Weterani siłą napędową Manchesteru United?

Ryan Giggs, Paul Scholes, Gary Neville i Edwin van der Sar to najstarsi zawodnicy grający w Man United. Co ich wyróżnia z pośród wielu innych piłkarzy? Jak poradzi sobie klub po odejściu tych wspaniałych zawodników? Czy ich odejście zmieni coś w grze United i kto ich zastąpi? Te pytania coraz częściej kołaczą mi się w głowie, gdyż lada moment może nadejść dzień rozstania.
Dwudziestego siódmego października 1970 roku w mieście Voorhout w Holandii na świat przyszedł Edwin van der Sar. Obecnie jest to jeden z najlepszych bramkarzy na świecie. W zespole Czerwonych Diabłów znalazł się w 2005 roku i wniósł do gry defensywnej zespołu spokój i pewność siebie. Edwin ma 39 lat, a mimo tego gra znakomicie i ma pewne miejsce w składzie United. Pomimo zaawansowanego wieku nadal imponuje refleksem i znakomitymi interwencjami. Holender mierzy 197 centymetrów, co jest jego wielkim atutem. W poprzednim sezonie ustanowił wspaniały rekord wszystkich lig brytyjskich.
W 14 rozegranych meczach, czyli przez 1311 minut, dzielnie bronił bramki Man United nie pozwalając, aby piłka przekroczyła linię bramkową. Jego seria skończyła się dnia 4 marca 2009 roku w meczu przeciwko Newcastle United. Jak przyznał sam bramkarz, sukces ten zdołał osiągnąć dzięki wsparciu wspaniałych obrońców, którzy pomagali golkiperowi jak tylko potrafili najlepiej.
Niestety, Edwin powoli zaczyna myśleć o przejściu na zasłużoną emeryturę. Kto będzie w stanie zastąpić niepokonanego Holendra? Czy Sir Alex Ferguson postanowi kupić nowego bramkarza, czy postawi na Tomasza Kuszczaka lub Bena Fostera? Edwin na dzień dzisiejszy jest niedysponowany z powodu kontuzji. Tę niedyspozycję wykorzystał Ben Foster, który rywalizuje z Kuszczakiem o grę w pierwszym składzie. Anglik w meczu z Chelsea o Tarczę Wspólnoty zagrał koszmarnie. Wpuścił dwie fatalne bramki, a kibice United przeklinali wybór Fergusona, który nie chciał dać szansy Polakowi. Ben mimo tak koszmarnych błędów nie usiadł na ławce, lecz konsekwentnie jest wystawiany przez Bossa w podstawowej jedenastce. Foster, mimo wielu wpadek, potrafi nieraz zaskoczyć swoimi fenomenalnymi interwencjami.
W meczu z Arsenalem nie popisał się po strzale Andrieja Arszawina, ale zrekompensował to wspaniałą obroną strzału Emmanuela Eboué. Jak widać Tomasz nie dostaje nawet szansy gry w pierwszym składzie. Kuszczak ma wspaniały refleks i znakomicie gra na linii, ale dalsze umiejętności pozostawiają wiele do życzenia. Ben natomiast ma refleks gorszy od swojego konkurenta, ale lepiej gra w przedpolu, mimo że jego interwencje nadal nie są zbyt pewne.
Wielu uważa, że Ben Foster dostaje tyle szans od Fergusona, ponieważ jest Anglikiem i wielką nadzieją angielskiej reprezentacji narodowej. Czy jest możliwość byśmy zobaczyli w meczu United Tomasza Kuszczaka zamiast Bena Fostera? Niestety, na razie nie zapowiada się na to i mimo wielu wypowiedzi Bossa odnośnie tego jak ceni Tomasza, chyba nie możemy liczyć na szybie ujrzenie Polaka po między słupkami bramki Czerwonych Diabłów. Tę bitwę na razie wygrywa Ben Foster.
Kolejnymi weteranami, którzy powoli rozmyślają nad emeryturą są Ryan Giggs, Paul Scholes i Gary Neville. Piłkarze ci odnieśli z United wiele zwycięstw, w które włożyli wiele pracy. Ich początki były bardzo obiecujące. Mimo młodego wieku udowodnili, że znakomicie radzą sobie w futbolowym świecie.
Ryan Giggs na Old Trafford pojawił się w 1990 roku jako siedemnastoletni zawodnik. W klubie spędził wspaniałe dziewiętnaście lat. Osiągnął już wszystko, co tylko można osiągnąć w tym sporcie, biorąc pod uwagę piłkę klubową. Rozegrał w barwach Czerwonych Diabłów 808 spotkań i zdobył 148 bramek. Giggs to prawdziwy „Diabeł” z charakterem. Wspaniale spisuje się na boisku mimo swojego podeszłego, jak na piłkarza, wieku. Ryan w wywiadach zaznacza, że nawet nie myśli o odejściu na emeryturę, ale wszyscy dobrze wiemy, że jego czas zbliża się ku końcowi.
Czy jego następcą mógłby zostać Portugalczyk Nani, który w ostatnich meczach udowadniał swoją wielką wartość? Mimo że Nani nie ma takiego charakteru jak Giggs, to jego gra mówi sama za siebie. Myślę, że po odejściu Cristiano Ronaldo młody Portugalczyk może się rozegrać na dobre, a Giggs będzie mógł spać spokojnie z myślą o tym, że został godnie zastąpiony.
Co do Paula Scholesa i Gary’ego Neville’a to sam się zastanawiam, jak to będzie? Czy Ferguson ma już jakiś konkretny plan? Paul jest zawodnikiem United od 1993 roku natomiast Gary od 1991. Jednym słowem spędzili w Man United kawał czasu będąc wiernymi klubowi, aż do dziś. By dostać się do podstawowej jedenastki, Anglicy musieli bardzo ciężko trenować. Dopiero gdy w 1995 roku w okresie letnim z Old Trafford odchodziło trzech kluczowych zawodników United, młodzi piłkarze mogli liczyć na coś więcej niż tylko grzanie ławy. Z Teatru Marzeń odeszły takie gwiazdy jak Mark Hughes, Paul Ince i Andrej Kanczelskis, których Sir Alex Ferguson postanowił zastąpić młodymi kadrowiczami. Następny sezon klub zaczął z najmłodszą drużyną, jaką ktokolwiek pamiętał od czasu Dzieciaków Busby’ego.
Po pierwszej porażce, którą odniosła ta młoda drużyna, Alan Hansen powiedział w programie „Mecz dnia”: „Z dziećmi niczego się nie wygra”. Mimo to w następnym spotkaniu znów na boisku można był ujrzeć młodych zawodników w tym Scholesa i Neville’a. Tym razem „Diabły” grały na własnym stadionie z West Ham United i wygrały to spotkanie 2:1. Mimo iż był to młody zespół, zawodnicy byli bardzo utalentowani i pokazali, że mogą grać na najwyższym poziomie. Manchesterowi United w tym sezonie zabrakło bardzo niewiele do tytułu mistrzowskiego, lecz perspektywiczni wychowankowie pokazali się od dobrej strony. Kibice z pewnością pomyśleli wtedy, że ci chłopcy mają potencjał i w następnych latach mogą wiele zdziałać. Tak też się stało. Sukcesy, jakie osiągnęli, wprawiają w podziw wszystkich prawdziwych kibiców piłki nożnej.
Gary jest znakomitym obrońcą, posiadającym wielką wolę walki. Umie się postawić i często wdaje się w kłótnie. Jego wiek daje jednak do myślenia. Kto zastąpi Neville’a? Wydaje mi się, że bracia da Silva mogą wiele osiągnąć. Ich młody wiek jest wielkim plusem, gdyż wiemy, że piłkarze ci mają szansę grać jeszcze lepiej. Czy Sir Alex Ferguson zadecyduje, że to właśnie jeden z braci może zastąpić wspaniałego weterana?
Fabio w ostatnich meczach spisywał się nienagannie i bardzo możliwe, że to on będzie dumnym następcą Gary’ego. Czy jego ostatnie występy w trykocie United sprawią, że Sir Alex Ferguson będzie skłonny postawić na młodego zawodnika po odejściu Neville’a? Wydaje mi się, że bracia mogą spokojnie powalczyć o zaszczyt zastąpienia legendy, która w ostatnim czasie pojawia się na murawie coraz rzadziej.
Z Paulem Scholesem nie musi być tak kolorowo jak w przypadku poprzedników. Jego gra jest bardzo kontrowersyjna, do czego nas przyzwyczaił. Czasem zastanawiam się czy Paul sprawdziłby się jako siatkarz? Mimo tego jest to znakomity piłkarz grający w United od 1993 roku. Jego potężne strzały sprzed pola karnego przeszły już do historii United. Rudy Anglik jest znakomitym pomocnikiem, lecz czas pomyśleć nad jego zastępcą, gdyż Paul ma na karku 35 lat. W moim przekonaniu posiadający świetne wyszkolenie techniczne Owen Hargreaves może nie podołać temu zadaniu z powodu swoich licznych kontuzji.
Jego powrót do składu jest zapowiadany na wrzesień, lecz po tak długiej rehabilitacji, raczej nie powinniśmy oczekiwać od niego cudów. Hargreaves jest zawodnikiem United od 2007 roku i niestety dość rzadko widzimy tego wspaniałego piłkarza na boisku.
Jeżeli Hargreaves nie zastąpi Scholesa, to czy może to zrobić Anderson? Piłkarz sprowadzony z FC Porto w 2007 roku mógłby wspaniale załatać dziurę po odejściu Paula. Andi ma zaledwie 21 lat i potrafi znakomicie grać w pomocy. W ostatnim czasie udowodnił swoją wartość, a bramka strzelona podczas Audi Cap pokazała, że ten piłkarz potrafi zdobywać też gole.
Jak pamiętamy Anderson nigdy nie był asem strzeleckim, lecz kto wie – może w tym sezonie się odblokuje? Mimo małej skuteczności strzeleckiej, zawodnik dysponuje bajeczną techniką i umiejętnością rozgrywana piłki. Czy Andi byłby godnym następcą Paula? Mam nadzieję, że już niedługo sami będziemy mogli to ocenić.
Póki co nasi kochani weterani jeszcze grają i spisują się nienagannie. Miejmy nadzieję, że ich ostatni sezon będzie najlepszy ze wszystkich, by mogli odejść w blasku chwały. Nasze pokolenie nigdy ich nie zapomni, gdyż wkład weteranów w grę zespołu jest ogromny i dzięki ich doświadczeniu młodzi zawodnicy uczą się swojego przyszłego fachu. Pouczenia bardziej doświadczonych graczy zawsze się przydają. Dzięki tym ludziom Man United wypracował sobie tak wspaniałą historię, którą zawsze się szczycimy.
Ja nigdy nie zapomnę gola zdobytego przez Giggsa w meczu z Arsenalem w 1999 roku, gdy przebiegł całe boisko mijając pięciu zawodników przeciwnika, a następnie umieszczając piłkę w siatce. Tak samo Scholes, który swoimi atomowymi strzałami pokonywał najlepszych bramkarzy świata. Po meczu z Barceloną jego bramkę mam cały czas przed oczyma. Czy ktoś będzie w stanie zastąpić naszych kochanych weteranów? Już niedługo pewnie dowiemy się, jak na to wszystko zapatruje się Sir Alex Ferguson. Oby weterani mogli spokojnie odejść na emeryturę z przeświadczeniem, że są godnie zastąpieni.
Autor: Damian Leciewicz
Chcesz opublikować swój tekst? To nic trudnego! Wyślij go nam ;-)
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:


(9 głosów, średnia: 3,89 na 5)







Ihmo najlepsze drużyny charakteryzują się połączeniem doświadczenia z młodością. Popatrzcie na Arsenal… mają w cholerę młodych, utalentowanych zawodników, ale brakuje im doświadczenia dlatego czasami dają ciała w najważniejszych momentach.
W Manchesterze oprócz młodych zawodników mamy właśnie takich weteranów jak Giggs, Scholes, Neville, którzy na pewno mają wpływ na to co dzieje się w szatni i na treningach ;-) wpływ oczywiście pozytywny ;-)
Nie mówiąc o tym jaki mają wpływ na grę (mecz Giggsa z City :O)
NIe czytam Redloga czesto, ale widze, ze teksty caly czas są o niczym i nie ma żadnego progresu wsrod autorow. No, jeden, dwa wyjatki, reszta tragicznie.
Beckie… zauważyłeś, że ten tekst napisał Czytelnik, a nie członek redakcji? I dlaczego oceniasz Redloga, skoro jak sam powiedziałeś nie czytasz Redloga często? Nie traktuj tego jako pojazdu po Twojej osobie, ale śmieszy mnie jak ktoś mówi, że coś jest złe/niedobre na podstawie paru rzeczy…
A może lepiej, żeby Redlog robił tak jak mufc czyli tłumaczył wpisy z zagranicznych serwisów? Ja już wolę, aby redaktorzy Redloga sami pisali… różnie im to czasami wychodzi… raz gorzej, raz lepiej, ale przynajmniej wiem, że to ich :-)
Ale tak… najłatwiej krytykować. Ciekawe ile osób potrafiło tak regularnie pisać ;-).
Ja jestem spokojny o Redloga. Widać, że redakcja nad czymś pracuje (niedawna ankieta) i jestem pewny, że wkrótce nas czymś fajnym zaskoczy i zaczną się pojawiać teksty, z których Redlog słynął.
Pozdrawiam
tak na marginesie – mufc.pl jest swoistym serwisem zrzeszającym [nieoficjalnie] kibiców MU [ podobnie sprawa ma się z dp.pl , manusite.pl ]. Redlog jest blogiem – no chyba ,że się mylę .
Co do „kolegi „wyżej” polecam nie wdawanie się w polemikę z osobą prezentującą tego typu poglądy. Redlog zawsze cechował się bloogowaniem i niech w dalszym ciągu tak będzie , a jeśli ktoś krytykuje mimo , że i tak nie czyta .. mówi to samo za siebie .
Jah bless You – UNITED !
Co do samego tekstu, wszystko fajnie i pięknie, ale… Damianie mógłbyś się bardziej wysilić jeśli chodzi o wybór ciekawszego tematu…
Trochę czasu już minęło i na Redlogu rzeczywiście jakiś lepszy wpis się nie pojawił. Oczywiste tematy, jeszcze bardziej oczywista treść tylko inaczej napisana niż traktujący o tym samym inny felieton. I wiem, że to od czytelnika, ale po prostu… gdzie są felietony w stylu „Manchester United i Real Madryt – zbieg okoliczności, przypadek? (http://redlog.pl/2007/07/12/manchester-united-i-real-madryt-zbieg-okolicznosci-przypadek/ )”, felietony w stylu „Sędzią być”, felietony w stylu „Ale… O co tu chodzi, kochanie?”, „Schizofrenia kibica: będąc sympatykiem United i Barcy jednocześnie” czy wreszcie „Co mnie wkurza w kibicach”? Rozumiem, że oryginalny temat ciężko złapać. Ale kiedyś robiliście to dużo częściej niż teraz. Odeszło trzech znakomitych redaktorów i… no właśnie. I?
Tekst dobry sam w sobie, śmiałbym powiedzieć bardzo dobry, gdyby nie oklepana tematyka. I właśnie dlatego „tylko” czwórka. Mam nadzieję, że wraz ze zbliżającymi się zapowiadającymi zmianami poziom tekstów i ich tematyka znów będzie na tym typowo diabelski, redlogowskim poziomie. Niczego nowego się nie dowiedziałem, niczym nie zostałem zaskoczony. A szkoda, bo tego na tym blogu bardzo mi teraz brakuje.
Trzymam kciuki za Was drodzy redaktorzy i mam nadzieję, że wspomniane wyżej zbliżające się zmiany podniosą oryginalność i przede wszystkim jakość również samych felietonów. I ja tu nie czepiam się jedynie tego tekstu co wyżej, ale tych ostatnich. Wiem, że umiecie, ale chyba Wam się nie za bardzo chce. Pozdrawiam.
„Schizofrenia kibica: będąc sympatykiem United i Barcy jednocześnie”- oj wtedy to była dyskusja i kontrowersje, cos pieknego :) ale to raczej rzadko spotykana sytuacja to spowodowala, chodz nie da sie ukryc, ze tych burzliwych dyskusji jak tutaj http://redlog.pl/2009/02/28/piekna-gra/ coraz mniej, badzmy dobrej mysli.
Querioz dobrze napisał… akurat teksty, które przytoczyłeś zostały opublikowane w czasie gdy ciekawych tematów nie brakowało. Teraz brakuje (chyba) tematów na coś ciekawego. W sumie to ile można pisać o tym, że Ferguson przechodzi na emeryturę. A na smaczki i gorące dyskusje przyjdzie nam pewnie poczekać do ciekawych meczów LM i Ligowych :D (Chelsea oraz Liverpool :D)
Tak się zastanawiam na jaki temat mógłbym sam tekst napisać i jakoś mi z trudem przychodzi bo ciężko jest coś kreatywnego i ciekawego wymyślić.
Macie rację panowie. I tak sobie myślę :D może nam jakiś temat zasugerujecie :D? Jak macie jakieś pomysł na temat, który warto by poruszyć na Redlogu to wyślijcie go na maila: [email protected] ;-)
Dzięki ankiecie (oficjalne wyniki i ich opracowanie pod koniec tygodnia będzie na RL) wiemy już czego po nas oczekujecie i będziemy zmierzać w takim kierunku, abyście otrzymali to, czego chcecie.
Co do tekstu Damiana i innych Czytelników – wrzucamy je ponieważ dajemy szansę ludziom młodym, którzy po prostu chcą wyrazić to co im w duszy gra. Czasami tezy zawarte w ich tekstach mogą się powtarzać z tymi, które już wcześniej ktoś inny poruszył na Redlogu. Warto pamiętać, że za nami już ponad 1000 opublikowanych tekstów więc siłą rzeczy ciężko jest znaleźć temat, który nie został jeszcze napisany, albo nie pokrywa się z innym, a zarazem jest ciekawy i skłania do dyskusji ;-)
A ciekawe tematy, które wywołują gorące dyskusje pojawiają się wtedy, kiedy wydarzy się coś godnego uwagi. Przez wakacje mieliśmy sezon ogórkowy, Liga Mistrzów jeszcze nie wystartowała na dobre, w Premier League jeszcze wieje troszkę nudą, Benitez wyjątkowo cicho siedzi, Ancelotti jakoś nie bawi się w mind games, Arsene też jakoś specjalnie nie pomaga :D
Ogólnie to wieje nudą jeszcze więc i tematów do pisania mało.
No ale jak już pisałem wcześniej – jak macie jakieś propozycje odnośnie tematów, które chcielibyście abyśmy poruszyli na Redlogu to wyślijcie swój pomysł na [email protected] ;)
No to zrozumiale, ze nie wiele moze sie dziac, ale jednak redaktorow i tak jest duzo, jakis czas temu sie nawet przedstawiali, a niektorych osob to tutaj nie widzialem wcale, lub dawno. Jasne, ze fajnie jak czytelnicy pomagaja, nawet moje 2 teksty byly kiedys publikowane, ale do czegos bycie redaktorem zobowiązuje, a ostatnio tylko „czytelnik” …
Ostatnio mamy sporo tekstów od Czytelników co zresztą widać. Część redakcji jeszcze nie wróciła z wakacji, albo walczy na kampanii wrześniowej na studiach xD. Czasami też warto sobie odpocząć ciut od pisania, żeby wrócić z nowymi siłami i pomysłami na tematy czyż nie :D?
Jasne, a czy moge prosic o linka do tematu, w ktorym sie nam przedstawialiscie, bo szukam w archiwum i znalezc nie moge?
Chyba to masz na myśli:
http://redlog.pl/2009/07/07/drugie-urodziny-redloga-jubileuszowy-konkurs/
Co do tekstu to napisałem go iż stwierdziłem że to ciekawy temat do poruszenia. Nie jestem redaktorem :-)
Przepraszam za tekst, a zarazem dziękuję że nie pocisneliście mi po całości.
Napewno nie ma za co przepraszac, zupelnie nie w tym rzecz :]
Nie masz za co przepraszać. Wybrałeś po prostu moment nie taki i już ;).
Będzie dobrze tylko staraj się na ciekawsze tematy pisać ;-)
Tekst mało odkrywczy, chociaż autor „prawdu każe”. Jedno mnie ciekawi. Scholes jest pomocnikiem ofensywnym, Hargo – totalnie defensywnym. Przejmowanie funkcji Rudego przez Owena nie wydaje się całkiem możliwe.
A tak swoją drogą, to ciekawe jak ocenicie mój tekst, który przygotowuję od ponad tygodnia i nie mam czasu na sklecenie go do końca ;]
Przepraszam za offtopic, ale… od dłuższego czasu szukam na torrentach (wybaczcie, że kradnę) do pobrania film Looking for Eric. Ma ktoś może link do pobrania owego? Najlepiej z kompatybilnymi, polskimi napisami (po angielsku gówno najpewniej zrozumię). Szukam, ale nikt nie wstawił, nie wiem jak ten film obejrzeć. Bo do Anglii się specjalnie do kina raczej nie wybiorę :/.
No ja jeszcze tego nie znalazłem w sieci ;/ moze gdzieś jest, ale baaaaaardzo głęboko albo nie wiem gdzie szukać :(
Ale smęcicie zamiast House’a oglądać. Właśnie, co z houselogiem ? :-)
Rozumiem zamiłowanie, ale nie bluźnij synu… ^^
Ja piedziu! Dzięki że mi z Housem przypomniałeś bo czeka na mnie 1 odcinek 6 serii na dysku i dalej go nie obejrzałem… moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina :D
House? A Wy dalej o nim? ;> Byście się opanowali już. :P
Aaa właśnie, szukałam tego filmu i też jakoś znaleźć nie mogę..
I w ogóle co się biednego chłopaka czepiacie? Tekst jest dobry i nie marudzić :P Jest kilka niedociągnięć, ale ja się tak dobrze na tym nie znam :P Przygodę z dziennikarstwem dopiero zaczynam :)
Kris – skończ go najpierw :P Dopiero potem będziemy oceniać ;]
Buahahahaha. My z Radziem już pobieramy, a Wy się możecie jedynie napawać widokiem naszych transferów :D.
Ta. I na koniec i tak wyjdzie, że to pornol jakiś :/ Poświęcamy się dla Was! Sprawdzamy, żebyście wy już nie musieli. A czy nie miniemy się z prawdą, to się zobaczy :P
No niestety okazało się, że to fake :P, ale … DVD wychodzi 12 października i pewnie Looking for Eric będzie na torrentach :D
Buahah. :D I co? :P Się następnym razem nie śmiej, hadaś :P
Oj no :D mieliśmy już taką chcicę na ten film, że nic dziwnego, że tak się cieszyliśmy :D
Kasia –> A kto mówił, że właśnie nie mijamy się z prawdą? ^^
oj hadaś.. niby tak, ale ja sobie zapamiętam, że się ze mnie śmiałeś :P będę Cię gnębić od dziś ;d
Cóż. Dżentelmen w dziesiejszych czasach to podobno ktoś, kto potrafi opisać wygląd kobiety nie używając do tego rąk :) .
Zobaczymy, czy owy brutalny opis zostanie wprowadzony w życie… khłyhłyhłyhły ]:->
hadaś – foch ! :P
pff, źle maila wpisałam :D
House jest nudny. Ile razy można oglądać jak „wygrywa” ze śmiercią? Najlepsza była 4 seria. Dlaczego? Ponieważ był strajk scenarzystów i było 16 odcinków. Najlepsze odcinki w każdej serii to 1-3 i 20-24.
:)
Powiesić za jaja, urwać i na stos. Na stos! Na stos! Na stos!!!
House jest nudny
Ojjj nie bluźnij, pierwsze dwa odcinki 6 sezonu to cud, miód i orzeszki <3 takie całkiem inne, ale naprawdę genialne :D
Generalnie, to Wy o tych weteranach rozprawiacie, prawda?
No dobra, nie czepiam sie house’owców. Tak Radzio, o ten tekst mi chodzilo, widac jak na dloni ilu „jest” redaktorów, że tak powiem mocno biernych …
Tak, pierwszy odcinek 6 serii to cud, miód i orzeszki :)
A co do weteranów, wymagam od Nich najwięcej. Dlaczego? Dają przykład młodym.
Nie przesadzałbym z tym pierwszym odcinkiem.. bardzo dobry, ale jednak trochę rozczarował.. wiecie.. ja potrafię być bardziej house’owski niż House w tym odcinku.. Chociaż tu nawet nie chodzi o charakter sam, tylko o klimat, dziwny taki.. Nie mówię, że zły, tylko inny. No cóż, na pewno była to bardzo dobrze spędzona godzina życia.
Chociaż i tak Freedom Master z Alviem wymiatają.
Proszę powiedzcie co to za piosenka jest w filmiku Garego please!!!
Ten ostatni? Coldplay – Viva la Vida :-)