentów, a jeżeli społeczność internetowa wychodzi z argumentem, przeciw któremu zostało napisane to porozumienie (czyli swobodną wymianą nieswoich plików), to nie ma najmniejszej szansy na powodzenie.

    • mlody.gryzek pisze:

      Nie mógłbym się bardziej zgodzić.

      „Jeśli chcecie dalej móc oglądać skróty meczów w Internecie to powinniście to przeczytać!”

      To, że chcą zabronić kopiowowania i rozpowszechniania muzyki, filmów, gier etc. nie jest przecież problemem. Podobnie jak to, że chcą zabronić puszczania w Internecie meczów z pominięciem oficjalnych kanaów (firm, które zapłaciły za możliwość emisji).

      • AX1D pisze:

        To, że chcą zabronić kopiowowania i rozpowszechniania muzyki, filmów, gier etc. nie jest przecież problemem.

        To, że teraz można to robić w zasadzie bezkarnie jest prawdziwym problemem.

        Podobnie jak to, że chcą zabronić puszczania w Internecie meczów z pominięciem oficjalnych kanaów (firm, które zapłaciły za możliwość emisji).

        I bardzo dobrze! Wyobraź sobie, że to Ty wykupiłeś te prawa, a ktoś, mając odpowiedni program i wykupując Twoją transmisję, okrada Cię co tydzień z dziesiątek tysięcy złotych. Fajnie? Wyobraź sobie, że ktoś bierze Twoje zdjęcie, które wrzuciłeś na fb, wrzuca je w jakąś kampanię i zarabia na tym grubą bańkę, a Ty nic nie możesz zrobić. Wyobraź sobie, że piszesz tekst na Redloga, a ktoś go kopiuje, podpisuje swoim nazwiskiem, publikuje w Sport.pl, Piłce Nożnej czy czymkolwiek i zgarnia za to miesięczną pensję. Nadal ok? Moim zdaniem nie. „My możemy, ale nam nie wolno”… My możemy kraść (bo jakkolwiek ładnie nie ubierać tego w słowa, dla mnie wykorzystanie czyjejś własności na własny użytek bez pozwolenia jest kradzieżą), ale nas okradać nie wolno!

        Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Osobiście znam trzy osoby, które przez to, że ich płyta przedwcześnie wyciekła do internetu, później musiały zapierdalać w pocie czoła przez x lat, żeby spłacić kredyt na studio, promocję itp. i nie są to jakieś obszczymurki, których nikt nie kojarzy, tylko znane na rynku muzycznym (i to nie tylko w swoich kręgach) postaci.

        Olbrzymim problemem jest wyważenie kontroli i na to powinien być poświęcony czas, środki i mądre głowy, które wymyślą, jak to zrobić. Ale problem piractwa jest olbrzymi i tylko ludzie, których nie dotknął (czyli którzy niczego nie tworzą i nie udostępniają), zdają się go nie zauważać. Moja znajoma musiała biegać po sądach, żeby odzyskać ukradzione jej i wykorzystane do celów komercyjnych zdjęcie. Mam informacje z pierwszej ręki. Na pewno nie chciałbym znaleźć się w podobnej sytuacji.

      • mlody.gryzek pisze:

        AX, chyba się nie zrozumieliśmy, bo ja całkowicie się z Tobą zgadzam i właśnie dlatego napisałem, że nie jest dla mnie problemem to, że chcą walczyć z piractwem :) A jeżeli walka z piractwem (w tym również z zamieszczaniem meczów w Internecie) ma być argumentem za tym, że ACTA jest złe, to ten argument zupełnie do mnie nie przemawia, bo póki można to oglądam w ten sposób Premier League, ale uważam, że takiej możliwości być nie powinno.

      • radzio pisze:

        Panowie problem z piractwem to problem śmieszny bo można to łatwo rozwiązać. Streamy z meczów? Jak ludzie chcą oglądać w mniejszej rozdzielczości w necie i oglądać reklamy – ok zrobimy oficjalnego klienta z reklamami + wersję pro za 5$ miesięcznie w lepszej rozdziałce + bez reklam. Piractwo momentalnie znika jeśli chodzi o nielegalne streamy i ludzie na tym zarabiają.

        Filmy, seriale – no ja sie nie dziwę, że w Polsce ludzie piracą… jeśli często fajne filmy pojawiają się w kinach jak już w necie są dostępne od miesiąca… jak ktoś nie może się doczekać to oleje kino. Miałem tak z „Jak zostać królem” nie mogłem już czekać więc obejrzałem w domu. I potem żałowałem, że nie poszedłem do kina bo film świetny. Także jak można zminimalizować piractwo – na całym świecie filmy powinny pojawiać się w tym samym czasie (+/- 1, maks 2 dni). To samo skończyć z regionami DVD – po chu.. i też zmusza ludzi do piracenia.

        Piracenie muzyki – sorry, ale wolę iść na koncert zespołu, który lubię i dać im w ten sposób zarobić niż dać zarobić wytwórni, która promuje ochłap, a nie muzykę. Sporo moich znajomych ma podobne podejście. Zresztą przykład jak można łatwo zmniejszyć piractwo – last.fm, albo spotify – płacisz 3 – 4$ miesięcznie i możesz słuchać jakiej muzyki zapragniesz. Da się? Da się ;-), ale rozwój takich serwisów blokują… wytwórnie. A sprzedaż mp3 za 3 – 4 zł (czyli 1/10 ceny albumu na CD) to już kurwa przesada. Jeśli nie płacę za nośnik, drukarnię, marżę sprzedawcy itd itd. to za co kurwa płace? Jeśli szłoby to do kieszeni artysty to jeszcze ok.. ale 70 – 90% idzie do wytwórni…

        Piracenie programów – tutaj powiem tak. Jeśli jesteś studentem i musisz korzystać z Photoshopa (a są takie studia, które wymagają np. Architektura) to wątpię, abyś miał 2 – 3 koła na ten program. Najlepiej to rozwiązał Microsoft, który studentów daje za FREE Windowsa i inne programy + znichę na Office, który kosztuje dla nich 200 – 300zł, a nie 1000zł np. Oczywiście nie popieram piracenia jeśli chcesz na tym zarabiać, albo w firmie mieć nielegalny soft, ale w przypadkach jest to zrozumiałe (przynajmniej moralnie). Co innego jeśli taki photoshop kosztowałby powiedzmy 300zł – bo to jest kwota, którą każdy może zarobić nawet rozdając ulotki ;-).

        Podsumowując – piractwo istnieje bo biznes nie rozumie, że trzeba, a nawet należy zmienić model sprzedaży i dystrybucji. Wtedy zmniejszy się ono diametralnie. Nigdy nie zniknie, ale z całą pewnością można je ograniczyć poprzez zwykłe mechanizmy rynkowe, a nie politykę ;-)

      • Wojtek pisze:

        W 100% popieram Radzia. Gdyby była możliwość kupienia za pół ceny płyt w wersji elektronicznej i jeszcze w jakości wave zdecydowanie więcej ludzi kupowałoby muzykę, a nie kradło ją. Kiedyś Kazik wypowiadał się na ten temat. Produkcja płyty to kwota rzędu max. 10-15 zł. w na prawdę ładnej edycji, już płyta kupiona w internecie byłaby o 1/3 tańsza. Każdy może za grosze wypalić płytę i wydrukować okładkę do niej. Parę zł. od sprzedanej płyty bodajże idzie dla artysty, reszta dla wytwórni. Z tymi 90% zysku dla wytwórni to przesada :). Jednym z moich marzeń jest to, by kiedyś zarabiać tyle, by móc po kolei kupować płyty wszystkich zespołów, które uwielbiam, wszystkie filmy, które lubię. Obecnie mnie na to po prostu nie stać, a „życie bez muzyki byłoby puste…”

      • AX1D pisze:

        Radku, wybacz, ale piszesz takie idiotyzmy i tak pięknie (niczym JKM prawie) relatywizujesz argumenty, że nie będę na nie odpowiadał.

    • keano89 pisze:

      Radek, zgadzam się w całości, ACTA nie jest żadnym rozwiązaniem problemu piractwa, a przez swoją ogólnikowość może łatwo stać się sporym zagrożeniem dla internetu w obecnej postaci.

  6. nullsztetke pisze:

    Zachciało sie wam Europy to tera mata…Europejski faszyzm.Zydzi i tak zrobią swoje…a jeszcze nietak dawno wiele goji śmiało sie z globalizacji i rządu Swiatowego.Założenia są takie że powstanie rząd światowy ze swoim totalitaryzmem.a goje bedą tylko do taniej pracy i płacenia podatków żydom

  7. Satro pisze:

    AX1D Bardzo mądrze piszesz tylko jednego nie bierzesz pod uwagę broniąc produktu artysty. Artysta sprzedaje swój produkt za 10zł a ja go mam kupić za 79,99zł. To nie my okradamy korporacje i wydawnictwa to one okradają codziennie miliony naiwnych ludzi.

    • AX1D pisze:

      Głupiś. A jeśli chcesz kupić płaszcz, który u producenta kosztuje 100zł, a w sklepie 300, to też idziesz go ukraść? A jeśli mleko od rolnika kosztuje 0,40zł za litr, a w sklepie 3zł, to też je kradniesz? Podobnie z chlebem, warzywami?

      • Satro pisze:

        A jeśli chcesz kupić płaszcz, który u producenta kosztuje 100zł, a w sklepie 300, to też idziesz go ukraść?


        AX1D Czy kupując od producenta płaszcz za 100zł na allegro okradam sklep w którym sprzedaje się go za 300zł.
        I teraz jeśli dam go koledze by go sobie nosił to czy to jest piractwo!
        Kolega nie zapłacił za ten płaszcz producentowi tego płaszcz a go nosi czyli jest piratem i złodziejem!

      • mlody.gryzek pisze:

        Satro,
        zakup programów komputerowych nie upoważnia Cię do udostępniania ich komukolwiek, ponieważ często precyzowane jest, kto może z nich korzystać (np. trzeba się zarejestrować podczas instalacji). Weź zatem poprawkę na to, że „wartości intelektualnej” bliżej do usługi, niż do produktu i przyrównaj ją sobie raczej do biletu. Wyobraź sobie miesięczny, imienny bilet komunikacji autobusowej – upoważnia on do przejazdu tylko jedną osobę (tę, która legitymuje się jako jego właściciel), tak samo na jeden bilet do kina nie może wejść kilka osób. Kolejnym przykładem może być funkcjonowanie biur pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Takie biuro podpisuje umowę z konkretną osobą, której pokazuje mieszkania. Jeżeli jednak ta osoba tylko przekaże te informacje innej (niespokrewnionej), to kupujący mieszkanie nie zapłaci prowizji od zakupu (nie miał podpisanej umowy), a biuro okazuje się zajmować wolontariatem, pomimo tego, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami wykonało usługę, za którą należy jej się wynagrodzenie. Też nie wydaje Ci się, aby było to okradaniem pośrednika? Niestety w Polsce ludzie nie są jeszcze świadomi, że wiedza („wartość intelektualna”) nie jest za darmo i należy za nią płacić.

      • Satro pisze:

        Sieć internetowa jest treścią samą w sobie. Wszystko co się w niej mieści nie może być rzeczą prywatną gdyż sens tej sieci polega na masowej publikacji.
        Oczywiście internet służy także do wymiany informacji ale treść pieniądze dobra materialne mogę przesłać na drugi koniec świata choćby pocztą. Ale na poczcie niczego nie opublikuję i nie zamieszczę. Mogę to zrobić tylko w sieci. A jeśli chcę coś publikować w sieci to muszę się liczyć z tym że ową „wartością intelektualną” się dzielę. BO DO TEGO MA SŁUŻYĆ SIEĆ INTERNETOWA!

  8. Amelia pisze:

    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!! śwait bez neta to nie świat ja chce nata i żeby

    STRAJK!!!!!!!!

    nietrzeba było dawać za niego kasy!!!!

  9. Kamil pisze:

    orozumienia, do czego najwyraźniej dążą instytucje


    Aha, czyli z założeń ACTA, nie będę mógł nawet wrzucić swojego programu napisanego w C++, bo kompilator jest nie mój. To przegięcie i ograniczenie wolności. Jeśli to zrobią, ja już nigdy nie wejde na neta, gdyż nawet obejrzenie filmiku na YT będzie przestępstwem.

  10. Wojtek pisze:

    Zapraszam wszystkich z redloga na manifestacje w każdym dużym mieście w Polsce. We Wrocławiu pod Urzędem Wojewódzkim o 18 w środę. Gadać każdy może, ale zauważeni zostaniemy, jak odejdziemy sprzed komputerów. Kamil, przesadzasz. Ogólnie panika w internecie tylko w części jest uzasadniona. Aczkolwiek musimy się przed tym obronić. Jeżeli to wprowadzą pójdziemy dalej! Część Polaków ma teraz ferie, część ma sesję, a część na sesji ma wolne :) W ostateczności wybierzemy się do Warszawy. Pomarańczowa rewolucja dała radę obalić rząd, my w ostateczności też to zrobimy!
    Do Panów z CBŚ CBA i innych maf… tzn. organizacji pilnujących bezpieczeństwa: Mój komentarz nie ma na celu podburzać do agresji a jeno do demokratycznych manifestacji niezadowolenia obywateli. Tak więc, jeżeli jutro rano zamierzacie przyjść, proszę zapukać, oddam się w Wasze ręce bez walki, bo nawet w najbardziej skorumpowanym sądzie zostałbym uniewinniony :) Pozdrawiam.

  11. nonsens pisze:

    I po ptokach ponieważ rząd zdecydował iż podpisze umowę. Protesty już wiele nie zdziałają jedyne na co możemy liczyć to fakt iż trybunał europejski orzeknie że ACTA nie działa/ jest wbrew konstytucji UE.
    Ciekawy jestem czy widzieliście ataki Hakerskie na strony PO i Tuska? Bo dla mnie wyglądały interesująco.

  12. wielkifanMU pisze:

    Dajcie spokój jedynie można sobie ponarzekać, Polska już się nie może wycofać.

    @Wojtek – hehe obalić rząd i co? PiS ? bitch please

    • Wojtek pisze:

      a co? czemu nie? Podaj mi powody dlaczego niby Kaczyński jest taki be? Taki bardziej be od Tuska? Szczerze? Lepiej i wygodniej mi się żyło za Kaczyńskiego, straszyli CBA, CBŚ, ale osobiście mnie, mojej rodziny, znajomych nic takiego nie dotykało. Benzyna była w normalnej cenie, a ceny podstawowych produktów spożywczych nie skakały jak popieprzone. Za głupią zwykłą bułkę prawie złotówkę się teraz płaci! Na Twoim miejscu przypomniałbym sobie debatę Kaczyński-Tusk przed zwycięstwem PiSu, Tusk obrońca ludu wymieniał ceny podstawowych produktów, że dba o to, a podczas jego rządów koszty utrzymania wzrosły o 20-30%. Dopóki podpis niezłożony zawsze można się wycofać. A tak na prawdę, sam obecnie nie popieram w stu procentach PiSu, zdecydowanie wolałbym coś określanego rządem fachowców. Oczywiście nie pod przywództwem Palikota :) Wiem, wiem, obecnie mamy rządy takich fachowców jak: minister transportu – fachowiec od reklamy(tu bez sarkazmu), rzecznik rządu – ekspert od ruchu w sieci, minister zdrowia, a obecnie marszałek – ekspert od tworzenia listy leków refundowanych, zasad refundowania. Ogólnie to przecież wszystko jest dobrze, prawda :)?

    • Wojtek pisze:

      Ach zapomniałbym o ministrze spraw zagranicznych – spec od przechwałek, poker face, publicznego podbudowywania swojej niskiej samooceny :)

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..