Czas na zmiany?

Czas na zmiany? Lata lecą, świat się zmienia, ludzie się starzeją, a piłka nożna ciągle się rozwija, co zmusza zespoły do różnorakich zmian. Pewnych modyfikacji uniknąć się nie da i prędzej czy później będzie trzeba podjąć odpowiednie kroki, które to umożliwią. Niniejsze rozważanie nie jest podyktowane ostatnią klęską w meczu z Manchesterem City, są to osobiste przemyślenia, dręczące mnie już od dłuższego czasu, a dziś nastał dzień, w którym chciałbym się nimi podzielić i poznać Waszą reakcję.

Już na samym wstępie powiem, że nie mam zamiaru „robić” żadnej rewolucji, jedynie chciałbym zauważyć pewien fakt i pokrótce go omówić, ukazując jednocześnie jego plusy. Żeby już dłużej nie przeciągać, chodzi o zmianę systemu gry. Manchester United jako jeden z nielicznych, żeby nie powiedzieć jako jedyny zespół, wciąż trzyma się standardowego 4-4-2, w którym to środkowi pomocnicy skupiają się głównie na zabezpieczaniu tyłów i rozgrywaniu piłek do skrzydłowych, a ci z kolei odpowiadają za wypracowywanie sytuacji napastnikom. Nie jest tajemnicą, że gra takim systemem wyszła już z mody. W dzisiejszych czasach trenerzy stawiają na trójkę zawodników w środku, których zadaniem jest jak najdłuższe utrzymywanie się przy piłce i opanowanie tego sektora boiska. Rzecz jasna mowa tu o grze w systemie 4-3-3, a dokładniej o 4-2-3-1, o czym mowa później.

W ostatnich latach mocno krytykuje się środkowych pomocników za to, że nie potrafią zdominować gry w środku pola. Jednak łatwiej o tę dominację, gdy ma się w tej strefie trzech, może trochę słabszych, ale trzech – nie dwóch – zawodników. Oczywiście, nasi środkowi pomocnicy nie są tymi z najwyższej półki, ale nie są też tymi przeciętniakami, za których spora część fanów ostatnio zwykła ich uważać. Czasem czeka trudniejsze zadanie, bo przeciwnik występuje w przewadze i dlatego zachodzi dysproporcja sił. Owszem, są też spotkania, w których nasi pomocnicy zawodzą, jednak bywają też właśnie takie mecze, w których sama gra jest dobra, a mimo to nie potrafią zdominować środka pola. Prawda jest taka, że nawet mając w składzie idealną kopię Xaviego, nie bylibyśmy w stanie osiągnąć przewagi w drugiej linii w meczu z Barceloną, ponieważ posiada ona tam właśnie trzech bardzo dobrych zawodników i nawet dwójka podobnych po naszej stronie nie byłaby w stanie z nimi wygrać.

Przy ustawieniu z trójką pomocników w środkowej strefie boiska, jeden z nich jest defensywnie usposobionym zawodnikiem, który nie ma problemów z dobrym zagraniem do przodu (DM), drugi jest nastawiony bardziej ofensywnie, ale jednak radzi sobie w grze defensywnej (CM), a trzeci z kolei jest tym, którego zwykło się określać jako ofensywny pomocnik (AM). Dodając do tego świetnych skrzydłowych, jakich w składzie mamy i kompletnego napastnika, jakim jest Rooney, tworzymy zespół, dla którego żadna drużyna nie będzie stanowiła przeszkody nie do pokonania.

Problemem w dalszym ciągu pozostaje obsada pozycji środkowych pomocników. Nie rozwiążemy go inaczej niż zakupem nowych graczy, na szczęście nie musi to być żadna rewolucja, wystarczą bowiem dwa transfery. Na chwilę obecną jest Tom Cleverley, który idealnie nadawałby się na pozycję przeze mnie nakreśloną jako CM. Gorzej, jeśli chodzi o kandydatów na DM i AM. Carrick i Fletcher to naprawdę dobrzy zawodnicy, jednak tu potrzeba świeżej krwi. Javi Martinez czy Yann M’Vila wydają się być idealnymi kandydatami na pozycję DM. Anderson miał być naszym Ronaldinho, jednak jest tylko Andersonem – solidnym zawodnikiem, który nie prezentuje wystarczająco wysokiego poziomu, by grać pierwsze skrzypce w takim zespole jak United. Jako zmiennik jak najbardziej się nadaje. Na pozycję AM idealnym kandydatem wydaje się Wesley Sneijder, o którym głośno było w minionym lecie. Inną opcją jest Eden Hazard – materiał idealny na zawodnika z najwyższej światowej półki.

David De Gea
Rafael da Silva – Chris Smalling – Nemanja Vidic – Patrice Evra
Javi Martinez/Yann M’Vila – Tom Cleverley
Nani – Eden Hazard/Wesley Sneijder – Ashley Young
Wayne Rooney

Czy powyższy skład Czerwonych Diabłów nie wygląda imponująco? Oczywiście, że tak i jestem pewien, że pod wodzą Sir Alexa Fergusona osiągnąłby wspaniałe wyniki. Niestety, póki co, to tylko marzenia i nie zanosi się na to, by coś miało się zmienić, choć kto wie? Ferguson już nas nie raz zaskoczył.

Wraz ze zmianą systemu gry pojawia się kwestia napastników, których trochę mamy w składzie. Uważam, iż nie ma z tym najmniejszego problemu, bowiem Owen jest już coraz bliżej zakończenia kariery, a jego rola w naszym składzie jest niewielka; Berbatow z kolei najpóźniej latem odejdzie, bo nie wierzę, że będzie chciał tyle czasu spędzać na ławce rezerwowych – jest zbyt dobrym zawodnikiem, by sobie na takie coś pozwolić. Pozostaje więc Wayne Rooney, Danny Welbeck i Javier Hernandez. Danny z powodzeniem mógłby grać skrzydłowego, coś na wzór Davida Villi, a Chicharito byłby naszym jokerem. Miejsce jedno, zawodników trzech, jednak w całym sezonie jest mnóstwo spotkań do rozegrania i z pewnością każdych z nich byłby zadowolony z ilości minut spędzonych na boisku, no może poza Waynem, bo on gdyby tylko mógł, to grałby w każdym spotkaniu.

Póki co, wszystko to pozostaje abstrakcją…


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (6 głosów, średnia: 4,33 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



21 komentarzy do “Czas na zmiany?”

  1. Paweł pisze:

    Jeden z najlepszych artykułów w ostatnim czasie na redlogu, nie licząc wniosków pomeczowych. Nie mówię tu, że zgadzam się z takimi przemyśleniami, ale wszystko jest bardzo dobrze przedstawione i uzasadnione odpowiednimi argumentami. Nie jestem pewien czy kiedykolwiek zobaczymy takie ustawienie United (ostatnio sam sir. Alex Ferguson powiedział, że będzie stawiał na skrzydłowych), ale sama koncepcja przypadła mi do gustu, nie mam zielonego pojęcia jakby to wypadło, chociaż przedstawiony skład prezentuje się imponująco. Ja tylko zamiast Sneijder na 10% wstawiłbym Hazarda, bo jest młodym i obiecującym graczem, ale jednocześnie grającym już teraz na wysokim poziomie. Niestety to tylko marzenia, ale pomarzyć zawsze można.

  2. Hubercik pisze:

    Tak, wszystko fajnie.
    W sumie to Hazarda bym kupił mimo wszystko i postawił go obok Toma. Mimo wszystko jestem zwolennikiem dwóch napastników. A jeżeli miała by to być już trójka w środku, to przychylałbym się do systemu z dwoma jak to nazwałeś CM-ami i jednym DM-em a w ataku postawić na 3 napastników w tym dwóch bardzo blisko lini, tak jak to właśnie gra rzeczony David Villa w Barcelonie.

    I pytanie było by czy Nani i Young mogli by takimi zawodnikami być??

    Jeżeli tak to jeden gość, który mógłby grać zamiast nich jest a mianowicie Danny Welbeck. Drugim mógłby być Hazard, który całe życie grał na skrzydle i pozycja to obca mu nie jest.

    Ile ludzi tyle koncepcji. Osobiście uważam, że zmiana systemu nie jest potrzebna a końcówki sezonu zawsze to weryfikują.

  3. Ma Doman pisze:

    Tak, tylko jest pewien problem Hazard to nie AM tylko gra takiego wszechstronnego skrzydłowego. Bliżej mu do A. Younga aniżeli W. Sneijdera. Poza tym patrząc na nasze potrzeby jakoś ciężko mi sobie wyobrazić M’Ville czy Hiszpana w United. Szczerze to byśmy potrzebowali kogoś z charakterem Rooneya na pozycję DM, a znaleźć takiego aktualnie trudno.
    Moim zdaniem:
    Jakie zmiany? Przede wszystkim środek pola, to kuleje.
    W ostatnim meczu SAF ustawił Rooneya na takiej pozycji na jakiej chciałem już dawno, jak wiemy ciężko ocenić po meczu z Evertonem grę Wazzy, ale raczej jestem na nie.
    Carrick pomimo tego iż jest b. dobrym graczem defensywnym i czasem oczaruje ofensywnie, jednak nie ma charakteru, brak mu ‘opierda*****’ graczy z ofensywy i defensywy. Tęskno za czasami Keana coraz bardziej.
    Anderson- człowiek zagadka, oczaruje nas w jednym meczu, by popaść w rutynę przeciętności na dłużej. IMO czas dałbym mu do zimy i zaczął się zastanawiać nad jego przyszłością.
    Teraz Flecher, człowiek norma chciałoby się powiedzieć, gdy złapie formę to utrzymuje ją na dłużej i to jest w nim dobrego. Jako zmiennik, lub gdy forma dobra to nawet widziałbym go w pierwszej 11.
    Zajmijmy się teraz Cleverleyem. Po ponad przeciętnych występach wszyscy uwielbiają tego wychowanka i widzą w nim przyszłość United, ja zaliczam się do tego grona, ale żeby pozostać obiektywnym w pewnym stopniu, chce się wstrzymać przez ten sezon.
    Co do reszty CM’ów Czerwonych Diabłów wolałbym się nie wypowiadać, bo to albo wizja przyszłości, albo przeszłości.

    Kogo widziałbym w United?
    Nie mam pojęcia, rozglądając się na rynku transferowym czy też oglądając sporawą ilość meczy, aktualnie nie mam nikogo na oku. Gdyby przyszedł Hamsik, Wesley S., czy też Ganso nie miałbym nic przeciwko. Pozostaje pytanie, warto wydawać takie kosmiczne sumy? Cóż… ciężki orzech do zgryzienia dla scoutów Manchesteru United.

    Co do samego ustawienia.
    Nie jest ono złe, ale ciężko się sprawdza w Anglii. Tak próbuje grać Chelsea, ale jej nie wychodzi nawet z takimi graczami jak Mata, Lampard, Mikel, Meireles przegrywający grę o pierwszą 11 z Ramiresem, Torres, czy będący w dobrej formie(oprócz meczu z Arsenalem) Sturridge. Tak gra od lat Arsenal i od lat nic. Tak w ostatnich sezonach próbuje grać Liverpool i nic. Jak widać to ustawienie nie jest najlepszym na angielskich boiskach. Moim zdaniem nie ma tu winy ustawienia, lecz złej wymiany pokoleniowej, braku szybkiego zabezpieczenia na odejścia graczy na różnych pozycjach. Dobrze, że Sir Alex tym razem zabezpiecza obronę na wypadek odejścia Ferdinanda lub Vidicia.
    Bardziej winię za taką, a nie inna grę naszą mentalność. Kiedyś gdy wychodzili piłkarze z diabłem na piersi to czułą się, że tego meczu nie przegrają. Teraz… czasem to widać, ale czasem także śmierdzi rutyną od Evry, Ferdinanda czy też, co najdziwniejsze, Naniego. Widać, że gra dla zespołu z Teatru Marzeń już nie jest tym, co ich bawi. Wielka szkoda.

  4. adipete pisze:

    Podoba mi sie twoja idea.

    Dokonalbym jednak pewnej korekty:

    Cleverley – M’Vila
    Nani – Morrison – Hazard
    Wazza

    Hazard to nie jest pilkarz ktoremu gra sie najlepiej pod napastnikiem, on woli zaatakowac ze skrzydla, choc skrzydlowym nie jest. A Morrison musi juz byc wprowadzany, ma za duzo talentu by sie jedynie przegladac z trybun grze MU.

    • Intel pisze:

      Kontynuując tą myśl – Pogba ma za dużo talentu, by jedynie przyglądać się MU z ławki. Wywalamy M’Vilę?

      Właśnie na tym polega problem – jak tu kupić młodych, świetnych, skoro wiemy, że w akademii mamy jeszcze młodszych i być może z zadatkami na jeszcze lepszych? Pewnie tę taktykę wdrażał powoli będzie SAF, ale bez kupna nikogo, chyba, że Morrison/Pogba/Cleverley nie będą dawali rady lub będą mieli problemy innej natury (zwłaszcza Ravel, wiadomo z czym, i Tom, ze zdrowiem).

      • Hubercik pisze:

        Czemu nie tak??
        Po stoktroć wolałbym naszego Pogbe niż M’ville.
        Kupno Hazarda jednak wg mnie jest obowiązkowe.

      • Foster pisze:

        Pogba jest jeszcze młody i przed nim spora drogą do pierwszego składu. Transfer takiego kogoś jak M’Villa nie zamyka drogi dla Pogby. Sezon jest długi meczów sporo, to raz. A dwa, przykład Welbecka i Cleverleya pokazuje, że jak wiele daje wypożyczenie do solidnego klubu Premier League. Dla Paula byłoby to bardzo dobrym ruchem. Środkowy pomocnik potrzebuje regularnej gry. Nie mówię, że to musi nastąpić już w następnym sezonie. Jednak najpóźniej za rok, dwa musi do tego dojść.

      • Intel pisze:

        Po pierwsze – to jest M’Vila, nie M’Villa! :)
        Drogi Pogbie nie zamyka – tego nie napisałem. Ale jeśli Paul po dwóch/trzech sezonach wypożyczeń, grania ogonów i bycia solidnym rezerwowym u nas urośnie na supermegahiperwymiatacza, to będzie trzeba z któregoś z nich zrezygnować – to będzie dwóch klasowych DMów. Możemy jednego z nich opchnąć do Realu – zawsze chętnie polują na nasze gwiazdy, zazwyczaj z korzyścią dla nas. Możemy też zostawić obu i zbudować świetną pomoc, by uniknąć potem takiej sytuacji jak w 2009, kiedy wykluczenie Fletchera rozwaliło cały środek pola w meczu z Barcą. Możemy wreszcie nie kupić M”Vili lub nie stawiać na Pogbę – z tym, że z ekonomicznego punktu widzenia bardziej opłaca nam się z tych dwóch opcji ta druga. Mamy więc trylemat – sprzedajemy tego o wyższej wartości rynkowej za kilka lat, budujemy galaktyczny środek pola czy nie kupujemy M”Vili i szesnastkę zostawiamy na kilkanaście lat Pogbie?

    • Foster pisze:

      Nani, Young i Hazard w czasie spotkania mogliby spokojnie zmieniać się pozycjami, co tworzyłoby naszą grę jeszcze ciekawszą i bardziej nieprzewidywalną.

      • Kris1908 pisze:

        Nooo teraz też nasza gra może być nieprzewidywalna, wystarczy wpuścić na boisko Ando :)

  5. mateuszr20471 pisze:

    Zgadzam się z tobą w 100%. Takze uwazam, ze trzeba isc za trendami i zmienic taktyke na 4-3-3. W tej formacji skrzydlowi moga grac jeszcze bardziej po boku niz w 4-4-2. Jesli w srodku pola przegrywamy rywalizacje z zespolami gorszymi od nas to cos jest nie tak. Ale oczywiste, ze 3 slabszymi zawodnikami wygraja rywalizacje z 2 pomocnikami nawet z najwyzszej polki. Nad nasza obecna sytuacja zastanawiam sie praktycznie caly czas, i mam nadzieje, ze to samo robi Fergie,poniewaz zespol potrzebuje swiezej krwi. Z drugiej strony pamietajmy, ze Rooney zawsze gra jako cofniety napastnik (nie jestem za cofnieciem go go pomocy, jednak on od zawsze schodzil troche glebiej). Wiec Fergie widzi to moze jako formacja 4-2-3-1. Nie wiem co o tym myslec, chcialbym porozmawiac z Fergusonem sam na sam. Bez wzgledu na wszystko cel na zimowe okienko to transfer DMa. Na ta pozycje jest wg mnie tylko 2 liczacych sie kandydatow, Martinez i M’Villa. Jesli to zrobimy to juz bedzie mozna mowic o duzym sukcesie, a Fergie mam nadzieje,ze wreszcie przejrzy na oczy.

  6. Silvan pisze:

    Ja dla odmiany nie przychylę się do jednogłośnego wołania o zmianę ustawienia United. Grając 4-4-2 Ferguson był i będzie w stanie odnosić sukcesy. Ustawienie takie to kwintesencja angielskiego futbolu, jego surowości, ale też i piękna. Jeśli trzeba coś zmienić to na szczeblu personalnym, a nie taktycznym. Potrzebny jest ktoś z dobrym przeglądem pola, kto umiejętnie będzie regulował tempo gry i nie będzie bał się pociągnąć gry środkiem. Na kogoś takiego rośnie nam Cleverley. Prawda jest taka że coś się ostatnio zacięło w machinie o nazwie United, ale zmiana ustawienia tego nie naprawi, a z dużą dozą prawdopodobieństwa wprowadzi ona totalny chaos. Na tak poważne zmiany jest czas po zakończeniu sezonu, ale nie liczyłbym na nie pod wodzą Fergusona – i dobrze. Styl, ustawienie i sposób gry United na początku sezonu był na prawdę fenomenalny, mam nadzieję że Sir Alex zajmie się szukaniem sposobu by zespół znów wskoczył w taki rytm, zamiast marnować czas na wprowadzanie innego ustawienia taktycznego.

    • Hubercik pisze:

      Z tym też ciężko się nie zgodzić.

    • Foster pisze:

      Nikt nie mówił o taki zmianach w czasie sezonu. Rzeczą oczywistą jest, że takie decyzje jak zapadną to w przerwie między sezonami, gdy będzie czas na przetestowanie i przystosowanie się.
      Właśnie był w stanie odnosić sukcesy, nie mówię, że teraz jest i będzie inaczej, jednak z każdym rokiem jest to coraz trudniejsze, a czemu tłumaczyłem w tekście.

  7. Foster pisze:

    Intel

    Po pierwsze Pogba to nie jest defensywny pomocnik (jeszcze niedawno uważałem, że to DM), więc de facto transfer M’Vili nijak ma się do wprowadzania Pogby – to po pierwsze. Po drugie – nawet zakładając, że Pogba to DM to za nim dojdzie on do odpowiedniego poziomu trochę jeszcze minie. W tym czasie musimy mieć kim grać. Carrick ma bliżej niż dalej do końca kariery, więc lepszy już nie będzie, Fletcher wciąż szuka formy, jednak nie wiadomo czy kiedykolwiek ją odnajdzie. Przy proponowanym ustawieniu mamy 3 wolne miejsca w środku, na każdą pozycje trzeba mieć jednego rezerwowego, a patrząc na nasze szczęście do kontuzji, to kolejnych dwóch rezerwowych mieć nie zaszkodzi.

  8. axid pisze:

    a moim zdaniem znów popadamy w hurraoptymizm. ten klub ma to do siebie, że ludzie z nim związani bezwarunkowo kochają SAFa. i to dobrze, i źle. dobrze, bo pokłada się w nim ogromną wiarę, daje wolną rękę, co przynosi sukcesy. źle, bo przykrywa się wszelkie jego wpadki, szczególnie na rynku transferowym (ale też przy doborze zawodników). przez to ślepe zaufanie dochodzimy do wniosku, że każdy gracz, którego wystawia SAF, jest tego wart. zapomina się o dziesiątkach grajków, którzy byli beznadziejni albo przynajmniej za słaby na United. dlatego Pogba, Cleverley, Morrison, Welbeck uważani są za nie wiadomo jaką nadzieję, mimo że jeszcze niczego nie pokazali. ja nie widzę niczego w Pogbie. jeśli ma na coś zadatki, to na Carricka u szczytu formy. Cleverley ma potencjał, Morisson – fuck knows. Welbeck musi jeszcze sporo się nauczyć, żeby móc grać w United jako pełnoprawny napastnik – on bez Roo teraz nie istnieje, co pokazał dobitnie mecz z L’poolem. z części tych zawodników może coś wyjść, z części zapewne nic. nie wspominam nawet o Dioufie, Machedzie i innych tego typu personach. pomijam milczeniem Obertana, Tosica, Bebe… jeśli z tych „młodych gwiazd” wykluje się jedna prawdziwa, pełnowymiarowa – będę zadowolony. reszty trzeba szukać, niestety. Pogba, nawet jeśli nada się kiedyś do pierwszej XI, to za kilka lat. to samo Morisson. pomijając, czy zgadzam się z tezą autora, że potrzebne nam 4-3-3, to teraz w żadnym zestawieniu nie mamy kim grać. Anderson jest masakrycznie niestabilny i powierzanie mu środka jest skrajną nieodpowiedzialnością. Fletch i Carrick już swoje pokazali – lepiej nie będzie. Pominę Parka, a Giggs może grać w pucharach i w LM z ogórkami – jeśli chce. to już niestety nie te lata, nie ta szybkość, a i sama piłka się zmieniła. potrzebujemy zmian personalnych, jak mówi Silvan. co więcej, nie potrzebujemy wyłącznie dobrego AMa – musi on być także fighterem. inaczej Roo ciągle będzie schodził do tyłu – nie po piłkę, ale żeby podrywać zespół. bez zmian, bez swoistej rewolucji, takie United niebawem się skończy, niestety, i będziemy znów czekać kilka lat, żeby włączyło się do gry o najwyższe trofea – szczególnie, że Citeh, Pool, CFC nie próżnują w tym temacie.

  9. Karol pisze:

    W zasadzie, nie mam nic przeciwko tezom zaprezentowanym w tym artykule, takie rozwiązanie na pewno byłoby warte sprawdzenia. Ale uważam też, że można to zastosować w odniesieniu do dzisiejszej kadry.
    Pozwolę sobie skopiować :)
    David De Gea
    Rafael da Silva – Chris Smalling – Nemanja Vidic – Patrice Evra
    Darren Fletcher – Tom Cleverley
    Luis Nani – Wayne Rooney – Ashley Young
    Javier Hernandez
    Byłaby to tylko roszada taktyczna, faktyczne zdjęcie z Wazzy obowiązków napastnika, z których często się nie wywiązuje bo musi wracać po piłke do strefy centrum.

  10. Szymon pisze:

    SAF od buduje skład na 442. Dobiera TYPOWYCH skrzydłowych (Valencie, Younga i Naniego) Nie kupuje ofensywnych pomocników..
    Oczywiscie niemialbym nic przeciwko temu zestawieniu, gdyby nie to, ze Rooney sie przez to tez marnuje bo musi wracac, no i sklad, po odejściu Teveza, Ronaldo, zaczyna obniżać poziom…
    Na dzień dzisiejszy nie mamy silnej 11.. Tylko Rooney oraz Nani pozostali z tych ktorzy moga jednym dotknieciem pilki zmienic losy meczu.. (nawet nie bierzemy udzial w wyscigu o graczy swiatowej slawy typu Ozil, Di Maria, Mata, Silva, Aguero, Torres, Sanchez) lub nie ryzykujemy z sciagnieciem za grosze gwiad takich jak Van der Vaart czy Sneijder Robben, Cassano. Nie pisze, ze kazdy jeden by akurat byl nam potrzebny, czy wpasowal sie do naszej taktyki, ale z grupa wyrobnikow mozemy skonczyc jak Arsenal, ktory nie dosc ze nie liczy sie nawet na wlasnym podworku, ale nawet nikt ze swiatowej polki nie chce do niego przejsc.
    Ja jestem za tym zebysmy mogli grac 442 oraz 433 i zakupili ktoregos z graczy: Ganso, Hamsik, Goetze, Hazard..
    Bo jak nam odcina skrzydla, to srodek nie potrafi pociagnac gry.. Niestety wydaje mi sie, ze ani Cleverley ani Anderson, ani tym bardziej carrick lub flecher…
    P.S. Do Flechera nieraz bluzganego nic nie mam, jako DP jest najlepszy na swiecie.. Jednak musi miec obok siebie kogos kreatywnego!

  11. nonsens pisze:

    Ostatnio modne robi się tworzenie składów ala Barcelona… Ja nie podzielam tego zdania, zawsze wielbiłem się w taktyce 4:4:2. Taktyka 4:2:3:1 ma tak jak inne taktyki kilka plusów ale także kilka minusów. Teoretycznie drużyna grająca taką taktyką ma przewagę w środku pola, mocna jest w defensywie oraz i ofensywie, a prawda jest taka, iż kiedy na taką drużynę jest nałożony ostry pressing to sobie zawodnicy nie radzą (no chyba gdyby w składzie był Ronaldinho czy Zidane z najlepszych lat) a mianowicie chodzi mi o to że w wypadku ostrego pressingu w środku boiska jest za ciasno i piłkarze mają automatycznie załączone podawanie do obrony gdzie czeka 2 napastników drużyny przeciwnej. Pressing taki nie może trwać cały mecz ale może pozwolić na osiągnięcie zwycięstwa. Do tego nie potrzeba tu Xaviego tylko Keane, który jakby jeszcze miał przy sobie pewnego rudzielca z najlepszych lat to nawet 3 środkowych pomocników nie powalczyłoby.

    Może i się mylę ponieważ nie jestem wyszkolony w taktykach, ani nie mam doświadczenia w wystawianiu piłkarzy pod taktykę (nie licząc CM i FM) ale wydaje mi się że wszyscy popadacie w panikę…

    Forma naszej drużyny jest niska ale nie zapominajcie jak kwiczeliście (prawie wszyscy) po pierwszych meczach zachwalając Naniego, Younga, Andersona…

    Względem taktyki to napiszę: „Idąc po czyichś śladach, nigdy go nie wyprzedzisz” więc na siłę nie róbcie w MU taktyki Barcelony bo w ten sposób oni będą mieli większą przewagę…

  12. dave pisze:

    co za smiech na sali… dobrze ze to co wypisuja najzagorzalsi fani nie musi wcale obchodzic klubu ktory ma sie bardzo dobrze, hwd4231 alex ferguson to trener manchesteru united!

    W przyszłości sugeruję kulturalniejsze wyrażanie dezaprobaty. //moderator

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..