Ji-Sung Park: Chcę odegrać główną rolę!

Ji-Sung Park: Chcę odegrać główną rolę!
Przez wielu niedoceniany, przez pozostałych szanowany. Były skrzydłowy PSV Eindhoven wraca po kontuzji, by pomóc drużynie w walce o najwyższe cele. Pierwszy Koreańczyk w historii Manchesteru United zapowiada wybicie się ponad przeciętność. Komentuje też nadchodzące derby…

Na pewno cieszy cię powrót po kontuzji i wznowienie gry…
Rzeczywiście, było miło, gdy fani śpiewali o mnie podczas mojego powrotu na boisku. Byłem bardzo dumny słysząc to. Trudno jest życie kontuzjowanego, ponieważ czuje, iż nie robi nic, co mogłoby pomóc drużynie. Grając, czujesz się bardziej częścią zespołu. W tym sezonie opuściłem pięć lub sześć tygodni z powodu urazu kolana, ale wciąż walczymy o cztery trofea, co obecnie jest najważniejsze. Sytuacja wygląda tak, jakby sezon zaczynał się od nowa i liczy się to, co stanie się w przyszłości.

Nowe kontraktu zwiększyły walkę o miejsca w składzie – podoba się ta konkurencja?
To dobre zjawisko zarówno dla zawodników, jak i drużyny. Konkurencja wymusza na piłkarzach polepszanie swoich umiejętności, gdyż każdy chce grać i mieć swoje miejsce w składzie, więc ciężko trenujemy. Dzięki temu zespół utrzymuje się na wysokim poziomie i stale się rozwija.

Jakie są twoje cele na nadchodzącą część sezonu 2009/2010?
Mam zamiar grać tak często, jak to jest możliwe i pomagać zespołowi wygrać wszystko, co się da – szczególnie tytuł mistrzowski. Byłoby cudownie zwyciężyć w Premier League po raz czwarty z rzędu – to się jeszcze nie zdarzyło. Awans do finału Ligi mistrzów w trzecim kolejnym sezonie też znaczyłoby wiele dla klubu. Nie udało mi się dotychczas zdobyć Pucharu Anglii, więc również tego chcę dokonać, jednakże wszystkie cztery trofea są wspaniałe.

Co jest obecnie najważniejsze? Pogoń za Chelsea w nowym roku?
Jasne. Przed nami wiele spotkań do końca sezony, a grudzień i styczeń to szczególnie pracowite miesiące. Będzie trudno, ale w poprzednich sezonach na tym etapie udawało nam się osiągać dużo, zatem należy powtórzyć to i tym razem. Nie możemy patrzeć na formę pozostałych ekip, musimy po prostu koncentrować się i grać na najwyższym poziomie w każdym spotkaniu.

Oczywiście, mamy mały smaczek nadchodzących derbów – Carlos Tevez – w półfinale Carling Cup…
Spotkania derbowe są zawsze czymś szczególnym dla fanów i piłkarzy, co wzmacnia fakt, iż rozegramy je na etapie półfinału. Media będą starały się podnosić przedmeczowe napięcie, jednak oczekujemy tych wydarzeń. Ciągle utrzymuje kontakt z Carlosem oraz widuję się z nim i Patem [Patricem Evrą - red.], ale nie mogę napisać mu nic o losowaniu, gdyż on ciągle nie potrafi mówić po angielsku, a ja nie znam hiszpańskiego!

Jaka będzie pozycja Ji-Sung Parka w drugiej części sezonu?

Pokaż wyniki

Loading ... Loading ...


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (3 głosów, średnia: 2,33 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



12 komentarzy do “Ji-Sung Park: Chcę odegrać główną rolę!”

  1. axid pisze:

    dałeś ciała, cieniasie :P
    miał być sam PimpPark!
    chociaż mogliby nie poznać ;)

    przeczytam później, to skomentuję ;)
    pozdr

  2. Dlaczego nie podajecie źródła wywiadu? Chyba, że sami go przeprowadziliście?

  3. originalsant pisze:

    Park w United to jakieś wielkie nieporozumienie ale koszulki trzeba gdzieś sprzedawać przecież nie można sobie pozwolić na inflacje na Old Trafford.
    Gościu który jak gra od początku spotkania to opuszcza boisko w drugiej połowie a najczęściej gra wchodząc z ławki.
    Do tego taki gracz jak Park jest pożyteczny tylko wtedy kiedy trzeba dać odpocząć Giggsowi.
    Nawet Obertan ze swoim krótkim stażem prezentuje się lepiej mimo że tak jak Park jeszcze odczuwa skutki kontuzji ale widać ze pasuje do United.
    Park jest pracowity i nic po za tym.
    Nie dogra dobrze drybluje kiepsko i z jego wielkiej pracowitości zazwyczaj nic nie wynika.

    • mally pisze:

      Ok, jeździmy po Azji dla pieniędzy, ale Park jest tylko po to, żeby sprzedawać koszulki? Czemu gra w naprawdę ważnych meczach? Czy na koszulkach Parka zarobimy więcej niż za zwycięstwo w LM? Czy tryumf nie przyniesie więcej zysków?

      Podajesz przykład Donga. A Tosić? Też miał sprzedawać koszulki w Serbii?

  4. Danny93 pisze:

    Uważasz Fergusona za człowieka który trzymałby w kadrze jakiegoś zawodnika tylko dlatego że trykoty z jego nazwiskiem schodzą na rynku azjatyckim ? Bzdury.

    • originalsant pisze:

      Czy to są bzdury?
      Nie jestem tego taki pewien jak wytłumaczysz zawodnika takiego jak Dong który do niedawna przebywał w rezerwach do niedawna bo był tak słaby że już lepiej Rasiaka było kopic albo Bońka namówić do występów.
      Po za tym cykliczne tourne po Azji to wszystko dla pieniędzy które płacą Azjaci którzy nie maja za wielkiego pojęcia o piłce nożnej.

  5. Silvan pisze:

    Zupełnie nie zgadzam się z tymi którzy wytaczają ciężkie działa przeciwko Koreańczykowi nazywając go „pomyłką” i „marketingową koniecznością”. Każdemu kto tak twierdzi zarzucam z całą świadomością krótkowzroczność, i/lub brak zrozumienia dla filozofii gry Fergusona. Osobiście mam takie trochę neutralno-negatywne podejście do jego osoby tzn. nie spodziewam się po nim cudów i widowiskowej gry, przez co zdarza się że facet mnie bardzo pozytywnie zaskoczy. Tak jak w ostatnim meczu z Hull kiedy zobaczyłem że ma wejść na boisko kiedy warzyły się losy meczu pomyślałem „o matko! tylko nie on !” Nieco później kiedy dośrodkowanie Rooneya przeciął obrońca, Park znalazł się nagle tam gdzie powinien i gdyby nie padł samobój to z pewnością wepchnąłby piłkę do bramki i wyprowadził nas na prowadzenie. Bywa przydatny pomimo cech typowego niewidocznego rzemieślnika świetnie wpasował się w styl United, często z Rooneyem rozumieją się niemal telepatycznie (tak trudno to dostrzec ?) i potrafi czasem strzelać gole świetnym drużynom jak Chelsea, czy Arsenal, a to już jest coś. Taki grajek jest bardzo potrzebny i świetnie uzupełnia skład ! Reasumując lepiej mieć w składzie takiego nieobliczalnego Parka niż go nie mieć :)

  6. originalsant pisze:

    Dobra wiec dlaczego Ferguson chce sprzedać Naniego który już wiele razy prezentował się lepiej niż Park ale jest jeźdźcem bez głowy i zazwyczaj bez formy a Park dalej przedłużą kontrakty mimo że nic konkretnego po za walecznością nie pokazuje ?
    A co do zarobków w CL to Park nie grał w finale w Moskwie ba nie znalazł się na liście graczy nawet na ławce nawet Nani był do dyspozycji.
    A park swoja role już wypełnił przed finałem i marketing w finale nie był potrzebny bo finał sam z siebie robi się marketingiem.
    A gdy Ferguson dał mu szanse w Rzymie to nasz Koreańczyk był jednym z najgorszych piłkarzy na boisku o ile nie najgorszym i został zmieniony (jak zazwyczaj) jeśli mnie pamięć nie myli.
    Panowie pieniążki, pieniążki i jeszcze raz pieniążki.
    A Tosic został sprowadzony bo miał być kolejnym wielkim talentem a okazał się transferowym niewypałem tak jak Manucho.
    Po za tym jeśli chodzi o marketing w Serbii to Vidic już w zupełności wystarczy.

    • mally pisze:

      Nani wiele razy prezentował się lepiej niż Park, ale też wiele razy prezentował się gorzej niż stojak na parasole. Zresztą za Naniego możemy dostać jakąś kasę, za Parka niezbyt. Nie mówiąc już o tym, że bardzo możliwe jest narzekanie Naniego na ławkę, parka mniej.
      To Park w końcu grał czy nie grał w finale? Nani potrafi grać świetnie, a Park gra solidnie. Tyle, że Naniemu świetne mecze zdarzają się raz na 10, Parkowi raz na 10 meczów zdarza się wpadka.
      Tosić wielki talent? Kolejny? Jak na przykład kto? Bellion?
      Park w PSV dawał popis, więc bardziej można zrozumieć kupono za grosze Parka niż grube miliony włożone w Tosica.

      A marketinigiem w Serbii raczej by się nie przejmował.

  7. Hubercik pisze:

    Ja mysle ze czasem warto go miec ale to rzadkie sa przypadki. I tutaj wlasnie Nani jest podobnym graczem ale o wiekszym potencjale i nawet jezeli nie rozwinie talentu w calosci to jego chyba lepiej trzymac anizeli takiego Koreanczyka. Tyle ze faktycznie kasa z niego leci. Aczkolwiek faktycznie lepiej go miec niz nie miec. Z tym ze chcialbym aby na takiej samej zasadzie zostal Nani

  8. AX1D pisze:

    trudno mi uwierzyć, że Ferguson rzeczywiście trzyma jakiegokolwiek gracza tylko dlatego, że nabija kiesę klubowi przez sprzedaż koszulek.

    nie mówię, że tak nie jest, bo nie mam pojęcia, jednak mówimy tu o Fergusonie, który przeganiał Beckhama – jedną z największych osobistości związanych z futbolem i zarazem generujących zyski z poza-futbolowych dziedzin; mówimy o Fergusonie, który sprzedał Ronaldo, który, bądź co bądź, zapewniał gigantyczne zyski ze sprzedaży wizerunku, czy koszulin właśnie.. czy ten Ferguson trzymałby bezużytecznego Parka po to, żeby sprzedać kilka tysięcy koszulek w Korei? szczególnie, że i tak organizowany jest Asia Tour, który, jak sądzę, generuje więcej zysków na rynkach azjatyckich, niż sam Park.. nie widzę talentu Parka. widzę jego zaangażowanie i umiejętności, ale te umiejętności starczają w moim odczuciu na Tottenham, Villę, czy Shitty. na pewno nie dorównuje reszcie pomocy United i to chyba nie podlega dyskusji, ale czy to właśnie zyski, czy może jego przeciętna, ale w miarę stabilna i równa forma oraz bezproblemowość (wie, że często musi siedzieć na ławce i się na to godzi bez zarzutów) powodują, że SAF jeszcze go nie pogonił, tego nie wiem. powtórzę jednak, że nie wierzę, żeby jedynie potencjalne zyski na sprzedaży trykotów przechylały szalę na stronę pozostania Parka w United. nie wierzę i nie uwierzę, póki nie powie tego sam Ferguson (czytaj – nigdy :) ).

    resztę dostałeś, Krzychu, na gg ;)

    pozdr.

  9. Dudek pisze:

    Aż się nie chce czytać tych waszych wypocin na temat Parka. Za czasów swojej gry w PSV prezentował się nieźle, w ostatnim meczu z Hull dał dobrą zmianę, ożywił naszą grę. I taki właśnie jest Park – tytan pracy, nie narzeka jak Portugalczyk ‘ Jak odejdzie Ronaldo to zostanę gwiazdą ‘ Nani, walczy o miejsce, robi swoje. Było najeżdżanie na O’Shea, Fletchera, Carricka, teraz bedzię na Parka. Fakt, nie jest gwiazdą na miarę Beckhama, Ronaldo, ale jest solidnym graczem. Jak słusznie zauważył Mally Park bardzo rzadku schodzi poniżej schodzi poniżej pewnego poziomu, zawsze daje nadzieje, na solidny występ. A Nani, bożyszcze 11 letnich gwiazdorów osiedlowych boisk? Obudzi się na raz na 20 minut, dobrze poda, tylko po to, żeby połechcony ‘sukcesem’ po chwili spieprzyć kolejne akcje. Nani ma talent, nie potrafi go wykorzystać, Park swoją solidną pracą zamyka krytykom usta. Ot dla przypomnienia – kto w zeszłorocznym rewanżowym półfinale z Aresnalem otworzył korzystny wynik dla United? Niby nic, a cieszy. Przynajmniej mnie.
    Pozdrawiam,
    Dudek.

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..