WAGs – powody, dla których kochamy je nienawidzić

W ciągu ostatnich pięciu lat, skrót „WAG” nabrał dużego znaczenia, odnosi się bowiem do żon i dziewczyn (ang. Wives and Girlfriends) piłkarzy z całego świata. W rzeczywistości, termin ten jako sposób określania tego „rodzaju” kobiet, stał się tak powszechnie znany i używany, że Komisja Równości i Praw Człowieka (EHRC) z Wielkiej Brytanii skrytykowała go i zakwalifikowała jako obraźliwy. Nie z powodu negatywnego znaczenia dosłownego, ale raczej dlatego, że jego użycie bardzo często ma charakter pejoratywny. W dobie tak ogromnej popularności Internetu, społeczeństwo ciągle zaspokaja swoje pragnienia, by przeczytać historie z życia WAGs lub obejrzeć ich zdjęcia. Pojawiło się nawet coś w rodzaju nowego hobby, polegającego na wyśmiewaniu wszystkiego, co robi taka pani. Jednakże to, że ludzie postrzegają kobiety piłkarzy stereotypowo, jest tylko i wyłącznie ich winą. Obecnie, termin „WAG” odnosi się do najbardziej płytkich i materialistycznych żon i dziewczyn piłkarzy. Przez nie wielu z nas jest rozdrażnionych, zirytowanych, zagniewanych i oniemiałych, ale jest kilka oczywistych powodów dlaczego.
Rozpowszechniają odpychającą modę i trendy w urodzie
Istnieje coś takiego jak określony strój WAG. Jeżeli teraz wyobraziłeś sobie szorty, krótkie spódniczki, okulary zasłaniające pół twarzy i gigantyczne torebki, prawdopodobnie widziałeś którąś z ich przedstawicielek. I niestety, najgorsze trendy w modzie dostają się tam właśnie dzięki nim. Podstawą ubioru każdej nowoczesnej WAG jest ekstrawagancka biżuteria oraz nie do końca gustowne eksponowanie bielizny jako odzieży wierzchniej. Szczerze mówiąc, niektóre z WAGs są rzadko widziane w czymś innym niż w bieliźnie. Koszulki, które nadają się wyłącznie na plażę, spódniczki ledwie zakrywające pośladki, kapelusze z komicznie dużymi rondami, welurowe dresy, buty UGG i przedłużane włosy, to popularne rzeczy w superluksusowych szafach bohaterek tego artykułu. A celem ostatecznym jest wyeksponowanie tych bajecznie drogich, sztucznych piersi.
I chociaż każdy normalny facet powie: „Hej, podobają mi się kobiety noszące tak seksowne ciuchy”, proszę nie próbujcie namawiać do ich noszenia waszych własnych dziewczyn i żon. Wiele potępiających spojrzeń jest posyłanych w Twoją stronę, jeśli wyglądasz jak ktoś spacerujący z wynajętą eskortą. Bądźcie na to przygotowani, bo wiele młodych kobiet dąży do bycia takimi jak ich próżne, bezużyteczne „bohaterki”.
Dziś, każda żona piłkarza niezbyt wysokiej klasy, czy aspirująca do bycia nią kobieta, oraz jej matka, przenosi stereotyp WAG na wyższy poziom. I niestety, większość z nich ma ciało idealne do radia. Dalej brnąc w ten horror, powszechne używanie samoopalaczy i solarium to konieczność. Widocznie sucha, przedwcześnie starzejąca się skóra jest pożądana. Teraz każdy będzie wiedział, że mieszkałaś na plaży bez dachu nad głową! Na szczęście te panie mogą spokojnie dopłynąć do domu, unosząc się na wodzie dzięki kosmicznym implantom. Pomimo tego, że każdy mężczyzna lubi pełne kobiece piersi, nie wszystkim podobają się dziewczyny o wyglądzie gwiazdy porno, zarabiającej na życie na dziwacznych stronach internetowych dla fetyszystów.
To angażowanie się w sprawy mody przez liderki WAG, takie jak Victoria Beckham, sprawia, że WAGs są jeszcze bardziej irytujące niż kiedykolwiek. Ledwie wyszły z cienia, stały się w pewien sposób rozpoznawalne i już zaczynają ubierać się jak odnoszące sukcesy kobiety biznesu. Te nobilitowane groupies czują, że otrzymały potwierdzenie bycia celebrytkami i trendsetterkami. Ba, widzą siebie jako wzór do naśladowania dla przyszłych pokoleń! Wyobrażam sobie rodziców zerkających na ich nowo narodzoną córeczkę z nadzieją, że może któregoś dnia ich mała księżniczka stanie się puszczalską kobietą, polującą na najlepiej zarabiającego piłkarza swojego ulubionego klubu.
Popierają bezsensowną rozrzutność
Podczas Mistrzostw Świata 2006, grupa sześciu WAGs buszując w jednym (!) butiku wydała ponad 80,000 funtów w niecałą godzinę. Straciły dziesiątki tysięcy dolarów na szampana. Reprezentacja brytyjskich WAGs nabiła rachunek w hotelu na ponad 512,000 dolarów i wydała prawie milion na luksusowe dodatki, takie jak zabiegi poprawiające urodę, wypady do restauracji, ubrania, makijaże, pranie i alkohol.
Ich mężowie czy partnerzy zarabiają mniej lub więcej niż 100,000 funtów tygodniowo jako gwiazdy futbolu, ale w jaki sposób WAGs są upoważnione do wydawania każdego centa, żeby zaspokoić ich niekończącą się próżność? Co więcej, wydając tak astronomiczne sumy, wydają się być pozbawione nawet najmniejszych wyrzutów sumienia oraz jakiejkolwiek odpowiedzialności. W świecie harujących jak woły sztywniaków, w tym milionów fanów futbolu wydających swoje pensje na, w gruncie rzeczy, wypchanie kieszeni piłkarzy, oglądanie tych nieporadnych pań, nierozważnie wydających te pieniądze, to trochę więcej niż policzek. Zakupy WAGs stały się tak olbrzymim biznesem, że brytyjska firma Travelex wydała specjalną wersję kart kredytowych, skierowanych do zakupoholiczek wybierających się wraz z mężczyznami ich życia na Mundial do RPA. Limit na takiej karcie to 30,000 funtów (zwykły, średni limit to 5,000 funtów). Czy to wszystko nie brzmi jak scenariusz „Pretty Woman”? Te dziewczyny mają dziwną skłonność do zachowywania się bardziej jak ekskluzywne prostytutki, a nie jak najważniejsze osoby w życiu tych sportowców.
Na wielkie nieszczęście dla piłkarzy odnoszących mniejsze sukcesy, i dla mężczyzn w ogóle, młode kobiety stają się naśladować ich idolki, które korzystają ze wszystkich dobrodziejstw życia nie złamawszy sobie nawet paznokcia. Ostatecznie, co za łajdak nie kupiłby swojej jedynej najbardziej błyszczącego z samochodów? Tylko ten, który nie chce już więcej zaliczyć. Nierozsądne zaciąganie i spłacanie kredytów, zwłaszcza w Europie, może być w pewnym stopniu wynikiem bezmyślnego naśladowania WAGs.
Niestety, światowa recesja dotknęła również i je. Alex Curran, żona Stevena Gerrarda, przyznała, że trwający kryzys powstrzymuje są od szału zakupów. Alex, której mąż zarabia 120,000 funtów tygodniowo, ubolewa nad faktem, że teraz odwiedza fryzjera tylko dwa razy w tygodniu! Inne WAGs mogą nawet anulować zamówienia na nowego Bentleya, w przeciwnym razie przekazać część godnej pozazdroszczenia pensji ich mężów na pokrycie debetu powstałego przez wcześniejsze zakupy. Biedne, nieszczęśliwe kobiety!
Rozpraszają piłkarzy
Trener reprezentacji Anglii na MŚ w Afryce Południowej niedawno nazwał WAGs mianem „wirusa”. Zadeklarował również swoje zamiary, aby pozwolić na wizyty z zawodnikami tylko raz w tygodniu podczas trwania mistrzostw. Była to, po części, reakcja na poczynania pań w czasie Mundialu w 2006 roku, kiedy to kilkanaście sławnych żon i dziewczyn angielskich piłkarzy zatrzymało się blisko nich w SPA w Baden-Baden, skupiło na sobie całą uwagę mediów – robiąc zakupy, wychodząc do restauracji i klubów – i przyćmiły występy reprezentacji. Popisywały się swoim bogactwem i niezrównanym talentem do picia, imprezowania i wydawania pieniędzy. Przeholowały z szampanem i tańczyły na stolikach w klubach nocnych. Ekwadorski piłkarz, Álex Aguinaga, powszechnie ogłosił, że WAGs robią „cyrk”. Te wybryki nie były jednak tylko dodatkową atrakcją. Szaleństwa spowodowały, że piłkarze wstydzili się za swoje partnerki, i za angielską piłkę w ogóle. Kiedy Anglia zaskakująco odpadła w ćwierćfinale, to właśnie wybryki WAGs oraz paparazzi, których ściągnęły, byli obwiniani za porażkę. Po tych Mistrzostwach Świata WAGs zakazano uczestniczyć w przyszłych turniejach.
Niedawny „dramat”, który odnosi się do dwóch angielskich piłkarzy, Wayne’a Brigde’a i Johna Terry’ego, jeszcze bardziej uwypukla niepotrzebne konflikty i rozpraszanie piłkarzy spowodowane przez te zdesperowane panie. W wyniku czteromiesięcznego romansu pomiędzy Terry’m (żonaty, ojciec bliźniąt) i Vanessą Perroncel, francuską modelką bielizny, dziewczyną Bridge’a i matką jego dziecka, Terry został pozbawiony tytułu kapitana reprezentacji Anglii, a Bridge wycofał swoje nazwisko ze składu na Mistrzostwa Świata. WAGs są powszechnie oskarżane o psucie atmosfery w zespole.
Najbardziej denerwującym aspektem jest to, że uwaga skupiona na działaniach WAGs sprawia, że piłkarze są pozostawieni w cieniu. A przecież to oni o wiele bardziej na nią zasługują, w końcu długo i ciężko pracowali aby stać się elitą futbolu. Te kobiety płowią się w luksusach, które są wynikiem wysiłków ich mężów i chłopaków, poważnie ich zawstydzają, rozpraszają podczas gry i czynią ich pożywką dla prasy.
Interesują je tylko pieniądze i sława
Podążając za ruchem wyzwolenia kobiet, można by pomyśleć, że kobiety utożsamiające sukces ich mężów ze swoim własnym należą do przeszłości. Nie jest to jednak prawdą, jeśli mówimy o WAGs. One wyciskają ile się da z bycia żoną sławnego piłkarza i wykorzystują swoją pozycję aby dostać się do telewizji lub chociaż stać się sławną. Pojawiają się w reality show, biorą udział w teleturniejach i stają się prezenterkami telewizyjnymi. W Anglii był nawet program o nazwie „WAGs Boutique”, w którym to dwie drużyny sławnych żon i dziewczyn prowadziły konkurencyjne sklepy z odzieżą. Zdobył dużą popularność, między innymi dzięki kłótniom i zaciętej walce pomiędzy paniami. Carly Cole, żona Joe Cole’a, wystąpiła w programie “I’m A Celebrity Get Me Out of Here.” W specjalnym wydaniu „Come Dine With Me” spędzasz czas w domach WAGs. Inne programy o tej bezsensownej tematyce to m.in. „WAGs Kids” i „Word Cup Dreams”.
Seksualne skandale, w które zamieszani są ich mężowie, są podejrzliwie ignorowane. Żadna normalna kobieta nie przyjęłaby przecież zdrady męża z taką łatwością jak robią to WAGs. Mąż Coleen Rooney, wielki Wayne Rooney, miał głośny romans ze striptizerką znaną jako Auld Slapper. Kolejna gwiazda Manchesteru United, Rio Ferdinand, zdradzał swoją żonę, Rebeccę Ellison, ze stewardessą oraz modelką ze swojego wieczoru panieńskiego. I oczywiście ciągle są razem. Toni Poole, żona wspomnianego wyżej Johna Terry’ego, wybaczyła mężowi niedawny romans z dziewczyną kolegi z drużyny. Jeśli WAGs dobrowolnie przymykają oko na wybryki ich mężów, zatem związek brzmi raczej jako biznesowe zobowiązanie niż coś romantycznego.
Kobiety pozostające z mężczyznami tylko ze względu na ich pieniądze istniały już wcześniej, zjawisko popularności WAGs sprawia jednak, że stało się to powszechnie akceptowalne w społeczeństwie. Im więcej uwagi poświęcają im media i popkultura w ogóle, tym bardziej ludzie akceptują je same, ich zachowania i styl życia.
Za: girls.gunaxin.com
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:


(6 głosów, średnia: 3,50 na 5)







Nie śledzę za bardzo romansów pilkarzy angielskiej kadry ale wydaje mi sie ze Rooney odwiedzał ten burdel kiedy dopiero skonczył 18 lat, więc raczej jego żona nie miala zbyt wiele do powiedzenia.
z ogolna teza chyba sie zgodze, sam nie lubie takich lasek ale mam wrazenie ze troche koloryzujesz i generalizujesz. Owszem, zjawisko to jest obecne ale nie wolno zapomniec o kobietach, ktore naprawde dopinguja swoich mężusiów, a ubrac sie jakos musza. Skoro ich mezowie zarabiaja 100k tygodniowo, no to jest ich swiete prawo wydac na ciuchy by wygladac, i co nam/Ci do tego, ze my musimy ciułać na to iles lat? One to maja tylko za to ze sa zonami- ustawily sie. Oczywiscie kwoty ktore podajesz sa przesada, i tak jak mowisz na koncu- bardziej to sponsoring niz milosc. Coz, takie zycie. Jeszcze raz jednak: wierze lub chce wierzyc, ze jest tam jakas Pani, ktora wie co to spalony i kibicuje a nie sie lansi ;)
Ale np Charlize Theron obecna na meczu Niemcy-Argentyna wygladala bardzo schludnie i naturalnie, no ale z tego co wiem nie jest WAG
jeśli ktoś koloryzuje i generalizuje, to Dana Bashor ;)
to jest tłumaczenie tekstu. nie można polemizować z tłumaczem, stawiając go w roli autora, bo to bezcelowe.
pozdr.
ax
Charlize Theron to ogólnie jest zajebista więc…. :D większość WAGs nie dorasta jej do pięt :D
tak tak wiem, zauwazylem skad tekst, no ale podpialem tlumacza pod autora jako ze pewnie jest tego zdania co wspomniana przez Ciebie ax Pani.
Pozdrawiam
dla mnie zajebista to jest Abbey Clancy – przyszła żona Petera Croucha. jedyna mieszkanka Liverpoolu, na której warto zawiesić oko. jej spojrzenie po prostu mnie hipnotyzuje :) bije wszystkie znane mi WAGs w przedbiegach (no dobra, jest jeszcze prześliczna Irina Shayk, ale wyjątek potwierdza regułę :P).
„Te dziewczyny mają dziwną skłonność do zachowywania się bardziej jak ekskluzywne prostytutki, a nie jak najważniejsze osoby w życiu tych sportowców.”
To zdanie spodobało mi się najbardziej i najlepiej pokazuje moje zdanie na temat WAGs. Te laski mają jedynie zajebiste ciało, a piłkarze są tak głupi, że ciało im wystarcza. Nie wierzę, że przykładowa dziewczyna Ronaldo potrafiła zaoferować mu coś więcej, niż swoją dupę. Są puste, głupie i bezwartościowe, na pewno nie wszystkie, ale spora większość. A jeżeli jednak się mylę to tylko przez to, co sobą reprezentują. Lecą na mundial, żeby ‘wspierać’ swoich ukochanych, a pewnie nawet nie wiedzą z kim ich facet ma następny mecz. Mają kasę mężów i sławę zdobytą w playboyu, co je obchodzi, że drużyna ich faceta właśnie odpadła z mundialu, że on teraz przeżywa najgorsze chwile swojego życia, przecież kasę i tak dostanie, w nocy go pocieszy i powinien być zadowolony. Nienawidzę WAGs, może to zazdrość, a może zwykły brak szacunku, ale nienawidzę.
Trochę tekścik mi zazdrością zalatuje :)
Mi trochę też.
Ja osobiście lubię WAGs, sama noszę buty UGG, kocham szorty i duże okulary, a ze dwa lata temu chciałam wyjść za van der Sara.
Niemniej jednak jest tak dużo rzeczy, które łączy te panie, że są postrzegane jako pewne zjawisko kulturowe :P Więc dlaczego o tym nie napisać, nawet w takim troszkę zazdrosnym tonie ;)
Pozdrawiam.
A co można mieć pretensje do WAG, jakie by one nie były? Skoro gwiazdy piłkarskie takie kobiety lubią mieć ? To co mnie to może obchodzić? Te kobiety są czesto inteligentniejsze od swoich „piłarskich” chłopaków.
A co do podziwiania WAG’s, jestem kobietą, ale jakoś nie podziwiam, choć naprawdę nic do niech nie mam- zarabiają na zycie jak każdy inny (no prawie każdy). Ich wygląd się liczy, więc muszą na ten „look” wydawać.
Ja tam nie naśladuję WAG’s bo uważam, że własny styl jest ciekawszy i ważniejszy w moim życiu.
Obserwuję sytuacje na boisku, a nie trybuny z WAG’s.
Sporo tu dziewczyn ;]
Najbardziej co mnie boli a nie napisane jest w tekscie to to, ze tym oto paniom bardzo czesto nudzi sie w Anglii przez co wiele piłkarzy głównie z tego powodu zamienia Ligę Angielską na Włoską lub częściej na hiszpańską. To też może wpływać na to, że żaden emeryt piłkarski nie zawita do Polski tylko do Grecji czy Uzbekistanu. Oczywiscie pieniądze ale to też jest kamyczek do ogródka