Zapis video – Veto!

Wayne Rooney
Nieodłączną częścią współczesnego futbolu stała się, toczona od gabinetów FIFA po domowe pielesze, dyskusja nad wprowadzeniem do piłki nożnej odtwarzania powtórek akcji. Novum takowe ma, w opinii wielu fachowców i fanów, stać się panaceum na wszystkie trawiące tę dyscyplinę problemy. O piewcę zalet takiego rozwiązania naprawdę nietrudno, zwłaszcza ostatnimi czasy, kiedy to polemikę rozpalają sytuacje, jak ta z panem Tomem Ovrebo, czy też „nurkującym” Eduardo. „Gdyby arbiter mógł zerknąć w monitor, z pewnością dostrzegłby w nim całą prawdę i nie podjął tej tragicznej w skutkach decyzji” – to tylko jeden(i to bardzo ugrzeczniony) cytat wyjęty z ust kibica, którego ukochaną drużynę skrzywdził ten…i tu padają rozmaite epitety.

Niniejszym tekstem chciałbym Was zachęcić do zastanowienia się nad zasadnością takiego rozwiązania. Chcę abyście rozważyli, czy rzeczywiście futbol, które nie posiłkuje się zapisem video nie ma dziś sensu, a odwlekanie wprowadzenia tego rozwiązania przynosi tej grze jedynie straty. Ja jestem na nie! Tak, dobrze czytacie, nie chcę, aby to się kiedykolwiek stało, bo – w moim odczuciu – będzie to kres najpiękniejszego sportu w dziejach. Zanim napiszecie, że postradałem rozum i powinienem poddać się leczeniu w odpowiedniej placówce, przeczytajcie, co skłania mnie ku takiemu zdaniu.

Wiedzcie, że i mi nie jest w smak oglądać sytuacje, gdy piękno futbolu jest zabijane w wyniku decyzji jednego człowieka z gwizdkiem. Ktoś kiedyś powiedział, że sędzia piłkarski to jedyny trybunał, od decyzji którego nie ma odwołania, bo nic nie zmieni wyniku spotkania. W pełni się z tym zdaniem zgadzam. Na arbitrze ciąży niebagatelna odpowiedzialność, musi on być nieustannie skupionym, bo moment nieuwagi może sprawić, że zepsuje widowisko, wypaczy wynik, na który wielu zawodników pracowało latami. Zwróćcie jednak uwagę na prostą zależność – im wyższy poziom spotkania, tym lepszy arbiter jest wyznaczany do jego obsługi; im lepsi zawodnicy na boisku, tym twarz pana z gwizdkiem bardziej znajoma. Oczywiście odrzucam wszelkie teorie spiskowe i świadome wypaczanie wyników spotkań najlepszych lig europejskich, poczytując je za szukanie sensacji i próbę usprawiedliwienia porażki za wszelką cenę.

Sędziowie są dobierani przez specjalne komisje i starannie wyselekcjonowani spośród arbitrów biegającym po boiskach całego świata. Niejednokrotnie są to ludzie o bardzo dobrym wykształceniu, piastujący wysokie stanowiska, wykonujący zawody zaufania publicznego. Wielu z nich para się sędziowaniem wiele lat, przechodzi rozmaite kursy, stale podnosi swoje umiejętności, by do minimum ograniczyć ryzyko popełnienia błędu. Takowe się jednak zdarzają! Piłkarze też ćwiczą latami, kopiąc piłkę po kilka, kilkanaście godzin na dobę, by w finale Mistrzostw Świata nie trafić w bramkę z 11 metrów. Błąd, nieodłączna cecha nas, ludzi, która sprawia, że futbol jest jeszcze bardziej emocjonujący, ponieważ niczego nie można być absolutnie pewnym.

W tym momencie z pewnością wielu z Was zawoła: „No przecież właśnie o to nam idzie, by wprowadzić zapis video i dać sędziemu szansę zobaczenia, że się myli!”. Czy jednak obejrzenie powtórki pozwoli rozstrzygnąć wszystkie sytuacje? Nie wydaje mi się. Powiem więcej – to czysta utopia. Zgoda, jeśli chodzi o możliwość stwierdzenia czy piłka przekroczyła linię bramkową, czy dany zawodnik był na pozycji spalonej, to czujniki laserowe i inne cuda techniki mogą okazać się pomocne i udzielić jasnej odpowiedzi. Ale co w przypadku, gdy takowej postawić się nie da, ponieważ dana decyzja będzie kwestią interpretacji?

Co da sędziemu, czy nawet kworum 5, 7 arbitrów trzykrotne obejrzenie powtórki, skoro nadal będą uważali, że ich decyzja jest – o zgrozo dla nas, fanów drużyny X – słuszna? Da najwyżej tyle, że zamiast do jednego, będziemy mieć zastrzeżenia i pretensje (czy też pałać żądzą mordu) do większej ilości sędziów, bo przecież: „Ten nic nie warty i rozumu pozbawiony sędzia od puszczania powtórek, pokazał głównemu nie takie ujęcie, jakie byłoby najlepsze”.

Pozostaje jeszcze kwestia techniczna. Załóżmy, że – oby nigdy się to nie ziściło – zapis video został wprowadzony. Jak wygląda samo jego stosowanie podczas spotkania? Kiedy sędzia ma nakazać pokazanie mu wątpliwej sytuacji? A może to drużyna ma zażądać, by arbiter ratunku dla swego stanowiska szukał na ekranie? O ile takich powtórek dana drużyna mogłaby poprosić? 2, 3, a może 7 w meczu?

Jeśli decyzję, czy zerknąć na powtórkę zostawimy sędziemu to nic się nie zmieni, bo nadal będą sytuację, w których będziemy zdania, że arbiter nas okradł, ponieważ obejrzał powtórkę nie tej akcji, którą powinien wziąć pod lupę. Dobrze, zatem zróbmy tak, by to zainteresowana ekipa decydowała, która akcję rozjemca winien zobaczyć dokładnie. Chyba wszyscy zgodzicie się, że musiałby zostać wprowadzony jakiś limit przyznający zespołowi prawo do określonej liczby zapisów w meczu, bo ich nieograniczona liczba uczyniłaby z nich instrument pozwalający przeciągać mecz w nieskończoność.

A zatem, drużyna dostaje 3 powtórki na mecz. Co z sytuacją, gdy wykorzysta już wszystkie z nich, a wtedy – w 92. minucie gry – straci bramkę, którą przeciwnik strzelił będąc na pozycji spalonej?! Wracamy do punktu wyjścia, prawda? W podanym przeze mnie powyżej przykładzie mogłaby mieć miejsce jeszcze jedna sytuacja. Mianowicie, drużyna, która bramkę strzeliła, tuż po rozpoczęciu gry przez ‘naszych’ od środka boiska… żąda powtórki, a sędzia musi ją obejrzeć, bo przecież każdemu przysługują 3, a oni wykorzystali tylko dwie. No i ‘nasi’ są skutecznie pozbawieni ostatnich szans na powrót do gry, bo przecież sędzia nie może odmówić, bo byłby posądzony o niesprawiedliwe traktowanie jednej z ekip. Takie zachowanie wydaje się Wam nieprawdopodobne? Proponuję wyobrazić sobie pana Jose Mourinho z takim narzędziem w dłoni. Myślicie, że nie zrobiłby czegoś podobnego?

Jest jeszcze jedna kwestia, którą pragnąłbym poruszyć. Odnosi się ona do wszechobecnego w piłce nożnej marketingu, w postaci wszelkiej maści reklam itp. Opiszę taką hipotetyczną sytuację: Mamy finał Ligi Mistrzów (oczywiście gra w nim Arsenal!). Jest 89. minuta, Kanonierzy prowadzą jedną bramką, a my, fani siedzimy fotelach, czekając na ostatni gwizdek i eksplozję radości. W tym momencie ma miejsce starcie w polu karnym, przeciwnicy żądają powtórki, a my… mamy szybką przerwę na reklamę auta, piwa, ubezpieczeń! Niemożliwe? Miejcie na uwadze, że UEFA chce wydłużyć przerwy w meczach Champions League do 20 minut, by sprzedawać więcej reklam.

Podsumowując, stoję murem za – trzymającym pieczę nad zasadami gry w moją ukochaną piłkę nożną – International Football Association Board. Mam nadzieję, że jej członkowie nigdy nie przychylą się do takiego rozwiązania, bo futbol zostanie nim odarty z elementu ludzkiego, co pozbawi go wielkich pokładów emocji. Odtwarzanie zapisu video sprawdziło się na polu wielu sportów, ale te gry mają inną specyfikę, inne zasady, inną historię, a piłka nożna jest wyjątkowa, jest jedyna w swoim rodzaju. Przecież tak ja, jak i Wy pokochaliśmy piłkę, w której nie ma żadnych chipów i powtórek. Oglądaliśmy wiele wspaniałych widowisk, przeżywaliśmy piękne chwile i brak sędziego patrzącego w ekran nam w tym nie przeszkadzał. Niech tak pozostanie, niech futbol pozostanie najpiękniejszym sportem w dziejach, nie krzywdźmy dyscypliny za sporadyczne pomyłki jednostek.

PS. Inspiracją dla tego tekstu była lektura przemyśleń jednego z użytkowników strony Kanonierzy.com, które to niedawno ukazały się na łamach rzeczonej witryny. Pisał on o tym, że sędziowie w Premier League sprzyjają niektórym z ekip, a w ostatnich derbach Manchesteru arbiter niesłusznie zwlekał z odgwizdaniem końca spotkania. Dlatego też niniejszym chciałbym odpowiedzieć na jedną z podniesionych przez niego i wielu komentujących kwestii. Mam na myśli tę, która mówi o istnieniu „lobby promanchesterowskiego”. Większość stwierdzeń o spisku sędziów podnoszę w powyższym tekście, kwitując je krótko – nie ma żadnego spisku, to tylko ludzkie błędy – ale krótko chciałbym się odnieść do sprawy tych „bez powodu, od siebie dołożonych przez sędziego 60 sekund”.

Tegoroczne derby Manchesteru rozegrane na Old Trafford były wybornym widowiskiem i doszukiwanie się w ich przebiegu czegokolwiek poza grą i rywalizacją jest wręcz niestosowne. Ograniczę się do rzeczowego opisu sytuacji z końcówki tego meczu: W 89. minucie sędzia techniczny pokazał, że doliczono 4 minuty – było 3-2 dla United, a zatem każda minuta była na wagę złota dla City. W 91. minucie trafił Bellamy, The Citizens długo się cieszyli, a chwilę po wznowieniu Alex Ferguson wprowadził na boisko Carricka. Czyż bramka i zmiana nie usprawiedliwiają dodania do czasu gry 60 sekund? Proszę, nie doszukujmy się wszędzie ludzi, którzy za wszelką cenę pragną pomóc naszym rywalom.

Autor: Krzysztof Mierkiewicz
Kilka słów od autora: Obecnie pisuję dla strony Kanonierzy.com, na którą Was serdecznie zapraszam. Być może niektórzy z Was pamiętają – często niepokorne i nieco uszczypliwe – komentarze niejakiego ‘AFC’, które to pojawiały czasem pojawiały się tutaj. To moja skromna osoba kryła się za tym nickiem. Cieszę się, że mój tekst zagościł na Redlog.pl, stronie, którą odwiedzam z radością i często stawiam za wzór. Stronie, na której spotkałem wielu życzliwych i kulturalnych adwersarzy.

Wybaczcie tę drobną prywatę: Chciałem pozdrowić Waszą stałą Czytelniczkę, Tę, która zwróciła moją uwagę na Redloga, Najpiękniejszą fankę „Rooneyka” i spółki – Moją Ukochaną Minię :*


Oceń ten wpis:
SłabyTaki sobieŚredniDobryBardzo dobry (9 głosów, średnia: 4,44 na 5)
Loading ... Loading ...



Be social
Wykop Gwar Dodaj do zakładek CafeNews



40 komentarzy do “Zapis video – Veto!”

  1. Pk pisze:

    Mozna by zrobic podobnie jak w tenisie, mianowicie dostaje sie np. 2 powtorki, ale gdy sie slusznie zakwestionuje decyzje sedziego to mozliwosci do powtorki sie nie traci. Ponadto w dogrywce dostaje sie dodatkowa mozliwosc. Ale ogolnie pomysl z powtorkami mi sie nie podoba, duzo lepszy jest ten, ktory obecnie jest w fazach testu, z dodatkowymi arbitrami obserwujacymi pole karne i jego okolice. Moim zdaniem zredukuje to liczbe karnych z kapelusza, co mnie osobiscie drazni najbardziej. Tekst bardzo dobrze napisany, pozdrawiam.

  2. sebos_krk pisze:

    Ja zawsze chciałemrozwiązania rodem z futbolu amerykańskiego. W momencie, kiedy drużyna nie zgadza się z decyzją arbitra, a jest pewna swoich racji może zażądać analizy wideo. Jeśli zawodnicy mają rację- decyzja sędziego zostaje anulowana. Jeśli zaś rację miał pan z gwizdkiem to drużyna prosząca o analizę zostaje ukarana. Tutaj jest pole do wymyślenia dodatkowej kary dla zespołu. Takie rozwiązanie skutecznie eliminuje próby naciągania sędziego. Limit takich próśb o obejrzenie wideo mógłby wynieść np 2, żeby zbyt często nie zatrzymywać gry.

    Co do dodatkowych arbitrów przy polach karnych. I tak się będą mylić, może mniej, ale błędy pozostaną. Czasem nie da się w ferworze szybkiej walki prawidłowo ocenić sytuacji. Arbiter ma ułamki sekundy na podjęcie decyzji. Innym razem ktoś takiego sędziego zasłoni. Błędów będzie mniej, ale ponieważ nie zostaną wyeliminowane trudno mówić o sukcesie i jak taki błąd zdecyduje o losach jakiegoś finału to pomysł może szybciej zostać porzucony niż go wprowadzano na światowe boiska.

  3. Man maniak pisze:

    Jestem przeciwnikiem powtórek i autor dobrze wypunktować dlaczego. Za to byłbym za kilkoma gadżetami jak czujniki laserowe czy właśnie powtorki, ale tylko w określonych przypadkach. Tzn, gadżetami które miały by rozstrzygać odwieczne kwestie i problemy typu: spalony i przekroczenie linii- tu nie ma nic do interpretacji i dobrze by było, gdyby było to jednoznacznie określane przez detektory. A sytuacje typu: był faul/ręka czy nie to już należy do sędziego.

  4. Vincent pisze:

    Wprowadzenie powtorek itd. Zabije ta dyscypline sportowa. Bo czy bysmy byly swiadkami takich sytuacji jak reka boga maradony itp. Pilka to spektakl przedstawienie emocje dramaturgia. Teatr Marzen.
    Jestem calkowicie ze NIE

  5. Originalsant pisze:

    Może powiem tak piękno futbolu pięknem futbolu.
    Wszystko jest fajnie do puki sędzia nie skrzywdzi nas.
    W ostatniej edycji CL Chelsea przegrała swój mecz z Barceloną nie przez piłkarzy czy trenera ale przez jedna jak że ważną osobę sędziego.
    Barcelona wykorzystała ten przywilej i wygrała z nami w finale.
    Sędzia popełniał wtedy tak rażące błędy że wypowiedzi Ballacka i Drogby po tym spotkaniu nie dziwiły.
    Gdyby nas tak potraktowano nie było by absolutnie nikogo kto by nie był za możliwością zobaczenia powtórki przed podjęciem decyzji w spornych sytuacjach.

    Jest jeszcze jeden przykład nazywa się Howard Webb…
    Ale to już inna historia.

    • Grizz pisze:

      Nie wiem naprawdę za co ludzie uwzięli się na Webba. A nie, przepraszam, nie wszyscy ludzie, tylko Polacy. Bo co? Bo podyktował na koniec meczu Polska – Austria karnego? To tak was strasznie boli? Teraz polscy kibice obrzucają go za każdy najmniejszy błąd, „bo przecież to beznadziejny sędzia który się sprzedał”. Uważany jest za jednego z najlepszych arbitrów na wyspach, został wybrany do rozgrywek Mistrzostw Europy nie przez przypadek – był w gronie 12 najkompetentniejszych i najlepszych sędziów do Euro 2008. Więc proszę nie mówić że jest ślepy, bo w takim przypadku UEFA nie nominowałaby go do jednych z największych meczy na świecie. Przypominam, że sędziował on również w Lidze mistrzów oraz Pucharze UEFA, a w Premiership jest już 6 lat. Uważacie że tak wielki sędzia sprzedałby się? Że zagroziłby własnej reputacji dla kasy, której(patrząc na jego wysokie stanowisko) ma zapewne dużo? Popełnił błąd, trudno, ale nie zmienia go to w sprzedawce i idiotę i nikt go za takiego nie uważa…poza Polakami. Są głosy że wypaczył wynik meczu, ale nikt nie patrzy na to że pierwsza bramka dla Polski również nie powinna być uznana, bo padła ze spalonego. Najbardziej bawią mnie te teorie spiskowe, że niby przez ostatnie 10 minut „szukał” dla Austrii wolnych itd. Jesteście ludzie naprawdę żałośni.

      A co do tekstu: Myślę, że cała magia piłki nożnej opiera się na błędach. W innych sportach zdobywa się wiele punktów, różnice pomiędzy drużynami widać sporą i zazwyczaj słabiej dysponowany rywal nie wygrywa z tym w lepszej formie. Tylko w piłce jeden szczęśliwy gol może przesądzić o wyniku. Tylko tutaj jeden karny z czapki, niepodyktowany wolny czy nieuznany gol może odwrócić bieg meczu. Gdyby wymyślili system kamer, czujników, chipów i innych dupereli, które uczyniłyby sędziowanie bezbłędnym, piłka wiele by straciła. Zresztą, do tego nie dopuściłaby sama FIFA. Przecież też wiedzą, że właśnie błędy sędziów i rożne kuriozalne przypadki dają piłce rozgłos w mediach i czynią ją najczęściej oglądanym sportem w Europie, a może i na świecie. Bez tego nie byłoby dyskusji czyli zainteresowania, a jak wiemy bez zainteresowania pieniędzy nie ma.

      • A.D. pisze:

        Nie wiem naprawdę za co ludzie uwzięli się na Webba. A nie, przepraszam, nie wszyscy ludzie, tylko Polacy. Bo co? Bo podyktował na koniec meczu Polska – Austria karnego? To tak was strasznie boli? Teraz polscy kibice obrzucają go za każdy najmniejszy błąd, “bo przecież to beznadziejny sędzia który się sprzedał”. Uważany jest za jednego z najlepszych arbitrów na wyspach, został wybrany do rozgrywek Mistrzostw Europy nie przez przypadek – był w gronie 12 najkompetentniejszych i najlepszych sędziów do Euro 2008. Więc proszę nie mówić że jest ślepy, bo w takim przypadku UEFA nie nominowałaby go do jednych z największych meczy na świecie. Przypominam, że sędziował on również w Lidze mistrzów oraz Pucharze UEFA, a w Premiership jest już 6 lat. Uważacie że tak wielki sędzia sprzedałby się? Że zagroziłby własnej reputacji dla kasy, której(patrząc na jego wysokie stanowisko) ma zapewne dużo? Popełnił błąd, trudno, ale nie zmienia go to w sprzedawce i idiotę i nikt go za takiego nie uważa…poza Polakami. Są głosy że wypaczył wynik meczu, ale nikt nie patrzy na to że pierwsza bramka dla Polski również nie powinna być uznana, bo padła ze spalonego. Najbardziej bawią mnie te teorie spiskowe, że niby przez ostatnie 10 minut “szukał” dla Austrii wolnych itd. Jesteście ludzie naprawdę żałośni.

        Aha, to już nie można go krytykować, dlatego, że podyktował Austriakom karnego. Szczerze ? W dupie to mam. Widzę jak sędziuje mecze United (bo robi to dość często) i jest mi przykro, że ktoś taki nazywany jest jednym z najlepszych arbitrów na Wyspach. Sędzia powinien być przede wszystkim niewidoczny, aby po spotkaniu nikt nie pamiętał nawet kto biegał z gwizdkiem, aby po spotkaniu mówiono wyłącznie o sprawach czysto piłkarskich. A gdy sędziuje pan Howard niemal po każdym meczu mam powody by go komentować jego decyzje. Całe szczęście, że nie w każdym meczu są one tak ważne, typu karny z kapelusza, czy coś w tym stylu.

        Nie lubię tego sędziego nie za jeden mecz reprezentacji Polski, na którą nawet patrzę od święta właściwie, tylko za całokształt i proszę nie pieprzyć z łaski swojej, bo równie żałosne jak krytykowanie go za jeden błąd jest brak możliwości jego krytyki, właśnie za to, że jeden błąd popełnił.

        Chaotycznie bardzo, ale nie chce mi się silić na coś lepszego, napisałem co myślę, tyle.

      • Grizz pisze:

        Nie mówię że nie można go krytykować, ale nazywanie go idiotą i wymyślanie absurdalnych teorii że się sprzedał, TYLKO dlatego że to był mecz Polski, to gruba przesada. Ale skoro uważasz się za takiego speca, który wie lepiej od komisji UEFA kto jest złym sędzią i jaki powinien być dobry sędzia, to chyba ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Komentujesz prawie każdy jego mecz, w którym grał Manchester? Najwidoczniej patrzysz przez pryzmat meczu Polska – Austria, mimo że sam sobie usiłujesz wbić, że tak nie jest i nie obchodzi cie ten mecz. Równie dobrze można by teraz jeździć po Tomie Oevreboe za półfinał Chelsea – Barcelona, bo przecież wypaczył wynik tego meczu…

      • Grzesiek pisze:

        Ja również twierdzę, że Webb nie jest dobrym arbitrem. Wprowadza u zawodników bardzo dużo nerwowości, popełnia wiele błędów w Premiership, często daje kartki za nic dlatego nawet jeżeli ktoś nie oglądał sytuacji z Euro 2008,a ogląda mecze angielskiej ekstraklasy to widzi, że ten sędzia nie jest tak wspaniały jak niektórzy sądzą

      • mmmmmlody pisze:

        @ Grizz

        UEFA myli się tak często, podejmuje tak wiele niezrozumiałych decyzji, że naprawdę przyjmowanie jej jako ciała nieomylnego jest dalece niestosowne.

        Poza tym rozmawiałem z kilkoma angielskimi kibicami i każdy z nich miał równie nieprzychylną opinię o nim co ja czy A.D.. Nie chodzi tu jednak o mecz Polaków, ponieważ w życiu tego spotkania nie widzieli, oglądają za to Premier League i na takiej podstawie wyrobili sobie o nim złe zdanie.

      • A.D. pisze:

        A czy ja jeżdżę po Webbie ? Nie. Twierdzę tylko, że sędzią jest może i dobrym, ale na pewno nie do sędziowania spotkań na szczycie i na pewno daleko mu do arbitrów typu Steve Bennett czy Mike Riley.

        Za speca się nie uważam, ale uważam Webba za kiepskiego sędziego.

        Zaś jeśli chodzi o

        Najwidoczniej patrzysz przez pryzmat meczu Polska – Austria, mimo że sam sobie usiłujesz wbić, że tak nie jest i nie obchodzi cie ten mecz.

        To nawet nie chcę mi się komentować.. Jak kogoś nie znasz to byłbyś łaskaw nie udawać znawcy ? Ja się nie rozpisuję nt Twoich problemów w rodzinie czy w pracy, chociaż fajnie by było pozmyślać, aby udowodnić słuszność swoich racji. To było żałosne.

      • Grizz pisze:

        @mmmmmlody: Z tego co mi wiadomo to Anglicy uważają go za dobrego sędziego, ale skoro z nimi rozmawiałeś, to mogę się mylić.

        @A.D. „To nawet nie chcę mi się komentować”, po czym to skomentowałeś, trochę dziwne. Jak ja czegoś nie chce skomentować, to nic nie pisze, ale cóż. Nie pisze nic na temat twoich problemów, nie znam cie i nawet nie udaje że jest inaczej. Jednak patrząc na twoją wypowiedź mam wrażenie, że mimo wszystko przejąłeś się tą sprawą z Polską, albo przynajmniej na jej podstawie oceniasz jego poczynania. Tak to już właśnie jest, że jak o kimś zrobi się głośno i podpadnie on kibicom, to potem ludzie zwracają uwagę na każdy najmniejszy błąd, dlatego się wydaje że w Anglii sędziuje źle, jest zbyt widoczny itp. Podświadomie go przekreślamy, a pomagają nam w tym polscy komentatorzy mówiąc teksty w stylu „to nie jedyny błąd Webba, chyba wszyscy pamiętamy jeszcze jeden z meczu Polski z Austrią”. (te ostatnie dwa zdania również są kierowane do Grześka)

      • A.D. pisze:

        “To nawet nie chcę mi się komentować”, po czym to skomentowałeś, trochę dziwne.

        No i … ?

        Jednak patrząc na twoją wypowiedź mam wrażenie, że mimo wszystko przejąłeś się tą sprawą z Polską, albo przynajmniej na jej podstawie oceniasz jego poczynania.

        Śmieszne. Fakt, że nie mogę skrytykować za nic arbitra dlatego, że popełnił błąd w meczu mojej reprezentacji…
        A nie istnieje możliwość, że po prostu popełnia jednak te błędy w meczach o stawkę ? Nie istnieje możliwość, że jest kiepskim sędzią, a sytuacja w meczu Polski była tego konsekwencją, a nie na odwrót ?

        Chociaż za chwile pewnie stwierdzisz, że podświadomość nasuwa mi takie słowa, bo chce wyprzeć argument o meczu reprezentacji, czy cośtam cośtam..

      • Grizz pisze:

        Raczej bardziej przychylałbym się do opinii UEFA oraz Anglików, a przynajmniej tego co słyszałem o ich zdaniu na temat Webba, niż do zdania większości rozgoryczonych Polaków. Nie zauważyłeś, że TYLKO w Polsce jak mowa o złym sędziowaniu to od razu – Webb? Więc jednak coś w tym jest. O to mi chodzi tylko z tą podświadomością. Nawet jak ktoś twierdzi że mało go obchodzą mecze polskiej reprezentacji, to i tak zwraca uwagę na najmniejsze błędy Webba, bo media i cały polski internet trąbił o tym jaki to on zły jest. Ale może zakończmy tą dyskusje, mamy różne zdania na ten temat i żadnym argumentem ciebie nie przekonam, jak i na odwrót.

      • Originalsant pisze:

        Podałem Webba jako przykład że gdyby można było obejrzeć powtórkę przed podjęciem decyzji o karnym to nikt by go nie jechał bo wszystko by było oczywiste.
        Webb i nasza reprezentacja obchodzi mnie mało gdy wszyscy po tym karnym Webba gdy został podyktowany byli rozwścieczeni to ja się tylko uśmiechałem.
        Taki burdel jest w polskiej piłce że najlepszym piłkarzem na euro był Boruc gdyby nie on to Austria i tak i tak by z nami wygrała.
        A dzięki niemu mieliśmy chociaż remis.
        Do tego wszystkiego kto zdobył gola dla polski… urodzony w Brazylii „Perreiro”
        I to jest nasz poziom…
        To są (niestety) fakty.

      • A.D. pisze:

        Grizz, my się mijamy w jednym – Ty patrzysz na Webba przez pryzmat tego co o nim ktoś mówi, ja patrzę na niego przez pryzmat jego decyzji, które widziałem i które komentuję i nie wymyśliłem swojej teorii na poczekaniu, tylko oglądając mecze w których sędziował. Mam gdzieś, czy pół świata go uwielbia czy nienawidzi – ja sobie o nim zdanie już wyrobił i nie jest zbyt przychylne. Wyrobiłem na podstawie tego co widziałem na boisku, a nie słyszałem od innych…

      • mmmmmlody pisze:

        @ Grizz

        „Raczej bardziej przychylałbym się do opinii UEFA oraz Anglików, a przynajmniej tego co słyszałem o ich zdaniu na temat Webba, niż do zdania większości rozgoryczonych Polaków.”
        A od kogo słyszałeś o tym jakie Anglicy mają zdanie o Webbie jak nie od Polaków. „Rozgoryczonymi” nazywasz po prostu tych, z którymi się nie zgadzasz. Poza tym sarkazm w Twojej odpowiedzi do mnie był niepotrzebny. Nie twierdzę, że nikt w Anglii nie uważa go za dobrego sędziego, tylko że ja z takimi ludźmi jeszcze na jego temat nie rozmawiałem. Wszyscy, z którymi rozmawiałem o Webbie, nie mieli o nim dobrej opinii. O piłce nożnej lubię rozmawiać, ale nie chodzę i nie pytam wszystkich znajomych: „co myślisz o Howardzie Webbie?”, ale dzisiaj mogę spróbować popytać i może ktoś powie, że jest znakomitym arbitrem.

        „Nie zauważyłeś, że TYLKO w Polsce jak mowa o złym sędziowaniu to od razu – Webb?”
        A jak jest w innych krajach? Gdy o złym sędziowaniu rozmawia się we Włoszech, Francji, Hiszpanii, Anglii, Niemczech czy Rosji to kogo się podaje za przykład. Bo rozumiem, że byłeś już na całym świecie i „TYLKO w Polsce jak mowa o złym sędziowaniu to od razu – Webb”.

      • Grzesiek pisze:

        Podświadomie go przekreślamy, a pomagają nam w tym polscy komentatorzy mówiąc teksty w stylu “to nie jedyny błąd Webba, chyba wszyscy pamiętamy jeszcze jeden z meczu Polski z Austrią”. (te ostatnie dwa zdania również są kierowane do Grześka)

        Co do słów skierowanych do mnie to akurat mylisz się. Naprawdę nie trzeba było oglądać tej sytuacji z karnym i całej nagonki na Webba po meczu Austria-Polska, aby stwierdzić, że Webb wcale nie jest takim dobrym arbitrem. Wystarczy obejrzeć kilka meczów w angielskiej Premiership żeby stwierdzić jak On sędziuje. W meczach typu Arsenal- Liverpool popełnia błędy, które mają wpływ na resztę spotkania i tak jak A.D ja buduję opinie o nim patrząc na spotkania, w których On jest wyznaczony do sędziowania, a nie patrząc jedynie na to jak ocenia go UEFA.

      • Grizz pisze:

        To nie był sarkazm i nie miałeś go jako sarkazm odebrać. Skoro rozmawiałeś z Anglikami to znaczy, że wiesz jakie mają zdanie, ja słyszałem co innego, tyle. A co do innych krajów, nie musiałem być w każdym, w tych co byłem i rozmawiałem przy okazji o piłce nożnej i sędziowaniu nie spotkałem się by jeżdżono po Webbie. Nie uważasz że pytanie jedynie kilku anglików o ich opinie, a potem narzekanie że nie byłem na całym świecie więc nie mam prawa tak twierdzić, to hipokryzja? Skoro chcesz być taki dokładny, to mam propozycje – ja sprawdzę opinie losowego kibica w każdym kraju, a ty spytaj KAŻDEGO anglika. (tym razem to był sarkazm)

      • mmmmmlody pisze:

        Nie chcę się kłócić i obrażać, więc nie zamierzam tego robić. Chodziło mi tylko o to, że ja piszę Ci, że w Anglii są też są ludzie, którzy uważają go za słabego arbitra, ty napisałeś, że może mam rację, a następnie jakby dalej nie dopuszczasz takiej możliwości – stąd odebrałem Twoją odpowiedz do mnie za sarkazm.
        Tak jak Ty pytając w każdym kraju po jednym kibicu, tak ja pytając każdego Anglika znajdziemy osoby, które będą miały inne opinie. Webb nie jest najgorszy, ale ideału też z niego się nie da zrobić – i to nie jest spowodowane tym, że raz odgwizdał faul (który był, ale jakich się zazwyczaj nie odgwizduje) w meczu Polaków.

    • Kris1908 pisze:

      @Originalsant

      Do tego wszystkiego kto zdobył gola dla polski… urodzony w Brazylii “Perreiro”

      Ta, co więcej, ze spalonego :)

  6. basti pisze:

    Narzekacie na powtórki ale w TV z przyjemnością na nie patrzycie. Ja za powtórkami jestem za. Tylko trochę inaczej to sobie wyobrażam. Jak wiemy na każdym meczu jest 4 sędziów.

    Jeden ten techniczny zazwyczaj jest od podnoszenia tablicy ze zmianami i ilością doliczonych minut, no czasem uspokajania niegrzecznych trenerów ;-) Uważam że on powinien dostać monitor (no może plazme 52′ żeby dostrzec każdy szczegół, oraz obraz w FULL HD). A na serio. Wyobraźmy sobie że jest faul w polu karnym. Sędzia gwiżdże i wskazuje na 11 m. Wiadomo kilka zawodników podbiega do sędziego no i krzyczą protestują itp itd. W tym samym czasie MY jako widzowie oglądamy ten faul i też oceniamy był czy nie był. Sędzia techniczny również. Uważam że to byłby wystarczająco długi czas aby rozwiać wszelkie wątpliwości i wtedy dać znać czy karny ma być czy go odwołać. Odwołam się tu do przykładu karnego Eduardo. W moim odczuciu karnego nie było Eduardo symulował. Scenariusz tak jak powyżej. Gwizdek. Karny. Boruc wściekły biegnie do arbitra. A my oglądamy powtórkę. I w tym momencie sędzia techniczny widzi o co kaman ;-) I nadaje przez radio głównemu. Karnego nie było, Eduardo symulował ukarać go kartką (najlepiej czerwoną).

    Ja to tak widzę. Co do ilości powtórek. To nie dałbym prawa żadnej z drużyn decydować że teraz ją chcą. Sędzia sam by o tym decydował i tylko on! A właściwie to sędzia techniczny oglądając powtórkę mógłby zmienić decyzję arbitra głównego.

    Powtórek nie powinno być przy spalonych bo to szkoda czasu na takie bzdety. To część futbolu. Ale właśnie przy karnych, brutalnych faulach, czy uderzeniach w twarz (bo nie raz się widzi że ktoś kogoś lekko dotknie a drugi pada jak porażony na boisko) i wtedy symulanci już nie mieliby tak łatwo.

    Ja to widzę w ten sposób i uważam że takie „powtórki” nie zniszczyłyby naszej ukochanej dyscypliny jaką jest piłka nożna.

    • albrecht pisze:

      Zgadzam się. Niech techniczny rozstrzyga sporne sytuacje łącznie ze spalonymi. Piłkarze biegają coraz szybciej i coraz trudniej jest je wychwycić. Umyślne bądź nieumyślne błędy sędziów, to ŻADNE PIĘKNO futbolu. Nie widzę nic pozytywnego w „boskich ręce” Marradony itp. zachowaniach.
      Kto kiedyś grał w jakimkolwiek klubie/drużynie w zawodach obojętnie na jakim poziomie, ten wie jak wkurza „zły dzień” liniowego puszczającego spalone. Mnie wizja futbolu bez skandali typu półfinał LM Chelsea – Barcelona bardzo się podoba.

    • Kris1908 pisze:

      Bardzo podoba mi się Twój punkt widzenia. Teza, że powtórki video powinny być używane tylko w najważniejszych sytuacjach jest wg mnie bardzo trafna. Wydaje mi się, że to właśnie sędzia techniczny powinien siedzieć przy ekranie i interpretować zaistniałe sytuacje.
      Przykładem sportu, którego wcale nie zabiły zapisy video jest hokej. Tam oczywistym jest, iż przy najważniejszych kontrowersjach sędzia podjeżdża do stanowiska z monitorem i rozwiewa swoje wątpliwości. W footballu te kompetencje powinien przejąć sędzia techniczny, który w obecnej sytuacji nie mam wybitnie dużo zajęć.

  7. bla bla pisze:

    Jak sprawiedliwosc moze zabic ta dyscypline futbolu?ktos powiedzial ze zapisy wypunktowaly ich zwolennikow,to ja wam mowie ze skonczyloby sie kupywanie i sprzedwanie meczy raz na zawsze.Moze wprowadzic te przepisy z roznymi zastosowaniami,np ktos przytoczyl przyklad futbolu amerykanskiego ktory mi tez sie podoba.Rownie dobrze moze byc to sedzia kolejny sedzia ktory oglada mecz na monitorze ma kontakt z glownym iw razie kontrowersji interweniuje.
    W kazdej dyscyplinie wprowadzona zapisy Video tylko nie wpilce noznej (prawie w kazdej)i w kazdym przypadku zapis wideo pomogl a nie na owdrot wiec dlaczego ma byc inaczej w pilce?

  8. Majki pisze:

    „O piewcę zalet takiego rozwiązania naprawdę nietrudno, zwłaszcza ostatnimi czasy, kiedy to polemikę rozpalają sytuacje, jak ta z panem Tomem Ovrebo (…)”

    Ten pan akurat widzial co najmniej jedna sytuacje, dowod? Prosze:
    http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/01398/gerard-pique_1398066c.jpg
    Tu nie widac co prawda tego momentu gdy pilka dotyka reki, ale jest to doslownie ulamek sekundy roznicy, a zobaczcie kto jest mistrzem drugiego planu obok pilki. Na to niestety nie ma wytlumaczenia. Pozatym byly kiedys jakies ploty, sam tego nie sprawdzilem, ze wynik 1:1 pojawil sie na stronie UEFA’y jeszcze w czasie meczu. Dziwne? Ja to sobie tlumacze jako niechec doprowadzenia do powtorki finalu z poprzedniego roku, i musialby sie zdarzyc cud, aby mnie ktos przekonal do tego, ze barcelona, jako pupilek UEFA uczciwie wygrala ten mecz…
    Nienawidze tego klubu.

    • Kris1908 pisze:

      Majki, jako zwolennik wielu wyśmiewanych teorii spiskowych cieszę się, że czytam wpis kogoś, kto w takowe też wierzy. W to, że sędziowie nawet w europejskich pucharach czasem są stronniczy dla mnie jest oczywiste. Przytoczę mecz Lecha Poznań z Austrią Wiedeń, gdzie wygraliśmy cudem, bo chwilę wcześniej arbiter nie gwizdnął dwóch ewidentnych jedenastek. Smaczku dodaje fakt, iż spotkanie to toczyło się tuż po wprowadzeniu kuratora do PZPNu, co było bardzo nie po myśli szych ze związków także międzynarodowych.

      • Majki pisze:

        Musze Cie kolego troche zmartwic, bo raczej daleko mi do fana teorii spiskowych, wyjatkowo drazni mnie za to ten mecz. Co do tych plotek, to pamietam ze to bylo na stronie onetu napisane. pozdro!

  9. Witek pisze:

    jestem przeciwnikiem powtórek(…) za to byłbym za kilkoma gadżetami jak czujniki laserowe czy właśnie powtorki,
    Pisze to jedna osoba ;>
    Ludzie nie rozumiem was! Dla mnie największym minusem piłki nożnej jest właśnie ludzki błąd. Nie rozumiem jak w XXI wieku można trwać przy tak „średniowiecznym” sposobie myślenia. Nigdy nie zrozumiem Was po sytuacjach z Howardem Łebem na Euro, Eduardo, golu którego nie było w meczu Chelsea – Liverpool, ręce oszusta Maradony. Jak sprawiedliwosc moze zabic ta dyscypline futbolu? dokładnie. O meczu Barca – Chelsea nawet nie wspomnę.
    A rzeczom takim jak częste przerywanie meczu dużo łatwiej zapobiec niż np. wymuszonym 11.

  10. Witek pisze:

    Griz ostatnio jeden z trenerów angielskiej Premiership powiedział coś takiego Jeśli Howard Webb jest naszym najlepszym sędzia to nie chce widzieć najgorszego. Nie recze, ze to dokładnie jego słowa ale sens wypowiedzi zostal zachowany. Przestancie sie oszukiwac, jak ogladalem mecz Chelsea Barca to mnie szlak trafiał. Zdenerwowanie sedziego bylo widac golym okiem, wiedzial ze nie moze gwizdnac karnego dla Chelsea.Jesli to nie byl kupiony mecz to polska piłka stoi na dobrym poziomie.
    Szczerze mowiac jak czytam takie teksty to jak bym slyszal dziadka z Pzpnu albo Uefa. Sorry ze pisze 2 posty jeden pod drugim.

  11. sz pisze:

    A ja nie rozumiem czemu ciagle wszyscy przytaczaja przyklad Eduardo, czemu nikt nie podaje przykladu Rooneya albo Gerrarda jako nurka?;]

    • A.D. pisze:

      Bo Eduardo skrzywdził nas (jako Polaków, mi on tam zwisa) bezpośrednio, w pojedynku z Borucem.

      • sz pisze:

        aha no fakt, zapomnialem o polskiej mentalnosci;]

      • A.D. pisze:

        Mentalność nie ma nic do rzeczy, to jest zrozumiałe, że bardziej trafi do nas przykład z (bardziej) naszego podwórka, niż jakikolwiek inny.
        Chodzi mi o to, że jak chcemy piętnować nurków na forum fanów United to za przykład podamy Gerrarda, jak na forum Liverpoolu to podamy Ronaldo, a w tym przypadku posłużyć się Eduardo jest niemal idealnie – w gronie Polaków, kibiców United, czyli głównie antyfanów Arsenalu. Proste.

  12. Queiroz pisze:

    Sam nie wiem, z jedne strony urok piłki, z drugiej sprawiedliwość… ale takich decydujacych sytuacji spornych az tak wiele nie ma, jednak od tego jest sedzia, SPORADYCZNE powtorki to nie najgorszy pomysl, tylko boje sie ze z biegiem czasu bedzie to szlo coraz to dalej, a wtedy szkoda gadac…

    Co do sporu o Webba, moze nie jest nieomylny, ale Grizz ma duzo racji, ze w naszej podswiadomosci ciagle jest ten jeden blad i patrzymy na niego inaczej. Popelnia bledy, ale uwazam go za b.dobrego arbitra, Anglicy rowniez. Ktos moze miec inne zdanie- OK. Ale jak mi powiecie, ze wysylanie przez polskich „kibicow” maili w stylu „zabijemy Cie”, badz ta nagonka na necie, szukanie jego adresu zamieszkania byly w porzadku, to nie mamy o czym dyskutowac.

  13. papa pisze:

    Całą dyskusję, dlaczego nie będzie powtórek video w piłce nożnej można sprowadzić do jednego argumentu: W tym sporcie nie było, nie ma i nie zapowiada się, żeby było zatrzymywanie zegara. Tylko wtedy powtórki wideo mają sens.

    Tam gdzie je się stosuje albo zegar jest zatrzymywany (hokej), albo się gra na punkty (vide słynny już hawk-eye). Przy czym zauważmy, że w hokeju wideo stosuje się tylko (tak mi się wydaje), jeśli chodzi o kwestię uznania spornej bramki. W rugby widziałem jak się męczyli czy uznać Anglikom przyłożenie, a sytuacja była nawet na wideo cholernie niejednoznaczna.

    Efektywnego czasu gry w piłce nożnej jest około 2/3 z 90min. Żeby transmisja trwała 1,5h z zatrzymywanym zegarem mecz musiałby mieć 2 połowy po 30min. To by wywróciło piłkę do góry nogami. Na to się prawie nikt nie zgodzi.

    Argument błędu ludzkiego jest dla mnie oczywisty. Pomijając czy sędzia jest wykształcony czy nie, itp. To ma niewiele do rzeczy. Sędzia piłkarski zajmuje się niby to obiektywną choć w istocie subiektywną oceną zdarzeń na boisku. Subiektywną dlatego, że dzieją się one szybko i widzi je tylko z jednej perspektywy. Dlatego błędy sędziowskie będą zawsze częścią piłki.

    Można ubolewać faktycznie nad błędami sędziowskimi, że często wypaczają wynik spotkań. Zauważmy jednak, kiedy podnoszone jest larum. Niemal zawsze, gdy o wyniku czy awansie decyduje jedna bramka. Tylko kto bronił pokrzywdzonym nie strzelać? Dlaczego czasami za wszelką cenę wymusza się karne? Najlepsze gole dla mnie to zawsze te strzelane po koronkowych akcjach w polu karnym i przy nich sędzia nie ma nic do gadania.

    Sędziowskie błędy to jest dlatego ten języczek u wagi, który wyłania zwycięzcę. W aspekcie sędziowania futbol jest i będzie niesprawiedliwy jak niesprawiedliwe jest przegranie po golu w 90. minucie czy rzutach karnych, mimo że się cały mecz było drużyną lepszą (z meczów MU: finał LM 99, czy mecz z Poolem na Anfield i gol O’Shea w 90′ na 1-0). Niech tak zostanie, bo piłka nożna nie jest do końca sprawiedliwa.

    Można jeszcze próbować z większą ilością sędziów (eksperyment w LE) i to jest już coś, bo liniowi potrafią wpływać na sędziego głównego choć robią to i tak słabo. Dodatkowi sędziowie w polu karnym, to nie jest głupi pomysł. W takim hokeju w najwyższych klasach rozgrywkowych jest na tafli 4 sędziów.

    Problem rozbija się chyba o imprezy z największą oglądalnością jak najlepsze ligi europy, LM, MŚ, ME. Tam trzeba próbować z większą ilością sędziów, bo są na to pieniądze. Zobaczymy co z tego wyjdzie po testach w LE.

  14. tomek pisze:

    Ja popieram opinie Bastiego!!!! podczas klutni graczy z arbitrem kazdy z nas w 5 sekudn moze na powrotce stwierdzic czy byl faul/gol/reka czy nie a co dopiero wykfalifikowany sedzia chocby techniczny. Jak ogladam takie mecze jak Chelsea -Barca (choc nienawidze bandy *uja abramowcza) to zle mi z tym ze jeden ciul moze zaprzepascic wszystko na co gracze pracowali miesiacami/latami – cieszylem sie jak barca wygrala, ale chelsea miala 100% karnego i co by bylo, moze drogba czy lampardstrzelili gola, a moze byl by slupek… (wtedy zobaczylibysmy prawdziwe piekno futbolu)
    Kocham futbol wlasnie za jego SPORTOWA (a nie sedziowa) niesprawiedliwosci ze druzyna gorsza strzela 1 bramke i wygrywa w 92 min, ze zwycieza sie w karnych, ale jesli SEDZIA psuje mecz to jest niesmacznie to ogladac….
    a sztandarowym przykladem jest korea poł z 2002… ŻENADA (szczegolnie 1/4 z hiszpania gdy hiszpance strzelili DWA gole ktorych sedzia nie widzial…)

    To ze pilkaze popelniaja bledy jest wlasnie pieknem fubtolu i gdyby graly cyborgi byloby nudnie. Ale gdy sedzia a nie PILKARZE i SPORT decyduja o wyniku to jest smutne…

  15. tomek pisze:

    I zaluzmy jesze taka sytauacje: Final MŚ Francja – Włochy 90 min.

    Ribery ciagnie lewa flanka mija Grosso wrzuca, Henry i gol!!!!!!!!!! Francja mistrzem!!!!! ale sedziemu liniowemu umknelo, ze akurat pilkna na ulamek sekundy przy mijaniu grosso wyszla na aut… po meczu nagonka na sedziow, niesprawiedliwosc i wlochow i rozpacz…. A gdyby….

    Sedzia techniczny WIDZI to na powtorce (i jak kazdy kibic ze zdrowym zmyslem widzenia moze ocenic prawidlowo), daje cynk glownemu i gola NIE MA. Dogrywka i mamy po genjalnych 30 minutach (bez goldengoli czy innych badziewi oraz prawdilowo strzelonuch golach:P)po bledzie buffona, cudwnej pietce henrego, fatalnym podaniu Sagnola i mistrzowskiej wrzutde Del Piero 3-2 dla jednej z ekip! To jest PIĘKNO PIŁKI NOŻNEJ jakie chce oglądać:) a nie błędy – fakt ludzkie (jesteśmy ludźmi i są oczywistą częścią naszego życia ) ale SĘZIOWSKIE, które rozdają medale…..

  16. papa pisze:

    @tomek ja to wszystko rozumiem, ale takich sytuacji jak podałeś w przykładzie może być meczu z kilkanaście jak nie więcej. Przy każdej wątpliwości sędziego czy jednej z drużyn, nawet jeśli miałaby zająć 5 sekund (a na pewno zajęłaby więcej), to przerywa grę. Poza tym jeśli już stosować powtórki to tylko przy wysokim stopniu obiektywnej oceny zdarzenia.

    Powtórki są męczące. Challenge (sprawdzanie czy piłka była autowa) stosowany w tenisie na większych turniejach przysługuje zawodnikowi w sposób ograniczony. Obaj zawodnicy mają po 4 na set + 1 przy tie-breaku. Dodam, że to narzędzie ma 99% skuteczności. Można by wprowadzić powtórki z ograniczeniami w piłce. Tylko kto by decydował, kiedy z niej skorzystać? Sędzia, trener, a może kapitan? Za dużo cudowania.

    W hokeju ocena czy padł gol czy krążek jednak przekroczył linię bramkową potrafi zająć nawet z 5 minut. Nawet przy zatrzymywanym czasie to i tak dużo.

    Co dopiero piłka. Kwestii spornych jest tu mnóstwo. Czy piłka wyszła na aut/rożny, przekroczyła bramkę. Był faul czy nie, itp. Ocena niektórych rzeczywiście zajmie niewiele czasu, z kolei przy innych istnieje sporo niepewności oceny, szczególnie jeśli chodzi o faul (jedni go widzą, inni po prostu nie, nawet przy powtórce).

    Video do każdej lub do większości sytuacji narobiłoby zamieszania, a na zatrzymywany czas nikt się nie zgodzi.

    Upieram się przy zwiększonej liczbie arbitrów. W NHL jest na tafli więcej sędziów niż w LM na boisku. To daje troszkę do myślenia. Od czegoś trzeba zacząć. Dodatkowi sędziowie w newralgicznej części boiska, czyli polu karnym to jest jakiś pomysł. Choć ja preferowałbym np. 2 sędziów głównych, gdzie jeden z nich skupia się właśnie na polu karnym, ale sporne decyzje obaj muszą podejmować jednogłośnie. Czy to podwyższy skuteczność? Nie wiadomo póki się nie przetestuje. Na pewno jest to delikatniejsze rozwiązanie niż robienie rewolucji za pomocą wideo czy zatrzymywania czasu.

  17. tomek pisze:

    Nie chodzi mi tu oczywiscie o KAZDY aut czy rog, ale o te sytuacje ktore bezposrednio decydujao wyniku. Moim zdaniem gdyby to wygladalo tak: akcja – gol, sedzia glowny go nie uznaje, sedzia techniczny patrzy w ekran tv i widzi ze faktycznie gola nie bylo, wiec „nic sie nie dzieje” i heja, a gdyby sedzia glowny jednak sie pomylil techniczny daje mu cynk i sprawiedliwosci staje sie zadosc – a gdyby sytuacja byla bardziej kontrowersyjna glowny podbieglby do ekranu i sam ocenil, to nie zajelo by wiecej czasu niz pzepychanki niezadowolonych graczy. A sytuacje z autem we wczesniejszym poscie podalem dla przykladu samego GOLA, a nie zeby kazdy jeden aut rostrzygac za pomoca video. Po prostu gdy sedzia techniczny zobaczy na ekranie tv ze główny sie myli daje mu znac.

    A nawet niech sedzia techniczny pomaga liniowym czyj ma byc aut. Sedzia liniowy pokazuje na francje, techniczny widzi ze aut dla serbow i mowi w mikrofonie, aut serbow i tyle, trwa to ulamek sekundy. Wiadomo ze gdyby co kazdy aut sedziowie czekali na decyzje technicznego to bya by nuda, a w wieszkosci przypadkow jednak liniowi i glowny sie nie myla, ale to by im BARDZO ulatwilo zycie, gdyby techniczny wychwycal ich bledy i SZYBKO JE KORYGOWAŁ szczegolnie te kluczowe bledy.

    Ale druga strona medalu jest to ze gdyby wprowadzili powtorki dla sedziow to moglo by sie stac to udreka i syfem i dziadostwem z reklamami piwa w trakcie i katorga… dlatego jak juz to zrbic to z głową i tak by nie zabic piłki:)

Dodaj komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy, obrażające czytelników lub właściciela bloga zostaną skasowane.
Moderacja komentarzy jest aktywna. Nie wysyłaj swojej wiadomości dwa razy.
Możesz skorzystać z następujących tagów XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote> <code> <em> <i> <strike> <strong>

Chcesz mieć swój własny avatar na Redlogu? Przeczytaj FAQ, to tylko kilka minut!

..