Gabriel Obertan: czuje się już naprawdę dobrze

Fani Manchesteru United są dobrej myśli i chwalą poczynania młodego I perspektywicznego Francuza. W rozmowie dla ManUtd.com po raz pierwszy od chwili przejścia na Old Trafford omawia swoją miłość do angielskiej ligi, oraz przedstawia swoje plany, aby rozwijać się i grać regularnie w pierwszym zespole.
» Podyskutuj na forum: Gabriel Obertan
Frustrujące jest to, że tuż po Twoim przyjściu do Manchesteru byłeś daleko od grania w pierwszym zespole?
Po czterech miesiącach czekania i odpoczynku od gry byłem nieco zniecierpliwiony kiedy zagram wreszcie w trykocie Manchesteru. Chciałem czuć się częścią drużyny i brać udział w grze. Teraz czuje się już naprawdę dobrze.
Myślałeś kiedyś nad osiedleniem się w Anglii?
Myślałem, że było zdecydowanie wiele pozytywów za tym, a nawet byłem sfrustrowany, gdy nie grałem i szukałem lepszej drogi. W swoim rozczarowaniu zauważyłem sporo dobrych rzeczy, z których wyciągnąłem wnioski. Poznałem wszystkich w klubie, powoli zaczynam rozumieć jak to tutaj działa i osiedlać się w Anglii.
Jakie są Twoje wrażenia z początku w klubie?
Manchester United zrobił na mnie ogromne wrażenie. Wiedziałem oczywiście, że to wielki klub. Bordeaux również jest wielkim i popularnym klubem, lecz tutaj jest zupełnie inaczej niż we Francji. Jest to klub na światowym poziomie i jest to zupełnie inna organizacja. Poziom gry zawodników jest lepszy. Wszystko jest szybsze i jakość piłki nożnej jest niewiarygodna.
Myślałeś kiedyś nad Twoją przeprowadzką do United, czy też była to niespodzianka?
Wiedziałem, że Manchester jest mną zainteresowany, ponieważ Jim Ryan (dyrektor ds. rozwoju młodzieży – przyp. red.) przyszedł obejrzeć mnie jak gram już cztery lata temu. Nie spodziewałem się jednak zainteresowania w tak wczesnym etapie mojej kariery. Byłem na to przygotowany i wiedziałem, że jestem gotów podjąć wyzwanie i zmienić coś w moim życiu. To było dla mnie jak nowy początek, a ja cieszę się z powodu mojej obecności tutaj. Cieszy mnie również to, że mogę grać dla tego wielkiego klubu.
Jakie są główne różnice między piłką nożną Anglii i Francji?
Jakość gry w United jest o wiele wyższa niż we Francji. Istnieje wiele więcej wyzwań i zadań czekających na Ciebie na boisku. We Francji gra się wolniej. Tam masz sporo czasu na podjęcie decyzji i możesz wszystkie akcje układać spokojnie. W Premiership wszystko jest o wiele szybsze, bo jeśli nie podejmiesz szybko decyzji to stracisz po prostu piłkę.
Tobie jednak taka gra odpowiada?
Zawsze lubiłem angielski futbol. Gdy byłem we Francji oglądałem mecze Premiership w każdy weekend. Uważam, że to najlepsza liga w Europie dla mnie. Jestem dość szybki i zwrotny, no i lubię grać często jeden na jeden z obrońcą.
Jakie są twoje odczucia po debiucie na Old Trafford? O czym myślałeś w tych w chwilach?
Czułem się dumny z bycia tu i zadowolony z wyleczenia mojej pierwszej poważnej kontuzji. Oczywiście, kiedy grałem w rezerwach przeciwko Barnsley w pucharze, ale samo stanie na murawie Old Trafford jest czymś innym, ponieważ nigdy nie grałem na takim stadionie przedtem. Byłem tak podekscytowany i po prostu nie mogłem się doczekać gry i wyjścia na boisko. To było jak pierwszy krok. Byłem trochę zdenerwowany na początku, ale po pięciu minutach poczułem się jakbym tu grał od co najmniej 3 lat. Fani na prawdę byli za mną i to było wielką sensacją.
Fani dość szybko zdecydowali się na odśpiewanie Twojego nazwiska podczas meczu…
Jestem z tego dumny. Jest to bardzo motywujące, kiedy słyszysz kibiców śpiewających twoje nazwisko. To dodaje siły. Gdy słyszysz swoje nazwisko i fanów chcę dać im coś w zamian, grając dobrze i nadal dla nich ciężko pracować.
Co chcesz osiągnąć z Manchesterem?
Na początku chcę być częścią drużyny. Być w tej grupie, która gra w większości spotkań. Następnie chcę cały czas ambitnie pracować i robić postępy w swojej grze. Więc, dlaczego nie mam być regularnie w zespole? Muszę na pewno trochę odczekać, aby to osiągnąć, ale mam nadzieję, że może mi się to udać.
Źródło – ManUtd.com
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(2 głosów, średnia: 4,50 na 5)







No ciekawe co ten Obertan pokaże ;-), ja mam tylko nadzieję, że nie skończy się jego przygoda United sprzedażą do innego klubu… odpukać.
Imiennik byłego gracza United, który chciał przejść do Klubu, Którego Nazwy Nie Wolno Wymawiać, ale mu się nie udało i ostatecznie udał się do boskiego Realu, by jego wartość przedstawiał wykres funkcji f(x)ax+b, gdzie a<0. Miejmy nadzieję, że nie popełni błędów swojego poprzednika.
Ale na serio. Przy odrobinie szczęścia zarówno Gabryś, jak i Antek Valencia mają szansę stać się podstawowymi skrzydłowymi w United. I, kto wie, czy jeszcze nie w tym sezonie (Giggsy – nie daj się!).
Szkoda, że zjadła go trema w debiucie, bo naprawdę dobry występ mógł przypieczętować zdobyczą bramkową.
A ty Krzysiu już wojujesz magicznymi wzorkami :D?
Magia? Jaka magia? Przecież nie wymówiłem nazwy Klubu, Którego Nazwy Nie Wolno Wymawiać. Toż to zwykła matematyka jest :)
matematyka = magia :P
Nie wiemy, czy nie wymówiłeś. A pewno i wymówiłeś, więc jesteś przeklęty. Wiemy za to, że nie napisałeś Krzysiu :).
Bardzo liczę na Obertana, chociaż z ligi francuskiej wolałem zobaczyć dwóch innych piłkarzy( Gourcuff, Hazard), ale Gabi pokazał przez te parę minut w kilku spotkaniach, że ma talent. Chciałbym, aby wystąpił w meczu ligowym od pierwszej minuty np. w meczu z Evertonem. Wtedy dopiero zobaczylibyśmy, co potrafi.
Ja się powtórzę i napiszę, że w obecnej sytuacji jestem za tym, by dać szansę Obertanowi na występ od pierwszych minut. Druga linia jest delikatnie mówiąc rozpaćkana, na Gigga-lewoskrzydłowca jest już za późno, Nani gra jak gra, Valencia ciągnie w co czwartym meczu, Parka i Hargreavesa (który naprawdę przyzwoicie radził sobie z prawej) nie ma, więc kto? Przed nami cztery odpowiednie mecze, by sprawdzić Gabriela. Everton i Portsmouth w lidze, Tottenham w Pucharze i Besiktas w Lidze Mistrzów. Przynajmniej w dwóch spotkaniach Francuza chciałbym zobaczyć na murawie od pierwszej minuty i dopiero wtedy będziemy mogli dlaej ciułać na skrzydłach.
Chłopak jest utalentowany, na pewno ambitny i warto próbować. Jeżeli się sprawdzi to nie trzeba go przecież rzucać na głęboką wodę mówiąc, że ma grać na skrzydle i ciągnąć zespół, ale zobaczcie, że już będzie to solidniejszy grajek, któremu nogi nie będą się uginać, gdy będzie wchodził na marne ostatnie pięć minut, tylko po zdobytym doświadczeniu w spotkaniu z Evertonem i/lub Pompey, Besiktasem, Kogutami będzie wchodził w drugiej połowie, czy zastępował od czasu do czasu w pierwszym składzie gracza, który nawala jako zawodnik pewny siebie i gwarantuję, że pożytek z tego będzie.
Tak jak pisałem: 2/4 i będę zadowolony. Trzeba coś próbować, bo stojąc w miejscu cofamy się.
Dobrze viroos prawi, nalać mu wódki!:D
Finlandia, Żubrówka, Absolut, Sobieski…? Do wyboru do koloru. Prześlę przez e-maile’a.