W tenisie można, a w piłce nie?

Takie słowa wypowiedział po meczu Anglii z Niemcami Joe Scarborough. Jak dla mnie bardzo słuszne. Obecnie w środowisku piłkarskim się po prostu gotuje. Nie ma to nic wspólnego z wysokimi temperaturami, lecz tylko i wyłącznie z powtórkami wideo w meczach piłkarskich.
Większość urzędników FIFA twierdzi, że zatrzymywanie meczu w celu obejrzenia powtórki przez sędziego, może hamować płynność gry. W związku z tym Blatter jest przeciwko futbolowi, który straciłby „swoją ludzką twarz”.
Dziewięć miesięcy temu na Redlogu pojawił się felieton Krzysztofa Mierkiewicza, dotyczący jego nastawienia do powtórek dla sędziów. Wszystko możecie przeczytać i przypomnieć sobie pod tym linkiem.
Jak można nie zauważyć takiego czegoś? To są grzechy sędziego wołające o pomstę do nieba.

Co sądzicie na temat powtórek w piłce nożnej? Podzielacie na dzień dzisiejszy opinię autora felietonu pod tytułem „Zapis video – Veto!”?
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:









Jak dla mnie elektronika w futbolu powinna mieć miejsce ale tylko w przypadkach oczywistych tzn. spalone, to czy piłka przekroczyła bramkę. Bo niby z jakiej racji ktoś może być oszukany przez sędziego? Już więcej Drogba by nam nie strzelił gola z metrowego spalonego, nie byłoby bramek widmo. W kwestii fauli to są sytuacje sporne i tutaj jest kwestia interpretacji, ale gdyby sędzia zechciał to dlaczego by mu nie umożliwić zerknięcia na monitor? Gdyby czegoś nie dopatrzył. Czas wyplenić z futbolu raz na zawsze błędy sędziowskie, żeby Cwelsy więcej nie wmawiali nam że sędziowie są za nami.
wystarczy 5 sędzie który skontrolowałby decyzje, bo jaki problem wrócić do sytuacji sprzed 0,5 minuty
Nie trzeba być wykwalifikowanym ekspertem, żeby na replayu stwierdzić czy była ręka w polu karnym, gol, czy spalony. 5 (ew. 4 obecnie techniczny i tak wiele nie porabia) sędzia miał by łączność z głównym i by go korygował. W takiej konfiguracji nawet mógłbym wychwytywać źle podyktowane rogi czy faule do 25-30 metra po których często padają gole (każdego boli gol stracony z cwelsi na wyjeździe, Fletcher czysto zabrał piłkę – faul z dupy, wolny i 1-0 przegraliśmy).
Wiadomo, że część rzutów wolnych czy karnych nie jest tak oczywistych (wówczas raczej główny sędzia powinien decydować , a nie techniczny który koryguje – główny sam by oglądał replay), ale takich sytuacji ile jest na mecz (tzn karne/wolne z bliska nieoczywiste ew. decyzje o czerwonych kartkach – często sędziowie dają je za najmniejszy kontakt dłoni z twarzą, a piłkarze po delikatnych muśnięciach się słaniają to też można skorygować) 4-5 max? Chwila na izostara, omówienie taktyki cokolwiek, a i tak ja jest jakiś karny, wolny z bliska czy czerwona kartka to są kłótnie ustawianie muru itp to czas na replay (a nie każdego z tych replayów musiałby oglądać główny arbiter!) i ewentualne cofnięcie decyzji.
Co do spalonych- jeśli by go nie było a sędzia już by gwizdną – fakt nierealnym jest w jakiś dziwny sposób odtworzenie sytuacji sam na sam z pełną szybkością przerwanej akcji – ale tu przynajmniej na pocieszenie np. wolny pośredni z miejsca przerwania akcji. Gdyby były replaye to liniowi mogli by puszczać sporne akcje, to by przyśpieszyło grę – a gdy się pomyli jest sędzia przy ekranie.
Oczywiście to są teoretyczne założenia, które siedząc przed tv i czując niesmak po wielbłądach sędziowskich nasuwają się do głowy. Daje stówę, że w praktyce to by nie było takie idealne i na 100% trzeba by było coś zmienić – ale można przecież to sprawdzić. Rozegrać turniej młodzieżowy/towarzyski/konfederacji z replayami i doszlifować te regulacje.