To nie jest kolejny tekst o Barcelonie…

Pomijając wszelkie kurtuazje, szacunek do rywala i to, że w futbolu wszystko może się zdarzyć, można rzec iż będziemy świadkami takiej samej pary finałowej jak dwa lata temu. Z jednej strony drużyna, która dokonuje tego po raz 3. w ostatnich 4 latach, z drugiej zespół wywołujący coraz większe kontrowersje wśród kibiców, i nie chodzi tu bynajmniej o ich piękny styl i odprawianie z kwitkiem każdego kolejnego rywala…
Taktyka Mourinho z ostatniego meczu opierała się na tym, by Real grał na zero z tyłu (i mam wrażenie, że na zero z przodu, chodź słowa ww. pana mogą świadczyć co innego) Wielka szansa, ze ta sztuka udałaby się, gdyby nie czerwona kartka Pepe (chyba nie tego oczekiwaliśmy od Królewskich grających przed własną publicznością), który z pewnością zawodnikiem niezrównoważonym, brutalnym i pozbawionym zdrowego pomyślunku w niektórych sytuacjach jest. Jest także, a raczej był w ostatnich spotkaniach, ostoją drużyny i uosabiał ducha walki, jakiego brakuje większości piłkarzy w białych trykotach. Jestem pewien, ze to właśnie jego reputacja brutala w 25% wpłynęła na decyzje arbitra, lubującego się w wyczynach Messiego, czego dowodem był np. brak żółtej kartki dla Argentyńczyka mimo kilku grzechów jakich dopuścił się podczas ostatniego spotkania. Swoje dołożyli bardzo żywi, jeśli chodzi o podbieganie do arbitra, zawodnicy Barcelony tłumacząc Niemcowi, jak to Alves o mało nie stracił nogi.
Alves, który dołączył do grona kolegów z zespołu kandydujących do miana najlepszego aktora LM.
Zdania na temat czerwonej kartki są podzielone… Mateusz Borek, zaznaczając, że będąc obiektywnym (choć to zadeklarowany kibic Realu), dałby w tej sytuacji żółtą kartkę. Gareth Southgate (filmik nr 1) jest podobnego zdania, a komentujący dla telewizji Sky określili to zajście jako „poor decision”. Z kolei Rafał Stec na swoim blogu, powołując się na czołowego polskiego sędziego (szkoda, ze na Euro żaden z rodaków sędziował nie będzie) mówi, ze przepisy jasno określają, za co można otrzymać czerwoną kartkę.
Na sport.pl czytamy:
12. rozdział przepisów gry w piłkę nożną FIFA wskazuje siedem okoliczności, w których sędzia może pokazać piłkarzowi czerwoną kartkę – pierwsza z nich to „poważne zagranie faul”. Kilka ustępów wcześniej dokument wyjaśnia jednak, że sędzia może podyktować rzut wolny nie tylko za kopnięcie rywala, ale także za jego próbę. Pepe wyleciał właśnie za próbę niebezpiecznego zagrania.
Próba niebezpiecznego zagrania to może być każda, po której zawodnik nie trafia w piłkę. Sędzią nie jestem, a Stark nie mógł skorzystać z powtórek jak my, więc, czy czerwona kartka była słuszna, czy nie, oceńcie sami. Zadajcie też sobie pytanie, dlaczego za podobne zagranie (tyle, że zakończone celnym wejściem) kartki koloru czerwonego nie otrzymał Busquets.
Daleki jestem od słów, jakie wypowiedział Jose podczas konferencji. Myślę, że mimo czerwonej kartki i tak w ostatecznym rozrachunku przeszedłby do finału zespół z Katalonii i doceniam geniusz Messiego przy drugiej bramce. Uważam jednak, ze Barcelona będzie miała wyjątkowo wielu przeciwników w tym finale, na co częściowo zapracowała sobie sama. Naszym celem będzie ich nie zawieść…
Autor: Wojtek „Queiroz” Adamczyk
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(2 głosów, średnia: 4,50 na 5)







Nie zawieźć ich dokąd ? :)
Ja osobiście cieszę się, że oni się burzą między sobą, a United spokojnie brną do celu. Barcelony zawsze trzeba się obawiać, więc jeżeli paru zawodników z Barcy by wypadło wcale bym się nie obraził. Swoją drogą mam nadzieję, że w finale będzie sędzia neutralny a nie żaden fan Xaviego, Alvesa czy aktor z zamiłowania, który da czerwień dla Vidica i Ferdinanda za wygranie pojedynku biegowego przy użyciu barku. Prawo musi być jednakowe dla wszystkich, są super techniczni ale za to są niscy. Nie znaczy to jednak, że mają specjalne prawa odnośnie fauli.
Co do aktorstwa, to dobrze by było gdyby chłopcy z Barcelony nie bawili się w to, no bo takim sposobem nie przekonują mnie, że Barcelona to „coś więcej niż klub” ;]
Swoją drogą był ostatnio demotywator, który wylądował w poczekalni.
http://demotywatory.pl/2954199/Dominacja-Barcelony
Od dawna wiem, że United są w stanie grać równie pięknie niekoniecznie robiąc 1000 podań, ale pięknie pograć na skrzydle lub rozklepać rywala. Może nie jesteśmy w tym tak równi jak Barcelona ale sukcesy przemawiają za nami.
Co do finału to liczę, że będzie tak jak między Milanem i Looserpoolem.
Kolejny tekst i kolejna prowokacja.
Czy naprawdę nie macie o czym pisać na Redlogu? Widzę, że chcecie pisać o hiszpańskim futbolu, to dlaczego nie napiszecie o innych zespołach? Na przykład o prostackim futbolu ekipy Mourinho, o słabej drugiej części sezonu w wykonaniu Espanyolu, o Villarrealu, o Rossim, który gra coraz lepiej, o hiszpańskich klubach, które zostały przejęte przez Arabów) Racing i Getafe oraz Malaga).
a czy Racing, Getafe czy Malaga są tak popularne jak Real i Barcelona ( odwieczni wrogowie na arenie krajowej i międzynarodowej), jeżeli Racing lub Getafe będzie grało w półfinale ( lub chociaż w fazie grupowej) LM z inną hiszpańską drużyną to napewno będzie o tym artykuł. Jestem kibicem MUtd. ale taktyka i samo zachowanie Mourinho mi sie podoba, zrozum wreszcie Jaroldz, że z Barca nie można wygrac grając otwarty futbol. Taktyka Jose była prosta 0:0 u siebie i bramkowy remis lub nawet karne na Camp Nou.
Jaroldz nie spinaj sie tak bo ci żyłka pęknie. Widzisz tylko jedną stronę medalu a o twojej Barcelonie ktoś powie coś brzydkiego mimo że to prawda , nie bądź dzieciak i nie zaklinaj rzeczywiśtości
Prowokacja? Dobre:) To nie jest tekst o hiszpanskich zespolach, nie jest o Barcelonie, jest o półfinale LM i ew. finale. Rozumiem, że po meczu na Wembley bedzie zakaz pisania o tym meczu, bo grala w nim Barcelona. Tez nie jestem fanem tego tematu, ale w kontekscie LM w ktorej gramy jest on nieunikniony.
To dlaczego w tekst są wstawione filmiki tylko z przewinieniami piłkarzy Barcelony, a zabrakło tych z niedozwolonymi zagraniami graczy Realu, chociaż było ich więcej ze strony gospodarzy?
Nie piszę o filmiku z kartą dla Pepe, bo tutaj sędzia podjął słuszną decyzję.
Hmm, cały mecz chciałbyś oglądać?? Po 1 jest to futbol i gra kontaktowa zawsze będzie. Myślisz, że Ferdinand i Vidic będą grać lżej bo messi jest mniejszy??
Z resztą w Realu Di Maria wymuszał faule, ale nie symulował, a w Barcelonie robi to 1/4 drużyny.
Wchodzę na tę stronę jako kibic MU, ale piszę to jako kibic Barcelony: o ile wszystkie teksty, które ostatnio widziałem tu czy na manusite.pl do tej pory wydawały mi się być kiepsko umotywowane, wysoko subiektywne i generalnie pisane mało porywającą polszczyzną, o tyle muszę przyznać, że powyższe po raz pierwszy faktycznie ma prawo znaleźć się na stronie poświęconej Manchesterowi United. Jako kibicowi Barcelony jest mi wstyd za zachowanie Busquetsa, Alvesa i Pedro i wolałbym, żeby Barcelona wygrała w innych okolicznościach.
Natomiast co do samego Pepe – mam nadzieję, że nawet gdyby Mourinho kiedykolwiek pojawił się na ławce trenerskiej MU, nigdy, ale to przenigdy nie ściągnie tego szaleńca ze sobą. Czy kontakt był, czy kontaktu nie było – come on, po co w ogóle takie zagranie?
Jak zwykle kibice Barcelony (tak się też określiłeś) zrzucają wszystko na innych, jak Tusk czy Kaczyński.
Tylko Pepe jest bez winy? A (jak to czyta Szpakowski) Marszczerano już nie?
ja kurwa jestem jedynym który zauważył że Dani Alves zaatakował piłkę identycznie jak Pepe, tylko po prostu się z nią minął? każda kartka była po symulacji gracza barcelony
hej, Panowie… jeszcze to http://www.youtube.com/watch?v=f6pMn5Z87zY
Fajnie, że ktoś, kto nie kibicuje ani Realowi, ani Barcelonie, postanowił przedstawić swoją opinię na temat faulów w tym meczu. Jednak brakuje mi tutaj omówienia wszystkich ważnych przewinień, symulacji z tego meczu oraz oceny arbitra. Z tych fauli, które pamiętam:
- Arbeloa na Pedro – faul taktyczny, żółta dla Arbeloi i żółta dla Pedro za udawanie, że został uderzony w twarz
- Mascherano na, z tego co pamiętam, Pepe – Argentyńczyk wziął mocny zamach, ale gdy zorientował się, że nie dosięgnie piłki wyraźnie cofał nogę i nie miał zamiaru robić krzywdy. Zasłużona żółta
- Ramos na Messim – faul taktyczny, słuszna żółta
- Busquets na Xabim – wejście wyglądało nieciekawie, ale na korzyść Sergio przemawia fakt, że cofał nogę, nie szedł do końca wyprostowaną. Moim zdaniem żółta.
- Pepe na Alvesu – tu się zgadzam ze Stecem. Liczy się sama próba. Portugalczyk szedł do końca wyprostowaną nogą. Dla mnie słuszna czerwona
- Marcelo na Pedro – zdeptał go niemiłosiernie, a tłumaczenie, że go nie widział jest dla mnie śmieszne, bo Brazylijczyk doskonale wiedział gdzie leży Hiszpan. Czerwona bez wątpienia, po raz kolejny się pojawia pytanie: co robią ci sędziowie obok bramki?
Poza tym za symulowanie żółte powinni dostać: wspomniany już Pedro, Di Maria i Busquets. Poza tym żółtą powinien obejrzeć Messi
Brzydki mecz, taktyka Mourinho taka sama jak w 2 poprzednich Gran Derbi, czyli gramy ostro, jak zdobędziemy piłke to wywalamy do przodu, może CR coś w końcu trafi. Guardiola w ramach odpowiedzi poradził swoim zawodnikom, żeby symulowali i wywierali presję na arbitrze.
Strasznie trudne spotkanie do sędziowania, współczuje Starkowi, ale nie sądzę, żeby wypaczył wynik.
Wyniku nie wypaczył na pewno. Tylko szkoda, że kartował wyłącznie zawodników Realu (zasłużenie) zostawiając w spokoju Katalończyków. Ale nie ma co się użalać zbytnio nad Królewskimi, bo sami sobie obrali taką taktykę (no dobra, Jose wybrał). A przecież doskonale wiedzą, że nie wszyscy sędziowie potrafią wyłapać symulowanie. Szczególnie przy tak dobrych aktorach, jakimi dysponuje Barca.
Mam nadzieję, że w ewentualnym finale pomiędzy Barceloną a MU, obejdzie się bez takich „skandali” i wygra lepszy.
O kartkach już pisałem a nie chcę kopiować, więc trochę o rewanżu. Mam nadzieję że Mourinho postawi wszystko na grę ofensywną. Pewnie brzmi to trochę szalenie ale według mnie nie ma innego wyjścia. Bez Pepe, Ramosa i z bagażem dwóch bramek nie spodziewam się gry defensywnej. Wyobraźmy sobie ustawienie Realu: w pomocy od lewej Di Maria, Xabi, Kaka, Ronaldo. W ataku Higuain i Benzema/Adebayor. Nie wierzę że z takimi graczami nie są wstanie wyprowadzić kontry, albo jednej składnej akcji. We wtorek możemy być świadkami świetnego widowiska, miejmy nadzieje że ten mecz wygra dobry futbol. Niekoniecznie kataloński.
Ja nie oglądam rewanżu. Mam go gdzieś. Wiadome jest, że Mou zagra defensywnie bo nie bedzie chciał pogromu. Pozatym znów będzie otwarty casting na najlepszego akotra CL i po co mi oglądać teatrzyk?
http://sport.wp.pl/kat,1752,title,Pilkarze-Barcy-zawieszeni-za-symulowanie,wid,13368406,wiadomosc.html?ticaid=1c3a1
Niestety nie żyjemy w takim świecie.
dzis ogladałem cafe futbol i tam marcin żewłakow(doswiadczony obronca ) stwierdzil ze tez dałby mu red card za sama próbe faulu… fakt brutalnosc pepe 25 % dezyzji drugie 25% to obejrzenie meczy wczesniejszy tych druzyn gdzie ten zawodnik i wielu innych realu faulowalo notorycznie pilkarzy bracelony kolejne 25% to aktorskie umijetnosci alvesa chodz fakt jest taki ze jakby nogi nie odsunął to mogłby ja strcic jakos nie widzialem zeby alves symulowal jak tak to bardzo rzadko wiec aktorem nie mozna go nazwac ostatnie 25% to decyzja arbitra ktory z takiej ogleglosci zoabczyl tylko jak pepe wyprostowana noga wbija sie w daniego a ten lezy i umiera pewnie tez bym dał czerwona :P wgl w tym programie kowalewski opowiedzial jakei decyzje bledne arbitrów ze zdobywal LM nie pisze tego by bronic barcelony tylko dlatego ze irytuja mnie komentarze o korupcji itp :D
Szczerze powiedziawszy, to 8/10 arbitrów w tej sytuacji dało by czerwoną kartkę. Stark stał 25 metrów od sytuacji, zobaczył Pepe(który ma opinie futbolowego rzeźnika), który wchodzi wyprostowaną nogą i Alvesa robiącego salto. W dodatku nie ma do pomocy powtórek (a szkoda)i musi podjąć decyzje w ułamku sekundy. Zdecydował się na czerwoną kartkę i bez problemu wybroni się z tej decyzji.
Mourinho też zrobił ładny teatrzyk po meczu ( za co został zbesztany przez chociażby Hiddinka i Hitzfelda). Pięknie omamił wszystkich dookoła, wysuwając na pierwszy plan czerwoną kartkę Pepe, przez co zapomina się o braku kartek dla Marcelo (nie wierzę, że nie zauważył Pedro, znając Mou to były jakieś jego wskazówki przed meczem, w poprzednim meczu także była taka sama sytuacja. Zresztą sam Deco kiedyś powiedział, że Jose uczył ich brudnych gierek) i Adebayora, który mógł spokojnie wylecieć.
Moim zdaniem Busquets też powinien dostać zawieszenie na kilka meczów, co ostatnio odwala to jest parodia.
On jest napastnikiem;) Michał jest obrońcą;)
W studio był Michał Żewłakow, czyli obrońca:D
pff sory pomylilem imienia :D
youtube.com/watch?v=riQd1U3-FzE&feature=player_embedded
Oficjalna drużyna UEFY w finale,w przypadku 0-0 na Bernabeu wczorajszy rezultat dalby realowi awans.Można było nie lubić galatios kiedyś za to ze mieli wszystko….ale oni wygrywali bez pomocy sędziego.
a myslisz ze barcelona grala by tak spokojnie gdyby musiała strzelic bramke ….. po 1 bramce odpuścili bo bylo pewne ze real 3 bramek nie strzeli :d wiec takie gdybanie jest raczej bezsensu :P
Witam! :)
Drogi Autorze… Jest kilka spraw, ktore chcialbym z Toba wyjasnic. Mam nadzieje, ze bedziesz mial jaja aby odpowiedziec rzeczowo tak, jak i ja postaram sie rzeczowo uargumentowac swoje stanowisko.
W latach mojej licealno-akademickiej mlodosci klubem, ktory wiodl prym w Europie byl AC Milan z genialnymi Holendrami w skladzie. Po prostu nie bylo na nich mocnych, oni tez odprawili Barcelone w finale 4:0 (niesamowity wynik), oni napisali historie futbolu, ktora z rozrzewieniem starsi kibice wspominaja do teraz. Pamietam jak co tydzien w niedzielny wieczor mlody wowczas Dariusz Szpakowski pokazywal w telewizji publicznej fragmenty najciekawszych meczow- zawsze najwiecej czasu bylo poswiecone Serie A i Milanowi. Niewazne czy grali z Verona, Cesena czy Juventusem- ich mecze to byla po prostu gratka dla lubiacych pilke ludzi. Pamietam swoja pierwsza koszulke Milanu, ktora dostalem od ojca na 19-ste urodziny i chodzilem w niej dumny jak paw przez cale miesiace. Ale im wiecej puszczali Milan w telewizji i im wiecej wygrywali, tym wieksza byla niechec ludzi, tym bardziej zaslepieni byli moi znajomi, ktorzy nawet jesli mieli gdzies w powazaniu pilke- zadali wrecz przegranej Milanu, tak po prostu, z zawisci. Jako mlodzian nie potrafilem pojac tego zachowania i bylo mi zwyczajnie smutno.
I teraz widze w internecie to samo co widzialem w rzeczywistosci 20 lat temu. Twoj tekst uswiadamia postronnemu czytelnikowi, jak wielkie kompleksy w stosunku do Barcy masz i jak bardzo boli Cie ich supremacja. Tak mocno, ze az przeslania Ci rzetelne spojrzenie na rzeczywistosc. Widze, ze latwo przychodzi Ci pisanie o decyzjach arbitra. Owszem, aktorstwo Alvesa i Busquetsa byla rzecza niegodna sportowca, a faul Pepe byl bardziej niz ewidentny.
Milosc do futbolu zaprowadzila mnie do karirery sedziowskiej. Jako arbiter wiem, ze w kazdym kodeksie (nie tylko pilkarskim!) istnieje przepis mowiacy o karaniu nie tylko rzeczy dokonanej, ale i zamiaru. To tak jakbys mial sasiada, ktory jest sklonny do brutalnosci i pewnego dnia dowiadujesz sie, ze posiada nielegalna bron palna. Co wtedy robisz? Bo idac Twoim tokiem rozumowania pozwolilbys mu ja posiadac i jesli by strzelal, to spoko, nie ma po co interweniowac poki chybia, a jesli trafi, to wtedy zaczniemy przeciwdzialac… Tak to niestety, moj drogi nie dziala. Mam nadzieje ze ogarniasz przekaz. Ciekawe co o faulu Pepe powiedzialby Wasilewski lub Eduardo… Oni mieli po prostu mniej szczescia, bo byli o sekunde wolniejsi albo o kilka centymetrow nizej noge postawiona. Trzeba tak spojrzec na ta sytuacje: ona mogla kosztowac Alvesa utrate nogi, wiec czerwona kartka jest tutaj jak najbardziej wytlumaczalna i sluszna. Gdzie Ty tutaj widzisz kontrowersje?
Ogladalem wszystkie ostatnie Gran Derbi i powiem tylko tyle, ze w kazdym meczu Pepe ocieral sie o czerwona i wreszcie sie doigral. Pan Bog nierychliwy, ale sprawiedliwy. Ogolnie sedziowanie (tutaj chcialbym sie skupic tylko na LM) bylo moim zdaniem na bardzo dobrym poziomie.
W skrocie- jako kalosz z powolania :) uwazam, ze:
-czerwona dla Pepe sluszna,
-gol Higuaina nie mogl zostac uznany, bo nie bylo w ogole tej akcji! sedzia odgwizdal przewinienie przed tym, jak Argentynczyk doszedl do pilki. A w przypadku dwoch przywilejow korzysci (Pique > CR, CR> Mascherano) nalezy cofnac akcje do jednej ze spornych sytuacji, nie ma mowy by arbiter pozwolil kontynuowac gre
-dziwi natomiast, ze Barcelona nie zakonczyla ostatniego meczu w 10, bo powinna. Pedro powinien bezwarunkowo otrzymac zolta kartke (przy czym jedna juz mial) za zablokowanie Casillasowi mozliwosci szybkiego rozpoczecia gry- ogromny blad sedziego, bo to sa sytuacje bezdyskusyjne i w zasadzie, moim zdaniem, tylko to bylo jego duzo bledem.
Na koniec chcialbym was pozdrowic i zyczyc powodzenia w finale Ligi Mistrzow bowiem wierze, ze zwyciezy lepszy i prawda jest taka, ze Manchester ma sporo argumentow na Barce, a Barca ma sporo argumentow na Manchester. Jako kibica Milanu ciezko mi to napisac, bo zawsze wierze w potege mojego ukochanego klubu, ale do finalu doszly dwie najlepsze obecnie druzyny, ktore pojmuja znaczenie slowa ‘final’ bardziej niz ktokolwiek inny.
Pozdrawiam, kalosz-Milanista:)
Wyzwanie rzucone! Odpowiadam, nie po to by pokazac jaja, bo gimnazjum juz za mna, lecz po prostu…
Widzisz, mozesz wierzyc lub nie ale kompleks barcy jest mi odlegly. To prawda, w tekscie nie skupilem sie na przewinieniach graczy Realu, ale to nie oni sa na piedestale jako druzyna nie z tej ziemi, grajaca najpiekniejsza pilke na ziemi, 100% fair play i w ogole Nobel dla nich.
Kwestia mocno sporna, bo skad wiesz co zamierzal Pepe? Powtorki pokazaly jasno, ze kontaktu nie bylo (przynajmniej z noga, bo w pilke ‘chyba’ trafil). Teoretycznie kazdy wslizg mozna zakwalifikowac jako zamiar zrobienia komus krzywdy. Skoro Pepe dostal czerwona za zamiar (faul niedokonany), to dlaczego Pedro czy Busquets (nie pamietam, nie chce mi sie szukac) za faul dokonany na Alonso obejrzal żółtą?
Motyw z bronia to sliski temat i nieadekwatny do sprawy, wiec nie chcialbym wchodzic glebiej…
Nie wiem czy ktos ogladal studio po srodowym meczu, gdzie pozniej ‘eksperci’ z Polsatu rozprawiali o meczu wlasnie realu z barca. Kibic krolewskich czyli Borek i pijak Kowalczyk jako obronca katalonczykow. To, jak brakowalo argumentow Panu Wojtkowi to poezja, bardziej zalosnych wytlumaczen nie widzialem, jak mozna byc tak nieobiektywnym, nawet bedac kibicem danego klubu. Jak MU gra kaszane, to mowie ze gra kaszane, a nie za trawa byla za wysoka. ["skoro sędzia podjął taką decyzję, to znaczy ze tak uwazal"!] Dla mnie gol, bo Mascherano przyaktorzyl niesamowicie i mogl biec dalej, no ale stwierdzil ze porazi go piorun i padł. (tymbardziej ze padl, robiac jescze krok po „faulu” Ronaldo) W najgorszym wypadku, cofniecie do faulu na CR i rzut wolny.
Dzieki za dlugi i na temat komentarz, gratuluje mistrzostwa kraju. Pozdrawiam
a propos karania, Kolega chyba pomylił zamiar z usiłowaniem. Jeżeli jest skłonny i ma broń to nic nie można zrobić. Jak zacznie strzelać w kogoś konkretnego(niekoniecznie trafiać) już tak. A jeżeli broń jest nielegalna to jest to przestępstwo samo w sobie i czy chce strzelac czy też nie, nie ma wcale znaczenia.
A wracając do piłki to kartka słuszna, niebezpieczne zagranie, bez względu na to czy trafił w nogę czy nie. Ale jak wytłumaczysz to że w meczu o puchar króla Busquets wszedł wyprostowaną nogą pod kolano Xabiego i nie dostał nawet żółtej kartki? Dlatego dla ludzi słabo obeznanych z przepisami jest to taki skandal. Pepe trafia w piłkę – czerwona. Sergio trafia w nogę – tylko faul.
Pytasz mnie skad wiem, co zamierzal Pepe… Teoretycznie sedzia w kazdej sytuacji musi zakladac, ze pilkarz walczy o pilke. Ale to tylko teoria. Wazne jest tez, zeby zdac sobie sprawe z pewnego procesu- w zadnym kodeksie nie znajdziesz przepisu, zeby surowiej/lagodniej traktowac pilkarza, ktory jest brutalem/aniolem. Ale obraz danego pilkarza w DANYM meczu wpisuje sie w podswiadomosc kalosza i to sprawia, ze tenze jest bardziej ciety za przewinienia. Przykladem niech bedzie czerwona kartka van Persiego na Camp Nou. W teorii to skandal i pochopna dcyzja arbitra, w praktyce jednak w pelni uzasadnione postepowanie: Robin przez caly mecz zaczepial rywali i powodowal zlosc kalosza swoimi wystepkami. Zostal za to ukarany w pierwszej mozliwej sytuacji, kiedy sedzia mogl (chociaz wcale nie musial!) pokazac mu druga zolta. Holender sam sobie winien.
Pytasz o faul Busquetsa i kolega sayper rowniez pyta. Wiem, moje stwierdzenie nie wytrzyma konfrontacji z kazdym z was, ktory przytoczy konkretny przepis o niebezpiecznym ataku wyprostowana noga, zagrażzajacym zdrowiu rywala. Dobrze, tyle tylko, ze to sformulowanie, jak bardzo bysmy go nie dookreslali bedzie musialo opisywac setki roznych wejsc tego rodzaju. I każde z nich bedzie roznilo sie detalami: dynamika wejscia, ustawieniem atakujacego, „usztywnieniem” przez niego nogi, możliwoscia zagrania przez niego pilki, katem ataku – a po stronie atakowanego: jego ustawieniem, dynamika, z jaka probuje zagrac pilke, skutkami ataku, miejscem, w ktore zostal „trafiony”, itp. Praktycznie tych elementow jest tak szeroka gama, iz nie sposob stworzyc wzorca zagrania wyprostowaną noga na konkretny kolor kartki. Dlatego kazdy z przypadkow nalezy interpretowac oddzielnie.
Wiem, ze brzmi to moze jak dorabianie calej teorii do wczesniej postawionej tezy, ale nie tym ma byc. Ma byc proba przypomnienia, ze duzo elementow wplywa na ocene konkretnej akcji, nawet w konkretnym meczu. Sedzia bowiem w dwoch roznych meczach moze na roznych poziomach postawic poprzeczke dla gry niebezpiecznej, czy brutalnej. I zdarzenie, ktore w jednym meczu byloby zakwalifikowane do drugiej grupy, w innym podpadac bedzie pod grupe pierwsza. I w mojej ocenie takie zindywidualizowanie podejscia sedziego do poszczegolnych meczow i ich rangi swiadczy o klasie arbitra.
Reasumujec – w mojej ocenie wszystkie elementy, ktore wystapily w obu akcjach (Pepe i Busquetsa) powoduja, iz uwazam czerwo Pepe za sluszne, natomiast Busquetsowi istotnie nalezala sie zolta, moze taka bardziej… Pomaranczowa ;)
Uwielbiam ogladac dzisiejsza Barce mimo wszystko. Moim zdaniem oni pisza historie XXI wieku w futbolu, wyznaczaja nowe trendy i umniejszanie ich sukcesu, szukanie winy w pracy sedziach, szukanie spisku w UEFA, to cos, co jest niegodne osoby trzezwo myslacej i wcale do nikogo tutaj nie pije, a ogolnie do spolecznosci internetowej. Oczywiscie, ze wolalbym ogladac na szczycie swoj Klub, ale niestety. To jest era Barcy i wlasnie- tylko Manchester moze ich zrzucic w tym roku ze szczytu.
@Querioz, w upadku Mascherano nie bylo cienia aktorstwa. Upadajacy Cristiano po prostu wpadl mu na noge uniemozliwiajac interwencje. Sa dwa warianty odgwizdania tej sytuacji, a moim zdaniem sedzia wybral najwlasciwsza opcje. O prawidlowym golu nie ma nawet mowy. Po pierwsze nalezy zobaczyc to: http://youtu.be/uUJvch838Tk
I teraz nalezy rozlozyc sytuacje na czynniki pierwsze. Najpierw widzimy biegnacego Ronaldo, ktory nie zdolal oddac pilki partnerowi, bo wpada na Pique i traci rownowage, czego skutkiem jest fikolek i zaczepienie nogi Mascherano, ktoremu uniemozliwil interwencje. Mozemy zatem zalozyc dwa scenariusze: jesli byl faul na Pique, to kalosz powinien od razu cofnac akcje i podyktowac rzut wolny dla Realu, natomiast jesli byl faul na Mascherano, rozpoczynac powinna Barca. Wybral drugi wariant i sie w pelni z tym zgadzam, poniewaz uwazam, ze faulu Pique nie popelnil, Cristiano- tak. Jak to dziala? Gdy zachodza dwa przewinienia z dwoch stron (w jednej akcji) to nie moze byc przywileju korzysci, bo druzyna, ktorej zawodnik w danej akcji byl faulowany nie moze stracic bramki. Jesli wiec uznac faul ktorejkolwiek ze stron- to nalezalo cofnac akcje do tego faulu, jako ze byl to pierwszy faul w tej akcji… Czyli cofnac korzysc- z ktorej nic nie wyszlo, bo zawodnik ktory dostal przywilej korzysci upadkiem swym sfaulowal przeciwnika powodujac, ze jego druzyna automatycznie traci prawo kontynuowania gry. Koniec piesni ;) troche to skomplikowane, ale jak sie dluzej nad tym zastanowic, to idzie ogarnac.
Dobrej nocy zycze.
Co do aktorstwa Mascherano… Sprytnie pokazales filmik gdzie widac go od pasa w dół. Na tej samej zasadzie na mocy ktorej Pepe i RvP dostali czerwo bo „pracowali” na nie dluzej, ja uwazam ze grymas jego twarzy i cały ruch ciała był zagrany (przypominam sytuacje gdy czujac rękę na swoim karku padl na murawe i zaczal lapac sie za twarz)
Mowisz, ze jestes sedzia i twierdzisz, ze nie bylo faulu na Ronaldo. Ridiculous ! Nie bede rzucal formulkami, bo ich nie znam, ale kazdy wie ze wytracenie z biegu rozpedzonego pilkarza to jest faul. Jak mozna mowic, ze korzysc nic by nie dała! Ok, jesli nie gol to rzut wolny dla Realu, bezdyskusyjnie.
Rzeczywiscie, ciezko bedzie sie dogadac jak mowisz ze Sergio zółta, a Pepe czerwona. Watpie, by sedzia w ułamku sekundy rozmyslal, kto jak mial postawiona noge, jaki byl kąt. Mowisz o skutku ataku- skutek taki, że Alvesowi powietrze urwało noge, a Alonso został przetrącony wyprostowaną nogą Sergio :)
Poza tym, sedzia tej kartki wcale pokazac nie chcial, ale niejako zmusili go do tego pilkarze Barcelony. Aha, czy odleglosc od pola karnego przeciwnika ma tu znaczenie? Mysle, ze tak a w tym wypadku chyba nie dzialo sie to w strefie zagrozenia dla Realu.
Reasumujac, dla mnie czerwonej kartki nie było, sytuacja z Ronaldo zostala rozwiazana w niewlasciwy sposob, a pilkarze Barcelony mimo tego, ze druzyna sa swietna i nie da sie narzucic im swojego stylu gry, gdy pali im sie grunt pod nogami uciekają sie do chamskich i niegodnych ich zagrywek. No, ale ja nie jestem sedzia, nie znam przepisow i oceniam to z poziomu tv/pc i wszystkie te kontrowersyjne sytuacje, ocenione na korzysc katalonczykow wywoluja we mnie niesmak.
Pozdrawiam. Tym sie juz nie zajmuje, bo wazniejszy dla nas dzisiejszy mecz, a pozniej final, ktory mam nadzieje w uczciwy sposob pokaze, kto jest lepszy :)
@Querioz, nie wrzucilem akurat tego ujecia, by jakos zatrzec rzeczywistosc i na sile udowodnic swoja racje, ale po to, bys mial jak na tacy, ze Mascherano byl zaczepiany. Grymas bolu i impet upadku rzeczywiscie przesadzony, ale to juz jest niemal wpisane w DNA 90% pilkarzy, ze kiedy musi upasc i otrzyma z tego korzysc- zrobi to z jak najwieksza ‘moca’.
Wytracenie z biegu- faul, mowisz. Jasne, tylko zauwaz (w innej powtorce), ze jesli kontakt (ktory uniemozliwil Cristiano dalsza akcje) rzeczywiscie nastapil, to juz po tym, jak Portugalczyk stracil futbolowke. Ale poza tym, jesli kontakt byl, to nie zaslugiwal na to, zeby zostal odgwizdany. Ale nawet jesli by zalozyc, ze Pique faulowal, to rzeczywistosc dla fanow Realu wcale nie rysuje sie lepiej. Rzut wolny dla Realu, to bylby max. Nic innego byc nie moze. Jesli jestes faulowany, to w mysl przepisow nie moze cie spotkaćc przykrosc w postaci straty bramki. Taka bramka by;aby zdobyta bowiem niezgodnie z przepisami gry. W tej sytuacji kalosz powinien uznac, iz korzysc Realu nie zosta;a zrealizowana i wrocic do pierwotnego (pierwszego) przewinienia. I tyle. Nic wiecej.
Roznica miedzy wejsciem Sergio a Pepe jest znaczaca. To dwa zupelnie inne wejscia- wystarczy spojrzec na to jak obaj mieli postawione nogi i jak sie zachowali juz po kontakcie. Busquets trafil Xabiego pelniej i od razu noge swoja cofnal (ktora warto dodac caly sie zgina!), natomiast Pepe idzie ze swoja prosta do konca. Alves zrobil teatr, to racja, ale jako pilkarz watpie, zeby ktos na jego miejscu postapil inaczej. No dobra- moze oszczedzilby tego calego cyrku z noszami:)))
Mowisz tez, ze sedzia nie byl przekonany do pokazania kartki. Rzucam okiem na powtorke i… Masz racje, a to w tej sytuacji kompletnie zmienia obarz. Hm… Teraz wypada mi powiedziec, ze czerwona sluszna, ale sposob jej pokazania moze budzic kontrowersje. Dlaczego? Elementem dzialajacym na niekorzysc sedziego jest to, ze sie wahal. Rzeczywiscie. Teraz dopiero zauwazylem. Szukal pomocy asystenta, ktory nie mogl widziec wiecej niz on w tej akcji. Czyli nie byl pewien. A gdy sedzia nie jest pewien, to nie powinien dyktowac rzutow karnych i dawac czerwonych kartek.
Reasumujac- rzucajac nowe swiatlo na czerwona Pepe, rzeczywiscie mozna dyskutowac o tej kartce. Sluszna? Tak. Sprawiedliwa? Nie. Brzmi paradoksalnie, ale jednak tak jest. Natomiast sytuacja Ronaldo z Higuainem jest dla mnie jasna. Kalosz mial dwie mozliwosci- i zadna nie mogla spowodowac, ze bramka by byla sluszna, bo nie mogla. To bardziej niz oczywiste. Tutaj nawet nie ma co dyskutowac. To bylby kolosalny blad sedziego, gdyby uznal bramke.
No. To powodzenia w dzisiejszym meczu:) Bylem kiedys na Old Trafford na meczu z Tottenhamem i poczuc na sobie klimat tego stadionu i tej druzyny to jak prawie jak orgazm:)