Miłość jest ślepa; Kuszczak lepszy niż Foster

Reprezentacja Anglii nigdy nie cierpiała na nadmiar wysokiej klasy bramkarzy. W zasadzie od wielu lat jest to najsłabiej obsadzona pozycja w drużynie Synów Albionu. Anglicy od wielu lat wyszukują swojego mesjasza w rękawicach, a przez ostatnie lata regularnie namaszczany jest bramkarz Manchesteru United – Ben Foster. Gdy słyszę rewelacje prasy na temat nadziei, jaką jest golkiper Diabłów, przypomina mi się stare powiedzonko – jak się nie ma, co się pragnie, to się kradnie co popadnie.
» Podyskutuj na forum: Przyszłość bramki w United
Na początek jednak chciałbym wspomnieć jednego golkipera, za którego pominięcie większość z Was odsądzała by mnie pewnie od czci i wiary. Mam tutaj na myśli Davida Seamana, wieloletniego zawodnika londyńskiego Arsenalu. A ponad to chyba jedynego wartego zapamiętania na dłuższą metę bramkarza wśród poddanych królowej Elżbiety. Jednak nawet on potrafił przyspieszyć puls swoim rodakom niespodziewanymi kiksami, zwłaszcza w późniejszych latach kariery. Jednak w uznaniu dla jego wyczynów warto przypomnieć sobie niesamowitą interwencję, którą kiedyś się popisał – po prostu absolutnego klasyka bramkarskiego fachu.
Wracając jednak do Bena Fostera, bohatera mojego dzisiejszego wywodu – nie jest on dobrym bramkarzem. Mówię o sytuacji tu i teraz, nie wdając się w dysputy „Co by było gdyby” i „Co może być za X lat”. Zagrał dobry sezon w Watford – ok. Jednak Tomek Kuszczak zagrał równie dobry w West Bromwich Albion, choć o tym już niewielu kibiców Red Devils pamięta. Że Kuszczak jest Wpuszczak, bo w meczu z Kolumbią dostał piłkę za kołnierz od bramkarza? To co powiecie na to?
Foster – Klopster (pozdrowienia dla Czytelnika o pseudonimie Seba, który wygrał mój prywatny konkurs na przezwisko dla Anglika)? Dla przypomnienia największy blamaż naszego rodzimego golkipera w jego karierze.
W tym momencie argument o tym, że „przecież Kuszczak wpuszcza takie szmaty” został pokonany. Teraz trzeba się zastanowić nad tym, który z nich potrafi się popisać lepszymi interwencjami, bo przecież głównie o te dobre chwile, a nie złe tak naprawdę się rozchodzi. Palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o kolejność, przyznamy Anglikowi. Chciałbym tu zwrócić przy okazji Waszą uwagę na sytuację, którą widzimy w momencie gdy zegar filmu wskazuje półtorej minuty. Ok, Foster popisał się super interwencją, ale tę groźną sytuację Tottenhamu sam sprokurował. Nie wspominając o tym, że to właśnie w tym meczu Robinson strzelił mu tą fantastyczną bramkę z własnego pola bramkowego. Od razu uprzedzam ludzi posądzających mnie o stronniczość. To najdłuższy film z udziałem Bena, jaki znalazłem. Macie coś dłuższego? Podajcie link w komentarzach, bardzo chętnie dodam do tekstu – nie chciałbym być posądzony o jednostronne sędziowanie.
W odpowiedzi na powyższy materiał mam dość długą kompilację wyczynów Tomka (głównie w ManUtd, choć spora część filmu pochodzi z czasów jego kariery w WBA). Sporządzona przez wiernego fana albo człowieka, który ma zbyt dużo wolnego czasu. Jakkolwiek by nie było – materiał z pewnością warty uwagi i poświęcenia mu tych 9 minut.
Nie wiem, czy jest to kwestia typowo polskiego fanatyzmu (wynoszenie na piedestał każdego, kto zdradza choćby odrobinę talentu do czegokolwiek), czy faktycznie lepszej gry naszego rodaka, ale kompilacja Tomka jest, jakby nie spojrzał, dłuższa, a każda interwencja wygląda naprawdę dobrze – obyło się bez dodawania zagrań typu złapanie piłki z dośrodkowania.
Obaj wielokrotnie pokazali, że potrafią zachwycić niesamowitymi interwencjami. Jednak obaj mają też swoje mankamenty. Raczej słabo wyprowadzają piłkę do gry. Różnie im idzie z grą na przedpolu. Przyjęcie piłki w wykonaniu Fostera to kompletne nieporozumienie, w tym aspekcie Tomek nie zdążył jeszcze zaliczyć jakiejś porządnej wpadki. Niestety, żaden z nich nie potrafi dać linii defensywnej tej pewności, którą mają, kiedy za ich plecami znajduje się Edwin van der Sar. Może to kwestia doświadczenia i ciągłości gry, jednak w aspekcie psychologicznym obaj rezerwowi bramkarze United są zdecydowanie w tyle.
Tomek jednak wydaje się być pewniejszym punktem zespołu gdy trzeba wejść na jeden mecz. Nie „spala się”, kiedy przyjdzie mu wystąpić nagle w wielkim meczu, na przykład przeciw Arsenalowi (to był jego debiut w pierwszej jedenastce – obronił wtedy rzut karny wykonywany przez Gilberto Silvę, jest w kompilacji). Myślę, że jeśli da mu się zagrać kilka spotkań z rzędu może w bardzo krótkim czasie złapać bardzo wysoką i równą formę. Drugą ogromną zaletą naszego rodaka jest świetne zdrowie. Ben Foster to chłopak ze szkła, w każdym sezonie zalicza kilka tygodni albo miesięcy przerwy z powodu kontuzji (głównie kolan). Tomek nie miał poważnej kontuzji (w ogóle jakąś miał?) od bardzo, bardzo dawna, nie przypominam sobie na pewno takiej w trakcie jego przygody w Anglii. Warto też wspomnieć o większych sukcesach reprezentacyjnych (choć to już mocno naciągany argument). Niewiele osób o tym wie (przyznawać się, czy ktoś z Was o tym wiedział?), ale były gracz WBA jest Mistrzem Europy do lat 18 z 2001 roku. Puścił wtedy najmniej bramek w turnieju (5 w czterech spotkaniach) i po finałowym meczu przeciwko reprezentacji Czech świętował swój pierwszy (i zapewne ostatni) reprezentacyjny triumf. Foster podobnymi wyczynami pochwalić się nie może. Poza tym, to, co może stanowić silny atut Kuszczaka to dwie nagrody „Save of the year” w angielskiej Premiership – w sezonie 05/06 oraz 07/08. Foster nigdy takiego wyróżnienia nie zdobył.
To, co również wyróżnia golkipera znad Wisły (no, bardziej znad Odry, w okolicach której się wychował), to olbrzymia determinacja. Chociaż prasa dawno wyświęciła Bena Fostera, a nie dalej jak w poprzednim sezonie zrobił to sir Alex Ferguson, mianując go oficjalnym numerem 2 w bramce United, Kuszczak ani myśli o odejściu. Wciąż powtarza, że będzie walczył i robi to z niesamowitym uporem, pomimo konsekwentnego pomijania go w kadrze meczowej za każdym razem, gdy Foster akurat nie leży połamany w szpitalu. Daje też jasno do zrozumienia, że jest wystarczająco dobry, by być oficjalnym zastępcą van der Sara. Choć jego buńczuczność już raz przeszkodziła jego karierze – przez nią wyleciał w 2006 roku z kadry Leo Beenhakkera, do której nie powrócił po dziś dzień.
Jakby jednak nie było, Kuszczak i Foster nie mają zbyt wielu okazji do gry w pierwszym składzie United. Jednak Edwin van der Sar też ma niemłody organizm, który raz na jakiś czas wymaga drobnej naprawy. Nadzieja dla obu naszych rezerwowych bramkarzy pojawiła się kilka dni temu wraz z informacją, że Holender doznał urazu palca w finałowym meczu AUDI Cup przeciwko ekipie Bayernu Monachium. Oficjalna diagnoza – osiem tygodni przerwy od gry. Do powrotu Edwina zostało ich siedem, liczmy że wróci do gry na początku października. Do tego czasu United rozegrają 7 ligowych spotkań, 2 w Lidze Mistrzów i (bodajże) jeden w Carling Cup. W sumie okrągła dziesiątka. Nasi bramkarze mają o co walczyć, w ciągu 900 minut można zaprezentować się ze świetnej strony i przekonać do siebie managera albo skautów silnych europejskich drużyn.
Kiedy w spotkaniu o Tarczę Wspólnoty w pierwszej jedenastce wystąpił Ben Foster, wielu polskich fanów było nieco zawiedzionych, choć takiego obrotu spraw można się było spodziewać. Jednak po tym, co Anglik zaprezentował wiele osób zaczęło wierzyć, że nawet angielska prasa i Ferguson zauważą tragiczny występ Fostera i na mecz z Birmingham zdecydują się postawić na polskiego bramkarza. Kibice ci mieli połowiczną rację. Brytyjscy dziennikarze nie pozostawili na Benie suchej nitki, jednak menedżer Czerwonych Diabłów wziął swojego podopiecznego w obronę i wszystko wskazywało na to, że ani myśli odebrać Benowi miejsce w podstawowej jedenastce. Nadzieje legły w gruzach.
Jednak znowu jest szansa. Ben Foster po raz kolejny doznał kontuzji i przy odpowiednim obrocie spraw może być niedostępny podczas niedzielnej inauguracji sezonu. To dawałoby szansę Kuszczakowi – jedynemu zdrowemu bramkarzowi pierwszej drużyny. Tomek będzie miał 90 minut by przekonać do siebie trenera, gdyż kontuzja jego rywala nie powinna potrwać dłużej niż do końca tego tygodnia (dzisiaj o 15:00 odbędzie się konferencja prasowa, na której Ferguson wypowie się na temat stanu zdrowia Bena Fostera). Po tym czasie prawdopodobnie Szkot dokona ostatecznego wyboru, kto stanie na bramce w trakcie pozostałych spotkań. System rotacyjny raczej nie będzie miał miejsca, wciąż pamiętamy raczej marne skutki, jakie dało to, kiedy o miejsce w bramce rywalizowali Howard i Carrol.
Osobiście chciałbym zobaczyć w bramce Czerwonych Diabłów Tomka Kuszczaka. Już nie tylko ze względu na łączące mnie z tym chłopakiem narodowe więzy. Jak wiemy United > All, więc najważniejsze musi być dobro drużyny. Jednak uważam, że wychowanek Śląska Wrocław i Herthy Berlin jest, na chwilę obecną, lepszym rozwiązaniem niż Ben Foster – mimo wszystko pewniejszy, równiejszy, zdrowszy. Śmiem nawet zaryzykować tezę, że przy dobrym wietrze i odpowiednim poprowadzeniu jego dalszej kariery może na kilka lat (bo raczej nie na długo, aż takim optymistą nie jestem) załatać dziurę, która powstanie po odejściu Edwina van der Sara (a to nastąpi już bardzo niedługo). Jednak żeby te bardzo odważne słowa (za które wielu z Was zapewne za chwilę zmiesza mnie z błotem) stały się ciałem musi mieć miejsce wiele szczęśliwych zbiegów okoliczności, a sam Kuszczak musi wciąż wykazywać się olbrzymią cierpliwością, determinacją i wolą walki. Czego jemu, sobie i Wam wszystkim życzę.
Lubisz ten wpis?
Oceń ten wpis:

(6 głosów, średnia: 4,17 na 5)







na pewno nie chciał bym w bramce MU Fostera, ten człowiek nie nadaję się do takiego klubu. NIe wiem jakim cudem bronił w tym Watford
Już skończcie z tymi komentarzami jaki to Foster jest słaby. Modne się to ostatnio zrobiło, ale zaczyna wiać nudą ;/ Jakim cudem bronił w Watford? Może nie jest taki słaby? Wszyscy chcą Kuszczaka w bramce, jakby to był jakiś zbawca. Gorzej jak jemu też mecz nie wyjdzie, też zacznie kopać po trybunach i grać niepewnie. Wtedy zapewne wszędzie będę czytał, że z braku Edwina natychmiastowo na bramkę musi wskoczyć Amos lub Zieler. A może John O’Shea? To już zależy od indywidualnych preferencji.
Myślę, że po prostu dla wielu kibiców sytuacja wygląda co najmniej irytująco. Anglik w spotkaniach, w których występuje prezentuje się bardzo nierówno – świetne mecze (Derby, Tottenham) przeplata kompletnymi niewypałami (Everton, Chelsea). I mimo tak wyraźnych wahań dalej nie wpływa to na jego pozycję w klubie.
Foster zaliczył świetny sezon w Watford i nikt mu tego nie odbierze. Jednak zasadnicze pytanie jest jedno – kto z nich lepiej poradzi sobie z obroną bramki w klubie, jakim jest United. Tutaj mniej znaczenia mają intuicyjne parady na linii bramkowej i akty desperacji, które jakimś cudem kończą się sukcesem. W United (a także Chelsea, Arsenalu itd.) liczy się przede wszystkim aspekt psychologiczny (który, jak już wspomniałem, źle wypada u obu chłopaków) i przywódczy. Bramkarz musi tak sterować obroną i tak grać, by sami jego koledzy rozwiązywali większość problemów. A jednocześnie musi być czujny i skoncentrowany, bo w każdej chwili może mieć miejsce jedna groźna akcja przeciwnika w meczu.
Choć nigdzie tego nie napisałem, nie jestem aż tak zapatrzony w naszego rodaka, by oceniać go jako „świetnego bramkarza” czy „wybitnego golkipera”. Ma swoje mankamenty i również musi sporo popracować. Jednak dalej wydaje mi się, że byłby lepszą alternatywą.
Boję się tylko, żeby tak naprawdę nie chodziło o to, że SAF pragnie bardziej „brytyjskiego” składu. Bo wtedy, cóż, Tomek przegrywa w przedbiegach.
To już się staje żenujące. Ciągle jaki to Foster jest zły, a jaki to biedny Tomek pokrzywdzony. Kuszczak rozegrał dla United bardzo dużo meczów i nie pokazał w nich, że jest materiałem na numer 1 w bramce United. Teraz chciałbym, żeby podobną ilość szans dostał Foster i wtedy się przekonamy czy ANglika stać na przejęcie rękawic po VdS.
Nie, Kuszczak NIGDY nie zaliczył takiego sezonu jak Foster w Watford. Nigdy. Miał kapitalne mecze, ale ogólnie grał „tylko” poprawnie. Foster był zaś niekwestionowanym bohaterem (England number one krzyczeli kibice Watford gdy schodził w ostatnim meczu) spadkowicza.
Widzę, że dla niektórych zawsze znajdzie się jakiś kozioł ofiarny. Kiedyś był nim O’Shea, Fletcher, w tamtym sezonie Berbatov, a teraz spadło na Fostera, który nawet nie zagrał dla nas 10 spotkań w PL.
Pragniesz nowych dowodów że Foster jest gorszy i mniej pewny niż Kuszczak, chociaż gra ostatnio więcej od niego? Mi wystarczy ostatni mecz o Tarczę:|
foster to burak i kazdy to widzi…zagrał w United dwa dobre mecze …z derby i z tottenhamem..tyle…reszta to poprostu zal.pl…same szmaty, gole po których united musialo gonic wynik..
jestem pewna(!) że jesli Tomek stałby w bramce united z chelsea to bysmy to wygrali…nie puscilby szmat tak jak foster…ok.bramki mogly tez pasc w roznych okolicznosciach po super akcji the blues i tomek nie mialby szans…ale karne wykonywane przez chelsea byly do obronienia! nie wiem kto strzelil pare cm od fostera a ten tego nie obronil.i czekal bo mial nadzieje, że ballack strzeli w srodek bramki…foster nie powinien w ogole dostac szansy by zalozyc bluze z herbem united…nie zasluguje na to…dobra…bronil tak sobie w wotford…ale broni fatalnie w united i to sie powinno liczyc..SAF nie powinien patrzec, że on chce jechac na MŚ bo tak..Tomek też chce..a to, że leo na sile powoluje jakiegos tam zaluske czy przyrowskiego to..Tomek na to miejsce w bramce zapluguje…czeka na swoja szanse i kedy tylko wejdze do bramki nigdy nie zawiedzie i zawsze jest pewnym punktem druzyny..i po meczu z chelsea wiekszosci oczy sie otworzyly..niestety nie fergiemu…na forum oficjalnym united angielscy kibice piszą, że wolą tomka bo jest w swietnej formie a foster juz przegiął pale…tak tez bylo przed niedzielą gdzie duża ilosc osob podając swoj skład umieszczala w bramce Kuszczaka…duzo osob tez wstawialo fostera…teraz jak umiescili news ze foster jest kontuzjowany to wszyscy sie ucieszyli, że przynajmniej nie przegraja meczu z fosterem w bramce..moze foster wyzdrowieje saf wystawi go w meczu z burnley i znowu zawali mecz united i moze wkoncu saf przejzy na oczy…moze kosztem kolejnego przegranego meczu? mysle, że jesli united mieliby przegrac jeden mecz gdy w bramce stanie foster i znowu zawali to jestem gotowa…bo zawali i niech spieprza..wtedy bedziemy mieli dobrego bramkarza..Tomka..a nie tego buraka ‘ nadziei angielskiej bramki’ fostera
taka jest prawda
Przyznam, że trudną polemizować z argumentami, że Foster jest słaby, bo nie obronił żadnego karnego :D
Ja uważam, że obaj bramkarze prezentują bardzo zbliżony poziom. Chciałbym, żeby częściej grał Tomek, bo go lubię, ale na pewno nie uważam go za lepszego od Fostera.
Pozycja golkipera w Manchesterze United wiąże się ogromnym stresem i odpowiedzialnością. Nie przypadkowo po odejściu Schmeichela przez tyle lat kolejni bramkarze nie radzili sobie na Old Trafford. Tu w grę wchodzą nie tylko umiejętności, ale również mocna psychika. Tomek lepiej sobie radzi z presją od Bena, ale jeśli Ferguson liczy jeszcze na Anglika musi go jakoś podbudować psychicznie. Dla obu jest to pierwszy wielki klub w karierze. Van der Sar pewnie gdy zaczynał w Ajaxie również miał podobne problemy z udźwignięciem ciężaru. Teraz gra w United to dla niego bułka z masłem. Lata gry o najwyższe cele zrobiły swoje.
Jeśli sir Alex będzie co mecz wprowadzał innego bramkarza to żaden z nich nie będzie grał na luzie, bo ciążyć będzie na nim świadomość, że po jednym błędzie wyląduje na ławce. Ferguson chce tego uniknąć.
Polecam najlepsze forum o Manchesterze United i od razu link do tematu o meczu z B.City, gdzie „każdy jeździ po Fosterze”
http://www.redcafe.net/f11/manchester-united-vs-birmingham-city-f-c-262530/
Całkowicie popieram Wiktora. Dla mnie od zawsze Tomek był lepszym bramkarzem, nawet kiedy wszyscy piszczeli jaki to Foster dobry, gdy z Watfordu wracał.
Ktoś powie, ze z filmików niczego nie można sie dowiedzieć. Przeciwnie. Tak jak było napisane w tekście, 1:47 to nie 9:14 minut o czymś świadczy. Możemy tez zbaczyć, że 90% interwencji Fostera to strzały wprost w niego, gdzie trzeba było wystawić noge albo podnieść reke. A Tomek? Ten to skakał w bramce jak Tarzan po drzewie.
Nie wiem, czy trzeba nam udowadniać, że Kuszczak jest lepszy od Fostera, albo inaczej – Foster nie jest od Tomka lepszy. Foster jest faworyzowany – to fakt, Kuszczakowi należy się dużo więcej, Ale czy ich klasy dzieli spora różnica? Według mnie nie. Obaj mogą być dość solidnymi bramkarzami nr2, pierwszym golkiperem w takim klubie nie powinien być żaden z nich. Na chwilę obecną mimo wszystko pewniejszy jest Kuszczak, lecz nie on jest ulubieńcem Fergusona i prasy angielskiej.
I tak 80% z nas oglądnęło tylko wpadki Bena i popisy Kuszczaka :D ale to dobrze :P
Oczywiście, żenujące staje się to, że wszyscy jadą teraz Fostera. Dla mnie za to bronienie tego pajaca, dodatkowo po tym co pokazał z CFC, zahacza już o idiotyzm. Kogo obchodzi, że banda Anglików po meczu Watford śpiewała England number one. Przecież ten naród swoich grajków ma za Bogów. Po za tym proponuję skupić się na teraźniejszości. Świetny link michale85. Zapewne redcafe.net wszyscy polscy kibice uważają za wyrocznię, a w szczególności, jeśli chodzi o bramkarzy, to tamtejsze forum jest do bólu obiektywne.
Foster zagrał dla nas 10 meczów. Za debiut z Derby i finał CC ze Spurs każdy z nas go pochwali. Ale z drugiej strony toż to zatrważające 20% meczów! Może się mylę, ale na nr 1 w United, to chyba troszeczkę za mało.
Mając na uwadze powyższe, myślę, że Kuszczak w przypadku kontuzji Edwina i przy kosmicznej formie Anglika ma prawo dostać choćby jedną szansę, a czy sprawi, że tych szans będzie więcej, to już inna sprawa. Jeśli tego nie wykorzysta, niech SAF postara się ściągnąć Neuera, o któym ostatnio rozpisują się gazety, a Tomkowi i Benowi powie: więcej szans nie będzie, czas panowie poszukać nowego pracodawcy.
Anglicy mają swoich grajków za bogów ? Gwizdy na Cole’a, czy Lamparda na Wembley z pewnością o tym świadczą.
Nie rozumiem również motywu z wyrocznią. Przecież jeden z poprzedników pisał o tym, że rzekomo na jakimś tam forum jadą po Fosterze. Dałem więc link do chyba najpopularniejszego forum United. Widać jak na dłoni jak jest. Mało obiektywne? Nie wiem czemu. Czesto nawet wiele tamtejszych osób odnosi wrażenie(ja podobnie), że to co brytyjskie to uważane jest tam za gorsze.
Będę bronił każdego zawdnika United, który jest w taki sposób krytykowany jak Foster na polskich portalach.
ps 20% meczów to on miał świetnych. 10% fatalna, reszta – ok. Jak na gracza dostającego szansę raz na kilka miesięcy to nie jest tragiczny wynik.
Wiesz na takim onecie to normalne, że się krytykuje każdego po słabszym spotkaniu i na porządku dziennym jest masowe lżenie ze słabeusza.
Ale na stronach związanych z United nazywanie piłkarzy ukochanego klubu burakami to gruba przesada.
Powiedzcie mi wy wszyscy znawcy, dlaczego uważacie, że Tomasz Kuszczak nie nadaję się na nr. 1 w United?
Bo w 2 meczach na 3 nie daje pewności linii defensywnej. Katastrofalnie zachowuje się przy dośrodkowaniach, nie mówiąc już o grze nogami. Foster, wbrew temu co widać w ostatnich tygodniach, potrafi czynić to znacznie lepiej.
Ja tam z kolei zmęczony jestem już argumentami „Foster potrafi bronić lepiej”, „Ben gdyby grał więcej pokazałby, że jest lepszy od Tomka”, etc..
Skoro jest lepszy to niech to pokaże na boisku, bo jak na razie stał się wrogiem publicznym no 1, i co by dużo nie mówić, całkiem zasłużenie.
Fajnie, ja też potrafię dostać ze sprawdzianu z matmy 3 a ostatecznie walczyć o dopuszczający na koniec roku. Dobry argument, nie ma co. Umie, ale nie potrafi. Co za różnica, czy Kuszczak tego nie potrafi a Foster potrafi, ale nie umie pokazać?
O czym ty rozmawiasz?
Umie, ale nie potrafi tego pokazać w ostatnich tygodniach. Powodów może być wiele. Tak ciężko to zrozumieć? M
W mojej skromnej opinii – Edwin >>>> Kuszczak > Foster
ale nie o to mi chodzi w tym komentarzu, nie chce się rozpisywać nt tego który lepszy, który gorszy.
Jednak powinniśmy sobie dać spokój z kwestią Bena i Tomka, skoro zamiast dyskutować o ich wadach i zaletach dyskutujemy o tym, kto i jak postrzega tych dwóch bramkarzy…
Nigdy nie dojdziemy do porozumienia w tej materii, jesli nie zobaczymy obu w akcji. Mnie natomiast zastanawia inna rzecz, dlaczego jest jak jest i dlaczego mam przeczucie, ze w niedziele to Ben stanie w bramce Diabłów?!
Z tego co gdzies czytalem kontuzja Fostera jednak nie taka groźna, o rotacji w bramce nie może być mowy, wiec w takim wypadku bedzie bronil Anglik, dopoki nie popelni rażących błedów…
Dlaczego on? Nie wierze w argument o stronniczości SAF-a tak jak nie wierze, ze nalega uciskom gazet. Watpie tez, by Polak na treningach sie nie starał, lub szło mu źle… Pamietam jak podczas tych gorących transferowych dni, SAF powiedzial ze trzeba byc gotowym na gre w United i nie kazdy na to zasluguje… moze to trudny charakter Tomka, o ktorym przeciez wiemy, przeszkadza trenerowi w wystawianiu Kuszczaka na bramce?
Wierze, ze przez absencje Edvina jeden i drugi dostaną szanse, nie musza nawet grać po połowie, ale żeby chociaż w tych 2-3 meczach, w ktorych mialby wystapic PIG pokazał, że jest lepszy ;)
Wybaczcie, bo nie wiem, co znaczy to „PIG” ?
PIG=Pole In the Goal ;) Ksywka jaka dali Kuszczkowi kibice WBA po tym jak zdobyl ich uznanie.
Pole in Goal ;)
W żadnym kraju nie ma piłkarzy, którzy na każdym stadionie w kraju będą witani przez wszystkich owacjami na stojąco. W Londynie akurat jest dość dużo klubów, więc każdy piłkarz grający w którejś ze stołecznych drużyn ma wielu wrogów.
Paulina w wielu miejscach trochę przesadziła, to fakt. Jednak jeśli zdecydowana większość „wystawia” na następny mecz Fostera, to mam prawo zarzucić im brak obiektywizmu. Zresztą PIG wszystko wyjaśnia. Dla nich Foster zawsze będzie lepszy od Kuszczaka, bo to przecież tylko zwykły polaczek.
Mam nadzieję, że Tomka da się u Ciebie podciągnąć pod „każdego zawodnika United”.
80% meczów ok? Blackburn w CC, Celtic, Sunderland, Everton. Jeśli to są dobre mecze, to nie mamy o czym rozmawiać.
Gdyby kupił sobie lepszy klej i posklejał swoje szklane części ciała tak, żeby się bez przerwy nie tłukły, z pewnością pograłby więcej.
Najlepsze w fanach Fostera jest to, że wy non stop używacie argumentów, które podał A.D. On potrafi bronić lepiej (tylko kiedy nam to zaprezentuje) i broniłby lepiej, gdyby częściej grał (albo się ma zdrowie do piłki albo nie).
Nie mogę patrzeć na Fostera w bramce z bardzo samolubnego powodu… Kiedy on broni i przeciwnicy zbliżają się do pola karnego United to mam nadzieję że wpuści farfocla :P Denerwuje mnie moje własne podejście w tym względzie, bo coś we mnie chce krzywdy ukochanego klubu, ale nie jestem w stanie tego podejścia zmienić !. Mam nadzieję że Edwin wyzdrowieje szybko… A Kuszczak, chyba SAF narazie postawił na niego krzyżyk i Polak będzie miał szczęście jak pogra w jakimś mniej ważnym pucharze. No chyba ze Foster wpuści szmatę między nogami i zawali przez to mecz, ale to się raczej nie stanie.
Wiesz, gdyby grał częściej to by tego farfocla nie wpuścił :> Na każdy jego błąd powinno się mu dać kolejnych 5 spotkań do wykazania się IMO.
Ja tylko chciałbym wspomnieć, bo w bezstronnym artykule tego zabrakło, że karny którego Kuszczak obronił w swoim debiucie w MU był spowodowany jego faulem przy pojedynku jeden na jeden i próbie wybicia piłki spod nóg napastnika Arsenalu. Swoją drogą gra na przedpolu i pojedynki jeden na jeden są chyba najsłabszym elementem gry Polaka, do dzisiaj budzę się w nocy z krzykiem jak mi się przyśni mecz z Portsmouth w Pucharze Anglii.
Tylko nie uznawajcie teraz, że jestem fanem Fostera, bo moim zdaniem Kuszczak pomimo swoich wad jest lepszym bramkarzem od Anglika.
Mówisz o tym meczu w którym Baros potknął się o głowę Kuszczaka za co ten drugi zobaczył czerwo? :>
tak, właśnie o tym.
to była ironia -.-
Dziwne jakieś te angielskie poczucie humoru. Żeby w dowód uznania nadawać ksywę skracaną do PIG:) Przyznam, że nie miałem pojęcia, za co Tomek ją dostał.
Heh , wydaje mi sie ze bylo to raczej podyktowane (nadanie ksywy) faktem ze za cholere nie potrafia wypowiedziec jego nazwiska, a o ukladaniu piosenek w ogole mogliby zapomniec. ;))
Dla mnie PIG jest obraźliwe, w końcu to Polaczek… :)