Przyszywani Cockneye i Największa Kradzież XXI Wieku

Przyszywani Cockneye i Największa Kradzież XXI Wieku
Halo!! Czy Wy wszyscy zasnęliście? Czy tylko ja odnotowałem to, co stało się faktem 9 maja 2010 roku? Przeraża mnie to, że na niemal wszystkich portalach poświęconych United pojawiają się teraz, w dwa dni po fakcie, głównie bzdury, pierdoły, rzeczy zupełnie nieistotne i czasem lekko tylko związane z drużyną. Dziwi mnie fakt, że wszyscy przechodzą obojętnie obok tego, że „ktoś się nie bał i zajebał” nam tytuł. Tak tak, Chelsea tego mistrzostwa nie wygrała – ona nam je ukradła. Taka jest prawda i większość z nas to wie, ale jakoś nikt o tym nie pisze. Piszę oto ja. Będę klął, powtarzał się i wspominał, bo muszę to z siebie wyrzucić, ogłosić wszem i wobec, że zostaliśmy okradzeni!

Akt I, Odsłona I, II, III

Siódmy listopada 2009 roku zapamiętam na długo. Dlaczego? Bo to najlepszy przykład obrazujący to, że lepsza drużyna niekoniecznie wygrywa mecz. Co za tym idzie, lepsza drużyna niekoniecznie wygrywa mistrzostwo. To było preludium do tego, że najlepsza drużyna w tym sezonie (jakkolwiek by nie grała), mistrzostwa nie zdobyła. Martin Atkinson prawdopodobnie dostał mieszkanie gdzieś w zachodnim Londynie, bo zachodnie Yorkshire jest zbyt blisko Manchesteru. Manchester United w żadnym wypadku nie powinien przegrać tamtego meczu. Nie mógł go przegrać. Chelsea nie mogła, nie była w stanie go wygrać. United za to nie miał go wygrać. Valencia powalony na murawę przez ojca wszystkich małych Anglątek – legendę JT, nie został dostrzeżony przez arbitra. Rooney strzela perfekcyjnego gola, który jest unieważniony z powodu rzekomego spalonego, którego nigdy nie było. To daje nam karnego i gol – czyli 0:2 dla United. Trzeba jednak pamiętać, że to sędziowie są decydentami na boisku. Atkinson zadecydował więc, że Chelsea wygra – podyktował faul, którego również nigdy nie było, nie gwizdnął spalonego, ani faulu po tym, jak Drogba w przypływie czułości przytulił się do Browna tak, że ten w żaden sposób nie był w stanie wybić piłki. Takich decyzji, może a może niemniej ważnych, było jeszcze z tuzin, Nie ma sensu ich wymieniać. Atkinson zadecydował i Chelsea wygrała, a Anglii doszedł jeden nowy rent boy do kolekcji. Brawo Pani Atkinson. Żart godny imiennika. Nie dziwię się, że ma Pan nowych kolegów.

Martin Atkinson

Akt II, Odsłon w cholerę!

Trzeci dzień kwietnia 2010 roku będę wspominał chyba najdłużej, jeśli chodzi o piłkarski rok. Jak ustawionym trzeba być, żeby dostrzec metrowego spalonego?!? Wypadałoby zapytać zarówno Mike’a Deana, jak i liniowego w tamtym meczu. Można by też dodać, ILU zawodników musi być na tym spalonym, skoro dwóch, to za mało… Zacznijmy jednak od początku – w momencie, kiedy dowiedziałem się, że Dean będzie sędzią tamtego spotkania, niemal zapłakałem. Wiedziałem, że go nie wygramy. Jak można dać sędziemu, którego decyzje są krytykowane po każdym prowadzonym przez niego spotkaniu, TAKI mecz do prowadzenia?!? Nie wiem i zapewne się nie dowiem. Błędy, które popełnił, trzeba by wymieniać czwórkami, żeby się zbytnio nie zmęczyć. Jednak bramka na 0:2 strzelona przez Drogbę z metrowego spalonego, przejdzie do historii. Oczywiście, sędzia liniowy mógł być zasłonięty, mógł nie nadążyć za akcją, ale czy tak było tym razem?

Spalony [UTD-CFC]

NIE!
Tym razem tak nie było.
Oczywiście, że Macheda strzelił ręką, ale nigdy nie dowiemy się, jak potoczyłby się i jakim wynikiem zakończyłby się tamten mecz, gdyby sędzia był kompetentny, bezstronny i uważny. Chelsea śmieje nam się w twarz, a my nic na to nie możemy poradzić. Jedynym pocieszeniem miał być fakt, że Dean został relegowany do Championship… na miesiąc. To jest pocieszenie? To jest sprawiedliwość? Nie. Nie w moim rozumieniu tych słów.

Mike Dean

Epilog

Tym razem wszyscy byliśmy świadkami spóźnionego Prima Aprilis, kiedy to Chelsea walczyło z Boltonem o powrót na szczyt tabeli. Teraz w rolę błazna z dwiema kartkami w kieszeni, wcielił się Lee Probert. Oczywiście nie można nie docenić jego asystenta liniowego. Panowie znów postanowili wyciąć żart United i zrobić wszystko, żeby trzy punkty zostały w Londynie, a tym samym CFC miało już cztery punkty przewagi nad United. Po wyjściu na prowadzenie w 43 minucie, drużyna z Londynu zupełnie nie istniała (oprócz jednego strzału Lamparda w słupek), a ich akcje, najczęściej z kontrataków, wyglądały tak nieporadnie, że chwilami zastanawiałem się, czy to nie Granat Radoszyce. Wyrównanie przez naszych sąsiadów było w zasadzie kwestią czasu… Wisienkę na torcie położył jednak (wraz z sędzią) po raz kolejny the legendary JT. Jak gdyby nigdy nic, podał ręką piłkę w polu karnym do Cecha po świetnym dośrodkowaniu Lee. Sędzia, jak łatwo się domyślić, postanowił, że Chelsea znów wygra, przez co sytuacja skończyła się jedynie na protestach zawodników z północy Anglii, a sam mecz wygraną i kolejnymi 3 niezasłużonymi punktami, które zostały w Londynie.

Hollow! Hollow! Hollow!

Takich meczów w tym sezonie było więcej. Nie chce mi się wszystkich wymieniać, bo za każdym razem, gdy muszę napisać Chelsea, a po tym “wygrała”, klawiatura parzy mnie w palce. Wystarczą trzy przykłady na to, że drużyna z Londynu NIE była lepsza w tym sezonie; że to nie kontuzje w szeregach United zadecydowały o przegraniu mistrzostwa; że zabobon o tym, że United nie wygrywa tytułu w roku Mistrzostw Świata nie wystarczy; że to nie odejście Ronaldo i Teveza kosztowało nas tytuł. Dołóżmy, dla formalności Cockneya_na_jeden_dzień – Stevena „ME” Gerrarda i jego niesamowite podanie do Drogby, w zasadzie zapewniające Chelsea 3 punkty na Anfield dwie kolejki przed końcem sezonu (tak, zarówno Ancelotti, Lampard jak i Drogba przyznali, że ta asysta i ten gol zaważył o losach spotkania i końcowym wyniku). Przypadek? Bądźmy poważni – Stevie nie jest jakimś tam obszczymurkiem i takich błędów w takich meczach o taką stawkę w takim momencie sezonu nie popełnia z roztargnienia. Co więcej, pieprzeni Scousers wcale nie mieli mu tego za złe, a wręcz świętowali przegraną i kolejne niezasłużone 3 punkty na koncie Chelsea. Można przypomnieć pierwszy mecz z Aston Villą i ewidentny karny na Agbonlahorze, oczywiście nie gwizdnięty przez Webba. „The Greatest Chelsea Side Ever” po prostu ukradli nam puchar, śmiejąc się prosto w twarz. „Zawsze obiektywnych” sędziów nikt nie pociągnął do poważniejszych konsekwencji (a Mike Dean znów wrócił na boiska EPL). Żadne wnioski na przyszłość nie zostały wyciągnięte. Nic się nie stało, zupełnie nic się nie stało. To boli.


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (20 głosów, średnia: 3,40 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



56 komentarzy do “Przyszywani Cockneye i Największa Kradzież XXI Wieku”

  1. dominik.MUSC pisze:

    Fajny text, jak przypominam sobie te wszystkie momenty to aż ciarki mnie przechodzą. Z drugiej strony ciężko jednak myśleć o mistrzostwie mając na swoim koncie 7 porażek i 4 remisy.

    Burnley A – frajerskie zlekceważenie beniaminka na ich własnym terenie, który z początku był niezłą twierdzą.
    Sunderland H – żenujący występ Fostera, który przecież nie popisał się w wcześniejszych meczach…
    Liverpool A – ogólnie rzecz ujmując frajerskie danie dupy i brak woli walki.
    Chelsea A – ładny mecz z naszej strony, który rzeczywiście trzeba zapisać na konto Atkinsona.
    AV H – kontuzje part I – grzechy odpuszczone.
    Fulham A – kontuzje part II – grzechy tym bardziej odpuszczone.
    Birmingham A – kontuzje part III plus niezły sezon niebieskich – mimo wszystko grzechy odpuszczone.
    AV A – głupie czerwo Naniego ustawiło ten mecz.
    Everton A – świetny mecz Evertonu, nasz słabszy, ale mieli wtedy niezły okres więc można ten grzech odpuścić.
    Chelsea H – brak Rooneya, Berbatow nie grał na swojej pozycji to i nie ma co go krytykować. Pierwszą bramkę rent boys zdobyli prawidłowo, więc tu raczej kwiatki Deana potraktowałbym jako drugorzędny czynnik porażki.
    Blackburn A – również brak Rooneya, a Berbatow nie grał na swojej pozycji, lecz mimo wszystko był to mecz do wygrania.

    Podsumowując, oczywiście możemy część winy za nasze niepowodzenia zwalić na sędziów i FA ogólnie, trochę również na kontuzje, niemniej jednak nie zaprezentowaliśmy w tym sezonie postawy godnej mistrza, dlatego też tytuł straciliśmy. Jak mawiała mi mama gdy byłem szczylem: „jeśli chcesz coś osiągnąć to nie możesz grymasić i oglądać się na innych że mają łatwiej, tylko samodzielnie zawalczyć o swoje” (czy jakoś tak, w każdym razie sens zachowany). I tego w życiu, a football to moje życie, się trzymam.
    Amen.

    • AX1D pisze:

      oczywiście, zgadzam się z prawie wszystkim.
      nie zmienia to jednak faktu, że tylko te 3 przytoczone przeze mnie mecze zmieniają układ tabeli (zakładając, że drugi mecz z Chelsea zremisowalibyśmy i wliczając remis Chelsea – Bolton) w sposób następujący:

      1. Manchester United – 89 pts
      2. Chelsea Londyn – 79 pts

      odejmując punkty Chelsea za pierwszy mecz z Aston Villą, nie wspominając już o przedostatnim meczu i przyjacielu wszystkich Londyńczyków, niejakim Stevenie, wszystko wyglądałoby zupeełnie inaczej…

      a porażki w trakcie sezonu, to normalna sprawa. przy wygranej na SB i remisie na OT przeciw Chelsea, mielibyśmy tych porażek 5. to już jest ‘mistrzowska’ ilość. zupełnie w tym samym tonie można zapytać o porażki CFC z Wigan, Hull… dawno już nikt nie zaliczył takiego sezonu, jak Arsenal w 03/04, wygrywając tytuł bez żadnej porażki.

  2. kupsko pisze:

    ok, text fajny, bardzmo milo sie go czytalo. Prawda jest to, ze sedziowie w EPL ale i nie tylko, czasami podejmuja decyzje z … ekhm, kapelusza. Jednak nie powinnismy zwalac wszystkiego na sedziow, zgadzam sie z Dominikiem i jego komentarzem. Jednak ja doskonale zapamietam sytuacje z meczu z Blackburn, gdzie Valencia byl sam na sam z bramkarzem i uderzyl prosto w niego. Niestety, moim skromym zdaniem, ta sytuacja zawazyla na mistrzostwie najbardziej. Tak czy inaczej, jest to strasznie beznadziejny sezon, skonczony tylko z Caling Cupem, ale lepsze to niz nic. Trzeba zmodernizowac sklad, trzeba cos zrobic, bo w tym sezonie ani rent boysi ani my nie gralismy wielkiej pilki. Wymeczone zwyciestwa, chaotyczne akcje… Nie wiem co sie dzieje, ale wydaje mi sie ze poziom pilki w EPL idzie sukcesywnie w dol. Dziekuje, dobranoc

  3. eMJey pisze:

    a najgorsze jest w tym wszystkim to, że za 2 czy 3 lata(a moze nawet szybciej) nikt nie będzie pamiętał o tych kontrowersjach tylko będa mówić o niesamowitym mistrzostwie Chelsea po strzeleniu 103 bramek…jak dla mnie prawda jest taka, że Chelsea ma taki skład, że powinni byli wygrać ten sezon z palcem w d patrząc na nasze jednak spore osłabienia zarówno w odejściu kluczowych piłkarzy jak i plagi kontuzji…naprawde wydaje mi się ze Chelsea miała od nas mocniejszy skład w tym sezonie a i tak tyle razy sfrajerzyli tyle razy dali ciała, że można im było spokojnie sprzątnąć tytuł sprzed nosa:/równie dobrze ten tekst mógłby być napisany w takim kontekście, że przecież wystarczył nam 1 gol strzelony cinkiemu jak dupa zaskrońca Blackburn a wtedy nikt nie musiałby rozstrząsać wszystkich kontrowersji…do rozegrania jest 38 spotkań i w kazdym może sie zdarzyć „coś” co zdecyduje w danym momencie o zwyciestwie lub porażce…ręka dla tych brak karnego dla tamtych gol ze spalonego dla inncyh, myśle, że w ogólnym sezonowym rozrachunku suma takich fartów i nieszczęść wychodzi wszystkim klubom na 0, natomiast boli to, że Chelsea ten fart dopisał akurat w 2 bezpośrednich meczach z Man United co miało „massive influence on the title”:)

  4. albrecht pisze:

    Oj bo jeszcze kibice Chelsea tu wtargną i pomyślą, że ten tekst był na poważnie.

  5. Piotr pisze:

    hipokryci i frustraci!

    • AX1D pisze:

      rzekł kibic tych, którzy ‘zawsze kończą z honorem i klasą’, zmieniając pospiesznie piłkarza, który dostaje drugą żółtą kartkę, i chłodząc nastroje przeciwników-zwycięzców zraszaczami :)

      i polecam sprawdzić w słowniku znaczenie słowa ‘hipokryta’, a później prosiłbym o uzasadnienie użycia go tu.

      pozdrawiam

  6. Man maniak pisze:

    EEE, pierdolenie i sranie żurem. Gdyby dokładnie przeanalizować wszystkie nasze mecze to pewnie byśmy znaleźli kilkadziesiąt błędów sędziowskich, które były na naszą korzyść. A jak nie w tym sezonie to przypomnijcie sobie poprzednie sezony i ile karnych z kapelusza dostawaliśmy, bo Ronaldo wywracał się jak panienka. Sędziowie mylą się, bo to są ludzie, a nie maszyny- i należy to brać pod uwagę. Trzeba było nie tracić głupio punktów, to by nam te pomyłki nic złego nie zrobiły. Ten sezon PRZEGRALIŚMY i tyle, koniec kropka.

  7. grzesiek32p pisze:

    Przed sezonem twierdziłem ze CFC jest głownym faworytem do tytułu a takze do zwyciestwa w LM – jednak swoja postawa zaskoczyli mnie „na minus”

    Dla mnie zdobycie tego 19 tytulu bylo priorytetem, nie udalo sie niestety, ale mimo tego ze stawiałem The Blues jestem zawiedziony – plaga kontuzji, absencja Roo w najwazniejszym momencie itd. Myslalem ze Chelsea bedzie o wiele grozniejsza, ze 90 pktow zdobeda na pewno, a tymczasem oni zaliczali rownie glupie wpadki jak United, dlatego tak bardzo rozczarowujacy jest ten 1 pkt.

    Decydujacym meczem dla mnie bylo 0-0 z Blackburn.

    Co do sedziowania – Chelsea dostala kilka prezentow, ale my takze – Fergie Time z City, cios Kung Fu Evansa za ktory w pierwszym meczu z CFC powinien od razu wyleciec z boiska. Sezon to 38 kolejek i suma bledow sedziowskim zawsze wychodzi na 0. Mimo tego ze oddalismy CFC 6 pktow w bezposreednich meczach, to dali nam oni wiele okazji do zniwelowania tj straty a my ich nie wykorzystalismy – i to mnie najbardziej wkurza.

  8. Witek pisze:

    Pełne poparcie dla autora. Nie mówię, że to TYLKO wina sędzzów, ale i oni się do tego przyczynili.
    I jeszcze jedno. Bardzo mnie ciekawi, gdzie są wszyscy, którzy tak żarliwie bronią footballu przed wprowadzeniem powtórek video?

  9. Queiroz pisze:

    Takie rozpamietywanie przypomina mi kogos, kto nie moze pogodzic sie z porazka i wszem i wobec oglasza, ze zostal oszukany. Tak, bledy byly ale nie uwierze w to, ze to spisek przeciwko nam i ktos swiadomie chcial podarowac CFC mistrzostwo

    Gdyby to byla walka stulecia, mecz za mecz, swietna forma obydwu zespolow i nagle taki incydent, ktory o wszystkim decyduje- ok, ale moglismy nie ogladajac sie na innych ‘robic swoje’ i na nic by sie zdaly te uznane/nie uznane bramki/spalone.

    Czy mnie to boli? Troche, bo sezon i tak uwazam za w miare udany, a ta porazka paradoksalnie moze przyniesc wiele dobrego.

  10. filip pisze:

    witam !odrazu na wstepie zaznaczam ze jestem kibicem Chelsea.
    widze ze gosciu ktory pisal ten tekst troche sie zagrzal , barwy przyslonily mu rzeczywistosc , a szkoda bo gdyby pisal to chociazby troche obiektywnie moglby wyjsc z tego fajny tekst a tak to
    a) placz piszacego
    b)zwalanie na sedziow
    c)wszystko przez kontuzje
    itd.
    rozumiem wasze rozgoryczenie, my przezywalismy to rok temu po remisie z wIGan . radze Wam spojrzec na ten sezon i powiedziec czy naprawde Manchester gra taka dobra pilke ? co w tym sezonie zdobyl/zdobedzie – NIC ! niestety prawda boli .
    Pozdrawiam wszystkiech NORMALNYCH kibicow MU ; ))

    • AX1D pisze:

      kibicu Chelsea,
      jeśli już musisz tu coś pisać, proszę serdecznie o odniesienie się do kontrowersyjnych sytuacji w tych trzech (pięciu) meczach, które wymieniam w tekście.
      nigdzie nie napisałem, że Manchester grał dobrą piłkę w tym sezonie. co więcej, dałem wyraźnie do zrozumienia, że tego nie robił. jednak Chelsea nie grała ani odrobinę lepiej.

  11. zomer pisze:

    Nie bądźcie żałośni – na tym polega piłka nożna i nie chciejcie, żeby ktoś nas tak rozliczał za decyzje sędziów ;) Przegraliśmy to mistrzostwo na własne życzenie. Chelsea strzeliła najwięcej bramek, miała najlepszy bilans, pokonała całe big four, wygrali, tylko gratulować.

    • manfan pisze:

      Nie bądźcie żałośni – na tym polega piłka nożna i nie chciejcie, żeby ktoś nas tak rozliczał za decyzje sędziów ;)

      W hokeju i futbolu amerykańskim są powtórki wideo i jakoś nie zabiło to ducha tych sportów i dalej są arcyciekawe dla fanów. Myślisz, że jeśli nie będzie dyskusji po meczu czy sędzia dał dupy czy nie mecz będzie bardziej emocjonujący? Ja wolę aby to zawodnicy za pomocą piłki na boisku pokazali kto rządzi, a nie trener za pomocą błędnych decyzji.

      Co nie zmienia faktu, że ten tytuł przegraliśmy na własne życzenie ;/

  12. benfa pisze:

    Rozumiem twoja frustracje, bo każdy kibic Manchesteru United ją ma ale nie lubie obwiniac sędziów czy inne kontuzje. Nie było Rooneya? To ktoś inny powinien wziąć odpowiedzialność! W meczu z Chelsea daliśmy pupy u siebie i nie ma co zwalac na spalonego. W innych meczach też frajersko stracilismy punkty, wiec na własne życzenie przegralismy.

  13. MistrzAnglii09/10 pisze:

    Ej, ten wpis jest na poważnie? Czy może autor sobie tylko tak zażartował?

    Jeśli jest na poważnie to współczuje kibicom Man Utd. takiego fana. Serio. Wpis na poziomie 8 letniego sezonowca, który nie może się pogodzić, że jego drużyna była po prostu gorsza.

    P.S. Panie Autorze nie musi pan cały czas powtarzać nazwy – Chelsea. Może pan użyć również synonimów takich jak np. Mistrzowie Anglii, Czempioni, Zwycięzcy, Zdobywcy, Triumfatorzy, albo Drużyna, która w tym sezonie była lepsza od Manchesteru United, co udokumentowała dwukrotnie ich pokonując lidze(w tym raz na magicznym Old Trafford na oczach 70 tysięcy czerwonych kibiców) oraz raz w Community Shield.

    Pozdrawiam

    • hollow pisze:

      O tym w jaki sposób udokumentowała jest idealnie napisane w tekście tak więc takie argumenty fanie Piłkarskich Carów pod patronatem Abramowicza lepiej nie używaj.

    • AX1D pisze:

      nie mogę, bo Anglia w tym sezonie nie ma mistrza. ma drużynę, która różnymi sposobami uciułała najwięcej punktów; ma drużynę, która jest pierwsza w tabeli, ale nie ma mistrza.

  14. pepsi pisze:

    szanowny autorze,

    artykułem tym łamiesz co najmniej dwie zasady dziennikarstwa. i wcale nie chodzi mi tu o poprawność językową, bo z tym jest bez zarzutu. po pierwsze, wulgaryzmy. ok, można powiedzieć, że felieton, że ekspresja, że uzasadnione. ale posądzania sędziego i Abramowicza o przekazywanie sobie pieniążków w zamian za ustawienie meczu nawet forma felietonu nie tłumaczy. ani przez chwilę nie wygląda to na żart (mało smaczny zresztą), tylko na poważny zarzut, za wysunięcie którego w środkach masowego przekazu grozi odpowiedzialność karna. szczęściem, ani sędziowie Premiership, ani Ambramowicz na redlog nie zaglądają, zatem nie będzie miał kto wystosować pozwu.

    chłodniejszej głowy na przyszłość życzę, bo nieprzyjemnie się czyta takie jadowite, niepoparte absolutnie niczym zarzuty.

    • manfan pisze:

      Ale to jest blog = więc teksty tutaj mają inny charakter, np taki jak ten ;-)

    • AX1D pisze:

      nie posądziłem sędziego i właściciela Chelsea o taki proceder. co najwyżej, zasugerowałem, że taka możliwość mogła wchodzić w grę. w założeniu miał to być sarkazm i rodzaj prowokacji, ale być może rzeczywiście w tym miejscu posunąłem się o jedno zdanie za daleko.
      na zarzut związany z wulgaryzmami odpowiedziałeś już sam.

      pozdrawiam

  15. Kris1908 pisze:

    Prawdu każesz.
    Szkoda, że znów skończy się na tym, ze marudzisz, zwalasz na sędziów, nie jesteś obiektywny etc.
    Tak, jak napisałeś kilka komentarzy wyżej – same mecze bezpośrednie + pojedynek z Boltonem (którego oglądanie pamiętam do dziś) dają nam tytuł z palcem wciśniętym głęboko w coś, co wiedźmin Geralt nazywał rzycią.

    United!

  16. mlody.gryzek pisze:

    Jeszcze nie tak dawno temu Pan H zarzucał co poniektórym na Redlogu hipokryzje. Niestety dzisiaj jego następcy dostali nowy pretekst do kolejnych ataków.

    Anglia w tym sezonie nie ma mistrza. ma drużynę, która różnymi sposobami uciułała najwięcej punktów; ma drużynę, która jest pierwsza w tabeli, ale nie ma mistrza.

    AX1D – Rok temu Benitez twierdził, że Manchester nie jest mistrzem Anglii, tylko zdobył więcej punktów od Liverpoolu. Pamiętam jak się z tego śmiałem. Dzisiaj Ty wypowiadasz się w dokładnie taki sam sposób.

    Zastanów się czy nie jesteś w stanie przypomnieć sobie żadnego meczu, w którym to Manchester „oszukał” rywali za pomocą sędziów.

    A wystarczy zaledwie przypomnieć sobie mecze z Tottenhamem oraz Boltonem z ubiegłego roku, w których niesprawiedliwie przyznane karne zapewniły nam komplety punktów, by wysnuć tezę, iż United dzięki sędziom wygrało mistrzostwo Anglii.

    Do mnie jednak taka wybiórcza argumentacja nie trafia.

    Meczu z Chelsea u siebie nie zasługiwaliśmy by wygrać. Może remis byłby bardziej sprawiedliwy, tylko, że Joe Cole strzelił nam bramkę jak najbardziej uczciwie. Potem w odstępie zaledwie dwóch kiwnięć ogonem oni dostali prezent od sędziego w postaci nie odgwizdanego spalonego, a my wpakowaliśmy piłkę do bramki ręką. 0:1 dla Chelsea w tym spotkaniu. Shit happens.

    Co do Gerrarda, to możesz się co najwyżej na niego obrazić. Tylko, że tak to już jest, iż piłkarze przed spotkaniami różnie się mobilizują. Gerrard może się zmobilizował w kierunku nie tej bramki co trzeba, ale czasem jak piłkarze pozwalają sobie wbić grad goli to działa bardzo podobna zasada, a nikt nie podnosi krzyku. Pamiętacie jeszcze Wolverhampton na OT w 17. kolejce?

    Poza tym, takie zagrania zdarzają się nawet najlepszemu. Ot, w meczu z Hull.

    • AX1D pisze:

      po pierwsze:

      polecam sprawdzić w słowniku znaczenie słowa ‘hipokryta’, a później prosiłbym o uzasadnienie użycia go tu.

      po drugie:
      wypowiadam się w taki sposób z powodów, które wymieniłem wyżej i w tekście. jeśli znasz mądre wytłumaczenie na tyle pomyłek sędziowskich w jednym sezonie, ZAWSZE na korzyść jednej drużyny, chętnie i ja je poznam. jeśli uznam za sensowne, usunę ten tekst w nagrodę. deal?

      do reszty się nie odniosę, bo jakoś nie widzę sensu i potrzeby.

    • mlody.gryzek pisze:

      Po pierwsze: Naprawdę?

      Kurde, niech będzie. Co mam do stracenia?
      Z tego co pamiętam to pisujesz Wikipedię, więc przybliżę Ci definicje „hipokryzji” wprost z tego serwisu.

      Hipokryzja – fałszywość, dwulicowość, obłuda. Zachowanie lub sposób myślenia i działania charakteryzujący się niespójnością stosowanych zasad moralnych. Udawanie serdeczności, szlachetności, religijności, zazwyczaj po to, by wprowadzić kogoś w błąd co do swych rzeczywistych intencji i czerpać z tego własne korzyści.

      A ja nawet nie napisałem, że jesteś hipokrytą. Chodziło mi o to, że sam nim zostałem nazwany w związku z wypowiedziami innych osób piszących na Redlogu. Dlatego wyraźnie chcę zaznaczyć, że nie identyfikuję się z Twoim artykułem.

      Niestety samemu jednak stosujesz czasami podwójny kodeks postępowania. Najpierw oczekujesz ode mnie uzasadnienia tego co napisałem, a sam nie zamierzasz rozwiać moich wątpliwości odnośnie tego pod czym się podpisujesz, nie widząc sensu ani potrzeby.

      Ja natomiast tak, jak uważałem wypowiedzi Beniteza o tym, że Manchester w sezonie 2008/09 nie został mistrzem, a jedynie zdobył najwięcej punktów za kiepski żart, tak samo muszę traktować Twoje słowa o Chelsea. Chelsea jest mistrzem Anglii.

      Hipokryzja, moim zdaniem, przejawia się również w dostrzeganiu błędów u innych, a samemu wybielanie się za bardzo zbliżone zachowania. I tu zbliżamy się do… po drugie:

      Nie znam wytłumaczenia na coś, co nie wydaje się mieć miejsca. Praktycznie w każdej kolejce można znaleźć kilka błędnych decyzji sędziów. Czasami mają mniejszy, innym razem większy ciężar gatunkowy – ale są. I NIE ZAWSZE na korzyść jednej drużyny.

      Jak już wcześniej napisałem o tym, że wynik meczu z Chelsea na OT uważam za jak najbardziej sprawiedliwy (chu*owy, ale sprawiedliwy). Wyobraźmy sobie, że jednak padł remis i United wygrało ligę. Kibice Liverpoolu jeszcze kilka lat wypominaliby nam karnego za faul Mascherano. Valencia był faulowany „mile” przed linią szesnastki. Ewidentnie. A ja również uważałbym teorie o tym jakoby Manchester nie został mistrzem za gadanie frustratów. Ja sobie nie mogę pozwolić na podwójne standardy.

      Dalej jednak mam nadzieję, że hipokrytą nie jesteś i co najwyżej piszesz trochę nieświadomie pod wpływem ostatnich wydarzeń. Mam nadzieję, że gdy ochłoniesz zweryfikujesz swoją opinię na kilka spraw.

      • Queiroz pisze:

        wszystko pieknie, tylko przyklad z meczu z LFC chyba nie trafiony. Gdzies czytalem, ze wg przepisow mozna bylo podyktowac karnego, gdyz faul zaczal sie przed nim ale byl kontynuowany az po jego pole… Linka nie posiadam niestety.

      • AX1D pisze:

        młody gryzku,
        wypełniłeś połowę z moje prośby, czyli sprawdziłeś znaczenie słowa. teraz proszę o uzasadnienie. proszę na przykładzie konkretnych słów i zwrotów wskazać mi, gdzie w tekście cechuje mnie fałszywość, dwulicowość i obłuda.

        ok, skoro tak Ci zależy, odniosę się do Twoich słów. myślałem, że nie trzeba, ale skoro trzeba – proszę:

        nasze mecze z Boltonem i Tottenhamem to pomyłki sędziowskie. ani Bolton, ani Tottenham nie byli naszymi bezpośrednimi rywalami w walce o tytuł. takie same pomyłki miały miejsce i w tym sezonie w przypadku Chelsea. dlatego nie skupiłem się na meczu przeciw Liverpoolowi, ani Aston Villi. mecz z Boltonem dodałem jako Epilog, bo odbył się w końcówce sezonu. co innego, przynajmniej w moim odczuciu, to mecze bezpośrednich rywali. tam pomyłki sędziowskie liczą się przynajmniej razy trzy. a wszyscy wiedzieli, że bezpośrednie starcia United i Chelsea najprawdopodobniej zadecydują o tytule w tym sezonie.

        oczywiście, że tekst o Chelsea to marny żart. marny zupełnie świadomie, trochę przez łzy. marny żart, jak poziom sędziowania w EPL. też marny. też żart.

        NIE wybielam błędów ‘swoich’. jeśli nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, wypada mi tylko współczuć. napisałem wyraźnie, że Macheda strzelił ręką. poza tym tekst jest ściśle tematyczny. odnosi się do błędów sędziowskich Z TEGO SEZONU, które PRZYNIOSŁY KORZYŚĆ CZELSEA. jeśli napiszesz tekst o błędach sędziów względem United we wszystkich sezonach, na pewno się odniosę i wtedy będziesz mógł stwierdzić, czy coś wybielam i jaki mam na to pogląd.

      • mlody.gryzek pisze:

        A ja nawet nie napisałem, że jesteś hipokrytą. Chodziło mi o to, że sam nim zostałem nazwany w związku z wypowiedziami innych osób piszących na Redlogu. Dlatego wyraźnie chcę zaznaczyć, że nie identyfikuję się z Twoim artykułem.

        Czyli… nie zarzuciłem bezpośrednio Tobie hipokryzji. Na pewno też nie znajdę jej samym tym tekście. Jedynie napisałem, że jeżeli weźmiemy Twój artykuł oraz moje wypowiedzi, w których w bliźniaczych sytuacjach staję po drugiej stronie barykady łatwo nazwać Redlog serwisem hipokrytów. Co zresztą Piotr uczynił.

        Poza tym rzadko się zdarza, żeby ktoś w jednym tekście utożsamiał się z przeczącymi sobie sądami. Musiałby mieć problemy z osobowością. Hipokryzje cechuję często przewlekłość w czasie.

        Hipokrytę natomiast cechuję to, że pamięta tylko o tym o czym jest mu wygodnie pamiętać. Dla mnie hipokryzją jest dziś mówienie o Chelsea, że nie zasługuje na mistrzostwo i oburzanie się, gdy ktoś powie dokładnie coś takiego samego o United z poprzedniego sezonu.

        A jeżeli ktokolwiek powie, że rok temu nie zasłużyliśmy na mistrza to ja planuje się oburzać :)

        @ Queiroz

        Valencia był faulowany przed polem karnym i w nie tylko wpadł. Taka jest moja opinia. W polu karnym go Argentyńczyk w ogóle nie dotykał.

      • AX1D pisze:

        drogi gryzku,
        wielokrotnie powtarzałem, że nie biorę żadnej odpowiedzialności za to, co dzieje się na redlogu i nie jest podpisane moim nickiem. byłoby to głupotą szczególną, ponieważ jak wiesz, publikować tu może prawie każdy, niekoniecznie będąc w redakcji. trzymając się jednak samej redakcji, też nie utożsamiam się z nią w żaden ideologiczny, merytoryczny, czy inny sposób. pisząc tu, przedstawiam swoje poglądy i tychże mogę bronić. jeśli pojawi się kiedyś axblog, wtedy ten ‘zarzut’ będzie miał jakiekolwiek miejsce bytu.

        Dla mnie hipokryzją jest dziś mówienie o Chelsea, że nie zasługuje na mistrzostwo i oburzanie się, gdy ktoś powie dokładnie coś takiego samego o United z poprzedniego sezonu.

        po pierwsze, wspaniale, że zaznaczyłeś „dla mnie”, bo to bardzo tu istotne. niestety, mylisz się. zachowanie, które tu opisujesz, nie jest hipokryzją, ale niekonsekwencją (która oczywiście też może być piętnowana w odpowiednich warunkach. do hipokryzji jednak jej daleko pod każdym względem).
        po drugie, nigdzie nie oburzałem się na słowa Beniteza z zeszłego sezonu (bo z reguły nie zwracam uwagi na słowa Beniteza), więc znów nie do mnie ten zarzut + odsyłam do początku wypowiedzi.
        i po trzecie wreszcie, trudno, żebym pisał w jednym tekście o wszystkim, o czym pamiętam. to zdanie jest co najmniej bez sensu w kontekście. jak już pisałem wyżej:

        tekst jest ściśle tematyczny. odnosi się do błędów sędziowskich Z TEGO SEZONU, które PRZYNIOSŁY KORZYŚĆ CHELSEA. jeśli napiszesz tekst o błędach sędziów względem United we wszystkich sezonach, na pewno się odniosę i wtedy będziesz mógł stwierdzić, czy coś wybielam i jaki mam na to pogląd.

        pozdr.

  17. Fantomas pisze:

    A ja dokładnie pamiętam artykuł „Upiory ze Stamford Bridge” z tej strony,i jak wszyscy się z nim zgadzali.Nie wygraliście mistrzostwa – trudno.I nie ma co zwalac winy na sędziów.Kilka meczów zawaliliście z własnej winy,podczas gdy my (zwłaszcza te ostatnie) wygrywaliśmy bardzo wysoko.
    Złej baletnicy,przeszkadza nawet rąbek od spódnicy…

    • AX1D pisze:

      Fantomas,
      oczywiście, że ostatnie mecze w wykonaniu Chelsea to była uczta dla oka. byłbym idiotą, fanatykiem, albo ignorantem, gdybym się z tym nie zgodził. oczywiście, że zawaliliśmy kilka meczów z własnej winy – Wy też. i nie napisałbym tego, gdyby to od meczów zawalonych z własnej winy zależał tytuł. wtedy, jak za czasów Mourinho, pogratulowałbym Chelsea i powiedział „byliście lepsi”. ale tym razem po prostu tak nie było. podałem przykład PIĘCIU, nie jednego, ale PIĘCIU meczów z tego sezonu, gdzie wynik został istotnie wypaczony na korzyść Chelsea przez sędziów i ich złe decyzje. potrafisz podać przykład chociaż jednego meczu z tego sezonu, w którym taka sytuacja miała miejsce względem United?

      baletnica nie była gorsza, niż ta z Londynu. tylko podłoże, na którym tańczyły, radykalnie się różniło. baletnica londyńska tańczyła na równiutkim parkiecie, a podłoże tej z Manchesteru miało dziury wielkości pięści. i właśnie w tym cały szkopuł.

      pozdrawiam

  18. soltys pisze:

    po pierwsze to CFC przegrała pierwszy mecz z AV…
    po drugie, http://www.youtube.com/watch?v=yMHc84WcJDc
    to że Gerrard nie popełnia takich błędów…

  19. tasma1985 pisze:

    Nie da się ukryć, że sędziowie w dwumeczu z Chelsea ewidentnie wydawali decyzję krzwydzące MU.
    Ale żeby na tej podstawie wydawać osądy dotyczące sędziowania w całym sezonie? Dla mnie hipoteza troszkę naciagana, bo sędziowie pomagali raz Chelsea, raz MU.

    Myślę, że ten felieton byłby o wiele bardziej przekonywujący, gdyby skupił się TYLKO na meczach MU-Chelsea. Wówczas żaden kibic Chelsea głosu by nie zabrał w tej kwestii, bo … każdy widział, jak te potyczki wyglądały.

    Swoją drogą mało kto chyba pamięta, że fenomen i europejska kariera Jose Mourinho także zaczęła się od ewidentnej pomyłki sędziego Iwanowa (a raczej jego asystenta), który na Old Trafford nie uznał w meczu MU-Porto prawidłowje bramki Scholesa na 2-0. Wówczas pewnie Porto by odpadło i nie zdobyło LM… .

    Ale nie ma co negować zasług i umiejętności J.M. – jest wielki.

    • AX1D pisze:

      jeśli sędziowie pomagali, to już jest wystarczający powód, żeby twierdzić, że poziom sędziowania to marny żart. i nie mówię tu tylko o Chelsea i ManUtd. przejrzyj opinie na temat meczów sędziowanych przez Mike’a Deana w tym sezonie.

  20. artur pisze:

    Jak dla mnie zupełnie niepotrzebny news, od 3 lat zwyciężacie a CFC zostawała na 2 miejscu zupełnie zasłużenie i kibice niebieskich potrafili się z tym pogodzic natomiast gdy Manu traci LM i zostaje z niczym szukacie dziury w całym. Ile razy zostaliście skrzywdzeni, ile razy to kibice CFC zostali skrzywdzeni, sedziowanie nie jest prosta sztuka ale błędy sedziów to także punkt upiekszający kazde spotkanie i jego dramaturgię.

    • Silvan pisze:

      Miałem nie zabierać głosu, ale Artur nadepnąłeś mi na odcisk. Pomyłki sędziowskie zabijają tą grę, w tym sezonie ewidentnie skrzywdziły one United i odebrały tej drużynie mistrzostwo. W innym może działały one na naszą korzyść, ale wcale nie jest tak że panowie w czerni raz dają, a raz biorą i wychodzi sprawiedliwie. Nie ważne od jakiej strony byś patrzył, sprawiedliwości nie znajdziesz, powiedz Irlandczykom że pomyłki sędziowskie upiększają tą grę a żywy z pomieszczenia nie wyjdziesz. Do czasu aż zapisy wideo nie zostaną sensownie (podkreślam sensownie !) zastosowane, takie artykuły jak ten powyżej będą miały rację bytu.

  21. Master123 pisze:

    Autor poruszył temat który nie wiem dlaczego przez większość środowisk nie tylko kibicowskich jest spychany na margines i tłumaczony bzdurami w stylu „sędzia to też człowiek” , pomyłki „sędziowie myli się na korzyść wszystkich”. Prawda jest jednak taka, że tego typu błędy są niekiedy koszmarne w skutkach i nie mówię tutaj tylko o rozgoryczeniu kibiców. Weźmy błędy popełniane np. w LM choćby niedawno :
    1/2 LM chel$ea – barcelona nie podyktowane przynajmniej 2 karne dla chel$ea , tego typu ustawianie spotkań prowadzi do wręcz kolosalnych strat finansowych .

    Mam zatem pytanie dlaczego sędzia piłkarski ma być tak łatwo rozgrzeszany a sędzia w sprawach karno/finansowych nie ma prawa do pomyłki ? Dlaczego lekarz , saper nie może się pomylić ? Konsekwencje błędów są niekiedy porównywalne w skutkach .

    Kończąc moje zdanie na ten temat pokrywa się w 100% z opinią autora tekstu .

    PS.
    Dodał bym jeszcze WHU – chel$ea i karny z dupy strzelany bodaj 3 razy do skutku . Karny z meczu z Wigan również z kapelusza polecam obejrzeć skrót z MOTD nie ma mowy o kontakcie obrońcy Wigan z nogami lamparda (obaj „pracowali” natomiast rękami).

  22. Od 20 lat jestem fanem United. Jak czytam twój tekst czuję tylko zażenowanie. Identycznie rok temu swoje żale wylewał Rafa Benitez, kiedy Ferguson sprzątnął mu tytuł z przed nosa. Tak jak ty widział przeciwko swojej drużynie spiski. Trochę dystansu proponuję. Przegrywać tez trzeba umieć, szczególnie gdy jest się fanem United. Więcej klasy życzę.

  23. Daniel pisze:

    Teraz płaczecie a jak CHELSEA przegrałą z barcelona po DRAMATYCZNYCH błedach sedziego to wszyscy mówili tak nie maja jak sie wytłumaczyc to na sedziego zwalaja! Wiec prosze was! Dokładnie robicie to samo my sie pogodzilismy wiec teraz wasza pora! Pozdro dla prawdziwych fanów ktorzy potrafia sie pogodzic ze CHELSEA była lepsza w tym sezonie! Nie przekrała meczu z nikim z ‘wielkiej czwórki’!!!

    • Silvan pisze:

      Konkretnie jacy „wszyscy” twierdzili że nie Chelsea po wypaczonym meczu z Barceloną zwala swoją nieskuteczność na sędziego ?. Pamiętam że po tamtym meczu na Redlogu rozgorzała dyskusja na temat powtórek wideo i skutków sędziowania. Ogromna większość komentujących kibiców United wypowiadała się jasno, że Chelsea została okradziona przez sędziego, i że nie ma to nic wspólnego ze sprawiedliwością, mało tego ludzie nawet współczuli Niebieskim ! Więc proszę nie wyciągać za przeproszeniem z dupy wniosków jeśli opiera się je na jakiś przypuszczeniach…

      Chelsea była w tym sezonie o jeden punkt lepsza i z tym się już pogodziłem, ale gdyby sprawiedliwości stało się za dość to by nie była, z tym faktem drogi Danielu Ty też spróbuj się pogodzić, bo Chelsea poza tym że grała na niezłym poziomie miała też cholernie dużo szczęścia do arbitrów, i to w kilku przypadkach, w tym w meczach z United decydujących o mistrzostwie.

  24. l pisze:

    @Master123
    Lampard za kazdym razem trafial ten karny, wiec stwierdzenie o strzelaniu do skutku jest, jak to ujales, ‘z dupy’.

  25. Jasix pisze:

    Tak myślałem, że takie bzdury mógł tylko AX 1D napisać i nie myliłem się. Największa kradzież XXI wieku… padłem… Radzę pogodzić się z porażką, już za parę miesięcy nowy sezon. A tymczasem… Stand Up For The Champions And FA Cup Winners!

    • desdinova pisze:

      Stand up for the lucky bastards with delusions of grandeur, I dare say.

      Gratulowałem gdy Jose zasłużenie wygrywał. Teraz nie ma czego, poza niebywałym szczęściem.

      W następnym sezonie nie będziemy tak wyrozumiali i nie pozostawimy nikomu złudzeń który klub jest najbardziej utytułowany w Anglii.Najemnicy w odcieniach błękitu z południa i północy dostaną lekcję pokory za rok, a ostateczny cios niedługo później, kiedy działającym poza granicami rozsądku i ekonomii właścicielom minie ochota na kosztujący miliony dopłacane co roku do niezamykającego się budżetu klubowego kaprys.

      GLORY MAN UNITED

  26. marm pisze:

    Biedny pokrzywdzony męczester :( To smutne :( No ale przegrywac też trzeba potrafic. Kto wam bronił wygrac 1 mecz więcej ? Rozumiem, że w każdym waszym przegranym/zremisowanym meczu udział miał sędzia tak ? Przykre jest to, że redaktor, jak mi się wydawało, poważnego serwisu nie potrafi pogodzic się z faktem, że mistrzostwo zdobyła drużyna znacznie lepsza w tym sezonie. Życzę wam, żebyście w przyszłym roku również mogli w taki sposób wylewac swoje żale. Pozdrawiam serdecznie.

    • Zawil pisze:

      „Kto wam bronił wygrac 1 mecz więcej?”

      no właśnie na przykład sędzia w meczu z Chelsea. spalony Drogby – zapomniałeś o tym? inaczej Chelsea miałaby punkt za remis a nie trzy za zwycięstwo i w ogólnym rozliczeniu zapewne to Red Devils świętowaliby kolejny tytuł mistrza kraju.

      Poza tym The Blues nie można nazwać ‘drużyną znacznie lepszą w tym sezonie’, bo miała tylko jeden jedyny punkt przewagi nad United.

      Ligę wygrywać może Chelsea, lub ktokolwiek inny, ale Mistrz jest tylko jeden – United! Glory Man United!

      AX1D bardzo dobry tekst.

  27. Lyzwa pisze:

    taa spalony Drogby, a gol ręką Machedy to już ok był?

    z Liverpoolem też ładnie sędzia jechał:)ten karny był boski po prostu, gwiżdże typek zanim wbiegli w pole karne. ale co tam karnego trzeba dać.
    Oglądałem mecz z AV na Old Trafford i jakoś tam sędzia tak wam przeszkadzał, że każde dotknięcie , każdy kontakt zawodnika AV z waszym to był faul, a wy mogliście grać ostro jak chcieliście.
    Fergie time też sam się nie wymyślił.
    Szczęście ku*** a we wcześniejszym sezonie to wy szczęścia nie mieliście? Ile samobójczych bramek mieliście?

    Wrzućcie na luz.

  28. eit pisze:

    A ja podpisuję się nogami i rękoma, i czymkolwiek jeszcze mogę. I nie zwalam tu winy tylko i wyłącznie na sędziów, bo to jest czystą głupotą. Ale narzekając na błędy sędziów zaczynamy gdybać. Po pierwsze przegrywając 0:1 gra się całkiem inaczej, a gol Drogby nas dobił. Prawdą jest, i niech nawet nikt nie zaprzecza, że przed ową bramką to Manchester był drużyną zdecydowanie lepszą i dominował na boisku, a w mojej opinii kwestią czasu było wyrównanie. A jak wiemy remis 1:1 stawiałby nas na fotelu lidera.

    Z Gerrardem bym nie przesadzał, bo teorie spiskowe w tym wypadku mnie bawią.

    A co do podniecania się faktem, że Chelsea wygrała wszystkie mecze z Big Four – jeśli wyjąć mecze Chelsea – Manchester United, zauważymy, że Chelsea wygrała 4 na 4 mecze, natomiast Czerwone Diabły wygrały z 4 spotkań 3 – więc tu różnica jest niewielka, a o bezpośrednich pojedynkach powiedziano i napisano wyżej wystarczająco wiele.

  29. lolek pisze:

    hahahaha ten tekst mnie rozbril ale coz, jak sie nie wygrywa to trzeba na kogos zwalic i to dopiero jest przykre…

  30. YanPL pisze:

    Pora spojrzeć prawdzie w oczy, pójść po rozum do głowy i schować dumę w kieszeń (oczywiście, FA powinna to zrobić); i wprowadzić powtórki akcji dla sędziego – spotkania są nagrywane, każdy na ekranie widzi, czy spalony był czy nie, ale arbiter? może wmawiać wszystkim, że jest inaczej niż było.

    Ja tylko przypomnę mecz z ubiegłego sezonu, kiedy to wygraliśmy z Chelsea 3:0, mimo tego, że nie uznano nam 2 prawidłwo strzelonych bramek (1 ciekawe rozegranie rożnego, kiedy to smerfy nie wiedziały co się dzieje, oraz bramka ronaldo strzelona z rzekomego spalonego), i nie podyktowano jawnego karnego. Sędziował wtedy Howard Webb.

    Martwi mnie jedynie, że wtedy potrafiliśmy wygrać pomimo sędziego, a teraz nie umieliśmy.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..