Wideo z meczu Manchester United – AC Milan

Wczoraj poznaliśmy pierwszych ćwierćfinalistów tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Dziś to zacne grono powiększy się o kolejne dwie ekipy. Będzie to ktoś z pary Real – Lyon oraz Manchester Utd – AC Milan. Ciekawie zapowiada się rewanż na Santiago Bernabeu, gdzie „Królewscy” będą się starali odrobić jednobramkową stratę z przed dwóch tygodni, jednak uwagę czytelników Redloga przykuwa mecz z udziałem mistrza Anglii.
» Chcesz opublikować swój tekst na Redlogu? Wyślij go nam!
» RedCafe.pl: Podyskutuj o meczu na naszym forum
Wynik 3:2 z pierwszego spotkania bez wątpienia jest dobrą zaliczką, lecz trzeba pamiętać, że Mediolańczycy mają jeszcze 90 minut na odwrócenie losów dwumeczu, które z pewnością wykorzystają na maximum swoich umiejętności.
Rozgrywane w weekend potyczki ligowe były dobrą okazją do zademonstrowania swoich umiejętności i przestraszenia przeciwników przed środowym rewanżem. Niestety oba teamy przede wszystkim postraszyły swoich kibiców. „Rossoneri” po bardzo nudnym meczu bezbramkowo zremisowali z Romą, z kolei podopiecznym sir Alexa Fergusona wiele kłopotów sprawił beniaminek z Wolverhampton, który 73 do minuty stawiał dzielny opór gościom z czerwonej części Manchesteru.
Bez Massimo Oddo oraz Kachy Kaladze, za to z Alexandrem Pato i Clarencem Seedorfem gracze Milanu wybiegną na murawę Old Trafford. Szczególnie powrót Brazylijczyka będzie sporym wzmocnieniem. W Seria A wychowanek Internacionalu strzelił już 12 bramek i wraz ze swoim rodakiem Ronaldinho będzie próbował sforsować defensywę United.
Bronić wywalczonej zaliczki czy ruszyć do ataku by jak najszybciej przypieczętować awans do ¼ finału? Takie pytanie stoi przed Szkockim szkoleniowcem „Red Devils”. Argumenty świadczące na korzyść gry pasywnej to przede wszystkim kontuzje wielu zawodników. Nie wiadomo w jakim stanie jest kolano Rooneya, ręka Giggsa uniemożliwia mu dzisiejszy występ, wykluczony do końca sezonu jest Owen, a Michael Carrick musi odpokutować czerwoną kartkę, którą zobaczył we Włoszech. Jakby tego było mało naderwany mięsień wyeliminował, ofensywnie usposobionego obrońcę, Rafaela. W związku z powyższym możliwości ofensywne United znacznie się uszczupliły. Jednak swoich zwolenników ma też taktyka zakładająca postawienie na atak. Gra przed własną publicznością na pewno doda skrzydeł formacji ofensywnej. Im szybciej strzelona bramka, tym lepiej. Gol na 1:0 nieco zrzuci presję ciążąca nad piłkarzami Fergusona. To z kolei sprawi, iż „nasi” będą mogli uspokoić grę i zmusić „Rossonerich” do bezproduktywnego biegania. Trzeba wierzyć w doświadczenie bossa, który na pewno znajdzie konsensus pomiędzy jednym a drugim.
Nie w sposób nie wspomnieć o powrocie Davida Beckhama na Old Trafford. „Becks” po 7 latach tułaczki w końcu będzie miał możliwość pokazania się w „Teatrze Marzeń”. Możemy być pewni królewskiego powitania przez widownie obesrwującą dzisiejsze spotkanie, bo takowe byłemu skrzydłowemu Manchesteru z całą pewnością się należy.
Do prowadzenia dzisiejszego pojedynku UEFA wyznaczyła Massimo Busacce. Szwajcar, władający aż pięcioma językami, należy do ścisłej światowej czołówki pod względem sędziowania. To on gwizdał zeszłoroczny finał w Rzymie, w którym Barcelona wypunktowała Manchester. W tej edycji 41-latek prowadził spotkania Juventusu z Bayernem oraz Barcelony z Interem.
Starcie Manchesteru z Milanem transmitować będzie telewizja Polsat. Tak więc o 20:45 wszyscy meldują się przed swoimi telewizorami i trzymają kciuki za „Czerwone Diabły”.
Składy:
Manchester United: van der Sar, Kuszczak, Neville, Rafael, De Laet, Ferdinand, Vidić, Evans, Evra, Valencia, Park, Fletcher, Scholes, Carrick, Gibson, Nani, Obertan, Rooney, Berbatow, Diouf
AC Milan: Abbiati, Dida, Roma, Abate, Antonini, Bonera, Favalli, Jankulovski, Nesta, Thiago Silva, Zambrotta, Ambrosini, Beckham, Flamini, Gattuso, Pirlo, Seedorf, Borriello, Huntelaar, Inzaghi, Pato, Ronaldinho
Wypowiedzi przedmeczowe
Mówiąc szczerze jestem zadowolony, że gramy z Milanem w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Chcemy się zrewanżować za porażkę 3 lata temu. Musimy jednak unikać błędów, które wtedy popełniliśmy, gdyż kosztowały nas one pozbawienia możliwości gry w finale. Pamiętam z tamtego dwumeczu, że Kaká zagrał fantastycznie na Old Trafford, gdzie strzelił nam dwie bramki. Natomiast w rewanżu na San Siro do niepowstrzymania był Clarence Seedorf. Teraz mamy świetną zaliczkę z pierwszego spotkania i w środę chcemy przypieczętować awans do ćwierćfinału.
Edvin Van der Sar
To będzie trudny mecz, ale nic nie jest niemożliwe. Według mnie szykuje się nam piękny mecz. Potrzebujemy dobrego wyniku, wobec czego zagramy o zwycięstwo. Oni zagrają u siebie i narzucą swój styl, ponieważ ich menadżer zawsze sprawia, że oni tak grają. Wszystko wskazuje na to, iż to będzie wspaniałe widowisko.
Ronaldinho
Czy jestem zdenerwowany? Nie, ale jestem szczęśliwy, ponieważ po raz pierwszy od 7 lat zagram na Old Trafford. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi, którzy wspierają mnie do teraz. Od zawsze marzyłem o grze w Manchesterze i nigdy nie przypuszczałem, że zagram w „Teatrze Marzeń” w barwach innej drużyny. Teraz wracam tutaj jako piłkarz Milanu(…)Jeśli zagram jutro na pewno nie przestraszę się, w pewnym sensie będę podekscytowany, ponieważ grałem w Manchesterze przez wiele lat i wiem, co to znaczy dla piłkarzy, którzy jadą na mecz na Old Trafford. Gra na tym stadionie jest zawsze trudna, zwłaszcza, że ciężko będzie wygrać 2:0. Wiem jednak dobrze, że jeśli zagramy dobrze, stworzymy sporo sytuacji, możemy awansować, ponieważ w naszym zespole jest wielu wspaniałych piłkarzy w przedniej formacji. Jesteśmy świadomi, że ten mecz będzie bardzo trudnym jednak nic nie jest niemożliwe.
David Beckham
Oczywiście jeszcze wszystko może się zdarzyć i wcale nie stoimy na przegranej pozycji. Widząc motywację moich piłkarzy stwierdzam, że możemy jeszcze odrobić straty z pierwszego pojedynku i ostatecznie awansować dalej. Piłka nożna jest zawsze nieobliczalna. Wygrana na Old Trafford i awans do ćwierćfinału byłyby czymś niesamowitym. Nie mamy w ogóle na celu wygrania tego meczu 2:0. Chcemy wyjść na boisko, nie rozpamiętywać tamtej porażki i pokazać, że nie jesteśmy jeszcze przegrani. Chcemy po prostu zdobyć jak najwięcej goli, ale jednocześnie bronić dostępu do naszej bramki. Jeśli uda nam się to zrobić, to jestem pewien, że awansujemy dalej.
Leonardo
Bramki ze spotkania
1:0 Wayne Rooooooney
2:0 Wayne Roooooney
3:0 Ji-Sung Park
4:0 Darrrrren Fletcherrr
Zapraszamy do dyskusji na temat meczu!
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

Mówiąc szczerze jestem zadowolony, że gramy z Milanem w obecnej edycji Ligi Mistrzów. Chcemy się zrewanżować za porażkę 3 lata temu. Musimy jednak unikać błędów, które wtedy popełniliśmy, gdyż kosztowały nas one pozbawienia możliwości gry w finale. Pamiętam z tamtego dwumeczu, że Kaká zagrał fantastycznie na Old Trafford, gdzie strzelił nam dwie bramki. Natomiast w rewanżu na San Siro do niepowstrzymania był Clarence Seedorf. Teraz mamy świetną zaliczkę z pierwszego spotkania i w środę chcemy przypieczętować awans do ćwierćfinału.
To będzie trudny mecz, ale nic nie jest niemożliwe. Według mnie szykuje się nam piękny mecz. Potrzebujemy dobrego wyniku, wobec czego zagramy o zwycięstwo. Oni zagrają u siebie i narzucą swój styl, ponieważ ich menadżer zawsze sprawia, że oni tak grają. Wszystko wskazuje na to, iż to będzie wspaniałe widowisko.
Czy jestem zdenerwowany? Nie, ale jestem szczęśliwy, ponieważ po raz pierwszy od 7 lat zagram na Old Trafford. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi, którzy wspierają mnie do teraz. Od zawsze marzyłem o grze w Manchesterze i nigdy nie przypuszczałem, że zagram w „Teatrze Marzeń” w barwach innej drużyny. Teraz wracam tutaj jako piłkarz Milanu(…)Jeśli zagram jutro na pewno nie przestraszę się, w pewnym sensie będę podekscytowany, ponieważ grałem w Manchesterze przez wiele lat i wiem, co to znaczy dla piłkarzy, którzy jadą na mecz na Old Trafford. Gra na tym stadionie jest zawsze trudna, zwłaszcza, że ciężko będzie wygrać 2:0. Wiem jednak dobrze, że jeśli zagramy dobrze, stworzymy sporo sytuacji, możemy awansować, ponieważ w naszym zespole jest wielu wspaniałych piłkarzy w przedniej formacji. Jesteśmy świadomi, że ten mecz będzie bardzo trudnym jednak nic nie jest niemożliwe.
Oczywiście jeszcze wszystko może się zdarzyć i wcale nie stoimy na przegranej pozycji. Widząc motywację moich piłkarzy stwierdzam, że możemy jeszcze odrobić straty z pierwszego pojedynku i ostatecznie awansować dalej. Piłka nożna jest zawsze nieobliczalna. Wygrana na Old Trafford i awans do ćwierćfinału byłyby czymś niesamowitym. Nie mamy w ogóle na celu wygrania tego meczu 2:0. Chcemy wyjść na boisko, nie rozpamiętywać tamtej porażki i pokazać, że nie jesteśmy jeszcze przegrani. Chcemy po prostu zdobyć jak najwięcej goli, ale jednocześnie bronić dostępu do naszej bramki. Jeśli uda nam się to zrobić, to jestem pewien, że awansujemy dalej.
(2 głosów, średnia: 4,50 na 5)







jeśli Rafael i Brown są kontuzjowani, to na prawym skrzydle, przeciwko Ronaldinho, zagra Neville. to zwiastuje, a przynajmniej czyni katastrofę bardzo prawdopodobną. dobrze, że Roo wrócił – przynajmniej będziemy w stanie zagrozić ich bramce, w odróżnieniu od meczu z Wolves. tak, czy owak, boję się tego meczu i będę do ostatniego gwizdka siedział, jak na szpilkach… po namyśle stwierdzam, że to dobrze :) przecież o to chodzi w piłce – o emocje :)
Rafael na tygodniu wypowiadał się że będzie gryzł trawę pilnując Ronaldinho, także myślę że zagra. Osobiście bardziej od emocjonującego meczu wolałbym zobaczyć szybką bramkę United która ustawiłaby mecz :P
bleee :P takie podejście to pójście na łatwiznę xD Jak Milan strzeli pierwszy, zacznie się zarąbisty mecz. Marzy mi się horror z happy endem, czyli np. Milan do 89 minuty prowadzi 0:2 i w ostatniej akcji meczu Rooney strzela gola :D
Tak się mówi zazwyczaj po spotkaniu, które było – jak to powiedziałeś – horrorem z happy endem. :) Jednak przed pierwszym gwizdkiem wolałbym być spokojny o wynik, ale czas pokaże. Cieszy obecność Ferdinanda i Nemanji. Od gry trzeba odciąć Ronaldinho, a jeśli tak się stanie, to Milan sobie nie poradzi.
Gary da radę. Nie ma innej opcji. Chociaż podobnie jak Silvan, stawiam, że zagra Rafael.
Typuję 2:0. Niczym z Interem rok temu.
Rooney i Giggs.
AVE!
No i jest 90% pewnosci ze gramy dwojka z przodu, bo jakos nie wyobrazam sobie Gibsona w srodku ;)
Chłopcy dajcie z siebie wszystko:)
na ipla ogladac ;p
co z tym składem Rooney gra czy nie ? i czemu Carrick jest w skladzie jak czerwona kartke dostal ?
Przez ten mecz jestem nerwowym wrakiem cały dzisiejszy dzień, chociaż liczę sobie już prawie 27 wiosen jestem podekscytowany jak gówniarz. Bolą mnie bebechy od południa, na godzinę przed meczem przygotowałem sobie żarcie i picie żeby niczego w razie potrzeby długo nie szukać. Sprawdziłem dwa razy sprzęt czy wszystko bankowo działa i będę mógł na pewno oglądać mecz. To jak kocham ten klub po prostu czasem zadziwia mnie samego…
A mi się podoba to, że ktoś taki oprócz mnie istnieje ;D U mnie w domu cała rodzina patrzy się na mnie jak na idiotę, gdy zakładam parę godzin przed meczem koszulkę i szalik MU ;)Prowiant również w moim przypadku jest przygotowany, wszyscy chodzą jak w zegarku, bo Manchester gra, naprawdę u mnie jest to święto ;D A jeszcze taki mecz… Do krzyków też wszyscy zdążyli się przyzwyczaić.
Cóż.. United to jest ta jedyna, szczera i wierna miłość na całe życie.
Pozdrawiam ;)
Ja też cieszę się że takich świrów jest więcej :) pozdrawiam serdecznie !
ja nie wiem czy te nerwy sa zdrowe i normalne.
przed finalem LM w zeszlym roku przez caly dzien nie zjadlen nic poza klikoma zupkami chmielowymi podczas meczu..:/
Matko jedyna! Neville w podstawie… ;/:(
Szykuje się samba w wykonaniu Ronaldinho… .
Cos w tym jest, tez mysle tylko o meczu od rana. Koszulka i szalik sa, spadam juz napędzać sie rozmowami w studio :) Boże, daj siłe Gary’emu!
„Matko jedyna! Neville w podstawie… ;/:(
Szykuje się samba w wykonaniu Ronaldinho… .”
Neville zagrał dzisiaj wspaniale, Ronaldinho nie istniał, poza tym piękna asysta na 1-0. Cudowny mecz, zabójcze kontry . ManUtd znowu będzie na ustach wszystkich, a krystynka niech żałuje, bo znów odpadli z Lyonem:)
Nie wiem, co jest najlepsze w tym wszystkim.
- Deklasacja na TYM poziomie.
- Dwie bramki Roo.
- Asysta Naniego.
- Gol Darrena.
- Świetna gra Neville’a.
- Gleba Realu.
- Ból Cristiano.
Miooooodzio!
Gleba Realu:D hahahahhaha
Z góry przepraszam za tzw. cross-wątkowanie (jeśli chodzi o komentarze do ‘artykułów’)
NAJLEPSZA Z TEGO WSZYSTKIEGO JEST STATYSTYKA BERBATOVA! TA KANADYJSKA, KANARYJSKA I ARYJSKA! ;)
cross-wątkowanie :D
Nie ma sensu meczyc tego nieszczesnego Berbatova.
Z Polska dno, z Wilkami dno, dzis wpuszczony tylko i wylacznie dla owacji dla Rooneya..
Sęk w tym że ja wcale nie mam zamiaru się nad nim znecać/pastwić/obrzażać czy ganić. Wszystko (bądź zanakomita większość) tego co piszę to czysta szydera i prześmiestwo.
Co więcej, Berbatov nie jest dobrym graczem – jest bardzo dobrym graczem. Wszak nie pokuszę się o stwierdzenie że jest wybitnym zawodnikiem klasy światowej jednak podtzrmam to co napisałem wyżej.
O obłęd jednak zakrawa ta cała ‘KRZYWA POLEMIKA’ fanów United. Nawiązując do wcześniejszych linijek: pomimo tego że Bułgar wkradł się w me serce niczym Dion Dublin w czerwonym trykocie – to nie mam zamiaru go dyskredytować, czy być ślepym na jego wszelkie atuty. Staram się być na tyle obiektywny na ile mnie tylko stać. Na ‘swoim podwórku’ przeczytałem tekst w którym poruszono tą sprawę: krótka polemika poczciwych panów, wymieniono po 10 argumentów – i to całkowicie dla mnie sprawę kończy! Nic dodać nic ująć. Wysnułem z tego że można Berbę całkowicie pogrążyć bądź nader gloryfikować. Wystarczyła do tego jedna strona tekstu – nie potzrebne były masy felietonów, forumowych wątków, komentarzy liczonych w tysiącach – które z natury kończyły się wycieczkami personalnymi antagonistów etc.
P.S. Dla niektórych poprostu Bułgar jest niczym postać z dowcipu o prostytutce i orkiestrze: „K**wa, coś tu nie gra!” ;)
UNITED 7-2 MILAN!
choćby mnie krojono i solono, nie obstawiłbym takiego wyniku.
myślałem, że nigdy tego nie napiszę, ale dla mnie motm – Park!!
Rooney is a White Pele!
WRESZCIE, kurwa*, ten jebany* Milan został odczarowany i to jak!!
wszak dziś się nie najebałem*, bo prosto z pracy na mecz, samochodem,
więc dziś Łódź nie wiedziała, że Man Utd wygrał (bo po finale CC cała ;) ),
ale ten tydzień piłkarsko jest idealny – Debry Miasta Włókniarzy 1-4
i United z tym_pierdolonym*_Milanem 4-0!! GORGEOUS!
*przepraszam za bluzgi, ale w taki wieczór mam nadzieję, że zostaną wybaczone…
a Berbatov miszcz, miszcz nad miszcze!
dla mnie tez Park motmem… cudowny caly mecz, srodek obrony jak za starych dobrych, nie do powstrzymania:) genialna taktyka, potrajanie krycia, no taktycznie Ferg rozwalil system…
Ten mecz to coś pięknego, od początku do końca United kontrolowali przebieg spotkania. Diabły jak dobrze naoliwiona maszyna działali perfekcyjnie, wyszli na ten mecz i zmiażdżyli Milan wymierzając im maksymalny wymiar kary. Pamiętam że po przegranym meczu 3:0 z ekipą Rossonierich w sezonie 06/07 panowała powszechna opinia że Milan zagrał mecz perfekcyjny, dzisiaj Manchester poszedł o krok dalej i rozegrał spotkanie które ociera się o ideał. Jestem świadom tragicznych błędów popełnionych przez Leonardo, jednak to United je wykorzystali, i rozjechali Mediolańczyków na miazgę. Brawo United ! chylę czoła !
Marzyłem o tym od dnia tamtego upokorzenia w 2007.
mnie najbardziej cieszy to zero po stronie mediolanczykow i brak mierd w cwiercfinale :D
martwi natomiast uzaleznienie od Rooneya.
pewni cwiercfinalu bylismy juz 3 tyg temu, wiec sam mecz, ani przeciwnik nie wzbudzil we mnie jakis niesamowitych emocji, ALE losowanie za ponad tydzien juz takowe wzbudzi, bo bedzie kluczowe jezeli chodzi o rozstrzygniecia w tym sezonie. pamietajmy, ze mecze cwiercfinalowe sa tydzien po tygoniu, a w wikend pomiedzy nimi gramy z Chelsea w lidze. Chyba nie chcialbym trafic w LM Chelsea, bo bylby to najdziwniejszy tydzien w wykonaniu MU od lat :D
Chelsea nie zagra w 1/4 ;)
To był ten jeden z nielicznych meczów, gdzie każdy zawodnik miał realny wpływ na grę! Niesamowite! Bezsprzecznie najlepszy mecz Diabłów w tym sezonie. Cieszę się z trafienia Parka, ten gol mu się należał już od bardzo dawna, swoim występem chyba złamał stereotyp o piłkarzu-rzemieślniku. Strzelił ładnego gola, przeprowadzał super szybkie rajdy, podawał, odbierał, kiwał… och i ach! Mi szczególnie zaimponował przy gole Fletchera, gdy, niczym Zinedine Zidane, obrócił się z piłką i zagrał do Rafaela.
Nie mogę się powstrzymać od komentarza na temat Realu :D
Po takim meczu mam ochotę powiedzieć, że Bóg jednak istnieje. „Kurewscy” nie zasłużyli na ćwierćfinał. Mają trenera, który zachowuje się jakby nie miał jaj! Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem dał pokaz swojej nieporadności kiedy… siłował się z zamkiem od kurtki. A trwało to kilka długich chwil. Obraz nędzy i rozpaczy. Jednak gwoździem programu było zdjęcie z boiska Kaki, najlepszego piłkarza Realu w drugiej połowie, który jako jedyny w miarę godnie się prezentował. Za to spotkanie do końca dograł Higuain. Przecież na miejscu Pereza oskarżyłbym go o sabotaż! To niewiarygodne, że nie wykorzystał ani jednej ze swoich 5 czy 6 sytuacji, z czego przynajmniej dwie były 100%.
Ja z odpadnięcia Realu ciesze się tak samo jak z sukcesu United. POZDRO!
Witaj w klubie ! ja również nienawidzę Realu. Ten klub to inwestycja która musi się zwrócić. Właśnie dlatego w La Liga kibicuję Barcelonie chociaż za nimi nie przepadam, a jedynie mam szacunek, jeśli kilka lat z rzędu Barca będzie wygrywać ligę, a w LM ktokolwiek będzie eliminował Real to koncepcja „Galaktyczna” upadnie bo nie będzie się to opłacało, wywalą Pereza, nadal będą co rok/dwa zmieniać trenerów i klub się zdestabilizuje.
I jeszcze Ronaldo z tym machaniem rączkami i darciem japy na kolegów, wczoraj na powtórkach szczerze się z niego śmiałem, zamiast czuć zażenowania kiedy robił to samo w Manchesterze. Ulżyło mi że tak zachowujący się piłkarz nie gra już w United, nie pasuje tutaj, i jak widać radzimy sobie bez niego.
Chciałbym odnieść się jeszcze do Rooneya, nie sądzicie że ten facet jest niesamowity ? Nie dlatego że ustrzelił już 30 bramek, ale dlatego że przez lata poświęcał się dla drużyny akceptując rolę mniej lub więcej polegającą na asystowaniu Ronaldo. Trzeba przyznać że klub odnosił dzięki tej współpracy sukcesy, ale nie można zapominać że gość mający potencjał aby być jednym z najlepszych na świecie godził się na pozostawanie w cieniu dla dobra ogółu… Jak wielkiego oddania to musiało wymagać od niego wie pewnie tylko on sam… Gdyby nie Ronaldo Wayne rozwinąłby się dużo szybciej, i stał wiodącą postacią w świecie futbolu. Pamiętam wypowiedz Evry przed sezonem że dla United kluczowe było zatrzymanie Rooneya, a nie Ronaldo, co u wielu, i przyznam że u mnie też budziło mieszane uczucia i może nawet lekki uśmiech politowania. To co się działo i nadal dzieje w tym sezonie jest niesamowite, United odnaleźli swojego lidera i to w pełnym tego słowa znaczeniu. Nie takiego który tylko strzela bramki z każdej możliwej pozycji, ale takiego u którego widać miłość do tego klubu, który zostawia serce na murawie w każdym meczu, i jest przy tym skromnym człowiekiem który zawsze docenia to co robi dla niego drużyna, oddając im szacunek. Wierzę że za parę lat symbolem United będzie właśnie Wayne Rooney, a nie pewien notorycznie walący fochy Portugalczyk który doceniał ten klub dopiero po tym kiedy na własne życzenie go opuścił.
Za to że tak miło odpowiedziałeś na mój komentarz muszę się zrewanżować :D
Tak na poważnie to Rooney to coś więcej niż maszynka do zdobywania goli. Jeżeli on jest w składzie, wszyscy inni próbują mu dorównać poziomem, jeżeli go nie ma, pozostali jakoś nie wiedzą co robić na boisku. Nigdy nie przypuszczałem, ze możliwe jest połączenie skuteczności Ruuda van Nistlerooya i kreatywności Roy Keana.
Gdy grał Ronaldo, wszystko było podporządkowane właśnie jemu. Każdemu wydawało się, że jego talent jest większy niż wszystkich zawodników United razem wziętych, stąd te docinki kibiców drużyn przeciwnych, że jak Ronaldo odejdzie to skończą się wam sukcesy. O ile na początku sezonu można im było przyznać rację o tyle teraz widać jak bardzo się mylili. Po prostu potrzebne było trochę czasu zanim eksplodowały talenty Rooneya, Fletchera, Naniego* czy choćby Parka*. Teraz zamiast jednego gwiazdora mamy ich aż kilku świetnie współpracujących ze sobą profesjonalistów! Nie jestem jakiś wszechpotężnym biznesmenem ale wydaje mi się, że pozbycie się CR7 było interesem życia…
* może trochę przesadzam z tymi eksplozjami talentów, ale możliwości jakie ze sobą niosą obaj zawodnicy są ogromne
Piękne słowa indeed. Bardzo podoba mi się określenie że ROONEY jest RUUDo-ROYem! ;)
Piekne slowa ;-)
Ma ktoś linka do obszernego skrótu and/or samych bramek w dobrej jakości najlepiej w formacie .AVI ? Na redcafe.pl jeszcze nie ma, a ja już bym to chciał przekonwertować na mp4 żeby mieć na telefonie i oglądać do bólu :P
Z góry dzięki !
http://www.footytube.com/video/manchester-united-ac-milan-mar10-36420
13minutowy bez komentarza i krotszy ze Sky Sports, tez z Becksem wiec pewnie to samo co kolega ponizej
Z devilpage: http://www.multiupload.com/Z0IGADB7GO
Tu jest taki siedmio minutowy skrót, zawierający też wywiad z Beckhamem.
Mając dostęp co Canal+ Sport i słuchając komentarze o lidze angielskiej przy temacie arsenalu zawsze jest temat Cesca ze to on sie rozwija itp itd. Jak dla mnie to taka sama zasada jest jeżeli chodzi o Wayne’a. Każdy w nim widział serce, zawodnika w cieniu Ronaldo, którego w związku z jego wspaniałą grą mimo iż nie musiał to asekurował jak i całą drużynę. Ogromne poświecenie i serce do gry często napawały uczuciami, że jednak nie będzie to bramkostrzelny napastnik. Ten sezon pokazuje, że nie jest to tylko napastnik bramkostrzelny, ale ogólnie kompletny. Największe wrażenie u mnie robi jego gra głową. Mimo, że nie wysoki to jednak ten element ma opanowany wspaniale. Jest to naprawdę niebywałe. A jego wiek przecież też nie jest jakiś przesadny. Myślę, że gdyby miał do pomocy Pato, Balotellego, Higuaina lub ewentualnie Bojana to mógłby śmiało tworzyć z nim duet na miarę Yorka z Colem albo Romario i Bebeto…
Ale póki co cieszmy się ze zwycięstwa i śmiejmy z Realu. I cieszę się też że Garry utarł nosa tym wszystkim co się za głowę łapali, jak zobaczyli składy. Wielki szacunek dla niego za to.
Co do Realu i Ronaldo… Life is brutal and full of zasadzkas and sometimes (od 6 lat) kopas w 1/8 finał LM
— *** NEWCOMERS GUIDE *** —
HEJ WSZYSTKIM! – wszystkim nowym fanom ManU (160 banów na real.pl). Oto krótki guide adaptacyjny:
Podążajcie za wytycznymi, a unikniecie zadawania zbędnych pytań które mogą nie świadczyć o was za dobrze. Co następuje:
1. Lowe Junited – hejt Glajzer! (to najważniejsze!)
2. Najlepszy tera Rooney, poza tym wciąż gra Giggs.
3. Tomka Kuszczaka zawsze wspieraj – będzie numerem 1!
4. Najlepszy też Berbatov – ale nie widzą ludzie tego i nie chcą go docenić. Skontaktuj się z niejakim ‘enzo’ bądź jego przedstawicielem tu – lazurem. W celu pobrania garści statystyk.
5. Jeszcze na Polsajcie Bernabeu ujrzysz – nie przejmuj się tym wcale a wcale – w finale wygramy my, ManU.
To po krótce tyle. GLORY GLORY.
Sylvan- ja byłem na wczorajszym meczu u kolegi, który nie mógł się nadziwić że tak można przeżywać piłkarski mecz. Mam 20 lat, jestem z MU już 9 czyli praktycznie połowę mojego życia. Widziałem już w tym klubie wszystko, od klęsk (LM 2005) po największe triumfy. Śmieć twierdzić że żadna Krystyna nie jest nam już potrzebna, niech gra sobie w tym śmiesznym Realu i odpada w 1/8 LM. Żałuję tylko że nie trafiliśmy na nich. Pewnie dostaliby łomot na Old Trafford 6:0, a banów na real.pl byłoby 500. Ten klub to dno. Czasami sobie myślę kiedyś Perez wyłoży ofertę 10 mld euro za cały Manchester włącznie z Fergusonem:)) Na razie wszystkie ich żałosne transfery nic im nie dają, a z naszych jako tako tylko Ruud się u nich sprawdził. Co do wczorajszego meczu zaskoczyła mnie dobra postawa Garrego- wielu spisało go na straty, a wczoraj grał jak za starych dobrych czasów. Szczególnie zaskoczyło mnie jego uderzenie na bramkę na początku spotkania- nie znałem go z tej strony. I asysta genialna. Kto tak umie centrować jak on? Nie będę się dalej rozpisywał, bo ten mecz był perfekcyjny w każdym calu.
Real – śmieszny? dno?! Śmieszny moze i tak, na chwilę obecną przynajmniej. Przecież wciąż się w lidze title race’uje z Barceloną i teoretycznie jest w minimalnie (bardzo mininimalnie) lepszej pozycji wyjściowej. Zwróciłeś uwagę na badge na rękawie?!
Tak, kolego MULTIPLE WINNER badge – ten cały nic nie wart, bez historii, pseudo klubik ze scoserlandu też ma taki MULTIPLE WINNER badge. Żałosne transfery, w City też dojkonują żałosnych transferów – ale ‘wielką’ czwórkę prawdopodobnie sforsują.
Rozumiem że nikt (bądź mało kto) nie chce pogodzic się z faktem że piłka jest zależna od pieniędzy. Też w tym niczego dobrego nie upatruję – ale ani Ty ani ja tego nie zmienimy, nawet łańcuszek na naszej-klasie tego nie zmieni, wyobraź sobie. Zaledwie (dla mnie zaledwie przynajmniej) 50 lat temu zarobek grajka w wysokości 100 funtów/tydzień był wręcz skandalem! – nie potrafię sobie wyobrazić jak bedzie wyglądał football za następne 50 lat, serio!? Ehhh… szkoda(czasu) pisać. Byle tylko GLORYGLORYMANUMANU! ;)
O czym Ty do mnie mówisz człowieku? Jakie title-badge? Chyba sie nawaliłeś po wczorajszym zwycięstwie. Wszyscy się śmieją z Realu to Ty nam nie psuj humoru i dobrej zabawy po ich klęsce i naszym triumfie i nie opowiadaj o nie wiadomo o czym. A liga hiszpańska ma się nijak do angielskiej, w Premiership Real miałby góra środek tabeli i to jeszcze jakby im dobrze poszło. Więc ich zwycięstwa z Almerią nie robią na mnie zwycięstwa. A to czy City będzie w wielkiej czwórce to jeszcze zobaczymy. A czy ja mówiłem coś o forsie w futbolu, że podejmujesz ten temat? Nie psuj mi humoru po wczorajszym meczu.
TAM OLEJCIE WSZYSTKO! Cieszmy się wygraną w stosunku 7:2 ^^
Otóż ten nic nie wart śmieszny Real dwukrotnie nas z Ligi Mistrzów pięknie odprawił, Milan również – i również dwukrotnie. ‘Czasy teraźniejsze’ – zatem w/g twojej MANUkibicowskiej deklaracji winneś pamiętać! Wikipedię sprawdź jeśliś łaskaw to się czegoś dowiesz (o ile dotzre do ciebie – w co śmiem powątpiewać)
„Perez wyłoży ofertę 10 mld euro za cały Manchester włącznie z Fergusonem:))” – proszę! napisałeś to komentarz wcześniej – a już nie pamiętasz! ;)
Nie zwykłem tu linkować, ale masz: http://www.china.org.cn/2010-03/11/content_19582610.htm – zobacz zresztą jakiekolwiek zdjecia z wczorajszego meczu! Co oznacza to logo nad napisem respect, no co!? MULTIPLE WINNER BADGE to jest! Tylko dla drużyn które wywalczyły Puchar PIĘCIOKROTNIE bądź TRZY RAZY Z RZĘDU! I co!? Już się zbłaźniłeś wystarczająco koleżko malinowy – odpuść sobie pisanie do mnie. PIŁKA NOŻNA niczym Media Markt – nie dla … ! Pozdrawiam cię serdecznie JACU. PA.
Chyba Cię jednak człowieku odrobinę ponosi… Nikomu nie trzeba przypominać, że tak Real jak i Milan eliminowali nas z Ligi Mistrzów, z tego właśnie powodu możemy teraz rozkoszować się ich upokorzeniem, właśnie dlatego że oni upokarzali nas. A Ty wpadasz tu i walisz fochy jak Ronaldo po nieudanym nurkowaniu że ludzie nie szanują Realu chociaż to utytułowany klub. Przypominam Ci że jesteś na REDlogu, czego się spodziewałeś ?! słów otuchy dla tych Madrytu ?!. Wejdź sobie na real.pl i tam właśnie ludziom przypominaj jaki to Real był kiedyś wielki i ile zwyciężył, a nawet ile razy eliminował United jeśli Ci to sprawi przyjemność. Najwyraźniej tam tego właśnie teraz potrzebują. Przyłączam się więc do apelu kolegi, nie psuj tutaj atmosfery.
Silvan –> Bez zbędnej napinki. Spokojnie. Nie ma się co unosić – chwały ze zwyciestwa nad Milanem nikomu przecież nie odbieram, czyż nie? Luzik…
P.S. Pod tym nickiem również na innych portalach pisujesz? (pytam z ciekawości – bo chciałbym sie odnieść do twoich(?) komentarzy)
Widzisz to właśnie jest odpowiedni moment na takie przypomnienia. Bo i ta kompetycja i grono Wielkich klubów – tych zacnych i możnych tego pięknego sportu. Po porażce z Leeds w FA mam pisać o przegranych rywalizacjach?
Dlatego masz okazję napisać – a widzisz, teraz my jesteśmy na fali. Chociaż ciężko napisać że jesteśmy murowanym faworytem do sięgnięcia po Puchar na (nomen-omen już) Bernabeu, hmmm?.
Tak to już jest w tym sporcie jest, kiedyś na Borussia knock-outowała …teraz Borussi nie ma… Cieszę się że zabrałeś głos gdyż to m.in. z Tobą chciałbym poglądy wymienić. Rozumiem ze dobrze fakty kojarzę i jesteś 27-letnim mężczyzną (ojcem w dodatku, tak?), obficie się wypowiadałeś we wszelakich sprawch. W związku z tym: pomimo że sam nie piszesz to jednak masz spory wkład w tenże blog – mylę się? Jeśli tak – bądź łaskaw mnie poprawić… Z góry dziękuję.
—> SILVAN. (MASZ SIĘ DO TEGO ODNIEŚĆ! Będe Ci niezmiernie wdzięczny, doprawdy)
(Wpierw zalecam przeczytanie dwóch poniższych, krótkich postów)
#Piszesz: „…możemy teraz rozkoszować się ich upokorzeniem, właśnie dlatego że oni upokarzali nas”.#
REAL nas upokorzył?! – w jaki sposób? Że nas wyeliminowali z 1/8 – w ten sposób nas upokorzyli?
Manchester przegrał na Bernabeu – ale na Trafford 3 krotnie wracał do gry, aby ostatecznie zwyciężyć 4:3. Piękny duch walki, oczywistym było że nie ma szans na awans (po 0:1 i 1:2)- ale Czerwone Diabły nie pozwoliły chcoiażby zremisować w Teatrze Marzeń. Dla neutralnego kibica to piłkarskie święto, starcie gigantów. W dwumeczu 6:5 dla Realu – ale czy to jest UPOKORZENIE?! (zobacz pary z tamtej 1/8 i wyniki!)
Analogicznie sytuacja ma się z Milanem: na Trafford były już plecy 1:2 – ale gdyby mecz United w pełni wyszedł to Milan zamiast przegrać ostatecznie 3:2 mógł śmiało jeszcze ze 2 bramki bagażu wziąć. Na San Siro się nie udało podjąć walki – niestety, ale to jest piłka. Taka właśnie jest. Odpadniecie w 1/2 Champions League stosunkiem 3:5 ze zdobywcą trofeum to UPOKORZENIE?!
W przypadku tamtego sezonu (2006/07) to i tak niezły wyczyn (sam H.Larson nam skład wtedy suplementował). A przy dobrym wietrze to Milan mógł śmiało 5 goli zebrać i bylibyśmy pewnie FINALISTAMI, wcześniejszy Champions Leagueowy gość bagażem 7 został uraczony. To zakrawa na upokorzenie, a nie Europejska czołówka klubowej piłki (podczas gdy kontuzji wówczas też nie brakowało).
A Z REALU JAK NAJBRADZIEJ MOŻNA SIĘ NABIJAĆ! OCZYWIŚCIE! WIELCY GALAKTYCZNI GIGANCI ZA xxx MILIONÓW i kończą na 1/8 (W DODATKU 6x z rzędu – to jest dopiero UPOKORZENIE! a nie nasze porażki z cholernie mocnymi na ów czas drużynami).
Pamiętam że nas odprawili, więc tym bardziej się cieszę że im wkopaliśmy.(a tamte mecze oglądałem). Jednak ja żyję teraźniejszością, ty przeszłością skoro w momentach największej chwały przywołujesz nasze klęski. A ten ich 3 krotny triumf to było chyba w latach 60′ więc po co to przywołujesz skoro teraz kręcą kichę. Powinieneś trzymać kciuki żebyśmy ich przegonili. Zresztą Twój sposób wysławiania jest rodem z podwórka więc wracaj tam skąd wróciłeś. A o forsie wspomniałem w formie żartów żeby się z nich ponabijać, że wykładają bez sensu grube miliony. I nie obrażaj mojego klubu nazywając go „MANU”. Wracaj na Real.pl powspominać piękne zamierzchłe czasy kiedy Realik był w stanie coś jeszcze wygrać. Manchester United>Real Madryt.
Weź się w garść młodzieńcze! Spunktowałem cię!
„Kiedy pisałem o kasie” – i ci pokazałem!
„Jaki title badge!? Chyba się nawaliłeś po zwyciestwie!” – widziałeś zdjęcie!? Co to jest – napisz mi teraz, proszę.
Manchester to ty widzisz co najwyżej na polsajcie albo jak ci streamy działają bądź jak sobie zdownloadujesz z sieci season reviewsy albo inny stuff. Taka prawda. ;). Cześć Szefie.
TRZYKROTNY TRIUMF W LATACH 60! – haha! nieźle! Powinnieneś pamiętać że jeszcze nikt trofeum nie obronił zatem z tytułu trzy krotnego zdobycia Pucharu nikt takiego honoru nie otzrymał. A kiedy po raz ostatni
HAHA! Chyba wątek kolego zgubiłeś po raz kolejny! My wkopaliśmy Realowi wczoraj?! – to raczej ty „Chyba sie nawaliłeś po wczorajszym zwycięstwie” ;)
Nie popisałeś się. Nikt nie obronił Ligi Mistrzów, czyli od sezonu 1992/93 – to fakt. Jednak wcześniej, w Pucharze Europy, taka sytuacja miała miejsce bardzo często – choćby dominacja Realu w latach 50′ czy Ajaxu w 70′.
a doczytałeś od kiedy i w jakiej formie omawiane przepisy funkcjonują?
Nie chodzi o przepisy czy o title badge .
Obojętnie, czy już tamte trofea zaliczali do Twojego ukochanego title badge, tak czy siak – nie możesz pisać, że nikt nie obronił tytułu.
Swoją drogą, coś jeszcze mi tu nie gra – skoro te przepisy funkcjonują zmiany z Pucharu Europy na Ligę Mistrzów, to od tego czasu nikt nie zdobył jeszcze 5 trofeów…
Niech sobie mają tą wlepkę- a co mnie to obchodzi. Żyj przeszłością dalej i kibicuj im. A wkopaliśmy Milanowi i o ten triumf mi chodziło syneczku, bo wspomniałeś mecz z 2007. Wieczorynka była o 19 więc nie wiem co robisz przed komputerem o tej porze. A Manchester United oglądam co tydzień. Ze względów honorowych nie będę więcej odpisywał takiemu impertynentowi jak Ty. Idź sobie z siekierą na mecz chłoptasiu(co masz w avatarze), może Cię zamkną tam gdzie Twoje miejsce.
Pozdrowienia dla wszystkich normalnych kibiców Manchesteru United, którzy radują się z wczorajszego sukcesu naszego klubu i klęski sRealu!!
raczysz trzymac morde krotko? „syneczku”, „wieczorynka”, „chloptasiu”?? co to za teksty??
ciesz sie, ze nie jestes na wyciagniecie reki, bo za taki szacunek na forum, oraz poziom, ktory prezentujesz, dluzej bys sie nie raczyl wymadrzac.
no co za leszcz sie trafil. :/
tez sie ciesze, ze real odpadl, ale nie brandzluje sie na forum, bo co to za atmosfera w ogole? wyzywanie od kurewskich czy sreali??
co sie Silvan burzysz, ze ktos Ci zwraca uwage, ze szacun sie klubowi nalezy? przeszkadza Ci tym w „swietowaniu”, czyli w czym konkretnie? w tym ze pisze, ze 9 tytulow to 9 tytulow?
i co ma do tego, ze to Redlog? jesli piszesz tu to znaczy, ze mozesz jechac po realu jak po burej suce???
czego sie spodziewal? szacunku prostaku.
mam nadzieje, ze tym razem nikt Cie nie chcial bic w pubie.
Gommc – Kiedy ja jeździłem po Realu jak po burej suce ? Widzę że czytanie ze zrozumieniem to dla Ciebie problem. Gdybyś taką umiejętność posiadał to zrozumiałbyś że poza Realomanią – H okazał zerowy poziom kultury wobec człowieka który raczył mu odpowiedzieć, i w ten sposób psuł atmosferę. Widzę że niektóre rzeczy trzeba Ci tłumaczyć łopatologicznie, ale ja akurat nie mam na to ani czasu, ani chęci. Wykazywanie szacunku, a zwłaszcza względem Realu którego włodarzy wątpliwą moralność podważano nie raz w artykułach na łamach Redloga to rzecz do której nie zmusisz nikogo, bo każdy potrafi myśleć za siebie. Masz pretensje do osób używających epitetów rodem z piaskownicy, a sam najwyraźniej niedawno z niej wyszedłeś. Nie mam nawet zamiaru dalej z Tobą dyskutować.
to po co sie udzielasz? zeby napisac, ze nie masz zamiaru dalej dyskutowac bo nie masz czasu?
tez nie mam. napisalem co mysle o wykazywaniu szacunku, bo niektorym go brak. Tobie rowniez, stad Twoja reakcja.
z tym czytaniem i z piaskownica to nie komentuje bo rece opadaja.. :/
nie zmusze. osob myslacych nie trzeba do tego zmuszac.
Otóż kolego masz szansę aby nie tylko żyć teraźniejszoscią – ALE I PRZYSZŁOSCIĄ! EurosportUK: ludzie z całego świata sobie druzyny składają i się bawią – skoro jesteś taki znafca to dołączaj i zwyciężaj! http://uk.premiership.fantasysports.yahoo.com/
To raczej Ja nie powinnienem pisać do ciebie z pewnych wzgledów (i wcale nie o honor tu chodzi). A i ty nie pisz więcej – trzymam cię za twój HONOR – „Ze względów honorowych nie będę więcej odpisywał takiemu impertynentowi jak Ty.” Buziaków moc. ;)
—> ROLEK, brawo!
Punkt. Słuszna racja. + dla Ciebie.
I abstrachując: potencjał masz na znakomitego quiz-owicza zatem zagwostek jeszcze garść:
1.Czy Elvis żyje
2.Komu bije dzwon
3.Co ma piernik do wiatraka
4.Gdzie się podziały tamte prywatki
5.Co powie ryba i skąd nadpływa
GLORY GLORY! ;)
Czy ten pan i pani są w sobie zakochani, co z tą Polską i gdzie jest Nemo.
Chciałem Ci (Panu?) tylko uświadomić, że nie ma ludzi nieomylnych, a szukanie dziury w całym niewiele wnosi. Więc racja, nie psuj atmosfery. I abstraHując, masz potencjał na dobrego prowokatora ;]
–> ROLEK.
A wracając jeszcze do tematu trofeum i badgeu. Jak sam widzisz/czytasz sprawa jest ‘lekko’ skomplikowana. Otóż nakładają się na siebie 2 puchary oraz różnorakie regulacje. Obecnie choćby Puchar jest wydawany, tak? Wcześniej zaś był ‘wypożyczany’ a klub zwracający trofeum miał przyzwolenie na wykonanie repliki o ile nie była ona większa niźli 80% autentyka… Hmmm? Czy mógłbyś zabrać głos…
P.S. Przynajmniej coś konstruktywnego z tego wyniknie poza zbędnymi wycieczkami personalnymi – bo o ile sięgam pamięcia i kojarze Unitedowskie artykuły sprawa ta szerzej (żeby nie powiedzieć wcale[?]) komentowana nie była… ;)
„Wypożyczanych” była większość pucharów, jak choćby za zdobycie MŚ… a z nim było jeszcze więcej zawirowań. Fakt, ciekawostek starczyłoby na osobny materiał :)
co do badge’u, to nic nowego nie wniosę. Przyznam szczerze, że nie zwracałem na to wcześniej uwagi. Plus dla Ciebie ;]
–> ROLEK vol.2
http://www.uefa.com/MultimediaFiles/Download/Regulations/competitions/UCL/84/52/77/845277_DOWNLOAD.pdf – to są regulacje na sezon obecny.
# Dlaczego (tylko [nomen-omen ;innych drużyn już nie mieszając]) Milan może wspomniany badge ‘nosić’ zawsze nawet podczas towarzyskich spotkań.
Ciekawe to jest w kontekście zeszłozesonowej afery Blattera – rozchodziło się o ten znaczek Pucharu Klubowych Mistzrów i negacji władz Premier League wobec próby narzucenia na Manchesterowską drużynę obowiązku noszenia loga podczas spotkań ligowych (bądź bardzo ochoczego sugerowania tego)
Pozdrawiam.
Polityki FIFY i UEFY nigdy nie umiałem pojąć.
Bądź co bądź znaczek odgrywa dla nas mniejszą rolę, tym bardziej dla mnie nieprzywiązującego wagi do szczegółów. Chętniej niż jakiegokolwiek badge’a ujrzelibyśmy kolejny puchar w gablocie… ;) a wczorajszy dzień przybliżył nas do tego i pozwala nam być optymistami przed kolejnymi starciami… i to jest najważniejsze.
Pozdrawiam również.
–> ROLEK vol.3Ciekawymi regulacjami są również te Carling Cupu – kwestie podziału pieniędzy ze wszelakich przychodów oraz obowiązków gospodarzy spotkań odnośnie ‘przyjmowania drużyn goszczących’ etc (bo jest tego sporo i w/g mnie są to ciekawe tematy)
Ciekawe, tym bardziej że mało kto jest w temacie obyty. Ale o tej porze wszelkie próby przebrnięcia przez oficjalne dokumenty zakrawają o masochizm. Jeżeli się kiedyś na to zdecydujesz, chętnie Cię wysłuchamy. Nie absorbuje mnie to aż tak bardzo, żebym ślęczał teraz po nocach i studiował temat.
Poza tym wszystkim… chciałbym poznać wasze zdanie na temat decyzji włodarzy ligi odnosnie zmiany kolorów na ligowym trofeum. CZYLI SREBNY zamieniono ZŁOTYM i vice versa (oczywiście to dla Arsenalu). Chodzi mi o to czy było to za przebrnięcie ligi bez porażki czy za ogół wszystkich 49 meczy bez porażki który nowy rekord ustanowił [warto zaznaczyć że to 'obecne czasy' co osiągniecie czyni w/g mnie przynajmniej tym z kategorii 'nie w kij dmuchał] (młody.gryzek coś powinnien wiedzieć na ten temat – bo wspominał o Arsenal z tamtego sezonu).
P.S. Czy za przytoczenie osiągnięcia Arsenalu jakąś prewencyjną karą nagrodzony zostanę – czy jakoś ci obecni nieudacznicy przejdą przez ‘czerwone gardło’ redlogowej braci? ;)
Przytoczenie Arsenalu chyba nie jest aż tak poważną zbrodnią jak próby zmniejszenia dzikiej satysfakcji z klęski Realu ;)
Mogłem to domniemać (wszak głosy typu: „Arsenal można odpuścić bo cieniasy i nic nie grają- to nie trza sie ich aż tak czepiać). Fakt, za próbę zdewaulowania dzikiej satysfakcji z potknięcia Realu będę redlogowym męczennikiem. za wczasu sobie łeb popiołem posypię a i kawę mogę również wylać (ale nie całą i nie na łeb [nie mylić z Webbem] a na spodnie co najwyżej).
P.S. Moja redlogowa postawa jest taka a nie inna gdyż próbuję zwrócić uwagę że Liga Angielska to nie sam Manchester i jego osiągniecia. To też inne druzyny od tych wielkich po tych beniaminków – a wszyscy w tym przecież partycypują. Trzeba zagrać z każdym aby po 38 spotkaniach wyjawiła się ostateczna tabela, ta która NIGDY NIE KŁAMIE! ;)
„League table never lies” – Garry Nevile (przynajmniej z jego ust mi ten cytat znany)
Arsenal darzę pewnym sentymentem z dwóch powodów. Po pierwsze, za te genialne spektalne, niepowtarzalny charakter pojedynków. Szkoda, że obecne mecze to już nie to samo i ten smaczek jakby trochę zmalał, że już nie ma Vieiry i Keane’a, podgrzewania atmosfery, wojny na stadionie. Po drugie, na przekór rządom pieniądza konsekwentnie realizuję swoją politykę. Dlatego Arsenal nie wwzbudza u mnie odruchów wymiotnych ;)
Obiektywizm zawsze jest w cenie. Ale często uczucia biorą górę. I trudno się dziwić. Większość z nas przeżywa mecze jak dziecko. Ale czymże byłaby piłka wykastrowana z uczuć?
I niech to podsumuje moje wywody.
–> ROLEK.
„Ale czymże byłaby piłka wykastrowana z uczuć?” – hmmm, pisał o tym ax1d. Rozumiem że gdzieś wasze poglądy się zbiegają. Chodzi o stadionową atmosferę (ehhh… mniejsza z tym)
W każdym razie dla podgrzania atmosfery napiszę że 4:0 z Milanem. Który oczywiscie jako psajonat i entuzjasta footballu cenię (w związku z czym przed rewanżem bym go całkowicie nie ważył skreślić) pomimo tego że od dawna śladu po Wielkim Milanie nie ma (przegrali 2 sezony temu pre-season friendly z City przecież oraz tylko dzięki Inzagiemu zdołali wyrwać dosłownie remis na Fratton Park [Portsmouth - które też ciekawym tematem jest chcoaiżby z racji tematu pieniędzy w footballu] w Lidze Europejskiej).
Zmierzam do tego że pomimo całego prestiżu i rangi spotkania w moim subiektywnym mniemaniu zwycięstwo nad nomen-omen Arsenalem w FA Cup(2 sezony temu) 4:0 było ważniejsze w kontekście ‘turning pointu’. Wiadomo że nie przybył Arsenal full strenght (tzn. przybył ale benchwarmingiem się co niektórzy możni musieli uraczyć) a jednak w kontekście title race’owania się – było to niesamowite 4:0 (dodać należy że gloryfikowany obecnie Fletcher rozegrał niesamowite zawdoy)… Dobra wystarcz – bo redloga nie starczy ;)
P.S. Jesli chcesz wymieniać poglądy/informację na temat Ligi Angielskiej i Synów Albionu możesz sie jakoś odezwać (bo nie kojarzę twojego nicku jako kogoś udzielajacego się tu) tu bądź zgłosić tak ową chęć poprzez redakcję – wtedy na niwie prywatnej przeniesiemy się na ‘jakieś ciekawe podwórko’ Pozdrawiam.
Pewnie był ważniejszy. Ale no właśnie – był. I choć mamy z tego meczu piękne wspomnienia, to jednak świeża sprawa zawsze bardziej rajcuje. w winnym razie do dziś podniecalibyśmy się co chwilę Bayernem ’99 ;]
Rzadko się udzielam, choć z Redlogiem jestem od samego początku, zresztą swego czasu udzielałem się na devilpage’u. Sporo ludzi wyraża tu zdanie podobne do mojego, więc nie czuję potrzeby powtarzania tego samego. Zresztą mam to szczęście wychowywać się w rodzinie zapaleńców, więc nigdy nie narzekam na brak chętnych do wymiany myśli ;)
Hmmm… Piszę w kontekście tego że przez (dłuższą) chwilę mylnie nałożone przez administrację sieci filtry zblokowały mi dostęp do moich co niektórych podwórek. Zatem zajrzałem tu (w inne tym podobne portale raczyłem też zajrzeć [skoro inni utożsamiają blog z portalem stricte(?) informacyjnym to i ja chyba moge sobie na taki wybieg pozwolić, hmmm?]. Nie dygresując: odniosłem wrażenie że to najlepsze miejsce dla polskiego fana United w sieci – a skoro tak, to dlaczego zarazem jest tak słabe jak te przysłowiowe marcowe słońce ["nie uwłaczając"].
Rozumiem że jest to też kwestia pewnego zapotrzebowania (jakieś survey’e przeprowadzaliście pod tym kątem przecież [statystyki są w jakimś artykule]), ale czy nie zreflektowaliście się że brak jakiegokolwiek powiewu świeżości.
Widzisz, Liga Mistzrów – będzie za chwilę kolejna faza – znakomity pretekst aby sprawę choćby takiego loga wyciągnąć, wszelkich regulacji dotyczących replikowania trofeów przez kluby etc. (co więcej nie bedzie to temat od nikogo podłapany choćby od tych którzy niejednokrotnie drogę wytyczają [czyli angielskich dziennikazry])
Napisałeś że jestem prowokatorem (czy że mam potencjał ku temu). Tak, jestem – z całą pewnością. Jednak chciałbym zmuszać do logicznego myślenia i prowokowania do rzeczy które wyłącznie konstruktywne następstwa mają. Ot co. ;)
Masz przykład jednego z wymienionych przeze mnie, niech
to będzie wskazówką aby „nie iść tą drogą” :
Dzięki za odesłanie mnie do portalu „nieopanowego przez debili” – faktycznie BLOG urzeka. W jednym ze swych wywodów autor piszę:
napisał wczoraj publicysta „Mirror”, Oliver Holt. Nie pomylił się nawet trochę.
„The Sun” poświęca nawet tej sprawie… & „Manchester Evening News” szczególnie wyróżnił
napisał dzisiaj szef redakcji sportowej „The Sun”, Steven Howard. A Manchester jak był, tak jest czerwony.
A W KOMENTARZU DODAJE:
dziennikarz „Sky Sports” zapytał Fergusona dlaczego na ławce rezerwowych nie ma Gary’ego Neville’a
—> ## Nasuwa się zatem pytanie, czyj to jest BLOG? Autora – czy konglomeratu dziennikarzy?! Dla mnie to nie jest BLOG, a BLOK! I to wcale nie taki solidny wieżowiec, a taki gdański falowiec – 11 kondygnacyjny o długości ponad 800 metrów. Tyle bowiem w tym blogo-bloku jest betonu, UMYSŁOWEGO BETONU! ## <—
Zatem nie dziwię się tobie że po obejrzanym meczu klikasz w elektroniczne wydanie gazety aby dowiedzieć się jak na boisku sprawowali się piłkarze. Tak tzrymaj.
DROGA GAWIEDZI! (czyli bzdur stek kolejny):
#Title-holder logo:
A separate „title-holder logo” is worn by the reigning Champions League champions in the following season’s competition.
!!!—>In addition to the logo, the title holders play their home games in the competition with the match ball used in the final.<—
#Multiple-winner badge:
The multiple-winner badge was introduced for the start of the 2000–01 competition for clubs who have been awarded the trophy permanently.
Above the trophy is the total number of titles held by the club. The badge will still be awarded to clubs winning five overall, or three consecutive, titles.
#Ad hoc adoptions:
Manchester United sported a star in their UEFA Champions League matches on their special European home uniform between 1997 and 1999. To celebrate their second victory that year, they added an extra star to that kit for the 1999-00 season.
#The trophy:
The original European Cup trophy was donated by L'Équipe, a French sports newspaper. This trophy was awarded permanently to Real Madrid in March 1967.
Champions League winners do not keep the real trophy, which remains in UEFA's keeping at all times. A full size replica trophy, the Champions League winners trophy, is awarded to the winning club. It used to be that a club that won the competition five times, or three times consecutively, GOT TO KEEP AN ORIGINAL. Winning clubs are also permitted to make replicas of their own, however they must be clearly marked as such and can be a maximum of eighty percent the size of the actual trophy.
The trophy that was awarded at the 2009 UEFA Champions League Final is the sixth, and has been in use since 2006, after LIVERPOOL WON THEIR FIFTH EUROPEAN CUP In 2005.
UEFA introduced a multiple winner badge in 2000-01 season, currently worn by five teams who have won the Champions League either five times or more in total, or three times in a row. Celtic F.C. also sport a single gold star above the club crest on their shirts. This denotes the European Cup triumph of 1967.
H – odpuść sobie, pisałeś „bez zbędnej napinki” a sam tak robisz, więc OGARNIJ SIĘ i tak Cię nikt nie czyta ;]
Ostatni post! (i nie wiem gdzie napinkę widzisz w nim – suche fakty, ot co. Napinki w nim na próżno szukać.) Jeśli nikt w jakikolwiek sposób nie wywoła mnie do tablicy – nie ma mnie. FAIR ?
Quite fair. Dziwi mnie styl Twojego pisania :D Wybacz, ale „w średniowieczu żyjesz”? :D (No offense ;))
Krystian, Krystian… krejzoulu* ty jeden, ślicznie kusisz* na słitaśnych foteczkach* – bądź żeś łaskaw ‘otworzyć się’ na wiadomości od użytkowników (na pewnym portalu), ok? [Tak - żyję w średniowieczu, mentalnym średniowieczu. Mieszkam również na prowincji - mentalnej prowincji...]
‘Pan Lis’ się o ciebie pytał! Kazał ci przekazać że znalazł twój telefon i już go wysłał. Przesyłkę możesz monitorować – została nadana poprzez kurierskie usługi firmy ‘GODOT’
P.S. Pozdrów kolegę który bezlitośnie się obnażył na ‘używkowaniu’ i którego to ciocia zdemaskowała. Mam nadzieję że za tego papierosa nie zostaną wyciągnięte wobec niego surowe konsekwencje. [epic fail ;)]
P.S.vol.2 Najmocniej przepraszam za (poniekąd) off-topickowanie, dołożę wszelkich możliwych starań aby nie miało to miejsca w przyszłości.
* ze słownika slangu i mowy potocznej.
Kolego H. Jesteś nudny jak flaki z olejem. Oszczędź ludziom męczarni…
Tego nie widziałem. Słuchaj:
1.Nie wiem skąd wiesz że mam tak na imię. 2.Odp*****l się od mojej fotki, gejusie z***any.
3.Pan Lis to Cię w d**ę j***ł.
4.Od*** się od moich kolegów.
5.Znajdź coś do roboty.
Masz odpowiedź na portalu społecznościowym Krzysiu.
Prosilibyśmy o zachowanie kultury dyskusji.
Teksty typu
są nie na miejscu i niepotrzebne. Dlatego apelujemy do pana „H”, aby troszkę bardziej trzymał swoją ciętą klawiaturę na wodzy.
Kibicujemy jednej drużynie i nie musimy się kłócić, ani drażnić.
Równie newralgiczna(?) dyskusja o chuligaństwie została rozwiązana. Redakcja udostępniła mój adres maila i zainteresowana osoba się skontaktowała. Wszystko odbyło się poza redlogową sceną – i sprawa została wyjaśniona!
Zachęcam zainteresowanych do skwapliwego korzystania z tegożże przywileju.
—> Sebos.
Witam Śmiałka! Cześć Sebastian. Dawaj drogą mailową.
Internet thug ;]
Nie znam Cię, nie napinam się, a Ty czepiasz się mnie. Powiedz mi co mam innego o Tobie sądzić. Skąd masz moje dane osobowe.
Btw. redakcjo! Zostałem poniżony. Nie wypełniacie obowiązków? Proszę o udostępnienie maila użytkownika „H” w celu wszczęcia postępowania prawnego.
Prosimy o kontakt mailowy: [email protected]
H… nie wiem czemu ale mam wrazenie ze traktujesz wszystkich z gory… kim ty czlowieku jestes ze taki stosunek masz? pojawiasz sie z nikad i irytujesz co drugiego uzytkownika… ktos sie ciebie czepia? nie chyba ze sam sprowokujesz wiec daruj juz… i pisz normalnie bo to nie sredniowiecze ani zaden uniwerek zebys musial pisac w taki sposob ;//
Mylisz się. Całe życie mieszkam na parterze w jedensto piętrowcu – i to mnie wszyscy traktują z góry. (i w dodatku za windę muszę opłaty uiszczać co miesiąc!). to jest dopiero traktowanie z góry, wyobraź sobie. Ponadto jak nas podtopiło – to kogo?! Oczywiście że tych z parteru. Uwierz że niedobrze jest być tym ‘z dołu’, oj niedobrze. Pozdrawiam serdecznie Panie Hubercie.
P.S. A Pan na jakim piętrze mieszkasz? ;)
Żenada. Kolego, co Ty sobą reprezentujesz? Przeczytaj swoje ostatnie komentarze i zobacz jak wiele one wnoszą do rozmowy pod wątkiem meczu Manchester – Milan. Przestań wszystkich wypytywać o maile, spammer? ;> Zgadzam się z Hubercikiem: traktujesz wszystkich z góry, co jest typowo nieasertywnym zachowaniem. Wyżyj się gdzie indziej a nam, poczciwym użytkownikom Redloga odpuść, bo przez takich jak Ty już w ogóle nic się nie trzyma kupy.
Ja tak już od pewnego momentu obserwuję to wszystko sobie z boczku i tylko tak jedno pytanie chciałem Ci zadać: jara Cię robienie z siebie idioty?
Nie jestem złośliwcem, pytam jak najbardziej poważnie. Bo jeżeli tak, to musisz zasięgnąć jakiejś porady lekarskiej czy czegoś.
to nie jest portal do kłotni między ludźmi, więc wyluzujcie trochę.
najważniejszy jest wynik spotkania i awans United! Glory MU!
pozdro
Masz rację kolego ‘Zawil’. BRACIA RODACY nie kłóćmy się przecież jesteśmy POLAKAMI. Ja też jestem KATOLIKIEM, przepraszam Was najmocniej. Jest mi bardzo przykro że zachowywałem się w niewłaściwy sposób prez co tylu z Was uraziłem – PRZEPRASZAM. Odpuśćcie mi me winy, WYBACZCIE – przekażmy sobie znak pokoju.
Z kibicowskim pozdrowieniem – Marcin Tłumacz
—> hadaszyszek
Przyjacielu, bracie (jesteśmy czerwonymi braćmi – pod sztandarem United który trzymamy wysoko). Przeprosiłem – mogę przeprosić raz jeszcze. Czego chcieć wiencyj – dziś niedziela. Dzień święty (świetny – bo gra Man Utd).
Urzekła mnie Twoja historia, jesteś znakomitym kompilatorem, subskrybowałem Twój kanał przecież. I Ty do mnie? Bliźni mój!
Info od moderatora:
Szanowny panie H,
Bardzo nie podoba nam się Twoje zachowanie i prosimy o nie tworzenie napinek i tym podobnych. Jeśli nie zaprzestaniesz swoich praktyk będzie to ostatni komentarz, jaki czytamy na Redlogu.
Czemu każdego, kto Cię jak najbardziej słusznie atakuje sprawdzasz w internecie? Ba, nawet mi zrobiłeś dodatkową reklamę. Zaczynam się cieszyć, że nie jestem zarejestrowany na żadnym z ‘partalów społecznościowych’, bo podałbyś jeszcze do wiadomości publicznej mój pseudonim z podstawówki, imię przyszłej teściowej i nazwisko mojego psa.